Ceny miedzi spadły, ponieważ zapasy monitorowane przez London Metal Exchange wzrosły do najwyższego poziomu od ponad sześciu lat, podczas gdy popyt na ten metal fizyczny pozostaje pod presją ze względu na wysokie ceny.
Kontrakty terminowe na kluczowy metal przemysłowy spadły o 0,9% w południe w Londynie, osiągając cenę około 12 740 dolarów za tonę. Tymczasem zapasy giełdowe wzrosły o około 19 000 ton do 330 375 ton, najwyższego poziomu od września 2019 roku.
Gwałtowny wzrost zapasów na giełdach od początku roku odzwierciedla rosnące pesymistyczne nastroje na rynku miedzi fizycznej. Sprzedawcy mają trudności z upłynnieniem dostaw w obliczu słabnącego popytu w Chinach, a pośpiech w wysyłaniu metalu do Stanów Zjednoczonych przed potencjalnymi cłami osłabł. Ceny, które pod koniec stycznia osiągnęły rekordowy poziom ponad 14 500 dolarów i pozostają o około 30% wyższe niż w ubiegłym roku, również skłoniły wielu kupujących do wstrzymania się z zakupami.
Ceny aluminium natomiast odbiły po dwudniowym spadku, gdyż niepewność co do czasu trwania wojny w Iranie w dalszym ciągu podsyca obawy o dalsze potencjalne cięcia produkcji w największych zakładach w regionie.
Niemal całkowite zamknięcie Cieśniny Ormuz zakłóciło dostawy metali z hut oraz dostawy surowców do nich. Kilka firm już ograniczyło produkcję, a analitycy ostrzegają, że ryzyko dalszych zamknięć wzrośnie, jeśli konflikt się utrzyma.
Według szacunków chińskiej firmy badawczej Mysteel producenci w regionie mogliby ograniczyć roczną produkcję nawet o 500 tys. ton, jeśli zamknięcie cieśniny potrwa od jednego do dwóch tygodni.
Firma Mysteel stwierdziła, że obecne ceny aluminium nie odzwierciedlają w pełni wpływu cięć dostaw i rosnących kosztów na branżę, dodając, że poprzednie prognozy cenowe, które opierały się na założeniu szybkiego rozwiązania konfliktu, nie są już aktualne.
Odrębnym zdarzeniem była awaria techniczna, która w poniedziałek spowodowała wstrzymanie elektronicznego handlu wszystkimi kontraktami na London Metal Exchange na ponad dwie godziny, uniemożliwiając inwestorom składanie zamówień na rynkach od aluminium po cynk.
O godzinie 10:52 czasu lokalnego kontrakty terminowe na miedź na London Metal Exchange kosztowały 12 750,50 USD za tonę. Ceny innych metali wykazały zróżnicowaną dynamikę: aluminium wzrosło o 0,8%, a nikiel spadł o 0,4%.
We wtorek kurs bitcoina utrzymywał się na stosunkowo stabilnym poziomie w okolicach 74 000 USD, ograniczając zyski po chwilowym zbliżeniu się do poziomu 76 000 USD. Inwestorzy monitorowali bowiem zmienność cen ropy naftowej związaną z wojną na Bliskim Wschodzie i oczekiwali na decyzje banków centralnych.
Największa na świecie kryptowaluta odnotowała niewielki wzrost o 0,2% do 74 291,5 USD, po tym jak w ciągu ostatnich 24 godzin osiągnęła poziom 75 991,2 USD.
Wsparcie ze strony krótkich pokryć i napływu funduszy
Bitcoin zyskał wsparcie dzięki pokryciu krótkich pozycji, ponieważ inwestorzy zamknęli niedźwiedzie pozycje zbudowane podczas wyprzedaży na początku lutego. Jednak dynamika osłabła w trakcie sesji, pozostawiając notowania waluty w pobliżu zasadniczo stabilnych poziomów.
W kierunku wzrostu cen wsparł również odnowiony popyt instytucjonalny i ciągły napływ kapitału do funduszy ETF.
Axel Rudolph, analityk rynku w IG, powiedział, że pomimo ożywienia, ruch Bitcoina w marcu nie był całkowicie gładki, ponieważ każdy ruch w górę napotykał presję sprzedaży w pobliżu poprzednich poziomów oporu, ponieważ inwestorzy realizowali zyski po gwałtownych wzrostach.
Dodał, że ten schemat doprowadził do wzrostów, po których nastąpiły okresy konsolidacji, ponieważ rynek poszukiwał wyraźniejszego kierunku.
Wojna w Iranie i ceny ropy w centrum uwagi
Napięcia geopolityczne pozostają kluczowym punktem zainteresowania rynków, gdyż konflikt między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem trwa już trzeci tydzień, co sprawia, że apetyt na ryzyko na rynkach światowych jest niestabilny.
Pomimo nocnej obniżki ceny ropy naftowej wzrosły we wtorek i utrzymują się powyżej 100 dolarów za baryłkę w związku z utrzymującymi się obawami o zakłócenia w dostawach przez Cieśninę Ormuz.
Wyższe ceny energii spotęgowały obawy o utrzymującą się inflację, co wpłynęło na decyzje inwestorów dotyczące różnych klas aktywów, w tym kryptowalut.
Rudolph zauważył, że początkowo wzrost napięcia na świecie wywołał wyprzedaż aktywów wysokiego ryzyka, jednak wraz z rozwojem sytuacji waluty cyfrowe zaczęły być przedmiotem obrotu bardziej jak aktywa defensywne.
Skupienie się na decyzji Rezerwy Federalnej
Inwestorzy oczekują obecnie na decyzję Rezerwy Federalnej w sprawie polityki pieniężnej, którą należy ogłosić w środę. Powszechne oczekiwania wskazują na brak zmian stóp procentowych, natomiast uwaga skupiona będzie na sygnałach dotyczących ryzyka inflacyjnego.
W tym tygodniu odbędzie się również seria posiedzeń światowych banków centralnych, co zwiększy wrażliwość rynku na wszelkie zmiany w polityce pieniężnej.
Inne ruchy kryptowalutowe
Ethereum, druga co do wielkości kryptowaluta na świecie, wzrosła o 1,5% do 2314,73 USD.
Ripple, trzecia co do wielkości kryptowaluta, również zyskała 3% do 1,53 USD na skutek zmiennego obrotu na rynku altcoinów.
Ceny ropy naftowej wzrosły we wtorek o ponad 1%, odrabiając część strat z poprzedniej sesji po tym, jak irańskie ataki na Zjednoczone Emiraty Arabskie ponownie rozbudziły obawy dotyczące dostaw. Cieśnina Ormuz pozostaje natomiast w dużej mierze zamknięta.
Cena ropy Brent wzrosła o 1,73 dolara, czyli 1,7%, do 101,94 dolara za baryłkę o godz. 13:15 GMT, natomiast cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate wzrosła o 1,23 dolara, czyli 1,3%, do 94,73 dolara za baryłkę.
Ceny spadły w poprzedniej sesji – ropa Brent straciła 2,8%, a ropa amerykańska potaniała o 5,3% po tym, jak niektóre statki przepłynęły przez kluczową Cieśninę Ormuz.
Wojna między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem trwa już trzeci tydzień i nie widać oznak jej zakończenia, ponieważ irańskie ataki na Zjednoczone Emiraty Arabskie zostały wznowione. Operacje załadunku ropy w porcie Fudżajra zostały częściowo wstrzymane we wtorek po tym, jak trzeci atak w ciągu czterech dni spowodował pożar w terminalu eksportowym. Jednocześnie operacje na polu gazowym Shah pozostają zawieszone po wcześniejszym ataku.
Port Fudżajra, położony w Zatoce Omańskiej, tuż za Cieśniną Ormuz, jest ważnym punktem tranzytowym dla około 1% światowego zapotrzebowania na ropę naftową.
Jednocześnie zakłócenia w żegludze przez Cieśninę Ormuz — szlakiem, którym przepływa około 20% światowego handlu ropą naftową i skroplonym gazem ziemnym — nasiliły obawy o niedobory dostaw, wyższe koszty energii i rosnącą inflację.
Tony Sycamore, analityk rynku w IG, napisał w swojej nocie, że ryzyko pozostaje wysokie, gdyż wystrzelenie rakiety lub podłożenie miny w przelatującym tankowcu przez pojedynczą irańską milicję może całkowicie zaognić sytuację.
W tym samym kontekście kilku sojuszników USA odrzuciło w poniedziałek apel prezydenta Donalda Trumpa o wysłanie okrętów wojennych w celu eskortowania statków przez cieśninę, co spotkało się z krytyką ze strony Trumpa, który oskarżył zachodnich partnerów o brak uznania po dziesięcioleciach wsparcia.
Kevin Hassett, doradca ekonomiczny Białego Domu, powiedział we wtorek w rozmowie z CNBC, że tankowce zaczęły stopniowo przepływać przez Cieśninę Ormuz, zaznaczając, że administracja Trumpa spodziewa się, że konflikt potrwa tygodnie, a nie miesiące.
Choć złagodziło to obawy dotyczące natychmiastowego szoku podażowego z Bliskiego Wschodu, bank inwestycyjny Cavendish stwierdził, że inwestorzy nadal spodziewają się znacznych zakłóceń na rynku.
Ceny ropy naftowej z Bliskiego Wschodu wzrosły do rekordowych poziomów, stając się najwyższą ceną na świecie, a handlowcy twierdzą, że głównym powodem wzrostu jest niedobór dostępnych dostaw.
Źródła Reutersa poinformowały, że faktyczne zamknięcie Cieśniny Ormuz zmusiło Zjednoczone Emiraty Arabskie, trzeciego co do wielkości producenta w OPEC, do obniżenia swojej produkcji o ponad połowę.
Ceny ropy naftowej prawdopodobnie wzrosną jeszcze bardziej do końca marca, gdyż analityk OANDA Kelvin Wong stwierdził, że analiza techniczna wyznacza średnioterminowy poziom oporu dla ropy West Texas Intermediate na poziomie 124 dolarów za baryłkę.
Aby ograniczyć rosnące koszty energii, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej zasugerował, aby państwa członkowskie zwiększyły wydobycie ropy naftowej oprócz 400 milionów baryłek, które zgodnie z wcześniejszą umową miały zostać uwolnione ze strategicznych rezerw.
Dolar amerykański zanotował we wtorek lekki spadek, gdyż inwestorzy skupili uwagę na posiedzeniach banków centralnych w obliczu niepewności związanej z wojną na Bliskim Wschodzie i oczekiwaniami dotyczącymi cen ropy naftowej.
Kontrakty terminowe na ropę naftową utrzymują się powyżej poziomu 100 dolarów za baryłkę, wspierane przez obawy dotyczące podaży, gdyż Cieśnina Ormuz pozostaje w dużej mierze zamknięta, pomimo spadku w poprzedniej sesji po tym, jak niektóre statki przepłynęły przez ten ważny szlak wodny.
Mohit Kumar, ekonomista z Jefferies, powiedział, że gdyby Iran zezwolił na przepływanie statków płynących do Indii, Chin i Azji Południowej, mogłoby to znacznie złagodzić presję na podaż.
Indeks dolara amerykańskiego, który mierzy wartość amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka sześciu głównych walut, spadł o 0,10% do 99,75 punktów po osiągnięciu w piątek poziomu 100,54, najwyższego poziomu od maja 2025 r., ponieważ inwestorzy zwrócili się w stronę aktywów bezpiecznych, podczas gdy waluty takie jak euro i jen były bardziej narażone na wpływ rosnących cen ropy naftowej.
Bhanu Baweja, strateg w UBS, oszacował, że cena ropy może osiągnąć 120 dolarów, jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta do końca marca, oraz 150 dolarów, jeśli zamknięcie potrwa do końca kwietnia.
W związku z eskalacją napięć wysoki rangą urzędnik irański powiedział, że nowy Najwyższy Przywódca odrzucił propozycje deeskalacji przekazane przez mediatorów, domagając się, aby Stany Zjednoczone i Izrael zostały najpierw „ujarzmione”.
Rynek koncentruje się na reakcji banku centralnego
Inwestorzy zastanawiają się obecnie, czy gospodarki światowe wracają do warunków podobnych do tych z 2022 r., kiedy to banki centralne rozpoczęły agresywny cykl zacieśniania polityki pieniężnej.
Rezerwa Federalna USA ma ogłosić swoją decyzję w sprawie polityki pieniężnej w środę, a następnego dnia decyzję tę podejmą Europejski Bank Centralny, Bank Anglii i Bank Japonii.
Powszechnie oczekuje się, że te banki nie zmienią stóp procentowych, jednak inwestorzy będą skupiać się na wszelkich sygnałach dotyczących tego, w jaki sposób decydenci planują poradzić sobie ze skutkami wojny na Bliskim Wschodzie.
Antje Praefcke, analityczka walutowa w Commerzbanku, powiedziała, że jej zdaniem banki centralne będą uważnie monitorować oczekiwania inflacyjne, wyciągając wnioski z poprzedniego szoku cenowego, dodając, że mogą one zmieniać się szybciej w porównaniu z okresem po pandemii koronawirusa.
Ceny rynkowe sugerują obecnie, że Europejski Bank Centralny spodziewa się około dwóch podwyżek stóp procentowych w 2026 roku, co stanowi istotną zmianę w stosunku do wcześniejszych oczekiwań, które wskazywały na potencjalne obniżki stóp. Oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną również uległy obniżeniu, a rynki wyceniają obecnie jedynie obniżkę o około 25 punktów bazowych w tym roku.
Paul Mackel, szef globalnych badań rynku walutowego w HSBC, stwierdził, że obecna sytuacja różni się od tej z 2022 r., kiedy wybuchła wojna rosyjsko-ukraińska, zauważając, że dolar był wówczas wspierany przez dodatkowe czynniki, takie jak zacieśnianie polityki pieniężnej w USA i słaby wzrost gospodarczy na świecie, których obecnie nie ma.
Główne ruchy walutowe
Euro wzrosło o 0,1% do 1,1515 USD po poniedziałkowym spadku do 1,1409 USD, najniższego poziomu od sierpnia 2025 r. Mackel przewiduje, że para euro/dolar będzie się wahać w przedziale od 1,10 do 1,12, jeśli ograniczenia w dostawach energii w Zatoce Perskiej będą się utrzymywać.
W Niemczech nastroje inwestorów w marcu pogorszyły się bardziej niż oczekiwano, odnotowując największy spadek od lutego 2022 r.
Kurs japońskiego jena wzrósł do 159,03 wobec dolara, zbliżając się do kluczowego poziomu 160, pomimo ustnych ostrzeżeń ze strony japońskich władz. Wcześniej, od wybuchu wojny pod koniec lutego, jen spadł o ponad 2%.
Prezes Banku Japonii Kazuo Ueda stwierdził, że inflacja bazowa przyspiesza i zbliża się do celu banku wynoszącego 2%, podkreślając, że wzrostowi cen musi towarzyszyć silny wzrost płac.
Analitycy Barclays uważają, że utrzymujące się wysokie ceny ropy naftowej, przedłużające się zamknięcie Cieśniny Ormuz i akomodacyjna polityka pieniężna Banku Japonii mogą doprowadzić do przetestowania przez parę dolar/jen poziomu 160, a następnie strefy interwencji przewidywanej na 2024 r. na poziomie 161.
Japoński minister finansów Satsuki Katayama potwierdził, że rząd jest gotowy podjąć zdecydowane działania w celu rozwiązania problemu zmienności na rynkach walutowych i finansowych.
Tymczasem dolar australijski wzrósł o 0,2% do 0,7086 USD po tym, jak Rezerwa Banku Australii podniosła stopy procentowe w głosowaniu, w którym większość głosowała niemal jednomyślnie.