Ceny miedzi nieznacznie spadły w piątek na skutek obaw o dalsze zamknięcie Cieśniny Ormuz i brak postępów w rozmowach pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Natomiast cena referencyjna miedzi na London Metal Exchange w ciągu trzech miesięcy spadła o 0,5% do 13 290 dolarów za tonę metryczną w trakcie oficjalnych notowań.
Mimo przedłużenia zawieszenia broni między Izraelem a Libanem na okres trzech tygodni, prezydent USA Donald Trump stwierdził, że nie spieszy mu się z zawarciem porozumienia pokojowego z Iranem.
Ole Hansen, dyrektor ds. strategii surowcowej w Saxo Bank, stwierdził: „Chociaż ryzyko eskalacji działań militarnych obecnie zmalało, skala zakłóceń rośnie z dnia na dzień”.
Miedź na giełdzie londyńskiej osiągnęła 29 stycznia rekordowy poziom 14 527,50 dolarów za tonę, ale obecnie musi zmierzyć się z mieszanymi problemami: obawami o słabą aktywność gospodarczą, która może wpłynąć na popyt, oraz potencjalnymi zakłóceniami w dostawach z powodu niedoboru kwasu siarkowego.
Hansen wskazał, że główny poziom oporu znajduje się na poziomie 13 525 dolarów za tonę, czyli poziomie, którego cena nie zdołała przekroczyć kilkukrotnie od początku lutego, dodając, że obecny stan niepewności wyjaśnia wahania cen w wąskim przedziale w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
Ceny znalazły się pod dodatkową presją po tym, jak Międzynarodowa Grupa Badawcza Miedzi ogłosiła, że światowy rynek miedzi rafinowanej może osiągnąć nadwyżkę w roku 2026.
W Chinach najchętniej kupowany kontrakt na miedź na Szanghajskiej Giełdzie Kontraktów Terminowych spadł o 0,7% do 102 460 juanów (14 988,52 dolarów) za tonę, odnotowując tygodniową stratę w wysokości ok. 0,31%.
Z kolei ceny otrzymały pewne wsparcie ze strony utrzymującego się spadku zapasów na giełdzie w Szanghaju, które w ciągu ostatniego tygodnia zmniejszyły się o 16,3% i zmniejszyły się o ponad połowę od początku marca.
Ruchy innych metali
Cena niklu wzrosła na londyńskiej giełdzie o 0,1% do 18 750 dolarów za tonę, po osiągnięciu najwyższego poziomu od 29 stycznia, wynoszącego 18 850 dolarów, co było wspierane przez obawy dotyczące dostaw. Międzynarodowa Grupa Badawcza ds. Niklu (International Nickel Study Group) przewidziała, że rynek po raz pierwszy od 2021 roku przejdzie w deficyt roczny.
Wśród pozostałych metali ceny aluminium spadły o 0,6% do 3598 dolarów za tonę, cynku wzrosły o 0,6% do 3473,50 dolarów, ołowiu podrożały o 0,3% do 1961 dolarów, a cyny wzrosły o 0,4% do 50 400 dolarów za tonę.
W piątek kurs bitcoina utrzymywał się w okolicach 78 tys. dolarów, zmierzając ku osiągnięciu czwartego z rzędu tygodniowego wzrostu, wspieranego przez ciągły napływ inwestycji instytucjonalnych, podczas gdy napięcia geopolityczne i wzrost cen ropy naftowej ograniczały dynamikę wzrostową.
Największa kryptowaluta świata wzrosła o 0,9%, osiągając cenę 78 256 dolarów do godziny 09:42 czasu wschodniego (13:42 GMT). W środę na krótko przekroczyła poziom 79 000 dolarów i zmierza w kierunku tygodniowych zysków na poziomie około 6%.
Dane firmy SoSoValue pokazały, że fundusze ETF oparte na Bitcoinie notowane w Stanach Zjednoczonych w dalszym ciągu przyciągają duże przepływy, odnotowując w ciągu ostatniego tygodnia przepływy netto na poziomie około miliarda dolarów, co stanowi jedną z największych fal przepływów od stycznia.
Łączne przepływy netto wzrosły do ponad 58 miliardów dolarów, a wartość zarządzanych aktywów zbliżyła się do poziomu 100 miliardów dolarów, co odzwierciedla skalę rosnącego zaangażowania instytucjonalnego.
Cieśnina Ormuz grozi wywarciem presji na rynki
Nastroje na rynkach pozostały niestabilne w obliczu utrzymujących się napięć na Bliskim Wschodzie, pomimo przedłużenia zawieszenia broni między Izraelem a Libanem na okres trzech tygodni.
Obawy dotyczące Cieśniny Ormuz — jednej z najważniejszych arterii światowych dostaw ropy naftowej — nadal dominowały w uwadze inwestorów, a eskalacja zamieszek i działań wojennych zwiększała poziom niepewności.
Ceny ropy naftowej pozostały wysokie, a cena ropy Brent przekroczyła poziom 105 dolarów za baryłkę, co nasiliło obawy o inflację i negatywnie wpłynęło na aktywa wysokiego ryzyka, takie jak waluty cyfrowe.
Mimo to Bitcoin wykazał się pewną odpornością podczas ostatnich sesji, po tym jak na początku tygodnia jego wartość wzrosła dzięki ryzykownym aktywom, wspieranym przez optymizm dotyczący zawieszenia broni.
Dolar również zyskał na wartości, wspierany popytem na niego jako bezpieczną przystań, co jest oznaką ogólnej ostrożności na światowych rynkach finansowych, podczas gdy notowania akcji na świecie zachowywały się różnie.
W innym kontekście Morgan Stanley Investment Management uruchomił fundusz rynku pieniężnego dedykowany emitentom stablecoinów pod nazwą „Stablecoin Reserves Portfolio”, którego celem jest dostarczenie narzędzia inwestycyjnego kompatybilnego z przechowywaniem rezerw tych walut.
Ruchy innych walut cyfrowych
Waluta Ethereum — druga co do wielkości kryptowaluta — ustabilizowała się na poziomie 2321,06 dolarów, podczas gdy waluta XRP wzrosła o 1,5% do 1,44 dolara.
Ceny ropy naftowej wzrosły w piątek w związku z nasilającymi się obawami przed ponowną eskalacją działań wojennych na Bliskim Wschodzie. Powodem była publikacja przez Iran nagrania pokazującego, jak irańskie siły specjalne szturmują statek towarowy w Cieśninie Ormuz, w obliczu braku jakichkolwiek postępów w kwestii ponownego otwarcia tego ważnego przejścia.
Ruch żeglugowy przez Cieśninę, którą przed wojną transportowano jedną piątą światowej produkcji ropy naftowej, pozostaje praktycznie wstrzymany. Zajęcie dwóch statków towarowych przez Iran obnażyło trudności, z jakimi Waszyngton będzie się borykał, kontrolując ruch w tym regionie.
Kontrakty na ropę Brent wzrosły o 2,18 dolara, czyli 2,1%, osiągając 107,25 dolara za baryłkę o godz. 10:19 GMT, podczas gdy cena kontraktów na amerykańską ropę West Texas Intermediate wzrosła o 1,78 dolara, czyli 1,9%, do 97,63 dolara.
W ujęciu tygodniowym ropa Brent podrożała o ok. 18%, a ropa West Texas o ok. 16%, co stanowi drugi co do wielkości wzrost od wybuchu wojny.
Ceny obu gatunków ropy naftowej zamknęły się w czwartek na poziomie ponad 3%, po doniesieniach o przechwytywaniu celów nad Teheranem przez obronę przeciwlotniczą, a także po doniesieniach o wewnętrznym konflikcie między konserwatystami a umiarkowanymi ugrupowaniami w Iranie.
Tamas Varga z firmy brokerskiej PVM zajmującej się obrotem ropą naftową stwierdził: „Nie ma żadnych oznak deeskalacji”.
Z kolei prezydent USA Donald Trump stwierdził, że Iran mógł „nieznacznie” wzmocnić swoje zdolności militarne podczas dwutygodniowego rozejmu, ale dodał, że armia amerykańska jest w stanie je wyeliminować „w ciągu jednego dnia”. W środę ogłosił również przedłużenie zawieszenia broni na czas nieokreślony, aby dać więcej czasu na rozmowy pokojowe.
Firma „Haitong Futures” w swoim raporcie stwierdziła, że zawieszenie broni coraz bardziej przypomina wstępny etap dalszych walk, podkreślając, że w przypadku fiaska rozmów do końca kwietnia i wznowienia walk, ceny ropy naftowej mogą wzrosnąć w tym roku do nowych rekordowych poziomów.
Susannah Streeter, główna strateg inwestycyjna w „Wealth Club”, powiedziała: „Spodziewamy się, że będziemy świadkami nowych problemów finansowych, w związku z ciągłymi zakłóceniami w dostawach głównych towarów z regionu”, dodając, że będzie to skutkować utrzymaniem się wysokich kosztów wielu towarów.
W związku z poszukiwaniami przez inwestorów i rządy na całym świecie trwałego rozwiązania, Trump podkreślił, że nie wyznaczy żadnych „ram czasowych” zakończenia konfliktu, twierdząc, że dąży do „wielkiego porozumienia”.
Dodał: „Nie poganiajcie mnie” – odpowiedział na pytanie, jak długo jest gotowy czekać na zawarcie długoterminowego porozumienia.
Dolar amerykański w piątek zanotował pierwsze tygodniowe zyski od trzech tygodni, przy stosunkowo spokojnym handlu, w obliczu malejących nadziei na szybkie uspokojenie napięć na Bliskim Wschodzie w wyniku impasu w negocjacjach pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
W momencie, gdy Liban i Izrael przedłużyły porozumienie o zawieszeniu broni na okres trzech tygodni przed jego wygaśnięciem w niedzielę, Iran pokazał, że ma kontrolę nad Cieśniną Ormuz, publikując nagranie szturmu swoich wojsk na ogromny statek towarowy. Spowodowało to niepewność co do terminu ponownego otwarcia najważniejszego szlaku żeglugowego na świecie i przyczyniło się do wzrostu cen ropy naftowej.
Indeks dolara, mierzący wartość amerykańskiej waluty względem koszyka głównych walut, takich jak jen i euro, spadł o 0,1% do 98,75, ale nadal zmierzał do osiągnięcia tygodniowego zysku na poziomie około 0,5%. Euro natomiast wzrosło o 0,1% do 1,169 dolara.
Funt brytyjski również wzrósł o 0,1%, mimo że dobre dane dotyczące brytyjskiej sprzedaży detalicznej za marzec nie wywarły większego wpływu na rynki.
Tommy von Bromsen stwierdził, że „najważniejszą cechą minionego tygodnia jest brak jakichkolwiek realnych postępów w rozmowach pokojowych, co utrudnia sytuację rynkom ze względu na brak jasnych ram czasowych”.
Cena ropy Brent wzrosła o 1,5% do 106,60 dolarów za baryłkę.
Dolar skorzystał na popycie na niego jako na bezpieczną przystań w obliczu niepewności. Wzrósł on w marcu wraz z eskalacją obaw związanych z konfliktem, po czym w tym miesiącu częściowo osłabł wraz z rosnącym optymizmem co do możliwości znalezienia rozwiązania.
Sho Suzuki dodał, że „ceny ropy naftowej i dolara nadal pozostają w bliskiej relacji, a biorąc pod uwagę ponowny wzrost cen ropy naftowej, wydaje się, że dolar pozostanie stosunkowo silny”.
Natomiast jen japoński ustabilizował się po czterech dniach spadków i wzrósł o 0,1% do 159,7 wobec dolara.
Antycypacja decyzji banku centralnego
Inwestorzy zmierzają teraz w stronę tygodnia wypełnionego decyzjami banków centralnych, gdyż oczekuje się, że Bank Japonii, Europejski Bank Centralny, Bank Anglii i Rezerwa Federalna ogłoszą swoje decyzje dotyczące polityki pieniężnej.
Von Bromsen wyjaśnił, że „podstawowym przesłaniem banków centralnych na razie jest przyjęcie postawy wyczekującej”, wskazując, że nacisk zostanie położony na przyszłe wytyczne, w świetle oceny decydentów dotyczącej skutków wzrostu cen energii i wtórnych reperkusji inflacji.
Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez agencję Reuters, oczekuje się, że Europejski Bank Centralny utrzyma stopy procentowe od depozytów na niezmienionym poziomie 30 kwietnia, a następnie podniesie je w czerwcu, próbując w ten sposób ograniczyć skutki szoku energetycznego wywołanego wojną w gospodarce strefy euro.
W Japonii inflacja bazowa w marcu spadła poniżej zakładanego poziomu 2% drugi miesiąc z rzędu, jednak oczekuje się, że w kolejnych miesiącach powróci do wzrostu, ponieważ firmy przerzucą na nią wzrost kosztów paliwa wynikający z konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Jest prawdopodobne, że Bank Japonii utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie na posiedzeniu w przyszłym tygodniu, wskazując jednocześnie na gotowość do ich podniesienia w przyszłości w celu stawienia czoła presji inflacyjnej.
Japoński minister finansów Satsuki Katayama potwierdził gotowość władz do podjęcia „zdecydowanych działań” przeciwko spekulacyjnym ruchom na rynku walutowym.
Natomiast dolar australijski wzrósł o 0,1% do 0,7135 dolara amerykańskiego, a dolar nowozelandzki wzrósł o podobny procent do 0,5859 dolara.
Na rynku walut cyfrowych cena Bitcoina ustabilizowała się na poziomie około 77 895,85 dolarów.