Ceny miedzi na rynku londyńskim ustabilizowały się we wtorek po wcześniejszym spadku do najniższych poziomów od trzech tygodni, pod presją siły dolara amerykańskiego i obaw o spowolnienie światowej gospodarki.
O godz. 07:31 GMT cena trzymiesięcznych kontraktów na miedź na London Metal Exchange utrzymywała się na stabilnym poziomie 12 996 USD za tonę metryczną, po tym jak wcześniej w trakcie sesji osiągnęła najniższy poziom od 13 kwietnia.
Obrót był ograniczony, ponieważ giełda kontraktów terminowych w Szanghaju była zamknięta z powodu święta pracy. Handel ma zostać wznowiony w środę.
Na froncie geopolitycznym Stany Zjednoczone i Iran rozpoczęły w poniedziałek nowe ataki w Zatoce Perskiej w ramach rywalizacji o kontrolę nad Cieśniną Ormuz poprzez wzajemne blokady morskie, zwiększając niepewność na rynkach światowych.
Bitcoin (BTC) kontynuował wzrosty, przekraczając poziom 81 000 dolarów podczas wtorkowych notowań, wspierany przez silny napływ środków do funduszy ETF (Exchange Traded Funds) na rynku spot. Pomimo pozytywnego momentum cenowego, słaba aktywność w łańcuchu bloków wskazuje na kruchość tego rajdu i możliwość korekty w krótkim terminie.
Silny popyt instytucjonalny wspiera ceny
Popyt instytucjonalny rozpoczął tydzień na plusie, napędzając wyniki największej kryptowaluty świata. Dane SoSoValue pokazały, że notowane w USA fundusze ETF na Bitcoina na rynku spot odnotowały w poniedziałek napływ kapitału w wysokości 532,21 mln USD, co oznacza trzeci dzień z rzędu z dodatnim napływem. Jeśli ten trend się utrzyma, może to przyczynić się do dalszych wzrostów cen.
Dlaczego ten rajd wydaje się kruchy?
Dane Santiment wskazują, że ogólna aktywność w sieci Bitcoin spadła do najniższego poziomu od dwóch lat, pomimo że cena ponownie przekroczyła 80 000 USD – poziom nieobserwowany w ciągu ostatnich trzech miesięcy.
Historycznie rzecz biorąc, takie wzrosty, którym nie towarzyszy wzmożona aktywność w łańcuchu, są zazwyczaj niestabilne. Jeden z analityków firmy stwierdził: „Po prostu jest mniej bodźców do kupna, które wspierają ten ruch. Jeśli duzi gracze zdecydują się na realizację zysków, może nie być wystarczająco dużo nowego popytu ze strony użytkowników, aby wchłonąć sprzedaż i utrzymać wysokie ceny”.
Oprócz tej rozbieżności, wcześniejsze raporty wskazują, że obecna hossa jest napędzana przede wszystkim popytem na kontrakty terminowe na czas nieokreślony, podczas gdy rynki spot nadal znajdują się w fazie recesji.
Zaleca się inwestorom zachowanie ostrożności, gdyż obecna struktura rynku ma charakter raczej spekulacyjny niż oparty na solidnych podstawach. Jest to wzorzec podobny do tego, który miał miejsce na początku bessy w 2022 r.
Perspektywy cenowe: Kluczowy opór przed nami
Bitcoin handluje się w okolicach poziomu 80 900 USD, utrzymując krótkoterminowy trend wzrostowy, ponieważ utrzymuje się powyżej 50-dniowej i 100-dniowej wykładniczej średniej kroczącej, która waha się od 74 700 USD do 76 000 USD, a także handluje się powyżej poziomu zniesienia 50% między styczniowym maksimum a lutowym minimum, wynoszącego około 78 962 USD.
Wskaźniki dynamiki wskazują na kontynuację trendu, a MACD wykazuje poprawę, podczas gdy wskaźnik siły względnej (RSI) zbliża się do poziomu 68, co wskazuje, że rynek zbliża się do strefy wykupienia. Tymczasem 200-dniowa średnia krocząca na poziomie około 81 917 USD stanowi pierwszy istotny poziom oporu.
Z drugiej strony, bezpośredni opór znajduje się na poziomie 81 917 USD, następnie 83 437 USD (zniesienie Fibonacciego 61,8%) i silniejsza bariera na poziomie 84 410 USD.
Z drugiej strony, poziom 80 000 USD reprezentuje początkowe wsparcie psychologiczne, po którym następuje poziom 78 962 USD, podczas gdy głębsze spadki mogą sięgać poziomu 75 995 USD, a następnie szerszej strefy popytu w okolicach 74 500 USD.
We wtorek ceny ropy naftowej na świecie spadły, dzień po tym, jak Stany Zjednoczone rozpoczęły operację mającą na celu ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego, jednak wymiana ognia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem ograniczyła tempo spadku.
Maersk poinformował, że statek „Alliance Fairfax”, samochodowiec pływający pod banderą USA, wypłynął z Zatoki Meksykańskiej przez cieśninę w towarzystwie armii USA.
Tim Waterer napisał w notatce: „To pokazuje, że w obecnych warunkach możliwa jest ograniczona, bezpieczna przeprawa, i pomaga rozwiać niektóre z najgorszych obaw dotyczących zakłóceń w dostawach”.
Dodał: „Jednakże jest to wydarzenie wyjątkowe, a nie całkowite ponowne otwarcie przejścia”.
Kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o 1,38 USD, czyli 1,2%, do 113,06 USD za baryłkę, po zamknięciu w poniedziałek na plusie 5,8%. Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate potaniała o 2,21 USD, czyli 2,1%, do 104,26 USD za baryłkę, po wzroście o 4,4% w poprzedniej sesji.
Eskalacja działań wojennych wywiera presję na rynek
W poniedziałek Iran rozpoczął ataki w Zatoce Perskiej, aby przeciwdziałać próbom USA przejęcia kontroli nad cieśniną, która łączy Zatokę z rynkami światowymi i przez którą zazwyczaj transportuje się około 20% dziennych światowych dostaw ropy naftowej i gazu.
W poniedziałek kilka statków handlowych w Zatoce Perskiej zgłosiło eksplozje lub pożary, a irański port naftowy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w którym znajduje się duża baza wojskowa USA, został trafiony rakietami, co spowodowało wybuch pożarów.
Siły amerykańskie ze swej strony ogłosiły, że zniszczyły sześć małych irańskich łodzi, a także pociski manewrujące i drony.
Priyanka Sachdeva powiedziała: „Ceny nadal oscylują w bardzo zmiennym przedziale, co wynika przede wszystkim z utrzymujących się napięć w Cieśninie Ormuz”.
Dodała: „Pomimo nieznacznego spadku cen podczas ostatnich sesji, nie odzwierciedla to rzeczywistej poprawy fundamentów, a raczej tymczasową ulgę po rozpoczęciu amerykańskiej operacji „Project Freedom””.
Dolar amerykański ustabilizował się podczas wtorkowych notowań, ponieważ rynki oczekiwały na rozwój sytuacji w wojnie z Iranem, natomiast jen japoński utrzymał stabilność podczas spokojnych notowań po gwałtownych wzrostach w ubiegłym tygodniu na skutek podejrzeń o interwencję Tokio w celu jego wsparcia.
Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie ponownie stanęło pod znakiem zapytania po tym, jak Stany Zjednoczone i Iran rozpoczęły nowe ataki w ramach konfliktu o kontrolę nad Cieśniną Ormuz, pośród sprzecznych doniesień na temat ruchu statków przez cieśninę w ostatnich dniach.
Indeks dolara, mierzący kondycję amerykańskiej waluty względem koszyka sześciu głównych walut, utrzymał się na poziomie 98,44 punktów, po wzroście o 0,3% w poniedziałek. Euro osiągnęło poziom 1,1691 USD, a funt brytyjski 1,3538 USD.
Jane Foley powiedziała: „Myślę, że rynek doskonale zdaje sobie sprawę, że przepływ informacji może zmieniać się bardzo szybko i że sytuacja może pójść w jednym lub drugim kierunku, dlatego obserwujemy postawę oczekiwania i ostrożności”.
Tymczasem dolar australijski osłabił się po tym, jak bank centralny, zgodnie z oczekiwaniami, po raz trzeci z rzędu podniósł stopy procentowe w celu ograniczenia inflacji. W ostatnim dniu notowań dolar australijski osiągnął poziom 0,7154 USD, co oznacza spadek o 0,18% w ciągu dnia.
Bank centralny gwałtownie podniósł prognozy inflacji, jednocześnie obniżając prognozy wzrostu gospodarczego i zatrudnienia z powodu globalnego szoku cenowego na rynku energii.
Matt Simpson powiedział, że Rezerwa Banku Australii przyjęła jastrzębie stanowisko, ale nadal nie wyklucza możliwości dokonania jednej lub dwóch kolejnych podwyżek stóp procentowych do grudnia.
Traderzy uważnie obserwują jena
Jen osiągnął poziom 157,19 wobec dolara, zbliżając się do najwyższego poziomu od dwóch miesięcy, po fali gwałtownych wzrostów trwającej od czwartku, kiedy to źródła poinformowały, że japońskie władze interweniowały na rynku walutowym, aby powstrzymać gwałtowny spadek wartości waluty.
Dane z ubiegłego tygodnia pokazały, że Tokio wydało około 35 miliardów dolarów na wsparcie jena, jednak analitycy uważają, że posunięcie to raczej nie zapewni długoterminowego wsparcia dla waluty.
Jen od lat zmaga się z problemami, na które wpływają wyjątkowo niskie stopy procentowe w Japonii i rosnąca przepaść w stosunku do bardziej rentownych gospodarek rozwiniętych. Dodatkowo dochodzą do tego rosnące obawy fiskalne. Jednocześnie szok energetyczny spowodowany wojną zwiększa presję na jena.
Deepali Bhargava powiedział, że podejrzewana interwencja jedynie tymczasowo zresetowała przedział kursowy dolara względem jena i nie zmieniła presji strukturalnej napędzającej sprzedaż jena.
Tymczasowy wzrost wartości jena w poniedziałek wywołał spekulacje na temat kolejnej interwencji Japonii, zwłaszcza po oficjalnych ostrzeżeniach wydanych w ubiegłym tygodniu w związku ze świętem „Złotego Tygodnia”.
Charu Chanana powiedział, że rynki zdają sobie sprawę z politycznej wrażliwości poziomu 160 względem dolara, co oznacza, że ograniczone ruchy przy ograniczonych obrotach mogą doprowadzić do dużych operacji pokrycia krótkich pozycji.
Dodała: „W krótkim terminie para dolar/jen może pozostać niestabilna w szerszym przedziale od 155 do 160, przy czym istnieje możliwość interwencji władz, mających na celu zapobieżenie wyraźnemu przełamaniu poziomu 160, zamiast podejmowania działań mających na celu trwałą zmianę kierunku jena”.
Los jena powiązany jest również z cenami ropy naftowej i szybkością zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie.
Vasu Menon powiedział: „Wiele zależy od cen ropy naftowej. Jeśli wzrosną lub pozostaną na wysokim poziomie, jen może znów znaleźć się pod presją”.