Ceny miedzi wzrosły w środę po raz ósmy z rzędu, osiągając najwyższe poziomy od 29 stycznia. Wsparły je pozytywne sygnały techniczne i wyższe ceny w Stanach Zjednoczonych. Ceny aluminium natomiast osiągnęły najwyższy poziom od prawie czterech tygodni.
Trzymiesięczna cena miedzi, będąca punktem odniesienia na London Metal Exchange, wzrosła o 0,9% do 14 152,50 USD za tonę metryczną o godz. 10:19 GMT, po osiągnięciu rekordowego zamknięcia we wtorek.
Indeks London Metal Exchange, który śledzi sześć kontraktów na metale nieszlachetne, również zamknął się we wtorek na rekordowym poziomie, gdyż cena miedzi nadal zbliżała się do dziennego maksimum wszech czasów wynoszącego 14 527,50 USD za tonę osiągniętego 29 stycznia, a jednocześnie notowano dobre wyniki na rynku innych metali nieszlachetnych.
Na miedź wpłynęły oczekiwania na większy popyt w przyszłości, a także solidne dane o aktywności w fabrykach, które złagodziły obawy o bezpośredni wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na globalny wzrost gospodarczy. Rynek reaguje również na obawy dotyczące dostępności kwasu siarkowego dla niektórych producentów miedzi po zamknięciu Cieśniny Ormuz.
Premia za miedź w Yangshan, kluczowy wskaźnik popytu Chin na import tego metalu, wzrosła o 3% do 72 dolarów za tonę, osiągając najwyższy poziom od połowy kwietnia. Świadczy to o stabilnym popycie u największego na świecie konsumenta metali, pomimo wysokich cen.
W Stanach Zjednoczonych najaktywniejszy kontrakt na miedź z dostawą w lipcu na giełdzie COMEX wzrósł o 1,7% do 6,644 USD za funt, po osiągnięciu nowego rekordowego poziomu.
Miedź amerykańska jest obecnie notowana z premią wynoszącą niemal 500 USD za tonę w stosunku do cen na London Metal Exchange. Oczekuje się, że do końca czerwca Waszyngton podejmie decyzję o nałożeniu ceł na import rafinowanej miedzi.
Neil Welsh, szef działu metali w Britannia Global Markets, napisał w nocie: „Oczekiwania dotyczące środków politycznych przyciągają do Stanów Zjednoczonych więcej metali i ograniczają podaż w innych częściach świata, co dodaje kolejny poziom wsparcia dla rynku globalnego”.
Na rynku aluminium ceny na London Metal Exchange wzrosły o 2,3% do 3641,50 USD za tonę, po tym jak metal osiągnął najwyższy poziom od 17 kwietnia, na skutek zakłóceń w dostawach, które dotknęły producentów z Bliskiego Wschodu z powodu wojny z Iranem.
Ceny otrzymały również dodatkowe wsparcie po tym, jak codzienne dane z London Metal Exchange wykazały, że zarejestrowane i gotowe do dostarczenia zapasy aluminium spadły do 301 725 ton po anulowaniu nowych warrantów składowych na około 30 000 ton w Malezji.
Wśród metali nieszlachetnych, cynk wzrósł o 0,2% do 3538 dolarów za tonę, ołów o 0,6% do 2008,50 dolarów, cyna o 1,6% do 55 560 dolarów, a nikiel o 1,3% do 19 190 dolarów za tonę. Zarówno cynk, jak i ołów osiągnęły najwyższe poziomy od końca stycznia.
Cena bitcoina otworzyła się w środę na poziomie 80 473,98 USD, co stanowi spadek o 1,5% w stosunku do wtorkowego otwarcia, a następnie wzrosła do 80 611,27 USD o godzinie 7:08 czasu wschodniego.
Ethereum otworzyło się na poziomie 2274,41 USD, co stanowi spadek o 2,8% w porównaniu z otwarciem poprzedniego dnia, a następnie wzrosło do 2299,60 USD podczas porannego handlu.
Spadek wartości kryptowalut nastąpił po publikacji danych amerykańskiego indeksu cen konsumpcyjnych (CPI), które uwypukliły wpływ wojny z Iranem na rosnące koszty energii. Inwestorzy kryptowalut uważnie obserwują również szczyt prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Chin Xi Jinpingiem w tym tygodniu, aby sprawdzić, czy może on doprowadzić do poprawy umów handlowych lub zachęcić Chiny do wsparcia działań deeskalacyjnych na Bliskim Wschodzie.
Jeśli chodzi o zachowanie Bitcoina, cena otwarcia spadła o 0,6% w porównaniu z poprzednim tygodniem, ale w ujęciu miesięcznym nadal rośnie o 13,7%, podczas gdy w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku spada o 21,7%.
Bitcoin osiągnął swój najwyższy kurs w historii na poziomie 126 198,07 USD 6 października 2025 r., natomiast najniższy kurs w historii wyniósł 0,04865 USD 14 lipca 2010 r.
Tymczasem cena otwarcia Ethereum spadła o 3,7% w porównaniu z poprzednim tygodniem, choć w ujęciu miesięcznym nadal rośnie o 3,7%, a w ujęciu rocznym spada o 8,9%.
Ethereum osiągnęło rekordową cenę 4953,73 USD 24 sierpnia 2025 r., natomiast jego rekordowe minimum wyniosło 0,4209 USD 21 października 2015 r.
Jeśli chodzi o opodatkowanie, inwestorzy w kryptowaluty płacą podatek, gdy sprzedają aktywa cyfrowe po cenie wyższej niż ich cena zakupu. Zamiana jednej kryptowaluty na inną – na przykład wymiana Bitcoina na Ethereum – również jest uznawana za zdarzenie podlegające opodatkowaniu zgodnie z przepisami amerykańskiego Urzędu Skarbowego (IRS).
Podatki od kryptowalut nie są płacone w momencie zawarcia transakcji. Są one natomiast uwzględniane w zeznaniu podatkowym za rok, w którym transakcja miała miejsce. W związku z tym wszelkie zyski ze sprzedaży kryptowalut w 2025 roku będą uwzględniane w zeznaniu podatkowym składanym na początku 2026 roku.
Wysokość należnego podatku zależy od dwóch głównych czynników: okresu, przez jaki aktywa cyfrowe były posiadane przed sprzedażą, całkowitego dochodu podlegającego opodatkowaniu inwestora i jego statusu podatkowego.
Krótkie okresy posiadania — krótsze niż rok — zwykle skutkują wyższymi stawkami podatkowymi, podczas gdy podatki maleją wraz z długością posiadania aktywów, co sprawia, że moment sprzedaży jest ważnym czynnikiem, który może mieć wpływ na całkowity ciężar podatkowy wynoszący ponad 17%.
Ceny ropy naftowej w środę odnotowały ograniczone wahania, gdyż inwestorzy monitorowali kruchość zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie i oczekiwali na zbliżający się szczyt w Pekinie pomiędzy prezydentem USA Donaldem Trumpem a prezydentem Chin Xi Jinpingiem.
Cena kontraktów terminowych na ropę Brent wzrosła o 23 centy, czyli 0,2%, do 108 dolarów za baryłkę o godz. 10:43 GMT, natomiast cena kontraktów terminowych na amerykańską ropę West Texas Intermediate spadła o 10 centów, czyli 0,1%, do 102,08 dolarów za baryłkę.
Oba kontrakty referencyjne utrzymują się na poziomie około 100 USD za baryłkę lub powyżej tego poziomu od czasu wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem pod koniec lutego, po której Teheran skutecznie zamknął strategiczną Cieśninę Ormuz.
„Rynek pozostaje niezwykle wrażliwy na wszelkie wydarzenia z regionu, co oznacza, że prawdopodobnie utrzyma się duża zmienność” – powiedziała Priyanka Sachdeva, starsza analityczka rynkowa w Phillip Nova. „Jakakolwiek dalsza eskalacja lub bezpośrednie zagrożenie dla przepływów dostaw może szybko przywrócić silną dynamikę wzrostową zarówno dla ropy Brent, jak i WTI”.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna stwierdziła, że wspierając ceny, światowe zapasy ropy naftowej nie będą w stanie zaspokoić całkowitego popytu w tym roku, gdyż wojna w dalszym ciągu powoduje poważne zakłócenia w produkcji na Bliskim Wschodzie.
Analityk UBS Giovanni Staunovo powiedział: „Najnowszy raport IEA uwypuklił skalę zakłóceń spowodowanych gwałtownym spadkiem zapasów ropy naftowej w ciągu ostatnich dwóch miesięcy”.
Agencja podała również, że rosyjska produkcja ropy naftowej spadła w kwietniu o 460 tys. baryłek dziennie w porównaniu z rokiem poprzednim, osiągając poziom około 8,8 mln baryłek dziennie, ponieważ Ukraina nasiliła ataki dronów na rosyjskie obiekty energetyczne.
Trump: Nie potrzebuję pomocy Chin, żeby zakończyć wojnę
Ceny ropy naftowej wzrosły we wtorek o ponad 3% po tym, jak zniknęły nadzieje na trwałe zawieszenie broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, co zmniejszyło szanse na ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około jednej piątej światowego handlu ropą naftową i skroplonym gazem ziemnym.
Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że nie sądzi, aby potrzebował pomocy Chin, aby zakończyć wojnę, pomimo malejących perspektyw na trwałe porozumienie pokojowe i zacieśniającej się kontroli Teheranu nad cieśniną.
Chiny pozostają największym nabywcą irańskiej ropy pomimo sankcji USA. Trump ma się spotkać z prezydentem Chin Xi Jinpingiem w czwartek i piątek.
Eurasia Group poinformowała w nocie do klientów: „Czas trwania zakłóceń i skala strat w dostawach – które już przekroczyły miliard baryłek – oznaczają, że ceny ropy naftowej prawdopodobnie utrzymają się na poziomie powyżej 80 dolarów za baryłkę do końca roku”.
Wojna zaczęła również negatywnie wpływać na gospodarkę USA: ceny paliw rosną, a ekonomiści spodziewają się dodatkowych efektów inflacyjnych w nadchodzących miesiącach.
Dane pokazały, że ceny konsumpcyjne w USA wzrosły gwałtownie w kwietniu drugi miesiąc z rzędu, notując największy roczny wzrost inflacji od prawie trzech lat, co wzmocniło oczekiwania, że Rezerwa Federalna utrzyma wysokie stopy procentowe przez dłuższy czas.
Wyższe stopy procentowe zwiększają koszty pożyczek, co może ostatecznie negatywnie wpłynąć na popyt na ropę naftową.
Odrębne dane Amerykańskiego Instytutu Naftowego, według źródeł rynkowych, pokazały, że zapasy ropy naftowej w USA spadły w zeszłym tygodniu czwarty tydzień z rzędu, a zapasy destylatów również zanotowały spadek, ponieważ inwestorzy oczekiwali na oficjalne dane dotyczące zapasów w USA, które mają zostać opublikowane w środę wieczorem.
W środę dolar handlował się blisko tygodniowego maksimum, gdyż odnowiona niepewność na Bliskim Wschodzie i wyższe od oczekiwanych dane o inflacji w USA w dalszym ciągu wspierały popyt na bezpieczną walutę. Jednocześnie inwestorzy uważnie śledzili ruchy japońskiego jena.
Euro osłabiło się o 0,26% do 1,17095 USD, podczas gdy funt brytyjski osłabił się o 0,1% do 1,3524 USD.
Tymczasem wrażliwy na ryzyko dolar australijski utrzymał się na poziomie 0,72410 USD, podczas gdy dolar nowozelandzki osłabił się o 0,3% do 0,59345 USD.
Indeks dolara amerykańskiego, mierzący wartość amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka sześciu głównych walut, wzrósł o 0,2% do 98,501 punktów, osiągając najwyższy poziom od 5 maja.
Na rynkach energii ceny ropy spadły o 1%, ale nadal utrzymywały się powyżej poziomu 100 dolarów za baryłkę, a cena ropy Brent oscylowała w granicach 106,6 dolara za baryłkę.
Nadzieje na porozumienie pokojowe na Bliskim Wschodzie osłabły po tym, jak prezydent USA Donald Trump oświadczył, że zawieszenie broni z Iranem jest „podtrzymywane przy życiu” po odrzuceniu przez Teheran amerykańskiej propozycji zakończenia wojny.
Trump powiedział we wtorek również, że nie sądzi, aby potrzebował pomocy Pekinu w zakończeniu wojny z Iranem, przed spodziewanym na koniec tygodnia spotkaniem z prezydentem Chin Xi Jinpingiem.
„To, co dzieje się w Cieśninie Ormuz, jest kluczowym czynnikiem wpływającym na sytuację w tle” – powiedział Tommy von Brömsen, strateg ds. walutowych w Handelsbanken w Sztokholmie, dodając, że przedłużający się kryzys postawi banki centralne w trudniejszej sytuacji.
Inflacja w USA nadal rośnie
Dane pokazały, że wskaźnik cen konsumpcyjnych w USA wzrósł o 3,8% w ciągu 12 miesięcy do kwietnia, co oznacza największy roczny wzrost od maja 2023 r., ponieważ szok cenowy nafty spowodowany wojną nadal windował ceny.
Rentowność dwuletnich obligacji skarbowych USA, która zazwyczaj odzwierciedla oczekiwania dotyczące stóp procentowych, pozostała w pobliżu siedmiotygodniowego maksimum na poziomie 3,9812%, podczas gdy rentowność 10-letnich obligacji skarbowych, będących punktem odniesienia, utrzymywała się na poziomie około 4,461%.
Rynki w dużej mierze wykluczyły już możliwość obniżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w tym roku, podczas gdy oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych o co najmniej 25 punktów bazowych w grudniu wzrosły do 35%, zgodnie z wynikami narzędzia FedWatch Tool firmy CME Group.
Analitycy walutowi z Commerzbanku stwierdzili, że skala wzrostu inflacji jest zaskakująca i znacząca, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że w piątek kończy się kadencja prezesa Rezerwy Federalnej Jerome'a Powella.
Senat USA zatwierdził we wtorek Kevina Warsha na stanowisko członka Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej na 14-letnią kadencję. Decyzja ta jest powszechnie postrzegana jako ważny krok w kierunku potencjalnego następcy Powella.
Analitycy Commerzbanku dodali: „Kluczowym pytaniem w nadchodzących miesiącach będzie to, czy Warsh zdoła zdobyć wystarczające poparcie w Federal Open Market Committee, aby przeforsować szybką obniżkę stóp procentowych”.
Jen japoński pod lupą
Jen japoński osłabił się o 0,1% do 157,77 za dolara po tym, jak nagły wzrost wartości waluty we wtorek wywołał spekulacje, że japońskie władze mogły przeprowadzić tzw. „kontrolę stóp procentowych”, posunięcie często poprzedzające bezpośrednią interwencję na rynkach walutowych.
Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent powiedział we wtorek, że zarówno Stany Zjednoczone, jak i Japonia uważają nadmierną zmienność kursów walut za niepożądaną. Inwestorzy zinterpretowali te komentarze jako ukryte poparcie dla niedawnych wysiłków Tokio mających na celu wsparcie jena.
Jednak Edana Abio, zarządzająca portfelem w First Eagle Investments, stwierdziła: „Obawiam się, że sama interwencja nie wystarczy, aby wzmocnić jena na tym etapie”.
W oddzielnym komunikacie Bank Japonii poinformował w środę, że Bessent nie spotkał się z prezesem Banku Japonii Kazuo Uedą podczas jego wizyty w Tokio.
Tymczasem kurs juana chińskiego za dolara oscylował w okolicach 6,79, co stanowiło najwyższy poziom od lutego 2023 r., tuż przed wizytą Trumpa w Pekinie.