Ceny miedzi wzrosły we wtorek, osiągając nowy rekordowy poziom, ponieważ trwające zakłócenia w dostawach i niepewność handlowa w Stanach Zjednoczonych w dalszym ciągu napędzały silną zwyżkę cen metali nieszlachetnych na początku roku.
Trzymiesięczne kontrakty terminowe na miedź na London Metal Exchange wzrosły o 1,8% do 13 225 dolarów za tonę metryczną podczas oficjalnej sesji otwartej, po tym jak wcześniej tego samego dnia wzrosły o 3,1%, osiągając rekordowy poziom 13 387,50 dolarów za tonę. Czerwony metal zyskał do tej pory około 6,6% w 2026 roku, po raz pierwszy przekraczając poziom 13 000 dolarów w poniedziałek, po silnym wzroście o 42% w ubiegłym roku.
Ceny niklu również wzrosły, osiągając poziom bliski najwyższemu poziomowi od około 15 miesięcy i przekraczając 18 000 dolarów za tonę. Było to zasługą ograniczeń produkcyjnych nałożonych przez Indonezję.
Albert Mackenzie, analityk rynku miedzi w Benchmark Minerals, powiedział, że wzrostowy impet na rynku miedzi zaczął się kształtować pod koniec 2025 roku, kiedy ceny odnotowały największy roczny wzrost w dolarach od co najmniej dekady. Dodał, że znaczna część tego ruchu nastąpiła w grudniu, kiedy ceny miedzi wzrosły o około 14%, szybko przekraczając poziom 12 000 dolarów, a następnie 13 000 dolarów w ciągu zaledwie kilku tygodni.
Mackenzie zauważył, że obawy dotyczące podaży były kluczowym czynnikiem wpływającym na ceny, obok oczekiwań, że sztuczna inteligencja i transformacja energetyczna zwiększą długoterminowy popyt.
Strajk w kopalni miedzi i złota Mantoverde należącej do firmy Capstone Copper w północnym Chile wywołał nowe obawy o potencjalne zakłócenia w dostawach, natomiast chińska firma Tongling Nonferrous ogłosiła opóźnienia w drugim etapie budowy kopalni Mirador w Ekwadorze, która ucierpiała w wyniku konfliktu.
Uczestnicy rynku zwrócili również uwagę na retorykę USA dotyczącą potencjalnych ceł na miedź, co doprowadziło do napływu tego metalu do Stanów Zjednoczonych i zakłócenia globalnych łańcuchów dostaw, co dodatkowo zwiększyło presję na wzrost cen.
Jednak tempo wzrostów skłoniło niektórych inwestorów do kwestionowania, czy obecne poziomy cen są uzasadnione, twierdzi Mackenzie. Wraz ze wzrostem cen, zaostrza się debata nad tym, czy nastroje i przepływy spekulacyjne zaczynają przewyższać fundamentalne czynniki rynkowe, mimo że ryzyko związane z podażą utrzymuje się, a trendy popytowe pozostają zasadniczo korzystne.
Bitcoin ustabilizował się we wtorek, ponieważ poprawa apetytu na ryzyko pomogła największej kryptowalucie świata uzyskać pewne wsparcie na początku 2026 roku. Jednak odnowione obawy dotyczące tzw. spółek skarbowych uniemożliwiły temu cyfrowemu aktywu dalsze zyski.
Strategy Inc. (NASDAQ: MSTR), największy na świecie korporacyjny posiadacz Bitcoinów, ujawnił w poniedziałek znacznie wyższe niezrealizowane straty na swoich aktywach cyfrowych w czwartym kwartale, po spadku wartości swojego portfela Bitcoinów w ciągu 2025 roku.
Ceny szerszych kryptowalut odnotowały niewielkie wzrosty, podobnie jak ceny bitcoina, jednak w dużej mierze pozostały w tyle za wzrostami innych aktywów powiązanych z ryzykiem, w szczególności akcji spółek technologicznych.
Apetyt na ryzyko poprawił się po tym, jak rynki zignorowały początkowy szok wywołany interwencją wojskową USA w Wenezueli, która doprowadziła również do aresztowania prezydenta Nicolasa Maduro. Inwestorzy oczekują teraz na większą jasność co do planów Waszyngtonu wobec tego latynoamerykańskiego kraju.
Bitcoin wzrósł o 1,3% do 93 576,7 USD o godzinie 00:59 czasu wschodniego (05:59 czasu GMT). Największa kryptowaluta świata nadal traciła ponad 6% w ciągu 2025 roku.
Strategia Michaela Saylora raportuje niezrealizowaną stratę w wysokości 17,44 mld dolarów w IV kw.
Michael Saylor's Strategy poinformował w poniedziałek wieczorem o ogromnych niezrealizowanych stratach w wysokości 17,44 miliardów dolarów w czwartym kwartale 2025 r., w dużej mierze powiązanych ze spadkiem ceny Bitcoina, który stanowi największą pozycję spółki.
Nie było bezpośrednio porównywalnych danych za czwarty kwartał 2024 r. Strategy odnotowała stratę netto w wysokości 670,8 mln USD w czwartym kwartale 2024 r.
W zeszłym roku spółka przyjęła nowe standardy księgowe wymagające wyceny posiadanych Bitcoinów według wartości godziwej na podstawie zysków, co spowodowało znaczną zmienność kwartalnych zysków i strat.
Akcje spółki skarbowej Bitcoin spadły o około 50% w 2025 roku, ponieważ zaufanie inwestorów do długoterminowych perspektyw strategii akumulacji Bitcoinów firmy znacznie spadło. Przedłużająca się słabość cen Bitcoinów, a także wykluczenie Strategy z głównego indeksu giełdowego w USA, dodatkowo wpłynęły na sentyment do akcji.
Spadek ceny akcji Strategy wywołał obawy, że firma może być zmuszona sprzedać część swoich zasobów Bitcoinów, aby sprostać przyszłemu zadłużeniu i zobowiązaniom wobec akcjonariuszy, co może wywołać znaczną presję sprzedaży na cenę Bitcoinów.
Dzisiejsze ceny kryptowalut: altcoiny rosną, XRP radzi sobie lepiej
Ceny szerszej kryptowaluty były przeważnie dodatnie, podążając za zmianami cen Bitcoina, podczas gdy XRP przewyższył swoich konkurentów.
Wartość XRP wzrosła o 12% dzięki rosnącemu napływowi kapitału do funduszy ETF, a także spadkowi podaży tokena na głównych platformach transakcyjnych.
Druga co do wielkości kryptowaluta na świecie, Ether, zyskała 2% do 3220,24 USD, podczas gdy BNB wzrósł o 0,6%.
Ceny ropy naftowej nieznacznie wzrosły we wtorek, gdyż rynki zrównoważyły oczekiwania na dużą podaż ropy naftowej na świecie w tym roku z niepewnością dotyczącą produkcji ropy w Wenezueli po aresztowaniu prezydenta Nicolasa Maduro przez USA.
Cena ropy Brent wzrosła o 34 centy, czyli 0,55%, do 62,10 dolarów za baryłkę o godz. 12:30 GMT, natomiast cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate wzrosła o 30 centów, czyli 0,51%, do 58,62 dolarów za baryłkę.
Tamas Varga, analityk rynku ropy naftowej w PVM Oil, powiedział, że jest za wcześnie, aby oceniać wpływ aresztowania Maduro na równowagę na rynku ropy. Dodał jednak, że jasne jest, iż zapasy ropy będą wystarczające w 2026 roku, niezależnie od wzrostu produkcji w kraju OPEC.
Uczestnicy rynku ankietowani w grudniu przez agencję Reuters stwierdzili, że spodziewają się presji na ceny ropy naftowej w 2026 r. ze względu na rosnącą podaż i słaby popyt.
Dodatkowa presja cenowa po aresztowaniu Maduro
Presja na wzrost cen może wzrosnąć po aresztowaniu przywódcy Wenezueli przez USA w sobotę, gdyż może to przyspieszyć potencjalne złagodzenie amerykańskiego zakazu importu wenezuelskiej ropy, co może doprowadzić do zwiększenia produkcji.
Janiv Shah, analityk z Rystad Energy, powiedział, że firma szacuje, iż dodatkowa podaż nie przekroczy 300 000 baryłek dziennie w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat, zakładając ograniczone dodatkowe wydatki. Dodał, że część tego wzrostu mogłaby zostać samofinansowana przez państwową spółkę naftową PDVSA, ale osiągnięcie produkcji na poziomie 3 milionów baryłek dziennie do 2040 roku wymagałoby zaangażowania kapitału międzynarodowego.
Źródło znające sprawę poinformowało agencję Reuters, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa planuje spotkać się w tym tygodniu z kadrą kierowniczą amerykańskich firm naftowych, aby omówić kwestię zwiększenia produkcji ropy naftowej w Wenezueli.
Wenezuela jest członkiem-założycielem Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową i posiada największe na świecie potwierdzone zasoby ropy naftowej, szacowane na około 303 miliardy baryłek. Jednak sektor naftowy tego kraju od lat gwałtownie się recesuje, częściowo z powodu niedoinwestowania i sankcji USA.
Średnia produkcja ropy naftowej w Wenezueli w zeszłym roku wyniosła około 1,1 miliona baryłek dziennie. Analitycy energetyczni twierdzą, że wydobycie może wzrosnąć nawet o 500 000 baryłek dziennie w ciągu najbliższych dwóch lat, jeśli uda się osiągnąć stabilność polityczną i napłyną do kraju inwestycje amerykańskie.
Odrębnie przedstawiciel ukraińskich służb bezpieczeństwa poinformował, że ukraińskie ataki dronów dalekiego zasięgu uderzyły w skład ropy naftowej w obwodzie lipieckim w Rosji, a także w arsenał rakiet i amunicji w obwodzie kostromskim.
Tymczasem Reliance Industries poinformowało, że nie spodziewa się żadnych dostaw rosyjskiej ropy naftowej w styczniu, co może spowodować, że indyjski import rosyjskiej ropy w tym miesiącu spadnie do najniższego poziomu od lat.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę, że Stany Zjednoczone mogą nałożyć dodatkowe podwyższenie ceł na indyjski import ropy naftowej z powodu zakupów rosyjskiej ropy przez Indie.
Dolar amerykański osłabił się we wtorek po raz drugi z rzędu w stosunku do głównych walut, ponieważ napięcie na rynkach osłabło po interwencji armii USA w Wenezueli, podczas gdy akcje na całym świecie rosły, wspierane przez gołębie wypowiedzi przedstawicieli Rezerwy Federalnej.
Euro nieznacznie wzrosło do 1,1729 USD, podczas gdy funt brytyjski wzrósł o 0,1% do 1,3552 USD. Dolar był również nieznacznie słabszy w stosunku do jena japońskiego, osiągając poziom 156,37 jena.
Francesco Pesole, strateg walutowy w ING, powiedział: „Po ponad 48 godzinach od operacji wojskowej USA w Wenezueli na rynku walutowym pozostały jedynie bardzo ograniczone ślady. Początkowy poniedziałkowy szał na dolara jako bezpieczną przystań okazał się bardzo krótkotrwały”.
Dodał, że szok wywołany aresztowaniem przez Stany Zjednoczone prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro w ostatni weekend miał jedynie krótkotrwały wpływ na większość klas aktywów, a akcje na całym świecie nadal notowane są w pobliżu rekordowych poziomów.
Miało to z kolei pośrednie konsekwencje dla rynków walutowych.
Pesole powiedział: „Wczorajsze dobre wyniki akcji, pomimo ryzyka geopolitycznego, były — naszym zdaniem — głównym czynnikiem stojącym za odwróceniem wcześniejszych wzrostów dolara”.
Indeks dolara, mierzący wartość amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka sześciu głównych walut, wyniósł 98,25 punktów, spadając o 0,1% i pogłębiając straty po przerwaniu czterodniowej passy wzrostów w poniedziałek.
Dolary australijski i nowozelandzki radzą sobie lepiej
Najlepiej radziły sobie waluty wrażliwe na ryzyko, takie jak dolar australijski i nowozelandzki, których kursy często zmieniają się w rytm rynków akcji.
Dolar australijski osiągnął najwyższy poziom od ponad roku, osiągając wartość 0,6739 USD, podczas gdy dolar nowozelandzki wzrósł o 0,13% do 0,5797 USD.
Dolar znalazł się również pod presją ze względu na słabe dane z USA opublikowane w poniedziałek. Pokazały one, że aktywność produkcyjna skurczyła się w grudniu bardziej niż oczekiwano, osiągając najniższy poziom od 14 miesięcy.
Dodatkową presję wywołały gołębie komentarze prezesa Rezerwy Federalnej w Minneapolis, Neela Kashkariego, członka z prawem głosu w tegorocznym komitecie ustalającym stopy procentowe. W wywiadzie dla CNBC stwierdził on, że dostrzega ryzyko nagłego wzrostu stopy bezrobocia.
Jego uwagi nieznacznie podniosły oczekiwania na łagodzenie polityki pieniężnej, chociaż kontrakty terminowe na fundusze federalne nadal wskazują na około 80% prawdopodobieństwo, że stopy procentowe pozostaną niezmienione na kolejnym posiedzeniu Rezerwy Federalnej w dniach 27–28 stycznia, według narzędzia FedWatch firmy CME.
W stosunku do juana chińskiego notowanego na giełdzie w Hongkongu dolar nieznacznie osłabił się do 6,983 juana.
Frank szwajcarski był jedyną główną walutą, w stosunku do której dolar odnotował nieznaczne zyski, rosnąc o 0,08% do 0,7922 franka.