Ceny miedzi wzrosły w środę po spadku w poprzedniej sesji, po tym jak Iran zaprzeczył, jakoby prowadził rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie. Jednak czerwony metal znalazł wsparcie w ogłoszeniu przez Waszyngton 15-punktowego dokumentu określającego warunki zakończenia wojny z Teheranem.
Metal zakończył poniedziałkową sesję wzrostem o 2% po tym, jak Donald Trump mówił o „bardzo dobrych i produktywnych negocjacjach” z Teheranem i podjął decyzję o przełożeniu planowanych ataków na irańską infrastrukturę energetyczną.
„New York Times” doniósł, że Stany Zjednoczone wysłały Iranowi plan pokojowy mający na celu zakończenie wojny, powołując się na anonimowych urzędników. Dodał, że 15-punktowy plan został dostarczony za pośrednictwem Pakistanu. Jednak obie strony pozostają daleko od siebie, a wzajemne ataki trwają. „Wall Street Journal” doniósł również, że Stany Zjednoczone zamierzają wysłać 82. Dywizję Powietrznodesantową na Bliski Wschód.
Raport o planie pokojowym pojawił się po tym, jak prezydent USA Donald Trump oświadczył we wtorek, że Stany Zjednoczone „prowadzą obecnie negocjacje” z Iranem, dodając, że Teheran „postępuje racjonalnie” i wydaje się otwarty na zawarcie porozumienia pokojowego. Z kolei irańskie media państwowe poinformowały, że kraj ten nie zaakceptuje amerykańskich starań o zawieszenie broni.
Eva Manthey, analityczka rynku surowcowego w ING, powiedziała: „Ceny miedzi dziś tracą na wartości po wczorajszym odbiciu, a optymizm geopolityczny słabnie”.
Ceny ropy spadły w środę, zmniejszając presję na metale przemysłowe. Sugeruje to zmniejszenie obaw, że banki centralne będą miały mniejsze pole manewru w obniżaniu stóp procentowych, a wyższe koszty paliw mogą osłabić globalny wzrost gospodarczy.
Citigroup obniżył prognozę cen miedzi do 11 000 USD za tonę w ciągu najbliższych trzech miesięcy, z poprzedniego szacunku na poziomie 14 000 USD.
Bank zauważył, że metale przemysłowe mogą nadal tracić na wartości tak długo, jak Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, ponieważ inwestorzy ograniczą obstawianie obniżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, a oczekiwania dotyczące słabszego wzrostu cyklicznego i dalszego ograniczania ryzyka związanego z aktywami wysokiego ryzyka są słabsze.
Wysokie zapasy miedzi na London Metal Exchange, które osiągnęły 359 275 ton — najwyższy poziom od prawie ośmiu lat — również wpłynęły na ceny. W poniedziałek odnotowano dodatkowy napływ 11 800 ton, z czego ponad połowa trafiła do magazynów giełdowych w Kaohsiung.
Różnica między cenami gotówkowymi a cenami kontraktów trzymiesięcznych utrzymuje się na poziomie około 92 dolarów za tonę.
Z drugiej strony, odnowiony popyt ze strony Chin — największego konsumenta miedzi na świecie — pomógł ograniczyć straty, szczególnie po tym, jak zapasy miedzi na chińskich giełdach spadły o 5,2% w ubiegłym tygodniu.
Na amerykańskim rynku kontrakty terminowe na miedź z dostawą w maju wzrosły o 1,8% do 5,55 USD za funt o godz. 15:07 GMT.
Cena bitcoina nieznacznie wzrosła w środę, utrzymując się powyżej poziomu 71 000 dolarów, gdyż inwestorzy równoważyli trwające napięcia na Bliskim Wschodzie ostrożnymi oznakami dyplomacji między Waszyngtonem a Teheranem.
Wartość największej na świecie kryptowaluty wzrosła o 1%, osiągając 71 197,8 USD o godz. 02:27 czasu wschodniego (06:27 GMT).
Na początku tygodnia, w związku z eskalacją konfliktu, wartość bitcoina spadła poniżej 70 000 dolarów, co skłoniło inwestorów do unikania ryzyka i zainteresowania cyfrowymi aktywami.
Ataki na Teheran pomimo komentarzy Trumpa na temat negocjacji
Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że Waszyngton „prowadzi obecnie negocjacje” z Iranem, dodając, że Teheran „mówi racjonalnie” i wydaje się otwarty na zawarcie porozumienia pokojowego.
Nadzieje na deeskalację wzmocniły również doniesienia, że Stany Zjednoczone przedstawiły Iranowi 15-punktową propozycję zakończenia konfliktu.
Jednak sprzeczne wydarzenia sprawiły, że inwestorzy zachowali ostrożność, gdyż doniesienia medialne wskazywały, że Izrael przeprowadził w środę ataki w stolicy Iranu, Teheranie, co uwypukla kruchość jakiegokolwiek postępu dyplomatycznego.
Ruchy cen ropy naftowej wspierają apetyt na ryzyko
Ceny ropy naftowej spadły w środę, tracąc część ostatnich zysków, gdyż rynki wyceniały możliwość zmniejszenia ryzyka związanego z podażą w regionie, co wspierało ogólną chęć podejmowania ryzyka.
Kryptowaluty w coraz większym stopniu podążają za globalnymi nastrojami ryzyka, reagując na zmiany napięć geopolitycznych i na rynkach energii, a ich wcześniejsze straty zbiegły się ze wzrostem cen ropy naftowej.
Kontrakty terminowe na indeksy giełdowe w USA również wzrosły podczas sesji azjatyckich, wraz ze wzrostem cen akcji azjatyckich.
Altcoiny odnotowują ograniczone zyski
Pomimo niestabilnego otoczenia, Bitcoin wykazał odporność na poziomie zbliżonym do 70 000 USD, a analitycy wskazują na utrzymujące się zainteresowanie instytucji i poprawiające się warunki płynności jako czynniki sprzyjające.
Na rynku altcoinów Ethereum wzrósł o 1,2% do 2172 dolarów, podczas gdy Ripple zyskał 0,4% do 1,42 dolara.
Ceny ropy spadły w środę o około 5% po tym, jak pojawiły się doniesienia, że Stany Zjednoczone przedstawiły Iranowi 15-punktową propozycję mającą na celu zakończenie wojny, co zwiększyło nadzieje na postępy w kierunku zawieszenia broni, pomimo ciągłych nalotów między Izraelem a Iranem.
Kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o 5,66 USD, czyli 5,42%, do 98,83 USD za baryłkę o godz. 10:22 GMT, po osiągnięciu 97,57 USD wcześniej w trakcie sesji. Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate spadła o 4,82 USD, czyli 5,22%, do 87,53 USD, po osiągnięciu najniższego poziomu 86,72 USD.
Obie ropy naftowej, będące punktem odniesienia, wzrosły we wtorek o około 5%, ale późniejsze wahania cen doprowadziły do spadku zysków.
Pomimo spadku cen spowodowanego oczekiwaniami na zawieszenie broni, analitycy zwrócili uwagę na równoległe doniesienia o rozmieszczeniu wojsk amerykańskich na Bliskim Wschodzie, odzwierciedlające utrzymującą się niepewność.
Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że jego kraj czyni postępy w negocjacjach mających na celu zakończenie wojny. Źródło potwierdziło, że Waszyngton przedstawił już tę propozycję Iranowi.
Niektórzy analitycy wyrazili jednak wątpliwości co do powagi tego postępu, spodziewając się, że zmienność rynku będzie się utrzymywać.
Larry Fink, dyrektor generalny BlackRock Inc., ostrzegł, że ciągłe groźby ze strony Iranu wobec Cieśniny Ormuz mogą sprawić, że ceny ropy naftowej utrzymają się na poziomie 100–150 dolarów za baryłkę przez lata, dodając, że „będziemy świadkami globalnej recesji”, jeśli ceny osiągną 150 dolarów.
Zakłócenia w dostawach ropy przez Ormuz
Rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie pozostaje głównym czynnikiem wpływającym na zmiany cen ropy naftowej. Wojna doprowadziła do niemal całkowitego wstrzymania dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego przez Cieśninę Ormuz, która stanowi około jedną piątą światowych dostaw.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna określiła tę sytuację jako największą w historii przerwę w dostawach ropy naftowej, szacując dzienne straty na ok. 20 mln baryłek, co oznacza stratę ok. 500 mln baryłek w ciągu 25 dni.
Analitycy zauważyli, że rynek pozostaje napięty pomimo możliwości deeskalacji, podkreślając, że wznowienie przepływów przez cieśninę niekoniecznie oznacza szybki powrót wstrzymanej produkcji, biorąc pod uwagę niepewność co do trwałości ewentualnego porozumienia o zawieszeniu broni.
W tym kontekście Iran poinformował Radę Bezpieczeństwa ONZ i Międzynarodową Organizację Morską, że „niewrogie” statki mogą przepływać przez Cieśninę Ormuz, pod warunkiem koordynacji z władzami Iranu.
Aby złagodzić skutki zakłóceń w dostawach, eksport ropy naftowej z saudyjskiego portu Janbu nad Morzem Czerwonym wzrósł w zeszłym tygodniu do około 4 milionów baryłek dziennie, w porównaniu z niższymi poziomami sprzed wojny.
Tymczasem operacje przeładunku ropy naftowej w rosyjskich portach Primorsk i Ust-Ługa nad Morzem Bałtyckim zostały wstrzymane po tym, jak ukraińskie ataki dronów wywołały poważny pożar. Był to jeden z największych ataków na rosyjskie instalacje eksportowe ropy naftowej w trakcie trwającej czteroletniej wojny, co zwiększyło niepewność na rynkach światowych.
Funt brytyjski utrzymywał się na stabilnym poziomie podczas środowych notowań, a inwestorzy zachowywali ostrożność w kwestii wysiłków zmierzających do zakończenia wojny między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem z jednej strony, a Iranem z drugiej, oceniając jednocześnie potencjalne skutki gospodarcze konfliktu.
Kurs funta szterlinga wobec dolara amerykańskiego nieznacznie się zmienił i wynosił 1,3402 USD.
Stało się to po wymianie ataków powietrznych między Izraelem a Iranem, podczas gdy irańskie wojsko odrzuciło twierdzenia prezydenta USA Donalda Trumpa, że Waszyngton prowadzi bezpośrednie negocjacje z Teheranem w celu zakończenia wojny.
Tymczasem ceny ropy naftowej spadły, cena kontraktów terminowych na ropę Brent potaniała o około 5,4% do 95,82 dolarów za baryłkę.
Jeśli chodzi o dane ekonomiczne, oficjalne dane wykazały, że inflacja w Wielkiej Brytanii w lutym utrzymała się na poziomie 3%, bez zmian w porównaniu ze styczniem, wyprzedzając oczekiwania, że może ona ponownie wzrosnąć z powodu wpływu wojny na Bliskim Wschodzie na ceny.
Luke Bartholomew, zastępca głównego ekonomisty Aberdeen, powiedział, że obecny raport o inflacji „odzwierciedla jedynie warunki sprzed wojny” i zauważył, że oczekiwania zmieniły się znacząco wraz ze wzrostem cen energii.
Oczekiwania inflacyjne wzrosły znacząco od czasu wybuchu wojny, na co wpłynęły wyższe ceny ropy naftowej.
O wpływie konfliktu na brytyjską gospodarkę świadczy badanie opublikowane we wtorek, które wykazało, że aktywność gospodarcza w Wielkiej Brytanii wzrosła w marcu w najwolniejszym tempie od sześciu miesięcy, podczas gdy koszty produkcji odnotowały największy miesięczny wzrost od 1992 r.
Stopy procentowe Banku Anglii
Wraz ze zmianą oczekiwań ekonomicznych zmieniły się również oczekiwania dotyczące stóp procentowych Banku Anglii.
Rynki wyceniają obecnie na około 67% prawdopodobieństwo, że bank podniesie stopy procentowe na swoim kolejnym posiedzeniu w kwietniu, przy czym oczekuje się co najmniej dwóch podwyżek do końca roku, podczas gdy przed wojną przewidywano dwie obniżki stóp w 2026 r.
Jednak wielu ekonomistów wydaje się być ostrożniejszych niż rynki, jeśli chodzi o prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych.
Andrew Wishart, główny ekonomista Berenberg, stwierdził, że odpowiedź banku zależeć będzie od tego, czy rosnące ceny energii doprowadzą do szerszej fali inflacji w sektorze towarów i usług, zaznaczając, że nie spodziewa się, aby tak się stało.
Dodał, że spowalniający wzrost gospodarczy i luz na rynku pracy wskazują na ograniczone możliwości przedsiębiorstw w zakresie podnoszenia cen, a także na ograniczone możliwości pracowników w zakresie żądania podwyżek płac, co zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia spirali inflacyjnej.
Na zamknięciu sesji funt brytyjski utrzymał się na stabilnym poziomie wobec euro, wynoszącym 86,54 pensa.