Ceny miedzi spadły w środę, gdyż dolar amerykański umocnił się względem większości głównych walut na skutek złagodzenia obaw geopolitycznych dotyczących wojny na Bliskim Wschodzie.
Decyzja ta była następstwem komentarzy prezydenta USA Donalda Trumpa, który zasugerował, że wojna z Iranem może się wkrótce zakończyć, i stwierdził, że nie ma już żadnych celów, w które mogłaby uderzyć armia USA.
Ostrzegł również Iran, że jeśli Teheran spróbuje umieścić miny morskie w Cieśninie Ormuz, stanie w obliczu bezprecedensowego ataku.
Rosnące ceny miedzi podkreślają przyszłe globalne wyzwania w zakresie podaży
Ceny miedzi odnotowały znaczne wzrosty w 2025 r., a tendencja ta utrzymała się również w 2026 r., co sprawiło, że czerwony metal ponownie znalazł się w centrum uwagi na rynkach światowych w obliczu rosnących obaw o potencjalny deficyt podaży w nadchodzących latach.
Analitycy uważają, że rosnące oczekiwania na rynku miedzi odzwierciedlają silną kombinację rosnącego popytu napędzanego ekspansją miejską, przejściem na czystą energię i szybkim rozwojem infrastruktury sztucznej inteligencji, przy jednoczesnym spowolnieniu wzrostu podaży w kopalniach.
Podczas szczytu Benchmark Summit, który odbył się 2 marca w Toronto, Carlos Piñeiro Cruz przedstawił najważniejsze czynniki, które będą kształtować rynek miedzi w najbliższej przyszłości, ostrzegając, że w ciągu następnej dekady mogą się nasilić strukturalne wyzwania związane z podażą.
Zacieśnianie dostaw miedzi
Dane wskazują, że obecna równowaga między podażą a popytem na rynku miedzi staje się niemożliwa do utrzymania. W 2025 roku zakłócenia w górnictwie doprowadziły do znacznego spadku produkcji, a Cruz zauważył, że produkcja w czwartym kwartale 2024 roku przekroczyła poziom z dowolnego kwartału 2025 roku, a sektor stracił około miliona ton metrycznych produkcji.
Straty te spowodowane zostały kilkoma nieoczekiwanymi zdarzeniami, w tym:
Osunięcie się ziemi w kopalni Grasberg należącej do Freeport-McMoRan w Indonezji.
Aktywność sejsmiczna w projekcie Kamoa-Kakula, obsługiwanym przez Ivanhoe Mines w Demokratycznej Republice Konga.
Strajk pracowników kopalni Escondida należącej do BHP w Chile.
Chociaż oczekuje się, że produkcja w tych zakładach stopniowo powróci do normy, zakłócenia nastąpiły w momencie, gdy rynek zmagał się już z rosnącymi ograniczeniami podaży.
Cruz przewiduje, że produkcja miedzi wzrośnie jedynie o ok. 1,5% w 2025 r., co jest tempem niższym od oczekiwanego wzrostu popytu na miedź rafinowaną.
Wzrost popytu napędzany czystą energią i sztuczną inteligencją
Po stronie popytu, transformacja energetyczna i rozwój nowoczesnych technologii wyłaniają się jako najważniejsze czynniki wzrostu.
Sektor pojazdów elektrycznych jest jednym z największych źródeł popytu. Przewiduje się, że średnia zawartość miedzi w każdym pojeździe elektrycznym spadnie z 85 kilogramów w 2010 roku do 64 kilogramów w 2035 roku, ale ogólny popyt nadal będzie rósł ze względu na wzrost sprzedaży pojazdów.
Prognozuje się, że popyt na miedź w pojazdach elektrycznych i hybrydowych wzrośnie z 2,3 mln ton w 2025 r. do około 6 mln ton w 2035 r.
Inne technologie, takie jak sztuczna inteligencja, centra danych i sieci komunikacyjne, również wywierają presję na infrastrukturę energetyczną, zwiększając zapotrzebowanie na linie przesyłowe, generatory i systemy magazynowania energii.
Oczekuje się, że popyt w tych sektorach wzrośnie z 10 milionów ton w 2025 r. do 14 milionów ton w 2035 r., przy czym przesył i wytwarzanie energii elektrycznej będzie stanowiło około 77% tego wzrostu.
Powiększająca się luka podażowa
Jednym z głównych wniosków prezentacji jest to, że już teraz tworzy się luka podażowa.
Oczekuje się, że globalna podaż będzie rosła o około 1% rocznie, natomiast popyt może zwiększać się o około 1,9% rocznie.
Szacuje się, że do 2035 r. różnica między zapotrzebowaniem rynku a rzeczywistą produkcją może wynieść ok. 7,4 mln ton. Nawet po uwzględnieniu potencjalnych nowych projektów deficyt wyniesie ok. 2,2 mln ton.
Aby uniknąć tego niedoboru, Cruz zasugerował, że do 2035 r. konieczne będzie otwarcie około 100 nowych kopalni miedzi o średniej zdolności produkcyjnej wynoszącej około 75 000 ton rocznie — jest to trudny cel do osiągnięcia.
Chiny wyłaniają się jako kluczowy gracz na rynku miedzi
Jednocześnie rynek miedzi staje się coraz bardziej rozdrobniony, a przewiduje się, że Chiny staną się dominującą siłą na światowym rynku produkcji i rafinacji miedzi.
Cruz wyjaśnił, że duże inwestycje Chin w projekty górnicze w Demokratycznej Republice Konga są wyrazem długoterminowego planowania i dużych zobowiązań kapitałowych, co pozwala chińskim firmom prześcignąć wielu zachodnich producentów i zabezpieczyć własne łańcuchy dostaw tego kluczowego metalu.
Analitycy twierdzą, że ostrzeżenia o przyszłym niedoborze miedzi krążyły w branży od lat, jednak wiele rynków nie poświęciło tym ostrzeżeniom wystarczającej uwagi — w przeciwieństwie do Chin, które wcześnie zareagowały, aby zabezpieczyć swoje przyszłe zapotrzebowanie.
Tymczasem indeks dolara amerykańskiego wzrósł o 0,4% do 99,1 punktów o godz. 15:12 GMT, po osiągnięciu maksimum 99,1 i minimum 98,7.
O godz. 15:07 GMT ceny kontraktów terminowych na miedź z dostawą w maju spadły o 1% do 5,89 USD za funt.
Cena bitcoina spadła poniżej 70 000 dolarów podczas środowej sesji azjatyckiej, gdyż inwestorzy śledzili rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Największa na świecie kryptowaluta spadła o 0,5% do 69 583,5 USD o godz. 01:55 czasu nowojorskiego (05:55 GMT).
Spadek nastąpił po tym, jak kurs bitcoina odrobił straty po krótkotrwałym spadku do poziomu około 60 000 dolarów na początku tygodnia, gdyż rynki próbują ocenić ekonomiczne skutki eskalacji wojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem.
Rynki obserwują rozwój wojny
Skłonność do podejmowania ryzyka na światowych rynkach finansowych pozostaje ściśle związana z rozwojem konfliktu, który zakłócił dostawy energii i zagroził szlakom żeglugowym przez Cieśninę Ormuz.
Ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły na początku tygodnia w wyniku faktycznego zamknięcia cieśniny, co wzbudziło obawy o szok podażowy i tymczasowo windowało ceny w kierunku 120 dolarów za baryłkę.
Jednakże później ceny spadły, gdy prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że konflikt może wkrótce się zakończyć, co pomogło uspokoić niektóre obawy na rynku.
Mimo to, oznaki szybkiej deeskalacji pozostają ograniczone. Walki między siłami USA i Izraela a Iranem w regionie Zatoki Perskiej trwają, co sprawia, że inwestorzy z ostrożnością patrzą w przyszłość globalnego wzrostu gospodarczego i inflacji.
Rozwój regulacji w kryptowalutach
Jednocześnie inwestorzy śledzą rozwój sytuacji w Waszyngtonie, której celem jest ożywienie ustawodawstwa dotyczącego kryptowalut CLARITY, po tym jak wcześniej utknęło ono w martwym punkcie.
Doniesienia wskazują, że amerykańscy senatorowie rozważają kompromis w sprawie przepisów regulujących rentowność stablecoinów, co stanowi kluczowy punkt sporny między bankami a firmami kryptowalutowymi. Proponowane przepisy mają na celu zapewnienie jaśniejszych ram regulacyjnych dla aktywów cyfrowych, co zdaniem zwolenników mogłoby otworzyć drogę do większego udziału instytucji w rynku kryptowalut.
Wydajność innych kryptowalut
Większość alternatywnych kryptowalut notowana była w pobliżu poziomów płaskich:
Wartość Ethereum spadła o 1% do 2018,44 USD.
Akcje Ripple spadły o 0,6% do 1,37 USD.
Inwestorzy zachowują ostrożność w obliczu niepewności geopolitycznej i gospodarczej, która wpływa na aktywa wysokiego ryzyka na całym świecie.
Ceny ropy naftowej wzrosły w środę, gdyż na rynkach pojawiły się wątpliwości, czy potencjalny plan Międzynarodowej Agencji Energetycznej, zakładający uwolnienie rekordowych ilości ropy naftowej, wystarczy, aby zrównoważyć ewentualny szok podażowy będący skutkiem konfliktu między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem.
Cena ropy Brent wzrosła o 3,52 dolara, czyli o około 4%, do 91,32 dolara za baryłkę o godz. 09:22 GMT. Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate również wzrosła o 3,69 dolara, czyli o 4,4%, do 87,14 dolara za baryłkę.
Wzrosty nastąpiły po wtorkowej sesji, podczas której odnotowano gwałtowny spadek o ponad 11% w przypadku obu indeksów, pomimo początkowego wzrostu cen ropy naftowej w USA o około 5% na otwarciu giełdy.
Według doniesień „Wall Street Journal” proponowane uwolnienie rezerw może przekroczyć 182 mln baryłek, przewyższając tym samym ilość wprowadzoną na rynek przez członków Międzynarodowej Agencji Energetycznej podczas dwóch uwolnień rezerw w 2022 r. po inwazji Rosji na Ukrainę.
Analitycy Goldman Sachs twierdzą, że redukcja na taką skalę zrekompensowałaby jedynie około 12 dni zakłóceń w dostawach szacowanych na około 15,4 mln baryłek dziennie pochodzących z eksportu z Zatoki Perskiej.
Bjarne Schieldrop powiedział: „Rynek ropy naftowej najwyraźniej nie wierzy, że największe w historii uwolnienie rezerw strategicznych pomoże w rozwiązaniu obecnego kryzysu”.
Rosnące napięcia militarne
Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły we wtorek zmasowane ataki powietrzne na Iran. Pentagon i irańscy urzędnicy określili to jako najintensywniejszy dzień ataków od początku wojny.
Centralne Dowództwo USA ogłosiło również, że armia amerykańska zniszczyła 16 irańskich statków minujących w pobliżu Cieśniny Ormuz po tym, jak prezydent Donald Trump ostrzegł, że wszelkie miny umieszczone w cieśninie muszą zostać natychmiast usunięte.
Pomimo wielokrotnych oświadczeń Trumpa, że Stany Zjednoczone są gotowe eskortować tankowce przez cieśninę, jeśli zajdzie taka potrzeba, źródła Reutersa poinformowały, że Marynarka Wojenna USA do tej pory odrzuciła prośby firm żeglugowych o zapewnienie eskorty wojskowej z powodu zwiększonego ryzyka ataków.
Międzynarodowe wysiłki mające na celu powstrzymanie kryzysu
Przedstawiciele Grupy Siedmiu odbyli spotkanie online, aby omówić możliwość uwolnienia rezerw ropy naftowej w celu uspokojenia rynków. Prezydent Francji Emmanuel Macron ma również zorganizować wirtualny szczyt przywódców G7, aby omówić wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na rynki energii.
Trwające obawy dotyczące dostaw
Abu Dhabi National Oil Company ADNOC zamknęła rafinerię w Ruwais po tym, jak w jednym z obiektów kompleksu wybuchł pożar na skutek ataku dronów. To kolejne poważne zakłócenie infrastruktury energetycznej spowodowane wojną.
Dane dotyczące przewozów pokazują również, że Arabia Saudyjska stara się zwiększyć eksport przez Morze Czerwone, korzystając z portu Janbu, jednak wolumeny nadal pozostają znacznie poniżej poziomów niezbędnych do zrekompensowania spadku dostaw przez Cieśninę Ormuz.
Firma konsultingowa zajmująca się energią Wood Mackenzie podała, że wojna obecnie powoduje zmniejszenie dostaw ropy naftowej i produktów rafinowanych z Zatoki Perskiej o około 15 milionów baryłek dziennie, co może spowodować wzrost cen do 150 dolarów za baryłkę.
Morgan Stanley ostrzegł również, że nawet szybkie rozwiązanie konfliktu może oznaczać tygodnie zakłóceń na rynkach energii.
W Stanach Zjednoczonych dane Amerykańskiego Instytutu Naftowego wykazały, że zapasy ropy naftowej, benzyny i destylatów spadły w zeszłym tygodniu, co świadczy o większym popycie.
Dolar amerykański utrzymywał się w środę na stabilnym poziomie, gdyż inwestorzy zachowali ograniczoną chęć podejmowania ryzyka w obliczu utrzymujących się obaw o eskalację wojny na Bliskim Wschodzie.
Chociaż sygnały sugerujące możliwe szybkie zakończenie wojny między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem z jednej strony, a Iranem z drugiej, przyczyniły się do ograniczenia zysków dolara, sprzeczne wydarzenia sprawiły, że inwestorzy nie mieli jasnego kierunku działania.
Prezydent USA Donald Trump zasugerował w poniedziałek, że wojna może zakończyć się szybciej niż oczekiwano, co pomogło w odzyskaniu aktywów obarczonych większym ryzykiem. Jednak Iran nadal zakłócał dostawy ropy przez Cieśninę Ormuz, co rozgniewało Waszyngton.
Chris Beauchamp powiedział: „Rynek nie wierzy, że konflikt jest bliski rozwiązania. Inwestorzy z niecierpliwością czekają na pozytywne wieści, ale raczej nie otrzymają ich w najbliższym czasie”.
Ruchy walutowe
Euro utrzymało się na poziomie 1,1607 USD po wzroście o ok. 0,3% na początku sesji.
Kurs jena japońskiego nieznacznie spadł do 158,26 jenów za dolara.
Indeks dolara, który mierzy wartość amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka sześciu głównych walut, nieznacznie wzrósł do 98,95.
Analitycy z Capital Economics zauważyli, że wpływ konfliktu na globalny wzrost gospodarczy i inflację będzie zależał od czasu trwania i skali podwyżek cen energii, które pozostają niepewne. Dodali, że skrajny scenariusz – w którym konflikt potrwa kilka miesięcy i doprowadzi do uszkodzeń infrastruktury energetycznej – może doprowadzić globalną gospodarkę do stagflacji i wzrostu stóp procentowych w większości gospodarek.
Zmienność i niepewność cen ropy naftowej
Ceny ropy naftowej odbiły w środę po wcześniejszych spadkach w trakcie sesji, pośród wątpliwości, czy potencjalny plan Międzynarodowej Agencji Energetycznej dotyczący uwolnienia rezerw ropy naftowej będzie wystarczający, aby zrównoważyć ewentualny szok podażowy.
Khalid Azim stwierdził, że rynki finansowe są w stanie amortyzować duże wstrząsy, jeśli tylko strategia będzie jasno określona, i dodał: „Rynki tak naprawdę cierpią z powodu niepewności”.
Gdy konflikt trwał już dwunasty dzień, Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły naloty na siły irańskie na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie rząd Iranu ostrzegał, że jego siły bezpieczeństwa są gotowe stawić czoła wszelkim potencjalnym wewnętrznym protestom.
Perspektywy polityki pieniężnej
Handlowcy ostrożnie wyceniają ryzyko. Christina Clifton powiedziała, że oczekiwania sugerują, iż wojna może potrwać miesiące, a nie tygodnie, co utrzymuje wysoki poziom niepewności.
Kontrakty terminowe na stopy procentowe w USA wskazują, że rynki wyceniają obniżki stóp o około 39,7 punktów bazowych do końca roku, co odzwierciedla wątpliwości co do możliwości drugiej obniżki stóp w tym roku.
W ciągu ostatniego tygodnia rynki zaczęły również uwzględniać w cenach możliwość podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, chociaż decydenci podkreślili potrzebę wstrzymania się i ponownej oceny polityki pieniężnej.
Nadchodzące dane ekonomiczne
Inwestorzy oczekują również na publikację danych o inflacji w USA za luty, która odbędzie się w środę. Ekonomiści ankietowani przez Reuters spodziewają się wzrostu inflacji bazowej o 0,2% w tym miesiącu i inflacji ogólnej o 0,3%.