Analitycy twierdzą, że notowania kontraktów terminowych na kukurydzę i soję na giełdzie Chicago Board of Trade we wtorek nie uległy większym zmianom po odnotowaniu znacznych wzrostów w poprzedniej sesji. Wzrosty te były wspierane przez obawy związane z pogodą i rosnące oczekiwania na ożywienie popytu Chin na amerykańskie produkty rolne.
Pogoda i ceny ropy naftowej wspierają amerykańskie rynki zbożowe
Wyższe ceny ropy naftowej wsparły również rynki kukurydzy i soi po doniesieniach o atakach na statki w pobliżu Cieśniny Ormuz. Obie uprawy są szeroko wykorzystywane w produkcji biopaliw.
Ceny pszenicy jednak nieznacznie spadły po tym, jak w poniedziałek wzrosły ceny kukurydzy, a uwaga rynków skupiła się na postępach zbiorów na półkuli północnej, przeważając nad obawami o pogarszające się warunki zbiorów pszenicy w USA.
Prognozy upałów i suszy w regionach Środkowego Zachodu USA, po fali upałów z zeszłego weekendu, wzbudziły obawy o stres w uprawach kukurydzy, które zbliżają się do krytycznej fazy zapylania. Prognozy te odzwierciedlały obawy o szkody w uprawach kukurydzy w Europie Zachodniej po wyjątkowo gorącym początku lata.
Peak Trading Research w swojej nocie rynkowej stwierdził, że „fundusze inwestycyjne szybko zwiększają swoje pozycje długie, monitorując każdą aktualizację amerykańskich modeli pogodowych, aby ocenić, co będzie dalej”.
Raport opublikowany przez Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych po zamknięciu giełdy w poniedziałek wykazał, że warunki zbiorów w ciągu ostatniego tygodnia pozostawały generalnie korzystne.
Udział amerykańskich upraw kukurydzy ocenionych jako dobre lub doskonałe pozostał niezmieniony na poziomie 67%, podczas gdy odpowiednia ocena dla soi spadła o jeden punkt procentowy do 64%.
Zakupy soi w Chinach podnoszą oczekiwania handlowe
Dwóch amerykańskich handlowców znających szczegóły transakcji powiedziało agencji Reuters, że chińska państwowa firma COFCO kupiła w poniedziałek co najmniej pięć ładunków amerykańskiej soi, tj. nie mniej niż 300 tys. ton metrycznych, z zamiarem jej wysyłki pomiędzy wrześniem a listopadem.
Doniesienia o zakupie pojawiły się po pojawieniu się spekulacji, że Chiny wznowiły zainteresowanie amerykańską soją, gdyż oba kraje zobowiązały się do zwiększenia handlu produktami rolnymi.
Waszyngton oświadczył wcześniej, że Chiny zobowiązały się do zakupu 25 milionów ton amerykańskiej soi rocznie, jednak Pekin nie potwierdził jeszcze oficjalnie tego celu.
O godzinie 10:55 GMT, najaktywniej handlowany kontrakt na soję na giełdzie Chicago Board of Trade wzrósł o 0,15% do 11,94 USD za buszel. Kontrakt osiągnął wcześniej miesięczne minimum na poziomie 11,97¾ USD za buszel, ale pozostał poniżej kluczowego psychologicznego poziomu 12,00 USD.
Kontrakty terminowe na kukurydzę wzrosły o 0,05% do 4,58 USD za buszel, po osiągnięciu miesięcznego maksimum na poziomie 4,59,5 USD.
Tymczasem ceny kontraktów terminowych na pszenicę w Chicago spadły o 0,08% do 6,13½ dolara za buszel, obniżając się od dwutygodniowego maksimum osiągniętego w poniedziałek.
Handlowcy poinformowali, że zakup przez Arabię Saudyjską 661 000 ton pszenicy w ramach międzynarodowego przetargu w poniedziałek potwierdził wzrost popytu na rynku. Jednak reakcja cenowa pozostała ograniczona ze względu na niskie ceny przetargowe i oczekiwania, że dostawy z Morza Czarnego pokryją większość dostawy.
O godzinie 10:55 GMT cena pszenicy w Chicago wynosiła 613,50 centów za buszel, co oznacza spadek o 0,50 centa, czyli 0,08%. Cena kukurydzy wynosiła 458,00 centów za buszel, co oznacza wzrost o 0,25 centa, czyli 0,05%, a cena soi wynosiła 1194,00 centów za buszel, co oznacza wzrost o 1,75 centa, czyli 0,15%.
Kontrakty terminowe na pszenicę w Paryżu pozostały bez zmian i wyniosły 204,25 euro za tonę metryczną. Kontrakty terminowe na kukurydzę w Paryżu spadły o 0,63% do 237,75 euro za tonę metryczną, a kontrakty terminowe na rzepak utrzymały się na poziomie 512,75 euro za tonę metryczną.
Na rynkach energii cena kontraktów terminowych na amerykańską ropę naftową West Texas Intermediate wzrosła o 0,76 dolara, czyli 1,11%, do 69,31 dolara za baryłkę, podczas gdy euro osłabiło się wobec dolara amerykańskiego o 0,07%, osiągając 1,14 dolara.
Przez dekady kraje konkurowały ze sobą, budując większe sektory energetyczne, głębsze porty lub bardziej zaawansowane gospodarki cyfrowe. Ta era stopniowo dobiega końca. W coraz bardziej rozdrobnionej gospodarce globalnej konkurencyjność nie jest już definiowana przez doskonałość w poszczególnych sektorach, ale przez zdolność kraju do ich integracji w jeden strategiczny ekosystem. Dziś energetyka napędza sztuczną inteligencję, sztuczna inteligencja optymalizuje logistykę, a infrastruktura morska umożliwia płynny przepływ zarówno towarów fizycznych, jak i danych cyfrowych. Niewiele rządów w pełni dostrzegło tę zmianę strukturalną, a Abu Zabi wydaje się być jednym z pierwszych.
Emirat szybko wdraża strategię, która może stać się pierwszą na świecie strategią narodową, mającą na celu pełną integrację bezpieczeństwa energetycznego, sztucznej inteligencji i logistyki morskiej. Zamiast rozwijać te sektory niezależnie, Abu Zabi tworzy system, w którym każdy z nich wzmacnia pozostałe. Implikacje wykraczają daleko poza ZEA, z potencjałem przekształcenia przepływów handlowych w Azji, Europie i Afryce, a jednocześnie stworzenia nowego modelu długoterminowej konkurencyjności gospodarczej.
Energia pozostaje fundamentem
Energia stanowi fundament tej strategii. W przeciwieństwie do wielu rozwiniętych gospodarek zmagających się z niedoborami energii elektrycznej, ograniczeniami w sieci i niepewną polityką energetyczną, Abu Zabi zaczyna z silnej pozycji dzięki bogatym zasobom naturalnym.
Przychody z ropy naftowej i gazu w dalszym ciągu finansują dywersyfikację gospodarczą, zapewniając jednocześnie niezawodną i konkurencyjną cenę energii elektrycznej — co stanowi coraz większą zaletę w przyciąganiu branż nowej generacji.
Sztuczna inteligencja potrzebuje prądu przed oprogramowaniem
Sztuczna inteligencja ilustruje tę transformację wyraźniej niż jakakolwiek inna branża. AI nie ogranicza się już tylko do oprogramowania czy algorytmów. Rozbudowane modele językowe, systemy autonomiczne, automatyka przemysłowa i cyfrowe bliźniaki wymagają ogromnej mocy obliczeniowej.
Nowoczesne centra danych o ogromnej skali zużywają setki megawatów energii elektrycznej przez całą dobę, podczas gdy przyszłe kampusy sztucznej inteligencji będą prawdopodobnie wymagać mocy mierzonej w gigawatach. Niezawodna energia elektryczna stała się zatem jednym z najcenniejszych aktywów gospodarczych świata.
Abu Zabi zaakceptowało tę rzeczywistość. Podczas gdy wiele krajów czeka, aż prywatne firmy rozwiążą problem niedoborów energii, emirat jednocześnie rozszerza produkcję energii elektrycznej, wzmacnia sieci przesyłowe i intensywnie inwestuje w infrastrukturę cyfrową.
Tworzy to samonapędzający się cykl wzrostu. Obfitość energii elektrycznej przyciąga inwestycje w sztuczną inteligencję, inwestycje w sztuczną inteligencję napędzają dalszy rozwój infrastruktury, a infrastruktura ta przynosi korzyści dla produkcji, logistyki, usług finansowych i działalności rządowej, przyspieszając dywersyfikację gospodarczą.
Inteligentne porty stają się cyfrowymi centrami przemysłowymi
Łączność morska stanowi drugi filar strategii. Położenie geograficzne Zjednoczonych Emiratów Arabskich zapewnia im naturalną przewagę, ponieważ leżą między Europą, Azją i Afryką, a także blisko jednych z najbardziej ruchliwych szlaków żeglugowych na świecie.
Jednak Abu Zabi nie postrzega już portów wyłącznie jako terminali cargo. Zamiast tego ewoluują one w kierunku w pełni zintegrowanych ekosystemów przemysłowych i cyfrowych.
Przyszłe porty będą łączyć w ramach jednej platformy logistykę, produkcję, magazynowanie energii, bunkrowanie LNG i paliw alternatywnych, usługi celne, finanse, cyberbezpieczeństwo i przetwarzanie w chmurze.
Sztuczna inteligencja stała się kluczowa w przydzielaniu miejsc postojowych, konserwacji predykcyjnej, odprawie celnej, planowaniu ruchu statków i optymalizacji łańcucha dostaw, przekształcając porty w platformy cyfrowe, a także fizyczne bramy globalnego handlu.
Działania te wpisują się w ambicje Abu Zabi, które chcą stać się regionalnym centrum sztucznej inteligencji, w którym konkurencyjność będzie w coraz większym stopniu zależeć od efektywności cyfrowej, a nie wyłącznie od fizycznych możliwości.
Centra multienergetyczne
Ta sama integracja zmienia infrastrukturę energetyczną.
Przyszłe porty będą pełnić funkcję węzłów paliwowych, dostarczających konwencjonalne produkty naftowe, skroplony gaz ziemny, biopaliwa, metanol, amoniak, wodór, a także energię elektryczną z lądu dla statków podczas postoju.
Platformy cyfrowe będą zarządzać dostępnością paliwa, raportowaniem emisji, optymalizacją zużycia energii, a docelowo także obsługą autonomicznych operacji żeglugowych.
Abu Zabi zdaje sobie sprawę, że integracja tych systemów zapewni o wiele większą przewagę konkurencyjną niż inwestowanie w każdy sektor osobno.
Kable podmorskie stają się podstawą gospodarki cyfrowej
Być może najmniej widoczny, ale i tak najważniejszy element znajduje się pod powierzchnią oceanu.
Globalna komunikacja cyfrowa opiera się na podmorskich kablach światłowodowych, przesyłających zdecydowaną większość międzynarodowego ruchu danych.
Sztuczna inteligencja, przetwarzanie w chmurze, rynki finansowe i handel globalny — wszystkie te sieci opierają się na tych sieciach, co sprawia, że ich ochrona jest kwestią bezpieczeństwa narodowego.
Po raz kolejny geografia sprzyja Abu Zabi, gdyż Zatoka Perska stała się ważnym korytarzem łączącym Europę, Azję i Afrykę za pomocą podmorskiej infrastruktury kablowej.
Połączenie bezpiecznej łączności cyfrowej z niezawodnym zasilaniem i portami światowej klasy tworzy wyjątkowo atrakcyjne środowisko dla globalnych firm technologicznych poszukujących stabilnych, długoterminowych miejsc inwestycyjnych.
Nowa platforma geopolityczna
Ambicje Abu Zabi wykraczają daleko poza eksport ropy naftowej i gazu. Emirat dąży do tego, aby stać się strategiczną platformą łączącą kontynenty fizycznie, cyfrowo i gospodarczo.
Aby zrealizować tę wizję, konieczna jest wyjątkowa koordynacja instytucjonalna, a Abu Zabi ma w tym obszarze znaczącą przewagę dzięki sieci firm cieszących się uznaniem na szczeblu krajowym.
ADNOC w dalszym ciągu stanowi podstawę bezpieczeństwa energetycznego kraju, jednocześnie zwiększając inwestycje w paliwa niskoemisyjne, wodór, technologie wychwytywania dwutlenku węgla i zaawansowane rozwiązania przemysłowe.
Grupa AD Ports szybko rozszerza swoją działalność na arenie międzynarodowej poprzez inwestycje w porty, korytarze logistyczne, strefy przemysłowe i cyfrowe łańcuchy dostaw.
Masdar wzmacnia długoterminowe bezpieczeństwo energetyczne poprzez budowę jednego z najszybciej rozwijających się portfeli odnawialnych źródeł energii na świecie, uzupełniając, a nie zastępując krajowy sektor ropy i gazu.
W międzyczasie firma G42 stała się jedną z wiodących firm na Bliskim Wschodzie zajmujących się sztuczną inteligencją i przetwarzaniem w chmurze dzięki inwestycjom w suwerenną infrastrukturę chmurową, sztuczną inteligencję w ochronie zdrowia, sztuczną inteligencję przemysłową i zaawansowane obliczenia.
Razem instytucje te tworzą zintegrowaną platformę krajową, na której energetyka, logistyka, sztuczna inteligencja i łączność cyfrowa funkcjonują jako elementy jednolitej strategii gospodarczej.
Konkurencja regionalna się zaostrza
Jednakże konkurencja staje się coraz bardziej zacięta.
Arabia Saudyjska intensywnie inwestuje w ramach Vision 2030, NEOM, inicjatyw z zakresu sztucznej inteligencji, rozbudowanej infrastruktury logistycznej i projektów z zakresu energii odnawialnej.
Singapur nadal umacnia swoją pozycję światowego centrum energetycznego i logistycznego dzięki Tuas Mega Port, zaawansowanej automatyzacji i światowej klasy centrom danych.
Katar wykorzystuje swoją dominującą pozycję na rynku skroplonego gazu ziemnego, aby przyciągnąć inwestycje przemysłowe i cyfrowe.
Jednak większość konkurentów nadal traktuje energetykę, infrastrukturę cyfrową i logistykę jako równoległe programy inwestycyjne, podczas gdy Abu Zabi integruje je w jeden system gospodarczy — rozróżnienie to może okazać się decydujące w nadchodzących latach.
Nadal istnieją poważne wyzwania
Ta strategia nie jest pozbawiona ryzyka.
Sztuczna inteligencja drastycznie zwiększy zapotrzebowanie na energię elektryczną w momencie, gdy sieci energetyczne na całym świecie zmagają się z rosnącą presją.
Dostępność wody stanowi kolejne poważne wyzwanie dla krajów Zatoki Perskiej, gdyż centra danych o ogromnej skali wymagają ogromnej wydajności chłodzenia, pomimo ciągłego postępu w technologiach odsalania i chłodzenia.
Cyberbezpieczeństwo staje się jeszcze ważniejsze, ponieważ sieci energetyczne, porty, systemy finansowe, platformy sztucznej inteligencji i kable podmorskie stają się coraz bardziej ze sobą powiązane. Pojedynczy cyberatak może zakłócić funkcjonowanie wielu kluczowych sektorów jednocześnie.
Napięcia geopolityczne, newralgiczne punkty na morzu oraz rosnąca konkurencja technologiczna między głównymi potęgami dodatkowo zwiększają potrzebę inwestowania w odporność i bezpieczeństwo, a także w wydajność operacyjną.
Nowy model globalnej konkurencyjności
Wyzwania te nie osłabiają strategii Abu Zabi, wręcz przeciwnie – wzmacniają jej znaczenie.
Przyszłe przywództwo gospodarcze nie będzie należeć wyłącznie do krajów, które potrafią budować zaawansowaną infrastrukturę, lecz do tych, które potrafią zarządzać coraz bardziej złożonymi i powiązanymi systemami, wykazując się wydajnością, odpornością i długoterminową wizją.
Konsekwencje tego zjawiska wykraczają daleko poza Zatokę Perską.
Przedsiębiorstwa żeglugowe będą coraz częściej konkurować ze sobą, wykorzystując zarówno efektywność cyfrową, jak i wielkość floty.
Producenci energii będą polegać na sztucznej inteligencji, aby optymalizować poszukiwania, produkcję, zarządzanie emisjami i handel towarami.
Firmy technologiczne będą coraz częściej wybierać miejsca inwestycji kierując się dostępnością energii elektrycznej oraz zachętami podatkowymi.
Infrastruktura nie jest już zbiorem niezależnych sektorów. Stała się zintegrowaną platformą ekonomiczną.
Jeśli obecne trendy inwestycyjne się utrzymają, Abu Zabi może stać się jednym z pierwszych miejsc na świecie, w którym energetyka, sztuczna inteligencja, łączność cyfrowa, logistyka morska i rozwój przemysłu funkcjonują w ramach jednej strategii narodowej.
Dałoby to przewagę konkurencyjną, której rywalom może być trudno szybko odtworzyć — nie tylko ze względu na kapitał, ale także ze względu na koordynację instytucjonalną, stabilność polityki i długoterminowe planowanie strategiczne.
Równie ważna jest szersza lekcja.
Przyszłe przywództwo gospodarcze nie będzie należeć do krajów produkujących najtańszą energię, zarządzających największymi portami czy rozwijających najnowocześniejsze modele sztucznej inteligencji w oderwaniu od reszty. Będzie należeć do tych, którzy potrafią zintegrować te możliwości w bezpieczny, odporny i wzajemnie wzmacniający się ekosystem gospodarczy.
Wygląda na to, że Abu Zabi już obrało tę drogę.
Pytanie nie brzmi już zatem, czy emirat inwestuje wystarczająco dużo w energetykę, sztuczną inteligencję czy infrastrukturę morską indywidualnie. Ważniejsze jest pytanie, czy Abu Zabi dostrzegło – wcześniej niż większość – że nie są to już odrębne branże, lecz połączone elementy jednej strategicznej platformy, która będzie definiować globalną konkurencyjność przez kolejne dekady.
Jeśli ta ocena okaże się słuszna, Abu Zabi nie będzie już konkurować projekt po projekcie z Arabią Saudyjską, Singapurem czy Katarem. Zamiast tego będzie konkurować w oparciu o zupełnie inny model gospodarczy – co może ostatecznie stać się jego największą przewagą strategiczną.
Amerykańskie indeksy giełdowe notowały we wtorek spadki. S&P 500 nieznacznie spadł, a Nasdaq odnotował gwałtowne spadki, ponieważ akcje firm z branży półprzewodników znalazły się pod silną presją sprzedaży. Obawy inwestorów o trwałość rajdu napędzanego sztuczną inteligencją wpłynęły na nastroje, pomimo wysokich zysków Samsung Electronics. Dodatkowa presja pojawiła się po doniesieniach, że chińska firma DeepSeek, zajmująca się sztuczną inteligencją, pracuje nad własnym układem scalonym opartym na sztucznej inteligencji.
Akcje firmy Nvidia spadły o 1,8% po tym, jak agencja Reuters poinformowała, że DeepSeek pracuje nad autorskim układem sztucznej inteligencji, co może zmniejszyć zależność firmy od procesorów dostarczanych przez firmy Nvidia i Huawei.
Wyprzedaż objęła cały sektor półprzewodników na Wall Street, a indeks Philadelphia Semiconductor Index (SOX) spadł o 5,5% do najniższego poziomu od czterech tygodni.
Akcje spółki Intel spadły o 8,2%, a Micron Technology o 7,3%, co uplasowało ją wśród najgorzej radzących sobie spółek w indeksie S&P 500.
Wyniki Samsunga nie poprawiają nastrojów
W Korei Południowej akcje Samsung Electronics spadły, pomimo że firma poinformowała o prawie dziewiętnastokrotnym wzroście zysku operacyjnego w drugim kwartale w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, przekraczając łączne zyski z trzech poprzednich lat.
Michael Field, główny strateg ds. akcji w Morningstar, powiedział, że fundamentalnie wyniki Samsunga są silne, jednak inwestorzy zareagowali negatywnie na akcje spółki, a pesymizm ten szybko rozprzestrzenił się na akcje światowych producentów półprzewodników.
Producenci chipów od początku roku należą do największych beneficjentów boomu na sztuczną inteligencję, wspierani przez oczekiwania na utrzymanie popytu na zaawansowane półprzewodniki. Jednak obawy o zawyżone wyceny i realizację zysków w ostatnim czasie zwiększyły zmienność rynku.
Inwestorzy staną w obliczu kolejnej próby nastrojów wobec akcji spółek produkujących półprzewodniki pod koniec tygodnia, gdy akcje południowokoreańskiego producenta układów scalonych SK Hynix zaczną być przedmiotem obrotu na giełdzie Nasdaq.
SpaceX spada po uwzględnieniu w indeksie Nasdaq-100
W międzyczasie SpaceX rozpoczęło notowania jako członek indeksu Nasdaq-100. Po zniesieniu ograniczeń regulacyjnych akcje firmy były początkowo monitorowane przez kilka firm analitycznych z Wall Street, ale mimo to spadły o 4,5%.
Wydajność rynku
Stan na godzinę 9:58 czasu wschodniego:
Średnia Dow Jones Industrial Average wzrosła o 14,18 punktów, czyli 0,03%, do 53 070,09.
Indeks S&P 500 spadł o 25,30 punktów, czyli 0,34%, do poziomu 7512,13.
Indeks Nasdaq Composite spadł o 267,74 punktów, czyli 1,02%, do poziomu 25 853,42.
Pomimo słabości akcji technologicznych, indeks Dow Jones kontynuował ustanawianie nowych rekordowych wzrostów w trakcie sesji, wspierany przez wzrosty akcji spółek z sektora dóbr konsumpcyjnych i opieki zdrowotnej. W poniedziałek indeks po raz pierwszy w historii przekroczył poziom 53 000 punktów, notując piąty w historii wzrost o 1000 punktów od początku roku, czemu sprzyjały niższe ceny ropy naftowej po złagodzeniu napięć na Bliskim Wschodzie.
Ceny ropy naftowej jednak odbiły we wtorek po tym, jak pojawiły się doniesienia o atakach na statki w pobliżu Cieśniny Ormuz, co ożywiło obawy geopolityczne na rynkach finansowych.
Znani inwestorzy giełdowi
Akcje Pfizera zyskały 3,5% po tym, jak media doniosły, że firma prowadziła rozmowy z największymi amerykańskimi bankami, w tym JPMorgan i Bank of America, na temat potencjalnej sprzedaży swojej działalności związanej z infrastrukturą płatności kartami debetowymi.
Akcje spółki Rivian Automotive spadły o 13,3% po ogłoszeniu oferty publicznej na 75 milionów akcji, pomimo prognozowanych przychodów w drugim kwartale przekraczających oczekiwania analityków.
Uwaga skupia się na protokołach posiedzeń Rezerwy Federalnej
Inwestorzy oczekują obecnie na opublikowanie w środę protokołu z najnowszego posiedzenia Rezerwy Federalnej, pierwszego zestawu protokołów pod przewodnictwem nowego przewodniczącego Kevina Warsha, który ma dostarczyć dalszych wskazówek na temat przyszłego kierunku amerykańskiej polityki pieniężnej.
Szerokość rynku pozostała ujemna, przy czym na New York Stock Exchange liczba akcji spadkowych przewyższała liczbę akcji zyskujących w stosunku 1,1 do 1, a na Nasdaq w stosunku 1,79 do 1.
Ani S&P 500, ani Nasdaq Composite nie odnotowały w trakcie sesji żadnych nowych 52-tygodniowych maksimów ani minimów.
Ceny aluminium odnotowały niewielkie wzrosty w związku z ponownym pojawieniem się obaw o bezpieczeństwo transportu morskiego na Bliskim Wschodzie, podczas gdy zapasy zarejestrowane w magazynach London Metal Exchange (LME) nadal spadały.
Trzymiesięczne kontrakty terminowe na aluminium na London Metal Exchange wzrosły o 0,5% do 3129 dolarów za tonę metryczną po doniesieniach o ataku na statek w Cieśninie Ormuz, co ożywiło obawy o bezpieczeństwo jednego z najważniejszych szlaków handlowych świata.
Obawy te mają szczególne znaczenie, ponieważ znaczna część regionalnych przepływów surowców i metali zależy od nieprzerwanego i bezpiecznego przepływu towarów drogą morską. W związku z tym rynki doliczają do cen premię za ryzyko zawsze, gdy prawdopodobieństwo zakłóceń w dostawach wzrasta.
W tym samym czasie dostępne zapasy nadal się kurczyły, a zapasy aluminium na giełdzie LME spadły do 292 425 ton, co nasiliło obawy o ograniczoną dostępność dostaw.
Na rynku kontraktów na aluminium z terminem wygaśnięcia w grudniu 2027 r. cena kupna wzrosła do 3048 USD za tonę w dniu 6 lipca, z 3022 USD w dniu 3 lipca, co stanowi wzrost o 0,86%.
Oferowana cena tych samych kontraktów wzrosła również o 0,86% do 3053 dolarów za tonę, w porównaniu z 3027 dolarami trzy dni wcześniej.
Tymczasem anulowane warranty, które reprezentują materiał przeznaczony do wycofania z magazynów giełdowych, spadły o 6,18% do 48 950 ton w dniu 6 lipca z 52 175 ton w dniu 3 lipca.
Na rynku tlenku glinu wycena tlenku glinu według Plattsa pozostała niezmieniona na poziomie 330 USD za tonę.