Ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły w poniedziałek po tym, jak prezydent USA Donald Trump powiedział w wywiadzie dla CNBC, że nie obchodzi go zakończenie negocjacji z Iranem. Wzbudziło to obawy, że Waszyngton i Teheran nie zdołają osiągnąć porozumienia w sprawie ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego.
Kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate wzrosły o ponad 5%, zamykając się na poziomie 92,16 dolarów za baryłkę, podczas gdy cena globalnego benchmarku w postaci ropy Brent wzrosła o ponad 4%, zamykając się na poziomie 95,23 dolarów za baryłkę.
Wypowiedź Trumpa była reakcją na doniesienia irańskich mediów państwowych, które twierdziły, że Teheran zawiesi rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi w odpowiedzi na izraelskie ataki w Libanie i planuje całkowite zamknięcie Cieśniny Ormuz jako środek odwetowy.
W wywiadzie telefonicznym z korespondentem CNBC Eamonem Javersem Trump powiedział: „Naprawdę mnie to nie obchodzi. Nic mnie to nie obchodzi. Myślę, że zajęło im to zdecydowanie za dużo czasu. Szczerze mówiąc, zaczynam myśleć, że to staje się nudne”.
Jednakże ceny ropy naftowej później nieco zniwelowały te wzrosty, po tym jak Trump napisał w mediach społecznościowych, że premier Izraela Beniamin Netanjahu zgodził się nie kierować wojsk izraelskich w stronę stolicy Libanu, Bejrutu.
Trump wskazał również, że rozmowy z Iranem „wciąż trwają i postępują w szybkim tempie w przypadku Islamskiej Republiki Iranu”.
Cena amerykańskiej ropy naftowej wzrosła na początku sesji o ponad 8%, ale Trump stwierdził, że nie martwi się wzrostem cen ropy.
„Myślę, że w niedalekiej przyszłości ceny ropy naftowej spadną bardzo gwałtownie” – powiedział.
Iran grozi zaostrzeniem blokady
W weekend doszło do kolejnej wymiany ataków między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, podczas gdy Izrael wydał swoim siłom rozkaz dalszego wkraczania na teren Libanu, co wzbudziło nowe obawy, że kruche zawieszenie broni między Waszyngtonem a Teheranem może się załamać.
Według półoficjalnej irańskiej agencji informacyjnej Tasnim, Teheran domaga się zakończenia izraelskich ataków na Strefę Gazy i wycofania sił izraelskich z okupowanych terenów w Libanie, zanim wznowi negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi.
W raporcie dodano, że Iran zamierza całkowicie zamknąć Cieśninę Ormuz i zwiększyć presję na inne strategiczne szlaki, w tym Cieśninę Bab el-Mandab, jeden z najważniejszych korytarzy handlowych na świecie łączących Morze Czerwone i Zatokę Adeńską.
Duża zmienność rynku
W zeszłym tygodniu ropa Brent i WTI odnotowały największe tygodniowe spadki od połowy kwietnia, spadając odpowiednio o 11,1% i 9,6%, na fali nadziei na postęp w negocjacjach USA-Iran.
Pomimo tych strat, ceny kontraktów terminowych na ropę naftową pozostają o ponad 30% wyższe od czasu wybuchu 28 lutego wojny z Iranem pod wodzą USA i Izraela.
Goldman Sachs: Ryzyko utrzymuje się w obu kierunkach
Goldman Sachs stwierdził, że ryzyka związane z prognozami cen ropy naftowej w czwartym kwartale 2026 r. pozostają „dwustronne”.
Bank spodziewa się, że cena ropy Brent osiągnie 90 dolarów za baryłkę, a cena ropy WTI 83 dolary za baryłkę, ostrzegając jednocześnie, że utrzymujące się zakłócenia w dostawach na Bliskim Wschodzie mogą spowodować wzrost cen. Jednocześnie spowolnienie globalnego popytu może wywrzeć znaczną presję na spadek cen.
Trzy dekady temu, wkrótce po ukończeniu Texas A&M University, podjąłem swoją pierwszą pracę jako inżynier chemik w Corpus Christi w Teksasie. W tamtym czasie mało kto przewidywał, że to miasto nad Zatoką Meksykańską stanie się kiedyś centralnym filarem globalnego systemu energetycznego. Corpus Christi było ważnym regionalnym ośrodkiem z rafineriami, kompleksami petrochemicznymi i stabilną bazą przemysłową, ale nie było postrzegane jako strategiczny atut na arenie międzynarodowej.
Dzisiaj z pewnością tak.
Port Corpus Christi stał się największym centrum eksportu ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych, wysyłając ogromne ilości surowca na rynki globalne. Tankowce opuszczające jego doki pomagają teraz zaopatrywać Europę, Azję i inne regiony w energię. To, co się tam wydarzyło, to coś więcej niż lokalny sukces – to studium przypadku pokazujące, jak systemy energetyczne mogą szybko się zmieniać, gdy zbiegną się odpowiednie warunki.
Od uzależnienia od importu do dominacji eksportowej
Punktem zwrotnym była rewolucja łupkowa.
Postępy w wierceniach poziomych i szczelinowaniu hydraulicznym umożliwiły wydobycie ogromnych ilości ropy naftowej i gazu z formacji takich jak Basen Permski i łupki Eagle Ford. W rezultacie produkcja ropy naftowej i gazu w USA gwałtownie wzrosła, odwracając dekady spadku i zmuszając decydentów do ponownego przemyślenia przyszłości amerykańskiej energetyki.
Jednak sam wzrost produkcji nie wystarczył. Przez dziesięciolecia polityka USA skutecznie ograniczała eksport ropy naftowej, więc cały system infrastruktury – od rurociągów po rafinerie – został zaprojektowany z myślą o konsumpcji krajowej.
Kiedy Kongres zniósł zakaz eksportu ropy naftowej w 2015 roku, rozpoczęła się gwałtowna transformacja. Nagle Stany Zjednoczone potrzebowały sposobu na transport milionów baryłek dziennie na rynki międzynarodowe.
Corpus Christi znalazło się we właściwym miejscu i czasie, aby wykorzystać tę szansę.
Gdzie geografia spotyka się z infrastrukturą
Corpus Christi ma znaczącą przewagę geograficzną. Leży bliżej Basenu Permskiego niż Houston i ma bezpośredni dostęp do regionu Eagle Ford.
W miarę jak produkcja rosła, a sieć rurociągów się rozrastała, ogromne ilości ropy naftowej zaczęły płynąć w kierunku wybrzeża Zatoki Meksykańskiej w tempie, które przerosło wszelkie oczekiwania.
„Z ziemi wydobywano o wiele więcej ropy, niż ktokolwiek się spodziewał” – powiedział dyrektor generalny portu Kent Britton. „Gdy tylko eksport został dopuszczony, cały system musiał się szybko dostosować”.
Ta adaptacja wymagała znacznych inwestycji. W ciągu ostatniej dekady kanał żeglugowy portu został pogłębiony i poszerzony, ruch statków uległ poprawie, a przepustowość portu została zwiększona.
Modernizacje te mają kluczowe znaczenie dla konkurencyjności, ponieważ każda zaoszczędzona godzina podczas załadunku i wysyłki oznacza redukcję kosztów i poprawę marż eksporterów.
Rezultatem jest system zaprojektowany do wydajnego zarządzania ogromnymi wolumenami, który przekształca port z regionalnego obiektu w platformę eksportową o dużej przepustowości, przemieszczającą ponad dwa miliony baryłek dziennie.
W pełni zintegrowany ekosystem eksportowy
Szczególną skuteczność Corpus Christi zapewnia ścisła integracja wszystkich części systemu.
Rurociągi transportują ropę naftową z basenów śródlądowych, obiekty magazynowe zarządzają przepływami, terminale morskie zajmują się operacjami załadunku, a obiekty na morzu przesyłają ładunek do największych na świecie tankowców.
Każdy komponent jest zależny od pozostałych. Jeśli jeden element zwalnia, skutki rozprzestrzeniają się na cały łańcuch. Gdy wszystko działa sprawnie, system może przesyłać ogromne ilości danych z niezwykłą wydajnością.
Ta integracja nie nastąpiła przypadkowo. Była wynikiem skoordynowanych inwestycji firm infrastrukturalnych, operatorów rurociągów, deweloperów terminali i zarządów portów, które wszystkie odpowiedziały na jeden, wyraźny sygnał: rosnące globalne zapotrzebowanie na amerykańską energię.
Basen Permski pozostaje siłą napędową
Pomimo całej infrastruktury nadmorskiej, prawdziwą siłą napędową rozwoju Corpus Christi pozostaje Basen Permski.
Produkcja w tym regionie nadal rośnie, choć charakter tego wzrostu uległ zmianie. We wczesnych latach boomu łupkowego, dynamiczna ekspansja była cechą charakterystyczną. Dziś priorytetami stały się dyscyplina finansowa i konsolidacja branży, a duże firmy koncentrują się na efektywności i długoterminowych zyskach.
Zmiana ta zwiększyła znaczenie niezawodnych możliwości eksportowych, ponieważ przedsiębiorstwa planują działania w dłuższej perspektywie i muszą mieć pewność, że będą mogły dotrzeć na rynki globalne bez zakłóceń.
Jednocześnie zaczynają się pojawiać pewne ograniczenia. Przepustowość rurociągów ponownie staje się czynnikiem ograniczającym wzrost.
Britton zauważył, że jakikolwiek znaczący wzrost eksportu w stosunku do obecnego poziomu będzie wymagał dodatkowej infrastruktury transportowej.
Charif Souki, pionier w branży skroplonego gazu ziemnego, podziela ten pogląd. Jak to ujął: „Problemem nie jest produkcja. Problemem są możliwości”.
LNG: Kolejna faza wzrostu
Jeśli eksport ropy naftowej zapewni Corpus Christi miejsce na światowej mapie, to skroplony gaz ziemny może ukształtować jego przyszłość.
Globalny popyt na LNG gwałtownie wzrósł, zwłaszcza w Europie, gdzie obawy dotyczące bezpieczeństwa energetycznego zmieniły łańcuchy dostaw.
Stany Zjednoczone są obecnie największym eksporterem LNG na świecie, a wybrzeże Zatoki Meksykańskiej w USA stanowi centrum tej ekspansji.
W Corpus Christi znajduje się już jeden z największych obiektów LNG w kraju, a kolejne projekty są w trakcie realizacji.
„Następna duża fala wzrostu będzie pochodzić z sektora LNG” – powiedział Britton.
Jednak sukces na tym etapie zależeć będzie od tych samych czynników, które wspierały boom eksportu ropy naftowej: infrastruktury, pozwoleń i realizacji.
Wyzwania przed nami
Sukces niesie ze sobą nowe wyzwania.
W południowym Teksasie woda jest jednym z najpilniejszych problemów. Rafinacja, działalność petrochemiczna, projekty LNG, a nawet rozwijające się technologie wodorowe – wszystkie te procesy wymagają znacznych ilości wody.
W miarę przyspieszania rozwoju przemysłu wzrasta presja na lokalne zasoby wodne.
Podejmowane są działania mające na celu rozwiązanie tego problemu poprzez zagospodarowanie wód gruntowych, recykling wody i projekty odsalania.
Szerszy wniosek jest taki, że systemy energetyczne nie działają w izolacji. Są one zależne od całej sieci infrastruktury wspierającej.
W miarę rozrastania się projektów te systemy wspomagające stają się równie ważne jak same zasoby naturalne.
Transformacja, której niewielu się spodziewało
Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do Corpus Christi, nie wyobrażałem sobie, że miasto to stanie się jednym z najważniejszych źródeł energii na świecie.
I dokładnie tak się stało.
Rewolucja łupkowa dostarczyła zasobów, zmiany w polityce doprowadziły do otwarcia rynków globalnych, inwestycje prywatne stworzyły infrastrukturę, a skuteczne zarządzanie w połączeniu ze wzrastającym popytem globalnym pozwoliło na scalenie wszystkich elementów.
Corpus Christi jest owocem tego układu.
Stany Zjednoczone wciąż dysponują bazą surowcową zdolną do utrzymania roli głównego eksportera energii przez kolejne dekady. Jednak, jak zauważył Charif Souki, prawdziwym wyzwaniem nie jest produkcja, lecz budowa systemów zdolnych do efektywnego przesyłu tej energii.
Corpus Christi stanowi jasny przykład tego, co można osiągnąć, gdy takie systemy połączą się, przypominając nam jednocześnie, że taka infrastruktura nie zbuduje się sama.
W poniedziałek główne indeksy giełdowe na Wall Street utrzymywały się w pobliżu rekordowych poziomów, gdyż inwestorzy zmagali się z nową falą optymizmu w kwestii sztucznej inteligencji, której przewodziła firma [Nvidia](https://www.nvidia.com?utm_source=chatgpt.com), a jednocześnie z rosnącą niepewnością co do perspektyw porozumienia pokojowego, które mogłoby zakończyć trwający trzy miesiące konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Akcje firmy Nvidia wzrosły o około 4% po tym, jak firma zaprezentowała nowy układ przeznaczony do uruchamiania aplikacji wykorzystujących sztuczną inteligencję bezpośrednio na laptopach i komputerach stacjonarnych.
Nowy układ jest efektem trzyletniej współpracy z [Microsoftem](https://www.microsoft.com?utm_source=chatgpt.com), której celem jest „ponowne wynalezienie komputera osobistego w erze sztucznej inteligencji”, jak powiedział Jensen Huang, prezes Nvidii. Akcje Microsoftu wzrosły o 2,5%.
Sektor technologiczny wchodzący w skład indeksu S&P 500 wzrósł o 1,5%.
Akcje spółek z branży półprzewodników wykazują mieszane wyniki
Firmy produkujące półprzewodniki przedstawiły mieszane wyniki:
* [Qualcomm](https://www.qualcomm.com?utm_source=chatgpt.com) spadł o 6%.
* [AMD](https://www.amd.com?utm_source=chatgpt.com) odnotowało spadek o 3,1%.
* Akcje [Intel](https://www.intel.com?utm_source=chatgpt.com) spadły o 4,4%.
Tymczasem akcje [Micron Technology](https://www.micron.com?utm_source=chatgpt.com) wzrosły o 5,7%, przekraczając po raz pierwszy w historii poziom 1000 USD, po wzroście o ok. 90% w maju.
Brian Jacobsen, główny ekonomista Anx Wealth Management, powiedział, że Nvidia może poszerzyć cały rynek, ale większość zysków może zostać osiągnięta kosztem obecnych konkurentów.
Dodał, że producenci układów pamięci, tacy jak Micron, mogliby znacząco skorzystać, ponieważ ich produkty uzupełniają procesory stosowane w komputerach nowej generacji z SI. Zauważył również, że cykl wymiany komputerów PC oparty na SI może zwiększyć popyt na urządzenia wyższej klasy.
Ceny ropy naftowej wpływają na nastroje
Mimo wsparcia ze strony akcji spółek technologicznych, nastroje inwestorów pozostały ostrożne po tym, jak ceny ropy wzrosły o około 5%.
Decyzja ta zapadła po tym, jak irańska agencja informacyjna Tasnim poinformowała, że irański zespół negocjacyjny zawiesił rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi na znak protestu przeciwko izraelskim atakom w Libanie.
Wzrost cen ropy naftowej nasilił obawy o inflację i gospodarcze konsekwencje konfliktu.
Wydajność rynku
Stan na godzinę 9:40 czasu nowojorskiego:
* Indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 177 punktów, czyli 0,35%, do poziomu 50 855,46.
* Indeks S&P 500 wzrósł o 0,02% do poziomu 7581,88.
* Indeks Nasdaq Composite wzrósł o 0,15% do 27 012,14 punktów.
Ożywienie w sektorze oprogramowania trwa
Akcje spółek zajmujących się oprogramowaniem nadal odnotowywały wzrosty po gwałtownej wyprzedaży, do której doszło na początku roku, na skutek obaw, że sztuczna inteligencja zrewolucjonizuje tradycyjne modele biznesowe.
Akcje [ServiceNow](https://www.servicenow.com?utm_source=chatgpt.com) wzrosły o 10,7%, podczas gdy [IBM](https://www.ibm.com?utm_source=chatgpt.com) zyskał 6%.
Indeks usług programistycznych wzrósł o około 3%, niwelując wszelkie straty odnotowane od końca stycznia.
[Cadence Design Systems](https://www.cadence.com?utm_source=chatgpt.com) odnotowało wzrost o 3% po wprowadzeniu na rynek nowego agenta projektowania układów scalonych opartego na sztucznej inteligencji i technologii firmy Nvidia.
Uwaga skupia się na danych o zatrudnieniu i Fed
Inwestorzy z niecierpliwością oczekują teraz piątkowego raportu o zatrudnieniu w USA, który zostanie opublikowany przed pierwszym posiedzeniem w sprawie polityki pieniężnej pod przewodnictwem nowego przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha, które odbędzie się pod koniec tego miesiąca.
Rosną obawy, że presja inflacyjna związana z konfliktem w Iranie może wpłynąć na perspektywy rynku akcji.
Jacobsen powiedział: „Jeśli Cieśnina Ormuz nie zostanie szerzej otwarta przed kolejnym posiedzeniem Rezerwy Federalnej, niemal pewne jest, że ton oświadczenia politycznego stanie się bardziej jastrzębi”.
Rynki obecnie szacują na około 70% prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych o ćwierć punktu procentowego przed końcem roku.
Zyski i duże przejęcie
Uwaga skupia się także na wynikach finansowych firmy [Broadcom](https://www.broadcom.com?utm_source=chatgpt.com), których publikacja planowana jest na środę, szczególnie po tym, jak w zeszłym tygodniu firma [Dell Technologies](https://www.dell.com?utm_source=chatgpt.com) przedstawiła solidne prognozy dotyczące popytu na serwery AI.
W wiadomościach korporacyjnych, akcje [Taylor Morrison Home](https://www.taylormorrison.com?utm_source=chatgpt.com) wzrosły o 22% po tym, jak [Berkshire Hathaway](https://www.berkshirehathaway.com?utm_source=chatgpt.com) ogłosiło zawarcie umowy o przejęciu firmy w ramach transakcji gotówkowej o wartości 6,8 miliarda dolarów.
Szerokość rynku pozostaje słaba
Mimo że główne indeksy znajdowały się blisko rekordowych poziomów, zarówno na giełdzie New York Stock Exchange, jak i Nasdaq, akcje spadające przeważały nad akcjami zyskującymi, co świadczy o utrzymującej się ostrożności inwestorów w obliczu rosnącego ryzyka geopolitycznego i wyższych cen energii.
Goldman Sachs podniósł prognozę cen miedzi na koniec roku o ponad 10%, spodziewając się obecnie, że cena miedzi osiągnie 13 735 USD za tonę w porównaniu z poprzednią prognozą na poziomie 12 465 USD za tonę. Powodem są niższe oczekiwania dotyczące produkcji górniczej i trudniejsza sytuacja na rynku poza Stanami Zjednoczonymi.
Bank poinformował, że obniżył prognozę globalnej podaży w kopalniach w 2026 roku o 350 000 ton w związku z zakłóceniami w produkcji w kopalni Grasberg w Indonezji oraz w kopalni Kamoa-Kakula w Demokratycznej Republice Konga. Dodał, że nie oczekuje się, aby którakolwiek z tych kopalni powróciła do pełnej zdolności produkcyjnej przed 2028 rokiem.
Większy globalny deficyt rynkowy
Większy niż oczekiwano import miedzi do USA skłonił bank do podniesienia szacunków deficytu na rynku miedzi poza Stanami Zjednoczonymi do 640 000 ton, w porównaniu z poprzednią prognozą na poziomie zaledwie 60 000 ton.
Goldman Sachs przewiduje, że rynek nadal będzie wspierany przez popyt strukturalny związany z transformacją energetyczną, rozbudową sieci i inwestycjami w czystą energię, pomimo utrzymujących się ryzyk wynikających z potencjalnej polityki taryfowej USA.
Analitycy Goldman Sachs w swojej nocie badawczej stwierdzili: „Import miedzi do USA przekroczył oczekiwania w pierwszej połowie 2026 roku i spodziewamy się, że import ponownie przyspieszy w przyszłym miesiącu, wspierany obecnie dostępnymi możliwościami arbitrażowymi”.
Dodali, że bazowy scenariusz banku zakłada, że Stany Zjednoczone będą nadal odraczać wprowadzenie ceł na rafinowaną miedź.
Citi jest jeszcze bardziej optymistycznie nastawiony
W tym samym czasie Citi podniosło prognozę dotyczącą cen miedzi, prognozując, że w tym miesiącu cena miedzi osiągnie 14 500 USD za tonę, a w ciągu następnego roku 15 000 USD za tonę.
Analitycy Citi stwierdzili: „Trwające obawy dotyczące potencjalnych amerykańskich ceł na rafinowaną miedź mogą w dalszym ciągu wspierać nastroje rynkowe przynajmniej do czasu przeglądu polityki handlowej pod koniec czerwca”.
Bank zauważył również, że wzrost podaży w górnictwie i produkcji miedzi z recyklingu okazał się słabszy od oczekiwanego, podczas gdy popyt związany ze sztuczną inteligencją i projektami transformacji energetycznej pozostaje stabilny.
Ceny rosną
Cena miedzi na London Metal Exchange wzrosła o 1,4% do 13 827,50 dolarów za tonę.
Tymczasem ceny kontraktów terminowych na miedź na amerykańskiej giełdzie Comex wzrosły o 2,6% do 6,55 USD za funt, powiększając premię w stosunku do cen londyńskich.
Firmy, które mogłyby skorzystać na wyższych cenach miedzi
Do spółek, które mogą skorzystać na utrzymującym się wzroście cen miedzi należą:
* Freeport-McMoRan
* Południowa Miedź
* Miedź Ero
* Kopalnie Taseko
* Zasoby Teck
* Minerały Hudbay
* BHP
* Rio Tinto
* Dolina
* Anglo-amerykański
* Glencore
Podwyżki prognoz największych banków inwestycyjnych odzwierciedlają rosnące przekonanie, że rynek miedzi zmierza w kierunku okresu stosunkowo ograniczonej podaży w czasie, gdy globalny popyt przyspiesza, napędzany przez centra danych, sztuczną inteligencję, projekty dotyczące odnawialnych źródeł energii i inwestycje w infrastrukturę elektroenergetyczną.