Ceny ropy spadły w środę, gdyż inwestorzy spodziewali się wzrostu zapasów tego surowca w USA, a także tymczasowego wstrzymania produkcji na dwóch głównych polach naftowych w Kazachstanie i odnowionych napięć geopolitycznych związanych z groźbami wprowadzenia przez USA taryf celnych w związku z dążeniem USA do przejęcia kontroli nad Grenlandią.
Kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o 12 centów, czyli 0,2%, do 64,80 USD za baryłkę do godziny 11:25 GMT. Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate spadła o 11 centów, czyli również o 0,2%, do 60,25 USD za baryłkę.
Oba indeksy wzrosły o około 1,5% w poprzedniej sesji, po tym jak Kazachstan, członek sojuszu OPEC+, wstrzymał w niedzielę produkcję na polach naftowych Tengiz i Korolew z powodu problemów z systemami dystrybucji energii. Silne dane gospodarcze z Chin również wsparły ceny.
Trzy źródła branżowe poinformowały agencję Reuters, że wydobycie ropy naftowej z dwóch kazachskich złóż może pozostać wstrzymane przez kolejne siedem do dziesięciu dni.
Tony Sycamore, analityk rynku w IG, powiedział w środę, że wstrzymanie produkcji na złożu Tengiz – jednym z największych na świecie – oraz na złożu Korolew, ma charakter tymczasowy. Dodał, że presja spadkowa wynikająca z oczekiwań na wyższe zapasy ropy naftowej w USA, w połączeniu z napięciami geopolitycznymi, prawdopodobnie utrzyma się.
Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że nie zamierza „odstąpić” od swojego celu, jakim jest przejęcie kontroli nad Grenlandią. W zeszłym tygodniu obiecał nałożyć rosnące cła na europejskich sojuszników, dopóki Stany Zjednoczone nie uzyskają zgody na zakup tej arktycznej wyspy.
Analityk UBS, Giovanni Staunovo, powiedział, że rosnące napięcia geopolityczne zwiększają presję na rynki ropy naftowej, gdyż cła mogą spowolnić wzrost gospodarczy i nasilić powszechną awersję do ryzyka.
Wstępne badanie Reutersa przeprowadzone we wtorek wykazało, że zapasy amerykańskiej ropy naftowej i benzyny prawdopodobnie wzrosły w zeszłym tygodniu, podczas gdy zapasy destylatów najprawdopodobniej spadły.
Sześciu analityków ankietowanych przez agencję Reuters oszacowało, że zapasy ropy naftowej wzrosły średnio o 1,7 miliona baryłek w tygodniu kończącym się 16 stycznia.
Tygodniowe dane o zapasach z Amerykańskiego Instytutu Naftowego (API) zostaną opublikowane w środę o godzinie 16:30 czasu wschodniego USA (21:30 GMT), natomiast dane z Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA), jednostki statystycznej Departamentu Energii, zostaną opublikowane w czwartek o godzinie 12:00 czasu wschodniego (17:00 GMT). Publikacje są opóźnione o jeden dzień z powodu święta federalnego w USA przypadającego w poniedziałek.
Mimo że taki wzrost zapasów zazwyczaj negatywnie wpływa na ceny ropy, Gregory Brew, starszy analityk w Eurasia Group, stwierdził, że ryzyko ponownej eskalacji napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem może zapewnić pewne wsparcie cen.
Trump groził już wcześniej Iranowi atakiem za brutalne stłumienie antyrządowych protestów na początku tego miesiąca.
Dolar amerykański odbił się w środę od najniższych poziomów od trzech tygodni zarówno wobec euro, jak i franka szwajcarskiego. Inwestorzy oczekiwali na przemówienie prezydenta USA Donalda Trumpa na forum w Davos, po tym jak jego groźby wprowadzenia ceł wywołały szeroką wyprzedaż amerykańskich aktywów.
Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent powiedział w środę, że wzrost gospodarczy będzie priorytetem amerykańskiej prezydencji w G20, po czym wezwał europejskich partnerów do poczekania na wystąpienie prezydenta Trumpa.
Stany Zjednoczone ponowiły w poniedziałek groźby nałożenia ceł na europejskich sojuszników w związku ze sprawą Grenlandii, ożywiając tzw. handel „Sprzedaj Amerykę”, który po raz pierwszy pojawił się po ogłoszeniu przez USA ceł w kwietniu ubiegłego roku.
Euro zyskało ponad 1% w ciągu dwóch poprzednich sesji, ale w środę spadło o 0,15% do 1,1710 USD. We wtorek osiągnęło poziom 1,1770 USD, najwyższy od 30 grudnia.
Frank szwajcarski, będący tradycyjną bezpieczną przystanią, osłabił się o 0,30% do 0,7922 za dolara, po wzroście o ok. 1,5% między poniedziałkiem a wtorkiem.
Thierry Wizman, globalny strateg ds. walut i stóp procentowych w Macquarie Group, powiedział: „Kolejnym krokiem w sadze 'Grenlandia albo nic' będzie sprawdzenie, czy uda się znaleźć płaszczyznę porozumienia, na przykład wspólne administrowanie Grenlandią pod auspicjami NATO, począwszy od spotkań w Davos w tym tygodniu”.
Dodał, że do tego czasu tzw. wyjątkowość Stanów Zjednoczonych pozostaje podatna na dalszą erozję, a także istnieje ryzyko przekształcenia układów geopolitycznych, które wspierały rynki w ostatnich latach, zauważając, że Unia Europejska może uciec się do znaczących środków handlowych.
Prezydent Francji Emmanuel Macron nalegał, aby Unia Europejska rozważyła pierwsze zastosowanie swojego potężnego instrumentu handlowego, nieformalnie znanego jako „bazooka handlowa”, który mógłby ograniczyć dostęp USA do zamówień publicznych lub nałożyć ograniczenia na handel usługami, takimi jak platformy technologiczne. Macron powiedział we wtorek, że „to szaleństwo”, że sytuacja doszła do takiego punktu.
Spekulacje na temat dalszej sprzedaży amerykańskich aktywów zagranicznym inwestorom podsyciło również ogłoszenie duńskiego funduszu emerytalnego AkademikerPension, opublikowane we wtorek, że planuje on sprzedać do końca miesiąca amerykańskie obligacje skarbowe o wartości około 100 milionów dolarów.
Jen japoński również znalazł się pod presją
Jen japoński znalazł się pod silną presją, ponieważ rentowność japońskich obligacji rządowych wzrosła do rekordowych poziomów, a inwestorzy obawiają się zwiększonych wydatków fiskalnych, ponieważ premier Sanai Takaichi stara się poszerzyć swój mandat poprzez przedterminowe wybory w przyszłym miesiącu.
Dolar był stabilny w stosunku do jena, który również znalazł się pod falą wyprzedaży po tym, jak Takaichi w poniedziałek ogłosił przedterminowe wybory 8 lutego i obiecał szereg środków mających na celu poluzowanie polityki fiskalnej.
Najbardziej ucierpiały japońskie długoterminowe obligacje rządowe. Rentowność 40-letnich obligacji wzrosła we wtorek o 27,5 punktów bazowych do rekordowego poziomu 4,215%, a w środę nieznacznie spadła do 4,1%.
Jen osiągnął we wtorek rekordowo niski poziom 200,19 za franka szwajcarskiego i w środę utrzymywał się blisko tego poziomu, handlując po 199,21.
Jen również pozostał słaby, osiągając kurs 184,90 za euro, blisko najniższego poziomu z poprzedniego tygodnia, który wyniósł 185,575.
Bank Japonii ma ogłosić swoją decyzję w sprawie polityki pieniężnej w piątek, ale po podniesieniu stóp procentowych na poprzednim posiedzeniu w styczniu tym razem nie oczekuje się żadnych zmian.
Stratedzy z Mizuho Securities napisali w nocie badawczej, że komunikaty ze spotkania najprawdopodobniej utrzymają jastrzębi ton.
Kurs juana chińskiego spadł o 0,1% do 6,9659 za dolara w obrocie krajowym, po osiągnięciu we wtorek poziomu 6,9570, co stanowi najwyższy poziom od maja 2023 r.
Przed rozpoczęciem środowej sesji Ludowy Bank Chin zaskoczył rynki, ustalając dzienny kurs na poziomie 7,0014 za dolara, czyli o 8 punktów bazowych niżej od poprzedniego na poziomie 7,0006 — niektórzy zinterpretowali to jako wyznaczenie linii obronnej na psychologicznie ważnym poziomie 7 za dolara.
Kurs funta brytyjskiego wzrósł w środę na europejskich giełdach w stosunku do koszyka walut światowych, utrzymując wzrosty trzeci dzień z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego i notując kurs w pobliżu tygodniowego maksimum. Na sytuację wpłynęło utrzymujące się osłabienie amerykańskiej waluty, na którą wpłynęły groźby prezydenta Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii.
Dziś po południu inwestorzy oczekują na publikację danych o inflacji w Wielkiej Brytanii za grudzień, które prawdopodobnie dostarczą kluczowych sygnałów dotyczących prawdopodobieństwa obniżki stóp procentowych przez Bank Anglii, który spotka się po raz pierwszy w tym roku w lutym.
Przegląd cen
Funt szterling dzisiaj: Funt wzrósł o 0,1% w stosunku do dolara, osiągając 1,3457 USD z poziomu otwarcia wynoszącego 1,3445 USD, podczas gdy najniższy kurs sesji wyniósł 1,3435 USD.
We wtorek funt umocnił się o około 0,15% w stosunku do dolara, notując drugi z rzędu dzienny wzrost i osiągnął tygodniowe maksimum na poziomie 1,3492 USD, co było spowodowane szeroką wyprzedażą aktywów amerykańskich.
Dolar amerykański
Indeks dolara amerykańskiego spadł w środę o 0,1%, notując straty już trzecią sesję z rzędu i odzwierciedlając utrzymującą się słabość amerykańskiej waluty względem koszyka głównych i drugorzędnych walut.
Ponowne groźby wprowadzenia ceł przez prezydenta Trumpa wobec europejskich sojuszników ożywiły tak zwaną politykę handlową „Sprzedaj Amerykę”, która pojawiła się po raz pierwszy po ogłoszeniu ceł w Dniu Wyzwolenia w kwietniu ubiegłego roku, kiedy to amerykańskie akcje, obligacje skarbowe i dolar spadły.
Tony Sycamore, analityk rynku w IG w Sydney, powiedział, że wycofanie się inwestorów z aktywów denominowanych w dolarach wynika z utraty zaufania do administracji USA i rosnących napięć w sojuszach międzynarodowych po ostatnich groźbach Trumpa.
Sycamore dodał, że choć jest nadzieja, że administracja USA wkrótce złagodzi swoją retorykę, tak jak to miało miejsce po poprzednich ogłoszeniach dotyczących ceł, to jednak jasne jest, że zabezpieczenie kontroli nad Grenlandią pozostaje kluczowym celem bezpieczeństwa narodowego obecnej administracji.
Stopy procentowe w Wielkiej Brytanii
Po grudniowym posiedzeniu Banku Anglii inwestorzy ograniczyli swoje spekulacje dotyczące dalszego luzowania polityki pieniężnej i dalszych obniżek stóp procentowych.
Ceny rynkowe dotyczące obniżki stóp procentowych w Wielkiej Brytanii o 25 punktów bazowych na posiedzeniu w lutym pozostają poniżej 20%.
Dane dotyczące inflacji w Wielkiej Brytanii
Aby zweryfikować oczekiwania dotyczące stóp procentowych w Wielkiej Brytanii, inwestorzy oczekują na opublikowanie dziś wieczorem danych o inflacji w Wielkiej Brytanii za grudzień, które prawdopodobnie będą miały istotny wpływ na perspektywy polityki pieniężnej Banku Anglii.
Oczekuje się, że o godzinie 07:00 GMT główny wskaźnik cen konsumpcyjnych wzrośnie w grudniu o 3,3% w ujęciu rok do roku, w porównaniu z 3,2% w listopadzie, podczas gdy bazowy wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) również wzrośnie o 3,3% w ujęciu rok do roku, w porównaniu z 3,2% w poprzednim odczycie.
Perspektywy funta szterlinga
W Economies.com zakładamy, że jeśli dane dotyczące inflacji w Wielkiej Brytanii okażą się wyższe od oczekiwań rynkowych, prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych w Wielkiej Brytanii w lutym spadnie, co może skutkować dalszym umocnieniem funta szterlinga.
Ceny złota wyraźnie wzrosły w środę, notując wzrosty trzecią sesję z rzędu i nadal bijąc rekordy, po raz pierwszy w historii przekraczając poziom 4800 dolarów za uncję.
Cena tego szlachetnego kruszcu zbliża się obecnie gwałtownie do kolejnego kluczowego psychologicznego progu na poziomie 4900 dolarów za uncję. Pomaga w tym utrzymująca się słabość dolara amerykańskiego, na który dużą presję wywierają groźby wprowadzenia ceł przez prezydenta Donalda Trumpa.
Ta rekordowa zwyżka jest również napędzana przez wzrost zakupów bezpiecznych aktywów, w miarę jak rosną napięcia geopolityczne między Stanami Zjednoczonymi a Europą w sprawie kontroli nad Grenlandią.
Przegląd cen
Dzisiejsze ceny złota: Cena złota wzrosła o 2,3% do 4874,21 USD, osiągając nowy rekord wszech czasów z poziomu otwarcia 4763,54 USD, podczas gdy najniższe notowania w sesji wyniosły 4757,95 USD.
W momencie rozliczenia we wtorek, cenny metal zyskał około 2,0%, co oznacza drugi z rzędu dzienny wzrost, gdyż inwestorzy masowo kupowali bezpieczne aktywa w obliczu rosnących napięć geopolitycznych na świecie.
Dolar amerykański
Indeks dolara amerykańskiego spadł w środę o 0,1%, notując straty już trzecią sesję z rzędu i odzwierciedlając utrzymującą się słabość amerykańskiej waluty względem koszyka głównych i drugorzędnych walut.
Jak wiadomo, słabszy dolar amerykański sprawia, że sztabki złota wyceniane w dolarach stają się atrakcyjniejsze dla nabywców posiadających inne waluty.
Ponowne groźby wprowadzenia ceł przez prezydenta Trumpa wobec europejskich sojuszników ożywiły tak zwaną politykę handlową „Sprzedaj Amerykę”, która pojawiła się po raz pierwszy po ogłoszeniu ceł z okazji Dnia Wyzwolenia w kwietniu ubiegłego roku, kiedy to akcje, obligacje skarbowe i dolar straciły na wartości.
Tony Sycamore, analityk rynku w IG w Sydney, powiedział, że wyzbywanie się przez inwestorów aktywów denominowanych w dolarach odzwierciedla utratę zaufania do administracji USA i rosnące napięcia w sojuszach międzynarodowych po ostatnich groźbach Trumpa.
Sycamore dodał, że chociaż istnieje nadzieja, że administracja USA wkrótce złagodzi te groźby, tak jak to miało miejsce po poprzednich ogłoszeniach dotyczących ceł, to jednak jasne jest, że zabezpieczenie kontroli nad Grenlandią pozostaje kluczowym celem bezpieczeństwa narodowego obecnej administracji.
Napięcia geopolityczne
Prezydent USA Donald Trump we wtorek powtórzył, że nie zamierza „odchodzić od” zadeklarowanego celu kontrolowania Grenlandii, podkreślając, że nie wyklucza użycia siły w celu przejęcia kontroli nad tą arktyczną wyspą, co stanowi bezprecedensową eskalację konfliktu, która wywołała powszechne zaniepokojenie wśród sojuszników USA.
Trump ostro skrytykował także Organizację Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO), twierdząc, że niektórzy sojusznicy nie wywiązują się ze swojego obowiązku sprawiedliwego podziału obowiązków w zakresie bezpieczeństwa. Później powiedział, że Stany Zjednoczone „osiągną rozwiązanie, które zadowoli NATO i wszystkich”, najwyraźniej w celu złagodzenia narastających obaw.
W odpowiedzi prezydent Francji Emmanuel Macron przyjął stanowczy ton, stwierdzając, że Europa nie ulegnie tyranom i nie ulegnie zastraszaniu. Była to bezpośrednia odpowiedź na groźby Trumpa dotyczące nałożenia wysokich ceł na kraje europejskie — groźby te powtórzył podczas swojego udziału w forum w Davos — jeśli Europa nie zezwoli Stanom Zjednoczonym na aneksję Grenlandii.
Oświadczenia te odzwierciedlają gwałtowny wzrost napięć między Waszyngtonem a stolicami europejskimi, otwierając drogę do politycznej i handlowej konfrontacji, która może mieć daleko idące konsekwencje dla stosunków transatlantyckich i rynków światowych.
Stopy procentowe w USA
Według narzędzia CME FedWatch firmy CME Group, wyceny rynkowe wskazują na 95-procentowe prawdopodobieństwo, że stopy procentowe w USA pozostaną niezmienione na posiedzeniu w styczniu 2026 r., podczas gdy prawdopodobieństwo obniżki stóp o 25 punktów bazowych wynosi 5%.
Inwestorzy wyceniają obecnie dwie obniżki stóp procentowych w USA w ciągu najbliższego roku, podczas gdy prognozy Rezerwy Federalnej wskazują na zaledwie jedną obniżkę o 25 punktów bazowych.
Aby zweryfikować te oczekiwania, inwestorzy uważnie śledzą publikację dodatkowych danych ekonomicznych z USA.
Oczekuje się również, że Sąd Najwyższy USA rozpatrzy w tym tygodniu sprawę związaną z próbą odwołania przez Trumpa gubernator Rezerwy Federalnej Lisy Cook.
Powszechnie oczekuje się, że Rezerwa Federalna utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie na posiedzeniu zaplanowanym na 27–28 stycznia, pomimo wielokrotnych wezwań Trumpa do obniżek stóp.
Perspektywy złota
Kyle Rodda, analityk Capital.com, powiedział, że zaufanie do Stanów Zjednoczonych zostało nadszarpnięte przez działania Trumpa z minionego weekendu, w tym nałożenie ceł na kraje europejskie i rosnącą presję w związku z jego staraniami o aneksję Grenlandii.
Rodda dodał, że inwestorzy wyraźnie sprzedają dolara i amerykańskie obligacje skarbowe, zwłaszcza te o długim terminie zapadalności, a zamiast tego kupują złoto, gdyż zaufanie do złota przewyższa obecnie zaufanie do dolara amerykańskiego.
Fundusz SPDR
Zasoby złota w SPDR Gold Trust, największym na świecie funduszu ETF opartym na złocie, spadły we wtorek o około 4,01 ton metrycznych, co spowodowało zmniejszenie całkowitych zasobów do 1081,66 ton metrycznych, w porównaniu z 1085,67 tonami metrycznymi, które były najwyższe od 3 maja 2022 r.