Dlaczego los Iranu ma dla rynków ropy naftowej znacznie większe znaczenie niż los Wenezueli

Economies.com
2026-01-15 20:05PM UTC

Eksperci ds. energii i zasobów naturalnych zgadzają się, że gdyby sytuacja w Iranie wymknęła się spod kontroli, miałoby to ogromny wpływ na globalne rynki ropy naftowej i rynki finansowe. Sytuacja wyglądała inaczej, gdy Nicolas Maduro został odsunięty od władzy w Wenezueli. Powód jest prosty: Iran produkuje około cztery razy więcej ropy niż Wenezuela.

Andreas Goldthau, dyrektor Szkoły Polityki Publicznej im. Willy’ego Brandta na Uniwersytecie w Erfurcie, mówi:

„Iran jest trzecim co do wielkości producentem w OPEC. Jego wydobycie stanowi około 4% światowego popytu na ropę naftową, podczas gdy Wenezuela produkuje tylko około 1%”.

Ekspert ds. energii dodaje: „Szacuje się, że Iran eksportuje około dwóch milionów baryłek dziennie, w porównaniu z nie więcej niż 350 000 baryłek dziennie w przypadku Wenezueli. Rynki globalne odczułyby znacznie silniejszy wpływ wstrzymania irańskiej produkcji”.

Ponadto obawy przed konfliktem regionalnym w Zatoce Perskiej mocno ciążą na perspektywach Iranu. Goldthau mówi: „Około połowa światowych rezerw ropy naftowej i jedna trzecia globalnej produkcji ropy naftowej znajduje się na Bliskim Wschodzie. W rezultacie wydarzenia polityczne w Iranie mają znacznie większy wpływ na rynki niż wydarzenia w Wenezueli”.

Statystyki OPEC pokazują, że rezerwy Wenezueli szacowane na około 303 miliardy baryłek są największe na świecie (jedna baryłka to 159 litrów). Rezerwy te składają się jednak głównie z ciężkiej ropy naftowej, którą można wydobyć i rafinować jedynie za pomocą specjalistycznych technologii. Znaczna część tej ropy znajduje się również w odległym Pasie Orinoko.

Iran i Wenezuela… sankcje międzynarodowe utrudniają rozwój sektora naftowego

Iran, podobnie jak Wenezuela, podlega międzynarodowym sankcjom nałożonym na sektor naftowy. Kraj nie ma dostępu do najnowszych technologii wiertniczych i wydobywczych, a utrzymanie jest kosztowne z powodu niedoborów części zamiennych i niskich inwestycji strukturalnych. Ponadto, według Goldthau, sektor jest kontrolowany przez państwo, co utrudnia inwestycje zagraniczne. To samo dotyczy działalności rafineryjnej.

Mówi: „Irańskie rafinerie nie produkują produktów naftowych o jakości oczekiwanej przez zachodnich nabywców. To, wraz z sankcjami, jest wynikiem ataków Izraela i USA na irański sektor midstream”.

W branży naftowej i gazowej segment midstream obejmuje transport, magazynowanie oraz wstępne przetwarzanie ropy naftowej i gazu ziemnego po ich wydobyciu. Amerykańskie stowarzyszenie GPA Midstream definiuje rolę firm z tego segmentu jako zapewnienie efektywności logistycznej i niezawodności dostaw, niezależnie od wahań produkcji w krajach takich jak Iran czy Wenezuela.

Niezwykła odporność pomimo trudności

Mimo tych wszystkich wyzwań Goldthau uważa, że irański sektor naftowy „wykazał się zaskakującym stopniem odporności”, przynajmniej jeśli chodzi o wielkość wydobycia, chociaż nie powrócił on do poziomu sześciu milionów baryłek ropy dziennie sprzed rewolucji islamskiej w 1979 roku.

Mówi: „Produkcja ostatecznie odbiła się i ustabilizowała na poziomie około czterech milionów baryłek dziennie po spadku do dwóch milionów baryłek dziennie w latach 80. Jednak skarb państwa został poważnie uszczuplony, ponieważ Iran przez lata był zmuszony sprzedawać ropę z dużymi rabatami, aby pozyskać nabywców, co uniemożliwiło inwestycje, których kraj rozpaczliwie potrzebował”.

Irańska flota cieni… ratunek dla przemytu ropy naftowej

Podobnie jak w przypadku Rosji, irańska tajna flota tankowców odgrywa kluczową rolę w omijaniu sankcji. Goldthau wyjaśnia: „Zachodni reżim sankcji zmusił Iran do magazynowania części swojej produkcji. Tankowce są coraz częściej wykorzystywane do kompensacji ograniczonej pojemności magazynowej na lądzie”.

Te pływające magazyny znajdują się głównie u wybrzeży Azji Południowo-Wschodniej, w pobliżu głównych nabywców, przede wszystkim Chin, które kupują ponad 90% irańskiego eksportu ropy naftowej. Goldthau mówi: „Duże ilości irańskiej ropy naftowej znajdują się na morzu w pobliżu Malezji”. Teheran korzysta w tych operacjach z usług National Iranian Tanker Company, która obsługuje jedną z największych flot tankowców na świecie.

Aby obejść sankcje, irańskie statki działają podobnie jak statki rosyjskie, przesyłając objętą sankcjami irańską ropę na morzu do statków, które nie pływają pod banderą Iranu, ułatwiając w ten sposób dostawę do odbiorców.

Bieda zamiast dochodów z ropy naftowej

Sytuacja społeczna w Iranie bardzo przypomina tę w Wenezueli, gdzie pogarszająca się infrastruktura naftowa doprowadziła do pogorszenia warunków, a dotacje do energii pochłaniają budżet państwa i utrudniają rządowi zapewnienie ludności niedrogiej energii.

Skutkiem tego jest kryzys fiskalny, gwałtowna deprecjacja waluty, hiperinflacja i powszechne protesty.

Jeden scenariusz w szczególności stanowi poważne zagrożenie dla systemu rządzącego w Teheranie: jeśli pracownicy sektora naftowego przyłączą się do ruchu protestacyjnego, może to oznaczać koniec rządów duchowieństwa. Nie jest jasne, czy niepokoje dotarły już do Chuzestanu, najważniejszego regionu wydobycia ropy naftowej w Iranie. Magazyn Fortune donosił, że nie zaobserwował żadnych oznak spadku eksportu ropy.

Mimo to nie sposób przewidzieć, co się stanie, jeśli pracownicy naftowi odpowiedzą na wezwanie do strajku Rezy Pahlawiego, wygnanego syna ostatniego szacha Iranu. Strajki naftowe były decydującym czynnikiem w obaleniu szacha w 1978 roku, kiedy presja wzrosła do tego stopnia, że w ciągu kilku miesięcy monarchia upadła, a jej następcą został ajatollah Chomeini.

Czy cena ropy może osiągnąć 120 dolarów za baryłkę?

Gdyby Islamska Republika Iranu miała upaść, regionalny układ sił uległby drastycznej zmianie. Mark Mobius, pionier inwestowania na rynkach wschodzących, ostrzega: „Najlepszym rozwiązaniem jest całkowita zmiana reżimu. Najgorszym jest przedłużający się konflikt wewnętrzny z obecnym reżimem”.

Gdyby irańska produkcja została zakłócona, ceny ropy gwałtownie wzrosłyby w krótkim okresie. Jednak w dłuższej perspektywie inni producenci mogliby wypełnić lukę pozostawioną przez Iran. Według Goldthau, Międzynarodowa Agencja Energetyczna mogłaby również uwolnić strategiczne rezerwy ropy naftowej, aby uspokoić rynki.

Ostrzega jednak, że największe ryzyko wiąże się z możliwością „wciągnięcia regionalnych aktorów w konflikt”. Gdyby Iran zamknął Cieśninę Ormuz – wąski kanał wodny, którym przepływa około 25% światowej ropy naftowej – ceny ropy mogłyby wzrosnąć nawet do 120 dolarów za baryłkę, według szacunków banków inwestycyjnych, takich jak JPMorgan Chase.

Platformy wiertnicze i rafinerie ropy naftowej w krajach sąsiednich również mogą zostać zaatakowane, co dodatkowo wpłynie na rynki energii. Goldthau ostrzega, że skoro około 20% światowego wydobycia skroplonego gazu ziemnego przepływa również przez Cieśninę Ormuz, ewentualna eskalacja konfliktu może doprowadzić do wzrostu cen gazu w Europie.

Wall Street wspierany przez sektor chipów

Economies.com
2026-01-15 17:39PM UTC

Amerykańskie indeksy giełdowe wzrosły w czwartkowej sesji, wspierane odbiciem akcji spółek półprzewodnikowych.

Wraz z napływem zysków korporacyjnych, kilka banków z Wall Street opublikowało dziś swoje wyniki kwartalne za ostatni kwartał 2025 r., w tym Goldman Sachs, Wells Fargo i Bank of America.

W handlu indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,7%, czyli 375 punktów, do 49 525 punktów o godzinie 17:37 GMT. Szerszy indeks S&P 500 wzrósł o 0,6%, czyli 42 punkty, do 6969 punktów, a Nasdaq Composite wzrósł o 0,8%, czyli 185 punktów, do 23 657 punktów.

Pallad traci ponad 3% na skutek realizacji zysków i siły dolara

Economies.com
2026-01-15 16:16PM UTC

Ceny palladu spadły w czwartkowej sesji na skutek umocnienia się dolara względem większości głównych walut, a także realizacji zysków.

W związku z utrzymującym się dużym popytem na metale z grupy platynowców (PGM), globalny dział badań Bank of America Securities podniósł prognozę ceny platyny na 2026 r. z poprzedniego szacunku wynoszącego 1825 USD do 2450 USD za uncję, a także prognozę ceny palladu z 1525 USD do 1725 USD za uncję.

Kluczowe wnioski z cotygodniowego raportu banku „Global Metals Markets” z 9 stycznia pokazały, że zakłócenia w przepływach metali z grupy platynowców związane z handlem nadal utrzymują napiętą sytuację na rynkach, zwłaszcza na rynku platyny. W raporcie zauważono również, że import platyny z Chin zapewnia dodatkowe wsparcie cenowe.

Choć reakcja podaży jest prawdopodobna, bank spodziewa się, że będzie ona stopniowa, powołując się na to, co określił jako „dyscyplinę produkcji i nieelastyczność podaży kopalni”.

Prognozy te uwzględniają dalszy wzrost cen platyny i palladu w tym roku, przy czym ceny spot osiągnęły 2446 dolarów za uncję platyny i 1826 dolarów za uncję palladu.

W rezultacie ceny obu metali przekroczyły wcześniejsze prognozy banku, co skłoniło go do podniesienia szacunków cen.

W oświadczeniu dla Mining Weekly bank stwierdził: „Wciąż spodziewamy się, że platyna osiągnie lepsze wyniki niż pallad, na co wpływ mają utrzymujące się deficyty na rynku”.

Bank wyjaśnił, że cła amerykańskie wywarły wyraźny wpływ na rynki kilku metali i że ryzyko wprowadzenia dodatkowych ceł nadal wisi nad metalami platynowymi.

Był to jeden z czynników stojących za wzrostem zapasów na giełdzie Chicago Mercantile Exchange, obok wzrostu liczby transakcji typu exchange-for-physical (EFP).

Działalność związana z palladem EFP odnotowała lepsze wyniki, głównie ze względu na rosnące obawy, że Stany Zjednoczone mogą nałożyć cła na rosyjski pallad, w obliczu trwających dochodzeń w sprawie ceł antydumpingowych i wyrównawczych.

W tym kontekście bank stwierdził, że Departament Handlu USA oszacował margines dumpingu dla nieobrobionego rosyjskiego palladu na około 828%.

Bank zauważył, że nałożenie ceł na nieujawnione jeszcze wolumeny rosyjskiego surowca może spowodować wzrost cen krajowych, biorąc pod uwagę fakt, że Rosja jest znaczącym dostawcą palladu.

Chiński popyt na import zwiększa wsparcie cenowe

Poza Stanami Zjednoczonymi, Chiny dodatkowo wsparły ceny. Na początku 2025 roku gwałtowne ożywienie w sektorze jubilerskim przyciągnęło na rynek chiński więcej uncji. Przy rekordowo wysokich cenach złota, ten trend jest szczególnie istotny, ponieważ zastąpienie zaledwie 1% popytu na złotą biżuterię mogłoby zwiększyć deficyt platyny o około milion uncji, co stanowi prawie 10% całkowitej podaży.

W drugiej połowie 2025 r. wprowadzenie na giełdę Guangzhou Futures Exchange (GFEX) kontraktów terminowych na platynę i pallad z zabezpieczeniem fizycznym dodatkowo wsparło ceny.

Kontrakty te stanowią pierwsze w Chinach krajowe instrumenty zabezpieczające dla metali z grupy platynowców denominowanych w renminbi i umożliwiają fizyczną dostawę zarówno sztabek, jak i metalu gąbczastego. Bank stwierdził, że dostępność płynności fizycznej była kluczowym czynnikiem wzrostu cen w grudniu.

Import palladu do Chin wzrósł czterokrotnie od września w porównaniu z ubiegłym rokiem. Bank uznał to za trudne do wyjaśnienia z uwagi na trwający proces wycofywania silników spalinowych. Sugeruje to, że wzrost ten jest w dużej mierze powiązany z wprowadzeniem kontraktów terminowych na pallad na giełdzie w Guangzhou.

Oczekuje się stopniowej reakcji podaży

Ponieważ ceny PGM są obecnie wyższe niż krańcowe koszty produkcji i ceny zachęcające do inwestycji, rynki uważnie obserwują reakcję podaży.

Bank stwierdził: „Oczekujemy, że każda reakcja będzie wyważona. Marże producentów – szczególnie w RPA i Ameryce Północnej – od dwóch lat znajdują się pod ciągłą presją, co może skłaniać do ostrożności w zwiększaniu produkcji”.

Jeśli chodzi o nową podaż, wzrosty będą najprawdopodobniej następować stopniowo, biorąc pod uwagę długi czas potrzebny na przejście od etapu rozwoju do stabilnego poziomu produkcji.

Wiele realizowanych obecnie projektów stanowi stopniową rozbudowę lub stopniowy wzrost produkcji, a nie jest źródłem dużego i szybkiego wzrostu podaży.

Po stronie podaży, problemy produkcyjne w RPA doprowadziły do zacieśnienia rynku platyny w 2025 roku. Wydobycie w tym kraju spadło o około 5% rok do roku między styczniem a październikiem 2025 roku, głównie z powodu problemów operacyjnych, takich jak powodzie i konserwacja zakładu w pierwszym kwartale. Bank spodziewa się umiarkowanego ożywienia w południowoafrykańskiej produkcji platyny w tym roku, jednak nie na tyle dużego, aby wyeliminować deficyt rynkowy.

W Rosji, największym dostawcy palladu na świecie, produkcja również napotkała trudności, ponieważ Norilsk Nickel przeszedł na nowy sprzęt górniczy i doświadczył zmian w składzie rudy. W rezultacie produkcja platyny spadła o 7%, a palladu o 6% rok do roku w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2025 roku. Wraz z ustąpieniem tych tymczasowych zakłóceń, oczekuje się, że rosyjska produkcja metali z grupy platynowców (PGM) odbuduje się w tym roku, co potencjalnie ograniczy tempo wzrostu cen palladu.

Choć wysokie ceny mogą zachęcać do zwiększenia podaży, bank uważa, że dodatkowe wolumeny będą prawdopodobnie pochodzić z wydłużenia okresu eksploatacji kopalni i ponownego uruchamiania projektów, a nie z szybkiego i masowego zwiększania mocy produkcyjnych.

W praktyce większość nowych dostaw potrzebuje kilku lat, aby przejść od fazy budowy do pełnej produkcji, a wiele projektów będących obecnie w fazie rozwoju to przyrostowe lub etapowe rozbudowy, a nie natychmiastowe źródła dużych dodatkowych wolumenów.

Bank zauważył, że dwa nowe, duże projekty wchodzące w fazę produkcji — projekt Platreef spółki Ivanhoe Mines i projekt Bakubung spółki Wesizwe w Republice Południowej Afryki — mają przynieść łącznie 150 tys. uncji platyny i 100 tys. uncji palladu w bieżącym roku.

Inne projekty ekspansji są nadal długoterminowe i zależą od ostatecznych decyzji inwestycyjnych. Wśród nich znajduje się podziemny projekt Sandsloot firmy Valterra Platinum w kopalni Mogalakwena, w przypadku którego decyzja inwestycyjna nie zostanie podjęta przed 2027 rokiem, a podziemne wydobycie rudy może rozpocząć się po 2030 roku.

Tymczasem indeks dolara wzrósł o 0,2% do 99,3 punktów o godz. 16:04 GMT, osiągając maksimum na poziomie 99,4 i minimum na poziomie 99,09.

W handlu marcowym ceny kontraktów terminowych na pallad spadły o 3,3% o godz. 16:05 GMT do 18 415 dolarów za uncję.

Bitcoin przedłuża okres odbudowy, ponieważ rynki skupiają się na amerykańskich regulacjach dotyczących kryptowalut

Economies.com
2026-01-15 13:57PM UTC

Wartość bitcoina wzrosła w czwartek, kontynuując niedawne odbicie, ponieważ rynki oceniły propozycję amerykańskiego projektu ustawy mającej na celu ustanowienie ram regulacyjnych dla sektora kryptowalut.

Największa na świecie waluta cyfrowa wznowiła wzrosty po słabym początku roku, po tym jak Strategy, największy instytucjonalny posiadacz Bitcoina, ujawnił w tym tygodniu znaczący zakup. Jednak Bitcoin pozostał poniżej kluczowego psychologicznego poziomu 100 000 dolarów, ponieważ presja na apetyt na ryzyko w stosunku do aktywów cyfrowych utrzymywała się.

Do godziny 00:05 czasu wschodniego wybrzeża USA (05:05 GMT) cena bitcoina wzrosła o 1,4% do 96 370,1 USD, osiągając najwyższy poziom od dwóch miesięcy.

Senat USA opóźnia projekt ustawy o kryptowalutach po sprzeciwie Coinbase

Komisja Bankowa Senatu USA poinformowała w środę, że odroczyła dyskusje na temat proponowanego projektu ustawy regulującej kryptowaluty, zaledwie kilka godzin po tym, jak Brian Armstrong, dyrektor generalny Coinbase Global, wyraził sprzeciw wobec tego środka.

Senator Tim Scott poinformował w poście zamieszczonym w mediach społecznościowych, że dyskusja nad projektem ustawy, zaplanowana na czwartek, została opóźniona.

Wcześniej, w środę, Armstrong skrytykował projekt ustawy, stwierdzając, że Coinbase nie może poprzeć go w obecnej formie.

Armstrong nie zgodził się z kilkoma zapisami zawartymi w projekcie, w tym z sugerowanym zakazem tokenizowanych akcji, ograniczeniami dotyczącymi zdecentralizowanych finansów, ograniczeniem roli nadzorczej Komisji ds. Handlu Kontraktami Terminowymi na Towary, a także z „projektami poprawek, które wyeliminowałyby nagrody w postaci stablecoinów”.

Armstrong powiedział: „Ta wersja jest o wiele gorsza od obecnego stanu rzeczy. Wolelibyśmy nie mieć żadnego prawa, niż uchwalić złe prawo”, krytykując projekt ustawy pomimo jego dwupartyjnego poparcia.

Coinbase była jedną z największych instytucji przekazujących środki finansowe podmiotom wspierającym kryptowaluty podczas wyborów prezydenckich w USA w 2024 r. i odgrywa kluczową rolę w negocjacjach dotyczących ustawy, ponieważ jest największą platformą handlu kryptowalutami w Stanach Zjednoczonych.

Branża kryptowalut od dawna domaga się kompleksowych ram regulacyjnych, domagając się jasności co do tego, czy aktywa cyfrowe należy klasyfikować jako papiery wartościowe czy towary.

Dzisiejsze ceny kryptowalut: altcoiny pozostają w tyle, ponieważ apetyt na ryzyko pozostaje słaby

Ceny innych kryptowalut pozostawały w tyle za Bitcoinem i pozostawały pod presją na tle utrzymującego się słabego apetytu na ryzyko na całym rynku.

Globalne napięcia geopolityczne pozostają wysokie, a inwestorzy śledzą możliwość kolejnej interwencji USA w Wenezueli i Iranie.

Pomimo odbicia kursu Bitcoina, nadal był on notowany po obniżonej cenie na rynkach amerykańskich, szczególnie na giełdzie Coinbase, w porównaniu ze średnimi światowymi. Ten trend, utrzymujący się od połowy grudnia, wskazuje na utrzymujący się słaby popyt ze strony inwestorów detalicznych.

Wśród altcoinów Ether, druga co do wielkości kryptowaluta na świecie, spadł o 0,6% do 3312,22 USD. XRP stracił 2,4%, a BNB 0,5%.