Pięć sposobów, w jakie Chiny chronią się przed zerwaniem zawieszenia broni w Cieśninie Ormuz

Economies.com
2026-07-15 17:50 UTC

Zawieszenie broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, które miało zapewnić trwałe otwarcie Cieśniny Ormuz, zaczęło się rozpadać.

Siły USA ponownie wprowadziły blokadę morską irańskich portów w tym tygodniu i zaatakowały dziesiątki celów wzdłuż irańskiego wybrzeża. Teheran w odpowiedzi zaatakował tankowce próbujące przepłynąć przez cieśninę bez jego zgody.

Cena ropy Brent, która spadła do ok. 75 dolarów za baryłkę, gdy obowiązywało czerwcowe porozumienie pokojowe, po ostatnich wydarzeniach znów wzrosła powyżej 85 dolarów, osiągając najwyższy poziom od czasu podpisania zawieszenia broni.

Już po raz drugi w tym roku rynki zmuszone są uwzględnić w cenach możliwość całkowitego wstrzymania około jednej piątej światowego handlu ropą naftową drogą morską.

Podczas pierwszego epizodu w lutym niektórzy analitycy ostrzegali, że ceny ropy mogą sięgnąć 200 dolarów za baryłkę, ale te prognozy nigdy się nie spełniły. Przyczyną tego stanu rzeczy nie jest rozwój sytuacji w Zatoce Perskiej, ale środki, które Pekin już wdrożył. Te same środki bezpieczeństwa są teraz ponownie testowane.

Pekin stworzył pięć warstw ochrony przed szokami naftowymi

Po pierwsze: Konsumenci zastępują samochody osobowe taksówkami

W największych miastach Chin taksówka lub usługa przewozowa często okazują się tańsze niż jazda prywatnym pojazdem, mimo że ceny benzyny rosną z tygodnia na tydzień.

W Chinach w maju odnotowano 3,05 miliarda przejazdów taksówkami i innymi usługami przewozowymi, co stanowi wzrost o 6% w porównaniu z rokiem poprzednim, chociaż wzrost ten nie był bezpośrednio spowodowany wojną.

Słaby rynek pracy zmusił wielu nowych kierowców do podjęcia pracy w sektorze przewozów pasażerskich, aby uzupełnić swoje dochody, a powszechna dostępność tanich pojazdów elektrycznych ułatwiła wejście do tego sektora. W rezultacie ceny przejazdów nadal spadały, mimo że rosły koszty paliwa dla kierowców prywatnych.

Kierowca pracujący na pół etatu w Pekinie, którego nazwisko brzmi jedynie jak nazwisko, Li, powiedział agencji Reuters, że odkąd zaczął pracować sześć miesięcy temu, stawki za przejazdy spadły o 10–15%.

„Konkurencja jest ogromna” – powiedział.

Tymczasem 45-letnia właścicielka samochodu benzynowego, której nazwisko brzmi Yang, powiedziała, że coraz częściej wybiera taksówki, gdy ceny paliwa rosną, ponieważ pozwalają jej uniknąć niedogodności związanych ze znalezieniem miejsca parkingowego i kosztów tankowania.

Wpływ tej tendencji jest spotęgowany faktem, że znaczna część floty taksówek w Chinach jest już elektryczna.

Spośród 1,3 miliona taksówek w Chinach około połowa jest zasilana bateriami, podczas gdy w największych miastach Chin odsetek ten zbliża się do 100%.

Liczba pojazdów napędzanych paliwami innymi niż kopalne, działających na platformie Didi, wliczając w to samochody elektryczne i hybrydowe, wzrosła w zeszłym roku do 8 milionów i stanowiła trzy czwarte wszystkich odległości przebytych za pośrednictwem aplikacji.

W rezultacie w maju zużycie benzyny w Chinach spadło w ujęciu rok do roku o 10%, a popyt na olej napędowy zmniejszył się o 14%, mimo że ruch drogowy wzrósł o 2%, a natężenie ruchu osiągnęło rekordowy poziom w okresie majowego święta.

Dazong Liu z Instytutu Polityki Transportowej i Rozwoju stwierdził, że zapotrzebowanie na mobilność wciąż rośnie, ale stopniowo przesuwa się z samochodów osobowych w stronę taksówek i metra.

Po drugie: ogromne zapasy ropy naftowej dały Chinom cenny czas

Największe i najbardziej przemyślane działania Chin rozpoczęły się na długo przed wybuchem walk.

Przez ponad rok chińskie rafinerie kupowały więcej ropy naftowej, niż potrzebowały, korzystając ze stabilnych cen i dużych rabatów na objęte sankcjami rosyjskie i irańskie baryłki, których unikała większość pozostałych nabywców.

Brak dokładnych oficjalnych danych poza Pekinem, ale analitycy szacują, że w momencie wybuchu wojny w lutym Chiny zgromadziły około 1 miliarda baryłek rezerw handlowych i strategicznych.

Następnie Chiny zaczęły wycofywać te zapasy.

Import ropy naftowej spadł z 11,39 mln baryłek dziennie w lutym do 6,36 mln baryłek dziennie w maju, co stanowi spadek o ponad 44%, podczas gdy rafinerie nadal działają na poziomie bliskim normalnemu.

Całą lukę pokryto zapasami. Międzynarodowa Agencja Energetyczna oszacowała, że w samym czerwcu Chiny wycofały z magazynów 41 milionów baryłek ropy.

Yaniv Shah z Rystad Energy powiedział CNN, że gromadzenie zapasów początkowo stanowiło „dolną granicę cen”, ale później, po wybuchu wojny, stało się rzeczywistym buforem chroniącym przed szokiem podażowym.

Pytanie brzmi, czy Chiny potrafią powtórzyć ten wyczyn.

Zapasy, które zostały już zużyte, nie odnawiają się same, a analitycy JPMorgan zastanawiają się, czy spadek popytu w Chinach ma charakter przejściowy, czy też odzwierciedla trwałą zmianę w zapotrzebowaniu kraju na ropę.

Po trzecie: Rurociągi poza zasięgiem konfliktu

Dwie dekady inwestycji w rurociągi przebiegające przez Rosję i Azję Środkową zmniejszyły zależność Chin od Cieśniny Ormuz.

Według Rusha Doshi, dyrektora China Strategy Initiative w Radzie Stosunków Zagranicznych, cieśniną przesyła się obecnie jedynie 40–50% chińskiego importu ropy drogą morską.

Dodał, że Pekin „wykorzystał ostatnie 20 lat, aby częściowo ograniczyć zależność od ropy naftowej transportowanej drogą morską”.

Ropa naftowa dostarczana rurociągami lądowymi nie może zostać przechwycona przez irańską Gwardię Rewolucyjną, nie wymaga ubezpieczenia od ryzyka wojny i nie jest narażona na miny morskie.

Ta sama logika dotyczy rosyjskiego gazu przesyłanego rurociągiem Siła Syberii, choć przepustowość nie jest nieograniczona.

Rurociągi działają już niemal na pełnym obciążeniu, tymczasem Rosja nie dysponuje wystarczającą liczbą tankowców, aby pokryć ewentualne niedobory poprzez transport morski.

Analitycy OCBC stwierdzili w marcu, że taka dywersyfikacja sprawia, że Chiny są mniej narażone na długotrwałe zamknięcie Cieśniny Ormuz niż ich azjatyccy sąsiedzi. Twierdzenie to przechodzi obecnie kolejną próbę w realnym świecie, ponieważ wciąż trwają wymiany wojskowe.

Po czwarte: Chiny nie spieszą się z zakupem irańskiej ropy

W praktyce irańskie tankowce są obecnie jedynymi statkami, które mają zagwarantowane przejście przez Cieśninę Ormuz, a większość tej ropy trafia do Chin, które kupują około 90% irańskiego eksportu ropy naftowej.

Mimo to chińskie rafinerie nie wydają się zdesperowane potrzebą pozyskania tych ładunków.

Gdy w trakcie krótkiego zawieszenia broni doszło do kumulacji irańskich dostaw, chińscy nabywcy woleli trzymać się z daleka, niż o nie konkurować.

Przykładowo prywatna rafineria Shenghong Petrochemical zakupiła około 12 milionów baryłek ropy naftowej z Iraku, Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej z dostawą w lipcu, po tym jak producenci z Zatoki Perskiej obniżyli ceny, aby przyciągnąć nabywców.

Oczekuje się, że import irańskiej ropy naftowej do Chin spadnie w lipcu do ok. 556 tys. baryłek dziennie, co będzie najniższym poziomem od początku 2023 r. Jednocześnie od 30 do 34,5 mln baryłek irańskiej ropy pozostaje zmagazynowanych na pływających tankowcach, bez nabywców.

Natasha Kaneva, analityczka z JPMorgan, napisała w tym miesiącu w nocie do klienta, że baryłki ropy opuszczające Cieśninę Ormuz „coraz częściej nie trafiają do żadnego innego miejsca niż Chiny, ale Chiny nie kupują”.

Kiedy największy importer ropy naftowej na świecie może sobie pozwolić na taką selektywność, nie tylko akceptuje cenę rynkową, ale także pomaga ją ustalić.

Piąty: Szersza transformacja już się rozpoczęła

Obecnie co drugi nowy samochód sprzedawany w Chinach to samochód zasilany nowymi źródłami energii.

Eksport czystych technologii, w tym paneli słonecznych, akumulatorów i pojazdów elektrycznych, również osiągnął rekordowy poziom w marcu, tuż przed rozpoczęciem walk w Iranie.

Pekin stawia sobie za cel zwiększenie udziału energii niepochodzącej ze źródeł kopalnych do 25% całkowitego zużycia energii do 2030 r., w porównaniu z ok. 22% w roku ubiegłym, niezależnie od tego, czy wojna będzie się nadal toczyć.

Analitycy JPMorgan stwierdzili na początku tego miesiąca, że konflikt mógł po prostu przyspieszyć już zachodzące zmiany w zachowaniu, sprawiając, że zależność Chin od ropy naftowej okazała się mniejsza, niż zakładały rynki.

Kluczowym pytaniem jest, czy tendencja ta utrzyma się po kolejnej rundzie ataków militarnych i blokad morskich, co jest obecnie głównym problemem, na który zwracają uwagę inwestorzy po ostatnim wzroście cen ropy naftowej.

Daan Struyven z Goldman Sachs zasugerował, że istnieje prawdopodobieństwo, iż znacząca część spadku importu ropy naftowej do Chin, być może około jednej dziesiątej, może nigdy nie powrócić, niezależnie od tego, czy osiągnięte zostanie kolejne zawieszenie broni.

Jeśli okaże się to prawdą, Chiny, które przez wiele lat po cichu budowały pięć warstw ochrony, mogą ostatecznie potrzebować mniej światowej ropy naftowej, niż wcześniej przewidywano, i to nie tylko tymczasowo, ale na stałe.

Ceny kontraktów terminowych na aluminium rosną z powodu obaw o podaż i spadających zapasów na świecie

Economies.com
2026-07-15 14:47 UTC

Kontrakty terminowe na aluminium wzrosły o 0,40%, zamykając dzień na poziomie 339,80 rupii indyjskich (około 3,57 USD), na co wpłynęły obawy o podaż i ciągły spadek zapasów na głównych światowych giełdach metali.

Zapasy aluminium w magazynach London Metal Exchange (LME) pozostały na najniższym poziomie od 2022 r., podczas gdy akcje zarejestrowane na Shanghai Futures Exchange (SHFE) spadły o 4,8%, co odzwierciedla utrzymujący się silny popyt fizyczny na ten metal.

Napięcia geopolityczne wspierają ceny pomimo poprawiających się perspektyw podaży

Ceny znalazły dodatkowe wsparcie po wznowieniu napięć geopolitycznych w następstwie kolejnych ataków USA na irańskie cele, co nasiliło obawy o zakłócenia w dostawach aluminium przez Cieśninę Ormuz, jeden z najważniejszych szlaków eksportowych aluminium z regionu Zatoki Perskiej.

Jednak oczekiwania na poprawę regionalnych warunków dostaw i złagodzenie napięć na Bliskim Wschodzie ograniczyły dalsze zyski.

W obszarze produkcji spółka Emirates Global Aluminium (EGA) ogłosiła wznowienie działalności rafinerii tlenku glinu Al Taweelah po przestoju trwającym około trzech i pół miesiąca.

Spółka spodziewa się, że rafineria osiągnie 50% swojej wydajności operacyjnej w ciągu kilku dni, a następnie powróci do pełnej wydajności technicznej do końca roku, co powinno stopniowo zwiększyć globalną podaż tlenku glinu.

Azjatycki popyt pozostaje odporny

Wskaźniki popytu w Azji nadal wskazywały na wysoki poziom konsumpcji, po tym jak japońscy nabywcy zgodzili się zapłacić premię w wysokości 395 USD za tonę metryczną za dostawy aluminium zaplanowane na okres od lipca do września, co świadczy o utrzymującym się popycie regionalnym.

Tymczasem dane Międzynarodowego Instytutu Aluminium (IAI) wykazały, że światowa produkcja aluminium pierwotnego spadła w maju o 1,7% w ujęciu rok do roku.

Z kolei produkcja aluminium w Chinach wzrosła o 1,7%, a eksport również wzrósł, czemu sprzyjały wyższe ceny na rynkach zagranicznych.

Perspektywy rynkowe

Morgan Stanley przewiduje, że deficyt na światowym rynku aluminium zmniejszy się w 2026 r., a następnie w 2027 r. przekształci się w nadwyżkę.

Bank dodał, że popyt napędzany ciągłą ekspansją budowy centrów danych prawdopodobnie pozostanie jednym z głównych czynników napędzających konsumpcję aluminium w perspektywie średnioterminowej.

Analiza techniczna

Z technicznego punktu widzenia analitycy twierdzą, że na rynku obserwuje się pokrywanie krótkich pozycji, przy czym kluczowy poziom wsparcia wynosi 338,5 rupii indyjskich (około 3,56 USD), podczas gdy najbliższy opór znajduje się na poziomie 341,3 rupii indyjskich (około 3,59 USD).

Bank Kanady utrzymuje stopy procentowe na niezmienionym poziomie i oczekuje ożywienia wzrostu gospodarczego w drugiej połowie roku

Economies.com
2026-07-15 14:29 UTC

Bank Kanady w środę pozostawił główną jednodniową stopę procentową bez zmian na poziomie 2,25%, zgodnie z oczekiwaniami rynku, sygnalizując jednocześnie, że kanadyjska gospodarka prawdopodobnie odzyska dynamikę w drugiej połowie roku, gdy presja inflacyjna ulegnie zmniejszeniu.

Decyzja ta oznaczała szóste z rzędu posiedzenie, na którym bank centralny utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie, po ubiegłorocznym cyklu agresywnego łagodzenia polityki pieniężnej, w wyniku którego w październiku stopa referencyjna została obniżona do obecnego poziomu.

„Kanadyjska gospodarka wykazuje oznaki poprawy, wzrost gospodarczy stopniowo przyspiesza, a presja inflacyjna powinna się zmniejszyć po ostatnim wzroście” – podał bank w swoim oświadczeniu.

W swoich najnowszych prognozach ekonomicznych Bank Kanady nieznacznie podwyższył prognozy wzrostu na lata 2027 i 2028, ale obniżył szacunki dotyczące wzrostu w 2026 r. do 0,7%, w porównaniu z 1,2% w prognozie z kwietnia, co odzwierciedla słabszy niż oczekiwano początek roku.

Tymczasem bank podniósł prognozę inflacji na 2026 r. z 2,3% do 2,5%, podkreślając jednocześnie, że w ciągu najbliższych dwóch lat inflacja prawdopodobnie utrzyma się w pobliżu środka przedziału docelowego 1–3%.

Oczekuje się poprawy aktywności gospodarczej pomimo utrzymujących się ryzyk

Bank spodziewa się, że kanadyjska gospodarka wzrośnie w ujęciu rocznym o 2,5% w drugim kwartale po stagnacji w pierwszych trzech miesiącach roku spowodowanej zakłóceniami wywołanymi napięciami na Bliskim Wschodzie i niepewnością dotyczącą polityki handlowej USA.

„Dane, które otrzymaliśmy od kwietnia, wzmocniły naszą pewność, że gospodarka skutecznie przechodzi przez ten okres globalnych zakłóceń” – powiedział prezes Banku Kanady Tiff Macklem w przygotowanym przemówieniu na konferencję prasową.

Wszyscy 36 ekonomistów ankietowanych przez agencję Reuters spodziewało się, że bank centralny pozostawi stopy procentowe bez zmian, podczas gdy większość nie spodziewała się żadnych zmian w polityce pieniężnej co najmniej do lipca przyszłego roku.

Ceny na rynku pieniężnym wskazują również, że inwestorzy spodziewają się, iż stopy procentowe pozostaną niezmienione do końca tego roku.

W swoim kwartalnym Raporcie na temat polityki pieniężnej bank stwierdził, że rozwój stosunków handlowych między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi oraz wojna na Bliskim Wschodzie pozostają dwoma największymi źródłami ryzyka dla prognoz inflacyjnych.

Macklem powiedział, że bank nie bierze pod uwagę bezpośredniego wpływu wyższych cen ropy naftowej na inflację, ale ostrzegł, że jeśli ceny pozostaną wysokie przez dłuższy czas, presja inflacyjna może rozprzestrzenić się na inne dobra i usługi.

„Jak już wcześniej podkreślaliśmy, nie pozwolimy, aby wyższe ceny ropy naftowej przerodziły się w trwałą inflację” – powiedział.

W następstwie tej decyzji dolar kanadyjski zmniejszył swoje wcześniejsze zyski i osłabił się o 0,05% do 1,4062 CAD za dolara amerykańskiego, co odpowiada 71,11 centa amerykańskiego. Rentowność dwuletnich obligacji rządowych Kanady spadła o 3 punkty bazowe do 2,627%.

Bitcoin zbliża się do kluczowego oporu, ponieważ niższa inflacja w USA poprawia nastroje, podczas gdy przepływy ETF pozostają mieszane

Economies.com
2026-07-15 13:10 UTC

Bitcoin zbliżył się do kluczowej strefy oporu technicznego na poziomie około 65 160 dolarów podczas środowego handlu po tym, jak słabsze od oczekiwań dane o inflacji w USA zwiększyły apetyt inwestorów na aktywa ryzykowne. Jednak napływy do funduszy ETF na bitcoina spot pozostały zróżnicowane, odzwierciedlając utrzymującą się ostrożność inwestorów instytucjonalnych.

Dane opublikowane we wtorek przez amerykańskie Biuro Statystyki Pracy pokazały, że wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) spadł w czerwcu o 0,4% w ujęciu miesięcznym, co oznacza największy miesięczny spadek od kwietnia 2020 r. i przekracza oczekiwania zakładające spadek o 0,1%.

Inflacja bazowa, która nie uwzględnia cen żywności i energii, pozostała bez zmian w ciągu miesiąca, w porównaniu z oczekiwaniami wzrostu o 0,2%. W ujęciu rocznym inflacja ogólna spadła do 3,5%, a inflacja bazowa do 2,6%, przy czym oba odczyty są niższe od prognoz rynkowych.

Dane te zmniejszyły oczekiwania na kolejne podwyżki stóp procentowych w USA, co osłabiło dolara amerykańskiego i wsparło aktywa ryzykowne. Do zamknięcia wtorkowej sesji cena bitcoina wzrosła o około 4,35%.

Jednakże wzrosty nieco straciły na dynamice po tym, jak prezes Rezerwy Federalnej Kevin Warsh powtórzył, że bank centralny nie będzie tolerował stale wysokiej inflacji, podkreślając jednocześnie zasadniczą siłę amerykańskiej gospodarki.

Warsh powiedział: „Jeśli wdrożymy właściwą politykę – a tak się stanie – fala inflacyjna ostatnich pięciu lat stanie się przeszłością”.

Pomimo wsparcia ze strony raportu o inflacji, analitycy uważają, że inwestorzy powinni zachować ostrożność, ponieważ ostatni wzrost cen ropy naftowej — wywołany wznowieniem napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem i zamknięciem Cieśniny Ormuz — może ponownie wywołać presję inflacyjną i wzmocnić argumenty za bardziej restrykcyjną polityką pieniężną, co negatywnie wpłynie na bitcoina.

Inwestorzy oczekują obecnie na publikację amerykańskiego indeksu cen producenta (PPI) za czerwiec, który może dostarczyć dodatkowych wskazówek na temat przyszłej polityki Rezerwy Federalnej i wywołać zwiększoną zmienność aktywów ryzykownych.

Tymczasem napływy do spotowych ETF-ów Bitcoin pozostały mieszane. Dane SoSoValue wykazały napływ netto w wysokości 181,08 mln USD we wtorek, po odpływie netto w wysokości 424,66 mln USD w poprzedniej sesji.

Te mieszane przepływy wskazują na to, że inwestorzy instytucjonalni pozostają podzieleni i ostrożni w obliczu trwających napięć geopolitycznych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, co uniemożliwia wyłonienie się wyraźnego krótkoterminowego trendu kierunkowego dla Bitcoina.