Ceny ropy naftowej spadły w czwartek, tracąc zyski odnotowane podczas wojny, ponieważ inwestorzy liczyli na poprawę globalnych dostaw surowca po tym, jak tankowce, które od miesięcy utknęły w Zatoce Perskiej, zaczęły opuszczać Cieśninę Ormuz.
Kontrakty terminowe na ropę Brent z dostawą w sierpniu, globalny benchmark, spadły o 1,3% do 72,75 USD za baryłkę, utrzymując się blisko poziomów obserwowanych ostatnio przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie pod koniec lutego. Kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate z dostawą w sierpniu również spadły o 1,1% do 69,60 USD za baryłkę.
Według firmy Kpler, zajmującej się śledzeniem przepływu ropy naftowej, od czasu gdy Stany Zjednoczone i Iran zawarły porozumienie o ponownym otwarciu tego kluczowego szlaku wodnego, przez Cieśninę Ormuz przepłynęło ponad 20 tankowców przewożących około 35 milionów baryłek ropy naftowej.
Statki nieirańskie utknęły w Zatoce Perskiej na ponad trzy miesiące po tym, jak Teheran skutecznie zamknął szlak żeglugowy na początku konfliktu. Oczekuje się, że większość tych tankowców dotrze do miejsc przeznaczenia w Azji na początku sierpnia.
Grupa bankowa Citi poinformowała, że najgorsze może już za sobą mieć strategie handlu surowcami, które znalazły się pod presją podczas wojny USA z Iranem, po tym jak gwałtowny wzrost cen ropy naftowej w krótkim terminie zaszkodził pozycjom opartym na sprzedaży kontraktów terminowych na najbliższy miesiąc i kupnie kontraktów terminowych na dłuższy termin.
Bank dodał, że scenariuszem bazowym jest obecnie znacząca deeskalacja, prognozując, że cena ropy Brent spadnie do przedziału 60–65 dolarów za baryłkę w ciągu najbliższych sześciu do dwunastu miesięcy, wraz z normalizacją przepływu ropy przez Cieśninę Ormuz. Citi zauważył, że każdy tymczasowy wzrost cen ropy w okresie letnim należy traktować jako okazję do sprzedaży.
Jednak w czwartek siły morskie irańskiej Straży Rewolucyjnej ostrzegły, że bezpieczne przejście przez Cieśninę Ormuz będzie możliwe wyłącznie szlakami wyznaczonymi przez Teheran, co oznacza, że zagrożenie dla kluczowego korytarza morskiego nadal istnieje.
Gwardia Rewolucyjna dodała, że statki naruszające instrukcje tranzytowe zostaną poddane „środkom”, nie precyzując jednak, na czym miałyby polegać te środki.
Ceny złota i srebra w czwartek wahały się wokół kluczowych poziomów, ponieważ jastrzębie wypowiedzi banków centralnych i obawy o inflację w dalszym ciągu ciążyły na metalach szlachetnych. Jednocześnie analitycy przewidują ograniczone szanse na silne ożywienie gospodarcze w krótkim terminie.
Cena spot złota wynosiła około 3990,17 USD za uncję około 5:50 czasu wschodniego, po spadku poniżej 4000 USD w poprzedniej sesji. W czwartek żółty metal na krótko zdołał odbić się powyżej tego poziomu, po czym w dalszej części porannego handlu zanotował spadek.
Kontrakty terminowe na złoto w USA na najbliższy miesiąc spadły nieznacznie, zamykając się na poziomie 4006,60 USD za uncję. Od początku roku cena złota spadła o około 7,5%.
Srebro również znalazło się pod presją – ceny spot wzrosły w czwartek rano o 0,1% do 57,49 USD za uncję po odrobieniu strat. Lipcowe kontrakty terminowe na srebro spadły o 1,2% do 57,41 USD. Od początku roku srebro straciło prawie 20% swojej wartości.
Metale szlachetne tracą dynamikę wzrostu
Ceny złota i srebra odnotowały rekordowe zyski w 2025 r.: złoto skoczyło o 66%, a srebro o 135% w ciągu roku.
Jednak pomimo dalszego wzrostu na początku 2026 roku, handel stał się bardziej zmienny. Kontrakty terminowe na srebro odnotowały pod koniec stycznia największą jednodniową stratę od lat 80., a atrakcyjność złota jako bezpiecznej przystani osłabła po wybuchu wojny między USA a Iranem w lutym.
Analitycy Macquarie napisali w nocie wydanej w środę, że obecnie uwaga skupia się na kształtowaniu się inflacji oraz na tym, czy banki centralne, zwłaszcza amerykańska Rezerwa Federalna, zaostrzą politykę pieniężną w celu ograniczenia wzrostu cen.
Dodali, że zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz jastrzębia postawa Rezerwy Federalnej doprowadziły do spadku cen, ponieważ atrakcyjność złota jako bezpiecznej przystani spadła w obliczu oczekiwań wyższych stóp procentowych i silniejszego dolara, zauważając, że rynki obecnie wyceniają podwyżkę stóp procentowych w USA w ostatnim kwartale roku.
Według narzędzia FedWatch firmy CME Group, oczekiwania rynkowe wskazują obecnie na możliwość podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną we wrześniu.
Europejski Bank Centralny i Bank Japonii również podniosły w tym miesiącu stopy procentowe w odpowiedzi na szok cenowy związany z wojną w Iranie.
Inflacja i stopy procentowe obciążają złoto
Macquarie powiedział, że pierwsze spotkanie pod przewodnictwem nowego przewodniczącego Rezerwy Federalnej, Kevina Warsha, przebiegało w jastrzębim tonie, a bank centralny pod jego przewodnictwem może odegrać decydującą rolę we wspieraniu lub wywieraniu presji na ceny złota.
Dodano, że spodziewane spowolnienie globalnego wzrostu gospodarczego po kryzysie na Bliskim Wschodzie, a następnie stopniowe ożywienie i późniejszy cykl luzowania polityki pieniężnej, mogą doprowadzić do spadku cen złota, ponieważ środki inwestorów będą przenosić się z metali szlachetnych na inne aktywa.
Firma poinformowała, że inwestorzy zaczęli już realizować zyski i inwestować w akcje, dodając, że odnowione zainteresowanie metalami szlachetnymi może wymagać dużego wydarzenia gospodarczego, aby przywrócić dynamikę.
Macquarie szacuje, że średnia cena złota na rynku spot wyniesie około 4641 dolarów za uncję w 2026 r., co oznacza wzrost o 35% w ujęciu rok do roku, ale prognozuje spadek o 9,5% do 4200 dolarów w 2027 r., a tendencja spadkowa utrzyma się do 2030 r.
Obniżono również prognozę ceny złota na koniec roku z 4400 dolarów do 4300 dolarów.
Srebro stoi w obliczu dalszych ryzyk spadkowych
Macquarie powiedział, że realizacja zysków wpłynęła na ceny srebra w ciągu ostatniego miesiąca, zauważając, że ruchy cen stały się ściślej powiązane z czynnikami makroekonomicznymi w miarę wzrostu oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych w USA.
Dodano, że ceny srebra mogą utrzymywać się w pewnym przedziale do końca roku, a następnie stopniowo spadać w 2027 r. z powodu presji inflacyjnej i możliwości wyższych stóp procentowych.
Firma spodziewa się, że cena srebra osiągnie 70 dolarów za uncję w czwartym kwartale tego roku, a do końca 2027 roku spadnie do 65 dolarów.
Banki centralne nadal wspierają złoto
Guy Adami, współzałożyciel RiskReversal Media i trader w programie „Fast Money”, powiedział, że złoto nadal stwarza możliwości inwestycyjne, pomimo obecnej presji.
Dodał, że inwestorzy zastanawiają się, dlaczego mieliby trzymać złoto, skoro akcje spółek zajmujących się sztuczną inteligencją gwałtownie rosną, ale stwierdził, że jego zdaniem inflacja nadal będzie problemem, a stopy procentowe mogą wzrosnąć, zanim złoto znów znajdzie się w centrum uwagi.
Zauważył, że cena złota spadła obecnie o ok. 24% od swojego historycznego maksimum, ale dodał, że banki centralne prawdopodobnie będą nadal zwiększać swoje zasoby złota, co sprawi, że metal ten pozostanie na radarze inwestorów do końca roku.
Z corocznego badania przeprowadzonego przez Światową Radę Złota wynika, że banki centralne nadal uważają złoto za ważne narzędzie zabezpieczające przed inflacją i ryzykiem geopolitycznym. Około 90% respondentów spodziewa się, że rezerwy złota banków centralnych na całym świecie wzrosną w ciągu najbliższego roku.
Z kolei niektórzy analitycy z Wall Street niedawno obniżyli swoje prognozy dotyczące cen złota.
Analitycy OCBC twierdzą, że presja na złoto pozostaje duża po przebiciu poziomu 4000 dolarów, a ruchy cen stały się ściślej powiązane z realnymi rentownościami.
Dodali, że wciąż jastrzębi ton Rezerwy Federalnej i rosnące realne rentowności nakazują ostrożność w krótkiej perspektywie, a wszelkie wzrosty cen złota mogą pozostać podatne na korekty, chyba że rentowności spadną, sprzedaż ETF-ów zmniejszy się lub ton banku centralnego ulegnie zmianie.
Ceny ropy spadły w czwartek do poziomów nieobserwowanych od wybuchu wojny z Iranem, gdyż oczekiwania dotyczące wzrostu podaży z Bliskiego Wschodu przeważyły nad obawami dotyczącymi popytu.
Kontrakty terminowe na ropę Brent z dostawą w sierpniu potaniały o 1,46%, czyli 1,08 USD, do 72,66 USD za baryłkę do godziny 09:52 GMT, natomiast kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate potaniały o 84 centy, czyli 1,19%, do 69,50 USD za baryłkę.
Oba wskaźniki odnotowały najniższe poziomy od 27 lutego, czyli od czasu, gdy USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran.
Sekretarz Energii USA Chris Wright powiedział na forum, że przepływ ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz zbliża się do poziomów sprzed wojny, zaznaczając, że w ciągu ostatnich 24 godzin przetransportowano przez cieśninę co najmniej 20 milionów baryłek ropy.
Dodał jednak, że pełny powrót do normalnych warunków może potrwać kilka tygodni ze względu na konieczność oczyszczenia cieśniny z min morskich.
Giovanni Staunovo, analityk UBS, powiedział: „Większość wzrostu przepływów z Zatoki Perskiej związana jest ze statkami opuszczającymi Cieśninę Ormuz”.
Dodał, że gwałtowny wzrost ruchu statków zmierzających do tego regionu wymaga przywrócenia zaufania wśród armatorów, w tym zapewnienia gwarancji bezpieczeństwa i usunięcia min morskich, co pozwoli na powrót kosztów ubezpieczeń do normalnego poziomu.
Rosnąca presja podaży wpływa na globalne ceny ropy naftowej
Większe dostawy ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, w połączeniu z gotowością Iranu do zwiększenia eksportu po tymczasowym złagodzeniu sankcji USA, spowodowały spadek cen spotowych ładunków ropy naftowej na całym świecie.
Goldman Sachs poinformował, że nie spodziewa się znaczącego wzrostu produkcji ropy naftowej w Iranie, nawet jeśli znoszenie sankcji będzie kontynuowane po upływie obecnego terminu, tj. 21 sierpnia.
Bank dodał, że Chiny najprawdopodobniej pozostaną głównym nabywcą irańskiej ropy, podczas gdy sankcje Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii dotyczące irańskiej ropy i transportu morskiego pozostają w mocy.
Osiągnięte w zeszłym tygodniu porozumienie kończące wojnę między USA a Izraelem, która rozpoczęła się 28 lutego, pozwoliło na wznowienie żeglugi przez Cieśninę Ormuz.
Porozumienie przewiduje 60-dniowy okres negocjacji, w trakcie którego zostaną omówione bardziej złożone kwestie, m.in. irański program nuklearny.
Wright stwierdził, że przepływ ropy przez cieśninę będzie kontynuowany, nawet jeśli porozumienie nie zostanie dotrzymane, i dodał, że Iran nie będzie mógł ponownie zamknąć szlaku wodnego.
UBS obniżył prognozy dotyczące cen ropy Brent do 85 dolarów za baryłkę do końca września i grudnia oraz do 80 dolarów za baryłkę do końca marca i czerwca 2027 r.
Irak sygnalizuje opcje dotyczące OPEC
Odrębne źródła znające iracką politykę naftową poinformowały agencję Reuters, że Irak rozważy wszystkie dostępne opcje, jeśli jego kwota wydobycia w ramach Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) nie zostanie znacząco zwiększona, łącznie z możliwością wystąpienia z organizacji.
Możliwość wyjścia Iraku z OPEC pojawiła się po niespodziewanym wyjściu Zjednoczonych Emiratów Arabskich z grupy na początku tego roku.
Irak jest jednym z pięciu członków założycieli OPEC. Organizacja powstała pierwotnie w Bagdadzie, stolicy Iraku.
Na froncie geopolitycznym prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w czwartek, że siły ukraińskie zaatakowały magazyn ropy naftowej w Kraju Krasnodarskim w Rosji, a także dwie rafinerie ropy naftowej w obwodzie Ufińskim, około 1500 kilometrów od granicy z Ufą.
Dolar amerykański zmierza w czwartek ku największemu miesięcznemu wzrostowi od prawie roku, tuż przed opublikowaniem danych o inflacji w USA, które mogą wzmocnić pogląd rosnącej liczby inwestorów, że Rezerwa Federalna będzie zmuszona podnieść stopy procentowe przynajmniej raz w tym roku.
W środę dolar osiągnął 13-miesięczny szczyt w stosunku do euro, spychając wspólną walutę poniżej poziomu 1,14 dolara. Siła dolara spowodowała również, że funt brytyjski osiągnął najniższy poziom od siedmiu miesięcy, a jen japoński pozostał w pobliżu najniższego poziomu od 40 lat, około 161,79 dolara za dolara.
Mocniejszy dolar spowodował, że cena złota tymczasowo spadła poniżej 4000 dolarów za uncję po raz pierwszy od ponad siedmiu miesięcy, a cena bitcoina spadła poniżej 60 000 dolarów po raz pierwszy od 2024 roku.
Indeks dolara, który mierzy wartość amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka sześciu głównych walut, w czwartek wynosił blisko 101,5 punktów, po osiągnięciu poprzedniego dnia 13-miesięcznego maksimum na poziomie 101,8 punktów.
Przed wybuchem wojny USA-Izrael z Iranem inwestorzy spodziewali się, że Rezerwa Federalna obniży stopy procentowe w tym roku. Teraz spodziewają się co najmniej jednej podwyżki stóp, prawdopodobnie począwszy od października, z około 50% szansą na drugą podwyżkę przed końcem roku.
Tylko w tym miesiącu rentowność dwuletnich amerykańskich obligacji skarbowych, odzwierciedlająca krótkoterminowe oczekiwania dotyczące stóp procentowych, wzrosła o około 14 punktów bazowych do 4,15%.
Dla porównania, rentowność dwuletnich obligacji rządowych Niemiec wzrosła zaledwie o 2 punkty bazowe do 2,56%, podczas gdy rentowność dwuletnich obligacji rządowych Wielkiej Brytanii spadła o około 9 punktów bazowych.
Lee Hardman, strateg walutowy w MUFG Bank, powiedział, że sytuacja na rynku stóp procentowych wyraźnie odzwierciedla przekonanie inwestorów, że Rezerwa Federalna „poprze swoją jastrzębią retorykę dotyczącą inflacji, podnosząc stopy procentowe w tym roku”.
Dodał: „Jeśli Rezerwa Federalna poważnie myśli o przywróceniu stabilności cen, konieczne będzie znaczne zacieśnienie polityki pieniężnej. Dlatego sensowne jest, aby rynki uwzględniały w cenach kolejne podwyżki stóp procentowych, które ostatnio wsparły dolara amerykańskiego”.
Dane o inflacji w USA w centrum uwagi
Kurs funta brytyjskiego wzrósł o 0,17% do 1,319 dolara po tym, jak w środę spadł do najniższego poziomu od listopada, wynoszącego 1,314 dolara.
Dolar osłabił się względem franka szwajcarskiego do około 0,811 franka, pozostając blisko 11-miesięcznego maksimum.
Jeśli chodzi o gospodarkę, rynki oczekują na publikację danych dotyczących podstawowych wydatków konsumpcyjnych za maj, będących preferowanym wskaźnikiem inflacji Rezerwy Federalnej.
Ekonomiści ankietowani przez agencję Reuters spodziewają się, że indeks wzrośnie o 3,4%, znacznie powyżej celu banku centralnego na poziomie 2%.
Brent Donnelly, prezes Spectra Markets, powiedział: „Dalsze zyski dolara będą wymagały szerszego zwiększenia różnic stóp procentowych, ale w krótkiej perspektywie firmy potrzebują dolarów i będą ich potrzebować jeszcze przez kilka dni”.
Dodał: „Moim zdaniem tworzy to pozytywną pętlę sprzężenia zwrotnego dla dolara, ponieważ spekulanci dodają nowe pozycje, a wskaźniki techniczne nadal działają na jego korzyść, ale ta pętla prawdopodobnie wkrótce straci dynamikę”.
Dalsze zyskiwanie dolara może skłonić Japonię do realizacji gróźb interwencji na rzecz jena, gdyż inwestorzy uważają, że poziom 162 jenów za dolara lub wyższy to potencjalna strefa interwencji.
Hirofumi Suzuki, główny strateg walutowy w SMBC Bank w Tokio, powiedział: „Biorąc pod uwagę narastanie krótkich pozycji w jenie, wpływ jakiejkolwiek interwencji byłby znaczący, gdyby została przeprowadzona”.