Ceny niklu spadły w piątek na skutek obaw o zakłócenia w dostawach metalu na Bliski Wschód z powodu zaostrzającej się wojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Według Macquarie Group ceny niklu mogą w bieżącym roku jeszcze bardziej wzrosnąć, gdyż na światowym rynku może pojawić się deficyt podaży w wyniku ograniczeń produkcyjnych nałożonych przez Indonezję — największego producenta na świecie.
W grudniu 2025 roku rząd Indonezji ogłosił zaostrzenie limitów i surowszych regulacji dostaw niklu, aby zaradzić globalnej nadwyżce i utrzymać presję cenową. Od tego czasu ceny niklu, a także produktów pokrewnych, takich jak surówka niklowa, siarczan niklu i ruda niklu, wzrosły.
W obliczu stale zacieśniającej się podaży na świecie, stratedzy Macquarie pod kierownictwem Jima Lennona spodziewają się dalszego wzrostu cen niklu w związku z wyższymi cenami produktów końcowych i rosnącymi kosztami produkcji. Bank zauważył, że wzrost lokalnej premii za rudę niklu w Indonezji doprowadził do wzrostu cen surówki niklowej o prawie 3000 dolarów, co wsparło wzrosty na Londyńskiej Giełdzie Metali (London Metal Exchange).
Analitycy bankowi uważają, że cena niklu notowanego na London Metal Exchange może znaleźć wsparcie w przedziale 17 000–18 000 USD za tonę, czyli zbliżonym do obecnego poziomu notowań tego metalu.
Ryzyko spadku produkcji
Australijski bank zasugerował również, że ceny niklu mogą dalej rosnąć, gdyż produkcja może nie wzrosnąć w tym roku ze względu na ograniczenia indonezyjskie, co może doprowadzić do deficytu podaży na rynku światowym w porównaniu z wcześniejszymi oczekiwaniami, które przewidywały nadwyżkę rzędu 90 000 ton.
Japońska firma Sumitomo Metal Mining prognozowała wcześniej, że do 2026 roku światowa nadwyżka niklu osiągnie 256 000 ton.
Niedobór rudy limonitu i zawalenie się zapory składowiska odpadów górniczych w indonezyjskim regionie Morowali również negatywnie wpłynęły na produkcję MHP (mieszanego osadu wodorotlenku) wydobywanego z rud laterytowych.
Bank dodał, że jakiekolwiek przedłużające się zakłócenia w dostawach siarki z Bliskiego Wschodu mogą również wpłynąć na przyszłe plany produkcyjne, podobnie jak możliwość opóźnień w realizacji niektórych projektów rozbudowy nowych zdolności produkcyjnych.
Szacunki wskazują, że w styczniu i lutym produkcja surówki niklowej spadła o około 10% w ujęciu rok do roku, częściowo z powodu gorszej jakości rudy, a także dlatego, że niektóre piece przestawiono na produkcję kamienia niklowego, który zapewnia wyższe zyski w porównaniu z NPI.
W obrocie kontrakty spot na nikiel spadły o 2,1% do 17 100 USD za tonę o godz. 17:14 GMT.
Wartość bitcoina wzrosła w piątek, kontynuując niedawne wzrosty i osiągając najwyższy poziom od tygodnia. Wzrost ten wspierany jest nadziejami na bardziej sprzyjające regulacje dla sektora kryptowalut w Stanach Zjednoczonych, co pomogło rynkom przezwyciężyć obawy dotyczące wojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem.
Wartość największej na świecie kryptowaluty wzrosła o około 3% do 71 529,7 USD o godz. 01:49 czasu wschodniego (05:49 GMT) i zmierza w kierunku tygodniowych wzrostów, podczas gdy niedawna przerwa w wzrostach cen ropy naftowej zapewniła pewne wsparcie rynkom.
Oczekuje się, że Bitcoin będzie notował tygodniowe zyski rzędu 6,5%, przewyższając tym samym większość aktywów wysokiego ryzyka, pomimo presji wynikającej z wojny z Iranem.
Wzrosty na rynku kryptowalut nastąpiły głównie po tym, jak amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) oraz Komisja ds. Obrotu Kontraktami Terminowymi na Towary (CTFT) ogłosiły w środę, że podejmą współpracę mającą na celu ustanowienie bardziej kompleksowych ram regulacyjnych dla rynków amerykańskich.
Zgodnie z porozumieniem obie agencje zadeklarowały, że będą współpracować nad przedstawieniem polityki federalnej, która obejmie „odpowiednie ramy regulacyjne dla aktywów kryptograficznych i nowych technologii”. Inicjatywa nosi nazwę „Wspólna Inicjatywa Koordynacyjna” i ma na celu ustanowienie formalnych protokołów dotyczących udostępniania danych, usprawnienie wymogów sprawozdawczych oraz zakończenie odrębnych procedur regulacyjnych dotyczących kryptowalut między obiema agencjami.
Chociaż umowa nie jest prawnie wiążąca, zwiększyła optymizm co do możliwości ustanowienia bardziej przejrzystych ram regulacyjnych dla sektora aktywów cyfrowych. Jest to zgodne z obietnicami prezydenta USA Donalda Trumpa, który obiecał zapewnić większą przejrzystość regulacyjną dla branży po mianowaniu w obu agencjach osób przychylnych kryptowalutom.
Obawy związane z wojną wpływają na apetyt na ryzyko
Mimo wzrostu zyski Bitcoina nadal wydają się niestabilne, zwłaszcza po tym, jak waluta doświadczyła dużej zmienności po serii nagłych załamań rynku pod koniec 2025 roku.
Apetyt na ryzyko na rynkach globalnych również pozostał słaby, a rynki akcji zmagały się z silną presją sprzedaży z powodu obaw inwestorów o konsekwencje wojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem.
Jednym z głównych powodów do obaw jest inflacyjny wpływ wojny, ponieważ ciągłe zakłócenia na rynkach ropy naftowej mogą prowadzić do wzrostu cen surowca, co z kolei może prowadzić do wzrostu globalnej inflacji. Może to skłonić główne banki centralne do zaostrzenia polityki pieniężnej, co zazwyczaj nie sprzyja kryptowalutom i aktywom spekulacyjnym.
Altcoiny rosną wraz z Bitcoinem
Inne kryptowaluty również rosły wraz z Bitcoinem. Ethereum, druga co do wielkości kryptowaluta na świecie, zyskała 3,9% do 2109,48 USD, a Ripple wzrósł o około 3,6% do 1,4218 USD.
Ceny ropy spadły w piątek po tym, jak indyjski tankowiec przepłynął przez Cieśninę Ormuz, a Stany Zjednoczone podjęły działania mające na celu złagodzenie obaw związanych z dostawami. Jednak ceny nadal zmierzają w kierunku tygodniowych wzrostów, ponieważ utrzymują się zakłócenia związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Kontrakty terminowe na ropę Brent z dostawą w maju spadły o 92 centy, czyli 0,9%, do 99,54 USD za baryłkę o godz. 12:34 GMT, ale zmierzają w kierunku tygodniowego wzrostu o około 8%. Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate z dostawą w kwietniu spadła o 1,64 USD, czyli 1,7%, do 94,09 USD za baryłkę, a ceny mają wzrosnąć o około 4% w ciągu tygodnia.
Przedstawiciel indyjskiego rządu poinformował, że tankowiec pod banderą Indii opuścił wschodnie wybrzeże Cieśniny Ormuz, przewożąc ładunek benzyny do Afryki. Analitycy ostrzegają jednak, że przepływ niektórych ładunków nie oznacza całkowitego otwarcia szlaku morskiego.
Tamas Varga, analityk rynku ropy naftowej w firmie maklerskiej PVM Oil Associates, powiedział, że pewna ilość ropy przepływa przez cieśninę, ale nie oznacza to, że zostanie ona w pełni otwarta. Dodał, że obecny spadek cen może być przejściowy.
Aby złagodzić presję na rynki, Stany Zjednoczone wydały 30-dniową licencję, która zezwala krajom na zakup rosyjskiej ropy i produktów naftowych utkniętych na morzu. Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent powiedział, że posunięcie to ma na celu stabilizację globalnych rynków energetycznych dotkniętych wojną między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem.
Według Kirilla Dmitriewa, rosyjskiego wysłannika prezydenta, decyzja ta może dotyczyć około 100 milionów baryłek rosyjskiej ropy, co mniej więcej odpowiada dziennej światowej produkcji ropy naftowej.
Bjarne Schieldrop, główny analityk ds. surowców w Skandinaviska Enskilda Banken, powiedział, że rosyjska ropa naftowa jest już w drodze do nabywców, ale decyzja ta pomaga zniwelować niektóre bariery rynkowe. Dodał, że głównym zmartwieniem rynków jest możliwość przedłużenia wojny, zwłaszcza jeśli infrastruktura naftowa ulegnie poważnym uszkodzeniom, co może doprowadzić do trwałego braku dostaw.
Ogłoszenie dotyczące rosyjskiej ropy nastąpiło dzień po tym, jak Departament Energii USA zapowiedział, że Waszyngton uwolni 172 miliony baryłek ze swoich strategicznych rezerw ropy naftowej w celu ograniczenia wzrostu cen. Działanie to zostało skoordynowane z Międzynarodową Agencją Energii, która zatwierdziła uwolnienie rekordowej liczby 400 milionów baryłek ze strategicznych rezerw.
Jednak chwilowy spokój wywołany tą informacją szybko osłabł w miarę eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie, twierdzi Tony Sycamore, analityk rynku w IG Group.
Nowy Najwyższy Przywódca Iranu, ajatollah Modżtaba Chamenei, potwierdził, że Iran będzie kontynuował walkę i utrzyma zamknięcie Cieśniny Ormuz jako narzędzie nacisku przeciwko Stanom Zjednoczonym i Izraelowi. Irackie służby bezpieczeństwa poinformowały również, że dwa tankowce z paliwem na wodach irackich zostały zaatakowane przez irańskie łodzie z ładunkami wybuchowymi, a władze Iraku ogłosiły całkowite wstrzymanie operacji portowych.
Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone mogą osiągnąć znaczne zyski z wyższych cen ropy naftowej w wyniku wojny z Iranem, podkreślił jednak, że najwyższym priorytetem pozostaje uniemożliwienie Iranowi uzyskania broni jądrowej.
Ceny ropy naftowej wzrosły w czwartek o ponad 9%, osiągając najwyższy poziom od sierpnia 2022 r.
Goldman Sachs przewiduje, że średnia cena baryłki ropy Brent w marcu wyniesie ponad 100 USD, a w kwietniu 85 USD, gdyż rynki energii pozostają niestabilne z powodu wojny z Iranem, uszkodzeń infrastruktury energetycznej na Bliskim Wschodzie i zakłóceń w żegludze w Cieśninie Ormuz.
Analitycy uważają, że ropa Brent cieszy się większym poparciem w porównaniu z West Texas Intermediate, ponieważ Europa jest bardziej narażona na ryzyka związane z bezpieczeństwem energetycznym, podczas gdy Stany Zjednoczone mogą łagodzić te ryzyka dzięki krajowej produkcji, twierdzi Imreel Jamil, analityk London Stock Exchange Group.
Sygnałem, że utrudnienia mogą potrwać dłużej, są doniesienia agencji Reuters, że Iran rozmieścił w cieśninie około 12 min morskich, co może utrudnić ponowne otwarcie tego ważnego szlaku żeglugowego.
W tym samym kontekście sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział w wywiadzie dla Sky News, że Marynarka Wojenna USA może eskortować statki przez Cieśninę Ormuz, być może w ramach międzynarodowej koalicji, gdy tylko stanie się to wykonalne pod względem militarnym.
Dolar amerykański zmierza w piątek w kierunku drugiego z rzędu tygodniowego wzrostu, gdyż inwestorzy zwracają się ku bezpiecznym aktywom w obliczu eskalacji wojny na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie waluty wrażliwe na energię, takie jak euro i jen, spadły do najniższych poziomów od kilku miesięcy.
Oczekuje się, że gwałtowny i długotrwały wzrost cen ropy naftowej znacząco wpłynie na gospodarkę Japonii i strefy euro, które w dużym stopniu polegają na imporcie ropy naftowej. Stany Zjednoczone natomiast pozostaną stosunkowo mniej dotknięte, ponieważ od prawie dekady są eksporterem netto ropy naftowej.
Jednocześnie ekonomiści wyrażają ostrożność w kwestii zacieśniania polityki pieniężnej w tych gospodarkach, gdyż ich duże uzależnienie od importu paliw oznacza, że rosnące koszty energii mogą obciążać wzrost gospodarczy.
Euro spadło do najniższego poziomu od sierpnia, a Japonia ostrzegła, że jest gotowa podjąć działania w celu ochrony swojej waluty po tym, jak jen spadł do najniższego poziomu od 20 miesięcy.
Wraz ze wzrostem cen ropy, Stany Zjednoczone zezwoliły na sprzedaż niektórych rosyjskich produktów naftowych, które były objęte sankcjami z powodu wojny na Ukrainie. Tymczasem Iran zintensyfikował ataki na instalacje naftowe i transportowe na Bliskim Wschodzie, a nowy Najwyższy Przywódca, ajatollah Modżtaba Chamenei, zobowiązał się do utrzymania zamkniętego szlaku żeglugowego przez Cieśninę Ormuz.
Volkmar Baur, strateg walutowy w Commerzbanku, stwierdził, że ostatnie oświadczenia administracji USA o możliwości szybkiego zakończenia wojny wydają się być raczej próbami ponownego obniżenia cen ropy naftowej, dodając, że rynki reagują na takie sygnały coraz rzadziej.
Rynki zwiększyły również oczekiwania dotyczące zacieśnienia polityki pieniężnej po obu stronach Atlantyku, przy czym oczekuje się, że wyższe ceny ropy naftowej nasilą presję inflacyjną.
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły w piątek, ponieważ Stany Zjednoczone starały się uspokoić obawy dotyczące podaży, wydając 30-dniową licencję, która pozwala krajom kupować rosyjską ropę i produkty naftowe utknięte na morzu. Na początku tego tygodnia Międzynarodowa Agencja Energii zatwierdziła uwolnienie rekordowych 400 milionów baryłek z rezerw strategicznych.
Niektórzy analitycy uważają jednak, że nadzwyczajne środki mające na celu zaradzenie zakłóceniom w dostawach mogą wysłać rynkom subtelny, negatywny sygnał, sugerując, że światowi przywódcy nie widzą większego pola do szybkiej deeskalacji.
Indeks dolara, mierzący wartość amerykańskiej waluty względem koszyka głównych walut, wzrósł do najwyższego poziomu od 28 listopada, wspierany atrakcyjnością amerykańskiej waluty jako bezpiecznej przystani oraz faktem, że Stany Zjednoczone są eksporterem netto energii. Indeks wzrósł o 0,51% do 100,22 i zmierza w kierunku tygodniowego wzrostu o około 1,4%.
Euro na najniższym poziomie od siedmiu i pół miesiąca
Euro spadło do 1,1438 USD, najniższego poziomu od sierpnia, tracąc 0,62%. Inwestorzy oczekują na posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego w sprawie polityki pieniężnej w przyszłym tygodniu, a traderzy obstawiają, że wyższe ceny ropy mogą skłonić bank do podwyżki stóp procentowych w dalszej części roku.
Ekonomiści uważają, że długotrwałe zamknięcie Cieśniny Ormuz może być konieczne, aby uzasadnić zaostrzenie polityki pieniężnej przez Europejski Bank Centralny w celu zwalczania inflacji.
Analitycy Citi stwierdzili jednak, że nie można wykluczyć dwóch zapobiegawczych podwyżek stóp procentowych, choć ich bazowy scenariusz zakłada utrzymanie dotychczasowej polityki pieniężnej bez zmian ze względu na panującą niepewność.
Dolar wzrósł również do najwyższego poziomu od stycznia wobec franka szwajcarskiego, osiągając poziom 0,7894.
Jen zbliża się do strefy interwencji
Jen spadł do 159,69 wobec dolara, co stanowi najniższy poziom od lipca 2024 r. Japoński minister finansów Satsuki Katayama oświadczył, że kraj jest gotowy podjąć niezbędne kroki w celu rozwiązania problemu wahań kursów walut, które wpływają na życie ludzi, dodając, że Japonia pozostaje w bliskim kontakcie z władzami USA w kwestiach związanych z rynkiem walutowym.
Osłabienie jena w styczniu do poziomu 160 punktów wobec dolara skłoniło Stany Zjednoczone do przeprowadzenia tzw. kontroli stóp procentowych, które często poprzedzają interwencję na rynku, wspierając w ten sposób japońską walutę. Niektórzy analitycy uważają jednak, że niedawne wahania ze strony urzędników przed werbalnym poparciem jena mogą doprowadzić do jego spadku do 165 punktów wobec dolara.
Chris Turner, szef strategii walutowej w ING, powiedział, że potencjalna wspólna interwencja z amerykańską Rezerwą Federalną mogłaby być skuteczniejsza i trwalsza, ale zaznaczył, że głównym problemem jest to, że para dolar/jen nie osłabi się w sposób trwały, jeśli nie spadną ceny energii.
Dolar australijski również stracił 0,70% i osiągnął wartość 0,7027 USD.