Pszenica kontynuuje wzrosty pomimo złej pogody w USA i napięć na Bliskim Wschodzie

Economies.com
2026-04-20 18:56PM UTC

Kontrakty terminowe na pszenicę w Chicago wzrosły w poniedziałek, na co wpłynęły susza w regionach uprawowych USA i obawy o zerwanie zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Kukurydza i soja również zyskały poparcie ze względu na obawy związane z wojną, ale pojawiły się też obawy związane z oczekiwaniami przyspieszenia tempa zasiewów w USA.

Najaktywniejszy kontrakt na pszenicę na giełdzie Chicago Board of Trade (CBOT) wzrósł o 1,2% do 6,06 3/4 dolara za buszel o godz. 11:18 GMT, po silnych wynikach z poprzedniego tygodnia. Cena kukurydzy wzrosła o 0,06% do 4,48 3/4 dolara za buszel, a cena soi pozostała bez zmian na poziomie 11,67 1/4 dolara za buszel.

Ceny ropy wzrosły również po tym, jak Stany Zjednoczone ogłosiły, że przejęły irański statek transportowy, który próbował przełamać blokadę morską, a Iran zapowiedział odwet.

Matt Ammermann, menedżer ds. ryzyka towarowego w StoneX, powiedział: „Ceny pszenicy rosną na początku sesji, ponieważ na rynku powraca premia za ryzyko wojenne”.

Dodał: „Jak widzieliśmy w zeszłym tygodniu, uwaga skupia się nadal na słabych warunkach uprawowych w Stanach Zjednoczonych i suszy na Zachodnich Równinach, które zagrażają twardej czerwonej pszenicy ozimej, choć ostatnie prognozy dają pewne nadzieje na opady deszczu”.

Zauważył, że soja korzysta również z ryzyka wojny między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.

Analitycy Argus napisali w nocie: „Pogoda w USA pozostaje kluczowym czynnikiem podlegającym ścisłej obserwacji, gdyż brak deszczu w rejonach uprawy pszenicy ozimej od dawna wpływa na potencjał produkcyjny”.

Jednak zyski w przypadku soi były ograniczone przez oczekiwania, że Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) w swoim raporcie o postępach w uprawach w USA, który ma zostać opublikowany w poniedziałek, może poinformować o szybkim tempie zasiewów soi.

Ammermann powiedział: „Oczekuje się, że amerykańscy rolnicy w pierwszej kolejności będą sadzić soję, zwłaszcza w stanach południowych, co oznacza, że dzisiejsze tempo sadzenia może być wyższe niż zwykle”.

Dodał: „Sytuacja na rynku kukurydzy pozostaje zróżnicowana, a rynek wydaje się na razie w dużej mierze ignorować wpływ cen ropy naftowej. Dodatkowo, ciepła pogoda na Środkowym Zachodzie USA sugeruje, że tempo siewu kukurydzy w nadchodzących tygodniach może wzrosnąć”.

Jaką zapomnianą wojnę próbują powstrzymać Chiny?

Economies.com
2026-04-20 18:42PM UTC

Podczas gdy prezydent USA Donald Trump twierdzi, że wojna w Iranie może zakończyć się „bardzo szybko”, a pakistańscy mediatorzy w Teheranie przygotowują się do spotkania z urzędnikami, inny konflikt w pobliżu zaczął przyciągać uwagę Pekinu.

Od końca lutego walki między Afganistanem a Pakistanem zaostrzyły się, a Islamabad ogłosił „otwartą wojnę” z sąsiadem. Według Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) w Afganistanie, ataki doprowadziły do śmierci setek osób i wysiedlenia setek tysięcy. Konflikt ten zaniepokoił społeczność międzynarodową i Chiny, które są partnerem obu krajów i są wrażliwe na przemoc na swojej zachodniej granicy.

W tym kontekście Pekin interweniował, odgrywając rolę dyplomatyczną, ogłaszając 8 kwietnia, że zorganizował tygodniowe rozmowy w mieście Urumczi w zachodnich Chinach, próbując doprowadzić do zawieszenia broni. Stawką jest nie tylko wyciszenie wrogości, ale także szerszy test zdolności Chin do radzenia sobie z niepokojami w swoim otoczeniu, z którym łączą je głębokie powiązania gospodarcze i polityczne.

Chociaż wszystkie strony zadeklarowały poparcie dla dialogu, głęboko zakorzenione różnice zdań dotyczące grup zbrojnych i ataków transgranicznych grożą zniweczeniem jakiejkolwiek realnej deeskalacji. Delegacje trzech stron szybko pochwaliły rozmowy; chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych określiło je jako „szczere i praktyczne”, podczas gdy talibowie uznali je za „użyteczne” i stwierdzili, że odbyły się w „konstruktywnej atmosferze”.

Jednak nawet w trakcie rozmów Afganistan oskarżył Pakistan o prowadzenie ostrzału transgranicznego, co stawia pod znakiem zapytania zdolność Chin do zakończenia konfliktu i ich chęć wykorzystania swojej pozycji dyplomatycznej, zwłaszcza w kontekście wojny w Iranie.

Michael Semple, ekspert ds. Afganistanu z Queen’s University w Belfaście, powiedział: „Dyplomaci talibscy i pakistańscy potrafią tworzyć sformułowania, które przedstawiają Chiny w dobrym świetle, a nawet podejmują ograniczone działania w celu złagodzenia napięć granicznych”. Dodał: „Jednak osiągnięcie porozumienia w sprawie wsparcia Talibów dla Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP) pozostanie na razie trudne”.

Pakistan od dawna oskarża rządzony przez talibów Afganistan o udzielanie schronienia bojownikom TTP, grupie bojowników przeprowadzających ataki transgraniczne – oskarżenia te są odrzucane przez afgańskich talibów.

Testowanie wpływów Pekinu

Analitycy uważają, że zarówno Pakistan, jak i Talibowie postrzegają Chiny jako strategicznego partnera.

Dla Islamabadu Pekin stanowi przeciwwagę dla tradycyjnego rywala, Indii, a także jest istotnym źródłem inwestycji zagranicznych. Dla talibów Chiny stanowią ogromny, pobliski rynek, który mógłby wesprzeć ich borykającą się z problemami gospodarkę, a także partnera, który mógłby pomóc rządowi uzyskać pełne międzynarodowe uznanie po przejęciu władzy przez ruch w 2021 roku.

Jednak mimo teoretycznego wpływu Chin, nadal nie jest jasne, w jakim stopniu kraj ten jest skłonny wywierać presję.

Pekin zazwyczaj odgrywa ograniczoną rolę w mediacjach międzynarodowych, koncentrując swoje wysiłki na sprawach, które mogą przynieść szybkie rezultaty, jak np. porozumienie z 2023 r. między Iranem a Arabią Saudyjską, które przywróciło stosunki dyplomatyczne między dwoma rywalami z Bliskiego Wschodu.

W obliczu wojny w Iranie Chiny również w dużej mierze zachowywały publiczny dystans, zadowalając się przyjmowaniem delegacji zagranicznych i starając się przedstawiać jako arbiter międzynarodowych reguł. Stanowi to kontrast ze Stanami Zjednoczonymi, o czym świadczy fakt, że prezydent Chin Xi Jinping określił blokadę irańskich portów przez USA jako „powrót do prawa dżungli” podczas powitania szejka Khaleda bin Mohammeda bin Zayeda Al Nahyana, następcy tronu Abu Zabi, 14 kwietnia.

Mimo to niektóre doniesienia, w tym wypowiedzi samego Trumpa, wskazują, że Chiny mogły wykorzystać swoją pozycję największego inwestora w Iranie i znaczącego nabywcy irańskiej ropy, aby skłonić ten kraj do podjęcia rozmów o zawieszeniu broni ze Stanami Zjednoczonymi i potencjalnego zakończenia walk.

Złożony konflikt między Kabulem a Islamabadem

Ograniczenie napięć między Islamabadem i Kabulem nie będzie łatwe.

Jeszcze przed powrotem talibów do władzy w sierpniu 2021 r. poprzedni rząd Afganistanu oskarżył Pakistan o wspieranie talibów na swoim terytorium, czemu Islamabad wówczas zaprzeczył.

Od zakończenia rozmów w Urumczi wydano niewiele oficjalnych oświadczeń dotyczących ich rezultatów. Pakistan odgrywa również aktywną rolę dyplomatyczną, będąc gospodarzem rozmów o zawieszeniu broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Mao Ning powiedział: „Trzy strony zgodziły się na znalezienie kompleksowego rozwiązania problemów w stosunkach między Afganistanem a Pakistanem i określiły najważniejsze kwestie, którymi należy się zająć”.

Z kolei Omar Samad, były afgański dyplomata mieszkający w Stanach Zjednoczonych, stwierdził, że rozmowy wspierane przez Chiny nadały nowy impet, ale rozdźwięk między retoryką a rzeczywistością jest nadal ogromny.

Dodał: „Rozmowy otworzyły wąskie okno, ale takie okna mają tendencję do szybkiego zamykania się w obliczu głęboko zakorzenionej nieufności”, zauważając, że Chiny i inni mediatorzy potrzebują długoterminowego zaangażowania, aby rozwiązać problemy strukturalne, które są „złożone, ale nie nie do pokonania”.

Od sojuszników do przeciwników

Chociaż oczekiwano, że rząd talibów utrzyma poparcie Pakistanu po powrocie do władzy, stosunki między obiema stronami uległy pogorszeniu, zwłaszcza ze względu na sprawę TTP.

Napięcia osiągnęły apogeum w październiku 2025 r. podczas tygodniowej oficjalnej wizyty ministra spraw zagranicznych talibów Amira Khana Muttaqiego w Indiach.

9 października, pierwszego dnia wizyty, Pakistan przeprowadził naloty na kilka prowincji Afganistanu, w tym na stolicę, Kabul. Wstępne doniesienia wskazywały, że celem ataku był przywódca TTP, Noor Wali Mehsud, który później opublikował nagranie wideo, aby udowodnić, że wciąż żyje.

Po atakach siły talibów rozpoczęły kontrataki wzdłuż granicy i podały, że zabiły dziesiątki pakistańskich funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, co Islamabad zaprzeczył.

Ministrowie obrony obu stron udali się później, 18 października, do Dohy, gdzie odbyły się rozmowy mediacyjne Turcji, które doprowadziły do tymczasowego zawieszenia broni. Kolejne spotkania odbyły się również w Stambule, po których Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie podjęły dalsze wysiłki mediacyjne, ale nie doprowadziły do trwałego rozejmu.

W lutym, wraz z ponowną eskalacją napięć, 16 marca Pakistan przeprowadził duży atak wymierzony w ośrodek leczenia uzależnień „Omid” w byłej bazie NATO „Camp Phoenix” na wschód od Kabulu.

Talibowie poinformowali o śmierci ponad 400 osób, podczas gdy Islamabad utrzymywał, że celem ataku były obiekty wojskowe. ONZ poinformowała później o 143 ofiarach śmiertelnych, a Human Rights Watch potępiła atak, uznając go za „bezprawny atak i potencjalnie zbrodnię wojenną”.

Semple powiedział: „Wygląda na to, że talibowie są ideologicznie nastawieni na kontynuowanie dżihadu i dlatego nie są w stanie zdystansować się od TTP”. Dodał: „Dopóki kampania ruchu będzie trwała, istnieją wszelkie powody, by spodziewać się eskalacji konfliktu między talibami a Pakistanem”.

Spadki indeksów NASDAQ i S&P 500 na tle rosnących napięć na linii USA–Iran

Economies.com
2026-04-20 14:43PM UTC

Indeksy S&P 500 i Nasdaq Composite spadły w poniedziałek z rekordowych poziomów po ubiegłotygodniowym silnym wzroście na Wall Street, gdyż odnowione napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem zagroziły zerwaniem zawieszenia broni i wpłynęły na nastroje inwestorów.

W piątek Iran ponownie otworzył Cieśninę Ormuz, co wywołało szeroki wzrost na rynku, w wyniku którego indeksy S&P 500 i Nasdaq Composite osiągnęły historyczne maksima trzecią sesję z rzędu, co oznacza największe tygodniowe wzrosty od maja.

Teheran ponownie zamknął jednak szlak wodny po tym, jak Stany Zjednoczone ogłosiły przejęcie irańskiego statku towarowego, który próbował przełamać blokadę. Co więcej, irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło w poniedziałek, że nie planuje drugiej rundy negocjacji z Waszyngtonem.

Lizzie Galbraith, starsza ekonomistka polityczna w abrdn, stwierdziła: „Jedną z interpretacji tej dyplomatycznej niestabilności jest próżnia władzy w irańskim rządzie. Możliwe też, że obie strony dążą do wzmocnienia swojej pozycji negocjacyjnej przed kolejną rundą rozmów, a jednocześnie ich fundamentalne pragnienie zawarcia porozumienia pozostaje nienaruszone”.

Dodała: „Postęp w kierunku trwałego zawieszenia broni i ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz nadal odbywa się według schematu dwóch kroków naprzód i jednego w tył”.

Ceny ropy naftowej wzrosły w poniedziałek o 5%, co wsparło sektor energetyczny w ramach indeksu S&P 500, który wzrósł o około 0,9%.

O godz. 10:05 czasu wschodniego indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 11,67 punktów, czyli 0,01%, do 49 459,10 punktów, podczas gdy indeks S&P 500 spadł o 7,29 punktów, czyli 0,10%, do 7 118,77 punktów, a indeks Nasdaq Composite spadł o 59,97 punktów, czyli 0,24%, do 24 408,51 punktów.

Wzrosty cen akcji Goldman Sachs i JPMorgan Chase pomogły wesprzeć indeks Dow Jones.

Z kolei sektor dóbr konsumpcyjnych uznaniowych i usług komunikacyjnych wywarł największą presję na indeks S&P 500 – akcje Amazon spadły o około 1,5%, a akcje Meta Platforms straciły podobny procent.

Akcje spółek technologicznych wypadły słabo, a straty zostały częściowo zrekompensowane wzrostem akcji Apple o 1,4%.

Akcje spółki Marvell Technology wzrosły o 4,4% po tym, jak pojawiła się informacja, że Google, spółka zależna Alphabet, prowadzi rozmowy z firmą w sprawie opracowania dwóch nowych układów, które usprawnią działanie modeli sztucznej inteligencji.

Indeks zmienności (VIX), nazywany „wskaźnikiem strachu” na Wall Street, wzrósł po ośmiu spadkach w ciągu ostatnich sesji, zyskując 1,50 punktu i osiągając 18,98, co stanowi najwyższy poziom od tygodnia.

Indeks Russell 2000 dla spółek o małej kapitalizacji pozostał stosunkowo stabilny po osiągnięciu w piątek rekordowego poziomu.

Rynek skupia się na zyskach przedsiębiorstw i wpływie wojny

Oczekuje się, że uwaga inwestorów zwróci się ku kwartalnym wynikom finansowym, gdyż będą oni chcieli ocenić wpływ wojny z Iranem na zyski przedsiębiorstw i szerszą gospodarkę. Pod koniec tygodnia spodziewane są wyniki takich firm jak Lockheed Martin i IBM.

Tesla ma zainaugurować sezon publikacji wyników finansowych „Wspaniałej Siódemki” w środę.

Dane LSEG wskazują, że zyski spółek z indeksu S&P 500 w pierwszym kwartale mają wzrosnąć o 14,4% w porównaniu do 13,7% rok wcześniej.

Inne ruchy rynkowe

W innych ruchach akcje QXO spadły o 7,2% po zawarciu wartej 17 miliardów dolarów transakcji przejęcia TopBuild, którego akcje wzrosły o 16,8%.

Na giełdzie nowojorskiej (NYSE) stosunek akcji spadających do akcji zyskujących wynosił 1,05 do 1, a na giełdzie Nasdaq – 1,13 do 1.

Indeks S&P 500 odnotował 28 nowych 52-tygodniowych maksimów bez żadnych nowych minimów, podczas gdy indeks Nasdaq Composite odnotował 103 nowe maksima i 24 nowe minima.

Bitcoin spada poniżej 75 000 dolarów w związku z rosnącymi napięciami na linii USA–Iran

Economies.com
2026-04-20 13:13PM UTC

W poniedziałek cena bitcoina spadła poniżej poziomu 75 000 dolarów, wycofując się z ostatnich wzrostów, gdyż inwestorzy zaczęli być ostrożni w obliczu rosnących napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem przed wygaśnięciem zawieszenia broni.

Największa na świecie kryptowaluta spadła o 0,7% do 74 756,6 USD o godz. 03:09 czasu wschodniego (07:09 czasu GMT).

W ubiegłym tygodniu wartość bitcoina na krótko przekroczyła poziom 78 000 dolarów, co było spowodowane nadziejami na kontynuację zawieszenia broni i ponowne otwarcie szlaków żeglugowych.

Eskalacja napięć między USA a Iranem przed końcem rozejmu

Spadek ten nastąpił po serii wydarzeń geopolitycznych w miniony weekend, w tym przejęciu przez Stany Zjednoczone statku towarowego pływającego pod banderą Iranu oraz po sygnałach z Teheranu o możliwym nieuczestniczeniu w nowej rundzie negocjacji.

Wydarzenia te wywołały obawy przed wybuchem nowego konfliktu, zwłaszcza w kontekście trwającego zamknięcia Cieśniny Ormuz, która jest ważną arterią transportu ropy naftowej na świecie.

Rosnące napięcia doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej i wywołały falę awersji do ryzyka na rynkach, a ceny kontraktów terminowych na akcje amerykańskie spadły podczas sesji azjatyckich.

Kryptowaluty zwykle poruszają się w parze z aktywami wysokiego ryzyka, co naraża je na presję sprzedaży, gdyż inwestorzy zwrócili się w stronę tradycyjnych, bezpiecznych przystani.

Analitycy spodziewają się, że w najbliższym czasie poziom zmienności utrzyma się na wysokim poziomie, gdyż kierunek rozwoju rynku walut cyfrowych nadal w dużej mierze zależy od rozwoju sytuacji geopolitycznej i wahań cen ropy naftowej.

Polymarket chce pozyskać 400 milionów dolarów przy wycenie 15 miliardów dolarów

W innym kontekście The Information on Sunday, powołując się na dobrze poinformowane źródła, poinformowało, że platforma prognoz Polymarket prowadzi rozmowy w sprawie pozyskania 400 milionów dolarów przy wycenie około 15 miliardów dolarów.

Decyzja ta jest następstwem rosnącego zainteresowania inwestorów platformami rynku prognoz, na których w ostatnich miesiącach zaobserwowano wzrost wolumenu obrotu i zaangażowania instytucji.

Jak wynika z raportu, Polymarket stara się pozyskać nowy kapitał, aby rozszerzyć swoją platformę i wzmocnić pozycję na dynamicznie rozwijającym się rynku handlu opartego na wydarzeniach.

Potencjalna wycena oznacza znaczący wzrost w porównaniu z poprzednimi rundami finansowania, co odzwierciedla duży popyt na tego typu platformę powiązaną z rzeczywistymi wynikami.

Firma nie odpowiedziała natychmiast na prośbę o komentarz do raportu.

Dzisiejsze ceny kryptowalut: Altcoiny spadają pomimo stosunkowo dobrych wyników

Większość walut alternatywnych również zanotowała w poniedziałek nieznaczny spadek w atmosferze ostrożności.

Ethereum, druga co do wielkości kryptowaluta na świecie, spadła o 1,3% do 2285,63 USD.

Tymczasem Ripple, trzecia co do wielkości kryptowaluta, straciła 0,4% i osiągnęła cenę 1,41 USD.