Euro kontynuuje odbudowę w nadziei na pokój na Bliskim Wschodzie

Economies.com
2026-06-09 05:07AM UTC

Euro zyskało we wtorek na europejskim rynku walutowym w stosunku do koszyka walut globalnych, kontynuując drugą sesję z rzędu odrabiania strat z trzymiesięcznego minimum w stosunku do dolara amerykańskiego. Ruch ten wspierały niższe poziomy zainteresowania zakupami i wzrost apetytu na ryzyko po zatrzymaniu eskalacji konfliktu zbrojnego między Iranem a Izraelem, co nasiliło spekulacje na temat zbliżającego się ostatecznego porozumienia pokojowego na Bliskim Wschodzie.

Niższe ceny ropy naftowej na świecie przyczyniają się również do złagodzenia obaw o rosnącą inflację, co potwierdza oczekiwania, że Europejski Bank Centralny może utrzymać niezmienione narzędzia polityki pieniężnej przez dłuższy okres w tym roku.

Przegląd cen

• Kurs euro dzisiaj: Euro wzrosło o około 0,15% w stosunku do dolara, osiągając poziom 1,1548 USD, z poziomu otwarcia 1,1533 USD. Najniższy kurs sesji wyniósł 1,1527 USD.

• Euro zakończyło poniedziałkową sesję wzrostem o 0,1% w stosunku do dolara po wcześniejszym osiągnięciu najniższego poziomu od prawie trzech miesięcy, wynoszącego 1,1500 USD.

dolar amerykański

Indeks dolara amerykańskiego spadł we wtorek o około 0,15%, notując straty drugą sesję z rzędu i oddalając się od dwumiesięcznego maksimum na poziomie 100,21 punktów. Odzwierciedla to utrzymującą się słabość amerykańskiej waluty względem koszyka głównych i drugorzędnych walut.

Oprócz realizacji zysków, dolar znalazł się pod presją po tym, jak Trumpowi udało się powstrzymać wymianę ataków militarnych między Iranem a Izraelem, jednocześnie potwierdzając zaangażowanie na drodze dyplomatycznej mającej na celu zakończenie konfliktu i ograniczenie napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.

Ceny ropy naftowej

Ceny ropy spadły we wtorek o ponad 1%, ponieważ napięcie militarne między Iranem a Izraelem uległo złagodzeniu, co zwiększyło oczekiwania na bliskie zawarcie porozumienia pokojowego na Bliskim Wschodzie. Takie porozumienie mogłoby pomóc w ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz dla unieruchomionych tankowców i przywróceniu dostaw do normalnego poziomu.

Rozwój konfliktu irańskiego

• Iran i Izrael ogłosiły tymczasowe wstrzymanie ataków militarnych.

• Prezydent USA Donald Trump wezwał obie strony do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych.

• Izrael uważa, że krótka konfrontacja może wzmocnić jego pozycję w negocjacjach.

• Izrael został w dużej mierze wykluczony z trwających rozmów pokojowych między USA i Iranem.

• Premier Pakistanu Shehbaz Sharif oświadczył, że „ostateczny cel” negocjacji pokojowych między Waszyngtonem a Teheranem jest bliski osiągnięcia.

• Trump i wiceprezydent J.D. Vance stwierdzili, że Waszyngton spodziewa się ogłosić „całkowite zwycięstwo” i osiągnąć długoterminowe rozwiązanie irańskiej kwestii nuklearnej w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

• Trump powiedział: „Jesteśmy na końcowym etapie osiągania porozumienia z Iranem i chcemy, aby ta sprawa została rozwiązana”.

• Trump dodał: „Nie sądzę, żeby istniały jakiekolwiek poważne punkty sporne z Irańczykami i jesteśmy bardzo blisko osiągnięcia porozumienia”.

Europejskie stopy procentowe

• Wraz ze spadkiem cen ropy naftowej rynki pieniężne zmniejszyły prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny o 25 punktów bazowych w czerwcu z 95% do 85%.

• Inwestorzy oczekują obecnie na dodatkowe dane ekonomiczne ze strefy euro, zwłaszcza dotyczące inflacji, bezrobocia i płac, aby móc ponownie ocenić oczekiwania dotyczące stóp procentowych.

• Źródła Reutersa wskazały, że Europejski Bank Centralny prawdopodobnie podniesie stopy procentowe w czerwcu, biorąc pod uwagę prognozy inflacji, które w dalszym ciągu wskazują na niepożądany scenariusz.

Kurs jena na terytorium interwencyjnym pod czujnym okiem japońskich władz

Economies.com
2026-06-09 04:47AM UTC

Japoński jen umocnił się we wtorek na giełdach azjatyckich w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, próbując odbić się od sześciotygodniowego minimum w stosunku do dolara amerykańskiego. Jednak waluta pozostaje w strefie interwencji powyżej 160 jenów za dolara, poziomu powszechnie uznawanego za kluczowy próg dla potencjalnych działań japońskich władz monetarnych w celu wsparcia lokalnej waluty.

Jen został wsparty przez słabszego dolara amerykańskiego i niższe ceny ropy naftowej na świecie po tym, jak Iran i Izrael ogłosiły wstrzymanie wymiany ciosów w odpowiedzi na prośbę prezydenta USA Donalda Trumpa, który również potwierdził, że negocjacje pokojowe trwają i że ostateczne porozumienie między Waszyngtonem a Teheranem może być bliskie.

Przegląd cen

• Kurs jena japońskiego dzisiaj: Dolar amerykański spadł o około 0,1% w stosunku do jena do 160,08 jenów, w dół z poziomu otwarcia 160,17 jenów. Najwyższa wartość sesji wyniosła 160,28 jenów.

• Jen zamknął poniedziałkowe notowania wzrostem o około 0,1% w stosunku do dolara, po wcześniejszym osiągnięciu sześciotygodniowego minimum na poziomie 160,39 jenów.

Próg 160 jenów

Władze Japonii uważnie śledzą ruchy na rynku walutowym, zwłaszcza że jen pozostaje słabszy niż krytyczny poziom 160 jenów za dolara, co od dawna uważano za moment wymagający oficjalnej interwencji.

Według źródeł Reutersa, Tokio kilkukrotnie interweniowało pod koniec kwietnia i na początku maja, aby powstrzymać spadek jena. Kurs jena osiągnął wówczas 160,72 jena za dolara, co stanowi najniższy poziom od lipca 2024 roku.

Japońscy urzędnicy wielokrotnie ostrzegali przed nadmierną zmiennością jena i wskazywali, że władze mogą podjąć zdecydowane działania w odpowiedzi na niekontrolowane wahania kursów walut.

Minister finansów Satsuki Katayama potwierdził, że rząd jest „gotowy podjąć odpowiednie środki”, jeśli na rynkach walutowych dojdzie do nadmiernych lub spekulacyjnych wahań.

dolar amerykański

Indeks dolara amerykańskiego spadł we wtorek o około 0,1%, notując straty drugą sesję z rzędu i oddalając się od dwumiesięcznego maksimum na poziomie 100,21 punktów. Odzwierciedla to utrzymującą się słabość amerykańskiej waluty względem koszyka walut światowych.

Oprócz realizacji zysków, dolar znalazł się pod presją po tym, jak Trumpowi udało się doprowadzić do zatrzymania wymiany ataków militarnych między Iranem a Izraelem, podkreślając jednocześnie swoje zaangażowanie na rzecz dyplomatycznej drogi zakończenia konfliktu i ograniczenia napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.

Ceny ropy naftowej

Ceny ropy spadły we wtorek o ponad 1%, ponieważ napięcie militarne między Iranem a Izraelem osłabło, co zwiększyło oczekiwania na rychłe zawarcie szerszego porozumienia pokojowego na Bliskim Wschodzie. Takie porozumienie mogłoby przyczynić się do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz dla unieruchomionych tankowców i przywrócenia normalnego poziomu dostaw.

Rozwój konfliktu w Iranie

• Iran i Izrael ogłosiły tymczasowe wstrzymanie ataków militarnych.

• Prezydent USA Donald Trump wezwał obie strony do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych.

• Izrael uważa, że krótka konfrontacja może wzmocnić jego pozycję w negocjacjach.

• Izrael został w dużej mierze wykluczony z trwających rozmów pokojowych między USA i Iranem.

• Premier Pakistanu Shehbaz Sharif oświadczył, że „ostateczny cel” negocjacji pokojowych między Waszyngtonem a Teheranem jest bliski osiągnięcia.

• Trump i wiceprezydent J.D. Vance stwierdzili, że Waszyngton spodziewa się ogłosić „całkowite zwycięstwo” i osiągnąć długoterminowe rozwiązanie irańskiej kwestii nuklearnej w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Japońskie stopy procentowe

• Wraz ze spadkiem cen ropy naftowej, rynkowe wycena podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych przez Bank Japonii na czerwcowym posiedzeniu spadła z 85% do 75%.

• Inwestorzy oczekują obecnie na dodatkowe dane dotyczące inflacji, bezrobocia i wzrostu płac w Japonii, aby móc ponownie ocenić te oczekiwania.

• W dniach 15–16 czerwca zaplanowano spotkanie Banku Japonii, na którym zostanie dokonana ocena odpowiednich narzędzi polityki pieniężnej dla czwartej co do wielkości gospodarki świata.

Dlaczego impas między Iranem a Stanami Zjednoczonymi może wywołać nowy historyczny wzrost cen ropy naftowej?

Economies.com
2026-06-08 17:32PM UTC

W miarę jak mijają kolejne terminy bez osiągnięcia porozumienia pokojowego w trwającym konflikcie między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem z jednej strony, a Iranem z drugiej, prawdopodobieństwo braku ostatecznego rozwiązania w nadchodzących miesiącach stale rośnie. Istnieją ważne powody, dla których Waszyngton, pod rządami prezydenta Donalda Trumpa, może być skłonny do utrzymania konfliktu w stanie impasu, w tym do skutecznego zamknięcia Cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych punktów zapalnych w dostawach energii na świecie. Podobne powody istnieją również w przypadku Teheranu, gdzie Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wydaje się być skłonny do utrzymania status quo.

W rezultacie obie strony mogą po prostu wykorzystywać negocjacje do uspokojenia opozycji wewnętrznej, bez rzeczywistego zamiaru szybkiego zakończenia konfliktu. Jeśli ten scenariusz okaże się prawdziwy, kluczowe pytanie brzmi: jakie będą krótko- i długoterminowe implikacje dla rynków ropy naftowej?

Dla Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który pełni rolę ideologicznego strażnika irańskiej rewolucji z 1979 roku i nadzoruje eksport swoich wpływów za pośrednictwem regionalnych pełnomocników, każde porozumienie pokojowe ze Stanami Zjednoczonymi może stać się egzystencjalnym zagrożeniem. Sednem każdego porozumienia proponowanego przez Waszyngton, od pierwotnego porozumienia nuklearnego za prezydentury Baracka Obamy, po najnowszą wersję za prezydentury Trumpa, ostatecznie było rozwiązanie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w jego obecnej formie.

Podstawową koncepcją promowaną przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników jest stopniowy demontaż struktury finansowej, politycznej i gospodarczej Gwardii Narodowej w Iranie oraz włączenie jej do regularnej armii. Waszyngton uważa, że proces ten ostatecznie doprowadzi do upadku systemu islamskiego i zastąpienia go rządem demokratycznym.

Dla Waszyngtonu cel ten pozostaje elementem długoterminowej strategii wobec Iranu. Biorąc pod uwagę katastrofalne wnioski z analiz Pentagonu dotyczące jakiejkolwiek inwazji lądowej na Iran, administracja USA postrzega przedłużającą się presję na sankcje jako jedyną realistyczną drogę do osiągnięcia tego celu.

Jednak amerykańska strategia wykracza poza Iran i jest również powiązana z jego szerszą rywalizacją z Chinami. Stany Zjednoczone dążą do ograniczenia chińskich wpływów w Cieśninie Ormuz po tym, jak Pekin rozszerzył swoją obecność poprzez szeroko zakrojone partnerstwa z Teheranem. Waszyngton dąży również do zabezpieczenia innych strategicznych szlaków na świecie, w tym Kanału Panamskiego i północnych korytarzy morskich, w ramach globalnej rywalizacji o wpływy z Chinami.

Z tej perspektywy przedłużający się impas w Zatoce Perskiej daje Waszyngtonowi dodatkowy czas na zmianę globalnego układu wpływów kosztem Pekinu.

Jednocześnie Stany Zjednoczone realizują to, co niektórzy określają mianem „doktryny Trumpa”, której celem jest wzmocnienie amerykańskiej dominacji na półkuli zachodniej poprzez zwiększenie produkcji ropy naftowej w samych Stanach Zjednoczonych oraz u partnerów regionalnych, takich jak Wenezuela, Brazylia i Argentyna, w celu zrekompensowania ewentualnego przedłużającego się niedoboru dostaw z Bliskiego Wschodu.

Chociaż ceny ropy naftowej nie wzrosły jeszcze tak gwałtownie, jak przewidywano od początku konfliktu, jest to w dużej mierze spowodowane czynnikami przejściowymi i wyjątkowymi, przede wszystkim uwolnieniem ogromnych rezerw strategicznych ropy naftowej i zwiększonymi zapasami handlowymi, które istniały przed wybuchem działań wojennych.

W marcu kraje członkowskie Międzynarodowej Agencji Energetycznej uruchomiły największą w historii akcję uwolnienia rezerw strategicznych, wprowadzając na rynek 400 milionów baryłek. Środek ten ma jednak charakter tymczasowy, ponieważ w samym kwietniu i maju zużyto już ponad 250 milionów baryłek.

W tym samym czasie produkcja ropy naftowej w USA osiągnęła rekordowy poziom 13,6 mln baryłek dziennie, a mimo to duże firmy naftowe nie wykazywały chęci do szybkiego zwiększenia wydobycia, argumentując, że pracują już blisko maksymalnej wydajności.

Rynki globalne również redukują zapasy komercyjne w niespotykanym dotąd tempie, podczas gdy zamknięcie Cieśniny Ormuz i uszkodzenia infrastruktury energetycznej w Zatoce Perskiej zakłóciły produkcję i zdolność rafineryjną na poziomie od 9 do 13 milionów baryłek dziennie.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega, że światowe zapasy ropy naftowej mogą spaść do lipca do najniższego poziomu od pięciu lat.

W tym momencie obecny okres względnego spokoju na rynku ropy naftowej mógłby szybko się zakończyć. Zgodnie ze scenariuszem „poważnych zakłóceń” Banku Światowego, cena ropy Brent mogłaby osiągnąć poziom 120–135 dolarów za baryłkę do końca lata.

Wzrost ten byłby spowodowany poszukiwaniem przez rafinerie alternatyw dla dostaw ciężkiej ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, a także niedoborami rafinowanych produktów naftowych spowodowanymi zmniejszającymi się zapasami handlowymi.

W dłuższej perspektywie rynki mogą ponownie skupić się na długoletnim ostrzeżeniu Iranu, że cena ropy może osiągnąć 200 dolarów za baryłkę. Im dłużej kryzys będzie się utrzymywał, tym wyższe będą prawdopodobnie premie za ryzyko związane z szybkimi dostawami, zwłaszcza gdy rządy wyczerpią swoje rezerwy strategiczne.

Może to wywołać nową falę agresywnych zakupów, która wypchnie ceny w kierunku rekordowo wysokich poziomów i potencjalnie doprowadzi do gwałtownego spowolnienia światowej gospodarki, która będzie się dostosowywać do nowej ery znacznie wyższych cen energii.

Miedź i sztuczna inteligencja: oczekiwania inwestorów wyprzedzają rzeczywisty popyt

Economies.com
2026-06-08 15:01PM UTC

Ceny miedzi nadal utrzymują się w pobliżu rekordowych maksimów, pomimo narastających oznak spowolnienia światowej gospodarki i osłabienia aktywności przemysłowej. Na początku czerwca 2026 roku inwestorzy nadal postrzegają miedź jako jeden z kluczowych metali związanych z przyszłością elektryfikacji, energii odnawialnej i infrastruktury opartej na sztucznej inteligencji.

Chociaż szersze dane ekonomiczne wskazują na spowolnienie wzrostu i słabszą aktywność produkcyjną, związek miedzi z sektorem sztucznej inteligencji stał się głównym czynnikiem wpływającym na nastroje rynkowe. Debata nie dotyczy już tego, czy sztuczna inteligencja zwiększy popyt na miedź w przyszłości, ale tego, czy rynki zbyt agresywnie wycenili już ten oczekiwany popyt.

Natalie Scott-Gray, starsza analityczka ds. metali w firmie StoneX, która od ponad dziesięciu lat zajmuje się analizą światowych rynków metali, łańcuchów dostaw i popytu na surowce przemysłowe, uważa, że zrozumienie ostatnich zmian cen miedzi wymaga zbadania interakcji między podstawami rynku, zachowaniami inwestorów, wydarzeniami geopolitycznymi i rosnącym wpływem sztucznej inteligencji.

Scott-Gray stwierdziła, że ceny miedzi stają się coraz bardziej wrażliwe na wahania cen akcji amerykańskich spółek technologicznych, zauważając, że korelacja między miedzią a akcjami spółek technologicznych osiągnęła historycznie bezprecedensowy poziom. Dodała, że każda zmiana nastrojów inwestorów w stosunku do sztucznej inteligencji, oczekiwań dotyczących zysków lub wycen spółek technologicznych może bezpośrednio wpłynąć na rynki miedzi i zwiększyć zmienność cen.

Mimo entuzjazmu otaczającego sztuczną inteligencję, Scott-Gray zauważył, że rzeczywisty popyt na miedź generowany przez centra danych i infrastrukturę związaną ze sztuczną inteligencją pozostaje stosunkowo ograniczony w porównaniu do tego, co zakłada wielu inwestorów.

Podkreśliła, że popyt związany ze sztuczną inteligencją i centrami danych stanowi obecnie mniej niż 2% całkowitego popytu na miedź, co uwypukla znaczącą lukę między oczekiwaniami rynku a obecną rzeczywistością konsumpcji.

Według Scott-Gray inwestorzy mogą przeceniać tempo, w jakim będzie rósł popyt na sztuczną inteligencję, co stwarza ryzyko korekty cen w każdej chwili, gdy entuzjazm rynku przestanie odpowiadać fundamentalnym czynnikom.

Niemniej jednak, długoterminowe perspektywy dla miedzi pozostają pozytywne, wspierane przez trendy elektryfikacji oraz szeroko zakrojone inwestycje w infrastrukturę i systemy energetyczne. Sama sztuczna inteligencja nie stała się jednak jeszcze głównym motorem napędowym rzeczywistego popytu na miedź.

Scott-Gray ostrzega, że nastroje na rynku znacznie wyprzedziły rzeczywistość, wyjaśniając, że inwestorzy coraz częściej łączą narrację o przyszłym strukturalnym deficycie miedzi z rosnącymi oczekiwaniami wobec sztucznej inteligencji, co przyciąga na rynek dodatkowy kapitał spekulacyjny.

Dodała, że dynamika ta powoduje większe wahania cen i zwiększa wrażliwość na codzienne wiadomości i wydarzenia, co potencjalnie otwiera drogę gwałtownym korektom, nawet jeśli długoterminowy trend wzrostowy nadal jest wspierany przez silne fundamenty.