Euro pod presją w obliczu zakłóceń na rynku

Economies.com
2026-02-24 06:03AM UTC

We wtorek euro straciło na wartości w handlu europejskim w stosunku do koszyka walut globalnych, powracając do spadków, które zatrzymały się w ciągu dwóch poprzednich sesji wobec dolara amerykańskiego, i ponownie zbliżając się do najniższego poziomu od czterech tygodni. Spadek ten nastąpił w związku z niestabilną sytuacją na rynkach światowych, spowodowaną najnowszymi cłami wprowadzonymi przez Donalda Trumpa.

Wzrosły oczekiwania na co najmniej jedną obniżkę stóp procentowych w Europie w tym roku, zwłaszcza w związku z ciągłym zmniejszaniem się presji inflacyjnej na decydentów Europejskiego Banku Centralnego. Inwestorzy oczekują na kolejne kluczowe dane ekonomiczne z Europy, które pozwolą zweryfikować te oczekiwania.

Przegląd cen

Dzisiejszy kurs wymiany euro: euro osłabiło się względem dolara o ok. 0,15% do 1,1768 USD, z poziomu otwarcia wynoszącego 1,1785 USD, osiągając jednocześnie najwyższą wartość sesji na poziomie 1,1796 USD.

Euro zakończyło poniedziałkowe notowania wzrostem o około 0,1% w stosunku do dolara, co oznacza drugi z rzędu dzienny wzrost, gdyż kurs kontynuował odrabianie strat z najniższego poziomu od czterech tygodni, który wyniósł 1,1742 USD.

dolar amerykański

Indeks dolara wzrósł we wtorek o 0,2%, kontynuując wzrosty zatrzymane na przestrzeni dwóch poprzednich sesji. Odzwierciedla to ponowne umocnienie amerykańskiej waluty względem koszyka głównych i drugorzędnych walut.

Wzrost nastąpił w momencie, gdy inwestorzy oceniają skutki ponownych zakłóceń związanych z systemem taryfowym nałożonym na handel światowy przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

Trump ogłosił w sobotę, że tymczasowe cła na import towarów ze Stanów Zjednoczonych ze wszystkich krajów zostaną podniesione z 10% do 15%. Była to szybka odpowiedź na historyczne orzeczenie Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z piątku, w którym uznano, że szeroko zakrojone cła Trumpa przekroczyły jego uprawnienia.

Dziennik „Wall Street Journal” doniósł, że administracja Trumpa rozważa nałożenie nowych ceł związanych z bezpieczeństwem narodowym na takie gałęzie przemysłu, jak baterie wielkogabarytowe, żeliwo i armatura, rury z tworzyw sztucznych, chemikalia przemysłowe oraz sprzęt sieciowy i komunikacyjny.

Parlament Europejski

Parlament Europejski podjął w poniedziałek decyzję o odroczeniu głosowania nad umową handlową ze Stanami Zjednoczonymi w reakcji na to, co określił mianem „chaosu celnego” wywołanego niedawnymi decyzjami prezydenta Donalda Trumpa.

Niektórzy europejscy ustawodawcy określili obecną umowę jako faworyzującą Stany Zjednoczone, argumentując, że produkty amerykańskie uzyskają dostęp do rynków europejskich bez cła, podczas gdy Europa nadal będzie musiała się liczyć z cłami sięgającymi 15%. Zwiększy to presję na zawieszenie ratyfikacji.

Europejskie stopy procentowe

Ostatnio opublikowane w Europie dane wykazały spadek ogólnego poziomu inflacji w grudniu, co wskazuje na zmniejszenie presji inflacyjnej na Europejski Bank Centralny.

Po opublikowaniu tych danych rynki pieniężne podniosły ceny obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych przez Europejski Bank Centralny na jego marcowym posiedzeniu z 10% do 25%.

Inwestorzy skorygowali również swoje oczekiwania – z utrzymywania stóp procentowych na niezmienionym poziomie przez cały rok na oczekiwanie co najmniej jednej obniżki o 25 punktów bazowych.

Aby zweryfikować te oczekiwania, inwestorzy czekają na dodatkowe dane ekonomiczne ze strefy euro dotyczące inflacji, bezrobocia i poziomu płac.

Jen ponownie traci na wartości po wznowieniu rozmów o przeglądzie cen giełdowych

Economies.com
2026-02-24 05:19AM UTC

Jen japoński osłabił się we wtorek na giełdach azjatyckich w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, wznawiając straty, które tymczasowo zatrzymały się wczoraj w stosunku do dolara amerykańskiego, i zbliżając się do najniższego poziomu od prawie dwóch tygodni. Stało się tak po tym, jak Nikkei poinformował, że amerykańskie władze monetarne przeprowadziły przegląd kursu wymiany dolara wobec jena bez wniosku japońskich władz monetarnych.

Wraz ze zmniejszającą się presją inflacyjną na decydentów Banku Japonii, oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w Japonii w marcu spadły. Inwestorzy oczekują obecnie na publikację kluczowych danych ekonomicznych z Japonii, aby zweryfikować te oczekiwania.

Przegląd cen

Dzisiejszy kurs jena japońskiego: dolar wzrósł w stosunku do jena o 0,45% do 155,31 jenów, z poziomu otwarcia wynoszącego 154,64 jenów, odnotowując jednocześnie najniższy poziom sesji na poziomie 154,52 jenów.

Jen zakończył poniedziałkowe notowania wzrostem o 0,25% w stosunku do dolara, co oznaczało pierwszy wzrost od czterech sesji. Kurs jena wpisuje się w odbicie od najniższego poziomu osiągniętego w ciągu prawie dwóch tygodni na poziomie 155,64 jenów.

Oprócz zakupów po niższych cenach, jen japoński odnotował odbicie z powodu obaw związanych z działaniami Trumpa dotyczącymi ceł po historycznym orzeczeniu Sądu Najwyższego USA.

Władze monetarne

Japońska gazeta Nikkei, powołując się na anonimowe źródła w rządzie USA, poinformowała, że amerykańskie władze monetarne rozpoczęły w styczniu ubiegłego roku „przeglądy kursów walutowych” w celu wsparcia jena.

Gazeta podała, że przeglądy kursów walutowych przeprowadzone przez Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku na zlecenie Departamentu Skarbu USA zostały przeprowadzone bez wniosku japońskiego Ministerstwa Finansów.

W raporcie dodano, że sekretarz skarbu USA Scott Bessent przewodził procesowi przeglądu kursów walutowych w związku z obawami, że niestabilność polityczna przed wyborami powszechnymi w Japonii może doprowadzić do destabilizacji rynków japońskich i rozprzestrzenić się na światowe rynki finansowe.

Według gazety, powołującej się na wysokich rangą urzędników bliskich Bessentowi, władze USA uznały przegląd kursu walutowego za wstępny krok w kierunku ewentualnej interwencji za pomocą zakupu jenów i rozważały interwencję na rynku walutowym w celu wsparcia jena, gdyby Tokio o to poprosiło.

Kilku wysokich rangą urzędników amerykańskich stwierdziło, że przegląd kursów walutowych pod przewodnictwem Bessenta opiera się na zasadzie, że Stany Zjednoczone są gotowe wykorzystać swoją siłę gospodarczą w celu wspierania stabilności swoich sojuszników.

Japońskie stopy procentowe

Dane opublikowane pod koniec ubiegłego tygodnia w Tokio pokazały, że bazowa stopa inflacji w Japonii spadła w styczniu do najniższego poziomu od dwóch lat, zmniejszając presję inflacyjną na Bank Japonii.

Po opublikowaniu tych danych, ceny podwyżki stóp procentowych o ćwierć punktu procentowego przez Bank Japonii na jego marcowym posiedzeniu spadły z 10% do 3%.

Ceny podwyżki stóp o ćwierć punktu procentowego na kwietniowym spotkaniu również spadły z 50% do 30%.

Według najnowszego sondażu Reutersa Bank Japonii może podnieść stopy procentowe do 1% do września.

Inwestorzy oczekują obecnie na dodatkowe dane dotyczące inflacji, bezrobocia i wzrostu płac w Japonii, aby móc ponownie ocenić te oczekiwania.

Ripple ogranicza straty w popycie detalicznym, umiarkowany napływ kapitału

Economies.com
2026-02-23 19:14PM UTC

W momencie pisania tego tekstu w poniedziałek kurs akcji Ripple Labs Inc. (XRP) wzrósł powyżej poziomu 1,40 USD, pomimo ponownej presji wynikającej z napięć związanych z taryfami na całym rynku kryptowalut. Spadek do 1,33 USD – najniższego poziomu w sesji – był związany z niepewnością makroekonomiczną, napięciami geopolitycznymi i przesunięciem inwestorów w stronę aktywów o niższym ryzyku.

Spowolnienie napływu inwestycji do XRP w związku z odpływem kapitału z Bitcoina i Ethereum

Według raportu CoinShares International Limited, napływy inwestycyjne do produktów powiązanych z XRP spadły w zeszłym tygodniu do 3,5 miliona dolarów. Stanowi to spadek o 90% w porównaniu z napływem 33 milionów dolarów w poprzednim tygodniu. Średnie aktywa pod zarządzaniem wynoszą około 2,6 miliarda dolarów, a napływy od początku roku sięgnęły 151 milionów dolarów.

Z kolei produkty inwestycyjne oparte na Bitcoinie pozostawały pod presją sprzedaży, odnotowując w zeszłym tygodniu odpływ 215 milionów dolarów. Pomimo sprzedaży, która zepchnęła kryptowalutę poniżej 65 000 dolarów, łączna wartość aktywów w zarządzaniu wyniosła 104 miliardy dolarów, a odpływ od początku roku wyniósł około 1,3 miliarda dolarów.

Z raportu CoinShares wynika, że Bitcoin był głównym czynnikiem wpływającym na negatywne nastroje na rynku, a odwrotne produkty inwestycyjne oparte na Bitcoinie odnotowały napływ środków w wysokości 5,5 mln USD — najwięcej spośród wszystkich kategorii aktywów.

Ethereum odnotowało w zeszłym tygodniu odpływ środków w wysokości 36,5 mln USD, co daje łącznie odpływ środków w tym roku na poziomie 494 mln USD.

Zainteresowanie inwestorów detalicznych pozostaje stabilne

Dane dotyczące instrumentów pochodnych wskazują na stabilne zainteresowanie inwestorów detalicznych XRP, gdyż otwarte pozycje na kontraktach terminowych na XRP wzrosły w poniedziałek do 2,4 mld dolarów, w porównaniu z 2,33 mld dolarów dzień wcześniej, zgodnie z danymi CoinGlass.

Rosnące otwarte pozycje sygnalizują zwiększoną chęć podejmowania ryzyka przez inwestorów, co może poprawić szanse na odbicie cen w nadchodzących sesjach.

Analiza techniczna: perspektywy ożywienia gospodarczego pozostają ograniczone

Kurs XRP oscyluje wokół 1,40 USD, wspierany przez wskaźnik MACD, który na wykresie dziennym utrzymuje się powyżej linii sygnału. Jednak kurczące się zielone słupki histogramu sugerują, że dynamika wzrostowa może być ograniczona.

Jednocześnie wskaźnik siły względnej (RSI) wynosi 39, znacznie poniżej strefy neutralnej, co odzwierciedla utrzymującą się słabość szerszej struktury technicznej waluty.

Czy rynki niedoceniły ryzyka eskalacji konfliktu z Iranem?

Economies.com
2026-02-23 19:05PM UTC

We wrześniu ubiegłego roku przygotowałem krótką prezentację, w której przedstawiłem najważniejsze konflikty na świecie, i napisałem następujące słowa o konfrontacji izraelsko-irańskiej — obecnie nazywanej „wojną dwunastodniową”: „Istnieją wszelkie powody, by sądzić, że konflikt między Izraelem a Iranem nie dobiegł końca i że Stany Zjednoczone mogą zostać do niego ponownie wciągnięte”.

Wydaje się, że zbliża się kolejna faza tej wojny. W rzeczywistości ataki mogły już się rozpocząć, zanim przeczytasz te słowa.

Zastanawia mnie, że reszta świata traktuje przygotowania do tej drugiej fazy, jakby były nieistotne. Chociaż duża interwencja wojskowa USA była szeroko komentowana w mediach, inne wydarzenia – takie jak uchylenie przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych ceł nałożonych przez administrację prezydenta Donalda Trumpa i ciągłe konsekwencje sprawy Epsteina – spotkały się z równą, a nawet większą uwagą. Tymczasem rynki finansowe odnotowały jedynie ograniczone zakłócenia, ograniczające się głównie do stosunkowo umiarkowanego wzrostu cen ropy naftowej.

Ten pozorny spokój zdaje się opierać na dwóch głównych założeniach:

Po pierwsze, wielu uważa, że prezydent Trump ucieknie się do taktyki nieformalnie zwanej „TACO”, co sugeruje, że „Trump zawsze tchórzy”. To założenie opiera się na założeniu, że – jak w wielu poprzednich przypadkach – prezydent nie spełni swoich początkowych gróźb. Argument ten wskazuje na wielokrotne przypadki, w których poziom ceł był ogłaszany, a następnie obniżany lub łagodzony, gdy rynki globalne zaczęły gwałtownie spadać. Zgodnie z tą logiką zakłada się, że powstrzyma się od ataku na Iran, ogłosi porozumienie, które przyniesie mniej korzyści niż pierwotnie zakładano, a następnie ogłosi zwycięstwo.

Po drugie, drugim filarem wspierającym ten spokój jest przekonanie, że Iran nie spełni swoich gróźb, jeśli wybuchnie nowy konflikt, a przynajmniej nie będzie w tym skuteczny. Zagrożenia te obejmują ataki na bazy amerykańskie w regionie, ataki na każdy kraj wspierający działania wojenne USA i Izraela, ataki na okręty wojenne USA, a przede wszystkim zamknięcie Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowego eksportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Takie zamknięcie dotknęłoby nie tylko Iran, ale także głównych eksporterów ropy i gazu, takich jak Irak, Kuwejt, Arabia Saudyjska, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Opierając się na starym powiedzeniu, że „żaden plan nie przetrwa pierwszego kontaktu z wrogiem”, oto dlaczego takie oczekiwania mogą być przesadnie optymistyczne:

Po pierwsze, wszystkie oświadczenia rządu Izraela sugerują, że cokolwiek poza kompleksowym atakiem na Iran będzie nie do zaakceptowania, biorąc pod uwagę, że rząd Iranu prawdopodobnie nie zgodzi się na żądania Izraela, które obejmują ograniczenia irańskiego programu rakiet balistycznych i zakończenie wsparcia dla takich grup jak Hamas i Hezbollah. Irańscy urzędnicy jak dotąd nalegali, aby negocjacje koncentrowały się wyłącznie na programie nuklearnym kraju. Stany Zjednoczone również zasugerowały, że ograniczenia dotyczące rakiet i zakończenie wsparcia dla sojuszniczych milicji muszą być częścią wszelkich negocjacji.

Poprzedni konflikt, „wojna dwunastodniowa”, rozpoczął się od izraelskiego ataku. Uważam, że jeśli Stany Zjednoczone nie zaatakują jako pierwsze lub nie wesprą sił izraelskich, Izrael może po prostu rozpocząć konflikt, a następnie zwrócić się do USA o wsparcie. Jest wysoce prawdopodobne, że Trump udzieliłby tego wsparcia.

Po drugie, zarówno rządy Izraela, jak i USA jasno dały do zrozumienia, że ich preferowanym rezultatem jest zmiana reżimu w Iranie. Nie wiem, czy rząd irański w to wierzy, ale jeśli tak, to kolejna faza konfliktu byłaby postrzegana jako zagrożenie egzystencjalne. W takim przypadku Iran nie miałby powodu powstrzymywać się od reakcji, wierząc, że niewiele ma do stracenia, dążąc do pełnoskalowej konfrontacji. Nic dziwnego, że Najwyższy Przywódca i krąg rządzący nie chcieliby zobaczyć wnętrza amerykańskiego więzienia.

Jeśli te dwa założenia okażą się słuszne, spokój panujący obecnie na rynkach finansowych i w stolicach świata może szybko przerodzić się w panikę. Iran raczej nie dorówna sile militarnej Stanów Zjednoczonych i Izraela, ale wciąż może wyrządzić znaczne szkody dzięki arsenałowi rakiet i dronów. Jego najpotężniejszą bronią byłoby jednak zamknięcie Cieśniny Ormuz. Ceny ropy gwałtownie wzrosłyby, a im dłużej cieśnina pozostawałaby zamknięta, tym większe ryzyko globalnego paraliżu gospodarczego z powodu niedoborów paliw i gwałtownych wzrostów cen.

Iran nie musiałby w pełni kontrolować cieśniny, aby wstrzymać transport ropy; musiałby jedynie sprawić, by żegluga przez nią była niebezpieczna. Iran dysponuje dronami, pociskami i jednostkami patrolowymi niezbędnymi do tego celu. To prawdopodobnie spowodowałoby wycofanie przez ubezpieczycieli ubezpieczenia, co w efekcie wstrzymałoby ruch tankowców. Żadna firma żeglugowa nie zaryzykowałaby transportu dwóch milionów baryłek ropy – ładowności standardowego dużego tankowca – o wartości ponad 132 milionów dolarów według obecnych cen bez ubezpieczenia.

Oczywiście, Marynarka Wojenna USA mogłaby eskortować tankowce przez cieśninę, ale wówczas te jednostki i tankowce stałyby się celem irańskich ataków roju z użyciem pocisków i dronów. Systemy obronne muszą przechwytywać każde nadlatujące zagrożenie, aby uniknąć uszkodzeń, podczas gdy atakujący potrzebują tylko jednego pocisku lub drona, aby przebić się przez obronę i wyrządzić poważne szkody.

Stany Zjednoczone mogą być w stanie zneutralizować takie zagrożenia, ale trudno sobie wyobrazić, by kapitanowie tankowców i ich załogi dobrowolnie testowali tę ochronę podczas każdego rejsu. Jest również mało prawdopodobne, aby ubezpieczyciele zgodzili się na ubezpieczenie tankowców przepływających przez Cieśninę Ormuz w takich okolicznościach.

Mam nadzieję, że uda się uniknąć tego konfliktu i osiągnąć porozumienie, które pozwoli wszystkim stronom na trwałe wycofanie się. Ale nadzieja to nie plan. Biorąc pod uwagę doświadczenie Donalda Trumpa w branży rozrywkowej i jego skłonność do dramatycznych rozwiązań, nie powinniśmy być zaskoczeni, jeśli wydarzenia potoczą się jak w hollywoodzkim filmie, gdzie niepisana zasada głosi, że jeśli na ekranie pojawi się broń, musi zostać oddana strzał, zanim historia się zakończy. Z tego powodu uważam, że świat powinien przygotować się na mniej optymistyczny scenariusz.