W poniedziałek euro zyskało na wartości w handlu europejskim w stosunku do koszyka walut światowych, próbując odrobić straty po czterech kolejnych dniach spadków w stosunku do dolara amerykańskiego. Dochodzi do tego dzięki spowolnieniu amerykańskiej waluty. Inwestorzy oceniają bowiem rozwój sytuacji w wojnie z Iranem i prawdopodobieństwo nowej rundy negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem w Pakistanie.
Po bardziej jastrzębich komentarzach prezesa Europejskiego Banku Centralnego w zeszłym tygodniu, wzrosły oczekiwania na co najmniej jedną podwyżkę stóp procentowych w tym roku. Aby zweryfikować te oczekiwania, rynki oczekują na publikację kluczowych danych inflacyjnych z Niemiec, największej gospodarki strefy euro, która odbędzie się dziś po południu.
Przegląd cen
Dzisiejszy kurs wymiany euro: euro wzrosło o około 0,2% w stosunku do dolara, osiągając poziom 1,1521 USD, z poziomu otwarcia sesji wynoszącego 1,1500 USD, po osiągnięciu minimum na poziomie 1,1487 USD.
Euro zakończyło piątkową sesję spadkiem o 0,15% w stosunku do dolara, co oznacza czwartą z rzędu dzienną stratę na tle trwającej eskalacji konfliktów zbrojnych na Bliskim Wschodzie.
Euro osłabiło się w zeszłym tygodniu o 0,55% w stosunku do dolara, odnotowując trzecią tygodniową stratę w ciągu ostatniego miesiąca. Powodem były obawy o reperkusje wojny z Iranem i jej negatywny wpływ na gospodarkę europejską.
dolar amerykański
Indeks dolara spadł w poniedziałek o 0,2%, obniżając się z dwutygodniowego maksimum na poziomie 100,34 punktów. Odzwierciedla to spowolnienie amerykańskiej waluty względem koszyka głównych i drugorzędnych walut.
Oprócz realizacji zysków, dolar amerykański słabnie, gdyż inwestorzy oceniają rozwój sytuacji w wojnie z Iranem i duże prawdopodobieństwo nowej rundy negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem w Pakistanie, mających na celu zakończenie trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Prezes Rezerwy Federalnej Jerome Powell ma dziś wygłosić przemówienie. Jego wystąpienie ma rzucić nowe światło na kształtowanie się stóp procentowych w USA w ciągu tego roku, zwłaszcza po niedawnym wzroście cen ropy naftowej na skutek wojny z Iranem.
Europejskie stopy procentowe
Prezes EBC Christine Lagarde powiedziała w zeszłym tygodniu, że bank jest gotowy podnieść stopy procentowe, nawet jeśli spodziewany wzrost inflacji będzie tymczasowy.
W odpowiedzi na te komentarze rynki pieniężne na kwietniowym posiedzeniu podniosły ceny podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych przez Europejski Bank Centralny z 25% do 35%.
Źródła Reutersa poinformowały, że Europejski Bank Centralny prawdopodobnie rozpocznie rozmowy na temat podwyżek stóp procentowych w przyszłym miesiącu.
Aby zweryfikować te oczekiwania, inwestorzy czekają na publikację danych o inflacji w Niemczech za marzec, która odbędzie się później dziś.
Perspektywy dla strefy euro
My w Economies.com zakładamy, że jeśli dane dotyczące inflacji w Niemczech okażą się bardziej jastrzębie, niż przewidywał rynek, prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w Europie w tym roku wzrośnie, co doprowadzi do dalszej odbudowy kursu euro względem koszyka walut światowych.
Jen japoński zyskał na wartości w handlu azjatyckim w poniedziałek na początku tygodnia w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, próbując odrobić 20-miesięczne minimum w stosunku do dolara amerykańskiego. Jest wspierany przez znaczną aktywność zakupową na niższych poziomach.
Jen ponownie przekroczył kluczowy próg 160 jenów, a władze japońskie uważnie go monitorowały. Główny urzędnik odpowiedzialny za walutę wydał stanowcze ostrzeżenie przed nadmiernymi wahaniami, potwierdzając gotowość rządu do interwencji na rynku walutowym w celu wsparcia krajowej waluty.
Tymczasem prezes Banku Japonii Kazuo Ueda ostrzegł przed konsekwencjami osłabienia krajowej waluty i jej negatywnym wpływem na gospodarkę oraz poziom cen, zauważając, że dalsza deprecjacja jena może zwiększyć presję inflacyjną. Zasygnalizował jednocześnie możliwość podniesienia stóp procentowych w nadchodzącym okresie, jeśli pozwolą na to warunki.
Przegląd cen
Dzisiejszy kurs jena japońskiego: dolar amerykański osłabił się o 0,35% względem jena, osiągając poziom 159,66 jenów, co stanowi spadek w stosunku do poziomu otwarcia sesji wynoszącego 160,25 jenów, po osiągnięciu szczytu na poziomie 160,46 jenów, najwyższego poziomu od lipca 2024 r.
Jen zakończył piątkową sesję spadkiem o 0,3% w stosunku do dolara, co oznacza czwartą z rzędu dzienną stratę, z powodu słabnących nadziei na zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie.
Jen osłabił się w zeszłym tygodniu o 0,65% w stosunku do dolara, notując piątą tygodniową stratę w ciągu ostatnich sześciu tygodni, ponieważ inwestorzy skupili się na kupowaniu amerykańskiej waluty jako preferowanego, bezpiecznego aktywa po wybuchu wojny z Iranem.
Władze japońskie
W najostrzejszym jak dotąd ostrzeżeniu przed interwencją mającą na celu wsparcie jena, główny urzędnik ds. walut w Japonii, Atsuki Mimura, powiedział w poniedziałek, że władze mogą być zmuszone do podjęcia zdecydowanych kroków, jeśli spekulacje na rynku walutowym będą się utrzymywać.
Mimura powiedział reporterom, że oprócz spekulacji na rynku kontraktów terminowych na ropę naftową, rośnie również spekulacja na rynku walutowym i jeśli ta sytuacja się utrzyma, być może nadszedł czas na podjęcie zdecydowanych działań.
Próg 160 jenów
Dolar amerykański zyskał w piątek na wartości w stosunku do jena, osiągając poziom 160 jenów po raz pierwszy od lipca 2024 r., kiedy to japońskie władze po raz ostatni interweniowały, aby wesprzeć tę walutę.
Władze w Tokio wielokrotnie ostrzegały o możliwości interwencji mającej na celu wsparcie jena w przypadku jego nadmiernego spadku wartości. Ostatnia interwencja miała miejsce w lipcu 2024 roku, kiedy kurs wymiany osiągnął około 161 jenów za dolara, najniższy poziom od lat 80. XX wieku.
Kazuo Ueda
Prezes Banku Japonii Kazuo Ueda powiedział w poniedziałek przed parlamentem, że wahania na rynku walutowym należą do czynników, które znacząco wpływają na rozwój gospodarczy i poziom cen.
Ueda dodał, że Bank będzie prowadził odpowiednią politykę pieniężną, uważnie analizując, w jaki sposób wahania kursów walut wpływają na prawdopodobieństwo osiągnięcia prognoz wzrostu gospodarczego i cen, a także związane z tym ryzyka.
Powiedział również, że Bank Japonii powinien podnosić krótkoterminowe stopy procentowe w odpowiednim tempie, aby uniknąć nadmiernego wzrostu rentowności obligacji, wskazując tym samym na swój zamiar dalszego, stopniowego podnoszenia stóp procentowych.
Japońskie stopy procentowe
W odpowiedzi na powyższe komentarze rynki podniosły ceny prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych o ćwierć punktu procentowego przez Bank Japonii na kwietniowym posiedzeniu z 15% do 25%.
Aby zweryfikować te oczekiwania, inwestorzy czekają na dalsze dane dotyczące inflacji, bezrobocia i płac w Japonii.
Ethereum zmaga się ze zwiększoną zmiennością na tle ogólnej niepewności na rynku, co winduje jego cenę w kierunku poziomu 2000 USD.
Spadek ten nastąpił po wycofaniu się z tygodniowych maksimów w okolicach 2250 USD i zbiegł się z jednym z największych wydarzeń związanych z wygaśnięciem opcji na rynku.
Dane dotyczące wygaśnięcia opcji Ethereum – 27 marca
Rynek kryptowalut jest dziś świadkiem jednej z największych fal wygaśnięć opcji, tj. 27 marca 2026 r., przy znaczącej ekspozycji na takie aktywa jak Bitcoin i Ethereum.
Wygasło około 68 000 kontraktów opcyjnych na Bitcoina, przy wskaźniku Put/Call wynoszącym 0,56, co wskazuje na umiarkowanie bycze nastawienie i maksymalny poziom bólu w okolicach 74 000 USD, podczas gdy w piątkowy poranek cena oscylowała wokół 68 500 USD.
Dla porównania, opcje Ethereum na Deribit notują największe kwartalne wygaśnięcia, z otwartym interesem szacowanym na około 2,12 miliarda dolarów na 1,03 miliona kontraktów.
Wygasło około 370 000 kontraktów Ethereum, przy podobnym stosunku Put/Call wynoszącym 0,56, co odzwierciedlało względnie zrównoważone pozycje wśród traderów, bez wyraźnej dominacji zakładów niedźwiedzich.
Analitycy z Greeks.live twierdzą, że maksymalny poziom bólu Ethereum oscyluje wokół 2250 USD, co pokrywa się z ostatnimi strefami oporu.
Historycznie rzecz biorąc, tak duże wygaśnięcia opcji zazwyczaj wywołują krótkoterminowe wahania cen, ponieważ pozycje są zamykane, a to wydarzenie prawdopodobnie zwiększy zmienność Ethereum.
Sprzedaż wielorybów ICO zwiększa presję spadkową
27 marca wzrosła presja spadkowa na Ethereum, gdy jeden z pierwszych „wielorybów” sprzedał dużą ilość kryptowaluty.
Dane z Lookonchain pokazały, że inwestor z grupy uczestników ICO (pierwotnej oferty monet) sprzedał 11 552 ETH o wartości 23,42 mln USD po średniej cenie 2027 USD.
Ten inwestor pierwotnie kupił około 38 800 ETH za jedyne 12 000 USD w 2014 r., po cenie 0,31 USD za monetę, a pozostałe zasoby są nadal wyceniane na około 79,54 mln USD, pomimo niedawnej sprzedaży.
Takie ruchy zazwyczaj odzwierciedlają realizację zysków lub zarządzanie ryzykiem, ale często negatywnie wpływają na nastroje rynkowe, zwłaszcza gdy są wynikiem działań dużych inwestorów na wczesnym etapie działalności.
Jednocześnie dane wskazują, że niektórzy inwestorzy wykorzystują spadki do akumulacji środków, podczas gdy instytucje nadal oceniają możliwości stakingu na stosunkowo spokojnym rynku.
Analiza cen: ciągła presja i ryzyko spadkowe
Ruch cenowy Ethereum odzwierciedla krótkoterminową niestabilność, biorąc pod uwagę łączną liczbę likwidacji na poziomie 110,4 mln USD w ciągu ostatnich 24 godzin, co podkreśla obecną presję na rynku.
Mimo to otwarte pozycje pozostają na wysokim poziomie, co wskazuje, że inwestorzy nadal zajmują pozycje na wypadek potencjalnego ruchu wzrostowego.
Na wykresie dziennym cena oscyluje w okolicach 2060 USD, przy neutralnym nastawieniu lekko niedźwiedzim.
Cena utrzymuje się poniżej 20-dniowej wykładniczej średniej kroczącej w okolicach 2110 USD, a także poniżej 50-dniowej i 100-dniowej średniej wynoszącej odpowiednio około 2185 USD i 2440 USD, co daje niedźwiedziom względną kontrolę w krótkim terminie.
Analitycy z Greeks.live zauważyli, że „rozliczenie kontraktów kwartalnych w piątek, przy wygaśnięciu ponad 40% opcji, utrudnia Bitcoinowi przełamanie poziomów oporu, takich jak 75 000 USD w ciągu najbliższych trzech dni”, co również może mieć wpływ na wyniki Ethereum.
Jeśli cena nie zdoła powrócić do wyższych poziomów, może przetestować wsparcie na poziomie 2000 USD, a kolejne ważne wsparcie znajdzie się w okolicach 1800 USD.
Rynek ropy naftowej może zmierzać w kierunku gwałtownego wzrostu, jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta dłużej niż do marca, ponieważ ogromne straty w dostawach nie znalazły jeszcze pełnego odzwierciedlenia w cenach.
Wojna na Bliskim Wschodzie zakłóciła dostawy na dużą skalę, co już teraz odczuwa skutki dla Azji, która jest silnie uzależniona od ropy naftowej i gazu z regionu Zatoki Perskiej. Niektóre kraje zaczęły racjonować paliwo, wprowadzać zakazy eksportu i płacić wysokie premie za alternatywne źródła ropy naftowej, aby zrekompensować niedobory spowodowane niemal całkowitym wstrzymaniem dostaw przez Cieśninę Ormuz.
Tymczasem inwestorzy i spekulanci na niezwykle niestabilnym rynku kontraktów terminowych zdają się uważnie śledzić wypowiedzi Donalda Trumpa, mimo że napływają sprzeczne sygnały – od gróźb militarnych po propozycje pokojowe i twierdzenia o trwających negocjacjach z Iranem.
Ta rozbieżność w przekazie znalazła odzwierciedlenie w ruchach rynkowych, gdzie ceny gwałtownie wahały się zarówno w górę, jak i w dół. Między poniedziałkiem a środą ceny spadły o około 10% w nadziei na postęp w negocjacjach.
Spekulacje kontra rzeczywistość
Jednak rzeczywistość na rynku fizycznym znacznie różni się od tego, co odzwierciedla handel kontraktami terminowymi. Rzeczywista podaż ropy naftowej na Bliskim Wschodzie spada o miliony baryłek dziennie, ponieważ producenci są zmuszeni do ograniczenia wydobycia z powodu trudności z eksportem ropy do tego regionu.
Wpływ tych niedoborów zaczął już być widoczny w Azji i oczekuje się, że wkrótce rozszerzy się na Europę. Jednak rynek papieru pozostaje stosunkowo słaby, prawdopodobnie dlatego, że pełny wpływ zakłóceń w dostawach dotrze do Stanów Zjednoczonych na późniejszym etapie.
W tym kontekście różnica między ceną ropy West Texas Intermediate a globalnym benchmarkiem Brent wzrosła do ponad 10 dolarów za baryłkę – różnicy niespotykanej od lat. Wynika to z faktu, że azjatyckie rafinerie nie potrzebują większości amerykańskiej lekkiej ropy, preferując cięższe gatunki z Bliskiego Wschodu.
W rezultacie ropa WTI może być nadal notowana ze znacznym dyskontem, podczas gdy ceny ropy Brent i ropy z Bliskiego Wschodu będą rosły. Im dłużej Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, tym silniejsza będzie presja na wzrost tych cen.
Amrita Sen, założycielka Energy Aspects, powiedziała, że Azja „agresywnie konkuruje o każdą dostępną baryłkę na rynku globalnym”.
Oczekiwania gwałtownego wzrostu cen
Według Kplera, szacunki sugerują, że ceny ropy mogą osiągnąć 150 dolarów za baryłkę lub więcej, jeśli wojna potrwa do końca marca. Firma dodała, że to „tylko kwestia czasu”, zanim ceny w pełni odzwierciedlą rzeczywisty niedobór podaży.
Jak dotąd nie ma żadnych wyraźnych oznak rozwiązania problemu, a Cieśnina Ormuz jest skutecznie zamknięta dla większości tankowców, z wyjątkiem tych, którym Iran pozwolił przepłynąć do „przyjaznych krajów”, takich jak Chiny i niektóre państwa azjatyckie.
Wczesne oznaki rzeczywistych niedoborów dostaw
Do 20 marca rynki straciły już ponad 130 milionów baryłek ropy naftowej z Bliskiego Wschodu. Prognozy wskazują, że całkowite zakłócenia mogą przekroczyć:
250 milionów baryłek do końca marca
400 milionów baryłek do połowy kwietnia
600 milionów baryłek do końca kwietnia
jeśli przepływy pozostaną wstrzymane.
Zamknięto już produkcję na poziomie 10,7 mln baryłek dziennie, a jeśli warunki w Cieśninie Ormuz nie ulegną poprawie, liczba ta może wzrosnąć do 11,5 mln baryłek dziennie do końca marca.
Problem nie ogranicza się do ograniczeń eksportowych, ponieważ uszkodzeniu uległo również kilka rafinerii w regionie, szczególnie w Arabii Saudyjskiej i Bahrajnie, co wymusiło zamknięcia lub ograniczenie działalności.
Przyspieszające globalne reperkusje
Niedobory podaży zmusiły azjatyckie rafinerie do płacenia rekordowych premii za alternatywną ropę naftową, taką jak norweska Johan Sverdrup. Niektóre rafinerie zaczęły również ograniczać wydajność operacyjną z powodu niedoborów ropy naftowej, podczas gdy ceny paliw gwałtownie wzrosły.
W odpowiedzi na kryzys rządy przyjęły środki oszczędnościowe, takie jak:
Skrócenie dni roboczych
Rozszerzanie pracy zdalnej
Przedłużanie świąt narodowych
Kilka krajów wprowadziło również zakazy eksportu paliw, zwiększając presję na rynki światowe, szczególnie w zakresie paliwa lotniczego i oleju napędowego.
W Europie dyrektor generalny Shell Wael Sawan ostrzegał przed potencjalnymi niedoborami energii jeszcze przed końcem kwietnia, zaznaczając, że kryzys rozpoczął się w Azji Południowej, stopniowo rozprzestrzenił się na resztę kontynentu azjatyckiego i oczekuje się, że wkrótce dotrze do Europy.
Wniosek
Im dłużej Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta, tym poważniejszy staje się globalny kryzys energetyczny. Z uwagi na kontrolę Iranu nad tym kluczowym kanałem, czynniki geopolityczne pozostają głównym motorem napędowym rynku, niezależnie od politycznych deklaracji o możliwości osiągnięcia porozumienia pokojowego.