Euro wkrótce odnotuje największą tygodniową stratę od 2024 r. z powodu kryzysu energetycznego

Economies.com
2026-03-06 05:54AM UTC

W piątek euro nieznacznie spadło w handlu europejskim w stosunku do koszyka walut globalnych, pogłębiając straty drugą sesję z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego i utrzymując się w pobliżu najniższego poziomu od czterech miesięcy. Waluta jest na dobrej drodze do największego tygodniowego spadku od 2024 roku, obciążona rosnącymi cenami energii na świecie wywołanymi skutkami wojny z Iranem, które prawdopodobnie negatywnie wpłyną na aktywność gospodarczą w Europie.

Kryzys prawdopodobnie spowoduje wzrost cen i przyspieszy inflację w strefie euro, co narazi decydentów Europejskiego Banku Centralnego na rosnącą presję inflacyjną.

Jednocześnie gospodarka europejska może wymagać dodatkowego wsparcia monetarnego w celu przeciwdziałania spowolnieniu aktywności gospodarczej, co może prowadzić do trudnej równowagi między powstrzymywaniem inflacji a wspieraniem wzrostu gospodarczego.

Przegląd cen

Dzisiejszy kurs wymiany euro: euro osłabiło się wobec dolara o ok. 0,1% do 1,1603 USD, z poziomu otwarcia 1,1610 USD, po osiągnięciu sesyjnego maksimum na poziomie 1,1621 USD.

Euro zakończyło czwartkową sesję spadkiem o 0,2% w stosunku do dolara, kontynuując spadki, które zostały zahamowane poprzedniego dnia podczas krótkiego odbicia od najniższego poziomu od czterech miesięcy, wynoszącego 1,1530 USD.

Tygodniowe wyniki

W trakcie tygodniowych notowań, które oficjalnie kończą się dzisiejszym rozliczeniem, euro osłabiło się o około 1,8% w stosunku do dolara amerykańskiego, zmierzając ku drugiej tygodniowej stracie w ciągu ostatnich trzech tygodni i największemu tygodniowemu spadkowi od kwietnia 2024 r.

Dolar amerykański

Indeks dolara wzrósł w piątek o ponad 0,1%, utrzymując wzrosty drugą sesję z rzędu. Jednocześnie waluta ta znajduje się w pobliżu najwyższego poziomu od czterech miesięcy, co odzwierciedla siłę amerykańskiej waluty w stosunku do światowego koszyka walut.

Wzrost ten nastąpił, gdy inwestorzy kupują dolara jako preferowaną bezpieczną przystań, w związku z trwającą już siódmą wojną w Iranie i rosnącymi obawami o szerszy konflikt na Bliskim Wschodzie. Obawy te doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen energii i wzrostu ryzyka dla światowej gospodarki.

Dobre dane gospodarcze USA i odnowione spekulacje na temat presji inflacyjnej na Rezerwę Federalną również osłabiły oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych w USA w pierwszej połowie tego roku.

Inwestorzy oczekują na opublikowanie dziś raportu o zatrudnieniu w USA za luty. Rezerwa Federalna uważnie śledzi jego wyniki, określając kierunek polityki pieniężnej.

Globalne ceny energii

Globalne ceny ropy naftowej i gazu gwałtownie wzrosły w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem, która zakłóciła eksport energii z Bliskiego Wschodu. Irańskie ataki na statki i zakłady energetyczne doprowadziły do zamknięcia szlaków żeglugowych w Zatoce Perskiej i wstrzymania produkcji z Kataru do Iraku.

Cena ropy Brent wzrosła w tym tygodniu o około 18%, osiągając 20-miesięczny szczyt na poziomie 86,22 USD za baryłkę, podczas gdy ceny gazu w Europie wzrosły o ponad 70% od końca ubiegłego tygodnia.

Widoki i analizy

Analitycy Wells Fargo stwierdzili w nocie, że euro stoi w trudnej sytuacji. Sezon uzupełniania zapasów gazu ziemnego w Europie wkrótce się rozpocznie, a Unia Europejska wchodzi w ten sezon z rekordowo niskim poziomem gazu w magazynach, co oznacza, że będzie musiała kupować duże ilości energii w czasie, gdy ceny mogą znacznie wzrosnąć.

George Saravelos, szef globalnych badań rynku walutowego w Deutsche Bank, powiedział, że wpływ wojny z Iranem na parę euro/dolar koncentruje się wokół jednego kluczowego czynnika: energii.

Saravelos dodał, że obecnie kształtuje się negatywny szok podażowy, który w rzeczywistości działa jak bezpośredni podatek nałożony na Europejczyków, który trzeba będzie zapłacić zagranicznym producentom w dolarach amerykańskich.

Analitycy ING napisali w nocie badawczej, że pozycja Europejskiego Banku Centralnego nagle została zakwestionowana i wątpią, by problem ten udało się rozwiązać w najbliższej przyszłości.

Dodali, że możliwość podniesienia stóp procentowych przez EBC stwarza poważne ryzyko dla transakcji typu carry trade na stopach procentowych i może doprowadzić do znacznego zwiększenia spreadów obligacji rządowych strefy euro.

Europejskie stopy procentowe

Po opublikowaniu w tym tygodniu w Europie wyższych od oczekiwań danych o inflacji, rynki pieniężne znacznie obniżyły ceny za obniżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych przez Europejski Bank Centralny w marcu z 25% do 5%.

Inwestorzy oczekują obecnie na dodatkowe dane ekonomiczne ze strefy euro dotyczące inflacji, bezrobocia i płac, które pozwolą na ponowną ocenę tych oczekiwań.

Jen na dobrej drodze do trzeciej z rzędu tygodniowej straty

Economies.com
2026-03-06 05:29AM UTC

Jen japoński osłabił się w piątek na giełdach azjatyckich w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, notując straty drugą sesję z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego i zmierzając w kierunku trzeciego z rzędu tygodniowego spadku. Inwestorzy nadal traktują amerykańską walutę jako bezpieczną przystań w obliczu skutków wojny z Iranem.

Wartość japońskiej waluty spadła do najniższego poziomu od sześciu tygodni, co skłoniło japońskiego ministra finansów do wydania ostrzeżenia przed nadmiernymi ruchami na rynku walutowym, podkreślając, że władze mogą interweniować w celu wsparcia lokalnej waluty, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Słabe dane z rynku pracy w Japonii również zmniejszyły oczekiwania na krótkoterminową podwyżkę stóp procentowych, gdyż inwestorzy oczekują na dalsze dowody dotyczące ścieżki polityki pieniężnej Banku Japonii w tym roku.

Przegląd cen

Dzisiejszy kurs jena japońskiego: dolar wzrósł w stosunku do jena o 0,15% do 157,75 ¥, w porównaniu z poziomem otwarcia na poziomie 157,55 ¥, po osiągnięciu sesyjnego minimum na poziomie 157,38 ¥.

Jen zakończył czwartkowe notowania spadkiem o 0,3% w stosunku do dolara, kontynuując straty, które zatrzymały się poprzedniego dnia podczas krótkiego odbicia od sześciotygodniowego minimum na poziomie 157,97 jenów.

Tygodniowe wyniki

W trakcie handlu w tym tygodniu, który oficjalnie kończy się dzisiejszym rozliczeniem, jen japoński osłabił się o około 1,15% w stosunku do dolara amerykańskiego, zmierzając ku trzeciej z rzędu tygodniowej stracie.

Dolar amerykański

Indeks dolara wzrósł w piątek o ponad 0,1%, utrzymując wzrosty drugą sesję z rzędu i znajdując się w pobliżu najwyższego poziomu od półtora miesiąca. Odzwierciedla to siłę amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka walut światowych.

Wzrost ten nastąpił, gdy inwestorzy kupują dolara jako preferowaną bezpieczną przystań, w obliczu trwającej już siódmej doby wojny w Iranie i narastających obaw o szerszy konflikt na Bliskim Wschodzie. Obawy te doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen energii i wzrostu ryzyka dla światowej gospodarki.

Dobre dane ekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych i ponowna spekulacja na temat presji inflacyjnej na Rezerwę Federalną również zmniejszyły oczekiwania na obniżki stóp procentowych w USA w pierwszej połowie tego roku.

Inwestorzy oczekują obecnie na opublikowanie dziś raportu o zatrudnieniu w USA za luty. Rezerwa Federalna uważnie go śledzi, określając kierunek polityki pieniężnej.

Japoński minister finansów

Japońska minister finansów Satsuki Katayama powiedziała w tym tygodniu, że urzędnicy finansowi uważnie monitorują rynki z „silnym poczuciem pilności”. Zapytana o możliwość interwencji na rynku walutowym, odpowiedziała, że Japonia osiągnęła w zeszłym roku porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi.

Japońskie stopy procentowe

Dane opublikowane w tym tygodniu w Tokio pokazują, że stopa bezrobocia w Japonii wzrosła w styczniu do 2,7%, przekraczając rynkowe oczekiwania na poziomie 2,6%, po tym jak w grudniu wynosiła 2,6%.

Po otrzymaniu tych danych rynkowe wycena podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych przez Bank Japonii w marcu spadła z 15% do 5%.

Ceny podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych w kwietniu również spadły z 40% do 25%.

Według najnowszego sondażu agencji Reuters Bank Japonii ma podnieść stopy procentowe do 1% do września.

Analitycy Morgan Stanley i MUFG napisali we wspólnej nocie badawczej, że prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w marcu lub kwietniu oceniali już jako niskie, ale biorąc pod uwagę rosnącą niepewność związaną z rozwojem sytuacji na Bliskim Wschodzie, Bank Japonii prawdopodobnie przyjmie ostrożniejsze stanowisko, jeszcze bardziej zmniejszając prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w najbliższej przyszłości.

Inwestorzy czekają teraz na dodatkowe dane dotyczące inflacji, bezrobocia i płac w Japonii, aby móc ponownie ocenić te oczekiwania.

Czy wzrost Ethereum powyżej 2100 USD jest sygnałem ożywienia czy potencjalnej zmiany trendu?

Economies.com
2026-03-05 20:35PM UTC

Cena Ethereum niedawno przekroczyła poziom 2100 dolarów, co stanowiło znaczący ruch, który przyciągnął uwagę inwestorów. Co ciekawe, wzrosty odbyły się bez napotkania większego oporu cenowego, co zazwyczaj jest postrzegane jako oznaka optymizmu rynkowego. Jednak zachowania inwestorów dają mieszane sygnały dotyczące możliwego przyszłego kierunku rozwoju kryptowaluty.

Stosunek wartości rynkowej do wartości zrealizowanej budzi ostrożność

Wskaźnik wartości rynkowej do wartości zrealizowanej (MVRV) Ethereum osiągnął ostatnio poziom dodatni, notując pierwszy taki wzrost od około półtora miesiąca. Zazwyczaj wzrost tego wskaźnika jest uznawany za sygnał wzrostowy.

Jednak w warunkach bessy taki wzrost może przekształcić się w sygnał sprzedaży, ponieważ inwestorzy mogą dążyć do realizacji zysków lub odrobienia strat. Taki scenariusz może się ziścić w przypadku Ethereum, ponieważ niektórzy inwestorzy mogą wykorzystać niedawny wzrost ceny do sprzedaży, zwłaszcza jeśli ogólny sentyment rynkowy ulegnie zmianie.

Chociaż rosnący wskaźnik MVRV jest zazwyczaj postrzegany pozytywnie, w obecnych warunkach rynkowych może być mniej wiarygodny. Niedawny wzrost cen Ethereum może przyciągnąć inwestorów realizujących zyski, szczególnie tych krótkoterminowych, którzy chcą wykorzystać wzrosty. Może to wywołać presję sprzedażową w krótkim terminie, nawet jeśli szerszy trend wzrostowy tymczasowo się utrzyma.

Długoterminowi posiadacze wspierają cenę

Pomimo możliwości krótkoterminowej sprzedaży, długoterminowi posiadacze Ethereum wykazują wyraźne oznaki akumulacji. Wskaźnik zmiany pozycji netto dla długoterminowych posiadaczy sugeruje, że zwiększają oni swoje zasoby Ethereum.

Ten gwałtowny wzrost akumulacji odzwierciedla zaufanie inwestorów, którzy mają zdolność finansową do przetrwania zmienności rynku. Ich zachowanie może pomóc zapobiec gwałtownemu spadkowi cen, ponieważ ich długoterminowa perspektywa zmniejsza prawdopodobieństwo sprzedaży podczas krótkoterminowych wahań. Ta dynamika może działać jako czynnik stabilizujący cenę Ethereum w okresach niepewności.

Perspektywy cenowe

Cena Ethereum jest obecnie obarczona pewnym stopniem niepewności, choć oczekiwania nadal skłaniają się ku wzrostom. Silny impet kupna, odzwierciedlony w indeksie przepływów pieniężnych (MFI) na plusie, wskazuje na możliwość kontynuacji krótkoterminowych wzrostów.

Historycznie rzecz biorąc, gdy indeks MFI osiągał poziom dodatni, często powodowało to krótkotrwałą zwyżkę, która mogła wesprzeć bieżący ruch wzrostowy.

Dzięki silnemu wsparciu długoterminowej akumulacji, Ethereum może kontynuować wzrosty. 20-dniowa wykładnicza średnia krocząca (EMA) działa jako kluczowy poziom wsparcia, zwiększając prawdopodobieństwo ruchu powyżej 2165 USD, a potencjalnie w kierunku 2313 USD. Przełamanie tych poziomów oporu może wygenerować dalszy wzrostowy impet.

Jeśli jednak dynamika wzrostowa osłabnie lub presja sprzedaży wzrośnie, cena może ulec korekcie, która sprowadzi Ethereum z powrotem do poziomu wsparcia 1902 USD, co potencjalnie zniweczy byczą prognozę. W takim scenariuszu kryptowaluta może pozostać w przedziale wahań przez dłuższy czas, z ograniczonym potencjałem wzrostu.

Co się stanie, gdy dostawy pierwiastków ziem rzadkich zostaną przerwane? Bez rakiet, bez dronów

Economies.com
2026-03-05 19:41PM UTC

W październiku 2025 roku na arenie międzynarodowej doszło do szokującego wydarzenia, które wyraźnie obnażyło poważną słabość świata zachodniego. Jednak większość Amerykanów ledwo to zauważyła.

Wszystko zaczęło się, gdy prezydent Donald Trump publicznie zagroził nałożeniem na Chiny 100% cła od 1 listopada 2025 roku. W odpowiedzi Pekin nie wycofał się. Zamiast tego po cichu ostrzegł, że może wstrzymać eksport wszystkich przetworzonych metali ziem rzadkich do Stanów Zjednoczonych.

To, co nastąpiło później, zostało w dużej mierze zignorowane przez główne media: Trump szybko wycofał się z groźby. Nadszedł 1 listopada i minął, a cła nie weszły w życie.

Jeśli nie zauważyłeś tego rozwoju sytuacji, nie jesteś sam. Istnieje fundamentalna prawda, o której media nie zawsze donoszą: Chiny dysponują strategiczną przewagą nad Zachodem, wykraczającą daleko poza nadwyżki handlowe i układy scalone. Od dziesięcioleci Chiny dominują na rynku materiałów przetworzonych, które napędzają amerykańskie myśliwce, pomagają precyzyjnie naprowadzać amerykańskie pociski, umożliwiają działanie amerykańskich dronów i podtrzymują znaczną część nowoczesnego przemysłu.

Gdyby Chiny kiedykolwiek wstrzymały dostawy, konsekwencje mogłyby być poważne.

Właśnie dlatego REalloys (NASDAQ: ALOY) może być jedną z najważniejszych strategicznie firm, o których większość inwestorów nigdy nie słyszała. Oczekuje się, że do końca 2026 roku REalloys stanie się pierwszym komercyjnym producentem ciężkich metali ziem rzadkich i ich stopów w Ameryce Północnej.

Zakład firmy w Euclid w stanie Ohio dostarcza już materiały obronne w ramach kontraktów z rządem USA. Firma buduje również pierwszy w pełni zintegrowany, niezależny od Chin północnoamerykański łańcuch dostaw, od wydobycia po produkcję magnesów.

Czas ma kluczowe znaczenie. Nowe przepisy dotyczące zamówień obronnych USA wejdą w życie 1 stycznia 2027 roku, skutecznie zakazując stosowania materiałów ziem rzadkich pochodzących z Chin w amerykańskich systemach uzbrojenia. Do terminu pozostał niecały rok. Tylko kilka firm na świecie jest w stanie produkować ciężkie materiały ziem rzadkich spełniające te wymagania.

Ostrzeżenie: Najniebezpieczniejsza strategiczna słabość Ameryki

Fakty te są niepokojące, a być może jeszcze bardziej niepokojące jest to, jak mało osób jest ich świadomych.

Chiny kontrolują około 90–95% światowych mocy przetwórczych pierwiastków ziem rzadkich. Chodzi tu o przetwarzanie, a nie wydobycie, co jest istotną różnicą, ponieważ same pierwiastki ziem rzadkich nie są tak naprawdę rzadkie. Występują w ilościach nadających się do wydobycia w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Brazylii, na Grenlandii i w innych krajach. Prawdziwym problemem jest to, że Zachód porzucił zdolność do przetwarzania surowców w użyteczne metale i magnesy około cztery dekady temu.

Chiny wypełniły tę lukę, budując kompletną infrastrukturę przetwórczą i ostatecznie dominując na rynku. Dominacja tego kraju jest tak rozległa, że niemal każdy magnes ziem rzadkich używany w zachodnich systemach obronnych, pojazdach, elektronice i sprzęcie przemysłowym ostatecznie pochodzi z chińskiego przetwórstwa.

Pekin utrzymuje tę kontrolę poprzez rygorystyczny system licencjonowania. Eksport pierwiastków ziem rzadkich jest zatwierdzany co miesiąc, co pozwala Chinom zwiększać lub zmniejszać dostawy i potencjalnie wykorzystywać je jako narzędzie dyplomatyczne. Japonia już wcześniej doświadczyła tej presji, dlatego japoński rząd utrzymuje strategiczne zapasy pierwiastków ziem rzadkich, pokrywające kilkumiesięczne zapotrzebowanie krajowe, obok rezerw posiadanych przez firmy prywatne.

Większym zaskoczeniem jest to, że Stany Zjednoczone nie posiadają strategicznych rezerw przetworzonych metali ziem rzadkich. Europa również nie. Zachodni sektor obronny i przemysłowy w dużej mierze opierają się na łańcuchach dostaw just-in-time, które są zależne od geopolitycznego rywala.

Materiały te są powszechnie stosowane w nowoczesnych technologiach.

Samolot myśliwski F-35 zawiera około 435 kilogramów pierwiastków ziem rzadkich.

Nowoczesny niszczyciel przewozi około 2–2,5 ton.

Okręty podwodne o napędzie atomowym ważą około 1,5 tony.

Są one również niezbędne w systemach obrony przeciwrakietowej, broni precyzyjnego kierowania, silnikach do dronów, silnikach pojazdów elektrycznych, turbinach wiatrowych, robotyce i urządzeniach medycznych.

Gdyby te materiały nagle zniknęły, jak opisał to jeden z ekspertów, świat zostałby odsłonięty pod szarym niebem. Prawie wszystko dzisiaj albo zawiera pierwiastki ziem rzadkich, albo jest zależne od produktów wytwarzanych z ich użyciem.

Współczesna wojna opiera się na chińskich magnesach

Jeden z najwyraźniejszych przykładów tego zagrożenia można zaobserwować na polu bitwy na Ukrainie.

Konflikt rosyjsko-ukraiński został opisany jako największa transformacja w sztuce wojennej od czasów I wojny światowej. Technologią napędzającą tę zmianę są drony. Ukraina wyprodukowała około 1,2 miliona dronów tylko w 2024 roku, a prawie wszystkie magnesy w tych systemach zostały wyprodukowane w Chinach.

Oznacza to, że kraj walczący o przetrwanie z przeciwnikiem sprzymierzonym z Chinami jest całkowicie zależny od chińskich komponentów, które umożliwiają mu obsługę kluczowej części potencjału militarnego.

Problem będzie się tylko pogłębiał, ponieważ drony będą dominować na przyszłych polach bitew, od małych modeli konsumenckich po duże systemy wojskowe. Żaden z nich nie działa bez magnesów ziem rzadkich.

Bez chińskich magnesów nie byłoby dronów, precyzyjnie kierowanych pocisków rakietowych ani zaawansowanych myśliwców.

Nawet 1% uzależnienia oznacza pełne uzależnienie

Problem jest jeszcze bardziej złożony, ponieważ wiele firm twierdzących, że są niezależne od Chin, nadal pośrednio polega na chińskich technologiach.

Projekty ziem rzadkich na całym świecie często opierają się na chińskim sprzęcie separacyjnym, chińskich piecach do wytopu, chińskich materiałach chemicznych i chińskich częściach zamiennych. Nawet elektrody grafitowe używane w piecach są powszechnie importowane z Chin, co oznacza, że jeśli dostawy tych pierwiastków ustaną, piece również przestaną działać.

Kanadyjska Rada ds. Badań Naukowych Saskatchewanu opracowała własne technologie separacji bez udziału chińskich systemów, w tym procesy wytapiania wykorzystujące sztuczną inteligencję.

Błąd wart miliard dolarów

Wyzwaniem nie jest górnictwo, a raczej niezwykle złożony proces przemysłowy, który jest później wymagany. Obejmuje on wiele etapów separacji chemicznej, konwersję tlenków na metale w temperaturach przekraczających 1200°C oraz wysoce precyzyjną produkcję stopów.

Instytucje badawcze twierdzą, że odbudowa zdolności produkcyjnych poza Chinami jest najtrudniejsza, ponieważ wymaga wieloletniego doświadczenia, a nie tylko inwestycji finansowych.

Jedyna w Ameryce Północnej kompletna platforma

Niewiele firm w Ameryce Północnej dysponuje w pełni zintegrowanym łańcuchem dostaw pierwiastków ziem rzadkich, takim jak REalloys, który obejmuje wydobycie, przetwarzanie i końcową produkcję magnesów.

Przyszłe cele produkcyjne obejmują:

Rocznie produkuje się około 525 ton metali neodymowo-prazeodymowych.

Około 30 ton tlenku dysprozu.

15 ton tlenku terbu.

W drugiej fazie przepustowość mogłaby zostać zwiększona do:

200 ton dysprozu rocznie.

45 ton terbu.

Do 18 000 ton magnesów ziem rzadkich rocznie.

Różnica się powiększa

Nawet dobrze finansowani konkurenci mają problem z nadrobieniem zaległości, ponieważ przetwarzanie pierwiastków ziem rzadkich wymaga nie tylko kapitału, ale i wieloletniego doświadczenia technicznego.

REalloys zabezpieczyło również znaczące wsparcie strategiczne, w tym wstępną zgodę na finansowanie w wysokości 200 milionów dolarów od amerykańskiego Banku Eksportowo-Importowego, a także umowy o partnerstwie z podmiotami japońskimi.

Odliczanie rozpoczęte

Oczekuje się, że popyt na magnesy ziem rzadkich wzrośnie trzy do pięciu razy w ciągu następnej dekady, co będzie spowodowane rozwojem pojazdów elektrycznych, infrastruktury energetycznej, systemów obronnych, robotyki i sztucznej inteligencji.

Jednak łańcuchy dostaw nadal są w dużym stopniu skoncentrowane w Chinach, podczas gdy Pekin nadal zaostrza ograniczenia dotyczące eksportu technologii związanych z tą branżą.

Prawdziwe pytanie nie brzmi już, czy Zachód musi zbudować alternatywę. Pytanie brzmi, czy może to zrobić, zanim wybuchnie kolejny poważny kryzys lub zanim Chiny zdecydują się na bardziej agresywne wykorzystanie tej strategicznej siły nacisku.