Kurs euro porusza się w strefie ujemnych stóp procentowych w strefie euro

Economies.com
2026-02-16 06:24AM UTC

Euro osłabiło się w poniedziałek na rynku europejskim w stosunku do koszyka walut światowych, pogłębiając straty piąty dzień z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego. Inwestorzy skupili się na kupowaniu amerykańskiej waluty po tym, jak zmniejszyły się szanse na rychłą obniżkę stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną.

Wraz ze zmniejszeniem presji inflacyjnej na decydentów Europejskiego Banku Centralnego, prawdopodobieństwo co najmniej jednej obniżki stóp procentowych w Europie w tym roku wzrosło, a rynki oczekują na więcej danych ekonomicznych ze strefy euro, które pozwolą na zweryfikowanie tych oczekiwań.

Przegląd cen

•Kurs wymiany euro dzisiaj: Euro osłabiło się w stosunku do dolara o ponad 0,1% do (1,1859$) od dzisiejszego poziomu otwarcia na poziomie (1,1873$) i osiągnęło sesyjny szczyt na poziomie (1,1875$).

• Euro zakończyło piątkową sesję spadkiem o mniej niż 0,1% w stosunku do dolara, co oznacza czwartą z rzędu dzienną stratę.

Dolar amerykański

Indeks dolara wzrósł w poniedziałek o ponad 0,1%, co odzwierciedlało silniejsze notowania amerykańskiej waluty względem koszyka głównych i drugorzędnych walut.

Opublikowane w zeszłym tygodniu mocne dane z amerykańskiego rynku pracy zmniejszyły prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w marcu.

Według narzędzia CME FedWatch: prawdopodobieństwo utrzymania niezmienionych stóp procentowych w USA na posiedzeniu w marcu wynosi obecnie 90%, podczas gdy prawdopodobieństwo obniżki stóp o 25 punktów bazowych wynosi 10%.

Europejskie stopy procentowe

•Opublikowane ostatnio w Europie dane wykazały spowolnienie wzrostu inflacji w grudniu, co wskazuje na zmniejszenie presji inflacyjnej na Europejski Bank Centralny.

•Po otrzymaniu tych danych rynki pieniężne podniosły ceny obniżki stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego o 25 punktów bazowych w lutym z 10% do 25%.

• Inwestorzy skorygowali swoje oczekiwania dotyczące utrzymania stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego na niezmienionym poziomie przez cały rok, do co najmniej jednej obniżki o 25 punktów bazowych.

•Aby zweryfikować wycenę powyższych prawdopodobieństw, inwestorzy oczekują na więcej danych ekonomicznych ze strefy euro na temat inflacji, bezrobocia i płac.

Jen traci dwutygodniowy szczyt przed spotkaniem Takaichi-Uedy

Economies.com
2026-02-16 05:40AM UTC

Jen japoński osłabił się w handlu azjatyckim w poniedziałek na początku tygodnia w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, odrabiając stratę od dwutygodniowego maksimum w stosunku do dolara amerykańskiego. Stało się tak z powodu korekt i realizacji zysków, a także po słabszych od oczekiwań danych o wzroście gospodarczym Japonii w ostatnim kwartale ubiegłego roku.

Spadek ten nastąpił przed spodziewanym spotkaniem premiera Japonii Sanae Takaichi z prezesem Banku Japonii Kazuo Uedą, na którym omawiany będzie kierunek polityki banku centralnego i perspektywy stóp procentowych.

Przegląd cen

• Dzisiejszy kurs wymiany jena japońskiego: Dolar amerykański wzrósł w stosunku do jena o 0,4% do 153,25 jenów, z dzisiejszego poziomu otwarcia na poziomie 152,66 jenów, osiągając najniższy poziom 152,58 jenów.

• Jen zakończył piątkową sesję wzrostem o mniej niż 0,1% w stosunku do dolara, notując piąty z rzędu dzienny wzrost i osiągając dwutygodniowe maksimum na poziomie 152,27 jenów w poprzedniej sesji, wspierany przez zmniejszające się obawy finansowe w Japonii.

• Jen japoński zyskał 2,9% w stosunku do dolara amerykańskiego w zeszłym tygodniu, notując największy tygodniowy wzrost od listopada 2024 r., na fali silnej fali zakupów po miażdżącym zwycięstwie partii rządzącej w Japonii.

Gospodarka japońska

Oficjalne dane opublikowane dziś w Tokio pokazują, że gospodarka Japonii, czwartej co do wielkości gospodarki świata, powróciła na ścieżkę wzrostu „z trudem”, odnotowując wyniki znacznie poniżej rynkowych oczekiwań.

Japońska gospodarka wzrosła o 0,1% w czwartym kwartale 2025 roku, poniżej oczekiwań na poziomie 0,4%. Jednak ten wynik pozwolił Japonii uniknąć recesji technicznej – definiowanej jako dwa kolejne kwartały recesji – po spadku o 0,7% w trzecim kwartale.

Te słabe wyniki stanowią pierwszy poważny sprawdzian ekonomiczny dla rządu Sanae Takaichi po jej zdecydowanym zwycięstwie w wyborach i mogą wzmocnić argumenty za zwiększeniem wydatków stymulujących gospodarkę.

Takaichi – Spotkanie Ueda

Oczekiwane spotkanie premiera Sanae Takaichi i prezesa Banku Japonii Kazuo Ueda odbędzie się dzisiaj o godzinie 17:00 czasu tokijskiego (08:00 GMT).

Spotkanie odbywa się w bardzo wrażliwym momencie z kilku powodów:

• Pierwsze spotkanie po miażdżącej porażce: Jest to ich pierwsze dwustronne spotkanie od historycznego zwycięstwa Takaichi w wyborach powszechnych 8 lutego. Rynki obserwują, czy będzie ona naciskać na bank centralny, aby utrzymał akomodacyjną politykę pieniężną w celu wsparcia jej planów stymulacyjnych.

• Słabe dane dotyczące wzrostu gospodarczego: Spotkanie odbyło się kilka godzin po opublikowaniu danych o PKB, które wykazały bardzo umiarkowany wzrost w ostatnim kwartale ubiegłego roku, co potencjalnie dało Takaichiemu dodatkowe uzasadnienie, by wezwać do opóźnienia podwyżki stóp procentowych.

• Oczekiwania dotyczące stóp procentowych: Rynki wyceniają obecnie około 80% prawdopodobieństwa, że Bank Japonii ponownie podniesie stopy procentowe do kwietnia, zwłaszcza że inflacja nadal utrzymuje się powyżej celu.

• Nowe nominacje: Takaichi ma prawo obsadzić w tym roku dwa wakujące stanowiska w zarządzie banku centralnego, co może być kluczowym tematem rozmów z Uedą na temat przyszłej ścieżki polityki pieniężnej.

Japońskie stopy procentowe

• Rynki pieniężne wyceniają obecnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych o ćwierć punktu procentowego przez Bank Japonii na posiedzeniu w marcu na poziomie poniżej 10%.

• Aby zweryfikować te oczekiwania, inwestorzy czekają na więcej danych na temat inflacji, bezrobocia i płac w Japonii.

Dlaczego boom na sztuczną inteligencję może przedłużyć erę gazu ziemnego

Economies.com
2026-02-13 20:09PM UTC

Sztuczna inteligencja jest często postrzegana jako czynnik napędzający wzrost zużycia energii elektrycznej, a co za tym idzie, szybszą dekarbonizację. Jednak jeden z jej najbardziej bezpośrednich skutków może być odwrotny od tego, co wielu zakłada. Gwałtowny rozwój infrastruktury AI zwiększa zapotrzebowanie na niezawodną energię elektryczną, a ta rzeczywistość może wzmocnić rolę gazu ziemnego i innych dyspozycyjnych źródeł energii na wiele lat.

Inwestorzy skupieni na wycenach półprzewodników i oprogramowania mogą nie dostrzegać fundamentalnego ograniczenia. Sztuczna inteligencja działa w oparciu o energię elektryczną, a systemy energetyczne funkcjonują w ramach ograniczeń fizycznych i ekonomicznych.

Sztuczna inteligencja napędza nową falę zapotrzebowania na energię

Sektor energetyczny przez większość ostatniej dekady zmagał się z powolnym wzrostem zapotrzebowania na energię elektryczną. Teraz sytuacja ta ulega zmianie, co przypomina gwałtowny wzrost popytu na ropę naftową – a następnie jej cen – na początku XXI wieku.

Trenowanie dużych modeli językowych i uruchamianie zaawansowanych systemów AI wymaga ogromnych zasobów obliczeniowych. Centra danych o dużej skali dynamicznie się rozrastają, a deweloperzy oczekują od dostawców energii elektrycznej gigawatowych połączeń sieciowych. W kilku regionach prognozy zapotrzebowania na energię elektryczną zostały skorygowane w górę po latach stagnacji.

Znaczenie tej zmiany polega na tym, że obciążenia AI generują ciągłe, wysokie zapotrzebowanie, a nie sporadyczne użycie. Centra danych nie mogą po prostu zostać wyłączone, gdy zabraknie zasilania. Niezawodność staje się kluczowa.

Potrzeby niezawodności zmieniają miks pokoleniowy

Moc elektrowni wiatrowych i słonecznych stale rośnie, ale sama nieregularna produkcja nie jest w stanie zaspokoić stałych potrzeb infrastruktury AI bez magazynowania energii na dużą skalę lub wytwarzania zapasowego.

Magazynowanie energii w bateriach ulega poprawie, ale magazynowanie długoterminowe nadal pozostaje kosztowne na dużą skalę. Projekty jądrowe borykają się z długimi harmonogramami rozwoju i skomplikowanymi przepisami. Rozwój sieci przesyłowych również pozostaje w tyle za wzrostem popytu w wielu regionach.

Te ograniczenia sprawiają, że dyspozycyjne źródła energii są niezbędne. Elektrownie gazowe mogą szybko zwiększać produkcję, pracować w sposób ciągły i być wdrażane szybciej niż wiele alternatywnych rozwiązań. W rezultacie, wytwarzanie energii z gazu jest coraz częściej postrzegane jako praktyczne rozwiązanie wspierające wzrost zapotrzebowania napędzany sztuczną inteligencją.

Nie eliminuje to jednak roli odnawialnych źródeł energii. Na wielu rynkach nowe moce wytwórcze ze źródeł odnawialnych są łączone z wytwarzaniem gazu, aby utrzymać stabilność sieci. Kluczowe jest to, że napędzana sztuczną inteligencją elektryfikacja popytu prawdopodobnie zwiększy zużycie paliw kopalnych w najbliższej przyszłości.

Gaz ziemny może być jednym z największych zwycięzców w dziedzinie sztucznej inteligencji

Istnieje kilka czynników przemawiających za tym, że gaz ziemny będzie beneficjentem w krótkiej perspektywie.

Harmonogramy budowy sprzyjają elektrowniom gazowym, gdy zapotrzebowanie szybko rośnie. Istniejąca infrastruktura rurociągowa zmniejsza bariery ekspansji. Dla operatorów centrów danych niezawodność zazwyczaj przeważa nad preferencjami ideologicznymi, ponieważ przerwy w dostawie prądu są niezwykle kosztowne.

Przedsiębiorstwa użyteczności publicznej również rewidują plany zasobów w związku ze wzrostem prognozowanego obciążenia. Ta zmiana może skutkować większymi inwestycjami w sieci przesyłowe, modernizacją sieci i elastycznymi aktywami wytwórczymi.

Historia dekarbonizacji jest bardziej złożona

Powszechna narracja głosi, że sztuczna inteligencja przyspiesza odchodzenie od paliw kopalnych, ponieważ zwiększa elektryfikację. Rzeczywistość jest bardziej złożona.

Jeśli zapotrzebowanie na energię elektryczną rośnie szybciej niż moce wytwórcze niskoemisyjne, produkcja energii ze źródeł kopalnych może wzrosnąć w ujęciu bezwzględnym, nawet jeśli odnawialne źródła energii zdobędą udział w rynku. Całkowita emisja może wzrosnąć, a intensywność emisji dwutlenku węgla spadnie, ponieważ czystsze źródła energii będą miały większy udział w podaży.

Systemy energetyczne ostatecznie rozwijają się w oparciu o inżynierię i ekonomię, a nie tylko cele polityczne i narracje rynkowe.

Czego mogą nie dostrzegać inwestorzy

O sztucznej inteligencji często mówi się w kontekście technologii, ale jest to również opowieść o infrastrukturze.

Rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną może przynieść korzyści przedsiębiorstwom użyteczności publicznej inwestującym w moce przesyłowe i wytwórcze. Producenci gazu ziemnego i firmy zajmujące się infrastrukturą midstream mogą odczuć strukturalne wsparcie popytu wynikające z wyższego zużycia w sektorze energetycznym. Dostawcy powiązani ze sprzętem zapewniającym niezawodność sieci i turbinami gazowymi również mogą skorzystać.

W dłuższej perspektywie postęp w dziedzinie energetyki jądrowej, magazynowania energii i efektywności energetycznej może zmienić tę trajektorię. Na razie natychmiastowa reakcja na gwałtowny wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną prawdopodobnie będzie opierać się na technologiach, które można wdrożyć szybko i niezawodnie.

Sztuczna inteligencja może radykalnie zmienić gospodarkę. Jednym z jej najbardziej niedocenianych efektów jest to, że może zwiększyć znaczenie gazu ziemnego, jednocześnie budując światową bazę energetyczną niezbędną dla kolejnej generacji komputerów.

Nikiel spada o ponad 3% po pięciu sesjach wzrostów

Economies.com
2026-02-13 16:39PM UTC

Ceny niklu wzrosły w piątkowych notowaniach, notując wzrosty piątą sesję z rzędu, po tym jak największa na świecie kopalnia niklu w Indonezji otrzymała znacznie mniejszy limit produkcji na ten rok, co nasiliło obawy dotyczące podaży.

Cena trzymiesięcznego kontraktu na nikiel na London Metal Exchange w środę osiągnęła 17 980 dolarów, co stanowi najwyższy poziom od 30 stycznia.

Francuska spółka górnicza Eramet poinformowała, że jej projekt PT Weda Bay Nickel — spółka joint venture z chińską spółką Tsingshan i indonezyjską spółką PT Antam — otrzymał początkowy limit produkcji wynoszący 12 milionów ton metrycznych na rok 2026, w porównaniu z 32 milionami ton metrycznych w roku 2025. Dodała również, że złoży wniosek o przegląd podniesienia limitu.

Po dłuższym okresie niskich cen, cena niklu wzrosła o ok. 18,6% w ciągu ostatnich trzech miesięcy i 25 stycznia osiągnęła najwyższy poziom od ponad trzech lat. Stało się tak po tym, jak Indonezja — największy producent rudy niklu na świecie — zobowiązała się do ograniczenia podaży.

Nitesh Shah, strateg ds. surowców w WisdomTree, powiedział, że Indonezja „wyraźnie zdaje sobie sprawę ze swojej siły w kształtowaniu cen”, zauważając, że kontrola nad około 60% światowego wydobycia czyni ją „bardziej wpływową na rynku ropy niż OPEC”. Dodał, że Dżakarta zrozumiała, że nie musi nadprodukować, aby zapewnić sobie wysokie przychody.

Mimo to Międzynarodowa Grupa Badawcza Niklu spodziewa się w tym roku nadwyżki w wysokości 261 000 ton, podczas gdy raport dotyczący pozycji na rynku kontraktów terminowych LME wykazał, że jeden uczestnik posiada krótką pozycję w kontrakcie lutowym, stanowiącą od 20% do 29% całkowitego otwartego zainteresowania.

Inne metale nieszlachetne również skorzystały na osłabieniu dolara amerykańskiego, co sprawiło, że towary denominowane w dolarach stały się atrakcyjniejsze dla posiadaczy innych walut.

W obrocie kontrakty spot na nikiel spadły o 3,3% do 16,8 tys. dolarów za tonę o godz. 16:26 GMT.