Ciemna strona sztucznej inteligencji: fala sprzedaży wywiera presję na rynki akcji

Economies.com
2026-02-06 19:33PM UTC

Perspektywa rewolucji w gospodarce, której źródłem jest sztuczna inteligencja, wisiała nad nią od lat, ale nowe narzędzia programowe zaprezentowane w tym tygodniu wywołały gwałtowną wyprzedaż na Wall Street.

Akcje spółek zajmujących się oprogramowaniem odnotowały w tym tygodniu dużą wyprzedaż, po tym jak inwestorzy zdali sobie sprawę, że zagrożenie, jakie stanowi wyparcie dotychczasowych modeli biznesowych przez sztuczną inteligencję, stało się realną rzeczywistością, a nie odległym ryzykiem.

Chociaż od dawna mówi się o możliwości rewolucji w dziedzinie sztucznej inteligencji, nowa fala narzędzi wprowadzona w tym tygodniu przez startup z San Francisco zmusiła Wall Street do nagłej konfrontacji z tą rzeczywistością.

Firmy programistyczne najbardziej narażone na ryzyko związane z tymi nowymi narzędziami znalazły się wśród tych najbardziej dotkniętych, podobnie jak fundusze inwestycyjne udzielające im pożyczek. Presja sprzedaży odbiła się również na szerszym rynku, a indeks S&P 500 w czwartek zanotował ujemne wyniki w tym roku po sześciu z ostatnich siedmiu sesji, a następnego dnia odbił się o 1,5%.

W ostatnich latach sztuczna inteligencja działała niczym paliwo rakietowe dla akcji, windując ich ceny do rekordowych poziomów. Jednak od października ten entuzjazm zaczął słabnąć, ponieważ rynki coraz bardziej rozumieją praktyczne implikacje tej przełomowej technologii.

Inwestorzy nie tylko obawiają się, że sztuczna inteligencja może sprawić, że niektóre firmy staną się przestarzałe, ale także kwestionują skalę wydatków korporacyjnych na ten sektor. Obawy te nasiliły się w czwartek, po tym jak Amazon ogłosił plany wydania w tym roku 200 miliardów dolarów na sztuczną inteligencję i inne znaczące inwestycje, czyli o około 50 miliardów dolarów więcej niż oczekiwali analitycy. W piątek akcje Amazona spadły o ponad 7%.

Alphabet, spółka macierzysta Google, poinformowała w tym tygodniu, że może przeznaczyć w tym roku nawet 185 miliardów dolarów, natomiast Meta podała w zeszłym tygodniu, że jej wydatki inwestycyjne — napędzane głównie przez sztuczną inteligencję — mogą sięgnąć 135 miliardów dolarów.

W sektorze oprogramowania bezpośrednim powodem wyprzedaży w tym tygodniu było wtorkowe ogłoszenie firmy Anthropic o dodatkowych darmowych narzędziach programistycznych, które umożliwiają firmom automatyzację takich funkcji, jak obsługa klienta i usługi prawne.

Ponieważ narzędzia te są oparte na otwartym kodzie źródłowym, każda firma może je pobrać i używać bezpłatnie, co grozi zastąpieniem płatnego oprogramowania korporacyjnego sprzedawanego obecnie przez innych dostawców.

Kolejnym obszarem narażonym na ryzyko związane ze sztuczną inteligencją jest oprogramowanie jako usługa (SaaS) – model subskrypcyjny, który polega na dostarczaniu oprogramowania przez internet, a nie poprzez instalację lokalną. Nowe, darmowe modele oprogramowania oparte na sztucznej inteligencji mogą zastąpić nie tylko modele biznesowe SaaS, ale także znaczną część siły roboczej zbudowanej wokół nich.

Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI, powiedział w czwartek w wywiadzie dla programu streamingowego TBPN: W ciągu ostatnich kilku lat byliśmy świadkami kilku dużych wyprzedaży akcji SaaS wraz z wprowadzaniem tych modeli oprogramowania i spodziewam się, że będzie ich więcej.

Analitycy nazwali tę falę masowej sprzedaży „SaaSpocalypse”.

Akcje takich spółek jak LegalZoom, LexisNexis i Thomson Reuters — które świadczą usługi prawnicze i prowadzą badania — spadły w ciągu ostatniego tygodnia nawet o 20%, a w ostatnich sesjach odnotowano nierównomierne wzrosty.

Salesforce, wiodący dostawca oprogramowania SaaS i oprogramowania do zarządzania relacjami z klientami, odnotował w ciągu ostatniego miesiąca spadek o 25%.

Nawet firmy zajmujące się kreatywnym oprogramowaniem nie zostały oszczędzone. Akcje Adobe i Figmy – obu producentów narzędzi projektowych – spadły w ciągu tygodnia odpowiednio o 9% i 17%, w związku z obawami, że wiele podstawowych funkcji projektowych może zostać w przyszłości zautomatyzowanych.

Presja na wydatki na sztuczną inteligencję nie ogranicza się do oprogramowania. Rozkwit inwestycji w sztuczną inteligencję spowodował ogromny popyt na pamięć RAM i powiązany z nią sprzęt niezbędny do uruchomienia systemów AI.

Qualcomm poinformował w środę, że w ciągu najbliższych dwóch lat czeka go niepewność co do popytu na chipy, częściowo dlatego, że gwałtownie rosnące koszty pamięci mogą osłabić popyt konsumentów na nowe urządzenia. Akcje Qualcomma spadły w tym roku o około 20%.

Firmy zajmujące się oprogramowaniem stały się również ulubionym celem prywatnych pożyczkodawców, ponieważ modele subskrypcyjne zapewniają stały strumień dochodów, który może obsłużyć zadłużenie.

Chociaż prywatne umowy kredytowe nie są publicznie ujawniane, pożyczki udzielane przez firmy rozwoju biznesu (BDC) pełnią rolę substytutu. Według analityków Barclays, około połowa długu sektora oprogramowania posiadanego przez te firmy – około 45 miliardów dolarów – zapada po 2030 roku, co zwiększa ryzyko związane z okresem obowiązywania i zakłóceniami, jeśli sztuczna inteligencja wyprze pożyczkobiorców przed spłatą.

Fundusz ETF VanEck śledzący główne udziały w BDC stracił w tym roku około 5%, a w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy ponad 20%.

Nawet po tym, jak Ares Management i Blue Owl Capital – dwie największe prywatne firmy pożyczkowe – opublikowały w tym tygodniu wyniki, które spotkały się z uznaniem analityków z Wall Street, ich akcje nadal znajdowały się pod presją obaw związanych z rewolucją w dziedzinie sztucznej inteligencji. Akcje Ares spadły w tym roku o ponad 20%, podczas gdy Blue Owl straciły ponad 16%.

Podczas czwartkowej telekonferencji z analitykami, Marc Lipschultz, współdyrektor generalny Blue Owl, stanowczo odrzucił sugestię, że sztuczna inteligencja zagraża działalności pożyczkowej firmy, twierdząc, że nie ma żadnych sygnałów ostrzegawczych — a nawet żółtych — a raczej są zielone.

Dyrektor finansowy Alan Kirshenbaum uważa, że obecne wyzwania wynikają z przeciwności w obszarze kredytów prywatnych, sztucznej inteligencji i oprogramowania, a także z wykupu środków przez inwestorów.

Analitycy byli w dużej mierze uspokojeni wynikami firmy. Glenn Schorr z Evercore ISI napisał, że gdyby usunąć nazwę firmy z górnej części raportu i przeczytać szczegóły, można by pomyśleć, że to był bardzo dobry kwartał.

Bitcoin — na który duży wpływ mają inwestorzy detaliczni i który często jest przedmiotem obrotu zgodnego z popularnymi trendami na giełdzie — spadł do około 60 000 dolarów, najniższego poziomu od października 2024 r., po czym odbił się w kierunku 70 000 dolarów.

Podczas środowego przesłuchania w Kongresie Sekretarz Skarbu Scott Bessent stwierdził, że rząd nie ma prawa zmuszać banków do kupowania Bitcoinów w celu podtrzymania cen.

Ponieważ inwestorzy ograniczają zaangażowanie w bardziej spekulacyjne inwestycje, takie jak akcje spółek zajmujących się sztuczną inteligencją i kryptowalutami, coraz częściej inwestują w sektory tradycyjne, postrzegane jako bardziej odporne na zmienność.

Od początku roku akcje spółek z sektora energetycznego, dóbr konsumpcyjnych pierwszej potrzeby i materiałów zyskały ponad 10%, podczas gdy sektor technologiczny pozostał w tyle.

Angelo Kourkafas, strateg w Edward Jones Asset Management, powiedział, że po latach, w których na rynku dominowała technologia, równowaga sił zaczyna się zmieniać, gdyż inwestorzy zwracają się w stronę tradycyjnych gałęzi gospodarki.

Dow Jones rośnie o 900 punktów, a Wall Street odbija

Economies.com
2026-02-06 16:39PM UTC

Amerykańskie indeksy giełdowe zanotowały silne odbicie w piątkowej sesji po trzech kolejnych sesjach spadkowych, wspierane przez odnowiony popyt na akcje spółek technologicznych.

Na Wall Street pozytywne nastroje zanotowały również akcje spółek przemysłowych, przy czym akcje Caterpillar zyskały 5,47% do 715,41 USD, a także akcje spółek finansowych, przy czym Goldman Sachs zyskał 3,35% do 920,25 USD.

Rynek akcji w USA znalazł się pod presją ze względu na szeroką wyprzedaż akcji spółek technologicznych, zwłaszcza firm zajmujących się oprogramowaniem, na tle obaw o rosnące wydatki firm zajmujących się sztuczną inteligencją.

W handlu indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 1,9%, czyli 913 punktów, do 49 822 punktów o godzinie 16:37 GMT. Szerszy indeks S&P 500 wzrósł o 1,5%, czyli 101 punktów, do 6900 punktów, a Nasdaq Composite zyskał 1,6%, czyli 367 punktów, do 22 908 punktów.

Wyprzedaż kryptowalut pogłębia się, a cena Bitcoina spada o prawie 50% od swojego rekordowego maksimum

Economies.com
2026-02-06 14:18PM UTC

Wartość bitcoina spadła w czwartek do najniższego poziomu od połowy października 2024 r., ponieważ malejąca płynność i powszechna wyprzedaż akcji światowych spółek technologicznych ponownie wywarły presję na aktywa wysokiego ryzyka.

Wartość największej na świecie kryptowaluty spadła o 12,4% do 63 539,4 USD o godz. 17:28 ET (22:28 GMT).

Wartość bitcoina spadała w ciągu siedmiu z ostatnich ośmiu sesji handlowych, tracąc około 50% od rekordowego poziomu około 126 000 dolarów osiągniętego w październiku 2025 r.

Steve Sosnick, główny strateg w Interactive Brokers, powiedział portalowi Investing.com, że rynek kryptowalut wyszedł daleko poza normalny cykl i obecnie znajduje się w fazie bessy, zaznaczając, że spadki na poziomie 40–50% lub większym sprawiają, że trudno to podważyć.

Kierowcy rajdu stali się wiatrem przeciwnym

Gwałtowny spadek wartości bitcoina w ostatnich dniach zbiegł się z wyprzedażą akcji technologicznych, ponieważ inwestorzy zwracają się w stronę innych sektorów i aktywów.

Sosnick powiedział, że kilka czynników, które napędzały silną passę Bitcoina w 2025 r., teraz działa w przeciwnym kierunku.

Zwrócił uwagę na duży napływ kapitału do kryptowalut po uruchomieniu funduszy ETF opartych na Bitcoinie w styczniu 2024 r., postawę administracji prezydenta Donalda Trumpa wspierającą aktywa cyfrowe oraz duże zakupy dokonywane przez firmy skarbowe inwestujące w aktywa cyfrowe – wszystkie te czynniki przyczyniły się do wzrostu.

Dodał, że podczas hossy kryptowaluty korzystały z braku tradycyjnych ograniczeń dotyczących depozytów zabezpieczających. Podczas gdy akcje i ETF-y podlegają przepisom takim jak Reg T, wielu brokerów i platform kryptowalutowych oferowało bardzo wysoką dźwignię finansową, umożliwiając inwestorom pomnażanie zysków.

Od normalnej korekty do ostrej fali likwidacji

Po tym, jak 6 października cena bitcoina przekroczyła rekordowe 126 000 dolarów, zaledwie cztery dni później kryptowaluty rozpoczęły gwałtowną wyprzedaż.

Analitycy później określili to posunięcie jako błyskawiczną katastrofę związaną ze stratami związanymi z marżą wśród inwestorów stosujących wysokie dźwignie finansowe.

Sosnick powiedział, że wraz ze zmianą dynamiki, te same czynniki, które napędzały kryptowaluty, zaczęły na nie ciążyć. Wysoka dźwignia finansowa potęguje zyski w fazie wzrostu, ale jednocześnie nasila straty w fazie spadku. Spodziewane regulacje dotyczące kryptowalut również utknęły w martwym punkcie w Kongresie, a niektórzy inwestorzy na rynku akcji wycofali się z nich, ponieważ dynamika zmieniła się w innych obszarach. Zauważył, że ETF-y ułatwiają zakup ekspozycji na kryptowaluty, ale jednocześnie ułatwiają ich sprzedaż.

Dodał, że to, co zaczęło się jako normalna korekta, przerodziło się w fazę poważnej likwidacji, podobnie jak miało to miejsce w przypadku innych aktywów, które wcześniej dynamicznie rosły, takich jak akcje spółek zajmujących się oprogramowaniem i metale szlachetne.

Niska płynność zwiększa straty

Raporty wykazały, że płynność rynku była wyraźnie niska, co nasiliło wahania cen i wywołało serię wymuszonych likwidacji po tym, jak Bitcoin przełamał kluczowe poziomy techniczne.

Ruch ten przyspieszył, gdy pozycje lewarowane, zwłaszcza na rynkach instrumentów pochodnych, zostały zlikwidowane po tym, jak cena Bitcoina spadła poniżej 75 000 USD i uruchomiono zlecenia stop-loss.

Według firmy zajmującej się analizą kryptowalut CoinGlass, w ciągu ostatnich 24 godzin zlikwidowano pozycje na kryptowalutach o wartości około 770 milionów dolarów.

Ceny altcoinów dzisiaj

Większość alternatywnych kryptowalut również zanotowała w czwartek spadki.

Ethereum, druga co do wielkości kryptowaluta, spadła o 11,5% do 1878,11 USD, podczas gdy XRP, trzecia co do wielkości kryptowaluta, straciła 21%, osiągając cenę 1,19 USD.

Ceny ropy stabilizują się przed rozmowami USA-Iran

Economies.com
2026-02-06 12:25PM UTC

Ceny ropy naftowej utrzymywały się w piątek na stabilnym poziomie, gdyż inwestorzy oczekiwali na wynik ważnych rozmów między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, które odbywały się w Omanie. Panowały obawy, że nowy konflikt na Bliskim Wschodzie może zakłócić dostawy.

Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 7 centów, czyli 0,1%, do 67,62 dolarów za baryłkę do godziny 10:55 GMT, podczas gdy cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate wzrosła o 7 centów, czyli 0,1%, do 63,36 dolarów za baryłkę.

Mimo to ropa Brent zmierza w kierunku tygodniowego spadku o 4,3%, podczas gdy ropa WTI jest na dobrej drodze, aby zakończyć tydzień bez większych zmian.

Tamas Varga, analityk ds. ropy naftowej w domu maklerskim PVM, powiedział, że inwestorzy uważnie śledzą rozmowy USA–Iran, a nastroje na rynku kształtują się w oparciu o oczekiwania co do ich wyniku.

Dodał, że rynek czeka na to, jaki będzie wynik tych negocjacji.

Brak porozumienia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi w sprawie harmonogramu spotkania sprawił, że inwestorzy obawiają się ryzyk geopolitycznych.

Iran chce, aby dyskusje ograniczyły się do zagadnień nuklearnych, podczas gdy Stany Zjednoczone naciskają na zajęcie się również kwestią irańskiego programu rakietowego i wsparcia, jakiego Iran udziela grupom zbrojnym w regionie.

Jakakolwiek eskalacja napięć między tymi dwoma krajami może zakłócić przepływ ropy naftowej, gdyż około jedna piąta światowego zużycia przepływa przez Cieśninę Ormuz między Omanem i Iranem.

Arabia Saudyjska, ZEA, Kuwejt i Irak eksportują przez cieśninę większość swojej ropy naftowej, podobnie jak Iran, członek OPEC.

Jeśli rozmowy USA–Iran doprowadzą do zmniejszenia ryzyka konfliktów regionalnych, ceny ropy mogą spaść jeszcze bardziej.

Analitycy Capital Economics stwierdzili w nocie, że obawy geopolityczne najprawdopodobniej ustąpią miejsca słabym fundamentom rynku, wskazując na ożywienie produkcji ropy naftowej w Kazachstanie, co może pomóc w podniesieniu cen do około 50 dolarów za baryłkę do końca 2026 roku.

Analitycy twierdzą, że w ujęciu tygodniowym na ceny wywierana jest presja z powodu szerszej wyprzedaży na rynku i utrzymujących się oczekiwań na nadwyżkę podaży ropy naftowej.

Arabia Saudyjska w czwartek obniżyła oficjalną cenę sprzedaży ropy Arab Light na marzec do Azji, niemal do najniższego poziomu od pięciu lat. Oznacza to czwartą z rzędu miesięczną obniżkę cen.

Varga stwierdził, że obecna sytuacja na rynku nie jest zachęcająca, gdyż wskazuje na nadpodaż na rynku.