IPO SpaceX: Ambitna wizja Elona Muska stawia na rakiety i sztuczną inteligencję

Economies.com
2026-05-21 15:38PM UTC

Inwestorzy planujący zakup akcji SpaceX w ramach oferty publicznej, której wycena zbliża się do 2 bilionów dolarów, liczą na prezesa Elona Muska i jego zdolność do przekształcenia rozwijającego się biznesu satelitarnego firmy w coś znacznie większego, przy użyciu niesprawdzonego jeszcze systemu rakietowego, który wesprze ambitne cele związane ze sztuczną inteligencją.

Muskowi udało się przekształcić SpaceX w największą na świecie firmę rakietową, wystrzeliwując tysiące satelitów internetowych Starlink i wprowadzając pionierską technologię rakiet wielokrotnego użytku, która zmieniła ekonomikę przemysłu kosmicznego.

Jednak firma obecnie dąży do wyceny opartej nie tylko na jej obecnych osiągnięciach, ale także na tym, w jakie imperium mogłaby się ostatecznie przekształcić, jeśli ambitne plany Muska dotyczące kolonizacji Marsa, centrów danych w kosmosie i wiodącej roli sztucznej inteligencji okażą się sukcesem.

W centrum tych ambicji leży teza o reakcji łańcuchowej, w której każdy etap odblokowuje kolejną fazę finansowania i ekspansji. Oczekuje się, że Starlink wygeneruje przepływy pieniężne niezbędne do sfinansowania rakiety Starship nowej generacji, podczas gdy Starship obniży koszty startów i poszerzy rynek, ostatecznie wspierając nowy biznes firmy w dziedzinie sztucznej inteligencji, który nadal pochłania ogromne ilości kapitału.

Josh Gilbert, analityk platformy transakcyjnej eToro, która planuje oferować handel akcjami po wejściu na giełdę, powiedział: „Ryzyko nie polega na tym, czy SpaceX jest realną firmą, bo ewidentnie nią jest. Prawdziwe ryzyko polega na tym, czy wycena na poziomie 1,75 biliona dolarów adekwatnie odzwierciedla wyzwania związane z realizacją firmy, która jest po części firmą rakietową, po części dostawcą internetu, a po części projektem sztucznej inteligencji – a wszystko to napędzane wizją jednej osoby”.

SpaceX już wystawia cierpliwość inwestorów na próbę po tym, jak w swoim raporcie S-1 ujawniło straty w wysokości 4,28 miliarda dolarów w ciągu trzech miesięcy kończących się 31 marca, co stanowi ośmiokrotny wzrost w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Już same te straty prawdopodobnie spowodują, że inwestorzy zaczną mniej polegać na tradycyjnych wskaźnikach finansowych, a bardziej na wierze w zdolność Muska do realizacji swoich obietnic.

Zaufanie inwestorów do Muska

Od przekształcenia Tesli w firmę produkującą pojazdy elektryczne o wartości ponad biliona dolarów i przyspieszenia globalnego przejścia na czysty transport, po doprowadzenie SpaceX do pozycji pierwszej prywatnej firmy transportującej astronautów dla NASA, Musk wielokrotnie przekształcał ryzykowne inwestycje inżynieryjne w dominujące firmy. Te osiągnięcia wzmocniły zaufanie inwestorów, że nawet jego najbardziej ambitne założenia dotyczące SpaceX mogą w końcu stać się rzeczywistością.

Greg Martin, współzałożyciel Rainmaker Securities, powiedział podczas wideorozmowy: „Nie da się uzasadnić wyceny SpaceX na poziomie od 1,75 do 2 bilionów dolarów, używając wyłącznie tradycyjnych wskaźników finansowych. Wielu inwestorów uważa, że SpaceX może ostatecznie stać się firmą wartą od 5 do 10 bilionów dolarów”.

Projekty Muska często opóźniają się. Cybertruck Tesli, zaprezentowany w 2019 roku, trafił do sprzedaży dopiero w 2023 roku, podczas gdy Roadster 2, zapowiedziany w 2017 roku, jest nadal w fazie rozwoju, obok taniej platformy pojazdów elektrycznych Tesli i robotów Optimus. Usługa robotaxi, która miała wspierać krótkoterminowy wzrost, również rozwija się wolniej, niż sugerowały wcześniejsze obietnice.

Mimo to inwestorzy, analitycy i zarządzający funduszami, z którymi przeprowadziła wywiady agencja Reuters, pozostają generalnie optymistami, a wielu z nich uważa, że same operacje satelitarne i kosmiczne firmy uzasadniają wycenę zbliżającą się do 2 bilionów dolarów.

Ryzyko biznesowe

SpaceX dołączyłoby do bardzo wąskiej grupy firm wycenianych na ponad 2 biliony dolarów, z których większość generuje stabilne przychody i duże zyski.

Dla porównania, skumulowany deficyt SpaceX do 31 marca osiągnął kwotę około 41,31 miliardów dolarów, co odzwierciedla lata wydatków znacznie przekraczających przychody ze względu na koszty rozwoju rakiet wielokrotnego użytku, rozległej sieci Starlink i gigantycznych centrów danych sztucznej inteligencji.

Starlink pozostaje finansowym filarem firmy, generując 3,26 miliarda dolarów przychodu w kwartale kończącym się w marcu, co stanowi wzrost o prawie jedną trzecią w skali roku, mimo że marże zysku były narażone na presję ze względu na ekspansję międzynarodową i inne wydatki.

SpaceX przedstawiło Starship nie tylko jako rakietę, ale także kluczowy element przyszłości firmy, stwierdzając w części swojego zgłoszenia dotyczącej czynników ryzyka:

„Nasza zdolność do realizacji strategii rozwoju w dużej mierze zależy od Starship”.

Firma ostrzegła, że jakiekolwiek opóźnienia w rozwoju lub w osiąganiu celów kosztowych mogą zakłócić proces wdrażania satelitów nowej generacji i infrastruktury sztucznej inteligencji, zwiększyć wydatki oraz osłabić wzrost i retencję klientów.

Firma stwierdziła również, że obecnie działające rakiety Falcon 9 i Falcon Heavy nie są w stanie wynieść na orbitę najnowszych satelitów firmy.

Przychody z działalności kosmicznej spadły o 28,4% w kwartale marcowym, podczas gdy straty wzrosły do 662 milionów dolarów z 70 milionów dolarów rok wcześniej, ponieważ SpaceX zainwestowało ogromne środki w rozwój statku kosmicznego Starship.

Tymczasem straty w branży sztucznej inteligencji wzrosły do 2,47 miliardów dolarów, podczas gdy nakłady inwestycyjne wzrosły trzykrotnie do 7,72 miliardów dolarów, przekraczając łączne nakłady inwestycyjne wszystkich innych operacji.

SpaceX podsumowało wyzwanie, stwierdzając:

„Złożoność i wzajemne powiązania naszych systemów inżynieryjnych, produkcyjnych, montażowych, naziemnych i transportu kosmicznego oznaczają, że zakłócenie dowolnego pojedynczego komponentu może wywołać kaskadowe skutki dla wszystkich naszych działań”.

Czy ceny miedzi mogą przekroczyć swoje historyczne maksima?

Economies.com
2026-05-21 14:43PM UTC

Ceny miedzi wzrosły do nowych rekordowych poziomów na skutek nasilenia się zakłóceń geopolitycznych w połączeniu z silnym, długoterminowym popytem, chociaż analitycy ostrzegają, że wzrost ten może postępować szybciej, niż faktyczne podstawy rynku.

Ostatnie wzrosty były częściowo spowodowane obawami o dostawy związanymi z napięciami w regionie Zatoki Perskiej, gdzie zakłócenia w żegludze miały szeroki wpływ na wszystkie sektory przemysłu. Jednym z największych zmartwień firm górniczych jest dostępność kwasu siarkowego, kluczowego surowca wykorzystywanego w wydobyciu i przetwórstwie miedzi. Handlowcy twierdzą, że ograniczenia dotyczące tego surowca już zaczęły wpływać na koszty produkcji i dostawy w różnych częściach globalnego sektora górniczego.

Jednocześnie popyt na miedź nadal korzysta z rozwoju infrastruktury sztucznej inteligencji, transformacji w kierunku czystej energii oraz rosnących wydatków na obronność. Budowa centrów danych stała się nowym, istotnym źródłem popytu, ponieważ duże firmy technologiczne nadal inwestują ogromne środki w moc obliczeniową i powiązaną z nią infrastrukturę elektryczną.

Rynek miedzi testuje poziomy rekordowe

Nikos Tzabouras, analityk Tradou, powiedział, że wzrost cen miedzi odzwierciedla zbieżność krótkoterminowych szoków podażowych z długoterminowymi trendami popytu, które narastają od lat.

Dodał, że ceny miedzi „osiągnęły nowe rekordowe maksima, ponieważ strukturalne czynniki popytu zbiegły się z obawami o podaż”, wskazując na rosnący wpływ zakłóceń geopolitycznych i zmian w polityce przemysłowej. Kontrakty terminowe na miedź na giełdzie COMEX testowały w zeszłym tygodniu historyczne poziomy i kontynuowały silne wzrosty od sierpnia.

Wyjaśnił, że zamknięcie kluczowych szlaków transportowych wywołało natychmiastową presję na podaż, szczególnie w kontekście rynków kwasu siarkowego, co jeszcze bardziej zwiększyło presję na i tak już wysokie koszty wydobycia.

Tzabouras stwierdził, że pomimo obecnych zakłóceń, długoterminowe perspektywy dla miedzi pozostają wspierane przez jej kluczową rolę w kilku strukturalnych trendach wzrostowych.

Powiedział: „Główne firmy technologiczne nadal inwestują kapitał w budowę centrów danych, podczas gdy transformacja w kierunku czystej energii nabiera tempa dzięki rosnącym cenom ropy naftowej, a jednocześnie rozszerzają się programy obronne w związku ze wzrostem budżetów na bezpieczeństwo i narastającą niepewnością geopolityczną”.

Dlaczego miedź radzi sobie tak dobrze?

Wysoka przewodność elektryczna miedzi i szerokie zastosowanie w przemyśle sprawiają, że jest ona niezbędna w sieciach energetycznych, pojazdach elektrycznych, systemach energii odnawialnej i zaawansowanej infrastrukturze komputerowej. Wraz z przyspieszeniem inwestycji rządów i korporacji w dekarbonizację i infrastrukturę cyfrową, popyt na ten metal stale rośnie, nawet w okresach osłabienia globalnej aktywności przemysłowej.

Tzabouras ostrzegł jednak, że siła niedawnego wzrostu cen może nie być w pełni poparta krótkoterminowymi fundamentami rynku. Pomimo silnego optymizmu i rekordowych cen, rynek może powrócić do nadwyżki w dalszej części roku, ponieważ na rynku pojawi się dodatkowa podaż, a wzrost popytu pozostanie nierównomierny.

Powiedział: „Podstawowe czynniki są bardziej zróżnicowane, niż sugerują rekordowe ceny, a rynek może powrócić do nadwyżki w dalszej części roku”.

A co z ryzykiem stagflacji?

Ostrzeżenia te pojawiają się w obliczu rosnącej presji na globalną gospodarkę wynikającej z wyższych cen energii i rosnącego rozdrobnienia geopolitycznego. Wysokie ceny ropy naftowej, będące wynikiem perturbacji na Bliskim Wschodzie, ożywiły obawy o powrót stagflacji do niektórych części światowej gospodarki, co mogłoby osłabić popyt przemysłowy na kluczowe surowce, w tym miedź, w przypadku spowolnienia aktywności produkcyjnej.

Tzabouras stwierdził: „Niepewność gospodarcza może negatywnie wpłynąć na zużycie metali krytycznych”, dodając, że kierunek rozwoju rynku ostatecznie zależeć będzie od tego, czy popyt strukturalny zdoła zrównoważyć cykliczne osłabienie.

Na razie miedź pozostaje w impasie dwóch przeciwstawnych sił: silnego popytu związanego z elektryfikacją i technologią oraz krótkoterminowych zagrożeń gospodarczych. Chociaż długoterminowa narracja pozostaje optymistyczna, analitycy uważają, że tempo i skala niedawnego rajdu narażają rynek na zmienność w przypadku zmiany nastrojów.

Tzabouras dodał: „Rajd może trwać, ale metal przemysłowy nadal jest narażony na ryzyko korekty w bardzo zmiennym otoczeniu makroekonomicznym”.

UBS podnosi prognozy cen miedzi

UBS podwyższył prognozy dotyczące cen miedzi, powołując się na pozytywne perspektywy fundamentalne wspierane przez ograniczenia podaży i utrzymujący się popyt związany z transformacją energetyczną, pomimo mieszanych wskaźników popytu krótkoterminowego.

Bank podwyższył swoją prognozę cen miedzi na 2026 rok o 13%, a prognozy na lata 2027 i 2028 odpowiednio o 4% i 3% do 6 dolarów za funt, czyli 13 200 dolarów za tonę. Podniósł również swoją prognozę długoterminową o 10% do 5,5 dolara za funt.

Ceny miedzi na Londyńskiej Giełdzie Metali (London Metal Exchange) niedawno wzrosły w pobliżu rekordowych poziomów powyżej 13 000 dolarów za tonę, po chwilowym spadku po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Rynki fizyczne i papierowe również ponownie skupiły się na akcjach spółek powiązanych z miedzią i górnictwem.

UBS zwrócił uwagę na utrzymujące się zakłócenia i niższe szacunki produkcji w kopalniach, takich jak Kamoa-Kakula i Grasberg. Bank uważa, że zmienność cen energii zwiększy zapotrzebowanie na zrównoważone inwestycje w energię odnawialną, sieci elektroenergetyczne i reshoring przemysłowy, wspierając popyt na miedź w średnim terminie.

Zgodnie z modelem popytu i podaży opracowanym przez bank, najprawdopodobniej na rynku pojawi się deficyt, a zacieśnienie rynków fizycznych i spadek zapasów będą przyczyniać się do wzrostu cen.

UBS ostrzega jednak, że na rynku nie występuje obecnie poważny niedobór, ponieważ wskaźniki popytu pozostają mieszane.

Bank dodał, że produkcja w kopalniach nadal jest pod presją, a produkcja w hutach pozostaje odporna, co oznacza, że oczekiwany deficyt na rynku miedzi może pojawić się później, a istniejące zapasy muszą zostać najpierw wyczerpane, zanim pojawi się wyraźny niedobór fizyczny.

UBS zauważył, że utrzymujące się wysokie ceny zwiększą presję na racjonowanie popytu i substytucję, co sprawi, że krótkoterminowe perspektywy staną się bardziej zrównoważone po ostatnich wzrostach.

Bitcoin wycofuje się, ponieważ ryzyko spadku zaczyna ponownie rosnąć

Economies.com
2026-05-21 11:55AM UTC

Bitcoin utrzymał się powyżej poziomu 76 000 USD, gdzie utworzył bazę cenową i ustabilizował się powyżej poziomu 76 500 USD, zanim rozpoczął nową falę odbicia. Cena zdołała przebić się zarówno powyżej poziomu 76 650 USD, jak i 77 000 USD.

Kupujący wywindowali również cenę powyżej poziomu zniesienia Fibonacciego 23,6%, który oznacza spadek z maksimum 82 017 USD do minimum 76 020 USD. Dodatkowo, na wykresie godzinowym pary BTC/USD została przełamana niedźwiedzia linia trendu z oporem w okolicach 77 200 USD.

Bitcoin jest obecnie notowany powyżej poziomu 77 500 USD, a także powyżej 100-godzinnej prostej średniej kroczącej. Jeśli cena utrzyma się powyżej tego poziomu, może podjąć próbę kolejnego ruchu wzrostowego. Bezpośredni opór znajduje się w pobliżu poziomu 78 300 USD.

Pierwszy poważny opór znajduje się w okolicach poziomu 79 000 USD, który pokrywa się również z poziomem zniesienia 50% Fibonacciego spadku z 82 017 USD do 76 020 USD.

Jeśli Bitcoin zamknie się powyżej strefy oporu na poziomie 79 000 USD, cena może kontynuować wzrost w kierunku poziomu 80 500 USD. Wszelkie dalsze wzrosty mogą pchnąć cenę w kierunku 81 500 USD, a kolejna kluczowa przeszkoda dla byków może pojawić się w okolicach poziomu 82 000 USD.

Czy Bitcoin zmierza w kierunku kolejnego spadku?

Jeśli Bitcoin nie zdoła przebić się powyżej strefy oporu na poziomie 79 000 USD, może rozpocząć kolejny ruch spadkowy. Bezpośrednie wsparcie znajduje się w pobliżu poziomu 77 200 USD.

Pierwsze główne wsparcie znajduje się w okolicach 76 500 USD, a następnie kolejna strefa wsparcia w okolicach 76 000 USD. Jeśli spadki będą się utrzymywać, cena może w najbliższym czasie spaść w kierunku wsparcia na poziomie 75 000 USD.

Główne wsparcie znajduje się obecnie w okolicach 73 500 USD, poziomu, poniżej którego Bitcoin może mieć trudności z odbiciem.

Wskaźniki techniczne:

• Godzinowy MACD nabiera rozpędu i zmierza w kierunku dodatnim.

• Wskaźnik RSI pary BTC/USD utrzymuje się powyżej poziomu 50.

Kluczowe poziomy wsparcia:

• 76 500 dolarów

• 76 000 dolarów

Kluczowe poziomy oporu:

• 78 300 dolarów

• 79 000 dolarów

Ropa naftowa zyskuje ponad 1% po doniesieniach o komplikacjach w rozmowach pokojowych USA-Iran

Economies.com
2026-05-21 11:31AM UTC

Ceny ropy wzrosły w czwartek o ponad 1% po tym, jak agencja Reuters poinformowała, że Najwyższy Przywódca Iranu wydał polecenie, aby nie wysyłać za granicę irańskiego wzbogaconego uranu o jakości zbliżonej do broni.

Raport, powołując się na dwa wysoko postawione źródła irańskie, wskazuje, że Iran zajmuje twardsze stanowisko w sprawie jednego z głównych żądań Stanów Zjednoczonych w negocjacjach pokojowych. Decyzja ajatollaha Modżtaby Chameneiego może dodatkowo skomplikować rozmowy mające na celu zakończenie wojny między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem.

Cena ropy Brent wzrosła o 1,39 dolara, czyli 1,3%, do 106,41 dolara za baryłkę, natomiast cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate zyskała 1,56 dolara, czyli 1,6%, do 99,82 dolara za baryłkę.

Oba wskaźniki spadły w środę o około 5,6% do najniższych poziomów od ponad tygodnia, po tym jak prezydent USA Donald Trump ogłosił, że negocjacje z Iranem weszły w końcową fazę.

W ramach dyplomatycznego rozwoju wydarzeń Pakistan zintensyfikował wysiłki na rzecz przyspieszenia rozmów pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, podczas gdy Teheran ogłosił, że analizuje najnowsze odpowiedzi USA. Trump zasugerował, że może przyznać Iranowi „kilka dodatkowych dni” na udzielenie „właściwych odpowiedzi”, choć powtórzył również, że jest gotowy wznowić ataki, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Analitycy ING stwierdzili w nocie, że rynki już kilkukrotnie miały do czynienia z podobnymi sytuacjami, które często kończyły się rozczarowaniem, prognozując jednocześnie, że średnia cena ropy Brent w bieżącym kwartale wyniesie 104 USD za baryłkę.

Iran przestrzegł przed dalszymi atakami i ogłosił nowe środki mające na celu wzmocnienie kontroli nad Cieśniną Ormuz, która nadal pozostaje w dużej mierze zamknięta dla ruchu morskiego.

Przed wybuchem wojny przez cieśninę przesyłano ropę naftową i skroplony gaz ziemny w ilości odpowiadającej około 20% światowego zużycia energii.

Opublikowane w czwartek dane ekonomiczne pokazują, że w maju aktywność gospodarcza w strefie euro skurczyła się najszybciej od ponad dwóch i pół roku, gdyż wyższe koszty utrzymania spowodowane wojną osłabiły popyt na usługi i przyspieszyły redukcję zatrudnienia.

Rosnące redukcje zapasów ropy naftowej

Iran ogłosił w środę utworzenie „Władz Cieśniny Zatoki Perskiej”, potwierdzając tym samym ustanowienie „kontrolowanej strefy morskiej” wewnątrz Cieśniny Ormuz.

Iran skutecznie zamknął cieśninę w odpowiedzi na ataki USA i Izraela, które wywołały wojnę 28 lutego. Chociaż większość działań bojowych została wstrzymana po kwietniowym zawieszeniu broni, Iran nadal ogranicza ruch statków, podczas gdy Stany Zjednoczone utrzymują blokadę irańskich wybrzeży.

Zakłócenia w dostawach z Bliskiego Wschodu zmusiły państwa-odbiorców do szybkiego ograniczenia swoich zapasów handlowych i strategicznych, co wzbudziło obawy o wyczerpanie się światowych rezerw.

Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) poinformowała w środę, że Stany Zjednoczone wycofały w zeszłym tygodniu około 10 milionów baryłek ze swoich Strategicznych Rezerw Ropy Naftowej, co stanowi największą redukcję w historii. Dane pokazały również większy niż oczekiwano spadek zapasów ropy naftowej w USA.

Kim Fustier, dyrektor ds. globalnych badań nad ropą i gazem w HSBC, powiedział, że ceny ropy „pozostały stosunkowo odporne pomimo skali zakłóceń na Bliskim Wschodzie”.

Dodała, że słabszy popyt ze strony Chin, w połączeniu ze zwiększonym eksportem ropy naftowej z Basenu Atlantyckiego, na czele ze Stanami Zjednoczonymi, a także szybkie strategiczne ograniczanie zapasów, pomogło złagodzić obawy dotyczące bezpośrednich niedoborów podaży i zmniejszyć poważne nierównowagi, które pojawiły się na początku kryzysu.