Jak kryzys w regionie Ormuz popchnął Azję Południowo-Wschodnią w stronę stania się potęgą energetyczną w sektorze energii słonecznej

Economies.com
2026-06-30 19:26 UTC

Chociaż Stany Zjednoczone i Iran cofnęły się z krawędzi wojny na pełną skalę, zawieszenie broni, które nastąpiło po prawie czterech miesiącach walk, nadal jest pod presją w obliczu narastających napięć wokół Cieśniny Ormuz. Jedna z konsekwencji kryzysu stała się jednak oczywista: przechodzenie na czystą energię przyspiesza i niewiele wskazuje na to, że ulegnie spowolnieniu.

Obecny konflikt to tylko najnowszy z serii zakłóceń, które w ostatnich latach wstrząsnęły światowymi rynkami ropy naftowej i gazu, zmuszając rządy na całym świecie do ponownej oceny uzależnienia od importowanych paliw kopalnych i podkreślając korzyści w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, jakie oferuje energia słoneczna.

Żaden region nie był bardziej narażony na zamknięcie Cieśniny Ormuz niż Azja. Zanim Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły wspólną kampanię wojskową przeciwko Iranowi 28 lutego, około jedna piąta światowego handlu ropą i gazem przepływała przez cieśninę każdego dnia, przemieszczając się na wschód od Zatoki Perskiej.

Spośród około 20 milionów baryłek ropy naftowej i produktów naftowych, jakie codziennie przepływały tą rzeką przed konfliktem, około 80% ropy i 90% gazu ziemnego było przeznaczone na rynki azjatyckie.

Kiedy cieśnina została zamknięta w odpowiedzi na kampanię wojskową, gospodarki azjatyckie znalazły się wśród pierwszych i najmocniej dotkniętych zakłóceniami w dostawach energii. Azja Południowo-Wschodnia okazała się szczególnie podatna na kryzys ze względu na duże uzależnienie od importowanej energii i ograniczoną zdolność do amortyzacji dużych szoków cenowych.

Konsekwencje nie były jedynie teoretyczne. Filipiny ogłosiły w marcu stan wyjątkowy w sektorze energetycznym, a rządy w całym regionie podjęły działania mające na celu złagodzenie obciążeń, od racjonowania energii i polityki pracy zdalnej po czterodniowy tydzień pracy.

Jednak ten sam kryzys zapoczątkował również długo oczekiwany boom na energię odnawialną, który może ostatecznie uczynić region bezpieczniejszym, bardziej niezależnym i lepiej przygotowanym do kontrolowania własnej przyszłości energetycznej.

Systemy solarne montowane na dachach cieszą się coraz większą popularnością w takich krajach jak Filipiny, Indonezja, Kambodża i Malezja, ponieważ gospodarstwa domowe i firmy szukają alternatywnych rozwiązań w obliczu rosnących kosztów energii i coraz większych obaw o niezawodność sieci elektroenergetycznej.

Tendencja ta odzwierciedla szerszą zmianę w postrzeganiu bezpieczeństwa energetycznego przez rządy. Historycznie rzecz biorąc, paliwa kopalne uważano za najbardziej niezawodne źródło energii, podczas gdy energia słoneczna i wiatrowa były często postrzegane jako mniej niezawodne ze względu na zmienną produkcję i stosunkowo niedojrzałe łańcuchy dostaw.

Teraz to postrzeganie ulega zmianie.

Po miesiącach zakłóceń w dostawach energii spowodowanych Cieśniną Ormuz odnawialne źródła energii są coraz częściej postrzegane jako bardziej odporne i mniej podatne na zagrożenia geopolityczne.

David Frykman, wspólnik generalny szwedzkiej firmy venture capital Norrsken, napisał w artykule dla „Fortune”: „Energia słoneczna i wiatrowa nie może być objęta embargiem, blokadą ani odcięciem przez obce mocarstwo. Każda terawatogodzina krajowej energii odnawialnej to terawatogodzina, której żaden przeciwnik nie może wykorzystać jako broni”.

Ropa naftowa i gaz muszą pochodzić z krajów dysponujących dużymi zasobami naturalnymi, co tworzy geopolityczne punkty newralgiczne, takie jak Cieśnina Ormuz. Energia słoneczna i wiatrowa są natomiast znacznie bardziej zdecentralizowane i można je wytwarzać w różnym stopniu w większości regionów zamieszkiwanych przez ludzi.

Oprócz tych strategicznych zalet, energia słoneczna stała się również najtańszym źródłem energii elektrycznej na świecie. W rezultacie przejście na energię odnawialną stało się zarówno ekonomiczną, jak i polityczną koniecznością dla krajów takich jak Indonezja i Filipiny, które odczuły już konsekwencje dużego uzależnienia od importowanej energii.

Dyskusja nie dotyczy już wyłącznie zmian klimatycznych. Energia słoneczna jest coraz częściej postrzegana jako praktyczne rozwiązanie zarówno z perspektywy ekonomicznej, jak i geopolitycznej.

Jak zauważył wcześniej Forbes: „Przez lata czysta energia była postrzegana jako imperatyw moralny. Teraz jest po prostu koniecznością ekonomiczną i geopolityczną. Nie chodzi tylko o emisje, ale o odporność i stabilność cen”.

Transformacja prawdopodobnie nie tylko ochroni systemy energetyczne Azji Południowo-Wschodniej przed wahaniami na globalnych rynkach paliw, ale także zmieni kształt wpływów w globalnym sektorze energetycznym, przenosząc część tej siły w stronę Chin.

Dominująca pozycja Chin w obszarze produkcji i łańcucha dostaw energii odnawialnej stawia ten kraj w silnej pozycji, by stać się coraz niezastąpionym partnerem handlowym dla gospodarek wschodzących dążących do niezależności energetycznej.

Filipiny stanowią jeden z najbardziej dobitnych przykładów. W tym roku kraj ten stał się drugim co do wielkości odbiorcą chińskiego eksportu energii słonecznej, ustępując jedynie Holandii, a wyprzedzając Pakistan, tradycyjnie jednego z największych nabywców chińskiego sprzętu solarnego.

Według think tanku Ember zajmującego się sektorem energetycznym, chińskie dostawy paneli słonecznych na Filipiny przekroczyły 4000 megawatów tylko w ciągu pierwszych czterech miesięcy 2026 roku.

Giełda amerykańska zmierza w kierunku największego kwartalnego wzrostu od lat

Economies.com
2026-06-30 14:45 UTC

Najważniejsze indeksy giełdowe na Wall Street we wtorek zamknęły czerwiec z najlepszymi wynikami kwartalnymi od lat, co świadczy o odporności akcji amerykańskich pomimo ciągłych wyzwań geopolitycznych.

S&P 500 i Nasdaq Composite zmierzają ku osiągnięciu najlepszych wyników kwartalnych od sześciu lat, natomiast Dow Jones Industrial Average zmierza w kierunku największego kwartalnego wzrostu od 2022 r.

„Inwestorzy wciąż nie widzą wyraźnego końca tej hossy” – powiedział David Morrison, starszy analityk rynkowy w Trade Nation. „Za każdym razem, gdy rynek doświadcza korekty, wydaje się, że stwarza to kolejną okazję do zakupów”.

O godzinie 10:08 czasu wschodniego indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 3,72 punktów, czyli 0,01%, do poziomu 52 186,46.

Indeks S&P 500 zyskał 24,96 punktów, czyli 0,34%, osiągając poziom 7465,39, podczas gdy indeks Nasdaq Composite wzrósł o 191,73 punktów, czyli 0,76%, osiągając poziom 26011,87.

Pomimo dobrych wyników kwartalnych, ostatnie osłabienie akcji spółek technologicznych o dużej kapitalizacji sprawiło, że zarówno S&P 500, jak i Nasdaq są na dobrej drodze do przerwania dwumiesięcznej serii wzrostów w czerwcu. Tymczasem Dow Jones radzi sobie lepiej niż inne i jest gotowy na trzeci z rzędu miesięczny wzrost.

Niektórzy analitycy spodziewają się, że nadchodzący sezon publikacji wyników finansowych przyniesie nowe wsparcie dla akcji, szczególnie po ubiegłotygodniowej gwałtownej wyprzedaży akcji spółek z branży półprzewodników i technologii.

„Sektor technologiczny odnotował w czerwcu okres słabości, ale ta tendencja może się łatwo odwrócić, gdy zbliży się sezon publikacji wyników finansowych” – powiedział Brian Levitt, globalny strateg rynkowy w Invesco.

Inni jednak ostrzegają, że utrzymanie znaczących postępów w drugiej połowie roku może wymagać znaczącego postępu w wysiłkach na rzecz rozwiązania konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Według danych zebranych przez LSEG, rynki obecnie wyceniają co najmniej jedną podwyżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną do końca 2026 r., co stanowi zdecydowaną zmianę w stosunku do oczekiwań z początku roku, gdy inwestorzy spodziewali się obniżek stóp.

Inwestorzy śledzą również najnowsze oferty pracy i dane dotyczące zaufania konsumentów, oczekując jednocześnie na komentarze prezesa Rezerwy Federalnej Kevina Warsha, który podczas dużej konferencji ekonomicznej w Portugalii odbędzie się we wtorek.

Sektor nieruchomości indeksu S&P 500 spadł o 1,7%, stając się najsłabszym sektorem tego dnia. Siedem z jedenastu głównych sektorów indeksu odnotowało spadki.

Akcje Concentrix spadły o 20,7% do rekordowo niskiego poziomu po tym, jak dostawca usług związanych z obsługą klienta obniżył swoje całoroczne prognozy przychodów i skorygowanych zysków.

Natomiast akcje AeroVironment wzrosły o 22% po osiągnięciu wyższych kwartalnych wyników finansowych.

Akcje Morgan Stanley spadły o 1% po tym, jak dom maklerski Oppenheimer obniżył ratingi kilku głównych banków inwestycyjnych z Wall Street i doradził inwestorom przeniesienie kapitału do alternatywnych firm zarządzających aktywami.

Na New York Stock Exchange liczba akcji spadających przewyższała liczbę akcji zyskujących w stosunku 1,33 do 1, a na Nasdaq 1,29 do 1.

Ani S&P 500, ani Nasdaq Composite nie odnotowały w trakcie sesji żadnych nowych 52-tygodniowych maksimów ani minimów.

Ceny miedzi rosną w związku z popytem na sztuczną inteligencję i rosnącą elektryfikacją

Economies.com
2026-06-30 14:42 UTC

Ceny miedzi wzrosły, ponieważ popyt na ten metal nadal gwałtownie rośnie. Jest to spowodowane rosnącymi potrzebami infrastrukturalnymi sztucznej inteligencji i centrów danych, które wymagają dużych ilości miedzianych przewodów i komponentów chłodzących.

Kontrakty terminowe na miedź z dostawą we wrześniu na Wall Street wzrosły o 2,3% do 6,30 USD za funt do godziny 15:23 GMT.

Liderzy branży coraz częściej postrzegają miedź jako potencjalny kolejny ważny temat inwestycyjny na rynkach światowych.

Miedź jest często nazywana „metalem elektryfikacji”, choć nadal klasyfikuje się ją jako metal przemysłowy, a nie szlachetny.

Chile jest największym producentem miedzi na świecie. Kluczowym pytaniem dla poważnych inwestorów jest to, jak ważna może stać się miedź w przyszłych portfelach inwestycyjnych.

Długa historia miedzi w Omanie

Miedź ma długą historię w Sułtanacie Omanu, gdzie wytapiano ją w czasach starożytnych, gdy Oman znany był jako Magan.

Metal ten odegrał również ważną rolę w historii omańskiego mennictwa.

Zdaniem badaczy, w okresie panowania sułtana Faisala bin Turkiego, w latach 1888–1913, sułtanat Maskatu i Omanu wybijał monety ćwierćannowe wykonane z czystej miedzi.

Uważa się, że te zabytkowe miedziane monety były używane w handlu morskim przez Ocean Indyjski i pozostawały w obiegu do lat 40. XX wieku.

Miedź jest obecna w Omanie do dziś, a współczesne monety zawierają w swoim składzie pochodne miedzi.

W artykule zatytułowanym „Zaginiony ląd”, opublikowanym w czasopiśmie Aramco World, John Lawton napisał, że „analiza dostarczyła przekonujących dowodów wskazujących na zgodność artefaktów miedzianych z Sumeru z rudą miedzi z Omanu”.

Dodał, że „sumeryjskie artefakty miedziane zawierały śladowe ilości niklu, dlatego archeolodzy byli podekscytowani, gdy poszukiwacz z Anglo-Persian Oil Company poinformował w 1928 r., że próbki pobrane ze starożytnych kopalni miedzi w Omanie zawierały 0,19% niklu, co jest poziomem bardzo zbliżonym do tego występującego w sumeryjskich artefaktach miedzianych”.

Odzwierciedla to ruch eksportu miedzi z Maganu przez Dilmun do Sumeru. W trzecim i drugim tysiącleciu p.n.e. Magan – lub Mekkan – był głównym źródłem miedzi dla Sumerów.

Lawton zauważył również, że w latach 1973 i 1974 Oman Exploration Company zidentyfikowała około 44 starożytnych miejsc wydobycia miedzi w północnym Omanie. Niektóre z nich pochodzą z czasów okupacji portugalskiej w XVII wieku, inne z okresu islamskiego w IX i X wieku, a co najmniej trzy – według badań archeologicznych przeprowadzonych przez Uniwersytet Harvarda – pochodzą z III tysiąclecia p.n.e.

Stanowiska archeologiczne związane z historią miedzi w Omanie można nadal znaleźć w takich obszarach jak Sohar i Rustaq.

Rola miedzi w historii i współczesnym przemyśle

Świat metali ewoluował znacząco na przestrzeni wieków.

Miedź była pierwszym metalem powszechnie używanym przez ludzkość, później dołączył do niej brąz.

W miarę rozwoju społeczeństw i wkraczania świata w erę elektryczności, miedź kontynuowała swoją długą podróż i pozostaje światowym standardem w okablowaniu elektrycznym i wytwarzaniu energii.

Dlatego doniesienia o kradzieżach miedzianych przewodów i kabli są powszechne na całym świecie. Miedzi nie da się po prostu składować i ukrywać, ponieważ musi być obecna wszędzie, aby zasilać nowoczesną infrastrukturę.

Osoby ceniące sobie wyrazisty kolor miedzi mogą również wykorzystywać ją w biżuterii, choć wymaga ona specjalnej pielęgnacji, aby zachować jej wygląd.

Co ważniejsze, miedź stała się teraz elementem szerszych dyskusji finansowych, niezależnie od tego, czy ludzie inwestują w nią bezpośrednio, czy nie. Złoto wcześniej przyciągało uwagę, gdy ceny rosły, następnie srebro zyskało na znaczeniu, a teraz miedź coraz bardziej zyskuje na popularności.

Eksperci finansowi i analitycy rynkowi mogą mieć głębsze spojrzenie na przyszłość tego metalu, ale dla miłośników miedzi ponowne zainteresowanie tym metalem jest momentem wartym świętowania.

Warto również pamiętać, że działalność górnicza często ujawnia obecność więcej niż jednego metalu. Na obszarach, gdzie występuje miedź, złoto i srebro mogą być również obecne w zróżnicowanych ilościach.

Bitcoin utrzymuje się poniżej 60 000 USD, a odpływ środków z ETF-ów nadal trwa

Economies.com
2026-06-30 12:23 UTC

Bitcoin we wtorek pozostawał pod presją w okolicach poziomu 59 500 dolarów po tym, jak w ciągu ostatnich dwóch tygodni zanotował gwałtowną korektę.

Inwestorzy instytucjonalni nadal ograniczają swoje zaangażowanie, a fundusze ETF typu spot Bitcoin odnotowały w poniedziałek odpływ netto w wysokości 231,10 mln USD, przedłużając ostatnią serię wypłat.

Jednocześnie inwestorzy pozostają ostrożni, gdyż Stany Zjednoczone i Iran wysyłają sprzeczne sygnały co do możliwości przeprowadzenia bezpośrednich rozmów pokojowych między tymi dwoma krajami w Dosze w Katarze.

Wynik tych dyskusji może wpłynąć na apetyt na ryzyko na rynkach finansowych i pomóc określić krótkoterminowy kierunek rozwoju Bitcoina.

Presja sprzedaży instytucjonalnej utrzymuje się

Instytucjonalny popyt na Bitcoina rozpoczął tydzień na słabej nucie. Dane SoSoValue pokazują, że notowane w USA fundusze ETF oparte na Bitcoinie odnotowały w poniedziałek odpływ netto w wysokości 231,10 mln USD.

Wypłaty nastąpiły po odpływie 1,70 mld dolarów w poprzednim tygodniu, co oznaczało największy tygodniowy odpływ od końca lutego.

Jeśli obecna tendencja utrzyma się w tym tygodniu, Bitcoin może w najbliższym czasie stawić czoła dodatkowej presji spadkowej.

Niepewność związana z rozmowami USA-Iran wpływa na nastawienie do ryzyka

Niepewność geopolityczna utrzymuje się na wysokim poziomie w związku ze sprzecznymi doniesieniami na temat potencjalnych rozmów pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem w Dosze.

Prezydent USA Donald Trump poinformował w poście na portalu Truth Social, że Iran zwrócił się z prośbą o spotkanie i że dyskusje odbędą się we wtorek w stolicy Kataru.

Niedługo potem rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała: „Specjalny wysłannik Witkoff i Jared Kushner udadzą się w tym tygodniu do Dohy na spotkania na wysokim szczeblu”.

Jednak Iran, który w tym tygodniu wysyła do Kataru delegację techniczną, upiera się, że wizyta ta „nie ma związku” z delegacją amerykańską i oznajmił, że nie zaplanowano żadnych rozmów między obiema stronami.

Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei powiedział: „W najbliższych dniach nie będzie żadnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi”.

Wydarzenia te podkreślają kruchość niedawnego porozumienia o zawieszeniu broni między Waszyngtonem a Teheranem.

Jakiekolwiek załamanie się rozmów lub ponowna eskalacja działań wojennych między tymi dwoma krajami może osłabić apetyt inwestorów na ryzyko i wywołać kolejną falę wyprzedaży na rynku Bitcoina.