Uran stanowi nową zagadkę dla Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Iranie

Economies.com
2026-07-01 17:05 UTC

Podczas gdy Waszyngton i Teheran pozostają podzielone w kwestii tego, czy międzynarodowi inspektorzy mogą weryfikować przestrzeganie przez Iran zobowiązań dotyczących nierozprzestrzeniania broni jądrowej, byli urzędnicy twierdzą, że skala, zakres i poziom dostępu do obiektów będą miały decydujące znaczenie dla powodzenia przyszłego procesu monitorowania.

Szczegóły tych ustaleń nie zostały jeszcze określone, chociaż Rafael Grossi, dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, powiedział, że organ nadzoru ONZ już wkrótce podejmie działania mające na celu ustalenie, „kiedy, jak i gdzie” będą przeprowadzane inspekcje.

Eksperci twierdzą jednak, że nie oznacza to, iż agencja nie przygotowała już listy priorytetów na potrzeby potencjalnych przyszłych kontroli.

Laura Rockwood, była negocjatorka Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w sprawie irańskiego programu nuklearnego, powiedziała Radiu Wolna Europa/Radio Liberty: „Prawie na pewno mają plan dotyczący tego, co zrobią po powrocie, jakie są priorytety i gdzie chcą pójść najpierw, po drugie i po trzecie”.

Rockwood, który brał udział w negocjacjach wysokiego szczebla w sprawie Iranu podczas 28-letniej kariery w Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), zanim przeszedł na emeryturę w 2013 roku, dodał: „Kluczem jest ustalenie dokładnego miejsca, gdzie znajduje się wzbogacony uran. Założę się, że mają gotowy plan na dzień, w którym będą musieli wrócić”.

Downblending uranu może wywołać nowe spory

Choć prezydent USA Donald Trump powiedział, że Iran zgodził się na najwyższy poziom inspekcji nuklearnych, Teheran obstaje przy tym, że nie planuje zezwolić na takie inspekcje.

Artykuł 8 memorandum o porozumieniu między USA i Iranem stanowi, że obie strony zgodziły się na „minimalną metodologię”, zgodnie z którą irańskie zapasy wysoko wzbogaconego uranu będą „mieszane na miejscu pod nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej”.

Jednak szczegóły dotyczące sposobu przeprowadzenia tego kroku mogą same w sobie stać się przedmiotem sporów.

Matthew Sharp, który w latach 2021-2022 pełnił funkcję dyrektora ds. irańskiego programu nuklearnego w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego USA, powiedział w wywiadzie dla Radia Wolna Europa/Radio Liberty: „Jeśli inspektorzy MAEA będą w stanie zmierzyć i scharakteryzować zarówno materiał wysoko-, jak i nisko-wzbogacony przed jego zmieszaniem, proste obliczenia pozwolą na dobre zrozumienie produktu końcowego. Następnie będą chcieli przeprowadzić pomiary, aby zweryfikować produkt i zabezpieczyć go do przyszłego rozliczenia”.

Sharp, obecnie starszy pracownik naukowy ds. jądrowych w Centrum Studiów Międzynarodowych MIT, dodał: „Jeśli jednak Iran sam przeprowadzi proces downmixingu, a następnie przedstawi produkt inspektorom, niezwykle trudno będzie ustalić, ile wysoko wzbogaconego uranu Iran miał na początku. Mogłoby to wywołać niepewność co do tego, czy cały uran wzbogacony do 60% lub inny wzbogacony materiał został faktycznie downmixowany, czy też część z niego pozostała poza naszą wiedzą”.

Na razie lokalizacja około 450 kilogramów irańskiego wysoko wzbogaconego uranu pozostaje niejasna. Po nalotach USA i Izraela zapasy mogły zostać zakopane pod gruzami w ufortyfikowanym obiekcie pod górą, albo irańskie władze mogły przenieść część lub całość uranu w inne miejsce, aby go ukryć.

Jeśli jednak materiał uda się zlokalizować i poddać obróbce, kolejnym krokiem będzie uniemożliwienie Iranowi jego późniejszego ponownego wzbogacenia.

Monitorowanie wzbogacania jest najtrudniejszym testem

W memorandum stwierdzono, że obie strony zgodziły się „omówić kwestię wzbogacania i inne uzgodnione kwestie związane z potrzebami nuklearnymi Islamskiej Republiki Iranu, w oparciu o zadowalające ramy, które zostaną uzgodnione w ostatecznym porozumieniu”.

Eksperci powiedzieli Radiu Wolna Europa/Radio Liberty, że weryfikacja takiego zobowiązania wymagałaby zaangażowania Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.

Kelsey Davenport, dyrektor ds. polityki nierozprzestrzeniania broni nuklearnej w Arms Control Association, stwierdziła: „Jakiekolwiek zawieszenie wzbogacania uranu jest praktycznie bez znaczenia, jeśli nie można go zweryfikować, a Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej nie uzyska dostępu niezbędnego do zapewnienia, że w żadnym innym miejscu w kraju nie są prowadzone tajne działania związane ze wzbogacaniem”.

Dodała: „Poziom dostępu, udostępnianie informacji Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej i szybkość, z jaką Iran będzie spełniał prośby agencji o dostęp, będą miały ogromne znaczenie”.

Davenport powiedział, że gdy poziom wzbogacenia spadnie poniżej 5%, materiał stanie się bezpieczniejszy do transportu za granicę i będzie mógł być przechowywany w międzynarodowym banku paliwa w Kazachstanie.

Pomysł usunięcia uranu downmixed z Iranu najwyraźniej wzbudził zainteresowanie amerykańskich urzędników. Podczas niedawnej rozmowy z dziennikarzami, jeden z nich stwierdził, że rozcieńczenie uranu w Iranie stanowi „minimum”, dodając: „Będziemy naciskać na więcej”.

Wysoki rangą urzędnik USA powiedział, że Waszyngton będzie w dużym stopniu polegał na zespołach technicznych Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) i USA w zakresie weryfikacji wdrożenia. „Nie zajmujemy się trustami” – powiedział urzędnik.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) sprawdziła już wcześniej, czy Iran wywiązuje się ze zobowiązań wynikających z Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, który Teheran ratyfikował w 1970 r., a także ze Wspólnego kompleksowego planu działań z 2015 r.

Lekcje z przeszłości ukształtują przyszłe monitorowanie

Eksperci twierdzą, że wyciągnięto wiele wniosków z poprzednich doświadczeń, co podkreśla znaczenie Dodatkowego Protokołu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, który zapewnia szersze narzędzia weryfikacji i monitorowania.

Rockwood, obecnie starszy pracownik naukowy w Wiedeńskim Centrum Rozbrojenia i Nierozprzestrzeniania oraz główny autor protokołu, powiedział: „Dzięki Protokołowi Dodatkowemu, zamiast rutynowo ograniczać się do materiałów jądrowych i obiektów, zyskaliśmy dostęp do informacji i obiektów związanych z całym cyklem paliwa jądrowego, w tym do produkcji wirówek”.

Dodała: „Jeśli wiesz mniej więcej, ile wirówek mogą wyprodukować, to chcesz wiedzieć, gdzie się znajdują, a my możemy wystąpić o taki dostęp na mocy Protokołu dodatkowego”.

Iran podpisał Protokół dodatkowy w 2003 r., ale nigdy nie wysłał do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej formalnego listu wymaganego do jego wejścia w życie.

Teheran stosował jego postanowienia tymczasowo w latach 2003–2006 oraz ponownie przez pewien czas w trakcie wdrażania JCPOA. Rockwood zauważył jednak, że „istniało wiele oznak nieprzestrzegania postanowień przez Iran” w tym czasie.

Dodała, że taka sytuacja może się powtarzać, z dodatkowymi komplikacjami.

Iran zawiesił dostęp Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) do obiektów, które zostały zaatakowane w czerwcu ubiegłego roku przez USA i Izrael w wyniku ataków na jego obiekty jądrowe. Zakłóciło to to, co Rockwood nazywa „ciągłością wiedzy”, co oznacza, że agencja utraciła możliwość śledzenia tego, co Iran posiada i gdzie te materiały się znajdują.

Skala zniszczeń pozostaje niejasna, co może dodatkowo utrudnić dostęp do miejsca zdarzenia. W niektórych miejscach istnieje także prawdopodobieństwo obecności niewybuchów.

„Będzie niepewność, i prawdopodobnie będzie jej więcej niż wcześniej. Właściwie spodziewam się, że tak będzie” – powiedział Rockwood. „Tak, to będzie niezwykle trudne zadanie”.

Amerykańskie akcje spadają na początku drugiej połowy roku

Economies.com
2026-07-01 14:39 UTC

Główne indeksy giełdowe na Wall Street rozpoczęły sesję spadkami w środę, gdyż odnowione napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem poddały w wątpliwość perspektywy pokoju na Bliskim Wschodzie. Skłoniło to inwestorów do przyjęcia ostrożnej postawy na początku drugiej połowy 2026 r.

Średnia Dow Jones Industrial Average spadła o 88 punktów na otwarciu sesji, czyli 0,17%, do poziomu 52 231,18.

Indeks S&P 500 spadł o 20,5 punktu, czyli 0,27%, na otwarciu sesji do poziomu 7478,84.

Tymczasem indeks Nasdaq Composite spadł o 174,2 punktów, czyli 0,66%, do 26 039,507 na otwarciu.

Rosnące ceny miedzi skłaniają światowy przemysł do przestawienia się na aluminium

Economies.com
2026-07-01 14:28 UTC

Gwałtowny wzrost cen miedzi do rekordowych poziomów skłania coraz większą liczbę światowych firm do zastępowania tego metalu aluminium w szerokim zakresie zastosowań przemysłowych.

Aluminium jest nie tylko znacznie tańsze od miedzi, ale także lżejsze, co czyni je bardziej wydajnym materiałem dla wielu gałęzi przemysłu, w tym dla przemysłu motoryzacyjnego, pojazdów elektrycznych, kabli energetycznych i systemów klimatyzacyjnych.

Źródła branżowe poinformowały agencję Reuters, że obecny stosunek cen miedzi do aluminium wynoszący około 4,2 sprawia, że z punktu widzenia ekonomicznego zastąpienie metalu staje się coraz bardziej atrakcyjne.

Dla porównania, aluminium kosztuje około jedną czwartą tego, co miedź, oferując jednocześnie około 61% przewodności elektrycznej miedzi.

Zmiana materiałów nie jest jednak procesem natychmiastowym. Firmy muszą oszacować koszty modyfikacji linii produkcyjnych, przeprojektowania komponentów i reinwestycji w zakłady produkcyjne, zanim zastąpią miedź aluminium.

Pojazdy elektryczne przyspieszają adopcję aluminium

W sektorze motoryzacyjnym, wraz z rozwojem produkcji pojazdów elektrycznych, wzrosło wykorzystanie aluminium. Oprócz obniżenia kosztów produkcji, niższa waga aluminium – około 3,3 razy lżejszego od miedzi – przyczynia się do poprawy efektywności energetycznej i wydłużenia zasięgu pojazdu.

Ferrari należy do producentów, którzy w zeszłym roku zaczęli stosować aluminiowe okablowanie w swoim modelu 296.

Ferrari powiedział agencji Reuters: „Oprócz zmniejszenia przekroju poprzecznego kabli, to rozwiązanie pozwala zaoszczędzić od 15% do 20% masy całej wiązki przewodów”.

BMW stosuje przewodniki aluminiowe również od 2011 r. w swojej ofercie samochodów kompaktowych, a później w najnowszej generacji pojazdów elektrycznych rozszerzyło tę technologię na systemy elektryczne niskiego i wysokiego napięcia.

Jak podają źródła, kilku chińskich producentów pojazdów elektrycznych, w tym Avatr, XPeng i Xiaomi, zdecydowało się na zastosowanie instalacji elektrycznej z aluminium w celu obniżenia kosztów i masy pojazdu.

Toyota poinformowała, że nadal rozważa zastosowanie aluminium jako alternatywy dla miedzi, w zależności od wymagań danego zastosowania, ale na chwilę obecną nie planuje wymiany kompletnych systemów okablowania pojazdów.

Kable zasilające i klimatyzacyjne przechodzą na aluminium

Oprócz przemysłu motoryzacyjnego, przejście z miedzi na aluminium staje się coraz bardziej widoczne w sektorze kabli energetycznych.

Globalny producent kabli Nexans szacuje, że planowane ogólnoświatowe inwestycje w sieci elektroenergetyczne, które do 2030 r. mogą sięgnąć prawie 10 bilionów euro, będą w dalszym ciągu wspierać popyt na aluminium.

Firma poinformowała, że miedź pozostanie materiałem preferowanym w przypadku zastosowań o wysokim stopniu zaawansowania technicznego, jednak przewiduje się, że większą część projektów rozbudowy sieci stanowić będzie aluminium ze względu na niższy koszt i większą dostępność.

Prysmian, największy producent kabli na świecie, również odnotował w ostatnich latach wzrost zużycia aluminium wśród swoich klientów. Materiały na bazie aluminium stanowią obecnie około 40% materiałów kablowych wykorzystywanych przez firmę, co stanowi wyższy udział niż pięć lat temu.

„Oczekuje się, że odporność sieci i centra danych odnotują silny wzrost w obu sektorach” – powiedział Prysmian.

Tę samą tendencję widać wśród firm użyteczności publicznej. Energy Queensland, australijski państwowy dystrybutor energii elektrycznej, od lat zastępuje przewody miedziane aluminiowymi w całej swojej sieci.

„Aluminium jest bardziej ekonomiczne, zapewnia niemal taką samą trwałość, jest lżejsze i można je stosować na dłuższych dystansach podczas instalowania linii energetycznych” – powiedziała rzeczniczka firmy Emma Oliveri.

W branży klimatyzacyjnej japoński producent Daikin Industries również przedstawił strategię obniżania kosztów, która opiera się na zastąpieniu miedzi aluminium.

W swoim sprawozdaniu rocznym za rok 2025 firma napisała: „Maksymalizacja oszczędności kosztów poprzez przejście z miedzi na aluminium”.

Podobne inicjatywy podjęły firmy Lennox International i Carrier Global, które opracowały technologię aluminiowych wężownic do systemów klimatyzacyjnych i pomp ciepła.

Oprócz zmniejszenia masy produktu, aluminium ma również poprawiać odporność na korozję, zwłaszcza w środowisku przybrzeżnym.

Bitcoin spada do najniższego poziomu od 21 miesięcy w związku z ciągłym odpływem środków z ETF-ów

Economies.com
2026-07-01 14:24 UTC

W środę cena bitcoina oscylowała wokół poziomu 59 000 USD, po spadku do najniższego poziomu od 21 miesięcy, wynoszącego 57 800 USD. Był to najniższy poziom od połowy września 2024 r.

Gwałtowna korekta nastąpiła w momencie, gdy inwestorzy instytucjonalni nadal ograniczali swoje zaangażowanie, a fundusze ETF inwestujące w Bitcoina odnotowały we wtorek odpływ netto środków o wartości ponad 222 milionów dolarów, przedłużając ostatnią serię wypłat.

Niepewność związana z rozwojem sytuacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem również zwiększyła ostrożność inwestorów, co negatywnie wpłynęło na największą kryptowalutę na świecie.

Napięcia między USA a Iranem wywierają presję na apetyt na ryzyko

Niepewność geopolityczna utrzymuje się na wysokim poziomie po tym, jak Iran we wtorek oświadczył, że nie spotka się z wysokimi rangą wysłannikami USA, którzy udali się do Dohy w Katarze w następstwie napięć militarnych w ubiegłym tygodniu.

Irańscy urzędnicy dodali, że obie strony muszą jeszcze sfinalizować warunki porozumienia o zawieszeniu broni podpisanego dwa tygodnie temu, zanim przejdą do bardziej złożonych kwestii, w tym potencjalnych ograniczeń dotyczących programu nuklearnego Teheranu.

Tymczasem rząd Kataru potwierdził, że amerykańscy wysłannicy Jared Kushner i Steve Witkoff spotkają się z premierem Kataru, aby omówić trwające rozmowy między USA a Iranem oraz rozwój sytuacji w regionie. Na razie nie zaplanowano jednak żadnych spotkań na wysokim szczeblu między Waszyngtonem a Teheranem.

Wydarzenia te podkreślają kruchość niedawno podpisanego porozumienia o zawieszeniu broni i zwiększają niepewność co do perspektyw zawarcia trwałego porozumienia pokojowego.

Wzrost niepewności osłabił apetyt inwestorów na aktywa ryzykowne, co w środę spowodowało spadek ceny bitcoina do najniższego poziomu od 21 miesięcy, wynoszącego 57 800 dolarów.

Jakiekolwiek załamanie się negocjacji lub ponowna eskalacja działań wojennych między tymi dwoma krajami może jeszcze bardziej zaszkodzić nastrojom na rynkach i wywołać kolejną falę wyprzedaży kryptowalut.

Sprzedaż instytucjonalna powoduje, że cena Bitcoina spada do nowych minimów w roku

Popyt instytucjonalny nadal słabł na początku tygodnia. Dane SoSoValue pokazały, że notowane w USA ETF-y spot oparte na Bitcoinie odnotowały we wtorek odpływ netto w wysokości 222,64 mln USD, po wypłatach w wysokości 231,10 mln USD w poniedziałek.

Wtorek był dziewiątym z rzędu dniem odpływu netto od połowy czerwca, co uwydatniło malejące zainteresowanie instytucji inwestowaniem w Bitcoina.

Jeśli tendencja ta utrzyma się przez cały tydzień, Bitcoin może w najbliższym czasie stanąć w obliczu dodatkowej presji spadkowej.

Czy rebalansowanie portfela na koniec kwartału może wesprzeć Bitcoina?

Raport badawczy opublikowany we wtorek przez K33 Research sugeruje, że rebalansowanie portfela pod koniec kwartału może zapewnić krótkoterminowe wsparcie dla cen Bitcoina.

Według raportu dane z ostatnich 18 miesięcy pokazują, że w dziewięciu różnych miesiącach przepływy netto ETF-ów w sześciodniowym okresie poprzedzającym koniec miesiąca — wliczając w to ostatnie trzy dni handlowe miesiąca i pierwsze trzy dni handlowe kolejnego miesiąca — znacząco odbiegały od dominującego trendu w pozostałej części miesiąca.

Analityk K33 Research stwierdził: „W kilku przypadkach miesiące, w których Bitcoin radził sobie gorzej niż S&P 500, były kontynuowane pod koniec miesiąca i na początku kolejnego, gdy nastąpił silniejszy napływ kapitału do ETF-ów”.

Analityk wyjaśnił, że takie zachowanie jest zgodne z rebalansowaniem portfela, ponieważ inwestorzy mogą zwiększać zaangażowanie w Bitcoina po okresach względnych słabych wyników, aby przywrócić docelowe alokacje aktywów.

Jednak zależność między rebalansowaniem portfela a przepływami w ETF-ach opartych na Bitcoinie nie była w pełni spójna. Pozostałe dziewięć miesięcy w próbie nie wykazywało tego samego wzorca, co sugeruje, że rebalansowanie nie jest stałym czynnikiem napędzającym przepływy w ETF-ach opartych na Bitcoinie, a raczej jednym z kilku czynników wpływających na popyt instytucjonalny.

Mimo to, ten schemat stał się bardziej widoczny w ciągu ostatnich czterech kwartałów. Jeśli się utrzyma, rebalansowanie portfela pod koniec kwartału może zapewnić znaczące wsparcie dla Bitcoina i potencjalnie przyczynić się do krótkoterminowego odbicia na otwarciu sesji w lipcu.