Dolar kanadyjski zyskuje na wartości po utrzymaniu stóp procentowych, ponieważ utrzymuje się niepewność dotycząca porozumienia handlowego w Ameryce Północnej

Economies.com
2026-06-10 19:03PM UTC

Dolar kanadyjski nieznacznie wzrósł w środę w stosunku do dolara amerykańskiego po tym, jak Bank Kanady utrzymał postawę wyczekującą w sprawie stóp procentowych, podczas gdy inwestorzy nadal oceniali przyszłość północnoamerykańskiej umowy o wolnym handlu w obliczu utrzymującej się niepewności.

Dolar kanadyjski, powszechnie znany jako loonie, zyskał około 0,2%, osiągając kurs 1,3925 CAD za dolara amerykańskiego, po tym jak w trakcie sesji wahał się w przedziale od 1,3900 CAD do 1,3957 CAD. We wtorek osiągnął sześciomiesięczne minimum na poziomie 1,3969 CAD.

Bank Kanady piąte z rzędu posiedzenie pozostawił swoją referencyjną stopę procentową bez zmian na poziomie 2,25%, powołując się na ograniczone dowody na to, że wyższe ceny energii przekładają się na szerszą inflację w gospodarce.

Dane z rynku swapów pokazują, że inwestorzy spodziewają się obecnie podwyżek stóp procentowych do grudnia jedynie o około 32 punkty bazowe, podczas gdy przed decyzją banku centralnego wynosiły one 37 punktów bazowych.

Darcy Briggs, zarządzający portfelem w Franklin Templeton Canada, powiedział, że kanadyjskie dane ekonomiczne „nie są mocne”, co daje bankowi centralnemu możliwość wstrzymania się z publikacją danych i monitorowania rozwoju sytuacji.

Dane dotyczące PKB za pierwszy kwartał wskazywały już wcześniej, że gospodarka Kanady popada w techniczną recesję.

Briggs zauważył, że Kanada zmaga się z trzema głównymi problemami: wyższymi cenami energii, ponownym wycenianiem dużej liczby kredytów hipotecznych po wyższych stopach procentowych i utrzymującą się niepewnością handlową.

W tym samym kontekście Donald Trump powiedział w środę, że może nie odnowić umowy o wolnym handlu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Kanadą i Meksykiem.

Światowe ceny ropy naftowej — jednego z najważniejszych towarów eksportowych Kanady — wzrosły również o około 2,5% do 93,78 dolarów za baryłkę po wymianie kontraktów między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Na rynku obligacji rentowność kanadyjskich obligacji rządowych była zróżnicowana, podczas gdy referencyjna rentowność 10-letnich obligacji skarbowych pozostała na poziomie 3,487%.

Kiedy Irak stanie w obliczu widma katastrofy gospodarczej?

Economies.com
2026-06-10 18:23PM UTC

Irak, drugi co do wielkości producent ropy naftowej w OPEC, ma mniej niż dwa miesiące, zanim ryzykuje utratę głównego szlaku eksportu ropy naftowej, ponieważ umowa regulująca transport ropy rurociągami do Turcji wygasa 27 lipca.

Rurociągi stały się kluczowym elementem umożliwiającym Irakowi sprzedaż ropy naftowej od czasu faktycznego zamknięcia Cieśniny Ormuz 28 lutego. Do tego czasu około 95% irackiego eksportu ropy naftowej przechodziło przez cieśninę i trafiało na kluczowe rynki azjatyckie, głównie do Chin.

Zamknięcie cieśniny Ormuz szybko doprowadziło do zapełnienia irackich magazynów ropy naftowej. Bagdad, mając ograniczone możliwości transportu ropy, zmuszony był zamknąć szereg eksploatacyjnych odwiertów.

Eksperci ostrzegają, że przedłużające się przerwy w produkcji mogą spowodować trwałe uszkodzenia irackich pól naftowych z powodu spadku ciśnienia w złożu, wnikania wody, korozji i innych problemów technicznych.

Bagdadowi grozi termin do 27 lipca, zanim straci swoje główne źródło ropy naftowej

Sytuacja jest szczególnie niebezpieczna dla Iraku, ponieważ ponad 90% budżetu państwa historycznie opierało się na dochodach z ropy naftowej.

Początki obecnego kryzysu sięgają orzeczenia międzynarodowego trybunału arbitrażowego z marca 2023 r., nakazującego Turcji zapłatę Bagdadowi 1,5 mld dolarów za naruszenie umowy o rurociągu na ropę naftową z 1973 r., po tym jak Ankara zezwoliła Rządowi Regionalnemu Kurdystanu na eksport ropy naftowej niezależnie od federalnego rządu Iraku.

Po wydaniu orzeczenia Turcja w lipcu 2025 r. uruchomiła klauzulę wymagającą rocznego okresu wypowiedzenia w celu rozwiązania 52-letniej umowy. Rozwiązanie umowy miało nastąpić 27 lipca 2026 r.

Produkcja spadła do najniższego poziomu od czasu inwazji na Irak w 2003 r.

W następstwie zamknięcia Cieśniny Ormuz wydobycie ropy naftowej w Iraku spadło w kwietniu do średniego poziomu 1,389 mln baryłek dziennie, w porównaniu z około 3,47 mln baryłek dziennie w okresie od stycznia 2002 r. do końca marca bieżącego roku i ponad 4,1 mln baryłek dziennie w ciągu trzech miesięcy poprzedzających 28 lutego.

Oznacza to najniższy poziom produkcji ropy naftowej w Iraku od czasu inwazji USA na Irak w 2003 roku.

Aby utrzymać eksport, Bagdad zwrócił się w stronę alternatywnych metod transportu, przede wszystkim transportu ciężarowego. Obecnie dziennie wykorzystywanych jest około 500 ciężarówek, z których każda przewozi od 200 do 250 baryłek ropy naftowej.

Jednakże wolumeny te są nadal dalece niewystarczające, aby pokryć potrzeby irackiej gospodarki, co skłoniło rząd do przyspieszenia działań na rzecz odbudowy starego rurociągu łączącego Kirkuk z tureckim portem śródziemnomorskim Ceyhan.

Pierwotny system Kirkuk-Ceyhan składał się z dwóch rurociągów o łącznej nominalnej przepustowości 1,6 miliona baryłek dziennie. Rzeczywista przepustowość operacyjna wahała się jednak od 250 000 do 400 000 baryłek dziennie z powodu powtarzających się ataków na przestrzeni lat.

Bagdad rozbudowuje obecnie odcinek Kirkuk-Niniwa w ramach szerszych działań mających na celu odtworzenie federalnej sieci rurociągów do Ceyhan, niezależnej od kontroli Rządu Regionalnego Kurdystanu.

Irackie Ministerstwo Ropy Naftowej realizuje strategię stopniowego restartu. W pierwszym etapie planuje transportować od 150 000 do 250 000 baryłek ropy naftowej z Kirkuku dziennie w przyszłym miesiącu, a następnie stopniowo zwiększać przepustowość.

Tymczasem Kurdystan dysponuje własnym systemem rurociągów, biegnącym od złoża Taq Taq przez Khurmalę do Fiszchaburu, gdzie łączy się z rurociągiem Kirkuk-Ceyhan. Projektowana przepustowość rurociągu wynosi do miliona baryłek dziennie, chociaż szczytowa rzeczywista przepustowość sięga obecnie około 900 000 baryłek dziennie.

Kluczowym problemem jest jednak to, że oba systemy rurociągów podlegają tej samej umowie z Turcją z 1973 r., co oznacza, że oba mogą przestać działać 27 lipca, jeśli nie zostanie osiągnięte nowe porozumienie z Ankarą.

Według źródeł w irackim sektorze energetycznym, Turcja wykorzystuje swoją silną pozycję negocjacyjną, aby uzyskać szerokie ustępstwa, w tym wspólne projekty w sektorze ropy naftowej, gazu, petrochemii i energii elektrycznej, a także odszkodowanie związane z wyrokiem arbitrażowym w wysokości 1,5 miliarda dolarów.

Ankara domaga się również wyższych opłat tranzytowych za transporty irackiej ropy naftowej i chce, aby Bagdad zobowiązał się do dużych i stabilnych dziennych wolumenów eksportu, a za nieprzestrzeganie tych zasad będą nakładane kary.

W tle coraz bardziej splatają się interesy głównych światowych mocarstw. Region Kurdystanu cieszy się wsparciem Zachodu, a rząd federalny Iraku zbliżył się do Rosji i Chin.

Część negocjacji jest związana z wartym 17 miliardów dolarów projektem Development Road, który ma połączyć Irak z Turcją i Europą na zachodzie, a jednocześnie nawiązać połączenie z chińską inicjatywą Pasa i Szlaku na wschodzie.

Projekt zakłada stworzenie zintegrowanego korytarza transportowego rozciągającego się od portu Grand Faw w Basrze, przechodzącego przez najważniejsze pola naftowe i gazowe w Iraku, docierającego do Fishkhabour na granicy z Turcją, a następnie rozszerzającego się siecią drogową i kolejową w kierunku Europy.

Akcje spółek technologicznych ciągną indeksy USA w dół w obliczu napięć na Bliskim Wschodzie

Economies.com
2026-06-10 15:31PM UTC

Główne indeksy giełdowe na Wall Street spadły w środę, gdyż akcje spółek technologicznych kontynuowały spadki, a odnowione napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem przyćmiły wpływ danych inflacyjnych w USA, które w dużej mierze odpowiadały oczekiwaniom rynku.

Do godziny 9:37 czasu nowojorskiego indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 285,36 punktów, czyli 0,56%, do 50 586,75. Indeks S&P 500 spadł o 33,44 punktów, czyli 0,45%, do 7353,21, a Nasdaq Composite stracił 147,78 punktów, czyli 0,57%, do 25 531,04.

W ostatnich dniach rynki finansowe doświadczyły zwiększonej zmienności, gdyż inwestorzy muszą stawiać czoła coraz większej liczbie ryzyk, do których należą m.in. wysokie wyceny akcji spółek technologicznych, rosnące napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie oraz oczekiwania, że Rezerwa Federalna może być zmuszona do podniesienia stóp procentowych w celu powstrzymania inflacji.

Indeks zmienności CBOE (VIX), często nazywany wskaźnikiem strachu na Wall Street, wzrósł o 0,78 punktu do 20,65, osiągając najwyższy poziom od 7 kwietnia poprzedniej sesji.

Obawy związane z inflacją i stopami procentowymi obciążają akcje spółek z branży sztucznej inteligencji i technologii

Dane ekonomiczne pokazały, że ceny konsumpcyjne w USA wzrosły o 4,2% w ciągu dwunastu miesięcy do maja, co stanowi największy roczny wzrost od kwietnia 2023 r. Wzrost ten był spowodowany głównie wyższymi cenami benzyny i energii związanymi z konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Jednakże dane te były w dużej mierze zgodne z oczekiwaniami ekonomistów.

Art Hogan, główny strateg rynkowy w B. Riley Wealth, powiedział, że raport dotyczący inflacji jest zgodny z prognozami, ale nadal zmierza w kierunku, który nadal jest niekomfortowy zarówno dla inwestorów, jak i decydentów.

Dodał, że raport nie zmienia w istotny sposób oczekiwań co do zbliżającego się posiedzenia Rezerwy Federalnej, a ogólna opinia wskazuje na to, że na razie nie ma mowy o zmianie stóp procentowych.

Rynki powszechnie oczekują, że Fed utrzyma stopy procentowe bez zmian na czerwcowym posiedzeniu, jednak inwestorzy nadal uwzględniają w cenach co najmniej jedną podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych przed końcem roku.

Duże straty akcji spółek z branży półprzewodników i sztucznej inteligencji

Akcje spółek technologicznych i zajmujących się sztuczną inteligencją pozostały najbardziej dotknięte, ponieważ inwestorzy dostosowali się do możliwości zaostrzenia polityki pieniężnej i rosnących obaw o napięte wyceny w całym sektorze.

Akcje spółek Nvidia, Broadcom i Micron Technology spadły o 1% do 3,8%, kontynuując spadek po krótkim odbiciu w poniedziałek.

Sektor technologiczny S&P 500 również spadł o 1,1%.

Akcje spółki Super Micro Computer spadły o 14,2% po ogłoszeniu planów pozyskania 7 miliardów dolarów poprzez emisję akcji i powiązane transakcje finansowe w celu sfinansowania zakupu podzespołów niezbędnych do zaspokojenia rosnącego popytu na serwery AI.

Tymczasem realizacja zysków w spółkach technologicznych o wysokiej rentowności pomogła wesprzeć sektory, które w tym roku pozostawały w tyle za rynkiem, w tym opiekę zdrowotną, nieruchomości i dobra konsumpcyjne pierwszej potrzeby.

Sześć z jedenastu głównych sektorów indeksu S&P 500 odnotowało wzrosty, przy czym liderem wzrostów był sektor energetyczny, gdyż ceny ropy wzrosły o ponad 1%.

Prezydent USA Donald Trump powiedział, że Iran zbyt długo zwlekał z negocjacjami w sprawie porozumienia i teraz „zapłaci za to cenę”, natomiast Teheran ogłosił, że dokona ponownej oceny swojego podejścia dyplomatycznego wobec Waszyngtonu po nocnej wymianie ognia.

Inwestorzy uważają również, że wyczekiwana oferta publiczna SpaceX w piątek — której wycena ma wynieść 1,75 biliona dolarów, a celem jest pozyskanie 75 miliardów dolarów — może wywrzeć dodatkową presję na akcje amerykańskie w obliczu rosnących obaw o nadmierny optymizm w sektorze technologicznym.

Wśród innych zmian akcji, akcje firm transportowych, takich jak XPO, JB Hunt i Old Dominion, spadły o 2,5% do 6,2% po tym, jak Amazon ogłosił rozszerzenie usług transportu drobnicowego w Stanach Zjednoczonych.

W rezultacie sektor przemysłowy odnotował spadek o 1%.

Szerokość rynku była ogólnie ujemna – na New York Stock Exchange liczba akcji spadających przewyższała liczbę akcji zyskujących w stosunku 1,17 do 1, a na Nasdaq w stosunku 1,05 do 1.

W indeksie S&P 500 13 spółek osiągnęło nowe 52-tygodniowe maksima, a cztery nowe minima. Na Nasdaq 35 spółek odnotowało nowe maksima, a 71 nowe minima.

Pallad próbuje odrobić straty, Bank of America utrzymuje optymistyczne nastawienie

Economies.com
2026-06-10 15:25PM UTC

Podczas gdy rynki skupiały się na ostatnim gwałtownym spadku cen złota, szerszy sektor metali szlachetnych również doświadczył znacznej presji sprzedaży, przy czym metale z grupy platynowców odnotowały jedne z największych strat, jak wynika z raportu Bank of America.

Zarówno platyna, jak i pallad ostatnio spadły do najniższych poziomów w roku na skutek ciągłej presji wynikającej ze światowego spowolnienia gospodarczego i napięć geopolitycznych.

Globalna słabość gospodarcza i napięcia na Bliskim Wschodzie obciążają metale z grupy platynowców

Analitycy rynku surowcowego w banku stwierdzili, że wzrost cen metali z grupy platynowców stracił na dynamice od końca stycznia, głównie ze względu na wahania cen złota i utrzymujące się przeciwności gospodarcze związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie, które w dalszym ciągu ograniczają popyt na metale przemysłowe.

Pomimo niedawnego osłabienia, bank utrzymał pozytywne długoterminowe prognozy dla sektora, zaznaczając, że nadal pozytywnie ocenia złoto w czwartym kwartale. Ponowny wzrost cen złota może przyciągnąć inwestorów z powrotem do metali z grupy platynowców i przyczynić się do wzrostu cen.

Cena spot platyny spadła do około 1711 dolarów za uncję, co stanowi spadek o ponad 2% w trakcie sesji, podczas gdy cena palladu osiągnęła około 1203 dolarów za uncję, co oznacza wzrost o około 0,5%.

Od czasu gwałtownej wyprzedaży w piątek, platyna straciła ponad 9% swojej wartości, podczas gdy pallad osłabił się o ponad 6%.

Wyższe cele cenowe pomimo słabego popytu na produkty przemysłowe i biżuterię

Mimo obecnej presji Bank of America nadal spodziewa się, że średnia cena platyny wyniesie około 3000 dolarów za uncję w czwartym kwartale 2026 r. i do pierwszej połowy 2027 r.

Oczekuje się, że w ostatnich trzech miesiącach roku cena palladu wyniesie średnio około 2200 dolarów za uncję.

Metale z grupy platynowców odnotowały znaczne wzrosty w 2025 r., gdyż napięcia w handlu światowym i groźba wprowadzenia ceł na metale szlachetne spowodowały znaczne zakłócenia w płynności rynku fizycznego.

Analitycy zauważyli jednak, że większość tych obaw osłabła, gdy groźby wprowadzenia taryf nie przełożyły się na powszechną realizację.

Według raportu brak taryf skutkował tym, że z magazynów NYMEX wypłynęło ponad 200 000 uncji platyny, co stanowi mniej więcej połowę napływu odnotowanego w drugiej połowie 2025 r.

Tymczasem pod koniec stycznia nastąpił odpływ palladu, po czym tendencja ta odwróciła się po tym, jak Departament Handlu USA nałożył ostateczne cła antydumpingowe w wysokości 133% i cła wyrównawcze w wysokości 109% na rosyjski pallad.

Zmiany strukturalne popytu

Bank zwrócił również uwagę na zmiany strukturalne w popycie na metale z grupy platynowców.

Oczekuje się, że platyna odnotuje w tym roku niewielki deficyt podaży, podczas gdy pallad prawdopodobnie pozostanie w nieznacznej nadwyżce.

Analitycy wskazali na przyspieszenie przechodzenia Chin na pojazdy elektryczne jako główne źródło zmienności rynku, biorąc pod uwagę zmniejszony popyt na pojazdy z silnikami spalinowymi, których katalizatory w dużej mierze opierają się na metalach z grupy platynowców.

Oczekuje się, że w tym roku pojazdy elektryczne będą stanowić około 40% chińskiej produkcji pojazdów lekkich, po raz pierwszy przewyższając konwencjonalne pojazdy spalinowe. Przewiduje się, że pojazdy tradycyjne będą stanowić 36% produkcji, a hybrydy 24%.

Produkcja pojazdów spalinowych w Chinach spadła już do około 14 milionów sztuk w 2025 r., w porównaniu z 21 milionami w 2020 r.

Z kolei w Europie i Stanach Zjednoczonych tempo przechodzenia na pojazdy elektryczne pozostaje wolniejsze, zwłaszcza po tym, jak Waszyngton ograniczył niektóre ze swoich wcześniejszych inicjatyw elektryfikacyjnych.

Słaby popyt na biżuterię w Chinach

Popyt na biżuterię platynową również spadł, zwłaszcza w Chinach, gdzie wysokie zapasy zgromadzone podczas boomu produkcyjnego w połowie 2025 r. w dalszym ciągu wywierają presję na rynek.

Mimo że część tych zapasów została już poddana recyklingowi, sprzedawcy detaliczni nadal utrzymują duże zapasy, podczas gdy popyt konsumencki pozostaje słaby, co zwiększa ryzyko znacznego spadku wolumenu produkcji biżuterii w Chinach w tym roku.

Koszty energii zagrażają produkcji w RPA

Mimo niepewności otaczającej globalny popyt, Bank of America uważa, że ryzyko po stronie podaży może mieć coraz większe znaczenie.

Bank zauważył, że utrzymujące się napięcia na Bliskim Wschodzie, wyższe ceny energii i presja inflacyjna mogą negatywnie wpłynąć na produkcję, zwłaszcza w Republice Południowej Afryki, która jest jednym z największych producentów metali z grupy platynowców na świecie.

Republika Południowej Afryki jest w dużym stopniu uzależniona od importowanej ropy naftowej, ma ograniczone krajowe zdolności produkcyjne i zmaga się z ciągłymi ograniczeniami w zakresie rafinacji, co naraża jej sektor wydobywczy na duże ryzyko związane ze wzrostem kosztów paliwa.

Olej napędowy jest nadal powszechnie stosowany w górnictwie, sieciach transportowych i systemach zasilania awaryjnego, zwłaszcza w obliczu ciągłych niedoborów energii elektrycznej w kraju.

Ceny oleju napędowego gwałtownie wzrosły od początku konfliktu, a państwowy operator energetyczny Eskom podniósł taryfy za energię elektryczną o 8,76% począwszy od kwietnia 2026 r., co znacznie zwiększyło koszty wydobycia.

W tym kontekście firma Sibanye-Stillwater poinformowała o 13-procentowym wzroście jednostkowych kosztów operacyjnych w pierwszym kwartale w ujęciu rok do roku, powołując się na utrzymującą się presję inflacyjną, w tym wyższe koszty pracy i energii.

W środę cena spot palladu wzrosła o 1,5% do 1249 dolarów za uncję o godz. 16:14 GMT.