Jen ponownie traci na wartości po wznowieniu rozmów o przeglądzie cen giełdowych

Economies.com
2026-02-24 05:19AM UTC

Jen japoński osłabił się we wtorek na giełdach azjatyckich w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, wznawiając straty, które tymczasowo zatrzymały się wczoraj w stosunku do dolara amerykańskiego, i zbliżając się do najniższego poziomu od prawie dwóch tygodni. Stało się tak po tym, jak Nikkei poinformował, że amerykańskie władze monetarne przeprowadziły przegląd kursu wymiany dolara wobec jena bez wniosku japońskich władz monetarnych.

Wraz ze zmniejszającą się presją inflacyjną na decydentów Banku Japonii, oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w Japonii w marcu spadły. Inwestorzy oczekują obecnie na publikację kluczowych danych ekonomicznych z Japonii, aby zweryfikować te oczekiwania.

Przegląd cen

Dzisiejszy kurs jena japońskiego: dolar wzrósł w stosunku do jena o 0,45% do 155,31 jenów, z poziomu otwarcia wynoszącego 154,64 jenów, odnotowując jednocześnie najniższy poziom sesji na poziomie 154,52 jenów.

Jen zakończył poniedziałkowe notowania wzrostem o 0,25% w stosunku do dolara, co oznaczało pierwszy wzrost od czterech sesji. Kurs jena wpisuje się w odbicie od najniższego poziomu osiągniętego w ciągu prawie dwóch tygodni na poziomie 155,64 jenów.

Oprócz zakupów po niższych cenach, jen japoński odnotował odbicie z powodu obaw związanych z działaniami Trumpa dotyczącymi ceł po historycznym orzeczeniu Sądu Najwyższego USA.

Władze monetarne

Japońska gazeta Nikkei, powołując się na anonimowe źródła w rządzie USA, poinformowała, że amerykańskie władze monetarne rozpoczęły w styczniu ubiegłego roku „przeglądy kursów walutowych” w celu wsparcia jena.

Gazeta podała, że przeglądy kursów walutowych przeprowadzone przez Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku na zlecenie Departamentu Skarbu USA zostały przeprowadzone bez wniosku japońskiego Ministerstwa Finansów.

W raporcie dodano, że sekretarz skarbu USA Scott Bessent przewodził procesowi przeglądu kursów walutowych w związku z obawami, że niestabilność polityczna przed wyborami powszechnymi w Japonii może doprowadzić do destabilizacji rynków japońskich i rozprzestrzenić się na światowe rynki finansowe.

Według gazety, powołującej się na wysokich rangą urzędników bliskich Bessentowi, władze USA uznały przegląd kursu walutowego za wstępny krok w kierunku ewentualnej interwencji za pomocą zakupu jenów i rozważały interwencję na rynku walutowym w celu wsparcia jena, gdyby Tokio o to poprosiło.

Kilku wysokich rangą urzędników amerykańskich stwierdziło, że przegląd kursów walutowych pod przewodnictwem Bessenta opiera się na zasadzie, że Stany Zjednoczone są gotowe wykorzystać swoją siłę gospodarczą w celu wspierania stabilności swoich sojuszników.

Japońskie stopy procentowe

Dane opublikowane pod koniec ubiegłego tygodnia w Tokio pokazały, że bazowa stopa inflacji w Japonii spadła w styczniu do najniższego poziomu od dwóch lat, zmniejszając presję inflacyjną na Bank Japonii.

Po opublikowaniu tych danych, ceny podwyżki stóp procentowych o ćwierć punktu procentowego przez Bank Japonii na jego marcowym posiedzeniu spadły z 10% do 3%.

Ceny podwyżki stóp o ćwierć punktu procentowego na kwietniowym spotkaniu również spadły z 50% do 30%.

Według najnowszego sondażu Reutersa Bank Japonii może podnieść stopy procentowe do 1% do września.

Inwestorzy oczekują obecnie na dodatkowe dane dotyczące inflacji, bezrobocia i wzrostu płac w Japonii, aby móc ponownie ocenić te oczekiwania.

Ripple ogranicza straty w popycie detalicznym, umiarkowany napływ kapitału

Economies.com
2026-02-23 19:14PM UTC

W momencie pisania tego tekstu w poniedziałek kurs akcji Ripple Labs Inc. (XRP) wzrósł powyżej poziomu 1,40 USD, pomimo ponownej presji wynikającej z napięć związanych z taryfami na całym rynku kryptowalut. Spadek do 1,33 USD – najniższego poziomu w sesji – był związany z niepewnością makroekonomiczną, napięciami geopolitycznymi i przesunięciem inwestorów w stronę aktywów o niższym ryzyku.

Spowolnienie napływu inwestycji do XRP w związku z odpływem kapitału z Bitcoina i Ethereum

Według raportu CoinShares International Limited, napływy inwestycyjne do produktów powiązanych z XRP spadły w zeszłym tygodniu do 3,5 miliona dolarów. Stanowi to spadek o 90% w porównaniu z napływem 33 milionów dolarów w poprzednim tygodniu. Średnie aktywa pod zarządzaniem wynoszą około 2,6 miliarda dolarów, a napływy od początku roku sięgnęły 151 milionów dolarów.

Z kolei produkty inwestycyjne oparte na Bitcoinie pozostawały pod presją sprzedaży, odnotowując w zeszłym tygodniu odpływ 215 milionów dolarów. Pomimo sprzedaży, która zepchnęła kryptowalutę poniżej 65 000 dolarów, łączna wartość aktywów w zarządzaniu wyniosła 104 miliardy dolarów, a odpływ od początku roku wyniósł około 1,3 miliarda dolarów.

Z raportu CoinShares wynika, że Bitcoin był głównym czynnikiem wpływającym na negatywne nastroje na rynku, a odwrotne produkty inwestycyjne oparte na Bitcoinie odnotowały napływ środków w wysokości 5,5 mln USD — najwięcej spośród wszystkich kategorii aktywów.

Ethereum odnotowało w zeszłym tygodniu odpływ środków w wysokości 36,5 mln USD, co daje łącznie odpływ środków w tym roku na poziomie 494 mln USD.

Zainteresowanie inwestorów detalicznych pozostaje stabilne

Dane dotyczące instrumentów pochodnych wskazują na stabilne zainteresowanie inwestorów detalicznych XRP, gdyż otwarte pozycje na kontraktach terminowych na XRP wzrosły w poniedziałek do 2,4 mld dolarów, w porównaniu z 2,33 mld dolarów dzień wcześniej, zgodnie z danymi CoinGlass.

Rosnące otwarte pozycje sygnalizują zwiększoną chęć podejmowania ryzyka przez inwestorów, co może poprawić szanse na odbicie cen w nadchodzących sesjach.

Analiza techniczna: perspektywy ożywienia gospodarczego pozostają ograniczone

Kurs XRP oscyluje wokół 1,40 USD, wspierany przez wskaźnik MACD, który na wykresie dziennym utrzymuje się powyżej linii sygnału. Jednak kurczące się zielone słupki histogramu sugerują, że dynamika wzrostowa może być ograniczona.

Jednocześnie wskaźnik siły względnej (RSI) wynosi 39, znacznie poniżej strefy neutralnej, co odzwierciedla utrzymującą się słabość szerszej struktury technicznej waluty.

Czy rynki niedoceniły ryzyka eskalacji konfliktu z Iranem?

Economies.com
2026-02-23 19:05PM UTC

We wrześniu ubiegłego roku przygotowałem krótką prezentację, w której przedstawiłem najważniejsze konflikty na świecie, i napisałem następujące słowa o konfrontacji izraelsko-irańskiej — obecnie nazywanej „wojną dwunastodniową”: „Istnieją wszelkie powody, by sądzić, że konflikt między Izraelem a Iranem nie dobiegł końca i że Stany Zjednoczone mogą zostać do niego ponownie wciągnięte”.

Wydaje się, że zbliża się kolejna faza tej wojny. W rzeczywistości ataki mogły już się rozpocząć, zanim przeczytasz te słowa.

Zastanawia mnie, że reszta świata traktuje przygotowania do tej drugiej fazy, jakby były nieistotne. Chociaż duża interwencja wojskowa USA była szeroko komentowana w mediach, inne wydarzenia – takie jak uchylenie przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych ceł nałożonych przez administrację prezydenta Donalda Trumpa i ciągłe konsekwencje sprawy Epsteina – spotkały się z równą, a nawet większą uwagą. Tymczasem rynki finansowe odnotowały jedynie ograniczone zakłócenia, ograniczające się głównie do stosunkowo umiarkowanego wzrostu cen ropy naftowej.

Ten pozorny spokój zdaje się opierać na dwóch głównych założeniach:

Po pierwsze, wielu uważa, że prezydent Trump ucieknie się do taktyki nieformalnie zwanej „TACO”, co sugeruje, że „Trump zawsze tchórzy”. To założenie opiera się na założeniu, że – jak w wielu poprzednich przypadkach – prezydent nie spełni swoich początkowych gróźb. Argument ten wskazuje na wielokrotne przypadki, w których poziom ceł był ogłaszany, a następnie obniżany lub łagodzony, gdy rynki globalne zaczęły gwałtownie spadać. Zgodnie z tą logiką zakłada się, że powstrzyma się od ataku na Iran, ogłosi porozumienie, które przyniesie mniej korzyści niż pierwotnie zakładano, a następnie ogłosi zwycięstwo.

Po drugie, drugim filarem wspierającym ten spokój jest przekonanie, że Iran nie spełni swoich gróźb, jeśli wybuchnie nowy konflikt, a przynajmniej nie będzie w tym skuteczny. Zagrożenia te obejmują ataki na bazy amerykańskie w regionie, ataki na każdy kraj wspierający działania wojenne USA i Izraela, ataki na okręty wojenne USA, a przede wszystkim zamknięcie Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowego eksportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Takie zamknięcie dotknęłoby nie tylko Iran, ale także głównych eksporterów ropy i gazu, takich jak Irak, Kuwejt, Arabia Saudyjska, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Opierając się na starym powiedzeniu, że „żaden plan nie przetrwa pierwszego kontaktu z wrogiem”, oto dlaczego takie oczekiwania mogą być przesadnie optymistyczne:

Po pierwsze, wszystkie oświadczenia rządu Izraela sugerują, że cokolwiek poza kompleksowym atakiem na Iran będzie nie do zaakceptowania, biorąc pod uwagę, że rząd Iranu prawdopodobnie nie zgodzi się na żądania Izraela, które obejmują ograniczenia irańskiego programu rakiet balistycznych i zakończenie wsparcia dla takich grup jak Hamas i Hezbollah. Irańscy urzędnicy jak dotąd nalegali, aby negocjacje koncentrowały się wyłącznie na programie nuklearnym kraju. Stany Zjednoczone również zasugerowały, że ograniczenia dotyczące rakiet i zakończenie wsparcia dla sojuszniczych milicji muszą być częścią wszelkich negocjacji.

Poprzedni konflikt, „wojna dwunastodniowa”, rozpoczął się od izraelskiego ataku. Uważam, że jeśli Stany Zjednoczone nie zaatakują jako pierwsze lub nie wesprą sił izraelskich, Izrael może po prostu rozpocząć konflikt, a następnie zwrócić się do USA o wsparcie. Jest wysoce prawdopodobne, że Trump udzieliłby tego wsparcia.

Po drugie, zarówno rządy Izraela, jak i USA jasno dały do zrozumienia, że ich preferowanym rezultatem jest zmiana reżimu w Iranie. Nie wiem, czy rząd irański w to wierzy, ale jeśli tak, to kolejna faza konfliktu byłaby postrzegana jako zagrożenie egzystencjalne. W takim przypadku Iran nie miałby powodu powstrzymywać się od reakcji, wierząc, że niewiele ma do stracenia, dążąc do pełnoskalowej konfrontacji. Nic dziwnego, że Najwyższy Przywódca i krąg rządzący nie chcieliby zobaczyć wnętrza amerykańskiego więzienia.

Jeśli te dwa założenia okażą się słuszne, spokój panujący obecnie na rynkach finansowych i w stolicach świata może szybko przerodzić się w panikę. Iran raczej nie dorówna sile militarnej Stanów Zjednoczonych i Izraela, ale wciąż może wyrządzić znaczne szkody dzięki arsenałowi rakiet i dronów. Jego najpotężniejszą bronią byłoby jednak zamknięcie Cieśniny Ormuz. Ceny ropy gwałtownie wzrosłyby, a im dłużej cieśnina pozostawałaby zamknięta, tym większe ryzyko globalnego paraliżu gospodarczego z powodu niedoborów paliw i gwałtownych wzrostów cen.

Iran nie musiałby w pełni kontrolować cieśniny, aby wstrzymać transport ropy; musiałby jedynie sprawić, by żegluga przez nią była niebezpieczna. Iran dysponuje dronami, pociskami i jednostkami patrolowymi niezbędnymi do tego celu. To prawdopodobnie spowodowałoby wycofanie przez ubezpieczycieli ubezpieczenia, co w efekcie wstrzymałoby ruch tankowców. Żadna firma żeglugowa nie zaryzykowałaby transportu dwóch milionów baryłek ropy – ładowności standardowego dużego tankowca – o wartości ponad 132 milionów dolarów według obecnych cen bez ubezpieczenia.

Oczywiście, Marynarka Wojenna USA mogłaby eskortować tankowce przez cieśninę, ale wówczas te jednostki i tankowce stałyby się celem irańskich ataków roju z użyciem pocisków i dronów. Systemy obronne muszą przechwytywać każde nadlatujące zagrożenie, aby uniknąć uszkodzeń, podczas gdy atakujący potrzebują tylko jednego pocisku lub drona, aby przebić się przez obronę i wyrządzić poważne szkody.

Stany Zjednoczone mogą być w stanie zneutralizować takie zagrożenia, ale trudno sobie wyobrazić, by kapitanowie tankowców i ich załogi dobrowolnie testowali tę ochronę podczas każdego rejsu. Jest również mało prawdopodobne, aby ubezpieczyciele zgodzili się na ubezpieczenie tankowców przepływających przez Cieśninę Ormuz w takich okolicznościach.

Mam nadzieję, że uda się uniknąć tego konfliktu i osiągnąć porozumienie, które pozwoli wszystkim stronom na trwałe wycofanie się. Ale nadzieja to nie plan. Biorąc pod uwagę doświadczenie Donalda Trumpa w branży rozrywkowej i jego skłonność do dramatycznych rozwiązań, nie powinniśmy być zaskoczeni, jeśli wydarzenia potoczą się jak w hollywoodzkim filmie, gdzie niepisana zasada głosi, że jeśli na ekranie pojawi się broń, musi zostać oddana strzał, zanim historia się zakończy. Z tego powodu uważam, że świat powinien przygotować się na mniej optymistyczny scenariusz.

Nikiel wraca powyżej 17 000 dolarów za tonę

Economies.com
2026-02-23 16:08PM UTC

Ceny niklu wzrosły w poniedziałkowej sesji, gdyż dolar amerykański osłabił się względem większości głównych walut. Jednocześnie rynki oceniały rozwój sytuacji związanej z polityką taryfową USA oraz oczekiwania dotyczące ożywienia popytu.

Według Bloomberga, Indonezja planuje w tym roku wyznaczyć limity produkcyjne na poziomie od 260 do 270 milionów ton rudy niklu. Poziom ten jest nieco wyższy niż wcześniejsze szacunki, wynoszące od 250 do 260 milionów ton, ale znacznie niższy niż cel 379 milionów ton wyznaczony na 2025 rok. Władze zarządzają poziomem produkcji za pośrednictwem corocznych pozwoleń na wydobycie, znanych jako RKAB, a limity podlegają przeglądowi w połowie roku.

Kopalnia PT Weda Bay Nickel ma otrzymać w tym roku kontyngent 12 milionów ton rudy, w porównaniu z 42 milionami ton w 2025 roku. Kopalnia, zlokalizowana na wyspie Halmahera w prowincji Moluki Północne, jest wspólną własnością Tsingshan Holding Group Co, Eramet SA i PT Aneka Tambang. Eramet potwierdził zmniejszony przydział i zapowiedział, że zamierza wnioskować o jego przegląd. Indonezyjskie Ministerstwo Energii i Zasobów Mineralnych poinformowało, że kontyngenty są nadal w trakcie oceny.

Stabilizacja cen

Indonezja stara się ograniczyć utrzymującą się globalną nadwyżkę po tym, jak jej produkcja wzrosła do około 65% światowej podaży, co doprowadziło do spadku cen w ciągu ostatnich dwóch lat i zmusiło producentów o wyższych kosztach w Australii i Nowej Kaledonii do zamknięcia działalności.

Redukcja kontyngentów będzie miała istotny wpływ na kopalnię Weda Bay, która planowała zwiększyć wydobycie do ponad 60 milionów ton rudy, aby zasilić pobliski kompleks przemysłowy. Zamiast tego kopalnia importowała znaczne ilości rudy z Filipin, aby zrównoważyć lokalne niedobory.

Nikiel jest wykorzystywany w produkcji stali nierdzewnej i akumulatorów do pojazdów elektrycznych, jednak popyt w sektorze akumulatorowym okazał się słabszy niż oczekiwano, ponieważ niektórzy producenci przestawiają się na substancje chemiczne, które nie bazują na niklu.

W styczniu Macquarie Group podwyższyło swoją prognozę cen niklu na 2026 r. o 18% do 17 750 USD za tonę na London Metal Exchange, powołując się na gwałtowny spadek spodziewanej nadwyżki spowodowany zacieśnieniem kwot dla Indonezji.

Cięcia produkcji węgla

Indonezja również pracuje nad ograniczeniem wydobycia węgla energetycznego, a limity wydobywcze największego eksportera węgla na świecie mają spaść o około 25% w porównaniu z rokiem poprzednim. Indonezyjskie Stowarzyszenie Górnictwa Węgla stwierdziło, że te cięcia mogą zmusić niektóre zakłady do zamknięcia, a zagraniczni nabywcy będą szukać alternatywnych źródeł dostaw.

Tymczasem indeks dolara spadł o 0,2% do 97,6 punktów o godz. 15:57 GMT, notując najwyższy poziom sesji na poziomie 97,8 i najniższy poziom na poziomie 97,3.

W obrocie kontrakty spot na nikiel wzrosły o 1% do 17 300 USD za tonę o godzinie 16:13 GMT.