Jen japoński zyskał w piątek na giełdach azjatyckich w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, próbując odrobić dwuletni spadek w stosunku do dolara amerykańskiego, przy wyraźnym zainteresowaniu zakupami na obniżonym poziomie.
Dwuletni najniższy kurs jena znajduje się teraz zaledwie o jeden punkt od najsłabszego poziomu jena od 1986 r., co spowodowało odchylenie się waluty od tych poziomów. Władze Japonii uważnie obserwują rynek walutowy i ostrzegają o możliwej interwencji mającej na celu ograniczenie nadmiernego osłabienia i zmienności.
Cena
• Dzisiejszy kurs jena japońskiego: Dolar amerykański osłabił się względem jena o ponad 0,1% do 161,60 jenów z poziomu otwarcia wynoszącego 161,78 jenów, po osiągnięciu dziennego maksimum na poziomie 161,853 jenów.
• Jen zakończył czwartkową sesję bez większych zmian w stosunku do dolara po wcześniejszym osiągnięciu dwuletniego minimum na poziomie 161,94 jenów, zaledwie o jeden punkt od 40-letniego minimum na poziomie 161,95 jenów.
Tygodniowe wyniki
W tym tygodniu, który oficjalnie kończy się dzisiejszymi cenami rozliczeniowymi, jen japoński stracił 0,25% w stosunku do dolara amerykańskiego i jest na dobrej drodze do odnotowania drugiej z rzędu tygodniowej straty.
dolar amerykański
Indeks dolara amerykańskiego spadł w piątek o około 0,1%, notując straty drugą sesję z rzędu i oddalając się od 13-miesięcznego maksimum. Odzwierciedla to utrzymujące się osłabienie amerykańskiej waluty względem koszyka głównych walut.
Oprócz trwającej realizacji zysków, dolar osłabił się po tym, jak dane o inflacji w USA okazały się zgodne z oczekiwaniami. Jednocześnie przedstawiciele Rezerwy Federalnej wysyłali mieszane sygnały odnośnie kierunku polityki pieniężnej w tym roku.
Prezes Rezerwy Federalnej w Chicago Austin Goolsbee stwierdził, że istnieje „iskierka nadziei” w związku z inflacją usług, chociaż presja na ceny jest nadal zbyt duża i zmierza w złym kierunku.
Tymczasem prezes nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej John Williams stwierdził, że inflacja pozostaje zbyt wysoka, a polityka stóp procentowych jest „dobrze przygotowana” do dalszego obniżania presji cenowej.
Władze japońskie
Władze Japonii uważnie śledzą ruchy na rynku walutowym, zwłaszcza że jen zbliża się do najniższego poziomu od 40 lat po przekroczeniu kluczowego progu 160 jenów za dolara. Poziom ten jest powszechnie uważany za czerwoną linię, która może spowodować ponowną interwencję mającą na celu wsparcie waluty.
Na początku tego tygodnia japoński minister finansów Satsuki Katayama odbył spotkanie online z sekretarzem skarbu USA Scottem Bessentem w związku z rosnącymi obawami dotyczącymi gwałtownej zmienności kursów walut.
Według źródeł cytowanych przez agencję Reuters, dyskusje koncentrowały się na proponowanych środkach mających na celu zaradzenie historycznej słabości jena, w tym na możliwości interwencji na rynku walutowym.
Katayama podkreślił, że japońskie władze są w pełni przygotowane do podjęcia zdecydowanych działań i bezpośredniej interwencji na rynku walutowym w dowolnym momencie, aby chronić jena przed spekulacyjnymi ruchami.
Widoki i analizy
• Matt Simpson, starszy analityk rynkowy w StoneX, powiedział, że japońskie Ministerstwo Finansów może być zaniepokojone wzrostem kursu USD/JPY do najwyższego poziomu w 2024 r.
• Simpson dodał, że decydenci mogą również poczuć się bezsilni wobec działań, gdyż interwencja przeciwko jastrzębiej Rezerwie Federalnej i silnym danym gospodarczym USA może okazać się kosztowna i nieskuteczna.
• Była członkini zarządu Banku Japonii Sayuri Shirai stwierdziła, że jen może osłabić się do 165 jenów za dolara, jeśli Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe w dalszej części roku.
Inflacja bazowa w Tokio
Dane opublikowane w piątek w Japonii pokazują, że bazowe ceny konsumpcyjne w Tokio wzrosły w czerwcu o 1,6%, co odpowiada oczekiwaniom rynku i przyspiesza z poziomu 1,3% w maju.
Pomimo poprawy inflacja nadal utrzymuje się poniżej celu Banku Japonii wynoszącego 2%, co wskazuje na utrzymującą się słabość presji cenowej i zmniejsza prawdopodobieństwo dalszych podwyżek stóp procentowych w tym roku.
Japońskie stopy procentowe
• Podsumowanie opinii z czerwcowego posiedzenia Banku Japonii, opublikowane w środę, pokazało, że niektórzy członkowie zarządu wzywają do dalszego zacieśnienia polityki pieniężnej w celu przesunięcia referencyjnej stopy procentowej bliżej poziomów uważanych za neutralne dla gospodarki.
• Rynki obecnie wyceniają prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych na lipcowym posiedzeniu Banku Japonii na mniej niż 25%.
• Inwestorzy czekają na dalsze dane dotyczące inflacji, bezrobocia i wzrostu płac w Japonii, aby móc ponownie ocenić te oczekiwania.
Kontrakty terminowe na kukurydzę na giełdzie Chicago Board of Trade spadły w czwartek piątą sesję z rzędu pod presją wyprzedaży technicznej, niższych cen ropy naftowej i silniejszego dolara amerykańskiego.
Najaktywniejszy kontrakt na kukurydzę CBOT spadł o 0,12% do 4,34-1/4 dolara za buszel do godziny 07:14 GMT.
Ceny ropy naftowej nadal spadały do poziomów ostatnio notowanych przed wybuchem wojny z Iranem, gdyż oczekiwania dotyczące zwiększenia podaży z Bliskiego Wschodu przeważyły nad obawami o spadek popytu.
Niższe ceny ropy naftowej często wpływają negatywnie na rynki soi i kukurydzy, ponieważ obie rośliny są szeroko stosowane jako surowce do produkcji biopaliw.
Tymczasem dolar amerykański utrzymywał się na poziomie bliskim 13-miesięcznemu maksimum, co obniżało konkurencyjność amerykańskiego eksportu, czyniąc go droższym dla zagranicznych nabywców.
Kontrakty terminowe na soję wzrosły o 0,13% do 11,36-1/2 dolara za buszel, podczas gdy ceny pszenicy pozostały bez zmian i wyniosły 5,96 dolara za buszel.
Pszenica wcześniej cieszyła się poparciem ze względu na obawy, że fale upałów w Europie Zachodniej mogą zniszczyć plony. Prognozy dotyczące zbiorów na półkuli północnej były mieszane. Pojawiły się nawet doniesienia, że rosyjscy rolnicy zasiali najmniejszą powierzchnię pszenicy od 12 lat.
Jednak trwające zbiory na Wielkich Równinach USA i duże zapasy na świecie w dalszym ciągu wywierały presję na ceny.
Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych planuje opublikować kwartalny raport dotyczący zapasów zbóż o godzinie 12:00 czasu wschodniego w dniu 30 czerwca.
Handlowcy stwierdzili, że w środę fundusze surowcowe były sprzedawcami netto kontraktów terminowych na kukurydzę i soję CBOT.
Ceny ropy naftowej spadły w czwartek, tracąc zyski odnotowane podczas wojny, ponieważ inwestorzy liczyli na poprawę globalnych dostaw surowca po tym, jak tankowce, które od miesięcy utknęły w Zatoce Perskiej, zaczęły opuszczać Cieśninę Ormuz.
Kontrakty terminowe na ropę Brent z dostawą w sierpniu, globalny benchmark, spadły o 1,3% do 72,75 USD za baryłkę, utrzymując się blisko poziomów obserwowanych ostatnio przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie pod koniec lutego. Kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate z dostawą w sierpniu również spadły o 1,1% do 69,60 USD za baryłkę.
Według firmy Kpler, zajmującej się śledzeniem przepływu ropy naftowej, od czasu gdy Stany Zjednoczone i Iran zawarły porozumienie o ponownym otwarciu tego kluczowego szlaku wodnego, przez Cieśninę Ormuz przepłynęło ponad 20 tankowców przewożących około 35 milionów baryłek ropy naftowej.
Statki nieirańskie utknęły w Zatoce Perskiej na ponad trzy miesiące po tym, jak Teheran skutecznie zamknął szlak żeglugowy na początku konfliktu. Oczekuje się, że większość tych tankowców dotrze do miejsc przeznaczenia w Azji na początku sierpnia.
Grupa bankowa Citi poinformowała, że najgorsze może już za sobą mieć strategie handlu surowcami, które znalazły się pod presją podczas wojny USA z Iranem, po tym jak gwałtowny wzrost cen ropy naftowej w krótkim terminie zaszkodził pozycjom opartym na sprzedaży kontraktów terminowych na najbliższy miesiąc i kupnie kontraktów terminowych na dłuższy termin.
Bank dodał, że scenariuszem bazowym jest obecnie znacząca deeskalacja, prognozując, że cena ropy Brent spadnie do przedziału 60–65 dolarów za baryłkę w ciągu najbliższych sześciu do dwunastu miesięcy, wraz z normalizacją przepływu ropy przez Cieśninę Ormuz. Citi zauważył, że każdy tymczasowy wzrost cen ropy w okresie letnim należy traktować jako okazję do sprzedaży.
Jednak w czwartek siły morskie irańskiej Straży Rewolucyjnej ostrzegły, że bezpieczne przejście przez Cieśninę Ormuz będzie możliwe wyłącznie szlakami wyznaczonymi przez Teheran, co oznacza, że zagrożenie dla kluczowego korytarza morskiego nadal istnieje.
Gwardia Rewolucyjna dodała, że statki naruszające instrukcje tranzytowe zostaną poddane „środkom”, nie precyzując jednak, na czym miałyby polegać te środki.
Ceny złota i srebra w czwartek wahały się wokół kluczowych poziomów, ponieważ jastrzębie wypowiedzi banków centralnych i obawy o inflację w dalszym ciągu ciążyły na metalach szlachetnych. Jednocześnie analitycy przewidują ograniczone szanse na silne ożywienie gospodarcze w krótkim terminie.
Cena spot złota wynosiła około 3990,17 USD za uncję około 5:50 czasu wschodniego, po spadku poniżej 4000 USD w poprzedniej sesji. W czwartek żółty metal na krótko zdołał odbić się powyżej tego poziomu, po czym w dalszej części porannego handlu zanotował spadek.
Kontrakty terminowe na złoto w USA na najbliższy miesiąc spadły nieznacznie, zamykając się na poziomie 4006,60 USD za uncję. Od początku roku cena złota spadła o około 7,5%.
Srebro również znalazło się pod presją – ceny spot wzrosły w czwartek rano o 0,1% do 57,49 USD za uncję po odrobieniu strat. Lipcowe kontrakty terminowe na srebro spadły o 1,2% do 57,41 USD. Od początku roku srebro straciło prawie 20% swojej wartości.
Metale szlachetne tracą dynamikę wzrostu
Ceny złota i srebra odnotowały rekordowe zyski w 2025 r.: złoto skoczyło o 66%, a srebro o 135% w ciągu roku.
Jednak pomimo dalszego wzrostu na początku 2026 roku, handel stał się bardziej zmienny. Kontrakty terminowe na srebro odnotowały pod koniec stycznia największą jednodniową stratę od lat 80., a atrakcyjność złota jako bezpiecznej przystani osłabła po wybuchu wojny między USA a Iranem w lutym.
Analitycy Macquarie napisali w nocie wydanej w środę, że obecnie uwaga skupia się na kształtowaniu się inflacji oraz na tym, czy banki centralne, zwłaszcza amerykańska Rezerwa Federalna, zaostrzą politykę pieniężną w celu ograniczenia wzrostu cen.
Dodali, że zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz jastrzębia postawa Rezerwy Federalnej doprowadziły do spadku cen, ponieważ atrakcyjność złota jako bezpiecznej przystani spadła w obliczu oczekiwań wyższych stóp procentowych i silniejszego dolara, zauważając, że rynki obecnie wyceniają podwyżkę stóp procentowych w USA w ostatnim kwartale roku.
Według narzędzia FedWatch firmy CME Group, oczekiwania rynkowe wskazują obecnie na możliwość podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną we wrześniu.
Europejski Bank Centralny i Bank Japonii również podniosły w tym miesiącu stopy procentowe w odpowiedzi na szok cenowy związany z wojną w Iranie.
Inflacja i stopy procentowe obciążają złoto
Macquarie powiedział, że pierwsze spotkanie pod przewodnictwem nowego przewodniczącego Rezerwy Federalnej, Kevina Warsha, przebiegało w jastrzębim tonie, a bank centralny pod jego przewodnictwem może odegrać decydującą rolę we wspieraniu lub wywieraniu presji na ceny złota.
Dodano, że spodziewane spowolnienie globalnego wzrostu gospodarczego po kryzysie na Bliskim Wschodzie, a następnie stopniowe ożywienie i późniejszy cykl luzowania polityki pieniężnej, mogą doprowadzić do spadku cen złota, ponieważ środki inwestorów będą przenosić się z metali szlachetnych na inne aktywa.
Firma poinformowała, że inwestorzy zaczęli już realizować zyski i inwestować w akcje, dodając, że odnowione zainteresowanie metalami szlachetnymi może wymagać dużego wydarzenia gospodarczego, aby przywrócić dynamikę.
Macquarie szacuje, że średnia cena złota na rynku spot wyniesie około 4641 dolarów za uncję w 2026 r., co oznacza wzrost o 35% w ujęciu rok do roku, ale prognozuje spadek o 9,5% do 4200 dolarów w 2027 r., a tendencja spadkowa utrzyma się do 2030 r.
Obniżono również prognozę ceny złota na koniec roku z 4400 dolarów do 4300 dolarów.
Srebro stoi w obliczu dalszych ryzyk spadkowych
Macquarie powiedział, że realizacja zysków wpłynęła na ceny srebra w ciągu ostatniego miesiąca, zauważając, że ruchy cen stały się ściślej powiązane z czynnikami makroekonomicznymi w miarę wzrostu oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych w USA.
Dodano, że ceny srebra mogą utrzymywać się w pewnym przedziale do końca roku, a następnie stopniowo spadać w 2027 r. z powodu presji inflacyjnej i możliwości wyższych stóp procentowych.
Firma spodziewa się, że cena srebra osiągnie 70 dolarów za uncję w czwartym kwartale tego roku, a do końca 2027 roku spadnie do 65 dolarów.
Banki centralne nadal wspierają złoto
Guy Adami, współzałożyciel RiskReversal Media i trader w programie „Fast Money”, powiedział, że złoto nadal stwarza możliwości inwestycyjne, pomimo obecnej presji.
Dodał, że inwestorzy zastanawiają się, dlaczego mieliby trzymać złoto, skoro akcje spółek zajmujących się sztuczną inteligencją gwałtownie rosną, ale stwierdził, że jego zdaniem inflacja nadal będzie problemem, a stopy procentowe mogą wzrosnąć, zanim złoto znów znajdzie się w centrum uwagi.
Zauważył, że cena złota spadła obecnie o ok. 24% od swojego historycznego maksimum, ale dodał, że banki centralne prawdopodobnie będą nadal zwiększać swoje zasoby złota, co sprawi, że metal ten pozostanie na radarze inwestorów do końca roku.
Z corocznego badania przeprowadzonego przez Światową Radę Złota wynika, że banki centralne nadal uważają złoto za ważne narzędzie zabezpieczające przed inflacją i ryzykiem geopolitycznym. Około 90% respondentów spodziewa się, że rezerwy złota banków centralnych na całym świecie wzrosną w ciągu najbliższego roku.
Z kolei niektórzy analitycy z Wall Street niedawno obniżyli swoje prognozy dotyczące cen złota.
Analitycy OCBC twierdzą, że presja na złoto pozostaje duża po przebiciu poziomu 4000 dolarów, a ruchy cen stały się ściślej powiązane z realnymi rentownościami.
Dodali, że wciąż jastrzębi ton Rezerwy Federalnej i rosnące realne rentowności nakazują ostrożność w krótkiej perspektywie, a wszelkie wzrosty cen złota mogą pozostać podatne na korekty, chyba że rentowności spadną, sprzedaż ETF-ów zmniejszy się lub ton banku centralnego ulegnie zmianie.