Macquarie stwierdził, że wzrost cen miedzi utrzymuje się, choć staje się coraz bardziej oderwany od fundamentalnych czynników rynkowych, a optymizm inwestorów nadal przewyższa oznaki słabego popytu fizycznego i utrzymującej się globalnej nadwyżki podaży.
Cena miedzi wzrosła w czwartek do 6,27 dolara za funt, co stanowi równowartość ponad 13 800 dolarów za tonę metryczną, zyskując 2,6% do południa na giełdzie nowojorskiej.
Na wzrost ten wpłynęły niższe ceny ropy naftowej po tym, jak prezydent USA Donald Trump oświadczył, że Iran powrócił do stołu negocjacyjnego, a także ponowna groźba wprowadzenia przez USA taryf po tym, jak Departament Handlu ogłosił plany wprowadzenia mechanizmu, który zwiększyłby taryfy nawet o 50%, tak aby objąć nimi szerszy zakres wyrobów miedzianych do końca roku fiskalnego 2026.
Spekulacje i oczekiwania dotyczące taryf nadal wpływają na ceny, pomimo prognoz nadwyżki podaży
W nowym raporcie surowcowym zatytułowanym „*Spinning Plates*” analitycy Macquarie z Londynu, Szanghaju i Singapuru argumentowali, że rynek miedzi nie zmaga się z niedoborem podaży. Spodziewają się wręcz, że globalne nadwyżki utrzymają się w nadchodzących latach, co sugeruje, że świat raczej nie będzie musiał stawić czoła krótkoterminowemu niedoborowi tego metalu.
W raporcie zauważono, że widoczne zapasy miedzi wzrosły o ponad 870 000 ton metrycznych od początku 2025 r., w tym 444 000 ton dodanych w zeszłym roku i kolejne 429 000 ton od początku 2026 r.
Zapasy na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME) wzrosły do najwyższego poziomu od ośmiu lat, podczas gdy zapasy na giełdzie COMEX osiągnęły rekordowy poziom. Ponadto, Macquarie szacuje, że około 550 000 ton metrycznych miedzi jest przechowywanych poza giełdami w Stanach Zjednoczonych.
Bank poinformował, że ceny miedzi wzrosły z poniżej 12 000 USD za tonę metryczną pod koniec marca do ponad 14 000 USD pod koniec maja, po czym nieznacznie spadły, dodając, że wzrost ten był napędzany przez pozycjonowanie inwestycyjne, pokrywanie krótkich pozycji i przepływy handlowe związane z taryfami, a nie przez rzeczywisty niedobór podaży.
Rosnąca różnica cenowa między giełdami Chicago Mercantile Exchange (CME) i London Metal Exchange (LME) również przyczyniła się do napływu dużych ilości miedzi do Stanów Zjednoczonych, gdyż inwestorzy przygotowują się na możliwość wprowadzenia dodatkowych ograniczeń handlowych przez USA.
Macquarie uważa, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest utrzymująca się niepewność, która spowoduje zatrzymanie znacznych zapasów miedzi w Stanach Zjednoczonych, co stworzy sztuczne wrażenie ograniczonej podaży na reszcie rynku globalnego.
Popyt w Chinach spada, podczas gdy w nadchodzących latach spodziewane są znaczne nadwyżki
W raporcie stwierdzono, że chińscy nabywcy zaczęli ograniczać zakupy przy obecnych cenach, a sezonowe zapasy gwałtownie wzrosły pomimo niższego importu i wyższego eksportu. Zauważono również, że typowe tempo redukcji zapasów zakończyło się wcześniej niż zwykle.
Poza Chinami bank określił popyt jako nadal słaby, a premie spot pozostały poniżej poziomów kontraktów rocznych.
Jeśli chodzi o stronę podaży, Macquarie stwierdził, że produkcja górnicza w dalszym ciągu rozczarowuje oczekiwania, po tym jak 17 największych producentów miedzi na świecie obniżyło swoje łączne cele produkcyjne o 199 000 ton metrycznych do 13,8 mln ton.
Największe utrudnienia wystąpiły w kopalniach Kamoa-Kakula i Grasberg, gdzie plany wznowienia produkcji i jej rozbudowy uległy opóźnieniu.
Firma Ivanhoe Mines poinformowała w tym tygodniu, że produkcja w jej zakładzie w Demokratycznej Republice Konga wzrośnie w drugiej połowie roku, ale utrzymała prognozy produkcji na 2026 r. na poziomie od 290 000 do 330 000 ton metrycznych, co jest znacznie poniżej ponad 500 000 ton oczekiwanych przed powodzią w maju 2025 r.
Pierwotnie Freeport-McMoRan planował w tym roku produkcję miedzi na poziomie 771 000 ton w kopalni Grasberg, jednak osuwiska zakłóciły działalność. Obecnie firma spodziewa się pełnego ożywienia gospodarczego dopiero pod koniec 2027 r.
Macquarie prognozuje wzrost podaży w kopalniach o 1,3% w tym roku i 4,4% w 2027 r., zakładając, że kopalnia Cobre Panamá wznowi działalność w drugim kwartale 2027 r. i stopniowo zwiększy produkcję do rocznej produkcji wynoszącej 385 000 ton metrycznych w ciągu sześciu miesięcy.
Po stronie popytu bank obniżył prognozę globalnego wzrostu popytu na miedź w 2026 roku z 2,0% do 1,8%. Obniżył również prognozę wzrostu popytu w Chinach do 1,1% i obniżył prognozę wzrostu popytu poza Chinami do 2,6%.
Bank przewiduje, że globalny wzrost popytu poprawi się do 2,2% w 2027 r. wraz z ożywieniem na rynkach poza Chinami, chociaż utrzymująca się słabość chińskiego sektora nieruchomości prawdopodobnie nadal będzie hamować konsumpcję.
Macquarie wyraził również sceptycyzm co do skali krótkoterminowego popytu na miedź generowanego przez projekty związane ze sztuczną inteligencją, argumentując, że chociaż centra danych poprawiły nastroje inwestorów, opóźnienia w realizacji projektów spowodowane lokalnym sprzeciwem, ograniczeniami sieci elektroenergetycznej, niedoborami sprzętu i rosnącą adopcją technologii sieci optycznych mogą sprawić, że popyt na miedź związany ze sztuczną inteligencją będzie mniejszy i wolniejszy, niż obecnie przewidują rynki.
Pomimo ostrożnej prognozy krótkoterminowej, bank nadal konstruktywnie ocenia długoterminowe perspektywy dla miedzi. Prognozuje roczny wzrost produkcji górniczej o 2,8% w latach 2025-2030 oraz wzrost produkcji miedzi rafinowanej o 2,4%, w porównaniu ze wzrostem popytu o 2,8%, napędzanym elektryfikacją i transformacją energetyczną. Powinno to przywrócić równowagę na rynku do 2030 roku, podkreślając jednocześnie potrzebę nowych projektów górniczych.
Macquarie uważa jednak, że w najbliższej przyszłości nadpodaż pozostanie największym wyzwaniem dla rynku. Bank szacuje, że w ubiegłym roku rynek odnotował nadwyżkę w wysokości 600 000 ton metrycznych i spodziewa się dodatkowej nadwyżki w wysokości 262 000 ton metrycznych w 2026 roku, nawet po uwzględnieniu zakłóceń w produkcji wynoszących łącznie 783 000 ton metrycznych.
Prognozuje się również, że w latach 2027 i 2028 roczne nadwyżki podaży przekroczą 700 000 ton metrycznych.
Macquarie podniosło swoją prognozę średniej ceny miedzi na 2026 rok do 13 165 dolarów za tonę metryczną z 12 310 dolarów wcześniej, powołując się na silną dynamikę cen i wsparcie ze strony szerszych czynników makroekonomicznych. Mimo to firma nadal spodziewa się korekty cen, prognozując spadek do 11 000 dolarów za tonę metryczną w trzecim kwartale 2027 roku.
Bank podwyższył również swoją długoterminową prognozę cen miedzi do 10 200 dolarów za tonę metryczną w przeliczeniu na dolary z 2025 r.
Rynek kryptowalut kontynuował ożywienie, a całkowita kapitalizacja rynkowa wzrosła do 2,2 biliona dolarów. To oznacza, że po krótkiej przerwie nastąpiła kontynuacja wzrostów.
Wzrost ten ustabilizował się i od 8 lipca utrzymuje stopniową tendencję wzrostową, stanowiąc część szerszego ożywienia gospodarczego, które rozpoczęło się od najniższych poziomów odnotowanych pod koniec czerwca.
IOTA, Aave i Zcash były kryptowalutami, którymi handlowano najaktywniej w ciągu ostatnich 24 godzin, notując wzrost odpowiednio o 7,9%, 6,8% i 6,7%.
Tymczasem spółki Tron, Theta Network i Hedera znalazły się wśród spółek o najsłabszych wynikach, choć ich straty były stosunkowo niewielkie, co wskazuje na szeroki zakres zysków na rynku.
Kapitalizacja rynkowa wzrosła do 2,2 biliona dolarów, a cena bitcoina przekroczyła 64 000 dolarów
Bitcoin znów zaczął się notować w pobliżu niedawnych lokalnych maksimów na poziomie około 64 000 USD, a kupujący wykazują coraz większe zainteresowanie, gdy ceny spadają w okolice 62 000 USD.
Analitycy uważają odporność Bitcoina za pozytywny sygnał dla szerszego rynku kryptowalut, mimo że nad nim wciąż utrzymują się istotne poziomy oporu.
Uważają również, że niższa płynność w weekend może utorować drogę do przebicia poziomu 66 000 USD, jeśli poprawiające się sygnały techniczne nadal będą przyciągać inwestorów nastawionych na ryzyko.
Ethereum napotyka kluczowy opór w okolicach 1800 USD
Jednakże odbicie Ethereum spowolniło po osiągnięciu na początku miesiąca 50-dniowej średniej kroczącej w okolicach 1800 USD.
Obszar ten stał się ważnym poziomem technicznym po tym, jak w zeszłym miesiącu stanowił punkt zwrotny dla cen i był główną strefą wsparcia w lutym.
Para ETH/USD nie potwierdziła jeszcze wyraźnego przełamania trendu spadkowego po odbiciu od czerwcowych minimów, gdyż dotychczasowy poziom wsparcia zmienił się w silny opór.
Analitycy twierdzą, że utrzymanie się powyżej 50-dniowej średniej kroczącej, wynoszącej obecnie około 1770 USD, dałoby byczy sygnał krótkoterminowy, natomiast przebicie się powyżej 1800 USD potwierdziłoby początek trwalszego trendu wzrostowego.
Dane rynkowe: Bitcoin pozostaje poniżej ceny zrealizowanej, ponieważ płynność stablecoinów spada
Glassnode podał, że cena Bitcoina utrzymywała się poniżej zrealizowanej ceny 76 600 USD przez prawie pięć miesięcy.
Firma analityczna zauważyła, że dłuższe okresy poniżej ceny zrealizowanej zdarzyły się tylko kilka razy w historii Bitcoina i często poprzedzały ukształtowanie się długoterminowych dołków rynkowych.
Tymczasem CryptoQuant podał, że rezerwy USDC na giełdzie Binance spadły o 21,6% w ciągu ostatniego miesiąca, podczas gdy Ethereum odnotowało niezwykle duże jednodniowe odpływy USDT.
Analitycy uważają, że spadek płynności stablecoinów zmniejsza siłę nabywczą rynku i zwiększa ryzyko wyższej zmienności.
W oddzielnym artykule Michael Selig, przewodniczący amerykańskiej Komisji ds. Handlu Kontraktami Terminowymi na Towary (CFTC), określił Bitcoina jako „jeden z najbardziej odpornych aktywów”, zauważając, że kryptowaluta ta wielokrotnie przetrwała poważne kryzysy i represje regulacyjne.
Twierdził, że Bitcoin powinien być traktowany jako towar, podobnie jak złoto, srebro i ropa naftowa, wzywając jednocześnie Kongres USA do szybkiego zajęcia się proponowanym projektem ustawy CLARITY Act.
W ramach rozwoju branży, BitGo przygotowuje się do wprowadzenia w nadchodzących tygodniach nowych, odpornych na ataki kwantowe narzędzi portfela Bitcoin dla klientów instytucjonalnych. Oferta obejmie ocenę ryzyka adresów, automatyczną migrację środków z wrażliwych portfeli oraz nowy mechanizm selekcji niewydanych środków wyjściowych transakcji (UTXO).
Giełda Robinhood Chain DEX również osiągnęła kamień milowy, osiągając wolumen obrotu wynoszący 564 mln USD zaledwie tydzień po uruchomieniu, co było spowodowane dużym popytem na monety memowe.
Sieć zbudowana na infrastrukturze warstwy 2 Arbitrum koncentruje się na zasobach rzeczywistych (RWA).
Ogólnie rzecz biorąc, rynek kryptowalut nadal się odradza, a całkowita kapitalizacja rynkowa sięga 2,2 biliona dolarów, a Bitcoin utrzymuje się na poziomie blisko 64 000 dolarów. Ethereum jednak nadal napotyka silny opór techniczny w okolicach 1800 dolarów, ponieważ inwestorzy oczekują zdecydowanego przebicia kluczowych poziomów oporu.
Ceny ropy naftowej wzrosły w piątek i utrzymują się na dobrej drodze do osiągnięcia mocnych tygodniowych wzrostów, ponieważ utrzymują się obawy o dostawy energii w wyniku wznowienia działań wojennych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, które zakłóciły żeglugę przez Cieśninę Ormuz.
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 60 centów, czyli 0,8%, do 76,90 dolarów za baryłkę do godziny 11:31 GMT, podczas gdy amerykańska ropa West Texas Intermediate (WTI) zyskała 46 centów, czyli 0,6%, do 72,54 dolarów za baryłkę.
W ujęciu tygodniowym cena ropy Brent ma wzrosnąć o prawie 7%, podczas gdy cena ropy WTI ma wzrosnąć o około 6%.
„Rynek cofnął się w stosunku do szczytów osiągniętych na początku tego tygodnia, ale premia za ryzyko geopolityczne pozostaje wysoka, ponieważ ruch przez Cieśninę Ormuz praktycznie ustał, a nadal nie ma jasnych wskazówek, kiedy normalne operacje żeglugowe zostaną wznowione” – powiedziała Vandana Hari, założycielka Vanda Insights.
Zakłócenia w żegludze przez Cieśninę Ormuz wpływają na ceny pomimo złagodzenia eskalacji działań wojennych
Najnowsze wydarzenia nastąpiły po czwartkowych irańskich atakach militarnych na amerykańską infrastrukturę wojskową w państwach Zatoki Perskiej, będących odwetem za amerykańskie ataki na południowe i wschodnie prowincje nadbrzeżne Iranu, co dodatkowo obciążyło kruche porozumienie o zawieszeniu broni.
W odrębnym wydarzeniu irańskie media poinformowały o kilku eksplozjach w południowym Iranie, m.in. w rejonie Buszehr, gdzie znajduje się jedna z elektrowni jądrowych.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna podała w raporcie opublikowanym w piątek, że najnowsza eskalacja napięć w stosunkach między Stanami Zjednoczonymi a Iranem może podważyć jej wcześniejsze oczekiwania dotyczące znacznej nadwyżki na rynku ropy naftowej w przyszłym roku.
Konflikt opóźnił również pełne otwarcie Cieśniny Ormuz, przez którą przed wybuchem wojny 28 lutego przepływało około 20% światowych dziennych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
Analityk UBS, Giovanni Staunovo, powiedział, że brak kolejnych ataków USA na Iran w nocy wywarł pewną presję na ceny ropy naftowej, chociaż utrzymujące się spowolnienie przepływu towarów przez Cieśninę Ormuz ograniczyło prawdopodobieństwo spadków.
Dane z monitoringu statków wykazały, że w ostatnich dniach przez cieśninę nadal przepływały statki przewożące skroplony gaz ziemny, chociaż ogólna dzienna wielkość przewozów nadal jest znacznie niższa niż normalnie.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w tym tygodniu, że nie spodziewa się wznowienia wojny, dodając, że „wszelkie wydarzenia, do których dojdzie, bardzo szybko się zakończą”.
„Mimo że Stany Zjednoczone nasiliły ataki na cele wojskowe w Iranie, rynki odczuły pewne pocieszenie z powodu decyzji administracji Trumpa, aby nie atakować irańskiej infrastruktury energetycznej” – powiedział Daniel Hynes, starszy strateg ds. surowców w ANZ.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna obniżyła oddzielnie prognozę dotyczącą produkcji ropy naftowej w Rosji, powołując się na ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną, które prawdopodobnie wpłyną na wydobycie w nadchodzących miesiącach.
Kurs funta wzrósł w piątek do najwyższego poziomu od prawie miesiąca w stosunku do dolara amerykańskiego, a także osiągnął najwyższy poziom od roku w stosunku do euro. Inwestorzy oceniają bowiem prawdopodobną reakcję banków centralnych na wyższe ceny energii wynikające z konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Funt wzrósł do 1,345 USD, najwyższego poziomu od 15 czerwca, po czym zniwelował część zysków i był notowany o około 0,1% wyżej.
W międzyczasie euro spadło do 85,18 pensa, co stanowiło najniższy poziom w stosunku do funta od końca czerwca 2025 r., po czym odrobiło straty i kurs nie uległ większym zmianom.
Analitycy stwierdzili, że na siłę funta w ostatnich tygodniach wpływało kilka czynników, w tym silniejszy niż oczekiwano wzrost gospodarczy w Wielkiej Brytanii, zwiększona liczba zagranicznych przejęć brytyjskich firm, zmniejszenie niepewności politycznej oraz oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej Banku Anglii.
Barry van der Laan, szef strategii walutowej w Monex Europe, powiedział, że komentarze głównego ekonomisty Banku Anglii Huwa Pilla, który w czwartek wieczorem stwierdził, że stopy procentowe będą musiały wzrosnąć, zapewniły dodatkowe wsparcie dla brytyjskiej waluty.
„Te uwagi wzmocniły pogląd rynku, że Bank Anglii ma mniejsze pole manewru w ignorowaniu presji inflacyjnej niż amerykańska Rezerwa Federalna czy Europejski Bank Centralny” – powiedział.
Dodał jednak, że w obliczu braku publikacji istotnych danych ekonomicznych z Wielkiej Brytanii w piątek, kurs funta prawdopodobnie będzie zależeć od zmian kursu dolara amerykańskiego, cen ropy naftowej i sytuacji na Bliskim Wschodzie.
MFW podwyższa prognozy wzrostu gospodarczego w Wielkiej Brytanii, ponieważ wydarzenia polityczne wspierają funta szterlinga
Międzynarodowy Fundusz Walutowy podniósł w tym tygodniu prognozę wzrostu gospodarczego Wielkiej Brytanii, przewidując, że w 2026 r. gospodarka wzrośnie o 1,0%.
MFW poinformował, że perspektywy gospodarki Wielkiej Brytanii, która w dużej mierze opiera się na importowanej energii, poprawiły się na skutek porozumienia osiągniętego w czerwcu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem i związanego z nim spadku cen ropy naftowej.
Fundusz przewiduje również, że Wielka Brytania będzie w tym roku trzecią najszybciej rozwijającą się gospodarką w grupie G7, po Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, wyprzedzając gospodarki strefy euro.
Mimo to ceny ropy wzrosły w tym tygodniu o około 5% w wyniku wznowienia negocjacji handlowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz decyzji Waszyngtonu o cofnięciu zwolnienia, które pozwalało na pewne transakcje z udziałem irańskiej ropy.
Cena ropy Brent ostatnio oscylowała w okolicach 76 dolarów za baryłkę, choć nadal była znacznie poniżej szczytu z kwietnia, który wyniósł 126 dolarów.
Na froncie politycznym były burmistrz Wielkiego Manchesteru Andy Burnham wykonał ważny krok w kierunku zostania nowym premierem Wielkiej Brytanii, po tym jak w czwartek uzyskał przytłaczające poparcie członków parlamentu Partii Pracy na zastąpienie Keira Starmera.
Niektórzy analitycy uważają, że jaśniejsze perspektywy przywództwa, wraz z deklaracją Burnhama dotyczącą utrzymania dyscypliny fiskalnej, zapewniły umiarkowane wsparcie dla funta. Ostrzegają jednak, że brytyjskie rynki finansowe mogą stać się bardziej zmienne, gdy zacznie on szczegółowo przedstawiać swój program gospodarczy.