Złoto po raz pierwszy przekroczyło cenę 5000 dolarów

Economies.com
2026-01-26 06:17AM UTC

Ceny złota wzrosły w poniedziałek, na początku tygodnia, notując wzrosty szóstą sesję z rzędu i nadal bijąc rekordy po przekroczeniu po raz pierwszy historycznego psychologicznego poziomu 5000 dolarów za uncję.

Ceny zbliżają się obecnie do 5100 USD za uncję, na co wpływa duży popyt na metal, który jest bezpieczną przystanią w obliczu rosnącego ryzyka geopolitycznego na świecie, a także powszechny i trwały spadek wartości dolara amerykańskiego.

Ostatnie decyzje prezydenta USA Donalda Trumpa pogłębiły utratę zaufania do administracji USA i do aktywów denominowanych w dolarach po wzroście zamieszania politycznego i niepewności gospodarczej.

Przegląd cen

• Dzisiejsze ceny złota: Cena złota wzrosła o 2,15% do 5093,13 dolarów za uncję, osiągając nowy rekord wszech czasów z poziomu otwarcia 4986,45 dolarów, który był również najniższym poziomem w tej sesji.

• W piątek cena tego szlachetnego metalu wzrosła o około 1,0%, notując piąty z rzędu dzienny wzrost, wspierany przez słabszy kurs dolara amerykańskiego.

• Ceny złota wzrosły o 8,5% w zeszłym tygodniu, notując trzeci z rzędu tygodniowy wzrost i najsilniejszy tygodniowy wzrost od marca 2020 r., czyli od wybuchu pandemii koronawirusa.

dolar amerykański

Indeks dolara amerykańskiego spadł w poniedziałek o ponad 0,5%, notując straty trzecią sesję z rzędu i osiągając czteromiesięczne minimum na poziomie 96,95 punktów. Odzwierciedla to utrzymującą się słabość amerykańskiej waluty względem koszyka głównych i drugorzędnych walut.

Jak powszechnie wiadomo, słabszy dolar amerykański sprawia, że sztabki złota wyceniane w dolarach stają się atrakcyjniejsze dla nabywców posiadających inne waluty.

Spadek nastąpił na tle przyspieszenia wyprzedaży dolara, spowodowanej rosnącymi obawami o potencjalną interwencję władz monetarnych w Stanach Zjednoczonych i Japonii mającą na celu ograniczenie zmienności i stabilizację kursów walut.

Sytuację pogarsza rosnące ryzyko polityczne i gospodarcze w Stanach Zjednoczonych, a także malejące zaufanie do aktywów denominowanych w dolarach i rosnąca niepewność na świecie.

Groźby Trumpa

W weekend prezydent USA Donald Trump gwałtownie zaostrzył swoje groźby handlowe, ogłaszając plan nałożenia 100% taryf na Kanadę, jeśli podejmie ona decyzję o zawarciu umowy handlowej z Chinami.

Zagroził również nałożeniem 200% ceł na francuskie wino i szampana. Ten krok nie miał wyłącznie charakteru ekonomicznego, ale był wyraźną próbą wywarcia presji na prezydenta Francji Emmanuela Macrona, aby przyłączył się do nowej inicjatywy Trumpa, znanej jako „Rada Pokoju” dla Gazy.

Stopy procentowe w USA

• Pierwsze w tym roku posiedzenie Rezerwy Federalnej w sprawie polityki pieniężnej rozpoczyna się jutro, we wtorek, a decyzje mają zostać podjęte w środę. Oczekiwania dotyczące utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie pozostają niezmienne.

• Według narzędzia CME FedWatch prawdopodobieństwo pozostawienia amerykańskich stóp procentowych bez zmian na posiedzeniu w styczniu 2026 r. wynosi 97%, podczas gdy prawdopodobieństwo obniżki stóp o 25 punktów bazowych wyceniane jest na 3%.

• Inwestorzy wyceniają obecnie dwie obniżki stóp procentowych w USA w ciągu najbliższego roku, podczas gdy prognozy Rezerwy Federalnej wskazują na pojedynczą obniżkę o 25 punktów bazowych.

• Aby zweryfikować te oczekiwania, inwestorzy uważnie śledzą nadchodzące dane ekonomiczne z USA.

Perspektywy dla złota

Kyle Rodda, analityk Capital.com, powiedział, że najnowszym katalizatorem jest w rzeczywistości kryzys zaufania do administracji USA i amerykańskich aktywów, pogłębiony przez serię nieobliczalnych decyzji podjętych przez administrację Trumpa w zeszłym tygodniu.

Rodda dodał, że administracja Trumpa doprowadziła do trwałego pęknięcia w sposobie funkcjonowania społeczeństwa, co skłoniło inwestorów do zwrócenia się w stronę złota jako jedynej realnej alternatywy.

HSBC w swoim raporcie z ubiegłego tygodnia zauważył, że ostatni wzrost cen złota i srebra spowodowany jest napięciami geopolitycznymi związanymi z Grenlandią.

Analitycy z UBP stwierdzili, że ceny złota są wspierane przez utrzymujący się popyt ze strony inwestorów instytucjonalnych i detalicznych. Dodali, że spodziewają się kolejnego silnego roku dla złota, odzwierciedlającego ciągły popyt inwestycyjny ze strony banków centralnych i osób prywatnych, z ceną docelową na koniec roku na poziomie 5200 dolarów za uncję.

Goldman Sachs podniósł w czwartek swoją prognozę ceny złota na grudzień 2026 r. do 5400 USD za uncję z poprzednich 4900 USD.

SPDR

Stan posiadania SPDR Gold Trust, największego na świecie funduszu ETF zabezpieczonego złotem, wzrósł w piątek o około 6,87 ton metrycznych, co oznacza drugi z rzędu dzienny wzrost i zwiększa całkowite zasoby do 1086,53 ton metrycznych, najwyższego poziomu od 3 maja 2022 r.

Jen rośnie w siłę po spekulacjach o wspólnej interwencji USA i Japonii

Economies.com
2026-01-26 05:41AM UTC

Jen japoński gwałtownie wzrósł w handlu azjatyckim w poniedziałek na początku tygodnia w stosunku do koszyka walut globalnych, umacniając się drugi dzień z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego i osiągając dwumiesięczne maksimum. Ruch ten był wspierany przez utrzymującą się presję sprzedaży amerykańskiej waluty, a także rosnące spekulacje na temat możliwej interwencji amerykańskich i japońskich władz monetarnych na rynku walutowym.

Nowojorski Bank Rezerwy Federalnej przeprowadził analizę kursu wymiany dolara wobec jena z udziałem uczestników rynku. Krok ten został powszechnie odebrany jako wyraźny sygnał potencjalnej interwencji, w obliczu trwającej i wzmożonej koordynacji między władzami USA i Japonii mającej na celu opanowanie gwałtownej zmienności rynku.

Przegląd cen

• Kurs jena japońskiego dzisiaj: Dolar spadł o 1,25% w stosunku do jena do 153,81, najniższego poziomu od listopada ubiegłego roku, z piątkowego zamknięcia na poziomie 155,74. Dolar osiągnął dzienne maksimum na poziomie 155,34.

• Jen zakończył piątkową sesję wzrostem o 1,65% w stosunku do dolara, co oznacza pierwszą stratę amerykańskiej waluty od trzech dni i największy dzienny wzrost jena od sierpnia ubiegłego roku, spowodowany rosnącymi spekulacjami na temat interwencji na rynku walutowym.

• Jen zyskał 1,5% w stosunku do dolara w zeszłym tygodniu, notując pierwszy tygodniowy wzrost od miesiąca, czemu sprzyjało przyspieszenie wycofywania transakcji typu carry trade na jenie.

dolar amerykański

Indeks dolara amerykańskiego spadł w poniedziałek o ponad 0,5%, pogłębiając straty trzecią sesję z rzędu i osiągając czteromiesięczne minimum na poziomie 96,95 punktów. Odzwierciedla to utrzymującą się słabość amerykańskiej waluty względem koszyka głównych i drugorzędnych walut.

Spadek ten następuje wraz z przyspieszeniem wyprzedaży dolara na tle rosnących obaw o ewentualną interwencję władz monetarnych w Stanach Zjednoczonych i Japonii mającą na celu ograniczenie zmienności i stabilizację ruchów cen.

Dochodzi do tego wzrost ryzyka politycznego i gospodarczego w Stanach Zjednoczonych, któremu towarzyszy spadek zaufania do aktywów denominowanych w dolarach oraz rosnąca niepewność na rynkach światowych.

Wspólna interwencja USA i Japonii

Źródła Reutersa poinformowały, że Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku dokonał przeglądu poziomu kursu wymiany dolara wobec jena z uczestnikami rynku, co zostało odebrane jako wyraźny sygnał potencjalnej interwencji, w obliczu trwającej intensywnej koordynacji między władzami USA i Japonii mającej na celu przeciwdziałanie gwałtownym wahaniom na rynku.

Wysoko postawieni japońscy urzędnicy, w tym minister finansów i czołowi dyplomaci, potwierdzili w poniedziałek, że „ściśle współpracują” ze Stanami Zjednoczonymi w kwestiach walutowych, opierając się na wspólnym oświadczeniu wydanym we wrześniu 2025 r.

Premier Japonii Sanae Takaichi ostrzegła, że rząd „podejmie niezbędne działania” w odpowiedzi na wszelkie nietypowe lub spekulacyjne ruchy na rynku.

Japońskie stopy procentowe

• Zgodnie z większością oczekiwań rynkowych Bank Japonii pozostawił w piątek swoją referencyjną stopę procentową bez zmian na poziomie 0,75%, co stanowi najwyższy poziom od 1995 r.

• Decyzja o utrzymaniu stóp procentowych została zatwierdzona głosami 8–1, przy czym jeden z członków zarządu opowiedział się za podwyżką o 25 punktów bazowych do 1,0%. Bank zdecydował się wstrzymać prace, aby ocenić wpływ podwyżki stóp procentowych wprowadzonej w grudniu 2025 r.

• Bank Japonii podwyższył prognozy wzrostu gospodarczego i inflacji na rok fiskalny kończący się w marcu 2026 r., sygnalizując gotowość do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej i stopniowego podnoszenia kosztów pożyczek.

• Prezes Banku Japonii Kazuo Ueda stwierdził, że bank centralny będzie kontynuował podnoszenie stóp procentowych, jeśli warunki gospodarcze i ceny będą kształtować się zgodnie z oczekiwaniami, podkreślając przy tym znaczenie trendów inflacyjnych w decyzjach politycznych.

• Ceny rynkowe dotyczące podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych na marcowym posiedzeniu Banku Japonii pozostają poniżej 20%.

• Oczekiwania dotyczące podwyżki stóp o 25 punktów bazowych na kwietniowym spotkaniu wzrosły do ponad 50%.

• Aby zweryfikować te oczekiwania, inwestorzy czekają na dalsze dane dotyczące inflacji, zatrudnienia i wzrostu płac w Japonii.

Złoto i srebro osiągnęły nowe rekordowe poziomy, notując duże tygodniowe zyski

Economies.com
2026-01-23 20:53PM UTC

Ceny złota i srebra gwałtownie wzrosły w piątkowej sesji, ponieważ rosnące napięcia geopolityczne i niepewność na rynku skłoniły inwestorów do zainteresowania się bezpiecznymi aktywami, co doprowadziło do rekordowych wzrostów cen obu metali szlachetnych.

Osiągnięcie tego celu nastąpiło na tle trwających sporów między Stanami Zjednoczonymi a NATO w sprawie Grenlandii, a także rosnących obaw dotyczących niezależności Rezerwy Federalnej.

Odrębne doniesienia medialne wskazują, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozważa wprowadzenie blokady morskiej wokół Kuby w celu kontrolowania przepływu ropy naftowej.

W przypadku kontraktów terminowych na złoto z dostawą na luty, cena wzrosła o 1,35%, czyli o 66,3 dolara, do 4979,70 dolara za uncję, co oznacza szóste zamknięcie na rekordowym poziomie w 2026 roku. Metal szlachetny odnotował również tygodniowy wzrost o 8,4%, co stanowi najlepszy wynik od początku kryzysu pandemicznego w 2020 roku.

Tymczasem ceny kontraktów terminowych na srebro z dostawą w marcu wzrosły o 5,2% do 101,33 dolarów za uncję, zamykając się powyżej poziomu 100 dolarów po raz pierwszy w historii i odnotowując tygodniowy wzrost o 14,45%.

Jakie argumenty przemawiają za ogłoszeniem nadejściem sztucznej inteligencji ogólnej (AGI)?

Economies.com
2026-01-23 18:57PM UTC

„AGI jest już tutaj… teraz”. Tym stwierdzeniem Sequoia Capital — jedna z najbardziej znanych firm venture capital w Dolinie Krzemowej i główny inwestor w OpenAI — ogłosiła w tym tygodniu, że przekroczyliśmy próg wkraczania w obszar sztucznej inteligencji ogólnej (AGI).

W swoim wpisie firma jasno i wyraźnie stwierdziła, że „w ogóle nie przytłaczają jej szczegóły”. Kiedy Sequoia przemawia, świat technologii słucha. To stwierdzenie zdominowało dyskusje w społeczności programistów AI na wiele dni.

Jako osoba będąca jednocześnie programistą, inwestorem kapitałowym i badaczem sztucznej inteligencji, uważam tę deklarację za niezwykle użyteczną w pewnym sensie — i niezwykle niebezpieczną w innym.

Co jest przydatnego w argumencie Sequoia?

Sequoia oferuje praktyczną definicję sztucznej inteligencji (AGI): „zdolność do odkrywania rozwiązań. Nic więcej”. W tym ujęciu systemy AI potrafią dziś przeszukiwać ogromne zasoby informacji, określać kierunek działania, a następnie go realizować. Według Sequoia, sedno zmiany polega na tym, że sztuczna inteligencja przeszła od „mówienia” do „działania”.

Firma wskazuje na konkretne przykłady. Mówi, że platformy takie jak Harvey i Legora „działają jako partnerzy prawni”, Juicebox „działa jako rekruter”, a Deep Consult firmy OpenEvidence „działa jako specjalista”. To dosłowne opisy. Choć jestem sceptyczny co do tego ujęcia koncepcyjnego – więcej o tym wkrótce – sama prowokacja ma znaczenie.

Sequoia bezpośrednio rzuca wyzwanie deweloperom, co jest ważne. Systemy sztucznej inteligencji potrafią już analizować umowy klauzula po klauzuli i nawiązywać znaczące relacje z potencjalnymi klientami w czasie rzeczywistym. To przypomina nam, że musimy myśleć szerzej o tym, co jest teraz możliwe, a granice możliwości drastycznie się poszerzyły w ciągu zaledwie jednego roku.

Wysłałem post Sequoia do moich współzałożycieli nie po to, by dyskutować o filozofii, ale by zmotywować nas do ponownego przemyślenia proponowanego przez niego modelu „wykonanie kontra rozmowa”. Musimy sprostać temu wyzwaniu.

Dlaczego nazywanie tych systemów AGI jest niebezpieczne?

Określanie tych systemów mianem „sztucznej inteligencji ogólnej” wyrządza realne szkody – zarówno wiarygodności rewolucji AI, jak i bezpieczeństwu wdrażania tych technologii. Ukrywa to, co tak zwani agenci AI faktycznie potrafią dziś robić – a z pewnością nie są oni ogólną superinteligencją – jednocześnie nie oferując żadnych wskazówek, jak ludzie powinni z nimi wchodzić w interakcje. Krótka odpowiedź: nie ufajcie im bezgranicznie.

Trzy przykłady wyraźnie ilustrują te ograniczenia.

Po pierwsze: systemy AI zawodzą poza dystrybucją ich szkolenia

Poruszałem ten temat w poprzednim artykule, ale kryzys na Grenlandii stanowi żywy, rozwijający się przykład. Sprawdziłem, czy generatywne narzędzia sztucznej inteligencji – w tym ChatGPT 5.2 z włączoną funkcją „rozumowania i badań” – potrafią analizować to dynamicznie rozwijające się wydarzenie geopolityczne. Jeśli te systemy rzeczywiście są AGI, czy mogłyby mi pomóc zrozumieć, co się dzieje?

Odpowiedź brzmiała: nie. Nie mogli nawet pojąć, że te wydarzenia były możliwe.

Przedstawiłem zrzuty ekranu z Wikipedii dokumentujące kryzys. Każdy model twierdził, że historia jest zmyślona, „nonsensowna” i niemożliwa. Kiedy naciskałem dalej, powołując się na prawdziwe źródła informacji, ChatGPT wielokrotnie namawiał mnie do „uspokojenia się”, twierdząc, że „to nie jest prawdziwy kryzys”.

Modele te są tak ściśle zakorzenione w tradycyjnych zachodnich ramach sojuszniczych, że nie są w stanie wygenerować kontekstu, który przeczy ich danym szkoleniowym – nawet w konfrontacji ze źródłami pierwotnymi. Gdy rzeczywistość wykracza poza ich rozkład szkoleniowy, „rozumowanie” sztucznej inteligencji załamuje się. Zamiast wyrażać niepewność, system pewnie wprowadza użytkownika w błąd i kontynuuje rozumowanie, mimo że jest w błędzie. Jeśli decydenci lub politycy polegają obecnie na tych narzędziach, aby zrozumieć sytuację na Grenlandii, stanowi to realne ryzyko.

Po drugie: systemy AI odzwierciedlają przekonania ich twórców

Badanie opublikowane dwa tygodnie temu w czasopiśmie Nature jasno to wykazało. Naukowcy odkryli, że duże modele językowe odzwierciedlają ideologie polityczne ich twórców. Modele chińskie były silnie nastawione do Chin, podczas gdy modele zachodnie były wyraźnie negatywne.

Nawet w modelach zachodnich widoczna jest stronniczość. Grok, opracowany przez xAI Elona Muska, wykazywał negatywne nastawienie do Unii Europejskiej i multikulturalizmu, odzwierciedlając prawicowe poglądy. Gemini Google'a, powszechnie postrzegany jako bardziej liberalny, był bardziej pozytywny w stosunku do obu tych kwestii.

Jest to obecnie powszechnie akceptowane w społeczności AI: modele językowe odzwierciedlają ideologię laboratoriów, które je tworzą. Jak więc możemy ufać, że „agent” z rzekomo czystą kartą może neutralnie „odkrywać rozwiązania”, zwłaszcza analizując złożone dane na dużą skalę?

Deklarowanie istnienia sztucznej inteligencji ogólnej domyślnie zakłada neutralność — lub przynajmniej wskazuje na nią — podczas gdy dowody wskazują na coś przeciwnego.

Po trzecie: systemy deterministyczne kontra systemy niedeterministyczne

Sztuczna inteligencja generatywna jest z natury niedeterministyczna. Te same dane wejściowe mogą generować nieco inne lub radykalnie inne wyniki.

Ludzie intuicyjnie rozumieją, co powinno być deterministyczne, a co może być kreatywne. Rozmiar koszulki zamawianej online jest deterministyczny; wybór wzoru lub koloru jest subiektywny. Nawet najbardziej zaawansowane modele wciąż mylą te kategorie. Wszyscy widzieliśmy, jak generatywna sztuczna inteligencja traktuje twarde fakty jak kreatywne sugestie.

Ujawnia to krytyczną lukę w metapoznaniu – świadomość samego procesu myślenia. Bez zdolności rozróżniania między tym, co musi być stałe, a tym, co może być generatywne, sztuczna inteligencja nie może wiarygodnie „odkrywać rozwiązań”.

Co więc powinniśmy zrobić?

Mamy do dyspozycji przejrzyste narzędzia.

Po pierwsze, wybieraj wąskie, dobrze zdefiniowane przypadki użycia, w których stronniczość i awaria wynikająca z braku dystrybucji są mniej prawdopodobne.

Po drugie, zapewnij systemom AI pełny, dostosowany, rzeczywisty kontekst, zamiast pozwalać agentom działać w próżni. Jak pisałem wcześniej, kontekst jest najważniejszy dla agentów AI. Wyjaśnia on również, co musi być deterministyczne, a co może być generatywne.

Po trzecie, wdróż filtry oparte na regułach i agentów nadzorujących, które w razie potrzeby uruchomią kontrolę przez człowieka.

Na koniec musimy uznać fundamentalną rzeczywistość: duże modele językowe zawsze będą odzwierciedlać dane szkoleniowe i ideologie ich twórców. Modele te – i ich twórcy – są aktorami politycznymi, niezależnie od tego, czy mają takie intencje, czy nie. Sztuczna inteligencja powinna zatem pozostać pod kontrolą poszczególnych użytkowników, a nie być im narzucana jako nieprzejrzysty system. Identyfikowalność i rozliczalność są niezbędne – możliwość prześledzenia każdej decyzji wstecz do człowieka, niezależnie od liczby etapów pośrednich – dla zapewnienia zarządzania i bezpieczeństwa.

Ostatecznie nie ma dla mnie większego znaczenia, jak nazwiemy te technologie – o ile nie będziemy ich nazywać AGI. To, co mamy dzisiaj, to niezwykle potężna sztuczna inteligencja, zdolna do komunikowania się i efektywnego działania w wąskich, ściśle określonych obszarach. Dzięki ścisłym zabezpieczeniom, filtrom deterministycznym i systemom uwzględniającym człowieka w procesie, narzędzia te mogą dodać biliony dolarów do globalnej gospodarki.

Nazwijmy to wąską sztuczną inteligencją. To właśnie w niej tkwi dziś bilionowa szansa.