Czy Trumpowi uda się zapewnić tranzyt tankowców przez Cieśninę Ormuz?

Economies.com
2026-03-06 20:29PM UTC

Prezydent USA Donald Trump przygotowuje się do użycia Marynarki Wojennej USA do eskortowania tankowców przez Cieśninę Ormuz w związku z zaostrzającą się wojną z Iranem. Zapewnienie bezpiecznego przepływu dla dużej liczby statków, które normalnie przemieszczają się przez ten szlak wodny, będzie jednak poważnym wyzwaniem.

CNBC donosi, że analitycy z Wall Street uważają, że cena ropy Brent może przekroczyć 100 dolarów za baryłkę, jeśli szlak wodny pozostanie zamknięty przez dłuższy czas. Przy takim poziomie wysokie ceny ropy mogłyby popchnąć światową gospodarkę w stronę recesji.

Wąska cieśnina jest jedyną drogą dla tankowców wpływających i wypływających z Zatoki Perskiej. Według firmy konsultingowej Kpler, w 2025 roku przez cieśninę przepływało ponad 14 milionów baryłek ropy naftowej dziennie, co stanowiło około jednej trzeciej światowych morskich transportów ropy naftowej.

Około 100 statków dziennie

Matt Smith, analityk ds. ropy naftowej w firmie Kpler, powiedział, że przez cieśninę codziennie przepływa około 100 tankowców i statków towarowych, natomiast obecnie w Zatoce Perskiej z powodu wojny utknęło około 400 tankowców.

Matt Wright, starszy analityk ds. żeglugi w tej samej firmie, powiedział: „W Zatoce Perskiej na Bliskim Wschodzie wciąż znajdują się setki statków”, dodając, że Marynarka Wojenna USA potrzebowałaby „bardzo dużo czasu, aby je eskortować, nawet gdyby przemieszczała po kilka statków na raz”.

Obietnica Trumpa, że w razie potrzeby eskortuje tankowce, a także zaoferowanie armatorom ubezpieczenia od ryzyka politycznego, pomogły uspokoić rynki ropy we wtorek i środę.

Jednak ceny ponownie wzrosły w czwartek, po tym jak Iran poinformował o ataku rakietowym na tankowiec. Jednocześnie brytyjska marynarka wojenna poinformowała o poważnej eksplozji na tankowcu zakotwiczonym na irackich wodach terytorialnych.

Czy jest wystarczająca liczba okrętów wojennych?

Helima Croft, szefowa globalnej strategii towarowej w RBC Capital Markets, napisała we wtorek w nocie do klienta: „Kluczowym pytaniem będzie, czy będzie wystarczająco dużo sił morskich, aby eskortować statki, kontynuując jednocześnie operacje przeciwko Iranowi”.

Wright zauważył, że ubezpieczenie nie jest głównym problemem dla armatorów, wyjaśniając, że tankowce nie poruszają się z powodu obaw o ich bezpieczeństwo fizyczne. Dodał, że armatorzy będą musieli odczekać dłuższy okres bez ataków, zanim ponownie zaryzykują przepłynięcie przez cieśninę.

Podkreślił, że przywrócenie przepływu ropy z Zatoki Perskiej jest niezwykle pilne, ale „musi istnieć pewność, że zdolność Iranu do kontynuowania wojny została ograniczona”.

Bojownicy Huti w Jemenie zakłócili żeglugę na Morzu Czerwonym atakami rakietowymi przez ponad rok, począwszy od końca 2023 roku. Wright powiedział: „Ale nie dorównują one złożoności irańskich możliwości, więc zagrożenie jest zupełnie inne”.

Analitycy z Rapidan Energy uważają, że amerykańska eskorta morska mogłaby zapewnić częściową pomoc, ale sama w sobie nie wystarczyłaby do ponownego otwarcia cieśniny. Dodali, że Stany Zjednoczone musiałyby systematycznie osłabiać potencjał militarny Iranu, co zajęłoby sporo czasu.

Doświadczenie lat 80.

Croft zauważyła, że Marynarka Wojenna USA eskortowała tankowce przez cieśninę w 1987 roku, kiedy statki handlowe stały się celem ataku podczas wojny iracko-irańskiej. Zwróciła jednak uwagę, że w tamtym czasie armia amerykańska nie prowadziła jednocześnie wojny z reżimem w Teheranie, zapewniając jednocześnie bezpieczną żeglugę statkom.

Sekretarz energii USA Chris Wright powiedział w środę, że administracja Trumpa zapewni eskortę morską „tak szybko, jak to możliwe”.

W wywiadzie dla Fox News powiedział: „W tej chwili nasza marynarka wojenna i wojsko skupiają się na innych sprawach, a mianowicie na rozbrojeniu irańskiego reżimu, który atakuje swoich sąsiadów i Amerykanów na wszelkie możliwe sposoby”.

Dodał: „W niedalekiej przyszłości będziemy mogli wykorzystać marynarkę wojenną do przywrócenia przepływu energii, ale na razie rynki pozostają dobrze zaopatrzone”.

Brak osi czasu

Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w środę reporterom, że administracja Trumpa nie ma ustalonego terminu, kiedy bezpieczna żegluga handlowa przez cieśninę mogłaby zostać przywrócona.

Przemawiając na konferencji prasowej, powiedziała: „Nie chcę zdradzać konkretnego terminu, ale Departament Wojny i Departament Energii aktywnie analizują tę kwestię”.

Analitycy uważają, że jeśli tankowce pozostaną uwięzione w Zatoce Meksykańskiej przez dłuższy czas, sytuacja na światowym rynku ropy naftowej może stać się jeszcze bardziej skomplikowana.

Loonie przewyższa głównych rywali w obliczu wzrostu cen ropy

Economies.com
2026-03-06 18:26PM UTC

Dolar kanadyjski powiązany z surowcami wzrósł w piątek w stosunku do dolara amerykańskiego, osiągając najwyższy poziom od trzech tygodni, wspierany przez rosnące ceny ropy naftowej i słabsze od oczekiwań dane o zatrudnieniu w USA.

Dolar kanadyjski, znany jako „loonie”, zyskał 0,5%, osiągając cenę 1,3610 CAD za dolara amerykańskiego, czyli około 73,48 centów amerykańskich, po osiągnięciu poziomu 1,3598 CAD za dolara amerykańskiego w trakcie sesji, co stanowiło jego najwyższy poziom od 13 lutego.

W ujęciu tygodniowym kanadyjska waluta zyskała około 0,2%, gdyż wzrost cen ropy naftowej pomógł zrównoważyć popyt na dolara amerykańskiego jako bezpieczną przystań.

Dolar kanadyjski odnotował również większe tygodniowe zyski w stosunku do innych walut G10, zwłaszcza walut krajów importujących ropę naftową. W stosunku do euro wzrósł o 2,1%, co stanowi największy tygodniowy wzrost od lutego ubiegłego roku.

Ceny ropy naftowej wzrosły w piątek o około 11%, osiągając poziom 89,94 dolarów za baryłkę, gdyż trwający konflikt zakłócił transport morski i eksport energii przez kluczową Cieśninę Ormuz.

Ropa naftowa jest jednym z najważniejszych kanadyjskich towarów eksportowych, co oznacza, że wyższe ceny mogłyby wesprzeć kanadyjską gospodarkę, a także zwiększyć dochody podatkowe rządu.

Amo Sahota, dyrektor Klarity FX w San Francisco, powiedział, że zaostrzający się konflikt z Iranem i możliwość jego przedłużenia sprzyjają kanadyjskim obligacjom. Dodał, że rynki obserwują również gwałtowną zmianę oczekiwań dotyczących stóp procentowych w USA, ponieważ inwestorzy ponownie oceniają ryzyko wyższej inflacji w Stanach Zjednoczonych, a także rozczarowujące dane o zatrudnieniu.

Dane pokazały, że gospodarka USA w lutym nieoczekiwanie straciła miejsca pracy, a stopa bezrobocia wzrosła do 4,4%. Może to być sygnałem pogorszenia się warunków na rynku pracy i postawić Rezerwę Federalną w trudnej sytuacji w obliczu rosnących cen ropy naftowej.

Indeks dolara amerykańskiego, mierzący wartość amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka głównych walut, spadł, a rentowność amerykańskich obligacji skarbowych nieznacznie spadła.

Z kolei dane gospodarcze z Kanady okazały się mocniejsze. Sezonowo skorygowany indeks menedżerów ds. zakupów Ivey'a wzrósł w zeszłym miesiącu do 56,6 z 50,9 w styczniu, osiągając najwyższy poziom od września.

Tymczasem rentowność 10-letnich obligacji rządowych Kanady wzrosła o 2,5 punktu bazowego do 3,384%, podczas gdy różnica między rentownością 10-letnich obligacji kanadyjskich i amerykańskich zmniejszyła się o 5 punktów bazowych do 73,7 punktów bazowych na korzyść amerykańskich obligacji skarbowych.

Wall Street notuje duże straty po słabych danych

Economies.com
2026-03-06 18:01PM UTC

Amerykańskie indeksy giełdowe zanotowały w piątek gwałtowne spadki w trakcie handlu po komentarzach prezydenta Donalda Trumpa oraz po opublikowaniu miesięcznego raportu o zatrudnieniu, który wykazał nieoczekiwany spadek liczby miejsc pracy.

Dane opublikowane przez Departament Pracy USA pokazały, że największa gospodarka świata straciła w lutym 92 tys. miejsc pracy, podczas gdy analitycy spodziewali się utworzenia 58 tys. miejsc pracy w tym samym okresie.

Dane ujawniły również, że stopa bezrobocia w USA wzrosła w ubiegłym miesiącu do 4,4% z 4,3% w styczniu, podczas gdy oczekiwania zakładały, że stopa ta pozostanie bez zmian.

Tymczasem prezydent USA Donald Trump napisał w poście na platformie Truth Social, że nie uda się osiągnąć porozumienia kończącego wojnę między Stanami Zjednoczonymi a Iranem bez „bezwarunkowej kapitulacji” Teheranu.

Minister energetyki Kataru ostrzegł również w wywiadzie dla Financial Times, że producenci energii w Zatoce Perskiej mogą być w najbliższych dniach zmuszeni do ogłoszenia siły wyższej, co będzie oznaczało wstrzymanie produkcji i może spowodować wzrost cen ropy do 150 dolarów za baryłkę.

Dodał, że zaostrzający się konflikt na Bliskim Wschodzie może „pociągnąć za sobą załamanie gospodarek światowych”, zaznaczając, że jeśli wojna będzie trwała tygodniami, może to wpłynąć na globalny wzrost PKB ze względu na wzrost cen energii, niedobór niektórych produktów i zakłócenia w łańcuchach dostaw przemysłowych.

W handlu indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 1,2% (614 punktów) do 47 340 punktów o godz. 16:57 GMT. Szerszy indeks S&P 500 spadł o 1,2% (85 punktów) do 6746 punktów, a Nasdaq Composite spadł o 1,1% (254 punkty) do 22 495 punktów.

Ropa naftowa na dobrej drodze do osiągnięcia największego tygodniowego zysku od 2020 r. w obliczu zaostrzającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie

Economies.com
2026-03-06 12:13PM UTC

Ceny ropy naftowej zmierzają w piątek do największych tygodniowych wzrostów od czasu ekstremalnej zmienności obserwowanej podczas pandemii COVID-19 wiosną 2020 r., a trwający konflikt na Bliskim Wschodzie w dalszym ciągu zakłóca transport morski i eksport energii przez kluczową Cieśninę Ormuz.

Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły w tym tygodniu o około 22%, co stanowi największy wzrost od maja 2020 roku, kiedy to rekordowe porozumienie w sprawie ograniczenia produkcji zawarte przez sojusz OPEC+ pomogło cenom odbić się od najniższych poziomów z czasów pandemii. Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate również wzrosła o około 27%, co stanowi jej największy tygodniowy wzrost od kwietnia 2020 roku.

W piątkowym handlu ropa Brent kontynuowała wzrosty, rosnąc o 2,95 USD, czyli 3,45%, do 88,36 USD za baryłkę, podczas gdy cena ropy amerykańskiej wzrosła o 3,94 USD, czyli 4,86%, do 84,95 USD. Oba benchmarki osiągnęły najwyższe poziomy od 2024 roku.

Czy cena ropy naftowej może osiągnąć 150 dolarów za baryłkę?

Minister energetyki Kataru powiedział w wywiadzie dla Financial Times, że wszystkie kraje Zatoki Perskiej produkujące ropę naftową mogą zostać zmuszone do wstrzymania eksportu w ciągu kilku tygodni, co może spowodować wzrost cen ropy do 150 dolarów za baryłkę.

Gwałtowny wzrost cen ropy naftowej nastąpił po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły w sobotę ataki na Iran, co skłoniło Teheran do wstrzymania ruchu tankowców przez Cieśninę Ormuz, którą przepływa około jednej piątej dziennego zapotrzebowania na ropę na świecie.

Od tego czasu konflikt rozprzestrzenił się na główne obszary produkcji energii na Bliskim Wschodzie, zakłócając produkcję i zamykając wiele rafinerii oraz zakładów skraplania gazu ziemnego.

Giovanni Staunovo, analityk rynku surowców w UBS, powiedział: „Każdy dzień zamknięcia Cieśniny Ormuz będzie skutkował wzrostem cen”. Dodał, że rynki wcześniej uważały, że Donald Trump w końcu ustąpi, ponieważ nie chce wysokich cen ropy, ale im dłużej trwa kryzys, tym wyraźniejsze stają się zagrożenia.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w wywiadzie, że nie martwi go wzrost cen benzyny w Stanach Zjednoczonych w wyniku konfliktu, podkreślając, że amerykańska operacja militarna pozostaje priorytetem, nawet jeśli ceny wzrosną.

Urzędnik Białego Domu poinformował, że Departament Skarbu USA ma ogłosić środki mające na celu rozwiązanie problemu rosnących cen energii spowodowanych konfliktem, który spowodował krótkotrwały spadek cen o ponad 1% na początku piątkowej sesji, ale później straty zostały ograniczone.

Bloomberg podał również, że administracja Trumpa wykluczyła na razie możliwość wykorzystania Departamentu Skarbu do interwencji na rynkach kontraktów terminowych na ropę naftową.

Aby złagodzić ograniczenia w dostawach, Departament Skarbu w czwartek przyznał zwolnienia umożliwiające firmom zakup objętej sankcjami rosyjskiej ropy przechowywanej na tankowcach. Spowodowało to, że niektóre azjatyckie rafinerie zwiększyły zakupy.

Pierwsze zwolnienia z opłat otrzymały indyjskie rafinerie, kupując miliony baryłek rosyjskiej ropy naftowej, co odzwierciedla zmianę nastawienia po miesiącach nacisków na wstrzymanie takich zakupów.

Firma Kpler, zajmująca się śledzeniem ruchu statków, szacuje, że obecnie około 30 milionów baryłek rosyjskiej ropy jest dostępnych i załadowanych na tankowce na Oceanie Indyjskim, Morzu Arabskim i Cieśninie Singapurskiej, wliczając w to ilości przechowywane w magazynach pływających.

Mimo ostatniego wzrostu analitycy zauważają, że obecny wzrost cen jest mniej dotkliwy niż poprzednie wstrząsy, takie jak ten z 2022 r., kiedy inwazja Rosji na Ukrainę wywindowała ceny ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę.

Tony Sycamore, analityk rynkowy w IG, powiedział: „Ważne jest, aby spojrzeć na ten ruch z odpowiedniej perspektywy. Chociaż cena ropy wzrosła w tym miesiącu o około 20%, obecna cena wciąż jest tylko o około 3,40 dolara wyższa od średniej z ostatnich czterech lat”.