Kontrakty terminowe na aluminium wzrosły o 0,40%, zamykając dzień na poziomie 339,80 rupii indyjskich (około 3,57 USD), na co wpłynęły obawy o podaż i ciągły spadek zapasów na głównych światowych giełdach metali.
Zapasy aluminium w magazynach London Metal Exchange (LME) pozostały na najniższym poziomie od 2022 r., podczas gdy akcje zarejestrowane na Shanghai Futures Exchange (SHFE) spadły o 4,8%, co odzwierciedla utrzymujący się silny popyt fizyczny na ten metal.
Napięcia geopolityczne wspierają ceny pomimo poprawiających się perspektyw podaży
Ceny znalazły dodatkowe wsparcie po wznowieniu napięć geopolitycznych w następstwie kolejnych ataków USA na irańskie cele, co nasiliło obawy o zakłócenia w dostawach aluminium przez Cieśninę Ormuz, jeden z najważniejszych szlaków eksportowych aluminium z regionu Zatoki Perskiej.
Jednak oczekiwania na poprawę regionalnych warunków dostaw i złagodzenie napięć na Bliskim Wschodzie ograniczyły dalsze zyski.
W obszarze produkcji spółka Emirates Global Aluminium (EGA) ogłosiła wznowienie działalności rafinerii tlenku glinu Al Taweelah po przestoju trwającym około trzech i pół miesiąca.
Spółka spodziewa się, że rafineria osiągnie 50% swojej wydajności operacyjnej w ciągu kilku dni, a następnie powróci do pełnej wydajności technicznej do końca roku, co powinno stopniowo zwiększyć globalną podaż tlenku glinu.
Azjatycki popyt pozostaje odporny
Wskaźniki popytu w Azji nadal wskazywały na wysoki poziom konsumpcji, po tym jak japońscy nabywcy zgodzili się zapłacić premię w wysokości 395 USD za tonę metryczną za dostawy aluminium zaplanowane na okres od lipca do września, co świadczy o utrzymującym się popycie regionalnym.
Tymczasem dane Międzynarodowego Instytutu Aluminium (IAI) wykazały, że światowa produkcja aluminium pierwotnego spadła w maju o 1,7% w ujęciu rok do roku.
Z kolei produkcja aluminium w Chinach wzrosła o 1,7%, a eksport również wzrósł, czemu sprzyjały wyższe ceny na rynkach zagranicznych.
Perspektywy rynkowe
Morgan Stanley przewiduje, że deficyt na światowym rynku aluminium zmniejszy się w 2026 r., a następnie w 2027 r. przekształci się w nadwyżkę.
Bank dodał, że popyt napędzany ciągłą ekspansją budowy centrów danych prawdopodobnie pozostanie jednym z głównych czynników napędzających konsumpcję aluminium w perspektywie średnioterminowej.
Analiza techniczna
Z technicznego punktu widzenia analitycy twierdzą, że na rynku obserwuje się pokrywanie krótkich pozycji, przy czym kluczowy poziom wsparcia wynosi 338,5 rupii indyjskich (około 3,56 USD), podczas gdy najbliższy opór znajduje się na poziomie 341,3 rupii indyjskich (około 3,59 USD).
Bank Kanady w środę pozostawił główną jednodniową stopę procentową bez zmian na poziomie 2,25%, zgodnie z oczekiwaniami rynku, sygnalizując jednocześnie, że kanadyjska gospodarka prawdopodobnie odzyska dynamikę w drugiej połowie roku, gdy presja inflacyjna ulegnie zmniejszeniu.
Decyzja ta oznaczała szóste z rzędu posiedzenie, na którym bank centralny utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie, po ubiegłorocznym cyklu agresywnego łagodzenia polityki pieniężnej, w wyniku którego w październiku stopa referencyjna została obniżona do obecnego poziomu.
„Kanadyjska gospodarka wykazuje oznaki poprawy, wzrost gospodarczy stopniowo przyspiesza, a presja inflacyjna powinna się zmniejszyć po ostatnim wzroście” – podał bank w swoim oświadczeniu.
W swoich najnowszych prognozach ekonomicznych Bank Kanady nieznacznie podwyższył prognozy wzrostu na lata 2027 i 2028, ale obniżył szacunki dotyczące wzrostu w 2026 r. do 0,7%, w porównaniu z 1,2% w prognozie z kwietnia, co odzwierciedla słabszy niż oczekiwano początek roku.
Tymczasem bank podniósł prognozę inflacji na 2026 r. z 2,3% do 2,5%, podkreślając jednocześnie, że w ciągu najbliższych dwóch lat inflacja prawdopodobnie utrzyma się w pobliżu środka przedziału docelowego 1–3%.
Oczekuje się poprawy aktywności gospodarczej pomimo utrzymujących się ryzyk
Bank spodziewa się, że kanadyjska gospodarka wzrośnie w ujęciu rocznym o 2,5% w drugim kwartale po stagnacji w pierwszych trzech miesiącach roku spowodowanej zakłóceniami wywołanymi napięciami na Bliskim Wschodzie i niepewnością dotyczącą polityki handlowej USA.
„Dane, które otrzymaliśmy od kwietnia, wzmocniły naszą pewność, że gospodarka skutecznie przechodzi przez ten okres globalnych zakłóceń” – powiedział prezes Banku Kanady Tiff Macklem w przygotowanym przemówieniu na konferencję prasową.
Wszyscy 36 ekonomistów ankietowanych przez agencję Reuters spodziewało się, że bank centralny pozostawi stopy procentowe bez zmian, podczas gdy większość nie spodziewała się żadnych zmian w polityce pieniężnej co najmniej do lipca przyszłego roku.
Ceny na rynku pieniężnym wskazują również, że inwestorzy spodziewają się, iż stopy procentowe pozostaną niezmienione do końca tego roku.
W swoim kwartalnym Raporcie na temat polityki pieniężnej bank stwierdził, że rozwój stosunków handlowych między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi oraz wojna na Bliskim Wschodzie pozostają dwoma największymi źródłami ryzyka dla prognoz inflacyjnych.
Macklem powiedział, że bank nie bierze pod uwagę bezpośredniego wpływu wyższych cen ropy naftowej na inflację, ale ostrzegł, że jeśli ceny pozostaną wysokie przez dłuższy czas, presja inflacyjna może rozprzestrzenić się na inne dobra i usługi.
„Jak już wcześniej podkreślaliśmy, nie pozwolimy, aby wyższe ceny ropy naftowej przerodziły się w trwałą inflację” – powiedział.
W następstwie tej decyzji dolar kanadyjski zmniejszył swoje wcześniejsze zyski i osłabił się o 0,05% do 1,4062 CAD za dolara amerykańskiego, co odpowiada 71,11 centa amerykańskiego. Rentowność dwuletnich obligacji rządowych Kanady spadła o 3 punkty bazowe do 2,627%.
Bitcoin zbliżył się do kluczowej strefy oporu technicznego na poziomie około 65 160 dolarów podczas środowego handlu po tym, jak słabsze od oczekiwań dane o inflacji w USA zwiększyły apetyt inwestorów na aktywa ryzykowne. Jednak napływy do funduszy ETF na bitcoina spot pozostały zróżnicowane, odzwierciedlając utrzymującą się ostrożność inwestorów instytucjonalnych.
Dane opublikowane we wtorek przez amerykańskie Biuro Statystyki Pracy pokazały, że wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) spadł w czerwcu o 0,4% w ujęciu miesięcznym, co oznacza największy miesięczny spadek od kwietnia 2020 r. i przekracza oczekiwania zakładające spadek o 0,1%.
Inflacja bazowa, która nie uwzględnia cen żywności i energii, pozostała bez zmian w ciągu miesiąca, w porównaniu z oczekiwaniami wzrostu o 0,2%. W ujęciu rocznym inflacja ogólna spadła do 3,5%, a inflacja bazowa do 2,6%, przy czym oba odczyty są niższe od prognoz rynkowych.
Dane te zmniejszyły oczekiwania na kolejne podwyżki stóp procentowych w USA, co osłabiło dolara amerykańskiego i wsparło aktywa ryzykowne. Do zamknięcia wtorkowej sesji cena bitcoina wzrosła o około 4,35%.
Jednakże wzrosty nieco straciły na dynamice po tym, jak prezes Rezerwy Federalnej Kevin Warsh powtórzył, że bank centralny nie będzie tolerował stale wysokiej inflacji, podkreślając jednocześnie zasadniczą siłę amerykańskiej gospodarki.
Warsh powiedział: „Jeśli wdrożymy właściwą politykę – a tak się stanie – fala inflacyjna ostatnich pięciu lat stanie się przeszłością”.
Pomimo wsparcia ze strony raportu o inflacji, analitycy uważają, że inwestorzy powinni zachować ostrożność, ponieważ ostatni wzrost cen ropy naftowej — wywołany wznowieniem napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem i zamknięciem Cieśniny Ormuz — może ponownie wywołać presję inflacyjną i wzmocnić argumenty za bardziej restrykcyjną polityką pieniężną, co negatywnie wpłynie na bitcoina.
Inwestorzy oczekują obecnie na publikację amerykańskiego indeksu cen producenta (PPI) za czerwiec, który może dostarczyć dodatkowych wskazówek na temat przyszłej polityki Rezerwy Federalnej i wywołać zwiększoną zmienność aktywów ryzykownych.
Tymczasem napływy do spotowych ETF-ów Bitcoin pozostały mieszane. Dane SoSoValue wykazały napływ netto w wysokości 181,08 mln USD we wtorek, po odpływie netto w wysokości 424,66 mln USD w poprzedniej sesji.
Te mieszane przepływy wskazują na to, że inwestorzy instytucjonalni pozostają podzieleni i ostrożni w obliczu trwających napięć geopolitycznych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, co uniemożliwia wyłonienie się wyraźnego krótkoterminowego trendu kierunkowego dla Bitcoina.
Ceny ropy naftowej wzrosły w środę o około 1%, kontynuując wzrosty po tym, jak prezydent USA Donald Trump ponownie wprowadził blokadę morską wszystkich irańskich portów. Jednocześnie Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu zagroził zamknięciem „wszystkich innych szlaków eksportowych służących Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom”, co nasiliło obawy dotyczące globalnych dostaw energii.
Wyniki handlowe
Cena kontraktów terminowych na ropę Brent wzrosła o 69 centów, czyli 0,8%, do 85,42 dolarów za baryłkę, podczas gdy cena kontraktów terminowych na amerykańską ropę West Texas Intermediate (WTI) wzrosła o 73 centy, czyli 0,9%, do 80,07 dolarów za baryłkę.
Oba indeksy zamknęły się we wtorek o około 2% wyżej, osiągając najwyższe poziomy od miesiąca, w związku z pogłębiającymi się zakłóceniami w dostawach przez Cieśninę Ormuz. Przed wybuchem konfliktu amerykańsko-irańskiego, około jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego przepływała przez ten strategiczny szlak wodny.
Rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie
W oświadczeniu opublikowanym przez oficjalną irańską agencję prasową IRNA Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej stwierdził, że „eksport energii z regionu albo pozostanie dostępny dla wszystkich, albo nie będzie dostępny dla nikogo”.
Analitycy uważają, że Teheran daje do zrozumienia, że mógłby wykorzystać swoich sojuszników Hutich w Jemenie do zakłócenia żeglugi przez cieśninę Bab el-Mandab, co potencjalnie otworzyłoby nowy front w konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi i zagroziłoby dwóm najważniejszym szlakom handlu energią na świecie.
Walki między Stanami Zjednoczonymi a Iranem zostały wznowione w zeszłym tygodniu, co podważa kruche zawieszenie broni osiągnięte w czerwcu po miesiącach konfliktu.
Wczesnym rankiem w środę armia amerykańska ogłosiła nową rundę ataków mających na celu osłabienie irańskich zdolności atakowania żeglugi handlowej w Cieśninie Ormuz.
W wywiadzie dla Fox News prezydent Donald Trump powiedział, że opóźni decyzję o ataku na irańskie obiekty energetyczne, ale dodał: „Ostatecznie zajmiemy się obiektami energetycznymi”.
Analityk UBS, Giovanni Staunovo, powiedział, że amerykańska blokada morska statków płynących do i z irańskich portów pogarsza warunki na rynku ropy naftowej, zauważając, że irański eksport ropy naftowej w ciągu ostatnich dwóch tygodni wahał się od 1,5 do 2 milionów baryłek dziennie.
Goldman Sachs oszacował, że eksport ropy naftowej z Zatoki Perskiej wzrósł do ponad 80% poziomu sprzed wojny na skutek podpisanego w czerwcu memorandum między USA i Iranem, lecz w ciągu ostatniego tygodnia spadł poniżej 50%, co odpowiada około 11 milionom baryłek dziennie.
Bank podał, że cena ropy Brent może przekroczyć 110 dolarów za baryłkę w czwartym kwartale, jeśli ożywienie w eksporcie z Zatoki Perskiej będzie nadal hamować.
Pomimo eskalacji inwestorzy pozostają ostrożni w wycenie znacznej premii za ryzyko geopolityczne, biorąc pod uwagę szybkie zmiany w sytuacji politycznej i militarnej.
Ole Hansen, dyrektor ds. strategii surowcowej w Saxo Bank, stwierdził, że rynki stały się bardziej powściągliwe w reagowaniu na dramatyczne nagłówki, ponieważ wiele z nich ostatecznie nie przekłada się na konkretne działania.
W najnowszych wydarzeniach militarnych irańskie wojsko ogłosiło w środę rano, że rozpoczęło ataki dronów na pozycje USA w jordańskiej bazie lotniczej Azraq. Departament Obrony USA nie skomentował tej informacji.
Irańska Gwardia Rewolucyjna twierdzi również, że jej ataki dotyczyły magazynów broni i instalacji wojskowych w Bahrajnie i Kuwejcie, jednak agencja Reuters nie była w stanie niezależnie zweryfikować tych doniesień.