Rynek kryptowalut przeżywa dziś nową falę popytu po tym, jak Bitcoin odzyskał poziom 70 000 dolarów, co oznacza jedno z najsilniejszych dziennych odbić w tym tygodniu. Wzrost wartości aktywów cyfrowych zbiegł się z pojawieniem się pierwszych oznak poprawy globalnej sytuacji gospodarczej.
Cena ropy Brent ostatnio gwałtownie wzrosła z powodu napięć geopolitycznych, ale obecnie spadła poniżej 85 dolarów za baryłkę, co złagodziło obawy o inflację, które ciążyły na rynkach finansowych.
Wraz ze spadkiem cen ropy, aktywa wysokiego ryzyka na rynkach światowych zaczęły się stabilizować. Bitcoin szybko podążył za tym trendem, odbijając się od dziennego minimum w okolicach 67 000 dolarów, a następnie ponownie rosnąc w kierunku 70 000 dolarów. Dla inwestorów ten ruch podkreśla rosnący związek między aktywami cyfrowymi a globalnymi trendami makroekonomicznymi.
Dlaczego spadające ceny ropy wpływają na kryptowaluty
Ceny ropy naftowej odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu globalnych oczekiwań inflacyjnych i zaufania inwestorów. Gwałtowny wzrost cen energii zazwyczaj nasilają obawy o inflację, co skłania banki centralne do zaostrzenia polityki pieniężnej i ograniczenia płynności na rynkach finansowych.
W takich warunkach aktywa wrażliwe na ryzyko, takie jak kryptowaluty, często mają trudności z generowaniem zysków.
Jednak ostatni spadek cen ropy naftowej może sygnalizować odwrotną dynamikę. Wraz ze spadkiem cen ropy Brent poniżej 85 dolarów za baryłkę, presja inflacyjna może zacząć ustępować, co potencjalnie poprawi zaufanie inwestorów i zwiększy popyt na aktywa ryzykowne, takie jak akcje spółek technologicznych i kryptowaluty.
Historycznie rzecz biorąc, okresy spadku cen towarów często zbiegały się z odbudową dynamiki na rynkach aktywów cyfrowych.
Perspektywy i kluczowe poziomy dla Bitcoina
Odbicie Bitcoina powyżej 70 000 USD stanowi istotny krok na rynku, ponieważ poziom ten stanowi kluczową barierę psychologiczną dla traderów. Odbicie tego progu sugeruje, że kupujący próbują odzyskać kontrolę po kilku sesjach ruchu bocznego.
Jeśli wzrostowa dynamika się utrzyma, analitycy uważają, że Bitcoin może wkrótce przetestować strefę oporu między 72 000 a 74 000 dolarów, czyli poziom, który wcześniej ograniczał wzrosty cen. Wybicie powyżej tego przedziału może otworzyć drogę do 75 000 dolarów, co jest ważnym celem wzrostowym w obecnej strukturze rynku.
Z drugiej strony, poziom 68 000 dolarów pozostaje ważną strefą wsparcia. Utrzymanie się powyżej tego poziomu utrzymałoby szerszy trend wzrostowy w najbliższej przyszłości.
Altcoiny stabilizują się w miarę poprawy nastrojów na rynku
Wzrost ceny Bitcoina zaczął już wpływać na szerszy rynek kryptowalut, a wiele altcoinów ustabilizowało się po okresie zmienności, co wskazuje na względną poprawę nastrojów inwestorów.
Traderzy twierdzą, że zmniejszenie presji ekonomicznej ze strony rynku ropy naftowej pomogło zmniejszyć awersję do ryzyka związanego z aktywami cyfrowymi. Chociaż niepewność nadal utrzymuje się na rynkach globalnych, spadające ceny energii mogą zapewnić tymczasowe wsparcie dla kryptowalut, jeśli ten trend się utrzyma.
Perspektywy dla rynku kryptowalut
Na razie rynek aktywów cyfrowych wydaje się pozytywnie reagować na poprawiające się wskaźniki makroekonomiczne. Utrzymujące się obroty powyżej poziomu 70 000 dolarów mogą wzmocnić nastroje bycze, a utrzymujące się niskie ceny ropy naftowej mogą złagodzić obawy o inflację.
Inwestorzy prawdopodobnie będą uważnie śledzić szersze wskaźniki ekonomiczne i kluczowe poziomy techniczne, ponieważ czynniki te odgrywają coraz ważniejszą rolę w kształtowaniu kierunku rynku kryptowalut. Analitycy uważają, że kolejne sesje mogą zadecydować o tym, czy ostatnie odbicie Bitcoina przerodzi się w szerszą hossę na rynku.
Ceny ropy spadły we wtorek o ponad 5% po osiągnięciu najwyższego poziomu od ponad trzech lat w poprzedniej sesji. Stało się tak po komentarzach prezydenta USA Donalda Trumpa sugerujących, że wojna na Bliskim Wschodzie może wkrótce się zakończyć, co złagodziło obawy dotyczące przedłużających się przerw w dostawach ropy.
Kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o 6,64 USD, czyli 6,7%, do 92,32 USD za baryłkę o godz. 12:02 GMT. Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate spadła o 5,44 USD, czyli 5,7%, do 89,33 USD za baryłkę, po tym jak obie notowania spadły o 11% wcześniej w trakcie sesji.
Wolumen obrotu kontraktami terminowymi na ropę Brent spadł do około 284 000 kontraktów, najniższego poziomu od 27 lutego, czyli od wybuchu wojny między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem. Wolumen obrotu kontraktami na ropę West Texas Intermediate również spadł do 255 000 kontraktów, najniższego poziomu od 20 lutego.
Ceny ropy naftowej wzrosły w poniedziałek do ponad 119 dolarów za baryłkę, najwyższego poziomu od połowy 2022 r., po tym jak ograniczenia dostaw z Arabii Saudyjskiej i innych producentów wywołały obawy o poważne zakłócenia w globalnym zaopatrzeniu.
Ceny później spadły po rozmowie telefonicznej między prezydentem Rosji Władimirem Putinem a prezydentem USA Donaldem Trumpem, podczas której Putin przedstawił pomysły mające na celu szybkie zakończenie wojny, według doradcy Kremla. Rozmowa ta pomogła złagodzić obawy dotyczące dostaw ropy.
Trump powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla CBS News, że uważa, iż wojna z Iranem „prawie się skończyła”, dodając, że Waszyngton jest teraz „dużo przed” pierwotnym terminem, który początkowo szacował na cztery do pięciu tygodni.
Suvro Sarkar, szef zespołu ds. sektora energetycznego w DBS Bank, powiedział: „Oczywiste jest, że komentarze Trumpa dotyczące skrócenia czasu trwania wojny uspokoiły rynki. Tak jak wczoraj nastąpiła przesadna reakcja wzrostowa, tak dziś uważamy, że nastąpiła przesadna reakcja spadkowa”.
Dodał, że rynek może nie doceniać ryzyka przy obecnych cenach ropy Brent, zauważając, że cena ropy Murban i Dubai wciąż wynosi ponad 100 dolarów za baryłkę, co wskazuje, że podstawowa sytuacja podażowa nie uległa znaczącej zmianie.
W odpowiedzi na wypowiedź Trumpa irańska Gwardia Rewolucyjna oświadczyła, że to ona „podejmie decyzję o końcu wojny” i dodała, że Teheran nie pozwoli na eksport „ani jednego litra ropy” z regionu, jeśli ataki USA i Izraela będą kontynuowane – podały we wtorek państwowe media.
Jednocześnie, jak podają liczne źródła, Trump rozważa złagodzenie sankcji naftowych wobec Rosji i uwolnienie rezerw awaryjnych ropy jako część pakietu opcji mających na celu powstrzymanie gwałtownego wzrostu cen.
Priyanka Sachdeva, analityczka z Phillip Nova, napisała w swojej notatce, że dyskusje na temat złagodzenia sankcji na rosyjską ropę, a także wypowiedzi Trumpa sugerujące możliwą deeskalację i potencjalne wykorzystanie strategicznych rezerw ropy przez Grupę Siedmiu, wskazują na jeden przekaz: dostawy ropy prawdopodobnie nadal będą docierać na rynki w tej czy innej formie.
Dodała: „Gdy inwestorzy uznali, że szlaki dostaw mogą pozostać otwarte, premia paniki, która wczoraj wywindowała ceny powyżej 100 dolarów, zaczęła zanikać, a ceny ropy szybko spadły”.
Saudi Aramco, największy eksporter ropy naftowej na świecie, ostrzegł, że kontynuacja wojny z Iranem i zakłócenia w żegludze w Cieśninie Ormuz mogą mieć „katastrofalne konsekwencje” dla światowych rynków ropy naftowej.
JPMorgan podał w nocie, że środki polityczne mogą mieć ograniczony wpływ na ceny ropy naftowej, chyba że zostanie zagwarantowane bezpieczne przepłynięcie przez Cieśninę Ormuz, biorąc pod uwagę potencjalną utratę do 12 milionów baryłek dostaw dziennie w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
Goldman Sachs poinformował, że na razie nie zmieni prognoz cen ropy ze względu na utrzymującą się niepewność. Oczekuje się, że średnia cena ropy Brent wyniesie 66 dolarów za baryłkę w czwartym kwartale, a cena ropy West Texas Intermediate 62 dolary.
Ministrowie energii z Grupy Siedmiu mają omówić sposoby rozwiązania problemu rosnących cen energii spowodowanych wojną w Iranie podczas telekonferencji we wtorek. Tego samego dnia odbędzie się również spotkanie przywódców Unii Europejskiej, aby omówić tę kwestię.
Wzrost dolara wyhamował we wtorek, gdyż inwestorzy wahali się między nadziejami na możliwą deeskalację wojny między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem z jednej strony a Iranem z drugiej, a obawami, że taki optymizm może być przedwczesny.
Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że wojna może zakończyć się znacznie szybciej, niż początkowo zakładał, ale ostrzegł, że ataki nasilą się, jeśli Teheran zacznie przeszkadzać w transporcie ropy przez Cieśninę Ormuz.
Irańska Gwardia Rewolucyjna odrzuciła uwagi Trumpa, nazywając je „bzdurami” i stwierdziła, że blokada będzie kontynuowana do czasu zakończenia ataków ze strony USA i Izraela.
Pomimo napięć rynki akcji rosły, a ceny ropy spadły z najwyższych poziomów od ponad trzech lat. Świadczy to o gotowości inwestorów do wykorzystania każdego pozytywnego sygnału.
Nick Kennedy, strateg rynku walutowego w Lloyds Bank, powiedział: „Nie sądzę, żeby rynek był nadmiernie optymistyczny. To, co widzieliśmy w zeszłym tygodniu, było po prostu przesadną reakcją”.
Dodał: „Trump nie zawsze jest najbardziej konsekwentnym mówcą, jeśli chodzi o swoje zamiary, ale inwestorzy oceniają perspektywy w sposób bardziej praktyczny”.
Kennedy zauważył, że rządy mogą interweniować, udostępniając rezerwy ropy naftowej, a zbliżające się wybory uzupełniające mogą skłonić Trumpa do przyjęcia bardziej umiarkowanego stanowiska.
Urzędnicy poinformowali, że ministrowie energii z Grupy Siedmiu mają omówić kwestię rosnących cen energii podczas telekonferencji we wtorek, a przywódcy Unii Europejskiej mają się spotkać jeszcze tego samego dnia, aby omówić tę kwestię.
Dolar, tradycyjnie postrzegany jako bezpieczna przystań, stracił 0,1% do 1,1645 dolara w stosunku do euro, a jednocześnie wzrósł o 0,1% do 157,49 jena w stosunku do jena japońskiego. Indeks dolara – mierzący wartość amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka sześciu głównych walut – spadł o 0,2%, choć odrobił straty z tygodniowego minimum 98,49 osiągniętego wcześniej.
Dolar pozostaje preferowaną przystanią dla inwestorów, ponieważ Stany Zjednoczone są znaczącym producentem ropy naftowej, co stawia je w lepszej pozycji, jeśli chodzi o amortyzację skoków cen energii, niż gospodarki silnie uzależnione od importu.
Thomas Simons, główny ekonomista Jefferies w USA, powiedział: „Wyższe ceny oznaczają większe dochody dla amerykańskich producentów i eksporterów ropy naftowej, a ten wzrost może powstrzymać spadek wartości dolara, który trwa od Dnia Wyzwolenia”.
Analiza przeprowadzona przez Deutsche Bank w poniedziałek wskazała, że większe odsunięcie rynku od ryzykownych aktywów jest mało prawdopodobne, chyba że ceny ropy naftowej pozostaną wysokie przez dłuższy czas, w połączeniu ze zmianami w polityce banków centralnych i wyraźnymi dowodami ogólnego spowolnienia gospodarczego.
Strateg Henry Allen powiedział: „Jak blisko jesteśmy tych progów? Znacznie bliżej niż tydzień temu”.
Dodał: „Jednak według wielu wskaźników jeszcze tam nie dotarliśmy, co wyjaśnia, dlaczego akcje nie doświadczyły jeszcze spadków na rynku niedźwiedzia, takich jak te, które miały miejsce w 2022 r.”, odnosząc się do szoku energetycznego, jaki nastąpił po inwazji Rosji na Ukrainę.
Na rynkach walutowych funt brytyjski odrobił poniedziałkowe straty i wzrósł o 0,1% do 1,3455 USD.
Mimo to inwestorzy nadal obawiają się, że utrzymujące się wysokie ceny paliw mogą spowolnić globalny wzrost gospodarczy, gdyż ich skutki przypominałyby opodatkowanie przedsiębiorstw i konsumpcji, a jednocześnie mogłyby skłonić banki centralne do rezygnacji z obniżek stóp procentowych.
Ceny złota na giełdach europejskich wzrosły we wtorek, osiągając najwyższy poziom od prawie tygodnia. Przyczyniło się do tego osłabienie dolara amerykańskiego na rynku walutowym i rosnące nadzieje na deeskalację wojny USA i Izraela z Iranem.
Rosnące koszty energii wywołały obawy o ponowne przyspieszenie inflacji na świecie, zmniejszając prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w najbliższej przyszłości.
Przegląd cen
Dzisiejsze ceny złota: cena złota wzrosła o 1,1% do 5195,27 USD, najwyższego poziomu od około tygodnia, w porównaniu z poziomem otwarcia sesji wynoszącym 5138,85 USD, po osiągnięciu najniższego poziomu 5117,81 USD.
W poniedziałkowym rozliczeniu cena złota spadła o 0,65%, co oznacza drugą stratę w ciągu ostatnich trzech sesji, ze względu na słabszy popyt na ten metal jako bezpieczną przystań.
Dolar amerykański
Indeks dolara spadł we wtorek o około 0,25%, notując straty trzecią sesję z rzędu i oddalając się od swojego czteromiesięcznego maksimum. Odzwierciedla to utrzymującą się słabość amerykańskiej waluty względem koszyka walut światowych.
Jak wiadomo, słabszy dolar amerykański sprawia, że sztabki złota wyceniane w tej walucie stają się bardziej atrakcyjne dla nabywców posiadających inne waluty.
Oprócz realizacji zysków, dolar traci na wartości w związku z rosnącymi nadziejami na deeskalację wojny USA i Izraela z Iranem, zwłaszcza po ostatnich wypowiedziach Donalda Trumpa.
Trump stwierdził, że wojna może zakończyć się wcześniej, niż początkowo oczekiwano, choć ostrzegł, że ataki mogą się nasilić, jeśli Teheran zablokuje transport ropy przez Cieśninę Ormuz.
Stopy procentowe w USA
Według narzędzia CME FedWatch firmy CME Group, rynki wyceniają 97% prawdopodobieństwo, że stopy procentowe w USA pozostaną niezmienione na marcowym posiedzeniu, podczas gdy prawdopodobieństwo obniżki stóp o 25 punktów bazowych wynosi 3%.
Rynki wyceniają również 87% prawdopodobieństwo, że stopy procentowe pozostaną niezmienione na kwietniowym posiedzeniu, podczas gdy prawdopodobieństwo obniżki stóp o 25 punktów bazowych wynosi 13%.
Aby zweryfikować te oczekiwania, inwestorzy uważnie śledzą publikację kluczowych danych o inflacji w USA za luty, która ma się odbyć w środę.
Perspektywy dla złota
Jim Wyckoff, starszy analityk w Kitco Metals, powiedział, że obawy dotyczące inflacji i oczekiwania wyższych stóp procentowych, napędzane niepewnością związaną z wojną, wpłynęły na cenę złota, choć oczekuje się również, że trwający konflikt będzie wspierał popyt na bezpieczne aktywa i wyznaczał dolną granicę cen.
Wyckoff dodał, że jeśli w tym tygodniu opublikowane zostaną wyższe dane o inflacji, może to postawić Rezerwę Federalną w trudnej sytuacji i potencjalnie doprowadzić do dalszej presji na spadek cen złota.
Fundusz SPDR
Stan posiadania SPDR Gold Trust, największego na świecie funduszu ETF zabezpieczonego złotem, spadł w poniedziałek o 2,62 tony metrycznej, co oznacza piąty z rzędu dzienny spadek i sprawia, że całkowite zasoby zmniejszyły się do 1070,70 ton metrycznych, najniższego poziomu od 9 stycznia.