Bitcoin spada w kierunku 63 000 dolarów, ponieważ globalna wyprzedaż ryzyka uderza w kryptowaluty

Economies.com
2026-07-28 13:53 UTC

Bitcoin i szerszy rynek kryptowalut zanotowały we wtorek znaczne spadki, ponieważ wyprzedaż akcji na azjatyckich giełdach, napędzana czynnikami technologicznymi, osłabiła popyt na ryzykowne aktywa, a inwestorzy stali się ostrożniejsi przed decyzją Rezerwy Federalnej.

Około godziny 13:43 GMT cena Bitcoina wynosiła około 63 400 USD, co oznacza spadek o około 2,8% w ciągu ostatnich 24 godzin. Największa kryptowaluta spadła z dziennego maksimum w okolicach 65 550 USD i na krótko zbliżyła się do 63 000 USD, w miarę jak presja sprzedaży rosła.

Ethereum odnotowało większe spadki, spadając o ok. 4,1% do ok. 1883 USD, podczas gdy Solana straciła ok. 4,7% do 72,90 USD.

XRP również spadł o ok. 4,6% do 1,05 USD, podczas gdy BNB okazał się relatywnie bardziej odporny, tracąc ok. 1,1% do 566 USD.

Całkowita wartość rynku kryptowalut spadła do około 2,17 biliona dolarów, zmniejszając się o około 2,4% w ciągu 24 godzin, ponieważ straty rozłożyły się na większość głównych aktywów cyfrowych.

Kryzys na rynku azjatyckim dociera do kryptowalut

Spadek przyspieszył wraz z drastyczną wyprzedażą akcji azjatyckich spółek technologicznych.

Południowokoreański indeks Kospi spadł o około 10%, a Japonia i Tajwan również poniosły duże straty, ponieważ inwestorzy wyprzedawali akcje spółek zajmujących się półprzewodnikami i sztuczną inteligencją.

Chociaż kryptowaluty funkcjonują niezależnie od tradycyjnych giełd papierów wartościowych, Bitcoin i inne ważne tokeny w okresach napięć na rynku coraz częściej zachowują się jak aktywa technologiczne obarczone wysokim ryzykiem.

Gdy inwestorzy ograniczają zaangażowanie w akcje i inne inwestycje spekulacyjne, kryptowaluty często stają w obliczu podobnej presji sprzedaży, gdy inwestorzy zwracają się w stronę gotówki, obligacji rządowych i innych aktywów defensywnych.

Mimo to Bitcoin przewyższył kilka głównych altcoinów podczas wtorkowego spadku, co odzwierciedla tendencję do przyciągania stosunkowo większego popytu, gdy pogarszają się warunki na rynku kryptowalut.

Udział Bitcoina w całym rynku kryptowalut wyniósł około 58,7%, podczas gdy Ethereum stanowiło około 10,4%.

Ethereum i altcoiny ponoszą większe straty

Silniejszy spadek wartości Ethereum, Solany i XRP pokazał, że inwestorzy są coraz mniej skłonni do posiadania aktywów o większej zmienności niż Bitcoin.

Wartość Ethereum spadła o ponad 4% do około 1883 dolarów, osiągając gorszy wynik niż Bitcoin o ponad jeden punkt procentowy w ciągu 24 godzin.

Kurs wymiany ETH na Bitcoin spadł o ponad 3%, co wskazuje, że Ethereum traci na wartości nie tylko względem dolara, ale również w porównaniu do Bitcoina.

Wartość Solany spadła do ok. 72,90 USD, co oznacza spadek o ok. 4,7%, podczas gdy wartość XRP spadła do prawie 1,05 USD po stracie ok. 4,6%.

Szerszy odwrót sugerował, że inwestorzy nie tylko realizowali zyski z Bitcoina. Zamiast tego, kapitał coraz szerzej odpływał z rynku kryptowalut, a altcoiny o wyższym ryzyku absorbowały największe straty.

Decyzja Rezerwy Federalnej dominuje w nastrojach

Inwestorzy niechętnie zajmowali duże pozycje przed zakończeniem posiedzenia Rezerwy Federalnej w sprawie polityki pieniężnej.

Ceny kryptowalut są bardzo wrażliwe na zmiany oczekiwań dotyczących stóp procentowych w USA, ponieważ wyższe stopy procentowe zazwyczaj wzmacniają dolara i zmniejszają atrakcyjność aktywów, które nie generują odsetek ani przewidywalnych przepływów pieniężnych.

Oczekiwania, że Rezerwa Federalna utrzyma restrykcyjną politykę pieniężną, ograniczyły popyt na Bitcoina, nawet pomimo oznak łagodzenia napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.

Niższe ryzyko geopolityczne zazwyczaj sprzyjałoby rynkom spekulacyjnym. Jednak we wtorek obawy dotyczące stóp procentowych i globalnej wyprzedaży technologii przeważyły nad pozytywnym wpływem złagodzenia napięć.

Bitcoin pozostaje uwięziony poniżej 65 000 dolarów

Bitcoin wielokrotnie miał problemy z utrzymaniem zysków powyżej 65 000 dolarów, a każda próba odbicia ceny wiązała się z ponowną sprzedażą.

W poniedziałek cena kryptowaluty oscylowała w okolicach 65 300 USD, po czym we wtorek spadła do 63 400 USD, co oznacza spadek o prawie 2000 USD w ciągu niecałego dnia.

Okolice 63 000 dolarów stały się obecnie ważnym poziomem krótkoterminowym. Utrzymujący się spadek poniżej tego poziomu może narazić Bitcoina na dalsze spadki, szczególnie jeśli Rezerwa Federalna wyda bardziej restrykcyjny komunikat, niż oczekują inwestorzy.

Z drugiej strony, odbicie powyżej 65 000 USD może złagodzić bezpośrednią presję sprzedaży i zachęcić inwestorów do testowania wyższych poziomów oporu.

Na razie jednak rynek pozostaje defensywny. Spadek Bitcoina o 2,8%, strata Ethereum o 4,1% i skurczenie się całego rynku kryptowalut o około 2,4% pokazują, że inwestorzy ograniczają ryzyko przed jednym z najważniejszych wydarzeń w polityce pieniężnej tego tygodnia.

Cena ropy spada do najniższego poziomu od ponad tygodnia, ponieważ nadzieje na przełom w stosunkach USA-Iran łagodzą obawy o podaż

Economies.com
2026-07-28 13:45 UTC

Ceny ropy naftowej kontynuowały we wtorek gwałtowny spadek, osiągając najniższy poziom od ponad tygodnia, ponieważ inwestorzy rekompensowali sobie premię za ryzyko geopolityczne, która narosła podczas niedawnego konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

O godzinie 12:07 czasu GMT cena kontraktów terminowych na ropę Brent wynosiła około 86,68 USD za baryłkę, co oznacza spadek o 1,68 USD, czyli 1,90%, podczas gdy cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate spadła do 81,33 USD za baryłkę, tracąc 1,28 USD, czyli 1,55%.

Spadki nastąpiły po poniedziałkowych dużych stratach, w wyniku czego oba wskaźniki są znacznie poniżej maksimów osiągniętych w ubiegłym tygodniu, kiedy cena wzrosła powyżej 100 dolarów za baryłkę, a na światowych rynkach energii dominowały obawy przed poważnymi zakłóceniami w dostawach.

Dyplomacja zastępuje strach

Najważniejszym katalizatorem wtorkowego spadku był rosnący optymizm, że Stany Zjednoczone i Iran będą mogły dążyć do rozwiązania dyplomatycznego zamiast ponownej eskalacji militarnej.

Prezydent Donald Trump powiedział, że Waszyngton prowadzi „dobre rozmowy” z Iranem i zasugerował, że istnieje szansa na osiągnięcie porozumienia, choć ostrzegł, że jeśli negocjacje zakończą się fiaskiem, ataki wojskowe mogą zostać wznowione.

Jednocześnie pojawiły się doniesienia, że Oman uzyskał poparcie kilku państw Zatoki Perskiej dla propozycji, która umożliwiłaby Iranowi pobieranie dobrowolnych opłat tranzytowych przez Cieśninę Ormuz, co mogłoby stanowić potencjalną drogę do przywrócenia normalnej żeglugi przez jeden z najważniejszych korytarzy naftowych na świecie.

Perspektywa poprawy stosunków dyplomatycznych zachęciła przedsiębiorców do obniżenia znacznej premii geopolitycznej, która w ciągu ostatnich dwóch tygodni została uwzględniona w cenach ropy naftowej.

Obawy dotyczące dostaw zaczynają ustępować

Chociaż ruch żeglugowy przez Cieśninę Ormuz utrzymuje się poniżej normalnego poziomu, inwestorzy są coraz bardziej przekonani, że całkowite zamknięcie szlaku jest coraz mniej prawdopodobne.

Przez cieśninę przepływa około jedna piąta światowego zużycia ropy naftowej, co sprawia, że jakiekolwiek zakłócenia stanowią jedno z największych zagrożeń dla rynku energii.

Mimo wszystko inwestorzy zaczynają brać pod uwagę możliwość stopniowej normalizacji eksportu ropy naftowej, jeśli negocjacje będą nadal postępować.

Ta zmiana nastrojów przeważyła nad faktem, że zagrożenia bezpieczeństwa w całym regionie Bliskiego Wschodu nadal są wysokie.

Ryzyko nie zniknęło

Mimo gwałtownego spadku cen ropy naftowej, napięcia geopolityczne nie zostały całkowicie rozwiązane.

Żegluga przez Morze Czerwone w dalszym ciągu jest narażona na zagrożenia bezpieczeństwa, a ataki związane z grupami wspieranymi przez Iran wciąż stanowią zagrożenie dla regionalnej infrastruktury energetycznej.

Arabia Saudyjska potwierdziła również, że jej rafineria w Dżizanie została zamknięta po niedawnym ataku dronów, co pokazuje, że zagrożenia dla dostaw nie zniknęły całkowicie.

Jednak inwestorzy uważają obecnie, że zagrożenia te nie doprowadzą do tak powszechnych zakłóceń w dostawach, jakich rynki obawiały się jeszcze kilka dni temu.

Co dalej?

Handlarze ropą naftową będą nadal śledzić rozwój sytuacji dyplomatycznej między Waszyngtonem a Teheranem, gdyż jakiekolwiek niepowodzenie w negocjacjach może szybko odwrócić niedawny spadek.

Jednocześnie uwaga skupi się na nadchodzących danych dotyczących zapasów w USA i decyzji Rezerwy Federalnej w sprawie polityki pieniężnej, gdyż oba te czynniki mogą wpłynąć na oczekiwania dotyczące wzrostu gospodarczego i przyszłego popytu na ropę naftową.

Na razie rynek wysyła jasny sygnał: inwestorzy uważają, że prawdopodobieństwo poważnych zakłóceń w dostawach zmalało, i szybko wycofują premię geopolityczną, która zaledwie tydzień temu wywindowała ceny ropy naftowej powyżej 100 dolarów.

Cena ropy spada do najniższego poziomu od ponad tygodnia, ponieważ nadzieje na przełom w stosunkach USA-Iran łagodzą obawy o podaż

Economies.com
2026-07-28 12:12 UTC

Ceny ropy naftowej kontynuowały we wtorek gwałtowny spadek, osiągając najniższy poziom od ponad tygodnia, ponieważ inwestorzy rekompensowali sobie premię za ryzyko geopolityczne, która narosła podczas niedawnego konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

O godzinie 12:07 czasu GMT cena kontraktów terminowych na ropę Brent wynosiła około 86,68 USD za baryłkę, co oznacza spadek o 1,68 USD, czyli 1,90%, podczas gdy cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate spadła do 81,33 USD za baryłkę, tracąc 1,28 USD, czyli 1,55%.

Spadki nastąpiły po poniedziałkowych dużych stratach, w wyniku czego oba wskaźniki są znacznie poniżej maksimów osiągniętych w ubiegłym tygodniu, kiedy cena wzrosła powyżej 100 dolarów za baryłkę, a na światowych rynkach energii dominowały obawy przed poważnymi zakłóceniami w dostawach.

Dyplomacja zastępuje strach

Najważniejszym katalizatorem wtorkowego spadku był rosnący optymizm, że Stany Zjednoczone i Iran będą mogły dążyć do rozwiązania dyplomatycznego zamiast ponownej eskalacji militarnej.

Prezydent Donald Trump powiedział, że Waszyngton prowadzi „dobre rozmowy” z Iranem i zasugerował, że istnieje szansa na osiągnięcie porozumienia, choć ostrzegł, że jeśli negocjacje zakończą się fiaskiem, ataki wojskowe mogą zostać wznowione.

Jednocześnie pojawiły się doniesienia, że Oman uzyskał poparcie kilku państw Zatoki Perskiej dla propozycji, która umożliwiłaby Iranowi pobieranie dobrowolnych opłat tranzytowych przez Cieśninę Ormuz, co mogłoby stanowić potencjalną drogę do przywrócenia normalnej żeglugi przez jeden z najważniejszych korytarzy naftowych na świecie.

Perspektywa poprawy stosunków dyplomatycznych zachęciła przedsiębiorców do obniżenia znacznej premii geopolitycznej, która w ciągu ostatnich dwóch tygodni została uwzględniona w cenach ropy naftowej.

Obawy dotyczące dostaw zaczynają ustępować

Chociaż ruch żeglugowy przez Cieśninę Ormuz utrzymuje się poniżej normalnego poziomu, inwestorzy są coraz bardziej przekonani, że całkowite zamknięcie szlaku jest coraz mniej prawdopodobne.

Przez cieśninę przepływa około jedna piąta światowego zużycia ropy naftowej, co sprawia, że jakiekolwiek zakłócenia stanowią jedno z największych zagrożeń dla rynku energii.

Mimo wszystko inwestorzy zaczynają brać pod uwagę możliwość stopniowej normalizacji eksportu ropy naftowej, jeśli negocjacje będą nadal postępować.

Ta zmiana nastrojów przeważyła nad faktem, że zagrożenia bezpieczeństwa w całym regionie Bliskiego Wschodu nadal są wysokie.

Ryzyko nie zniknęło

Mimo gwałtownego spadku cen ropy naftowej, napięcia geopolityczne nie zostały całkowicie rozwiązane.

Żegluga przez Morze Czerwone w dalszym ciągu jest narażona na zagrożenia bezpieczeństwa, a ataki związane z grupami wspieranymi przez Iran wciąż stanowią zagrożenie dla regionalnej infrastruktury energetycznej.

Arabia Saudyjska potwierdziła również, że jej rafineria w Dżizanie została zamknięta po niedawnym ataku dronów, co pokazuje, że zagrożenia dla dostaw nie zniknęły całkowicie.

Jednak inwestorzy uważają obecnie, że zagrożenia te nie doprowadzą do tak powszechnych zakłóceń w dostawach, jakich rynki obawiały się jeszcze kilka dni temu.

Co dalej?

Handlarze ropą naftową będą nadal śledzić rozwój sytuacji dyplomatycznej między Waszyngtonem a Teheranem, gdyż jakiekolwiek niepowodzenie w negocjacjach może szybko odwrócić niedawny spadek.

Jednocześnie uwaga skupi się na nadchodzących danych dotyczących zapasów w USA i decyzji Rezerwy Federalnej w sprawie polityki pieniężnej, gdyż oba te czynniki mogą wpłynąć na oczekiwania dotyczące wzrostu gospodarczego i przyszłego popytu na ropę naftową.

Na razie rynek wysyła jasny sygnał: inwestorzy uważają, że prawdopodobieństwo poważnych zakłóceń w dostawach zmalało, i szybko wycofują premię geopolityczną, która zaledwie tydzień temu wywindowała ceny ropy naftowej powyżej 100 dolarów.

Euro pozostaje pod presją, dolar utrzymuje się w pobliżu czterotygodniowego maksimum

Economies.com
2026-07-28 09:51 UTC

Euro pozostawało we wtorek pod presją w stosunku do dolara amerykańskiego, gdyż inwestorzy nadal oczekiwali kolejnej podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.

O godzinie 9:50 czasu GMT kurs euro oscylował w okolicach 1,1370 USD, wzrastając o marginalne 0,05% w trakcie sesji po tym, jak kurs euro z trudem zdołał odrobić ostatnie straty.

Indeks dolara amerykańskiego, mierzący wartość amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka sześciu głównych walut, utrzymał się na niezmienionym poziomie około 101,50, po osiągnięciu najwyższego poziomu od 1 lipca.

Ograniczone odbicie euro odzwierciedlało utrzymujący się popyt na dolara, ponieważ inwestorzy dokonali ponownej oceny perspektyw amerykańskiej polityki pieniężnej.

Oczekiwania Fed wspierają dolara

Rynki wyceniały około 40-procentowe prawdopodobieństwo, że Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe o 25 punktów bazowych po zakończeniu posiedzenia w środę, w porównaniu z około 20-procentowym prawdopodobieństwem tydzień wcześniej.

Handlowcy przewidywali również, że do września nastąpi co najmniej jedna podwyżka stóp procentowych, co wynosiło niemal 95%.

Wyższe oczekiwania dotyczące stóp procentowych w USA zazwyczaj wspierają dolara, zwiększając dostępne zyski z aktywów denominowanych w dolarach, co utrudnia euro osiągnięcie trwałego ożywienia.

Rentowność amerykańskich obligacji skarbowych również utrzymała się blisko wielomiesięcznych maksimów, co stanowi dodatkowe wsparcie dla amerykańskiej waluty.

Spadające ceny ropy naftowej zapewniają ograniczone wsparcie dla euro

Ceny ropy naftowej nadal spadały po tym, jak Stany Zjednoczone wstrzymały w weekend ataki na Iran, co osłabiło niektóre obawy o inflację, które wcześniej wzmacniały oczekiwania na bardziej restrykcyjną politykę Rezerwy Federalnej.

Jednakże spadek cen energii nie był na tyle silny, aby spowodować znaczące ożywienie euro.

Waluta utrzymywała się blisko ostatnich minimów, ponieważ inwestorzy oczekiwali na wyraźniejsze wytyczne ze strony Rezerwy Federalnej i nadchodzące dane gospodarcze ze Stanów Zjednoczonych, w tym dane o produkcie krajowym brutto za drugi kwartał i indeks inflacji bazowych wydatków konsumpcyjnych.

Perspektywy dla strefy euro pozostają uzależnione od decyzji Fed

Kolejny ważny ruch euro będzie prawdopodobnie zależał od tonu oświadczenia Rezerwy Federalnej.

Nieoczekiwana podwyżka stóp procentowych lub sygnały, że kolejna podwyżka jest prawdopodobna we wrześniu, mogą spowodować spadek kursu euro poniżej poziomu 1,1350 USD i dalsze wzmocnienie dolara.

Z kolei decyzja o pozostawieniu stóp bez zmian, której towarzyszyć będzie bardziej ostrożny komunikat, mogłaby spowodować odwrócenie się tendencji wzrostowej wśród zwolenników dolara i pozwolić euro odzyskać kurs w kierunku 1,1400 USD.

Na razie euro pozostaje stosunkowo stabilne na poziomie około 1,1370 USD, jednak jego niewielki wzrost o 0,05% uwydatnia trudności, z jakimi się boryka, podczas gdy oczekiwania dotyczące stóp procentowych w USA i wysokie rentowności obligacji skarbowych w dalszym ciągu sprzyjają dolarowi.