Euro notuje ostrożne zyski w stosunku do dolara amerykańskiego

Economies.com
2026-07-07 05:02 UTC

We wtorek euro nieznacznie zyskało na wartości w handlu europejskim w stosunku do koszyka walut globalnych, umacniając się czwartą sesję z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego i zbliżając się do dwutygodniowego maksimum. Wspólna waluta nadal korzysta z serii słabszych od oczekiwań danych gospodarczych z USA, co osłabiło oczekiwania na kolejne podwyżki stóp procentowych Rezerwy Federalnej w tym roku.

Jednocześnie oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w Europie znacznie osłabły po mniej jastrzębich komentarzach prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde i słabszych od oczekiwań danych o inflacji w strefie euro za czerwiec.

Cena

• EUR/USD dzisiaj: Euro wzrosło o niecałe 0,1% do 1,1448 USD z poziomu otwarcia wynoszącego 1,1441 USD, po osiągnięciu dziennego minimum na poziomie 1,1436 USD.

• Euro zamknęło poniedziałek wzrostem o mniej niż 0,1% w stosunku do dolara, notując trzeci z rzędu dzienny wzrost i pozostając blisko dwutygodniowego maksimum na poziomie 1,1473 USD.

Dolar amerykański

Indeks dolara amerykańskiego spadł we wtorek o około 0,1%, kontynuując spadki drugą sesję z rzędu i zbliżając się do najniższych poziomów od dwóch tygodni. Odzwierciedla to ogólną słabość amerykańskiej waluty w stosunku do głównych i drugorzędnych.

Spadek ten nastąpił po tym, jak seria amerykańskich raportów gospodarczych nadal rozczarowuje oczekiwania. Najnowsze dane Instytutu Zarządzania Podażą (Institute for Supply Management) wykazały większe niż oczekiwano spowolnienie aktywności w amerykańskim sektorze usług w czerwcu.

Te dane zmniejszyły prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w tym roku. Inwestorzy będą teraz koncentrować się na środowej publikacji protokołu z pierwszego posiedzenia Fed pod przewodnictwem Kevina Warsha, aby uzyskać dalsze wskazówki dotyczące perspektyw amerykańskiej polityki pieniężnej.

Europejskie stopy procentowe

• Prezes EBC Christine Lagarde powiedziała w zeszłym tygodniu podczas konferencji w Sintrze w Portugalii, że ryzyko dla inflacji i wzrostu gospodarczego w strefie euro stało się bardziej zrównoważone w porównaniu z sytuacją sprzed kilku tygodni, na co wpłynął ostatni spadek cen ropy naftowej.

• Oficjalne dane dotyczące inflacji w strefie euro wykazały większe niż oczekiwano spowolnienie wzrostu cen konsumpcyjnych w czerwcu, głównie z powodu niższych cen paliw po zakończeniu konfliktu w Iranie.

• W odpowiedzi na te komentarze i dane dotyczące inflacji rynki pieniężne obniżyły oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych EBC o 25 punktów bazowych w lipcu z 30% do zaledwie 5%.

• Inwestorzy oczekują obecnie na dalsze dane ze strefy euro dotyczące inflacji, bezrobocia i wzrostu płac, aby móc ocenić na nowo perspektywy polityki EBC.

Jen oddala się od 40-letnich minimów

Economies.com
2026-07-07 04:25 UTC

Jen japoński wzrósł we wtorek w handlu azjatyckim w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, co oznaczało jego pierwszy wzrost od trzech sesji w stosunku do dolara amerykańskiego. Ten ruch przyczynił się do dalszego oddalania się japońskiej waluty od najniższych poziomów od 40 lat, co ożywiło spekulacje na temat ewentualnej interwencji japońskich władz w celu wsparcia lokalnej waluty.

Wraz ze zmniejszeniem presji inflacyjnej ciążącej na decydentach Banku Japonii, spadły oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych na lipcowym posiedzeniu banku centralnego, gdyż inwestorzy oczekują na dodatkowe dane ekonomiczne z czwartej co do wielkości gospodarki świata.

Cena

• Kurs USD/JPY dzisiaj: Dolar osłabił się wobec jena o około 0,25% do 161,69 ¥, w porównaniu z poziomem otwarcia 162,07 ¥, po osiągnięciu dziennego maksimum na poziomie 162,18 ¥.

• Jen zakończył poniedziałek spadkiem o 0,45% w stosunku do dolara, co oznacza drugą z rzędu dzienną stratę.

• W ubiegłą środę japońska waluta osiągnęła najniższy kurs od 40 lat, wynoszący 162,84 jenów za dolara, po czym weszła w fazę krótkoterminowego odbicia, co rozbudziło spekulacje na temat możliwej interwencji na rynku walutowym.

Władze japońskie

Jen ponownie znalazł się w centrum uwagi po tym, jak zbliżył się do najniższego poziomu od 1986 r. wobec dolara amerykańskiego. Wzrosły oczekiwania, że japońskie władze mogą interweniować, aby zapobiec nadmiernemu osłabieniu waluty.

Widoki i analizy

• Analitycy z OCBC uważają, że ryzyko interwencji raczej wywoła okresy zmienności i tymczasowe korekty, niż doprowadzi do trwałego odwrócenia trendu pary USD/JPY.

• Dodali, że bez znaczącej zmiany podstawowych czynników ekonomicznych, ostrzeżenia ustne, a nawet bezpośrednia interwencja raczej nie zmienią ogólnego kierunku pary walutowej.

• Marc Chandler, główny strateg rynkowy w Bannockburn Global Forex, powiedział, że rynek nadal jest świadomy ryzyka interwencji władz japońskich.

• Chandler dodał, że aktywność na rynku opcji nadal wskazuje na to, że duzi inwestorzy kupują krótkoterminowe opcje sprzedaży dolara jako zabezpieczenie w celu ochrony długoterminowych pozycji w dolarach na wypadek oficjalnej interwencji.

• Lee Hardman, starszy analityk walutowy w MUFG, powiedział, że pod koniec ubiegłego tygodnia pojawiły się spekulacje, że Japonia może interweniować, aby wesprzeć jena w okresie świątecznym w USA, kiedy warunki handlowe były mniej płynne. Jednak nie podjęto żadnych działań, co przyczyniło się do oddania przez jena części ostatnich zysków.

Japońskie stopy procentowe

• Obecne ceny rynkowe wskazują na mniej niż 25% prawdopodobieństwo, że Bank Japonii podniesie stopy procentowe o 25 punktów bazowych na swoim lipcowym posiedzeniu.

• Inwestorzy czekają na dalsze dane dotyczące inflacji, bezrobocia i wzrostu płac w Japonii, aby móc ponownie ocenić te oczekiwania.

Ceny ropy stabilizują się na poziomie sprzed wojny z Iranem

Economies.com
2026-07-06 18:18 UTC

Ceny ropy naftowej w poniedziałek praktycznie nie uległy zmianie, utrzymując się na poziomach sprzed wybuchu wojny z Iranem. Arabia Saudyjska obniżyła oficjalne ceny sprzedaży ropy, a OPEC+ zatwierdziło kolejne zwiększenie celów produkcyjnych począwszy od sierpnia. Jednocześnie eksport ropy przez Cieśninę Ormuz nadal się odbijał.

Kontrakty terminowe na ropę Brent, których cena pod koniec kwietnia przekroczyła 126 dolarów za baryłkę, osiągając najwyższy poziom od czterech lat, potaniały o 27 centów do 71,85 dolarów za baryłkę o godzinie 13:35 czasu wschodniego.

Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate również spadła o 27 centów do 68,42 dolara za baryłkę. W piątek nie doszło do rozliczenia kontraktów terminowych na amerykańską ropę naftową z powodu święta państwowego w Stanach Zjednoczonych.

Oba wskaźniki nie uległy większym zmianom w ubiegłym tygodniu po tym, jak przez większą część poprzedniego miesiąca utrzymywały się na poziomach obserwowanych pod koniec lutego, zanim konflikt znacząco zakłócił globalny przepływ energii.

Giovanni Staunovo, analityk UBS, powiedział, że presja na spadek cen nadal wynika z uwolnienia tankowców, które wcześniej utknęły w Zatoce Meksykańskiej, co zwiększa dostawy ropy drogą morską.

Inwestorzy nadal śledzą rozmowy między Stanami Zjednoczonymi a Iranem dotyczące przyszłości żeglugi przez Cieśninę Ormuz, a także śledzą tempo odbudowy eksportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej.

Tymczasem dwa źródła zaznajomione ze sprawą podały, że Zjednoczone Emiraty Arabskie zwiększyły w czerwcu produkcję ropy naftowej do poziomu bliskiego rekordowi, przekraczając 3,8 mln baryłek dziennie, po wyjściu z OPEC, co pozwoliło im uwolnić się od ograniczeń produkcyjnych.

Obniżki cen w Arabii Saudyjskiej i wzrost produkcji OPEC+ budzą obawy o wojnę cenową

Arabia Saudyjska ustaliła w sierpniu oficjalną cenę sprzedaży ropy Arab Light na rynku azjatyckim na poziomie o 1,50 USD niższym od średniej ceny ropy Oman/Dubaj. Oznacza to największą miesięczną obniżkę cen od 2003 r., kiedy agencja Reuters zaczęła śledzić te dane.

Handlowcy poinformowali również, że Abu Dhabi National Oil Company (ADNOC) oferuje dostawy ropy naftowej w drodze przetargów po obniżonych cenach.

Robert Yawger, dyrektor ds. kontraktów terminowych na energię w Mizuho, powiedział, że pojawiają się coraz liczniejsze sygnały, iż producenci z Zatoki Perskiej mogą przygotowywać się do wojny cenowej.

W niedzielę Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) i jej sojusznicy, na czele z Rosją, zgodzili się na zwiększenie celów produkcyjnych o 188 000 baryłek dziennie począwszy od sierpnia, po podobnych podwyżkach w czerwcu i lipcu.

Jednakże wzrosty produkcji pozostały w dużej mierze teoretyczne, ponieważ wojna z Iranem doprowadziła do zamknięcia Cieśniny Ormuz dla ruchu prywatnych tankowców obsługujących głównych producentów OPEC, w tym Arabię Saudyjską, Kuwejt i Irak, co ograniczyło ich możliwości zwiększenia rzeczywistej produkcji.

Analityk PVM Tamas Varga stwierdził, że producenci sprzedają ropę na słabnącym rynku, co zmniejsza szanse na odbicie cen w krótkim terminie. Dodał jednak, że niższe ceny ropy ostatecznie wesprą globalny popyt.

W innych wydarzeniach ukraińskie wojsko zapowiedziało nocne ataki na największą rosyjską rafinerię ropy naftowej w Omsku, a także na obiekty w obwodach jarosławskim i leningradzkim.

W sektorze żeglugi morskiej Maersk i Hapag-Lloyd ogłosiły plany wznowienia niektórych rejsów przez Kanał Sueski, przez który przechodzi około 10% światowego handlu.

Większość operatorów żeglugowych zrezygnowała z rejsu na szlak Azja-Europa po atakach Hutich na statki na Morzu Czerwonym w czasie wojny w Strefie Gazy.

Rzecznik Hapag-Lloyd powiedział, że powrót na tę trasę skróciłby czas podróży o około cztery tygodnie w porównaniu z alternatywnymi trasami żeglugowymi.

Fala upałów obnaża wyzwania związane z transformacją energetyczną w Europie i rosnące koszty opóźnionych inwestycji

Economies.com
2026-07-06 18:12 UTC

Intensywna fala upałów, która przetoczyła się przez Europę w zeszłym tygodniu, uwypukliła rosnące wyzwania stojące przed kontynentem w procesie przejścia na czystą energię. Ekstremalne warunki pogodowe zbiegły się w czasie z londyńskim Tygodniem Akcji na rzecz Klimatu, a nawet wymusiły odwołanie niektórych zaplanowanych wydarzeń, wzmacniając tym samym ostrzeżenia o pilnej potrzebie przeciwdziałania zmianom klimatu.

Jednym z najważniejszych wniosków płynących z konferencji, dodatkowo potwierdzonym przez trudne warunki pogodowe, było to, że Europa zmarnowała ważne okazje do przyspieszenia przejścia na czystą energię i ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Jak wynika z doniesień opublikowanych przez platformę informacyjną Semafor, kilku bankierów uczestniczących w wydarzeniu zgodziło się, że władze Unii Europejskiej ryzykują spowolnieniem inwestycji w transformację energetyczną, jeśli nie dokończą integracji europejskich rynków kapitałowych, podczas gdy niedociągnięcia w ramach regulacyjnych w dalszym ciągu stwarzają dodatkowe przeszkody.

Przedstawiciele Barclays argumentowali, że europejskie i brytyjskie przepisy nakładają nadmierne ograniczenia na preferowane technologie magazynowania energii i zaapelowali do rządów o odegranie większej roli w koordynacji wysiłków przedsiębiorców i inwestorów w celu przyspieszenia finansowania.

Europejskie rynki energii w ostatnich latach zmagały się z bezprecedensową presją spowodowaną serią globalnych kryzysów. Według raportu, decydenci polityczni nie wdrożyli wystarczających środków, aby zapobiec podobnym zakłóceniom w przyszłości.

Na początku tego roku BBC ostrzegało, że Europa „wpadła w nowy kryzys energetyczny” po tym, jak zamknięcie Cieśniny Ormuz zakłóciło rynki, które wciąż odczuwały skutki wojny rosyjsko-ukraińskiej, związanych z nią sankcji i globalnych zakłóceń w łańcuchu dostaw.

Energia odnawialna staje się koniecznością ekonomiczną i bezpieczeństwa

W obliczu ciągłych zakłóceń geopolitycznych mających wpływ na dostawy paliw kopalnych eksperci coraz częściej uważają, że dywersyfikacja źródeł energii i wzmocnienie samowystarczalności stały się podstawowymi filarami bezpieczeństwa energetycznego zarówno w Europie, jak i na świecie.

Energia wiatrowa i słoneczna nie są już postrzegane wyłącznie jako narzędzia do walki ze zmianami klimatu. Coraz częściej postrzega się je jako kluczowe elementy niezależności energetycznej i odporności.

David Frykman, wspólnik generalny szwedzkiej firmy venture capital Norrsken, napisał wcześniej w magazynie Fortune, że energia wiatrowa i słoneczna nie może być objęta embargiem, blokadą ani wykorzystywana jako broń przez mocarstwa zagraniczne. Dodał, że każda terawatogodzina energii odnawialnej wyprodukowanej w kraju to energia, której przeciwnicy nie mogą wykorzystać jako źródła presji geopolitycznej.

Pomimo kroków podjętych przez Europę od wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej w celu zwiększenia mocy wytwórczych energii odnawialnej, późniejszy szok energetyczny wywołany konfliktem między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem obnażył ograniczenia tych wysiłków. Według raportu, Europa nadal boryka się ze znaczną luką energetyczną, a jednocześnie z coraz groźniejszymi falami upałów.

W niedawnym raporcie Allianz ostrzega, że ekstremalne upały stały się strukturalnym ryzykiem gospodarczym i wskazuje Europę jako jeden z regionów najbardziej narażonych na jego skutki.

Firma szacuje, że największe gospodarki Europy mogą stracić ponad 600 miliardów dolarów do 2030 roku z powodu kosztów i szkód związanych ze wzrostem temperatur. Francja ma ponieść największe straty, wynoszące około 240 miliardów dolarów, następnie Włochy (147 miliardów dolarów), Niemcy (131 miliardów dolarów) i Hiszpania (około 120 miliardów dolarów).

W raporcie zacytowano wypowiedź europejskiego dyplomaty, który stwierdził, że europejscy przywódcy, zamiast koncentrować się na długoterminowych planach niezbędnych do wzmocnienia konkurencyjności kontynentu w coraz bardziej niestabilnym świecie, zajęli się rosnącymi kosztami energii i obawami wyborców. W rezultacie dążą do krótkoterminowych rozwiązań podobnych do tych przyjętych po pełnej inwazji Rosji na Ukrainę.

Dyplomata zauważył, że choć obecny konflikt różni się od poprzednich kryzysów, podziały w Europie i wyzwania związane z energią pozostają w dużej mierze niezmienne, ostrzegając, że powtarzanie tych samych reakcji politycznych nie jest dłużej zrównoważone.

Kilku bankierów uczestniczących w londyńskim Tygodniu Działań na rzecz Klimatu argumentowało, że jednym z najważniejszych rozwiązań jest zmniejszenie fragmentacji europejskich rynków finansowych. Stwierdzili, że duża liczba systemów regulacyjnych i przeszkód biurokratycznych w całej Unii Europejskiej osłabia zdolność rynków kapitałowych do efektywnego finansowania transformacji energetycznej.

Zauważyli również, że takie otoczenie ogranicza możliwości europejskich startupów w konkurowaniu o fundusze inwestycyjne z ich odpowiednikami w Stanach Zjednoczonych, co ostatecznie spowalnia innowacje i inwestycje w technologie czystej energii na całym kontynencie.