Euro osłabiło się w środę w handlu europejskim w stosunku do koszyka walut globalnych, ponownie tracąc na wartości w stosunku do dolara amerykańskiego po dwudniowym odbiciu. Wspólna waluta ponownie spadła, zbliżając się do najniższego poziomu od trzech miesięcy, pod presją narastających napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza po tym, jak Stany Zjednoczone rozpoczęły kolejną rundę nalotów na Iran.
Wyższe ceny ropy naftowej ponownie wywierają presję inflacyjną na decydentów Europejskiego Banku Centralnego, wzmacniając oczekiwania, że EBC może podnieść stopy procentowe o 25 punktów bazowych na swoim czerwcowym posiedzeniu, w oczekiwaniu na dalsze dane ekonomiczne i potwierdzenie prognoz inflacyjnych.
Akcja cenowa
• EUR/USD dzisiaj: Euro spadło o około 0,1% w stosunku do dolara do 1,1532 USD, w porównaniu z poziomem otwarcia 1,1543 USD. Para osiągnęła dzienne maksimum na poziomie 1,1552 USD.
• Euro zakończyło wtorkową sesję wzrostem o 0,1% w stosunku do dolara, co oznacza drugi z rzędu dzienny wzrost i kontynuację odrabiania strat z prawie trzymiesięcznego minimum na poziomie 1,1500 USD.
dolar amerykański
Indeks dolara amerykańskiego wzrósł w środę o około 0,1%, kontynuując wzrosty po dwusesyjnej przerwie i odzwierciedlając ogólną siłę amerykańskiej waluty w stosunku do głównych światowych walut.
Wzrost ten był napędzany odnowionym popytem na dolara jako bezpieczną przystań w obliczu rosnących napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, po tym jak Stany Zjednoczone rozpoczęły nową falę nalotów na Iran. Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła następnie ataki na amerykańską Piątą Flotę w Bahrajnie oraz amerykańskie bazy wojskowe w Kuwejcie i Jordanii.
Ceny ropy naftowej
Ceny ropy naftowej na świecie wzrosły w środę o ponad 1%, odrabiając straty od najniższych poziomów od kilku tygodni. Powodem jest ponowne pojawienie się obaw o dalsze zamknięcie Cieśniny Ormuz po ostatniej wymianie ataków militarnych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Najnowsze wydarzenia w konflikcie irańskim
• Stany Zjednoczone rozpoczęły nowe ataki powietrzne na Iran po zestrzeleniu śmigłowca Apache.
• Prezydent Donald Trump powiedział, że reakcja na zestrzelenie amerykańskiego helikoptera powinna być „bardzo zdecydowana”.
• Centralne Dowództwo USA określiło ataki na Iran jako akt „samoobrony”.
• Iran zapowiedział ataki odwetowe na Piątą Flotę USA w Bahrajnie oraz bazy wojskowe w Kuwejcie i Jordanii.
• Pomimo wymiany ataków prezydent Trump i wiceprezydent J.D. Vance powtórzyli, że negocjacje w sprawie kompleksowego porozumienia nuklearnego wciąż trwają.
• Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf oświadczył, że Teheran preferuje dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu, ale w razie potrzeby opowiada się również za silniejszymi alternatywami.
Europejskie stopy procentowe
• Rynki pieniężne nadal zakładają, że prawdopodobieństwo podniesienia przez Europejski Bank Centralny stóp procentowych o 25 punktów bazowych na czerwcowym posiedzeniu wynosi ponad 90%.
• Inwestorzy oczekują na dodatkowe dane ze strefy euro dotyczące inflacji, zatrudnienia i wzrostu płac, które pozwolą określić oczekiwania co do kierunku polityki EBC.
• Źródła rozmawiające z agencją Reuters wskazały, że podwyżka stóp procentowych EBC w czerwcu pozostaje bardzo prawdopodobna, biorąc pod uwagę prognozy inflacji, które zmierzają w kierunku mniej pożądanego scenariusza dla decydentów.
Jen japoński osłabił się w środę na giełdach azjatyckich w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, pogłębiając straty po raz drugi z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego i utrzymując się blisko sześciotygodniowego minimum. Inwestorzy nadal faworyzowali dolara amerykańskiego jako bezpieczne aktywa w obliczu narastających napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie po rozpoczęciu przez Stany Zjednoczone kolejnej rundy nalotów na Iran.
Dane opublikowane dziś w Tokio pokazały, że ceny producentów wzrosły do najwyższego poziomu od trzech lat, co wywołało nową presję inflacyjną na decydentów Banku Japonii i wzmocniło oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w przyszłym tygodniu.
Akcja cenowa
• USD/JPY dzisiaj: Dolar amerykański wzrósł o około 0,1% w stosunku do jena do 160,43 jenów z poziomu otwarcia wynoszącego 160,34 jenów, po osiągnięciu dziennego minimum na poziomie 160,24 jenów.
• Jen zakończył wtorek spadkiem o 0,1% w stosunku do dolara, osiągając najniższy poziom od sześciu tygodni, wynoszący 160,45 jenów.
dolar amerykański
Indeks dolara amerykańskiego wzrósł w środę o około 0,1%, kontynuując wzrosty po dwusesyjnej przerwie i odzwierciedlając ogólną siłę amerykańskiej waluty w stosunku do głównych walut światowych.
Decyzja ta była spowodowana ponownym wzrostem popytu na dolara jako bezpieczną przystań po eskalacji napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone rozpoczęły nową falę nalotów na Iran, podczas gdy irańska Gwardia Rewolucyjna odpowiedziała atakami na amerykańskie obiekty w Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii.
Ceny ropy naftowej
Ceny ropy wzrosły w środę o ponad 1%, odrabiając straty od najniższych poziomów od kilku tygodni. Powodem były obawy o przedłużające się zamknięcie Cieśniny Ormuz w wyniku wymiany ataków militarnych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Najnowsze wydarzenia w konflikcie irańskim
• Stany Zjednoczone rozpoczęły nowe ataki powietrzne na Iran po zestrzeleniu śmigłowca Apache.
• Donald Trump powiedział, że reakcja na zestrzelenie amerykańskiego helikoptera powinna być „bardzo zdecydowana”.
• Centralne Dowództwo USA określiło ataki na Iran jako akt „samoobrony”.
• Iran zapowiedział ataki odwetowe wymierzone w Piątą Flotę USA w Bahrajnie oraz amerykańskie bazy w Kuwejcie i Jordanii.
• Pomimo wymiany ataków, prezydent Donald Trump i wiceprezydent J.D. Vance powtórzyli, że negocjacje w sprawie kompleksowego porozumienia nuklearnego wciąż trwają.
• Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf oświadczył, że Teheran preferuje dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu, ale w razie potrzeby ma też silniejsze alternatywy.
Próg interwencji 160 jenów
Władze Japonii nadal uważnie obserwują zmiany na rynku walutowym, zwłaszcza że kurs jena przekracza kluczowy próg 160 jenów za dolara, poziom powszechnie uznawany za potencjalny powód oficjalnej interwencji.
Według doniesień agencji Reuters, Tokio kilkukrotnie interweniowało pod koniec kwietnia i na początku maja, aby powstrzymać spadek jena. Kurs jena osiągnął wówczas 160,72 jena za dolara, co stanowi najniższy poziom od lipca 2024 roku.
Japońscy urzędnicy wielokrotnie ostrzegali przed nadmierną zmiennością kursów walut i podkreślali, że władze są gotowe podjąć zdecydowane działania w odpowiedzi na niekontrolowane ruchy rynkowe.
Minister finansów Satsuki Katayama powiedział, że rząd jest „gotowy podjąć odpowiednie środki”, jeśli na rynkach walutowych pojawią się nadmierne lub spekulacyjne wahania.
Japońskie stopy procentowe
• Inflacja cen producenta w Japonii wzrosła do najwyższego poziomu od trzech lat, na co wpłynęły wyższe koszty energii związane z konfliktem w Iranie.
• Implikowane przez rynek prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych przez Bank Japonii na czerwcowym posiedzeniu wzrosło z 75% do 95%.
• Inwestorzy oczekują na dodatkowe dane dotyczące inflacji, bezrobocia i wzrostu płac, które pozwolą doprecyzować oczekiwania co do japońskiej polityki pieniężnej.
• Bank Japonii ma się zebrać w dniach 15–16 czerwca, aby ocenić odpowiednią postawę polityczną wobec czwartej co do wielkości gospodarki świata.
Rozwój sztucznej inteligencji napędza nową falę innowacji w sektorze energetycznym, ponieważ rządy i korporacje ścigają się, aby sprostać ogromnemu wzrostowi zapotrzebowania na energię elektryczną, którego spodziewamy się w wyniku szybkiej ekspansji centrów danych.
Eksperci szacują, że zapotrzebowanie na energię elektryczną w samych amerykańskich centrach danych może wzrosnąć o około 360% do 2030 roku, osiągając 110 gigawatów. Spełnienie tego zapotrzebowania przy jednoczesnym utrzymaniu przystępnej cenowo i zrównoważonej energii jest powszechnie postrzegane jako poważne wyzwanie, które będzie wymagało innowacyjnych rozwiązań i znaczącego postępu technologicznego.
„Bez przełomu technologicznego nie uda się tego osiągnąć” – powiedział Sam Altman, założyciel OpenAI, podczas Światowego Forum Ekonomicznego 2024 w Davos.
Dla Altmana skala wyzwania stanowi bezpośredni argument za zwiększeniem inwestycji w badania nad fuzją jądrową. Jej zwolennicy wierzą, że w przyszłości może ona stać się nieograniczonym źródłem czystej energii.
Oprócz takich postaci jak Sam Altman i Bill Gates, wielu inwestorów z Doliny Krzemowej od lat wspiera technologię fuzji. Działania te zaczynają przynosić efekty, ponieważ w sektorze pojawiają się nowe startupy, a przełomowe rozwiązania technologiczne cieszą się coraz większym zainteresowaniem Wall Street, co pozwala na ożywienie badań, w których przez dekady postęp był ograniczony.
Zainteresowanie wielkich firm technologicznych wykracza poza fuzję jądrową, obejmując także inne zaawansowane technologie energetyczne, w tym ulepszoną energię geotermalną i energię słoneczną pozyskiwaną z kosmosu.
Jednak najbardziej intrygująca innowacja, która pojawia się na styku sztucznej inteligencji i energetyki, wcale nie polega na wytwarzaniu nowej energii elektrycznej. Zamiast tego koncentruje się na poprawie dystrybucji istniejącej energii i zwiększeniu elastyczności jej zużycia.
Wirtualne elektrownie zamiast budowy nowych elektrowni
W tym tygodniu [Google](https://www.google.com?utm_source=chatgpt.com) podpisało bezprecedensową umowę z [Voltus](https://www.voltus.co?utm_source=chatgpt.com) w celu stworzenia „wirtualnej elektrowni”.
Na mocy umowy Google będzie finansować program w ramach sieci energetycznej regionu środkowoatlantyckiego, w ramach którego gospodarstwa domowe i firmy będą otrzymywać pieniądze za zmniejszenie zużycia energii elektrycznej w określonych okresach.
Firmy twierdzą, że dzięki tej umowie Google będzie miało dostęp do 100 megawatów mocy bez konieczności budowy jakiejkolwiek dodatkowej infrastruktury.
W ten sposób Google staje się pierwszym klientem programu Voltus „Bring Your Own Capacity”, który umożliwia energochłonnym przedsiębiorstwom finansowanie elastyczności zapotrzebowania na energię elektryczną w społecznościach otaczających ich centra danych.
Voltus łączy szeroką gamę urządzeń w jedną wirtualną sieć, w tym pojazdy elektryczne, inteligentne termostaty i inne urządzenia podłączone do sieci energetycznej. Uczestniczące w projekcie gospodarstwa domowe i firmy otrzymują wynagrodzenie, a firma może zarządzać przepływami energii i wykorzystywać zmagazynowaną energię w razie potrzeby.
Według Latitude Media, firmy technologiczne biorące udział w programie skutecznie finansują tworzenie wirtualnej elektrowni w regionach, w których potrzebują centrów danych, podczas gdy Voltus dostarcza tę moc bezpośrednio do dostawców usług komunalnych.
Model ten ma pomóc centrom danych w zniwelowaniu przewidywanej luki energetycznej do początku lat trzydziestych XXI wieku.
Obecny projekt pilotażowy jest największym i pierwszym tego rodzaju projektem. Oczekuje się, że dostarczy cennych informacji na temat tego, czy „elastyczność energetyczna” może pomóc w zaspokojeniu szybko rosnącego zapotrzebowania centrów danych na energię elektryczną.
Istotnym elementem rozwiązania będzie również zwiększenie elastyczności samych centrów danych w zakresie zużycia energii. Badanie przeprowadzone w zeszłym roku przez Duke University wykazało, że zmniejszenie zużycia energii elektrycznej w centrach danych w okresach szczytowego zapotrzebowania może umożliwić dodanie około 100 gigawatów nowej mocy bez konieczności budowy nowych elektrowni ani linii przesyłowych.
Jednak podejście to pozostaje niepopularne wśród firm zajmujących się sztuczną inteligencją, ponieważ może powodować spadek przychodów w okresach ograniczonego zużycia energii.
W rezultacie wirtualne elektrownie stały się jednym z najpopularniejszych obecnie rozważanych rozwiązań. Zamiast ograniczać własne zużycie energii elektrycznej, duże firmy technologiczne mogą płacić innym za mniejsze zużycie energii, co pozwala im zabezpieczyć potrzebną moc energetyczną, unikając jednocześnie zakłóceń w swojej działalności.
Amerykańskie indeksy giełdowe spadły we wtorek, gdyż akcje spółek technologicznych straciły dynamikę, a inwestorzy stali się ostrożniejsi w obliczu danych o inflacji i wyczekiwanej pierwszej oferty publicznej SpaceX, która odbędzie się później w tym tygodniu.
Akcje spółek powiązanych ze sztuczną inteligencją znalazły się w piątek pod silną presją sprzedaży po tym, jak rozczarowujące prognozy Broadcomu wzbudziły obawy o wysokie wyceny w całym sektorze, w szczególności wśród firm produkujących półprzewodniki, które w tym roku odnotowały duże zyski.
Spadły notowania producentów układów scalonych, a akcje spółek Intel, Broadcom i Micron Technology spadły o 1,7% do 2%, podczas gdy indeks Philadelphia Semiconductor Index spadł o 2% po wzroście o prawie 3% na początku sesji.
Sektor technologiczny wchodzący w skład indeksu S&P 500 również stracił około 1,7%, przy czym akcje Nvidii spadły o 1,2%, Apple o 3%, a Microsoftu o 1,1%.
Jordan Rizzuto, dyrektor ds. inwestycji w GammaRoad Capital Partners, powiedział, że akcje spółek technologicznych były głównym motorem wzrostu i dynamiki rynku podczas ostatniej hossy, a jednocześnie są najbardziej wrażliwe na zmiany stóp procentowych. Wraz ze wzrostem niepewności związanej z perspektywami stóp procentowych, inwestorzy realizują zyski w tym sektorze.
Dane inflacyjne i oferta publiczna SpaceX w centrum uwagi
Piątkowy raport o zatrudnieniu w USA, lepszy od oczekiwań, zwiększył obawy, że Rezerwa Federalna może podnieść stopy procentowe w dalszej części roku.
Według narzędzia FedWatch CME, inwestorzy obecnie oceniają 43% prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych w grudniu.
Inwestorzy oczekują obecnie na opublikowanie w środę danych o wskaźniku cen konsumpcyjnych za maj, które mogą dostarczyć dalszych wskazówek na temat wpływu wyższych cen energii związanych z konfliktem w Iranie na inflację w USA.
Do godziny 11:00 czasu nowojorskiego indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 131,61 punktu, czyli 0,26%, do 50 917,62. Tymczasem indeks S&P 500 spadł o 16,10 punktu, czyli 0,22%, do 7389,63, a Nasdaq Composite spadł o 176,07 punktu, czyli 0,68%, do 25 753,60.
Jednocześnie spodziewany debiut rynkowy SpaceX, z prognozowaną wyceną 1,75 biliona dolarów, jest postrzegany jako kluczowy test dla akcji amerykańskich w związku z obawami, że inwestorzy mogą przeceniać szybko rozwijające się spółki technologiczne.
SpaceX zamierza pozyskać 75 miliardów dolarów poprzez pierwszą ofertę publiczną. Będzie to największa oferta publiczna w historii.
Paul Nolte, starszy doradca ds. majątku i strateg rynkowy w Murphy & Sylvest, powiedział, że fundusze inwestycyjne i fundusze ETF prawdopodobnie będą musiały zrobić miejsce na akcje SpaceX w swoich portfelach.
Jeśli chodzi o wyniki poszczególnych akcji, na giełdzie New York Stock Exchange akcje zyskujące przewyższały akcje tracące w stosunku 1,72 do 1, a na giełdzie Nasdaq – 1,32 do 1.
Indeks S&P 500 odnotował 26 nowych 52-tygodniowych maksimów i sześć nowych minimów, podczas gdy Nasdaq zanotował 133 nowe maksima i 84 nowe minima.