Euro pod presją z powodu obaw o wojnę z Iranem

Economies.com
2026-04-06 05:23AM UTC

W poniedziałek euro spadło w handlu europejskim w stosunku do koszyka walut globalnych, kontynuując spadki trzeci dzień z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego. Spadek ten wynika z faktu, że inwestorzy koncentrują się na zakupie amerykańskiej waluty jako preferowanej bezpiecznej przystani w obliczu narastających obaw o zaostrzenie wojny z Iranem, oczekując na ostateczny termin ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz wyznaczony przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

Ponieważ inflacja w strefie euro przekroczyła średnioterminowy cel Europejskiego Banku Centralnego ze względu na wysokie ceny energii, prawdopodobieństwo co najmniej jednej podwyżki stóp procentowych w Europie w tym roku wzrosło, w oczekiwaniu na publikację kolejnych kluczowych danych ekonomicznych w Europie.

Przegląd cen

Dzisiejszy kurs wymiany euro: euro osłabiło się o około 0,1% w stosunku do dolara, osiągając poziom 1,1505 USD od poziomu otwarcia sesji wynoszącego 1,1514 USD, po osiągnięciu maksimum na poziomie 1,1525 USD.

Euro zakończyło piątkową sesję spadkiem o ponad 0,2% w stosunku do dolara, co oznacza drugą z rzędu dzienną stratę spowodowaną rozwojem sytuacji w Iranie.

dolar amerykański

Indeks dolara wzrósł w poniedziałek o ponad 0,1%, utrzymując wzrosty trzecią sesję z rzędu i odzwierciedlając utrzymującą się siłę amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka walut światowych.

Wzrost ten jest napędzany przez inwestorów, którzy skupiają się na dolarze amerykańskim jako preferowanym i bezpiecznym aktywie w obliczu rosnących obaw o eskalację wojny z Iranem, zwłaszcza po niedawnych groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa.

Opublikowane w piątek w Stanach Zjednoczonych solidne dane z rynku pracy zmniejszyły prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w najbliższej przyszłości, ponieważ rynki oczekują na dalsze istotne dane ekonomiczne dotyczące inflacji i poziomu wydatków konsumpcyjnych.

Aktualności o wojnie w Iranie

• Trump zapowiedział, że jeśli termin otwarcia Cieśniny Ormuz nie zostanie dotrzymany, Iran do wtorku czeka „piekło”.

• Axios: Irańscy mediatorzy podejmują ostatnie próby osiągnięcia 45-dniowego zawieszenia broni.

• Axios: Źródła podają, że szanse na osiągnięcie częściowego porozumienia w ciągu najbliższych 48 godzin są nikłe.

Europejskie stopy procentowe

Prezes EBC Christine Lagarde stwierdziła, że bank jest gotowy podnieść stopy procentowe, nawet jeśli spodziewany wzrost inflacji będzie krótkotrwały.

Dane opublikowane w zeszłym tygodniu pokazały, że inflacja w strefie euro przekroczyła cel Europejskiego Banku Centralnego i osiągnęła 2,5% w marcu, na skutek wzrostu cen energii.

W ślad za tymi danymi, wyceny rynku pieniężnego dotyczące prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny o 25 punktów bazowych w kwietniu wzrosły z 30% do 35%.

Źródła Reutersa poinformowały, że Europejski Bank Centralny prawdopodobnie rozpocznie dyskusję na temat podwyżek stóp procentowych podczas posiedzenia w tym miesiącu.

Aby ponownie ocenić te prawdopodobieństwa, inwestorzy czekają na publikację większej ilości danych ekonomicznych ze strefy euro dotyczących inflacji, bezrobocia i płac.

Jen traci na wartości w związku z obawami o eskalację wojny z Iranem

Economies.com
2026-04-06 04:39AM UTC

Jen japoński spadł w poniedziałek w handlu azjatyckim w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, ponownie tracąc na wartości w stosunku do dolara amerykańskiego i zbliżając się do progu 160 jenów. Spadek ten nastąpił w związku z tym, że inwestorzy koncentrują się na zakupie dolara amerykańskiego jako preferowanego aktywa bezpiecznej przystani w obliczu narastających obaw o zaostrzenie wojny z Iranem, a rynki oczekują na ostateczny termin ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, wyznaczony przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

Wraz ze zmniejszeniem presji inflacyjnej na decydentów Banku Japonii, prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w Japonii w kwietniu zmalało, ponieważ inwestorzy czekają na dalsze dane ekonomiczne z Japonii.

Przegląd cen

Dzisiejszy kurs jena japońskiego: dolar amerykański wzrósł o 0,2% w stosunku do jena do 159,83 jenów z piątkowej ceny zamknięcia wynoszącej 159,51 jenów, po osiągnięciu sesyjnego minimum na poziomie 159,47 jenów.

Jen zakończył piątkową sesję wzrostem o mniej niż 0,1% w stosunku do dolara, notując pierwszy wzrost od trzech dni na fali nowych ostrzeżeń japońskiego ministra finansów dotyczących nadmiernych wahań kursów walut na rynku walutowym.

Wspierany ciągłymi ostrzeżeniami japońskich władz monetarnych, jen zyskał 0,45% w stosunku do dolara w zeszłym tygodniu, co oznacza drugi tygodniowy wzrost w ciągu trzech tygodni.

dolar amerykański

Indeks dolara wzrósł w poniedziałek o ponad 0,1%, utrzymując wzrosty trzecią sesję z rzędu i odzwierciedlając utrzymującą się siłę amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka walut światowych.

Wzrost ten jest napędzany przez inwestorów, którzy skupiają się na dolarze amerykańskim jako preferowanym i bezpiecznym aktywie w obliczu rosnących obaw o eskalację wojny z Iranem, zwłaszcza po niedawnych groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa.

Aktualności o wojnie w Iranie

• Trump zapowiedział, że jeśli nie zostanie dotrzymany termin otwarcia Cieśniny Ormuz, Iran do wtorku czeka „piekło”.

• Axios: Irańscy mediatorzy podejmują ostatnie próby osiągnięcia 45-dniowego zawieszenia broni.

• Axios: Źródła podają, że szanse na osiągnięcie częściowego porozumienia w ciągu najbliższych 48 godzin są nikłe.

Władze japońskie

Japoński minister finansów Satsuki Katayama wydał w piątek nowe ostrzeżenie dla traderów walutowych, potwierdzając gotowość rządu do przeciwdziałania spekulacjom na rynkach walutowych, biorąc pod uwagę niedawny znaczny wzrost zmienności.

Katayama powiedział podczas regularnej konferencji prasowej, że obserwuje się wzrost spekulacji zarówno na rynku kontraktów terminowych na ropę naftową, jak i na rynku walutowym, a zmienność znacznie wzrosła.

Katayama dodał, że ponieważ wahania kursów walut spowodowane tymi wydarzeniami wpływają na warunki życia i gospodarkę obywateli, rząd jest w pełni przygotowany na kompleksową reakcję na wszystkich szczeblach.

Japońskie stopy procentowe

Dane opublikowane w zeszłym tygodniu w Japonii pokazały spowolnienie inflacji bazowej w Tokio w marcu, co jest najnowszym wskaźnikiem zmniejszającej się presji inflacyjnej na decydentów Banku Japonii.

Po otrzymaniu tych danych rynkowa wycena prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych przez Bank Japonii o ćwierć punktu procentowego na kwietniowym posiedzeniu spadła z 25% do 15%.

Aby ponownie ocenić te prawdopodobieństwa, inwestorzy czekają na publikację większej ilości danych na temat inflacji, bezrobocia i płac w Japonii.

Ropa naftowa po 200 dolarów? Rynki rozważają najgorsze scenariusze w obliczu kryzysu w Cieśninie Ormuz

Economies.com
2026-04-03 18:06PM UTC

Rynki ropy naftowej przygotowują się na możliwość historycznego wzrostu cen, które potencjalnie mogą wzrosnąć do kwoty 150–200 dolarów za baryłkę, jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie częściowo zamknięta do połowy maja, zgodnie z ostrzeżeniami JPMorgan i innych instytucji.

Podczas czwartkowej sesji cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate wzrosła powyżej ceny ropy Brent, zamykając tydzień na poziomie 112 dolarów za baryłkę, podczas gdy cena ropy Brent zakończyła tydzień w okolicach 109 dolarów za baryłkę.

Gwałtowny spadek aktywności żeglugowej

Ruch statków przez Cieśninę Ormuz spadł gwałtownie od początku marca, a Iran obecnie pozwala na przepływanie jedynie ograniczonej liczbie statków.

Nawet jeśli pełny transport zostanie natychmiast wznowiony, powrót do normalnego funkcjonowania łańcuchów dostaw i produkcji może potrwać od trzech do sześciu miesięcy.

Aby ponownie otworzyć cieśninę, Wielka Brytania zorganizowała w tym tygodniu wirtualne spotkanie z udziałem ponad 30 krajów, którego celem było zapewnienie bezpiecznego przepływu i zapobieżenie nałożeniu przez Iran opłat tranzytowych.

Jak dotąd nie ma jednak wyraźnych oznak ponownego otwarcia.

Scenariusz 200 dolarów

Firma konsultingowa FGE NexantECA ostrzegała, że ceny mogą wzrosnąć do 200 dolarów za baryłkę, jeśli cieśnina pozostanie w dużej mierze zamknięta przez kolejne sześć tygodni. Inna prognoza sugerowała, że ceny mogą osiągnąć rekordowy poziom 200 dolarów, jeśli konflikt w Zatoce Perskiej potrwa do czerwca.

Analitycy ostrzegali już krótko po rozpoczęciu ataków USA, Izraela i Iranu 28 lutego, że w wyniku wojny cena ropy może przekroczyć 100 dolarów za baryłkę.

9 marca cena ropy Brent — światowego benchmarku — zbliżyła się do 120 dolarów za baryłkę i od 13 marca nie spadła poniżej 100 dolarów.

Izraelski atak na irańskie złoże gazu Południowy Pars 18 marca, a następnie irańskie ataki na instalacje naftowe i gazowe w Katarze, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ponownie podniosły ceny, przekraczając 108 dolarów za baryłkę.

Przez cieśninę przepływa piąta część światowej ropy naftowej

Większość analityków zgadza się, że ceny mogą dalej rosnąć, jeśli Cieśnina Ormuz — przez którą w czasie pokoju przepływa jedna piąta światowych zapasów ropy naftowej — pozostanie w najbliższych tygodniach praktycznie zamknięta.

Główna różnica zdań dotyczy skali potencjalnego wzrostu.

Vandana Hari, założycielka Vanda Insights, powiedziała, że niektóre gatunki ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, np. z Omanu i Dubaju, już przekroczyły cenę 150 dolarów, co oznacza, że cena 200 dolarów jest w zasięgu ręki, nawet jeśli Brent lub WTI nie osiągnęły jeszcze tego poziomu.

Dodała, że skala wzrostu cen zależeć będzie niemal wyłącznie od tego, jak długo cieśnina pozostanie zamknięta.

Prawie całkowite wstrzymanie żeglugi

Po tym, jak na początku konfliktu Iran ogłosił zamknięcie cieśniny i zagroził, że zaatakuje każdy statek próbujący przepłynąć, ruch żeglugowy niemal ustał.

Prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi nie udało się jak dotąd uzyskać międzynarodowego poparcia dla konwoju morskiego, który miałby ponownie otworzyć cieśninę, podczas gdy kilka krajów zabiega o dwustronne porozumienia z Iranem, aby zapewnić bezpieczny przepływ ich statków.

W ostatnich dniach przepuszczono przez granicę tylko ograniczoną liczbę statków, większość pływała pod banderami Indii, Pakistanu, Turcji i Chin.

Globalny niedobór podaży

Mimo zobowiązań dotyczących uwolnienia 400 milionów baryłek ropy z rezerw awaryjnych we współpracy z Międzynarodową Agencją Energetyczną, ilości te są niewystarczające, aby w pełni zrekompensować zakłócenia w dostawach przez cieśninę.

Jednostka badawcza singapurskiej grupy OCBC szacuje, że światowemu rynkowi grozi dzienny niedobór ok. 10 mln baryłek, nawet przy wykorzystaniu rezerw.

Po upływie niecałych trzech tygodni trwania konfliktu uczestnicy rynku coraz poważniej traktują możliwość przekroczenia cen 150 USD, a potencjalnie osiągnięcia 200 USD za baryłkę.

Fereidun Fesharaki, emerytowany prezes FGE NexantECA, powiedział, że ceny mogą wzrosnąć do 200 dolarów lub więcej, jeśli cieśnina pozostanie w dużej mierze zamknięta.

Dodał, że choć rynki w pewnym stopniu rządzą się nastrojami i komentarzami Trumpa w mediach społecznościowych, rzeczywistość jest taka, że przez cieśninę nie przepływa co tydzień około 100 milionów baryłek ropy – co odpowiada 400 milionom baryłek miesięcznie.

Ostrzegł, że straty te będą z czasem coraz większe.

Scenariusz „świata bez Ormuzu”

Firma spodziewa się również, że Międzynarodowa Agencja Energetyczna będzie musiała uwolnić dodatkowe rezerwy strategiczne do połowy kwietnia, a być może również w czerwcu.

Dodano, że „świat bez Cieśniny Ormuz” staje się realistycznym scenariuszem, który mógłby trwać miesiącami, potencjalnie wymuszając zmiany strukturalne na rynkach energii, łańcuchach dostaw i handlu światowym.

Fesharaki ostrzegał, że taki scenariusz może wywołać globalny szok gospodarczy i poważną recesję trwającą latami.

Ostrzeżenia z innych instytucji

FGE NexantECA nie jest jedyną firmą ostrzegającą przed ceną ropy na poziomie 200 dolarów.

Analitycy z Macquarie Group twierdzą, że ceny mogą osiągnąć rekordowy poziom 200 dolarów za baryłkę, jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie będzie się utrzymywał przez cały drugi kwartał.

Analitycy Wood Mackenzie sugerują również, że cena ropy Brent może wkrótce osiągnąć poziom 150 dolarów, a do 2026 r. cena 200 dolarów „nie jest wykluczona”.

Sam Iran zasugerował możliwość wystąpienia takich poziomów, a rzecznik armii ostrzegł w zeszłym tygodniu, że świat powinien „przygotować się” na wzrost cen do 200 dolarów.

Poważne globalne konsekwencje gospodarcze

Eksperci ostrzegają, że cena ropy naftowej na poziomie 150 dolarów lub wyższym będzie stanowić poważne obciążenie dla światowej gospodarki.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że stały 10-procentowy wzrost cen ropy naftowej powoduje wzrost światowej inflacji o około 0,4% i spadek wzrostu gospodarczego o około 0,15%.

Historyczny szczyt cen ropy Brent, osiągnięty w czasie kryzysu finansowego w 2008 r., wyniósł 147,50 USD za baryłkę — co odpowiada dzisiejszej cenie około 224 USD.

Ekspert ds. energii z Uniwersytetu Oksfordzkiego Adi Imsirovic stwierdził, że cena ropy wynosząca 200 dolarów za baryłkę będzie „silnym hamulcem” dla światowej gospodarki, zaznaczając, że taki scenariusz jest całkowicie prawdopodobny.

Dodał, że będzie to miało wpływ na inflację, wzrost gospodarczy i zatrudnienie, a także może doprowadzić do niedoborów paliwa i materiałów, takich jak nawozy i tworzywa sztuczne.

Bardziej umiarkowane poglądy

Niektórzy analitycy uważają jednak, że scenariusz 200 USD jest przesadzony.

Sasha Voss, analityk rynku energii w londyńskiej firmie Marex, zauważył, że zwiększenie produkcji w takich krajach jak Stany Zjednoczone, Kanada, Argentyna, Brazylia i Gujana — wraz z alternatywnymi szlakami dostaw, takimi jak saudyjski rurociąg Wschód-Zachód — może pomóc złagodzić presję.

Dodała, że doświadczenia po wojnie rosyjsko-ukraińskiej pokazują, że wyższe ceny zazwyczaj pociągają za sobą wzrost produkcji gdzie indziej.

Rola zniszczenia popytu

Choć kształt cen w dużej mierze zależeć będzie od przepływu towarów przez Cieśninę Ormuz, szersza dynamika podaży i popytu również będzie miała znaczenie.

Gdy ceny są wystarczająco wysokie, konsumenci zaczynają ograniczać konsumpcję — zjawisko to nazywane jest destrukcją popytu.

Mimo że popyt na ropę naftową jest mniej elastyczny niż na większość towarów ze względu na ograniczoną liczbę substytutów, ceny mogą zacząć spadać po przekroczeniu pewnych progów.

Bob McNally, prezes Rapidan Energy Group, powiedział, że nikt nie wie dokładnie, przy jakim poziomie ten efekt się pojawi, ale może to być cena wyższa od poprzedniego szczytu wynoszącego 147 dolarów za baryłkę.

Ekonomista Gregor Semieniuk z University of Massachusetts Amherst dodał, że wyniki cenowe zależeć będą od tego, jak szybko zareagują na siebie dwie przeciwstawne siły: kupujący gotowi zapłacić każdą cenę za mniejszą ilość towarów i ci, którzy wycofają się z rynku, gdy ceny wzrosną, a popyt zmniejszy się.

Funt notuje drugi z rzędu tygodniowy spadek wartości względem dolara

Economies.com
2026-04-03 17:50PM UTC

Funt brytyjski odnotował kolejny tydzień spadków, co oznacza drugi z rzędu tygodniowy spadek pary GBP/USD, a głównym motorem napędowym były obawy geopolityczne – a nie czynniki wewnętrzne. Obecnie uczestnicy rynku nie spodziewają się, że Bank Anglii wznowi obniżki stóp procentowych w tym roku; zamiast tego rynki wyceniają zacieśnienie polityki pieniężnej o około 50 punktów bazowych do końca roku.

Wspierane przez stopy procentowe, ale kruche w dolnej części

Funt szterling wykazał ostatnio sporą odporność, ale ogólny obraz sytuacji wydaje się bardziej kruchy.

Na pierwszy rzut oka ruch ten wydaje się uzasadniony, ponieważ rynki gwałtownie przewartościowały oczekiwania dotyczące polityki Banku Anglii – przechodząc od oczekiwań na obniżki stóp procentowych do możliwości dalszego zacieśniania polityki pieniężnej. Ta zmiana zapewniła funtowi silne wsparcie, pomagając mu osiągnąć lepsze wyniki niż większość walut G10, z wyjątkiem dolara amerykańskiego i walut powiązanych z surowcami.

Jednakże poparcie to w dużej mierze zależy od jednego czynnika.

Głównym czynnikiem są stopy procentowe

Odporność funta jest w dużej mierze uzależniona od stóp procentowych.

Rentowność krótkoterminowych obligacji brytyjskich gwałtownie wzrosła, ponieważ rynki szybko porzuciły oczekiwania na złagodzenie polityki pieniężnej i przestawiły się na możliwość dalszego zacieśniania polityki pieniężnej. Ryzyka inflacyjne – zwłaszcza te wynikające z rosnących cen energii – znalazły się w centrum uwagi.

Ta korekta cen pomogła ustabilizować funta, nawet jeśli szersza sytuacja makroekonomiczna pozostaje znacznie mniej przekonująca.

I tu właśnie tkwi sedno problemu: duża część tego wsparcia została już uwzględniona w cenach.

Mniej komfortowe tło makro

Patrząc szerzej, gospodarka Wielkiej Brytanii nadal wydaje się podatna na zagrożenia.

Wzrost gospodarczy był już stosunkowo słaby przed ostatnim szokiem geopolitycznym, a struktura gospodarcza coraz wyraźniej zmierza w kierunku scenariusza stagflacyjnego, przy czym presja inflacyjna ponownie rośnie, podczas gdy aktywność gospodarcza zwalnia, a rynek pracy zaczyna się stabilizować.

Jednocześnie powróciły znane obawy strukturalne, w tym deficyt na rachunku bieżącym Wielkiej Brytanii i wrażliwość gospodarki na wyższe koszty pożyczek.

Tutaj sytuacja się komplikuje. Chociaż wyższe krótkoterminowe stopy procentowe zazwyczaj wspierają daną walutę, rosnące długoterminowe rentowności wskazują na coś innego. Niedawny wzrost rentowności brytyjskich obligacji skarbowych odzwierciedla rosnące obawy dotyczące stabilności fiskalnej i kosztów finansowania – czynników, które historycznie nie wspierały funta.

Pozycjonowanie się poprawia, ale brakuje przekonania

Pozycjonowanie inwestorów również odgrywa istotną rolę. Konta spekulacyjne wyraźnie ograniczyły niedźwiedzie pozycje na funta, a krótkie pozycje netto zmniejszyły się w ciągu ostatnich trzech tygodni. Jednak ruch cenowy nie potwierdził tej zmiany, a kurs GBP/USD oscyluje w przedziale 1,3300–1,3400 bez znaczącego potencjału wzrostowego.

Ta kombinacja jest wymowna. To, co obserwujemy, wygląda raczej na stopniowe pokrywanie krótkich pozycji niż na budowanie autentycznych pozycji byczych. Inwestorzy wycofują się z negatywnych zakładów, ale nie zajęli jeszcze długoterminowych pozycji długoterminowych.

Malejące otwarte pozycje potwierdzają ten pogląd, wskazując raczej na redukcję pozycji niż na nowy napływ kapitału.

Wniosek jest dość jasny: pozycjonowanie stało się mniej negatywne, ale wciąż nie pozytywne. Jeśli ceny nie pójdą w parze z silniejszymi wzrostami, ta korekta może stracić impet – zwłaszcza jeśli warunki gospodarcze się pogorszą lub dolar amerykański umocni się jeszcze bardziej.

W tle ryzyko energetyczne i polityczne

W tle stopniowo narastają dwa kluczowe ryzyka.

Pierwszym z nich jest energia. Oczekuje się wzrostu cen, ponieważ Wielka Brytania importuje więcej niż eksportuje, co komplikuje równowagę między inflacją a wzrostem gospodarczym i utrzymuje wysokie ryzyko stagflacji.

Drugim czynnikiem jest czynnik polityczny. W związku ze zbliżającymi się wyborami w Wielkiej Brytanii, szum polityczny prawdopodobnie się nasili. Wszelkie zmiany oczekiwań dotyczących polityki fiskalnej lub przywództwa politycznego mogą szybko wpłynąć na rynki obligacji skarbowych – a co za tym idzie, na walutę.

Co dalej z parą GBP/USD?

Przypadek bazowy: ograniczony zakresem z lekkim odchyleniem w dół

Para prawdopodobnie utrzyma się w przedziale 1,3200–1,3500, z lekkim spadkiem. Chociaż rewaluacja polityki Banku Anglii nadal zapewnia pewne wsparcie, jej dynamika zaczyna słabnąć, ponieważ rynki zastanawiają się, jak daleko może zawężać się zacieśnianie w warunkach słabego wzrostu gospodarczego. Tymczasem dolar amerykański pozostaje stosunkowo stabilny.

Scenariusz wzrostowy: wymaga wyraźnego katalizatora

Znaczący ruch wzrostowy wymagałby zmiany warunków. Dolar mógłby się osłabić, jeśli dane z USA okażą się słabsze od oczekiwań lub jeśli Rezerwa Federalna zasygnalizuje bardziej gołębie nastawienie. Mogłoby to pozwolić parze przebić się powyżej poziomu 1,3500. Stabilizacja kosztów energii lub poprawa globalnego sentymentu do ryzyka również mogłyby pomóc, potencjalnie przekształcając lepsze pozycjonowanie w trwałą akumulację długich pozycji.

Scenariusz niedźwiedzi: ryzyko przechyla się w stronę spadkową

Ścieżka spadkowa wydaje się bardziej oczywista. Jeśli dolar będzie się nadal umacniał, napięcia geopolityczne będą się nasilać lub brytyjskie rynki obligacji skarbowych znajdą się pod dalszą presją, funt może się osłabić. Gwałtowne spowolnienie gospodarcze lub rosnące obawy fiskalne mogą zepchnąć parę w kierunku przedziału 1,3000–1,3100, szczególnie jeśli zacznie odbudowywać się pozycja niedźwiedzia.

Co oglądać

Najważniejszym czynnikiem pozostaje trajektoria dolara amerykańskiego, szczególnie poprzez zmiany stóp procentowych i oczekiwania dotyczące polityki Rezerwy Federalnej. Inne kluczowe czynniki to dynamika cen ropy naftowej, rozwój konfliktu na Bliskim Wschodzie, zmienność rentowności brytyjskich obligacji skarbowych oraz napływające dane gospodarcze z Wielkiej Brytanii – zwłaszcza dotyczące wzrostu gospodarczego i rynku pracy.