Euro zyskało w czwartek na europejskiej giełdzie w stosunku do koszyka walut światowych, pozostając na plusie drugi dzień z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego. Wsparcie zapewniło osłabienie amerykańskiej waluty na skutek niepewności związanej z polityką taryfową prezydenta Trumpa.
Euro zyskuje na wartości tuż przed zeznaniami prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde przed Parlamentem Europejskim w Brukseli. Oczekuje się, że jej komentarze dostarczą nowych wskazówek na temat kształtowania się europejskich stóp procentowych w tym roku.
Przegląd cen
• Dzisiejszy kurs wymiany euro: Euro wzrosło o około 0,2% w stosunku do dolara, osiągając poziom 1,1829, w porównaniu z otwarciem na poziomie 1,1810, po osiągnięciu dziennego minimum na poziomie 1,1804.
• Euro zakończyło środową sesję wzrostem o 0,3% w stosunku do dolara, co oznacza trzeci wzrost w ciągu ostatnich czterech dni. Wzrost ten jest wspierany przez zakupy dokonywane w ramach odbudowy z czterotygodniowego minimum na poziomie 1,1742.
Dolar amerykański
Indeks dolara spadł w czwartek o 0,15%, notując straty drugą sesję z rzędu. Odzwierciedla to utrzymującą się słabość amerykańskiej waluty względem koszyka głównych i drugorzędnych walut.
Spadek ten nastąpił po orędziu prezydenta Donalda Trumpa o stanie państwa wygłoszonym w Kongresie, które zwiększyło niepewność na rynku, gdyż nie udało się zapewnić w wystarczającym stopniu stabilności polityki handlowej po tym, jak Sąd Najwyższy unieważnił poprzednie cła.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł w piątek, że nadzwyczajne cła nałożone przez prezydenta Donalda Trumpa są nieważne. W odpowiedzi Trump wprowadził nowe cła na podstawie rzadko stosowanego prawa, znanego jako „Sekcja 122”, które zezwala na cła do 15%, ale wymaga zgody Kongresu na ich przedłużenie na okres dłuższy niż 150 dni. Trump zapowiedział, że wykorzysta 150-dniowe okno czasowe na opracowanie nowych ceł zgodnych z przepisami prawa.
Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer powiedział w środę, że stawki celne dla niektórych krajów mogą wzrosnąć do 15% lub więcej, w porównaniu z ostatnio wprowadzoną stawką 10%. Nie sprecyzował jednak, którzy partnerzy handlowi zostaną objęci tymi zmianami.
Europejskie stopy procentowe
• Ceny na rynku pieniężnym dotyczące obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych przez Europejski Bank Centralny w marcu pozostają stabilne na poziomie około 25%.
• Handlowcy skorygowali swoje oczekiwania z utrzymywania stóp bez zmian przez cały rok na wycenianie co najmniej jednej obniżki o 25 punktów bazowych.
Christine Lagarde
Aby zweryfikować te oczekiwania, inwestorzy będą dziś uważnie śledzić przesłuchania prezes EBC Christine Lagarde przed Komisją ds. Gospodarczych i Monetarnych Parlamentu Europejskiego, które mają się rozpocząć o godz. 8:30 GMT.
Perspektywy dla euro
W FX News Today spodziewamy się, że jeśli komentarze Lagarde będą bardziej jastrzębie, niż przewidują rynki, oczekiwania co do obniżek stóp procentowych EBC w tym roku spadną, co doprowadzi do dalszego umocnienia euro względem koszyka walut światowych.
Jen japoński zyskał w czwartek na giełdach azjatyckich w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, próbując odrobić dwutygodniowe minimum w stosunku do dolara amerykańskiego, przy wzroście zainteresowania zakupami na niższych poziomach, wspieranym przez bardziej jastrzębie komentarze prezesa Banku Japonii Kazuo Uedy.
Ueda powiedział, że bank centralny będzie uważnie analizował dane ekonomiczne podczas posiedzeń w marcu i kwietniu, zanim podejmie decyzję o podwyżce stóp procentowych, pozostawiając otwartą furtkę dla potencjalnej podwyżki w najbliższej przyszłości.
Przegląd cen
• Dzisiejszy kurs jena japońskiego: Dolar amerykański spadł o 0,4% w stosunku do jena do 155,75, w porównaniu z poziomem otwarcia 156,36, po osiągnięciu dziennego maksimum na poziomie 156,37.
• Jen zakończył środową sesję spadkiem o 0,3% w stosunku do dolara, notując drugą z rzędu dzienną stratę i osiągając dwutygodniowe minimum na poziomie 156,82.
• Spadek przypisano powołaniu przez japoński rząd dwóch naukowców uważanych za gorących zwolenników stymulacji gospodarczej do rady polityki banku centralnego, co wzbudziło obawy dotyczące tempa przyszłych podwyżek stóp procentowych.
Kazuo Ueda
W wywiadzie dla gazety Yomiuri prezes Banku Japonii Kazuo Ueda stwierdził, że bank nadal będzie kontynuował podnoszenie stóp procentowych, jeśli wzrośnie prawdopodobieństwo realizacji prognoz banku dotyczących gospodarki, inflacji i cen.
Ueda dodał, że bank centralny dokładnie przeanalizuje napływające dane podczas nadchodzących posiedzeń w sprawie polityki pieniężnej w marcu i kwietniu, aby określić, czy dalsze podwyżki stóp procentowych są uzasadnione.
Zauważył, że wynik tegorocznych negocjacji płacowych może być decydującym czynnikiem. Jeśli podwyżki płac okażą się silniejsze niż oczekiwano i skłonią firmy do szybszego podnoszenia cen, cel inflacyjny na poziomie 2% może zostać osiągnięty szybciej niż przewidywano.
Ueda powiedział również, że inflacja bazowa nie osiągnęła jeszcze w sposób trwały celu wynoszącego 2%, ale bank dostosuje swoją politykę, aby zapewnić osiągnięcie celu bez nadmiernego przekroczenia, podkreślając, że bank centralny nie pozostaje „w tyle” w reagowaniu na podwyższone ryzyko inflacji.
Japońskie stopy procentowe
• W odpowiedzi na te komentarze ceny rynkowe za podwyżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych na marcowym posiedzeniu wzrosły z 3% do 15%.
• Cena podobnej podwyżki na kwietniowym spotkaniu wzrosła z 30% do 45%.
• Najnowsze badania Reutersa wskazują, że Bank Japonii może podnieść stopy procentowe do 1% do września.
• Inwestorzy oczekują obecnie na dalsze dane dotyczące inflacji, bezrobocia i płac w Japonii, aby móc ponownie ocenić te prawdopodobieństwa.
Nowe badania i analizy przeprowadzone przez Rystad Energy wskazują, że ponowne przemyślenie polityki Unii Europejskiej wobec Arktyki mogłoby pomóc w utrzymaniu norweskiego gazu z Morza Barentsa w europejskim miksie dostaw w latach 30. XXI w., zapewniając bliskie i stosunkowo niskoemisyjne źródło w obliczu rosnącego uzależnienia Europy od globalnego rynku LNG.
Komisja Europejska dokonuje obecnie przeglądu swojej polityki wobec Arktyki na rok 2021 i rozpoczęła konsultacje publiczne, które potrwają do 16 marca 2026 r. Ponieważ projekty na Morzu Barentsa zazwyczaj wymagają od pięciu do dziesięciu lat, aby przejść od fazy odkrycia do stabilnej produkcji, sygnały polityczne wydane dziś przez UE zadecydują o tym, czy dodatkowe wolumeny z obecnie otwartych obszarów Norwegii staną się dostępne do połowy lat 30. XXI wieku — czy też Europa będzie w większym stopniu uzależniona od importowanego LNG w ciągu następnej dekady.
Bardziej ukierunkowana polityka bez podważania celów klimatycznych
Analiza Rystad sugeruje, że UE mogłaby umożliwić zwiększenie produkcji na Morzu Barentsa, określając jaśniejsze granice geograficzne i operacyjne, bez konieczności osłabiania swojej polityki klimatycznej. Można by to osiągnąć poprzez dokładniejsze zdefiniowanie „Arktyki” i powiązanie wszelkiej działalności z rygorystycznymi przepisami dotyczącymi emisji i ochrony środowiska.
Takie podejście umożliwiłoby rozróżnienie między norweskimi obszarami już otwartymi na eksplorację a strefami bardziej wrażliwymi ekologicznie. Propozycja ta prawdopodobnie pozostanie jednak kontrowersyjna wśród organizacji ekologicznych i nie zmieni zasadniczo szerszej debaty na temat wierceń ropy naftowej i gazu w Arktyce, choć mogłaby wpłynąć na sposób, w jaki nabywcy i decydenci oceniają źródła dostaw w latach 30. XXI wieku.
Zgodnie ze scenariuszem bazowym Rystad dla UE-27 i Zjednoczonego Królestwa, Norwegia ma nadal zaspokajać około 20–30% europejskiego zapotrzebowania na gaz do 2050 r., podczas gdy zależność Europy od LNG ma wzrosnąć z 30% do 50%, co zwiększy narażenie na globalną zmienność rynku.
Wielkość zasobów i wyzwania rozwojowe
Norweska Dyrekcja Offshore szacuje, że obecnie otwarte dla eksploracji obszary na Morzu Barentsa zawierają zasoby gazu ziemnego wynoszące około 3,5 miliarda baryłek ekwiwalentu ropy naftowej, co odpowiada w przybliżeniu 22 bilionom stóp sześciennych.
Rystad szacuje, że projekty zatwierdzone przed 2030 r. przyczynią się do skumulowanej produkcji na poziomie około 2,25 miliarda baryłek ekwiwalentu ropy naftowej do 2050 r. Dodatkowe wydobycie będzie wymagało nowych odkryć, skoordynowanego rozwoju wielu pól i — co najważniejsze — odpowiedniej infrastruktury eksportowej.
Infrastruktura jako kluczowe ograniczenie
Infrastruktura pozostaje jednym z największych wyzwań dla długoterminowej ekspansji. Badanie przeprowadzone przez Gassco i Norweski Dyrektoriat Naftowy wykazało, że dodatkowe możliwości eksportowe z Morza Barentsa mogą być ekonomicznie opłacalne, jeśli udowodnione zostaną wystarczające wolumeny produkcji.
Obecnie głównym odbiorcą jest terminal eksportowy Hammerfest LNG, ale jest on w dużej mierze powiązany ze złożem Snøhvit, co ogranicza elastyczność w zakresie dodatkowej produkcji. Rurociąg łączący południe z siecią Morza Norweskiego jest potencjalną opcją, ale wymagałby dużych wolumenów produkcji i skoordynowanych harmonogramów projektu, aby uzasadnić finansowanie.
Emisje i normy środowiskowe
Emisje stanowią kluczową kwestię w trwającym przeglądzie polityki, bezpośrednio wpływając na sposób, w jaki nabywcy porównują przyszłe źródła dostaw gazu.
Norweska produkcja jest uznawana na całym świecie za stosunkowo niskoemisyjną, a gaz rurociągowy z Norwegii jest uważany za opcję o niższej emisji dla Europy. W projekcie Snøhvit dwutlenek węgla jest wychwytywany i ponownie wprowadzany do środowiska morskiego, a planowana elektryfikacja obiektów Snøhvit–Hammerfest ma dodatkowo zmniejszyć ślad węglowy projektu.
Krytycy środowiska argumentują, że niższa intensywność emisji nie zmienia faktu, że spalanie gazu nadal powoduje emisję dwutlenku węgla do atmosfery. Jednak intensywność emisji metanu i emisje w cyklu życia są coraz częściej wykorzystywane w zamówieniach publicznych i ramach polityki w celu rozróżnienia źródeł energii.
Zarządzane podejście zamiast pełnego otwarcia
W raporcie argumentuje się, że pełne otwarcie Arktyki na eksplorację jest nierealne. Zamiast tego, surowe ramy regulacyjne mogłyby umożliwić dalszy rozwój na już otwartych obszarach Norwegii, wykluczając jednocześnie regiony wrażliwe ekologicznie.
Wszelkie zatwierdzenia mogą być powiązane z mierzalnymi kryteriami, takimi jak:
Ograniczanie emisji metanu i dwutlenku węgla
Zakończenie rutynowego spalania gazu
Elektryzowanie obiektów, gdzie to możliwe
Niezależna weryfikacja i przejrzyste raportowanie środowiskowe
Dodatkowe zabezpieczenia mogą obejmować ochronę wrażliwych ekosystemów, sezonowe ograniczenia działalności oraz konsultacje ze społecznościami Saamów, populacjami przybrzeżnymi i przemysłem rybackim.
Bezpieczeństwo energetyczne i zmiany rynkowe
Kluczowym czynnikiem jest również bezpieczeństwo popytu, gdyż okresowe przeglądy polityki mogą ograniczyć ryzyko utraty aktywów, jeśli zużycie gazu będzie spadać szybciej niż przewidywano.
Ostatecznie Europa najprawdopodobniej porówna marginalne źródła gazu, zamiast dodawać ogromne ilości, wykorzystując wskaźniki emisji i cyklu życia, aby wybrać pozostałe dostawy o mniejszym wpływie na środowisko — zmiana, która może pomóc skierować popyt w stronę mniej emisyjnych źródeł energii podczas transformacji energetycznej.
Amerykańskie indeksy giełdowe wzrosły w środę, gdyż sektor technologiczny kontynuował odrabianie strat poniesionych na początku tygodnia.
Prezydent USA Donald Trump wygłosił przed Kongresem orędzie o stanie państwa, w którym wygłosił optymistyczne przesłanie na temat kondycji gospodarki, co wpłynęło pozytywnie na nastroje inwestorów.
Dziś po zamknięciu sesji giełdowej firma Nvidia ma opublikować raport dotyczący zysków kwartalnych za ostatnie trzy miesiące.
Wyniki firmy Nvidia opublikowano w momencie, gdy inwestorzy dokonują ponownej oceny zawyżonych wycen akcji spółek technologicznych w związku z rosnącymi obawami dotyczącymi dużych nakładów inwestycyjnych dużych firm zajmujących się przetwarzaniem w chmurze na sztuczną inteligencję.
Tymczasem inwestorzy śledzą w tym tygodniu napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem i analizują propozycję Trumpa, by podnieść globalne taryfy celne do 15% po wprowadzeniu we wtorek 10-procentowego cła na globalny import.
Podczas sesji indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,2% (około 100 punktów) do 49 275 punktów o godzinie 15:52 GMT. Szerszy indeks S&P 500 zyskał 0,5% (około 32 punktów) do 6922 punktów, a Nasdaq Composite wzrósł o 0,9% (około 217 punktów) do 23 080 punktów.