W październiku 2025 roku na arenie międzynarodowej doszło do szokującego wydarzenia, które wyraźnie obnażyło poważną słabość świata zachodniego. Jednak większość Amerykanów ledwo to zauważyła.
Wszystko zaczęło się, gdy prezydent Donald Trump publicznie zagroził nałożeniem na Chiny 100% cła od 1 listopada 2025 roku. W odpowiedzi Pekin nie wycofał się. Zamiast tego po cichu ostrzegł, że może wstrzymać eksport wszystkich przetworzonych metali ziem rzadkich do Stanów Zjednoczonych.
To, co nastąpiło później, zostało w dużej mierze zignorowane przez główne media: Trump szybko wycofał się z groźby. Nadszedł 1 listopada i minął, a cła nie weszły w życie.
Jeśli nie zauważyłeś tego rozwoju sytuacji, nie jesteś sam. Istnieje fundamentalna prawda, o której media nie zawsze donoszą: Chiny dysponują strategiczną przewagą nad Zachodem, wykraczającą daleko poza nadwyżki handlowe i układy scalone. Od dziesięcioleci Chiny dominują na rynku materiałów przetworzonych, które napędzają amerykańskie myśliwce, pomagają precyzyjnie naprowadzać amerykańskie pociski, umożliwiają działanie amerykańskich dronów i podtrzymują znaczną część nowoczesnego przemysłu.
Gdyby Chiny kiedykolwiek wstrzymały dostawy, konsekwencje mogłyby być poważne.
Właśnie dlatego REalloys (NASDAQ: ALOY) może być jedną z najważniejszych strategicznie firm, o których większość inwestorów nigdy nie słyszała. Oczekuje się, że do końca 2026 roku REalloys stanie się pierwszym komercyjnym producentem ciężkich metali ziem rzadkich i ich stopów w Ameryce Północnej.
Zakład firmy w Euclid w stanie Ohio dostarcza już materiały obronne w ramach kontraktów z rządem USA. Firma buduje również pierwszy w pełni zintegrowany, niezależny od Chin północnoamerykański łańcuch dostaw, od wydobycia po produkcję magnesów.
Czas ma kluczowe znaczenie. Nowe przepisy dotyczące zamówień obronnych USA wejdą w życie 1 stycznia 2027 roku, skutecznie zakazując stosowania materiałów ziem rzadkich pochodzących z Chin w amerykańskich systemach uzbrojenia. Do terminu pozostał niecały rok. Tylko kilka firm na świecie jest w stanie produkować ciężkie materiały ziem rzadkich spełniające te wymagania.
Ostrzeżenie: Najniebezpieczniejsza strategiczna słabość Ameryki
Fakty te są niepokojące, a być może jeszcze bardziej niepokojące jest to, jak mało osób jest ich świadomych.
Chiny kontrolują około 90–95% światowych mocy przetwórczych pierwiastków ziem rzadkich. Chodzi tu o przetwarzanie, a nie wydobycie, co jest istotną różnicą, ponieważ same pierwiastki ziem rzadkich nie są tak naprawdę rzadkie. Występują w ilościach nadających się do wydobycia w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Brazylii, na Grenlandii i w innych krajach. Prawdziwym problemem jest to, że Zachód porzucił zdolność do przetwarzania surowców w użyteczne metale i magnesy około cztery dekady temu.
Chiny wypełniły tę lukę, budując kompletną infrastrukturę przetwórczą i ostatecznie dominując na rynku. Dominacja tego kraju jest tak rozległa, że niemal każdy magnes ziem rzadkich używany w zachodnich systemach obronnych, pojazdach, elektronice i sprzęcie przemysłowym ostatecznie pochodzi z chińskiego przetwórstwa.
Pekin utrzymuje tę kontrolę poprzez rygorystyczny system licencjonowania. Eksport pierwiastków ziem rzadkich jest zatwierdzany co miesiąc, co pozwala Chinom zwiększać lub zmniejszać dostawy i potencjalnie wykorzystywać je jako narzędzie dyplomatyczne. Japonia już wcześniej doświadczyła tej presji, dlatego japoński rząd utrzymuje strategiczne zapasy pierwiastków ziem rzadkich, pokrywające kilkumiesięczne zapotrzebowanie krajowe, obok rezerw posiadanych przez firmy prywatne.
Większym zaskoczeniem jest to, że Stany Zjednoczone nie posiadają strategicznych rezerw przetworzonych metali ziem rzadkich. Europa również nie. Zachodni sektor obronny i przemysłowy w dużej mierze opierają się na łańcuchach dostaw just-in-time, które są zależne od geopolitycznego rywala.
Materiały te są powszechnie stosowane w nowoczesnych technologiach.
Samolot myśliwski F-35 zawiera około 435 kilogramów pierwiastków ziem rzadkich.
Nowoczesny niszczyciel przewozi około 2–2,5 ton.
Okręty podwodne o napędzie atomowym ważą około 1,5 tony.
Są one również niezbędne w systemach obrony przeciwrakietowej, broni precyzyjnego kierowania, silnikach do dronów, silnikach pojazdów elektrycznych, turbinach wiatrowych, robotyce i urządzeniach medycznych.
Gdyby te materiały nagle zniknęły, jak opisał to jeden z ekspertów, świat zostałby odsłonięty pod szarym niebem. Prawie wszystko dzisiaj albo zawiera pierwiastki ziem rzadkich, albo jest zależne od produktów wytwarzanych z ich użyciem.
Współczesna wojna opiera się na chińskich magnesach
Jeden z najwyraźniejszych przykładów tego zagrożenia można zaobserwować na polu bitwy na Ukrainie.
Konflikt rosyjsko-ukraiński został opisany jako największa transformacja w sztuce wojennej od czasów I wojny światowej. Technologią napędzającą tę zmianę są drony. Ukraina wyprodukowała około 1,2 miliona dronów tylko w 2024 roku, a prawie wszystkie magnesy w tych systemach zostały wyprodukowane w Chinach.
Oznacza to, że kraj walczący o przetrwanie z przeciwnikiem sprzymierzonym z Chinami jest całkowicie zależny od chińskich komponentów, które umożliwiają mu obsługę kluczowej części potencjału militarnego.
Problem będzie się tylko pogłębiał, ponieważ drony będą dominować na przyszłych polach bitew, od małych modeli konsumenckich po duże systemy wojskowe. Żaden z nich nie działa bez magnesów ziem rzadkich.
Bez chińskich magnesów nie byłoby dronów, precyzyjnie kierowanych pocisków rakietowych ani zaawansowanych myśliwców.
Nawet 1% uzależnienia oznacza pełne uzależnienie
Problem jest jeszcze bardziej złożony, ponieważ wiele firm twierdzących, że są niezależne od Chin, nadal pośrednio polega na chińskich technologiach.
Projekty ziem rzadkich na całym świecie często opierają się na chińskim sprzęcie separacyjnym, chińskich piecach do wytopu, chińskich materiałach chemicznych i chińskich częściach zamiennych. Nawet elektrody grafitowe używane w piecach są powszechnie importowane z Chin, co oznacza, że jeśli dostawy tych pierwiastków ustaną, piece również przestaną działać.
Kanadyjska Rada ds. Badań Naukowych Saskatchewanu opracowała własne technologie separacji bez udziału chińskich systemów, w tym procesy wytapiania wykorzystujące sztuczną inteligencję.
Błąd wart miliard dolarów
Wyzwaniem nie jest górnictwo, a raczej niezwykle złożony proces przemysłowy, który jest później wymagany. Obejmuje on wiele etapów separacji chemicznej, konwersję tlenków na metale w temperaturach przekraczających 1200°C oraz wysoce precyzyjną produkcję stopów.
Instytucje badawcze twierdzą, że odbudowa zdolności produkcyjnych poza Chinami jest najtrudniejsza, ponieważ wymaga wieloletniego doświadczenia, a nie tylko inwestycji finansowych.
Jedyna w Ameryce Północnej kompletna platforma
Niewiele firm w Ameryce Północnej dysponuje w pełni zintegrowanym łańcuchem dostaw pierwiastków ziem rzadkich, takim jak REalloys, który obejmuje wydobycie, przetwarzanie i końcową produkcję magnesów.
Przyszłe cele produkcyjne obejmują:
Rocznie produkuje się około 525 ton metali neodymowo-prazeodymowych.
Około 30 ton tlenku dysprozu.
15 ton tlenku terbu.
W drugiej fazie przepustowość mogłaby zostać zwiększona do:
200 ton dysprozu rocznie.
45 ton terbu.
Do 18 000 ton magnesów ziem rzadkich rocznie.
Różnica się powiększa
Nawet dobrze finansowani konkurenci mają problem z nadrobieniem zaległości, ponieważ przetwarzanie pierwiastków ziem rzadkich wymaga nie tylko kapitału, ale i wieloletniego doświadczenia technicznego.
REalloys zabezpieczyło również znaczące wsparcie strategiczne, w tym wstępną zgodę na finansowanie w wysokości 200 milionów dolarów od amerykańskiego Banku Eksportowo-Importowego, a także umowy o partnerstwie z podmiotami japońskimi.
Odliczanie rozpoczęte
Oczekuje się, że popyt na magnesy ziem rzadkich wzrośnie trzy do pięciu razy w ciągu następnej dekady, co będzie spowodowane rozwojem pojazdów elektrycznych, infrastruktury energetycznej, systemów obronnych, robotyki i sztucznej inteligencji.
Jednak łańcuchy dostaw nadal są w dużym stopniu skoncentrowane w Chinach, podczas gdy Pekin nadal zaostrza ograniczenia dotyczące eksportu technologii związanych z tą branżą.
Prawdziwe pytanie nie brzmi już, czy Zachód musi zbudować alternatywę. Pytanie brzmi, czy może to zrobić, zanim wybuchnie kolejny poważny kryzys lub zanim Chiny zdecydują się na bardziej agresywne wykorzystanie tej strategicznej siły nacisku.
Amerykańskie indeksy giełdowe spadły w czwartkowej sesji na skutek obaw o wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na ceny energii i możliwego powrotu presji inflacyjnej w Stanach Zjednoczonych.
Prezes Rezerwy Federalnej w Richmond, Tom Barkin, stwierdził, że rosnące ceny ropy naftowej z powodu wojny na Bliskim Wschodzie mogą nasilić presję inflacyjną, ale ocena kryzysu przez Rezerwę Federalną zależeć będzie od rozmiaru jego wpływu na gospodarkę USA.
Była szefowa Rezerwy Federalnej Janet Yellen ostrzegła również, że wojna z Iranem może skomplikować zadania Rezerwy Federalnej w nadchodzącym okresie.
W związku z trwającym konfliktem zbrojnym pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Iranem oraz zamknięciem Cieśniny Ormuz ceny ropy naftowej i gazu ziemnego gwałtownie wzrosły, podobnie jak koszty ubezpieczeń morskich i wysyłki.
Jednakże Biały Dom poinformował za pośrednictwem swoich przedstawicieli, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozważa plan wysłania Marynarki Wojennej USA w celu zabezpieczenia tankowców przepływających przez Cieśninę Ormuz.
Podczas handlu indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 1,7% (około 790 punktów) do 47 949 punktów o godzinie 16:57 GMT. Szerszy indeks S&P 500 spadł o 0,6% (około 44 punktów) do 6825 punktów, a Nasdaq Composite spadł o 0,3% (około 70 punktów) do 22 737 punktów.
Bitcoin ponownie znalazł się w centrum uwagi po odnotowaniu znaczącego wzrostu i odzyskaniu poziomu 74 000 dolarów, ważnego psychologicznego progu, którego nie osiągnął od około miesiąca, po tygodniach niestabilnych obrotów i napięć geopolitycznych. Ten ruch wpisuje się w szersze ożywienie na rynku kryptowalut, odzwierciedlające odnowę zaufania inwestorów i napływ nowego kapitału.
Ostatnie wahania cen Bitcoina
Aktualna cena: Bitcoin oscyluje obecnie w przedziale 73 000–74 000 USD, a dzienne maksima na krótko przekraczają 74 000 USD, co stanowi najwyższy poziom od początku lutego.
Dzienne zyski: Kryptowaluta wzrosła o około 8% w ciągu ostatnich 24 godzin, kontynuując trend wzrostowy.
Aktywność rynkowa: Wolumen obrotu w ciągu ostatnich 24 godzin przekroczył 74 miliardy dolarów, a dominująca pozycja Bitcoina osiągnęła około 60% całkowitego rynku kryptowalut.
Poziomy wsparcia: Poprzednie spadki poniżej 66 000 USD stworzyły silne strefy zakupów, przyczyniając się do ustanowienia nowego poziomu wsparcia, który może utrzymać dalsze wzrosty.
Czynniki napędzające odbicie Bitcoina
Zainteresowanie instytucjonalne:
Fundusze ETF oparte na Bitcoinie odnotowały w tym tygodniu napływ 680 milionów dolarów, co odzwierciedla duży udział instytucji.
Akcje związane z kryptowalutami:
Akcje spółek powiązanych z kryptowalutami, takich jak Coinbase i Galaxy Digital, wzrosły wraz z ceną Bitcoina, co wskazuje na wzrost zaufania na rynku.
Dynamika rynku:
Krótkie pokrycie pozycji pomogło przyspieszyć ceny, ponieważ wiele krótkich pozycji zostało zamkniętych po tym, jak Bitcoin przebił kluczowe poziomy oporu, co dodało dynamiki wzrostowej.
Wpływ geopolityczny:
Cena bitcoina ustabilizowała się po początkowym szoku wywołanym napięciami na Bliskim Wschodzie, a wraz z poprawą apetytu na ryzyko inwestorzy powrócili do kupowania aktywów cyfrowych.
Zyski altcoinów:
Kryptowaluty takie jak Ethereum i Ripple odnotowały znaczne zyski, co przyczyniło się do wzrostu całkowitej kapitalizacji rynku kryptowalut o około 100 miliardów dolarów.
Szersza wydajność rynku kryptowalut
Ethereum: notowania powyżej 2050 USD, wraz ze wzrostem wartości Bitcoina.
Solana i BNB: Odnotowały dzienne zyski na poziomie od 3% do 6%, co odzwierciedla rosnącą chęć inwestorów do podejmowania ryzyka.
Ripple: Cena utrzymuje się w okolicach 1,39 USD, co przyczynia się do ogólnego wzrostu.
Trend rynkowy: Wzrost nie ogranicza się wyłącznie do Bitcoina, co wskazuje na szerokie zaangażowanie inwestorów.
Perspektywy techniczne i wskaźniki rynkowe
Przełamanie oporu: Bitcoinowi udało się przekroczyć poziomy 69 000 i 70 000 USD, co otwiera drogę do potencjalnego testu poziomu 75 000 USD, jeśli dynamika się utrzyma.
Poziomy wsparcia: Poprzednie minima na poziomie ok. 66 000 USD stały się obecnie silnym wsparciem, wzmacniając byczą perspektywę.
Wolumen obrotu i dynamika: Gwałtowny wzrost wolumenu obrotu sugeruje raczej aktywne uczestnictwo inwestorów niż chwilowy wzrost.
Poglądy analityków: Powrót do poziomów powyżej 71 000 USD świadczy o zmianie struktury rynku, która może utorować drogę do dalszych wzrostów.
Co to oznacza dla inwestorów
Strefa możliwości: Poziom 74 000 USD może oferować krótkoterminowe okazje wejścia lub strefy realizacji zysków.
Strategia portfelowa: Inwestorzy długoterminowi mogą postrzegać wzrosty jako potwierdzenie cyklu ożywienia Bitcoina, wzmacniając jego pozycję jako aktywa strategicznego.
Ostrożność związana ze zmiennością: Pomimo odbicia rynki nadal są podatne na zmienność, ponieważ wszelkie wydarzenia gospodarcze lub geopolityczne mogą szybko odwrócić ten trend.
Powrót Bitcoina do poziomu 74 000 USD stanowi ważny kamień milowy dla rynku kryptowalut, odzwierciedlając połączenie napływu kapitału instytucjonalnego, przełomów technicznych i ogólnego optymizmu rynkowego. Chociaż należy zachować ostrożność ze względu na zmienną naturę aktywów cyfrowych, odbicie podkreśla odporność rynku i powrót zaufania wśród traderów i inwestorów.
Ceny ropy naftowej wzrosły w czwartek, kontynuując swoją hossę w związku z rozszerzeniem wojny USA i Izraela z Iranem, która zakłóciła dostawy i szlaki żeglugowe. Skłoniło to niektórych dużych producentów do ograniczenia produkcji, podczas gdy inni podjęli kroki w celu zabezpieczenia dostaw.
Cena ropy Brent wzrosła o 1,72 dolara, czyli 2,1%, do 83,12 dolara za baryłkę o godz. 11:06 GMT, notując piątą z rzędu sesję wzrostową. Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate również wzrosła o 1,95 dolara, czyli 2,6%, do 76,61 dolara za baryłkę.
John Evans, analityk PVM, stwierdził, że na rynkach ropy naftowej zaostrzyła się sytuacja, zauważając, że chiński rząd zwrócił się do największych chińskich rafinerii z prośbą o zawieszenie eksportu oleju napędowego i benzyny.
Dwie rafinerie w Chinach i Indiach również zamknęły swoje zakłady przetwórstwa ropy naftowej z powodu zakłóceń w dostawach, ponieważ oba kraje są w dużej mierze uzależnione od importu ropy z Bliskiego Wschodu.
W obliczu oczekiwań na ograniczenie dostaw paliw, europejskie kontrakty terminowe na olej napędowy wzrosły do najwyższego poziomu od października 2022 r., osiągając 1130 dolarów.
Analitycy z ANZ Group napisali w nocie opublikowanej w czwartek, że na rynkach ropy naftowej utrzymuje się napięcie z powodu utrzymujących się zagrożeń dla dostaw w następstwie ataków na Bliskim Wschodzie. Obawy dotyczą przepływów handlowych przez Cieśninę Ormuz.
Ciągłe ataki na tankowce
Ataki na tankowce trwały także w czwartek. Pływający pod banderą Bahamów tankowiec Sonangol Namibe zgłosił naruszenie kadłuba w wyniku eksplozji w pobliżu irackiego portu Khor Al-Zubair.
Według danych Vortexa i Kpler dotyczących śledzenia statków, około 300 tankowców wciąż znajduje się w Cieśninie Ormuz, podczas gdy ruch statków wpływających i wypływających z tego ważnego szlaku wodnego został niemal całkowicie wstrzymany od czasu wybuchu wojny, co wyklucza niektóre mniejsze jednostki.
W innym wydarzeniu Iran wystrzelił w czwartek rano serię rakiet w kierunku Izraela, zmuszając miliony mieszkańców do schronienia się w schroniskach. Konflikt wchodził w szósty dzień, zaledwie kilka godzin po tym, jak wysiłki Waszyngtonu mające na celu powstrzymanie ataków USA zakończyły się niepowodzeniem.
W środę amerykański okręt podwodny zatopił irański okręt wojenny u wybrzeży Sri Lanki, zabijając co najmniej 80 osób. W tym samym czasie obrona powietrzna NATO przechwyciła irański pocisk balistyczny wystrzelony w kierunku Turcji.
Ryzyko zakłóceń w dostawach z Iraku i Kuwejtu
Analitycy JPMorgan ostrzegają, że dostawy ropy naftowej z Iraku i Kuwejtu mogą zostać wstrzymane w ciągu kilku dni, jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta. Może to doprowadzić do zmniejszenia wydobycia o około 3,3 mln baryłek dziennie do ósmego dnia konfliktu.
Przedstawiciele władz poinformowali agencję Reuters, że Irak, drugi co do wielkości producent ropy naftowej w Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), zmniejszył produkcję o około 1,5 miliona baryłek dziennie z powodu braku możliwości magazynowania i szlaków eksportowych.
Tymczasem QatarEnergy — największy producent skroplonego gazu ziemnego w Zatoce Perskiej — ogłosił w środę stan siły wyższej w sprawie eksportu gazu. Źródła podały, że powrót do normalnego poziomu produkcji może zająć co najmniej miesiąc.