Intensywna fala upałów, która przetoczyła się przez Europę w zeszłym tygodniu, uwypukliła rosnące wyzwania stojące przed kontynentem w procesie przejścia na czystą energię. Ekstremalne warunki pogodowe zbiegły się w czasie z londyńskim Tygodniem Akcji na rzecz Klimatu, a nawet wymusiły odwołanie niektórych zaplanowanych wydarzeń, wzmacniając tym samym ostrzeżenia o pilnej potrzebie przeciwdziałania zmianom klimatu.
Jednym z najważniejszych wniosków płynących z konferencji, dodatkowo potwierdzonym przez trudne warunki pogodowe, było to, że Europa zmarnowała ważne okazje do przyspieszenia przejścia na czystą energię i ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.
Jak wynika z doniesień opublikowanych przez platformę informacyjną Semafor, kilku bankierów uczestniczących w wydarzeniu zgodziło się, że władze Unii Europejskiej ryzykują spowolnieniem inwestycji w transformację energetyczną, jeśli nie dokończą integracji europejskich rynków kapitałowych, podczas gdy niedociągnięcia w ramach regulacyjnych w dalszym ciągu stwarzają dodatkowe przeszkody.
Przedstawiciele Barclays argumentowali, że europejskie i brytyjskie przepisy nakładają nadmierne ograniczenia na preferowane technologie magazynowania energii i zaapelowali do rządów o odegranie większej roli w koordynacji wysiłków przedsiębiorców i inwestorów w celu przyspieszenia finansowania.
Europejskie rynki energii w ostatnich latach zmagały się z bezprecedensową presją spowodowaną serią globalnych kryzysów. Według raportu, decydenci polityczni nie wdrożyli wystarczających środków, aby zapobiec podobnym zakłóceniom w przyszłości.
Na początku tego roku BBC ostrzegało, że Europa „wpadła w nowy kryzys energetyczny” po tym, jak zamknięcie Cieśniny Ormuz zakłóciło rynki, które wciąż odczuwały skutki wojny rosyjsko-ukraińskiej, związanych z nią sankcji i globalnych zakłóceń w łańcuchu dostaw.
Energia odnawialna staje się koniecznością ekonomiczną i bezpieczeństwa
W obliczu ciągłych zakłóceń geopolitycznych mających wpływ na dostawy paliw kopalnych eksperci coraz częściej uważają, że dywersyfikacja źródeł energii i wzmocnienie samowystarczalności stały się podstawowymi filarami bezpieczeństwa energetycznego zarówno w Europie, jak i na świecie.
Energia wiatrowa i słoneczna nie są już postrzegane wyłącznie jako narzędzia do walki ze zmianami klimatu. Coraz częściej postrzega się je jako kluczowe elementy niezależności energetycznej i odporności.
David Frykman, wspólnik generalny szwedzkiej firmy venture capital Norrsken, napisał wcześniej w magazynie Fortune, że energia wiatrowa i słoneczna nie może być objęta embargiem, blokadą ani wykorzystywana jako broń przez mocarstwa zagraniczne. Dodał, że każda terawatogodzina energii odnawialnej wyprodukowanej w kraju to energia, której przeciwnicy nie mogą wykorzystać jako źródła presji geopolitycznej.
Pomimo kroków podjętych przez Europę od wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej w celu zwiększenia mocy wytwórczych energii odnawialnej, późniejszy szok energetyczny wywołany konfliktem między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem obnażył ograniczenia tych wysiłków. Według raportu, Europa nadal boryka się ze znaczną luką energetyczną, a jednocześnie z coraz groźniejszymi falami upałów.
W niedawnym raporcie Allianz ostrzega, że ekstremalne upały stały się strukturalnym ryzykiem gospodarczym i wskazuje Europę jako jeden z regionów najbardziej narażonych na jego skutki.
Firma szacuje, że największe gospodarki Europy mogą stracić ponad 600 miliardów dolarów do 2030 roku z powodu kosztów i szkód związanych ze wzrostem temperatur. Francja ma ponieść największe straty, wynoszące około 240 miliardów dolarów, następnie Włochy (147 miliardów dolarów), Niemcy (131 miliardów dolarów) i Hiszpania (około 120 miliardów dolarów).
W raporcie zacytowano wypowiedź europejskiego dyplomaty, który stwierdził, że europejscy przywódcy, zamiast koncentrować się na długoterminowych planach niezbędnych do wzmocnienia konkurencyjności kontynentu w coraz bardziej niestabilnym świecie, zajęli się rosnącymi kosztami energii i obawami wyborców. W rezultacie dążą do krótkoterminowych rozwiązań podobnych do tych przyjętych po pełnej inwazji Rosji na Ukrainę.
Dyplomata zauważył, że choć obecny konflikt różni się od poprzednich kryzysów, podziały w Europie i wyzwania związane z energią pozostają w dużej mierze niezmienne, ostrzegając, że powtarzanie tych samych reakcji politycznych nie jest dłużej zrównoważone.
Kilku bankierów uczestniczących w londyńskim Tygodniu Działań na rzecz Klimatu argumentowało, że jednym z najważniejszych rozwiązań jest zmniejszenie fragmentacji europejskich rynków finansowych. Stwierdzili, że duża liczba systemów regulacyjnych i przeszkód biurokratycznych w całej Unii Europejskiej osłabia zdolność rynków kapitałowych do efektywnego finansowania transformacji energetycznej.
Zauważyli również, że takie otoczenie ogranicza możliwości europejskich startupów w konkurowaniu o fundusze inwestycyjne z ich odpowiednikami w Stanach Zjednoczonych, co ostatecznie spowalnia innowacje i inwestycje w technologie czystej energii na całym kontynencie.
Ceny miedzi wzrosły w poniedziałek, próbując odrobić straty po niedawnych spadkach, ponieważ banki nadal publikowały ostrożniejsze prognozy dla tego metalu przemysłowego w obliczu słabnącego popytu.
Goldman Sachs obniżył swoją prognozę średniej ceny miedzi na rok 2026 do 12 650 dolarów za tonę, w porównaniu z poprzednim szacunkiem na poziomie 12 850 dolarów za tonę, powołując się na słabsze oczekiwania popytu w związku ze spowolnieniem globalnego wzrostu gospodarczego. Bank utrzymał jednak swoją pozytywną długoterminową prognozę, wspieraną przez globalny zwrot w kierunku elektryfikacji i czystej energii.
Goldman spodziewa się obecnie, że światowy rynek miedzi odnotuje w tym roku nadwyżkę w wysokości 490 tys. ton, co stanowi wzrost w porównaniu z poprzednimi szacunkami na poziomie 380 tys. ton. Wcześniej Goldman obniżył prognozę wzrostu popytu na miedź rafinowaną z 2% do 1,6% rok do roku.
Korekta nastąpiła zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów banku, którzy zakładali, że szok cenowy na rynku energetycznym wywołany zaburzeniami na Bliskim Wschodzie obniży globalny wzrost PKB o około 0,4 punktu procentowego.
Goldman stwierdził, że obniżenie popytu na miedź było mniejsze niż obniżenie popytu na aluminium, wyjaśniając, że rosnąca rola miedzi jako strategicznego i strukturalnego metalu w światowej gospodarce sprawia, że jest ona mniej podatna na globalne cykle gospodarcze.
Analitycy pod przewodnictwem Aurelii Waltham stwierdzili, że korekta popytu na miedź nie była tak dotkliwa jak w przypadku aluminium ze względu na coraz bardziej strategiczny i strukturalny charakter popytu na miedź.
W poniedziałkowych notowaniach cena kontraktów terminowych na miedź z dostawą we wrześniu wzrosła o 0,8% do 6,22 USD za funt o godz. 15:29 GMT.
Krótkoterminowa zmienność, długoterminowy optymizm
Zespół analityków stwierdził, że w najbliższej przyszłości ceny miedzi prawdopodobnie pozostaną niestabilne, lecz mogą znaleźć wsparcie, jeśli ustabilizują się warunki gospodarcze.
Zgodnie ze scenariuszem bazowym Goldmana, który zakłada, że przepływy energii przez Cieśninę Ormuz zaczną się poprawiać od połowy kwietnia, ceny miedzi w drugim kwartale 2026 r. wyniosą średnio 12 700 USD za tonę, a następnie w drugiej połowie roku zaczną stopniowo spadać do szacowanej przez bank wartości godziwej wynoszącej 12 000 USD za tonę.
Goldman ostrzegł również, że obecne ceny mogą nie być w pełni uzasadnione fundamentami rynku. Nawet po marcowej korekcie, miedź nadal jest notowana znacznie powyżej szacowanej przez bank wartości godziwej na 2026 rok, wynoszącej około 11 100 dolarów za tonę, co naraża ją na dalsze spadki, jeśli perspektywy gospodarcze się pogorszą lub inwestorzy podejmą działania mające na celu ograniczenie ekspozycji na ryzyko.
Analitycy zauważyli również, że ich prognozy nie uwzględniają potencjalnych zakłóceń w dostawach z Bliskiego Wschodu.
Zwrócili uwagę, że Demokratyczna Republika Konga, która opiera produkcję miedzi na transporcie siarki przez Cieśninę Ormuz, odpowiada za około 15% światowej produkcji miedzi metodą górniczą.
Z informacji branżowych wynika, że producenci w Demokratycznej Republice Konga dysponują zapasami kwasu siarkowego wystarczającymi na okres do trzech miesięcy, co oznacza, że ewentualne krótkotrwałe zakłócenia prawdopodobnie miałyby ograniczony wpływ. Jednak dłuższe przerwy mogłyby ograniczyć podaż i zmniejszyć oczekiwaną nadwyżkę rynkową.
Mimo tych ryzyk Goldman nie zmienił swojej długoterminowej prognozy, spodziewając się, że do 2035 roku ceny miedzi wzrosną do 15 000 dolarów za tonę.
Bank uważa, że napięcia na Bliskim Wschodzie mogą nasilić przesunięcie w stronę elektryfikacji i czystej energii, szacując, że sieci energetyczne i infrastruktura energetyczna będą odpowiadać za około 60% wzrostu światowego popytu na miedź do 2030 roku.
W poniedziałek Bitcoin utrzymywał się powyżej 63 000 dolarów, kontynuując odbicie, które w ciągu ostatnich pięciu sesji przyniosło kryptowalutie prawie 7%. Zmniejszenie awersji do ryzyka na szerszych rynkach finansowych przyczyniło się do odbicia, podczas gdy Pump.fun i Hyperliquid przewodziły wzrostom wśród głównych aktywów cyfrowych w ciągu ostatnich 24 godzin.
Ogólny sentyment na rynku kryptowalut nieznacznie się poprawił po odbiciu Bitcoina z poziomu 60 000 dolarów w zeszłym tygodniu. Prezes Rezerwy Federalnej Kevin Warsh powiedział w zeszłym tygodniu, że ryzyko inflacji zmalało, powołując się na trwające zawieszenie broni i poprawę żeglugi w Cieśninie Ormuz.
Indeks strachu i chciwości CoinMarketCap wzrósł w poniedziałek do 29 punktów z 17 tydzień wcześniej, co sygnalizuje, że nastroje na rynku poprawiły się z „skrajnego strachu” na po prostu „strach”, w miarę jak apetyt na ryzyko stopniowo się odradza.
Ograniczone ożywienie w obliczu szerszego trendu spadkowego
Całkowita kapitalizacja rynku kryptowalut wzrosła do 2,21 biliona dolarów na początku poniedziałkowej sesji, po czym spadła do 2,18 biliona dolarów. Pomimo spadku, rynek pozostaje o ponad 5% wyższy niż tydzień temu.
Jednak ostatni wzrost nadal postrzegany jest jako korekta, a nie odwrócenie trendu, ponieważ rynek nie zdołał przebić poprzedniego lokalnego szczytu w okolicach 2,27 biliona dolarów. Dopóki ten poziom nie zostanie osiągnięty, szerszy trend pozostaje spadkowy, z wciąż utrzymującymi się niższymi szczytami i dołkami.
Nastroje na rynku stopniowo się poprawiają, rosnąc o około jeden punkt dziennie od 3 lipca i osiągając 24 punkty do 6 lipca. Chociaż nastroje utrzymują się w strefie skrajnego strachu, osiągnęły najwyższy poziom od ponad miesiąca, co sugeruje, że pesymizm zaczyna ustępować.
Bitcoin zamknął się w zeszłym tygodniu na poziomie 63 000 USD, odzyskując swoją 200-tygodniową średnią kroczącą, kluczowy historyczny poziom wsparcia. W niedzielę cena na krótko zbliżyła się do 64 000 USD, ale w poniedziałek impet kupujących osłabł, a ponowna presja sprzedaży zepchnęła Bitcoina na poziom około 1000 USD.
Odpływ środków z ETF-ów trwa
Według danych SoSoValue, fundusze ETF typu spot Bitcoin odnotowały odpływ netto około 526,6 mln USD w skróconym tygodniu handlowym, wydłużając serię tygodniowych odpływów do ośmiu kolejnych tygodni.
Tymczasem w tym samym okresie fundusze ETF typu spot Ethereum odnotowały znacznie mniejszy odpływ netto, wynoszący zaledwie 13,7 mln USD.
CryptoQuant ostrzega przed rosnącą zmiennością
CryptoQuant ostrzega, że depozyty Bitcoinów i alternatywnych kryptowalut na giełdach znacznie wzrosły, co historycznie poprzedzało okresy podwyższonej zmienności na rynku kryptowalut.
Podobny wzrost napływu środków na giełdę nastąpił przed spadkiem ceny bitcoina z 82 000 dolarów na początku maja do poniżej 58 000 dolarów pod koniec czerwca.
Czy sytuacja na rynku będzie podobna do tej z 2022 r.?
Analityk z Rekt Capital uważa, że obecna struktura rynku przypomina warunki obserwowane w 2022 roku i przewiduje kontynuację spadku wartości Bitcoina. Analityk zauważył, że poprzednie cykle na rynku kryptowalut zazwyczaj osiągały ostateczne dno około rok po ostatnim dużym szczycie cenowym.
Tymczasem JPMorgan stwierdził, że uruchomienie mechanizmu likwidacji rezerw Bitcoin Strateg Alexigi stworzyło to, co określono jako „możliwe do uniknięcia dwustronne ryzyko” dla rynku, argumentując, że sama możliwość takich transakcji zwiększa niepewność i zmienność.
Rozwój branży
Japońska grupa finansowa SBI ogłosiła zamknięcie swojej działalności wydobywczej. SBI Crypto, które odpowiada za około 2% globalnego hashrate'u Bitcoina, zakończy działalność 31 lipca.
Jednocześnie współzałożyciel Ethereum, Vitalik Buterin, przedstawił główne filary przyszłego planu działania „Lean Ethereum”, w tym zwiększoną odporność na ataki kwantowe, silniejsze funkcje prywatności, większą skalowalność i restrukturyzację podstawowych komponentów protokołu.
Ceny ropy naftowej spadły w poniedziałek po tym, jak OPEC+ zgodziło się na zwiększenie celów produkcyjnych począwszy od sierpnia, podczas gdy eksport od głównych producentów przez Cieśninę Ormuz nadal rośnie, co potencjalnie może zwiększyć globalną podaż.
Kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o 41 centów, czyli 0,57%, do 71,71 dolarów za baryłkę o godz. 09:42 GMT, po zamknięciu w piątek na plusie 0,45%.
Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate spadła o 37 centów, czyli 0,54%, do 68,32 dolara za baryłkę. W piątek nie ogłoszono oficjalnego rozliczenia cen amerykańskiej ropy z powodu zamknięcia rynków w USA przed świętem Dnia Niepodległości.
Oba indeksy odnotowały w ubiegłym tygodniu stosunkowo niewielkie wahania po kilku tygodniach spadków, gdyż inwestorzy nadal śledzili rozmowy między Stanami Zjednoczonymi a Iranem dotyczące przyszłości żeglugi przez Cieśninę Ormuz, a także śledzili ożywienie eksportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej.
OPEC+ zwiększa cele produkcyjne
Sojusz OPEC+, w którego skład wchodzi Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy na czele z Rosją, zgodził się w niedzielę na podniesienie celów produkcyjnych o 188 000 baryłek dziennie począwszy od sierpnia, po podobnych podwyżkach wdrożonych w czerwcu i lipcu.
Jednak większość planowanego zwiększenia eksportu pozostała w dużej mierze teoretyczna ze względu na konflikt USA i Izraela z Iranem, który doprowadził do zamknięcia Cieśniny Ormuz dla ruchu tankowców z kilku głównych producentów OPEC, w tym Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu i Iraku, ograniczając ich możliwości zwiększenia eksportu.
Analityk PVM Associates, Tamas Varga, powiedział, że producenci „sprzedają ropę na słabnącym rynku, co daje niewielką nadzieję na natychmiastowe odbicie cen”, dodając, że niższe ceny ropy mogą ostatecznie stymulować popyt.
Eksport Zatoki Perskiej odżywa
Dane pokazały, że eksport ropy naftowej z Zatoki Perskiej wzrósł w czerwcu o ponad 3 miliony baryłek dziennie w porównaniu z majem, przekraczając 10 milionów baryłek dziennie. Jednak eksport nadal pozostaje około 40% niższy niż poziom sprzed wybuchu konfliktu.
Bank ANZ prognozuje, że globalny popyt na ropę naftową zmniejszy się o około 1,5 miliona baryłek dziennie w 2026 roku, powołując się na silniejsze niż oczekiwano spowolnienie gospodarcze w drugim kwartale. Według wstępnych danych, roczny spadek popytu może w tym okresie wynieść nawet 4 miliony baryłek dziennie.
Bank dodał, że oczekuje się, iż spadki popytu ulegną wyhamowaniu w drugiej połowie roku, gdy poprawią się warunki podaży, a część odroczonego popytu powróci na rynek.
Oznaki rosnącej podaży spot
Źródła handlowe podały, że Abu Dhabi National Oil Company (ADNOC) sprzedała około 16 milionów baryłek ropy naftowej ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich z większym rabatem w ramach piątego od czerwca przetargu spot, co wskazuje na rosnącą podaż na rynku spot.
Wojsko ukraińskie ogłosiło w poniedziałek, że przeprowadziło nocne ataki na rafinerie ropy naftowej w obwodach jarosławskim i leningradzkim w Rosji.