Jak wynika z danych opublikowanych w środę, inflacja w USA przyspieszyła w maju, czemu sprzyjały rosnące koszty energii. Był to największy roczny wzrost od trzech lat.
Amerykański indeks cen konsumpcyjnych (CPI) wzrósł w maju o 4,2% w ujęciu rocznym, zgodnie z oczekiwaniami rynku i osiągnął najwyższy poziom od trzech lat.
W ujęciu miesięcznym, uwzględniającym czynniki sezonowe, indeks wzrósł o 0,5% w porównaniu z poprzednim miesiącem, co pokrywa się z szacunkami Dow Jones.
Inflacja bazowa, która nie uwzględnia bardziej zmiennych kategorii żywności i energii, wykazała pewne spowolnienie. Wzrosła o 0,2% w ujęciu miesięcznym, poniżej oczekiwań na poziomie 0,3%.
W ujęciu rocznym inflacja bazowa wyniosła 2,9%, co odpowiada prognozom analityków, ale nadal jest wyższa od celu Rezerwy Federalnej wynoszącego 2%.
Dane sugerują, że presja inflacyjna utrzymuje się w gospodarce USA, zwłaszcza że wyższe ceny energii związane z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie nadal wpływają na szersze trendy cenowe. Może to zachęcić Rezerwę Federalną do utrzymania restrykcyjnej polityki pieniężnej przez dłuższy czas.
Po publikacji danych kontrakty terminowe na akcje amerykańskie nadal notowały ujemne wartości, a rentowność obligacji skarbowych nie uległa większym zmianom, co odzwierciedlało utrzymującą się ostrożność inwestorów w kwestii perspektyw stóp procentowych i polityki pieniężnej USA.
Dane amerykańskiego indeksu cen konsumpcyjnych za maj pokazały, że inflacja wzrosła zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów, co ożywiło obawy dotyczące przyszłego kształtu stóp procentowych w USA i ich wpływu na aktywa wrażliwe na ryzyko, w szczególności kryptowaluty.
O godz. 14:43 GMT na CoinMarketCap cena Bitcoina spadła o 0,1% do 62 200 USD.
Dane o inflacji budzą obawy o podwyżki stóp procentowych i zmienność na rynku kryptowalut
Roczna inflacja wzrosła do 4,2%, osiągając najwyższy poziom od kwietnia 2023 r.
Inflacja bazowa, która nie uwzględnia cen żywności i energii, wzrosła do 2,9%, co stanowi najwyższy wynik od dziewięciu miesięcy i jest zgodna z oczekiwaniami rynku.
Dane te budzą obawy na rynkach finansowych, zwłaszcza że Rezerwa Federalna za swój długoterminowy cel uznaje inflację na poziomie 2%.
Jak wynika z The Kobeissi Letter, oczekiwania dotyczące przyszłych podwyżek stóp procentowych zaczęły ponownie rosnąć, co może wywołać dodatkową presję sprzedaży na rynku kryptowalut, który w dalszym ciągu jest bardzo zmienny i wrażliwy na oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej.
Mimo tych obaw, Bitcoin początkowo zanotował niespodziewany wzrost po opublikowaniu danych, na krótko zbliżając się do poziomu 62 000 USD, po czym spadł w kierunku 61 500 USD, zgodnie z danymi TradingView.
Większość głównych kryptowalut podążała za podobnym schematem, w tym Ethereum (ETH), Solana (SOL) i XRP – wszystkie one doświadczyły gwałtownych wahań po raporcie inflacyjnym.
Pomimo początkowego odbicia rynki nadal charakteryzują się dużą zmiennością, a krótkoterminowy kierunek rozwoju kryptowalut pozostaje niejasny, gdyż inwestorzy wciąż oczekują na dalsze sygnały dotyczące polityki pieniężnej USA.
Ceny ropy naftowej w środę praktycznie nie uległy zmianie, gdyż inwestorzy oceniali skutki wznowienia napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, równoważąc słabszy popyt ze strony Chin z ciągłym spadkiem światowych zapasów tego surowca.
Na giełdzie cena ropy Brent spadła o 25 centów, czyli 0,23%, do 91,24 dolarów za baryłkę do godziny 10:08 GMT, a cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate potaniała o 14 centów, czyli 0,16%, do 88,06 dolarów za baryłkę.
Ceny wzrosły wcześniej w trakcie sesji po ostatniej wymianie ciosów między Waszyngtonem a Teheranem, po czym spadły do poprzednich poziomów zamknięcia.
Analityk PVM, Tamas Varga, powiedział, że utrzymujące się spadki światowych zapasów w dalszym ciągu wspierają ceny, jednak mniejszy import chińskiej ropy naftowej ogranicza dalsze wzrosty, podobnie jak utrzymujące się ograniczenia dotyczące żeglugi przez Cieśninę Ormuz.
Varga dodał, że nadal trudno pogodzić obecny względny spokój na rynkach ropy naftowej z trwającym konfliktem w jednym z najważniejszych regionów produkujących energię na świecie.
Napięcia geopolityczne przywracają premię za ryzyko
Siły USA rozpoczęły ataki na irańskie cele po tym, jak prezydent Donald Trump we wtorek zapowiedział odwet za zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca szturmowego Apache.
Priyanka Sachdeva, starsza analityczka rynku w Phillip Nova, powiedziała, że ostatnie ataki ponownie zwróciły uwagę traderów na zagrożenia związane z wojną i potencjalnymi zakłóceniami w dostawach.
Dodała, że ostatnie wymiany wojskowe ponownie wprowadziły premię za ryzyko geopolityczne na rynki ropy naftowej, pomimo ciągłych wysiłków dyplomatycznych.
Tymczasem Teheran ostrzegł, że wznowi działania wojenne, jeśli Izrael będzie kontynuował działania przeciwko wspieranej przez Iran milicji Hezbollah w Libanie.
Odmowa Izraela zakończenia kampanii przeciwko Hezbollahowi jeszcze bardziej skomplikowała wysiłki Trumpa zmierzające do przekształcenia kruchego zawieszenia broni w szerszym konflikcie z udziałem Stanów Zjednoczonych, Izraela i Iranu w trwałe rozwiązanie.
Iran nadal zakłóca znaczną część ruchu statków przez Cieśninę Ormuz, którą normalnie transportuje się jedną piątą światowych zapasów ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego, podczas gdy Waszyngton utrzymuje blokadę irańskich portów.
Sekretarz energii USA poinformował we wtorek, że ruch statków w Zatoce Perskiej i eksport ropy przez Cieśninę rosną, pomimo impasu w negocjacjach między Waszyngtonem a Teheranem, mających na celu zakończenie konfliktu trwającego ponad trzy miesiące.
W Stanach Zjednoczonych, dane Amerykańskiego Instytutu Naftowego (API), według źródeł rynkowych, pokazały, że zapasy ropy naftowej w USA spadły w zeszłym tygodniu ósmy tydzień z rzędu. Spadły również zapasy benzyny, co dodatkowo wsparło wzrost cen ropy.
Dolar amerykański pozostał w środę bez większych zmian, gdyż inwestorzy śledzili najnowsze wydarzenia na linii Stany Zjednoczone-Iran, oczekując jednocześnie na kluczowe dane dotyczące inflacji w USA, które mogą dostarczyć ważnych wskazówek na temat przyszłej ścieżki stóp procentowych Rezerwy Federalnej.
Siły USA rozpoczęły ataki na irańskie cele po tym, jak prezydent Donald Trump we wtorek zapowiedział reakcję na zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca szturmowego Apache. Oznacza to nową eskalację konfliktu, która zagraża kruchemu zawieszeniu broni między Waszyngtonem a Teheranem.
Tymczasem Irańska Straż Rewolucyjna ogłosiła ataki rakietowe i dronami na amerykańskie bazy wojskowe w Jordanii, Kuwejcie i Bahrajnie w odwecie za amerykańskie ataki na irańskie pozycje w pobliżu Cieśniny Ormuz.
Indeks dolara amerykańskiego, mierzący wartość zielonego w stosunku do koszyka głównych walut, w tym euro i jena, nieznacznie spadł do poziomu 99,88.
Euro wzrosło o około 0,1% do 1,1553 dolara, podczas gdy funt brytyjski zyskał podobną kwotę do 1,3386 dolara.
Dominic Bunning, szef strategii walutowej G10 w Nomura, powiedział, że rynki nadal uważają szanse na wynegocjowanie porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem za większe niż prawdopodobieństwo eskalacji na pełną skalę, pomimo odnowienia się napięć w krótkiej perspektywie.
Rynki skupione na polityce Fed w obliczu ryzyk geopolitycznych
Bunning dodał, że inwestorzy nadal śledzą dane gospodarcze USA i oczekiwania dotyczące stóp procentowych, szczególnie po mianowaniu Kevina Warsha na stanowisko prezesa Rezerwy Federalnej.
Zauważył, że rynki być może w końcu będą musiały wyjść poza obecną postawę wyczekiwania, dodając, że wielu inwestorów nadal wierzy, że dolar może utrzymać swoją siłę, jeśli dane gospodarcze z USA nadal będą wykazywać odporność.
Inflacja w USA i jen japoński w centrum uwagi
Inwestorzy oczekują na publikację amerykańskiego indeksu cen konsumpcyjnych za maj, która odbędzie się w środę. Raport ten jest powszechnie uważany za kluczowy dla oceny prawdopodobieństwa kolejnych podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w tym roku po opublikowaniu w ubiegłym tygodniu lepszego od oczekiwanego raportu o zatrudnieniu.
Sho Suzuki, analityk rynkowy w Matsui Securities, powiedział, że wyższa inflacja w USA wzmocni oczekiwania dotyczące wyższych stóp procentowych i zapewni dodatkowe wsparcie dla dolara.
Jen japoński
W Azji japoński jen pozostał w centrum uwagi, ponieważ rynki niemal w pełni zdyskontowały podwyżkę stóp procentowych Banku Japonii na posiedzeniu 16 czerwca. W rezultacie sama decyzja może nie wystarczyć do odwrócenia słabości jena, chyba że będzie jej towarzyszyć bardziej jastrzębi komunikat prezesa Kazuo Uedy.
Tony Sycamore, analityk rynku w IG, powiedział, że inwestorzy potrzebują wyraźniejszych sygnałów od Uedy, że następna podwyżka stóp procentowych może zostać przyspieszona z grudnia na wrzesień, z możliwością trzeciej podwyżki przed końcem roku, aby jen mógł zaobserwować znaczące odbicie.
Dodał, że jeśli jen będzie się nadal osłabiał, japońskie Ministerstwo Finansów może być zmuszone do ponownej interwencji na rynku walutowym.
Kurs japońskiej waluty pozostał na poziomie 160,36 za dolara, pozostając blisko poziomu 160, który inwestorzy powszechnie uznają za potencjalny punkt zapalny oficjalnej interwencji.
Z ankiety Reutersa przeprowadzonej wśród ekonomistów wynika, że Bank Japonii spodziewa się podniesienia referencyjnej stopy procentowej w tym miesiącu i ponownie w czwartym kwartale, zwiększając koszty pożyczek do 1,25% do końca roku, ponieważ decydenci są coraz bardziej zaniepokojeni ryzykiem inflacji.
Dane opublikowane w środę pokazały również, że inflacja hurtowa w Japonii wzrosła w maju do 6,3%, osiągając najwyższy poziom od trzech lat w porównaniu z rokiem poprzednim. Przyczyną była presja cenowa związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie.