Jak Grenlandia stała się najniebezpieczniejszą nieruchomością na Ziemi

Economies.com
2026-01-14 20:23PM UTC

Za około 30 minut Stany Zjednoczone oficjalnie rozpoczną negocjacje, które mogą doprowadzić do demontażu systemu operacyjnego, na którym zbudowany został świat zachodni. Ceny ropy naftowej wzrosły już o ponad 1% w oczekiwaniu na ten krok.

W spotkaniu, które odbędzie się w budynku biurowym Eisenhower Executive Office Building w Białym Domu, wezmą udział wiceprezydent JD Vance, sekretarz stanu Marco Rubio oraz ministrowie spraw zagranicznych Danii i Grenlandii.

Na papierze plan spotkania wygląda typowo dyplomatycznie:

„Bezpieczeństwo Arktyki”

„Partnerstwo strategiczne”

„Rozwój zasobów”

Ale rzeczywistość wewnątrz pokoju będzie o wiele bardziej krucha.

Prezydent Donald Trump jasno wyraził się na pokładzie Air Force One, mówiąc, że jakiekolwiek działanie inne niż kontrola USA nad Grenlandią jest „niedopuszczalne”.

Zasugerował również, że NATO „powinno przewodzić w procesie uzyskania przez nas tego sprzętu”, przedstawiając pozyskanie go nie jako prośbę, lecz jako zobowiązanie nałożone na sojusz.

Niezależnie od tego, jak dyplomaci to nazywają, model cenowy partnerstwa uległ zasadniczej zmianie.

Podatek od zmienności: kiedy papier wartościowy staje się przedmiotem zmiennej ceny

Przez dziesięciolecia Sojusz Atlantycki działał w oparciu o model stałych kosztów: państwa członkowskie zapewniały sojusz polityczny i dostęp do baz wojskowych w zamian za przewidywalne gwarancje bezpieczeństwa.

Cena stała stała się teraz ceną zmienną.

Do nowych kosztów współpracy z Waszyngtonem należy zaliczyć premię zabezpieczającą przed nieprzewidywalnością decyzji podejmowanych przez władze wykonawcze USA.

W rzeczywistości jest to podatek od zmienności.

Artykuł 5… według zmiennej stopy procentowej

Aby zrozumieć niepokój panujący w Brukseli, należy przyjrzeć się samym gwarancjom bezpieczeństwa.

NATO zostało zaprojektowane jako instrument binarny:

Albo jesteś chroniony

Albo nie jesteś

Artykuł 5 jest kamieniem węgielnym tego systemu.

Jednak ostatnie sygnały z Waszyngtonu, a zwłaszcza brak wykluczenia jednostronnych działań wobec Grenlandii, wprowadziły do tego równania niebezpieczną zmienną.

To, co kiedyś nazywano „strategiczną cierpliwością” w reakcjach Europejczyków, całkowicie zanikło.

Po aresztowaniu przez wojsko amerykańskie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro 3 stycznia teoretyczne ryzyko amerykańskiej interwencji wojskowej zostało uznane za realne i bezpośrednie.

Premier Danii Mette Frederiksen wyraziła się jednoznacznie, ostrzegając, że jakiekolwiek działania militarne przeciwko Grenlandii będą oznaczać „zatrzymanie wszystkiego”, co wyraźnie nawiązywało do faktycznego końca sojuszu.

Komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius podzielił te obawy, nazywając ten scenariusz „bezprecedensowym w historii NATO”.

Były duński parlamentarzysta podsumował to wprost: „Zwykłe zasady już nie działają”.

Od sojuszu do transakcji

Rzeczywistość ta zmusiła stolice europejskie do przyjęcia postawy czysto defensywnej.

Gdy niemiecki minister obrony jest zmuszony publicznie wypowiedzieć się na temat „opcji Europy” w odpowiedzi na pytanie bliskiego sojusznika, sygnalizuje to, że sojusz nie opiera się już na milczącym zaufaniu, lecz stał się relacją transakcyjną opartą na zasadzie wzajemności.

Wiercenie w lodzie: Mit gotowego bogactwa

Porozumienie, które najprawdopodobniej zostanie osiągnięte na dzisiejszym spotkaniu, opiera się na dwóch filarach:

Wydatki na bezpieczeństwo

Zasoby naturalne

Komponent surowcowy, zwłaszcza minerały strategiczne, jest reklamowany jako „cudowny środek” zdolny do rozładowania napięć poprzez zapewnienie Stanom Zjednoczonym dostępu do bogactw mineralnych Grenlandii, zwłaszcza pierwiastków ziem rzadkich.

Jednakże z perspektywy przemysłowej ta opowieść rozbija się dosłownie o ścianę lodu.

Grenlandia dysponuje ogromnymi potencjalnymi rezerwami. Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) szacuje, że wyspa zawiera drugie co do wielkości na świecie złoże tlenków metali ziem rzadkich, w tym neodymu i dysprozu, niezbędnych do produkcji silników pojazdów elektrycznych i myśliwców F-35.

Ale potencjał to nie produkcja. Do tej pory na Grenlandii nie ma ani jednej czynnej kopalni pierwiastków ziem rzadkich.

Zła matematyka na zamarzniętej ziemi

Przeszkoda nie jest jedynie biurokratyczna, ale termodynamiczna.

Grenlandia zajmuje powierzchnię 2,17 miliona kilometrów kwadratowych, z czego 80% pokrywa lód. Ekonomia wydobycia na tym obszarze jest katastrofalna w porównaniu z krajami takimi jak Australia czy Brazylia.

Luka infrastrukturalna:

Brak dróg łączących miasta

Cały ciężki sprzęt musi zostać przetransportowany drogą morską lub lotniczą

Koszty kapitałowe są od 150% do 300% wyższe niż w regionach o klimacie umiarkowanym

Problem energetyczny:

Brak sieci energetycznej

Każda kopalnia wymaga własnej elektrowni

Paliwo może zamarznąć

Odnawialne źródła energii stoją w obliczu trzech miesięcy całkowitej ciemności

Ian Lange, profesor ekonomii w Colorado School of Mines, wyraził to wprost: „Wszyscy ścigają się, żeby ruszyć z produkcją… ale wyprawa na Grenlandię oznacza powrót do punktu wyjścia”.

Gdyby Unia Europejska miała podwoić inwestycje, aby sprostać żądaniom USA, wymagałoby to ogromnych dotacji państwowych — publicznych pieniędzy wykorzystanych do uczynienia wykonalnym strukturalnie nieopłacalnego projektu, nie dlatego, że wymaga tego rynek, ale dlatego, że wymaga tego polityka.

Obserwujemy, jak Europa oferuje budowę nierentownej kopalni w zamian za zakup stabilności geopolitycznej.

Dostęp czy własność? Paradoks strategiczny

Drugim filarem porozumienia jest wzmocnienie bezpieczeństwa Arktyki. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte położył już podwaliny, potwierdzając dyskusje na temat „wzmocnienia bezpieczeństwa Arktyki”.

Jednak bliższa analiza ujawnia wyraźny paradoks w stanowisku USA. Jeśli celem jest przeciwstawienie się Rosji i Chinom, Waszyngton już ma to, czego potrzebuje.

Wojsko amerykańskie zarządza bazą kosmiczną Pituffik (dawniej Thule), będącą fundamentem obrony przeciwrakietowej, a umowa obronna z 1951 roku przyznaje szerokie prawa operacyjne na całej wyspie. Żądanie „własności”, a nie „dostępu”, sugeruje, że motywacją nie jest wyłącznie bezpieczeństwo, lecz formalna kontrola i dominacja oparta na mapach.

Dziedziczenie zamrożonego zobowiązania

Grenlandia jest terytorium częściowo autonomicznym, posiadającym odrębną kulturę i sieć zabezpieczeń społecznych finansowaną przez Danię.

Jakakolwiek zmiana statusu przeniosłaby ciężar fiskalny na Waszyngton.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała jasno: „Grenlandia należy do swoich mieszkańców”.

Historycznie Stany Zjednoczone nie spisywały się najlepiej w administrowaniu terytoriami, czego przykładem są Portoryko i Guam.

Dla amerykańskiego podatnika przejęcie przedsiębiorstwa oznaczałoby odziedziczenie ogromnego, zamrożonego zobowiązania, którego zwrot może nie nastąpić przez dziesięciolecia.

Rozerwanie kontraktu z 1945 roku

Najbardziej niebezpiecznym zapisem w tej umowie nie jest zapis finansowy, lecz strukturalny.

Jeżeli Stany Zjednoczone zmuszą sojusznika z NATO do oddania terytorium — za pomocą nacisków ekonomicznych lub ukrytej groźby militarnej — będzie to naruszeniem porządku bezpieczeństwa ustanowionego po II wojnie światowej.

Umowa sporządzona przez Waszyngton w 1945 r. była jasna:

Żadnych granic zmienionych siłą.

Suwerenność sojuszników jest nienaruszalna.

Groźby wobec Grenlandii oznaczają zerwanie tej umowy.

Prezydent Francji Emmanuel Macron stwierdził to wprost: „Prawo silniejszego nie może rządzić światem”.

Nawet Wielka Brytania, tradycyjnie będąca mostem między Europą a Waszyngtonem, postawiła czerwoną linię. Doniesienia wskazują, że premier Keir Starmer powiedział Trumpowi: „Trzymaj ręce z daleka od Grenlandii”.

Bilans Zachodu zagrożony

Podczas gdy ministrowie siedzą dziś i próbują ustalić cenę umowy, która nigdy nie miała zostać wystawiona na sprzedaż, strona amerykańska będzie naciskać na:

Gwarantowane prawa do minerałów

„Premia za bezpieczeństwo” finansowana ze środków europejskich

Europa może zaoferować ustępstwa w zamian za kolejny rok suwerenności.

Ale głębsza prawda jest taka: kredyty hipoteczne o stałym oprocentowaniu sojuszu atlantyckiego się skończyły.

Żyjemy obecnie w świecie zmiennych stóp procentowych, a zmienność jest wysoka.

Spadki zysków korporacyjnych na Wall Street

Economies.com
2026-01-14 16:20PM UTC

Amerykańskie indeksy giełdowe spadły w środę, gdyż rynki nadal analizowały nową rundę raportów o zyskach spółek.

W środę kilka banków z Wall Street opublikowało swoje wyniki kwartalne za ostatni kwartał 2025 r., w tym Goldman Sachs, Wells Fargo i Bank of America.

W środę prezes Rezerwy Federalnej w Filadelfii Anna Paulson stwierdziła, że spodziewa się dalszych obniżek stóp procentowych w dalszej części roku, pod warunkiem, że gospodarka będzie podążać oczekiwaną ścieżką.

Podczas handlu indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 0,5%, czyli o około 225 punktów, do 48 966 punktów o godzinie 16:19 GMT. Szerszy indeks S&P 500 spadł o 0,9%, czyli o 65 punktów, do 6899 punktów, a Nasdaq Composite spadł o 1,5%, czyli o 352 punkty, do 23 355 punktów.

Miedź spada poniżej rekordowych poziomów z powodu obaw o rzeczywisty popyt

Economies.com
2026-01-14 15:43PM UTC

Ceny miedzi osiągnęły w środę rekordowy poziom, wspierane przez utrzymujący się popyt ze strony funduszy spekulacyjnych, chociaż niektórzy inwestorzy ostrzegają, że wysokie poziomy cen mogą zniechęcać nabywców przemysłowych.

Trzymiesięczny kontrakt referencyjny na miedź na London Metal Exchange spadł o 0,1% do 13 176,50 USD za tonę metryczną o godz. 10:30 GMT, po osiągnięciu rekordowego poziomu 13 407 USD na początku sesji.

Ceny miedzi w Londynie wzrosły o około 44% w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Wpływ na to miały zakłócenia w dostawach z kopalni, obawy o deficyt podaży w tym roku oraz napływ metalu do Stanów Zjednoczonych przed wprowadzeniem potencjalnych taryf, które ograniczyły dostępność tego surowca w innych regionach.

Ole Hansen, dyrektor ds. strategii surowcowej w Saxo Bank w Kopenhadze, powiedział: „W związku z obawami dotyczącymi dewaluacji waluty, ryzyka finansowego i niezależności Rezerwy Federalnej, popyt na aktywa materialne stał się bardzo duży”.

Dodał: „W przypadku metali przemysłowych istnieje poziom, przy którym następuje spadek popytu. Nie wiem dokładnie, gdzie jest ten poziom ani czy już go osiągnęliśmy”.

Hansen zauważył, że zamknięcie ceny poniżej 13 000 USD za tonę może wywołać korektę spadkową na rynku.

Według Hansena popyt na miedź w Chinach wydaje się stabilny, a przed świętem Nowego Roku Księżycowego istnieje ryzyko gromadzenia zapasów.

Najaktywniej handlowany kontrakt na miedź na giełdzie Shanghai Futures Exchange zamknął się wzrostem o 0,9% do 104 120 juanów (14 931,88 USD) za tonę, po osiągnięciu rekordowego poziomu 105 650 juanów.

Cyna osiąga rekordowe ceny

Ceny cyny w Szanghaju i Londynie osiągnęły rekordowe poziomy, ze wzrostem o 24% w Szanghaju i 30% w Londynie od początku stycznia, ponieważ inwestorzy liczyli na szybki wzrost popytu na metal wykorzystywany w produkcji półprzewodników, napędzany boomem na sztuczną inteligencję.

Kontrakty na cynę w Szanghaju wzrosły o 8%, osiągając dzienny limit cenowy 413 170 juanów, podczas gdy cena cyny na London Metal Exchange wzrosła o 4,1% do 51 550 dolarów za tonę.

Jing Xiao, analityk z SDIC Futures, powiedział: „Nie widzimy żadnych fundamentalnych zmian na rynku cyny. Wzrost cen jest napędzany głównie przez handel spekulacyjny”.

Tom Langston z International Tin Association podziela ten pogląd, zauważając, że podstawowe prawa podaży i popytu pozostają niezmienne, podczas gdy apetyt funduszy na londyńskiej giełdzie osiągnął rekordowy poziom.

Inne metale – wydajność

Aluminium na giełdzie LME: +0,1% do 3200 USD za tonę

Cynk: +1% do 3232 dolarów

Ołów: +0,4% do 2069 USD

Nikiel: +1,7% do 17 975 USD za tonę

Bitcoin przekroczył 95 000 dolarów po nowych zakupach technicznych

Economies.com
2026-01-14 14:22PM UTC

Wartość bitcoina wzrosła w środę po tym, jak Strategy, największy instytucjonalny posiadacz kryptowaluty na świecie, ogłosił zakup bitcoinów za 1,3 miliarda dolarów, chociaż token stracił część swoich zysków, ponieważ dane wykazały utrzymującą się słabość popytu ze strony inwestorów detalicznych.

Największa kryptowaluta świata wzrosła o 3,4% do 95 001,9 USD o godzinie 01:01 czasu wschodniego USA (06:01 GMT). We wtorek późnym wieczorem bitcoin osiągnął prawie dwumiesięczny szczyt na poziomie 96 033,3 USD.

Strategy kupuje Bitcoiny o wartości 1,3 miliarda dolarów w największej transakcji od lipca

Wzrost wartości bitcoina był w dużej mierze zasługą firmy Strategy pod przewodnictwem Michaela Saylora, która ujawniła zakup 13 627 bitcoinów po średniej cenie 91 519 dolarów za monetę, co łącznie dało kwotę 1,25 miliarda dolarów.

Po tej transakcji łączna liczba posiadanych przez Strategy Bitcoinów wzrosła do 687 410 monet, co umocniło jej pozycję największego publicznie notowanego korporacyjnego posiadacza Bitcoinów na świecie.

Zakup ten stanowił największą akwizycję Bitcoinów przez Strategy od lipca 2025 r. i został sfinansowany poprzez sprzedaż akcji zwykłych i uprzywilejowanych.

Transakcja ta pomogła złagodzić obawy dotyczące spowolnienia akumulacji Bitcoinów przez Strategy, szczególnie po tym, jak firma od połowy grudnia kupiła jedynie ograniczone ilości.

Jednak akcje Strategy straciły prawie 50% wartości rynkowej od początku 2025 roku, w związku z rosnącymi obawami o długoterminową rentowność strategii opartej na Bitcoinie. Spowodowało to powszechną wyprzedaż akcji, a dodatkowa presja wynikała z trwającego spadku cen Bitcoina, co z kolei budzi obawy, że firma może być zmuszona do sprzedaży części swoich zasobów kryptowalutowych w celu spłacenia zobowiązań dłużnych.

Amerykański popyt detaliczny na Bitcoiny pozostaje słaby, ponieważ rabat Coinbase sygnalizuje presję

Detaliczny popyt na Bitcoina w Stanach Zjednoczonych pozostał ograniczony, a kryptowaluta była notowana na giełdzie Coinbase Global ze zniżką w stosunku do średniej ceny na świecie.

Cena Bitcoina na platformie Coinbase jest powszechnie wykorzystywana jako wskaźnik zainteresowania amerykańskich inwestorów detalicznych, biorąc pod uwagę dominującą pozycję tej platformy na rynku amerykańskim.

Dane z Coinglass pokazały, że Bitcoin jest nadal przedmiotem obrotu z dyskontem w stosunku do cen Coinbase w porównaniu do cen światowych, co wskazuje na utrzymującą się słabość popytu ze strony indywidualnych inwestorów.

Dane wskazują również, że Bitcoin był przedmiotem obrotu na giełdzie Coinbase po obniżonej cenie od połowy grudnia, co zbiega się z szerszą tendencją spadkową średniej ceny tokena w tym samym okresie.

Dzisiejsze ceny kryptowalut: altcoiny przewyższają bitcoina

Inne kryptowaluty radziły sobie w środę lepiej niż Bitcoin, częściowo wspierane przez grudniowe dane inflacyjne w USA, które zasadniczo pokrywały się z oczekiwaniami. Bazowe ceny konsumpcyjne były nieco poniżej szacunków, ale zgodne z odczytem z listopada.

Dane te okazały się jednak niewystarczające, aby zmienić oczekiwania rynku co do utrzymania przez Rezerwę Federalną stóp procentowych na niezmienionym poziomie na posiedzeniu pod koniec stycznia.

Ether, druga co do wielkości kryptowaluta na świecie, wzrosła o 6,1% do 3325,22 USD po ograniczeniu części zysków z poprzedniego dnia, podczas gdy XRP zyskał około 4%.