Amerykańska Rezerwa Federalna przygotowuje się do wejścia w nową fazę po tym, jak były gubernator Kevin Warsh uzyskał w głosowaniu w Senacie niewielką i głęboko podzieloną większość (54 do 45) zatwierdzenie swojej kandydatury na następcę Jerome'a Powella na stanowisku prezesa banku centralnego.
Warsh jest uważany za bliskiego sojusznika prezydenta USA Donalda Trumpa i teraz stoi przed trudnym zadaniem, które wymaga znalezienia równowagi między złożoną polityką a sprzecznymi celami. Jednocześnie musi zmierzyć się z silną presją ze strony Trumpa, aby obniżyć stopy procentowe pomimo rosnącej inflacji, spowodowanej częściowo wyższymi cenami ropy naftowej.
Ceny ropy naftowej ponownie wzrosły w poniedziałek po ostrym ostrzeżeniu Trumpa skierowanym do Iranu. Pojawiły się doniesienia o atakach na statki i infrastrukturę w Zatoce Perskiej, co ponownie rozbudziło obawy przed wznowieniem walk na Bliskim Wschodzie.
Kontrakty terminowe na ropę Brent z dostawą w lipcu wzrosły o 1,5% do 110,72 USD za baryłkę o godz. 7:25 czasu wschodniego, natomiast cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate wzrosła o 1,3% do 106,81 USD za baryłkę.
Trump jasno dał do zrozumienia, że nominacja Warsha miała na celu zapewnienie bardziej elastycznej polityki pieniężnej. Jednak stale wysokie dane dotyczące inflacji, w połączeniu z możliwym oporem ze strony innych gubernatorów Rezerwy Federalnej, mogą ograniczyć zdolność Warsha do realizacji życzeń prezydenta.
Trump chce szybkich obniżek stóp procentowych, aby silnie pobudzić inwestycje i wzrost gospodarczy. Od grudnia Rezerwa Federalna utrzymuje stopy procentowe na niezmienionym poziomie między 3,5% a 3,75%, co urzędnicy uważają za nieco ograniczające aktywność gospodarczą.
Jednak wskaźnik cen konsumpcyjnych wzrósł w kwietniu o 3,8% w ujęciu rok do roku, napędzany napięciami geopolitycznymi w Zatoce Perskiej i wprowadzeniem ceł. W rezultacie rynki kontraktów terminowych całkowicie wykluczyły możliwość obniżek stóp procentowych w 2026 roku, a niektórzy analitycy spodziewają się obecnie podwyżki stóp procentowych.
Warsh prawdopodobnie spotka się również z oporem ze strony innych urzędników banku centralnego. Jerome Powell zdecydował się pozostać członkiem Rady Gubernatorów, co czyni go przeciwwagą dla wszelkich potencjalnych ingerencji politycznych.
Podczas ostatnich spotkań czterech decydentów wyraziło sprzeciw wobec oficjalnych decyzji, przy czym trzech z nich wyraźnie domagało się usunięcia wszelkich zapisów sugerujących, że przyszłe obniżki stóp procentowych są możliwe.
Niektórzy członkowie o nastawieniu jastrzębim domagają się już, aby Rezerwa Federalna jasno stwierdziła, że dalsze podwyżki stóp procentowych są nadal możliwe. Na Warsha wywiera to ogromną presję przed jego uważnie obserwowanym pierwszym wystąpieniem w czerwcu.
Jeśli nowy prezes Rezerwy Federalnej wciąż szuka „dobrego argumentu rodzinnego” na temat polityki pieniężnej, to prawdopodobnie go znajdzie, o ile utrzyma swoje stanowisko w sprawie proporcjonalnych obniżek stóp procentowych.
Wraz z przyspieszeniem inflacji i wzrostem rentowności obligacji skarbowych, Warsh będzie musiał stawić czoła Federalnemu Komitetowi Otwartego Rynku, który najwyraźniej nie chce łagodzić polityki pieniężnej. Co więcej, kilku urzędników niedawno podkreśliło wagę utrzymania opcji podwyżek stóp procentowych.
Jeśli były gubernator Stephen Miran wydawał się odosobniony, gdy wzywał do obniżek stóp procentowych, to próba podważenia decyzji szerszego gremium decyzyjnego i naciskania na złagodzenie polityki pieniężnej przez samego prezesa Rezerwy Federalnej przyciągnęłaby jeszcze większą uwagę.
Obserwatorzy, którzy śledzą Warsha od lat, od jego kadencji jako gubernatora, po późniejszą publiczną krytykę polityki banku centralnego, uważają, że będzie on zdecydowanie opowiadał się za niższymi stopami procentowymi. Twierdzą jednak, że jego zasadniczym problemem jest to, że może przegrać tę debatę, przynajmniej w krótkiej perspektywie, co stworzy poważne problemy z komunikacją z rynkami.
„Widziałam go przy pracy” – powiedziała Loretta Mester, była prezes Rezerwy Federalnej w Cleveland, która wcześniej współpracowała z Warshem. „Opierał swoje decyzje na swoim spojrzeniu na gospodarkę, a nawet jego argumenty za niższymi stopami procentowymi były powiązane z jego interpretacją zmian strukturalnych w gospodarce”.
„Ale nie sądzę, żeby mógł teraz przekonująco przedstawić te argumenty, bo mamy prawdziwy problem z inflacją” – dodała.
Oczekuje się, że podwyższona inflacja będzie pierwszym i największym wyzwaniem politycznym, z jakim będzie musiał zmierzyć się Warsh.
Oficjalnie Warsh przyjął narrację administracji Trumpa, że obecna fala wzrostu cen jest tymczasowa i ustąpi, gdy tylko zakończy się konflikt z Iranem i powrócą inne czynniki dezinflacyjne, takie jak wzrost produktywności.
Jednak obecnie argumenty te spotykają się ze znacznie bardziej sceptycznym nastawieniem, zwłaszcza że inflacja osiągnęła najwyższy poziom od lat.
Warsh użył sformułowania „rodzinny konflikt” podczas przesłuchania w Senacie, uwaga ta, zdaniem wielu obserwatorów działalności banków centralnych, może go później prześladować, podobnie jak jego wcześniejsza ostra krytyka Rezerwy Federalnej.
Ostre podziały w Rezerwie Federalnej
Na ostatnim posiedzeniu Federal Open Market Committee pod koniec kwietnia trzech członków głosowało przeciwko oficjalnemu oświadczeniu politycznemu.
Spór koncentrował się wokół zdania interpretowanego jako sygnał, że kolejnym krokiem może być obniżka stóp procentowych, stwierdzając, że komisja „dokładnie oceni napływające dane, zmieniające się perspektywy i równowagę ryzyka przy rozważaniu zakresu i terminu wszelkich dodatkowych korekt docelowego przedziału”.
Jednak ta właśnie różnica zdań może dać Warshowi okazję do szybkiego wywarcia wpływu na bank centralny poprzez przekonanie innych członków do usunięcia takiego języka, zgodnie z jego powtarzającą się krytyką tzw. „wytycznych dotyczących przyszłości”, przy jednoczesnym zachowaniu elastyczności w zakresie przyszłych opcji politycznych.
„W komitecie panuje duża niezależność myślenia” – powiedział Lou Crandall, główny ekonomista w Wrightson ICAP. „Kevin Warsh ma to szczęście, że posiada bogate doświadczenie, a nieporozumienia rodzinne często prowadzą do konstruktywnych rozwiązań”.
„Może on przedstawić to nie jako zacieśnienie polityki pieniężnej, ale jako zmianę w kierunku bardziej neutralnego podejścia do komunikacji” – dodał.
Możliwa konfrontacja z Trumpem
Jednak problemy Warsha na tym się nie skończą.
Trump ewidentnie nominował go, ponieważ chce niższych stóp procentowych. Jeśli Warsh nie osiągnie tego celu, napięte relacje między Trumpem a Jerome'em Powellem mogą się odrodzić, co może skutkować atakami personalnymi i bezprecedensowym konfliktem między Białym Domem a bankiem centralnym.
Mimo to osoby znające wewnętrzne funkcjonowanie komisji uważają, że mało prawdopodobne jest, aby Warsh wyszedł ze spotkań mówiąc, że próbował obniżyć stawki, ale nie udało mu się przekonać innych członków, ponieważ podważyłoby to jego autorytet jako przewodniczącego.
„Częścią obowiązków przewodniczącego jest budowanie konsensusu w komisji” – powiedziała Loretta Mester.
Dodała, że poprzedni przewodniczący Rezerwy Federalnej, tacy jak Ben Bernanke, Janet Yellen i Jerome Powell, regularnie komunikowali się z członkami przed spotkaniami, aby z wyprzedzeniem ocenić ich stanowiska, wyjaśniając, że „budowanie konsensusu jest podstawową częścią funkcjonowania komisji”.
Dodatkowe wyzwania komunikacyjne
Oprócz sporu o stopy procentowe, Warsh musi zmierzyć się z dodatkowymi wyzwaniami związanymi ze sposobem, w jaki Rezerwa Federalna komunikuje się z rynkami.
Wcześniej krytykował nie tylko prognozy na przyszłość, ale także „wykres punktowy” przedstawiający oczekiwania urzędników co do stóp procentowych, a także wyrażał zastrzeżenia co do organizowania konferencji prasowej po każdym spotkaniu — praktyki wprowadzonej przez Jerome’a Powella, zamiast ograniczania konferencji do wystąpień kwartalnych.
Bill English, były szef działu monetarnego Rezerwy Federalnej, a obecnie profesor ekonomii na Uniwersytecie Yale, powiedział, że współpracował z Warshem i uważa go za „dobrego w kontaktach z ludźmi”, dodając, że oczekuje od niego dążenia do „rozsądnego konsensusu” w kluczowych kwestiach.
„Z mojego doświadczenia z nim, gdy był gubernatorem, nie wydaje mi się, żeby chciał walczyć z komisją” – powiedział English. „Myślę, że będzie starał się przewodzić poprzez budowanie konsensusu i stopniowo popychać komisję argumentami i danymi ekonomicznymi”.
Amerykańskie akcje w poniedziałek handlowano mieszanymi notowaniami, mimo oznak słabnięcia presji na wyprzedaży na rynku obligacji, która ciążyła na akcjach w zeszłym tygodniu, a także spadku cen ropy naftowej.
Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych spadła do 4,573% po wzroście na początku sesji do 4,631%, najwyższego poziomu od lutego 2025 r.
Ceny ropy naftowej również spadły, a ropa Brent potaniała o około 2% po doniesieniach, że Stany Zjednoczone zaproponowały tymczasowe zniesienie sankcji wobec irańskiej ropy, co złagodziło obawy dotyczące zakłóceń w dostawach. Przedstawiciele Iranu nie odnieśli się natychmiast do tych doniesień.
Robert Pavlik, starszy menedżer portfela w Dakota Wealth, powiedział: „Kluczem do sukcesu są rentowności, ponieważ akcje wzrostowe – zwłaszcza spółki związane ze sztuczną inteligencją – są wyceniane na podstawie przyszłych zysków. Kiedy rentowność rośnie, wartość bieżąca tych akcji spada. To jest obecnie główny problem rynku”.
Ostatnia wyprzedaż na rynku obligacji była spowodowana rosnącymi cenami ropy naftowej, co wzbudziło obawy, że inflacja może spowodować wzrost kosztów pożyczek w czasie, gdy wysiłki na rzecz zakończenia wojny z Iranem wydają się utknąć w martwym punkcie.
Do godziny 10:02 czasu wschodniego indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 139,25 punktu, czyli 0,28%, do 49 665,42, podczas gdy S&P 500 zyskał 3,27 punktu, czyli 0,04%, do 7411,61. Tymczasem Nasdaq Composite spadł o 35,93 punktu, czyli 0,14%, do 26 189,22.
Akcje spółek z sektora dóbr konsumpcyjnych i usług finansowych odnotowały największe wzrosty w indeksie S&P 500, podczas gdy akcje spółek technologicznych i energetycznych znalazły się wśród spółek, które radziły sobie najsłabiej.
W ostatnich tygodniach Wall Street odnotował znaczne wzrosty, a indeksy S&P 500 i Nasdaq osiągnęły rekordowe poziomy dzięki optymizmowi napędzanemu przez sztuczną inteligencję. To skłoniło inwestorów do przymykania oczu na ryzyko inflacji związane z wyższymi cenami ropy naftowej.
Według narzędzia FedWatch firmy CME Group, inwestorzy uwzględniają obecnie ponad 38,8% prawdopodobieństwo, że amerykańska Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe w styczniu, po opublikowaniu w zeszłym tygodniu wyższych od oczekiwań danych o inflacji.
Nvidia, obecnie najcenniejsza firma na świecie pod względem kapitalizacji rynkowej, ma opublikować raport o zyskach w środę.
Oczekiwania związane ze spółką znacznie wzrosły po tym, jak wartość jej akcji wzrosła o 36% od najniższego poziomu z marca, a indeks Philadelphia Semiconductor Index wzrósł w tym roku o ponad 60% na skutek dużego popytu na układy scalone związane ze sztuczną inteligencją.
Walmart, największy sprzedawca detaliczny na świecie, również ma opublikować w tym tygodniu raport o swoich zyskach, który może dać jaśniejszy obraz tego, jak amerykańscy konsumenci radzą sobie z wyższymi cenami energii i szerszą presją inflacyjną.
Wśród indywidualnych ruchów cen akcji, akcje Dominion Energy wzrosły o 10,5% po tym, jak NextEra Energy ogłosiła, że przejmie mniejszą firmę użyteczności publicznej w ramach transakcji całkowicie akcyjnej o wartości około 66,8 miliarda dolarów, podczas gdy akcje NextEra Energy spadły o 4,2%.
Akcje Regeneron spadły również o 11,5% po tym, jak eksperymentalne leczenie nie spełniło głównego celu w końcowym etapie badań klinicznych z udziałem pacjentów z zaawansowanym czerniakiem, rodzajem raka skóry.
Na giełdzie New York Stock Exchange akcje spółek zyskujących przewyższały akcje tracące w stosunku 2,12 do 1, a na giełdzie Nasdaq w stosunku 1,26 do 1.
Indeks S&P 500 odnotował 13 nowych 52-tygodniowych maksimów i 11 nowych minimów, podczas gdy Nasdaq zanotował 42 nowe maksima i 95 nowych minimów.
Bitcoin otworzył się w poniedziałek na poziomie 77 414,91 USD, co stanowi najniższy kurs otwarcia od początku miesiąca. Do godziny 7:26 czasu wschodniego cena Bitcoina spadła do 76 803,25 USD.
Ethereum otworzyło się na poziomie 2129,87 USD, najniższym od 7 kwietnia. Kryptowaluta kontynuowała spadki podczas porannego handlu, spadając do 2113,92 USD o godzinie 7:26 czasu wschodniego.
Inwestorzy wydawali się dziś rano zachowywać ostrożność po wpisie prezydenta USA na portalu Truth Social i atakach dronów na Bliskim Wschodzie w ostatni weekend. Były one dla rynków sygnałem, że napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem rosną, pomimo obowiązującego od kilku tygodni zawieszenia broni.
Kontrakty terminowe na akcje amerykańskie otworzyły się na minusie, podczas gdy ceny ropy naftowej i rentowność amerykańskich obligacji skarbowych wzrosły, ponieważ metale szlachetne straciły na wartości.
Aktualne ceny Bitcoina i Ethereum
Bitcoin
Bitcoin spadł dziś rano o 0,9% w porównaniu z ceną otwarcia w niedzielę. Poniżej znajduje się porównanie ceny otwarcia z poprzednimi okresami:
Przed tygodniem: spadek o 5,8%
Przed miesiącem: wzrost o 0,4%
Przed rokiem: spadek o 25%
Bitcoin osiągnął rekordową cenę 126 198,07 USD 6 października 2025 r., natomiast jego rekordowa cena wyniosła 0,04865 USD 14 lipca 2010 r.
Ethereum
Ethereum spadło dziś rano o 2,3% w porównaniu z ceną otwarcia w niedzielę. Poniżej przedstawiono zachowanie ceny otwarcia w porównaniu z poprzednimi okresami:
Przed tygodniem: spadek o 10,1%
Przed miesiącem: spadek o 12%
Przed rokiem: spadek o 14%
Ethereum odnotowało najwyższą cenę w historii na poziomie 4953,73 USD 24 sierpnia 2025 r., natomiast najniższa cena w historii wyniosła 0,4209 USD 21 października 2015 r.
Jak działa Bitcoin?
Bitcoin to rodzaj kryptowaluty, czyli w pełni cyfrowa waluta, działająca bez nadzoru rządowego i bankowego. W przeciwieństwie do dolara amerykańskiego, euro czy dolara kanadyjskiego – których papierowe wersje są wydawane przez rządy – Bitcoin istnieje wyłącznie w formie cyfrowej.
Bitcoin opiera się na publicznym rejestrze cyfrowym, znanym jako blockchain, służącym do weryfikacji i rejestrowania transakcji oraz potwierdzania własności kryptowalut. System ten jest rozproszony globalnie, w rozległej sieci serwerów, co czyni go zdecentralizowanym.
Decentralizacja jest kluczowym elementem kryptowalut, ponieważ umożliwia bezpośrednie płatności peer-to-peer bez pośredników bankowych, a jednocześnie zwiększa bezpieczeństwo i zmniejsza ryzyko manipulacji.
Jak kupić Bitcoina w 2026 roku
Istnieje kilka sposobów na zakup Bitcoinów, w tym poprzez giełdy kryptowalut, aplikacje fintech lub tradycyjne firmy maklerskie oferujące inwestycje w fundusze ETF oparte na Bitcoinie.
Zanim jednak dokonają zakupu, inwestorzy powinni określić swój cel: czy chcą posiadać prawdziwe Bitcoiny z kontrolą za pomocą klucza prywatnego, czy po prostu uzyskać dostęp do wahań cen poprzez bardziej uregulowaną i znaną strukturę inwestycyjną.
Niezależnie od wybranej metody, należy pamiętać, że Bitcoin pozostaje aktywem wysokiego ryzyka i charakteryzuje się dużą zmiennością w porównaniu z wieloma innymi inwestycjami. Ceny mogą gwałtownie rosnąć lub spadać, czasami bez ostrzeżenia, dlatego zmienność powinna być zawsze kluczowym elementem inwestowania w kryptowaluty.
Ceny ropy naftowej kontynuowały wzrosty w poniedziałek, napędzane coraz gorszymi perspektywami pokoju na Bliskim Wschodzie po ataku na elektrownię jądrową w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 86 centów, czyli 0,79%, do 110,12 USD za baryłkę o godz. 10:02 GMT, po osiągnięciu 112 USD na początku sesji, co było najwyższym poziomem od 5 maja.
Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate również wzrosła o 89 centów, czyli 0,84%, do 106,31 USD za baryłkę, osiągając najwyższy poziom od 30 kwietnia, wynoszący 108,70 USD. Kontrakt terminowy na czerwiec wygasa we wtorek.
Oba indeksy zyskały w zeszłym tygodniu ponad 7%, gdyż nadzieje na porozumienie pokojowe, które położy kres atakom i przejęciom statków na szlaku handlowym Cieśniny Ormuz, słabły.
Tamas Varga, analityk ds. ropy naftowej w PVM, powiedział: „Za Cieśniną uwięziony jest miliard baryłek ropy, a wzrost ceny ropy WTI o 10 dolarów w zeszłym tygodniu był dodatkowo wspierany przez eskalację wrogiej retoryki między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, a także ciągłe ataki na producentów ropy i żeglugę handlową w regionie”.
Źródło pakistańskie poinformowało agencję Reuters, że Pakistan przedstawił Stanom Zjednoczonym zmienioną propozycję Iranu, mającą na celu zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie, jednak wysiłki na rzecz pokoju wciąż wydają się utknięte w martwym punkcie.
Tymczasem dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol powiedział w poniedziałek, że zapasy ropy naftowej na rynku komercyjnym gwałtownie maleją i że zapasy wystarczą zaledwie na kilka tygodni.
Ataki dronów wymierzone w ZEA i Arabię Saudyjską oraz eskalacja napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem nasiliły obawy przed szerszym konfliktem regionalnym.
Arabia Saudyjska ogłosiła przechwycenie trzech dronów wylatujących z irackiej przestrzeni powietrznej, ostrzegając, że podejmie wszelkie niezbędne środki operacyjne w odpowiedzi na wszelkie próby zagrożenia jej suwerenności i bezpieczeństwa.
Jednocześnie przedstawiciele ZEA poinformowali, że badają źródło ataku na obiekt nuklearny Barakah, podkreślając, że ZEA zastrzega sobie prawo do reagowania na to, co określiły jako „ataki terrorystyczne”.
Jak podaje agencja Axios, powołując się na przedstawicieli władz USA, oczekuje się, że prezydent USA Donald Trump spotka się we wtorek z doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego, aby omówić opcje reakcji militarnej.
W podobnym wydarzeniu administracja Trumpa w sobotę pozwoliła na wygaśnięcie zwolnienia z sankcji, które pozwalało krajom, w tym Indiom, na zakup rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską, po przedłużeniu go tylko o dodatkowy miesiąc.
Rozmowy przeprowadzone w zeszłym tygodniu między Trumpem a prezydentem Chin Xi Jinpingiem również zakończyły się bez żadnych sygnałów ze strony Chin – największego importera ropy naftowej na świecie – że pomogą zakończyć konflikt wywołany amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran.