Ceny palladu wzrosły w środę w związku z zakupami z niższych poziomów, po tym jak metal przemysłowy poniósł we wtorek duże straty. Metal ten znalazł się pod silną presją, podobnie jak spadki cen innych metali przemysłowych, ponieważ obawy geopolityczne związane z trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie między Stanami Zjednoczonymi a Chinami ciążyły na rynkach.
Kluczowe czynniki stojące za spadkiem:
Zakłócenia w dostawach i ryzyko geopolityczne
Rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w niektórych operacjach górniczych nasiliły obawy o podaż. Paradoksalnie, obawy te nie przełożyły się na duże zainteresowanie zakupami, a wręcz przeciwnie, zwiększyły zmienność rynku, podczas gdy sprzedający nadal dominowali w handlu.
Słabe poparcie USA dla polityki dotyczącej pojazdów elektrycznych
Słabnący impet polityczny w Stanach Zjednoczonych w kwestii zachęt do zakupu pojazdów elektrycznych wywarł presję na nastroje rynkowe. Pallad jest powszechnie stosowany w katalizatorach samochodowych, więc jakiekolwiek spowolnienie polityki wspierającej ten sektor negatywnie wpływa na oczekiwania dotyczące popytu przemysłowego.
Wyraźne ciśnienie techniczne
Spadek poniżej 20-dniowej i 50-dniowej średniej kroczącej wysłał negatywny sygnał inwestorom krótkoterminowym. Wskaźnik ADX również odzwierciedla słabą siłę trendu z tendencją niedźwiedzią, sugerując, że dynamika spadkowa nie stała się jeszcze wystarczająco silna, aby wywołać zdecydowane odwrócenie trendu, pomimo utrzymującej się dominacji sprzedających na rynku.
Poglądy analityków: mieszane oczekiwania
Analityk Anton Kharitonov z Traders Union uważa, że zejście poniżej średniej krótkoterminowej i średnioterminowej jest sygnałem ostrzegawczym, wskazując poziom 1715 dolarów jako kluczowy poziom wsparcia. Zauważył, że zejście poniżej tego poziomu może otworzyć drogę do dalszych spadków, podkreślając, że ewentualne obecne odbicie wydaje się kruche, dopóki sprzedający kontrolują rynek.
Tymczasem analityk Viktoras Karabitiants z tej samej firmy podchodzi do tego bardziej optymistycznie, zauważając, że tygodniowe wskaźniki, takie jak wskaźnik siły względnej (RSI) i wskaźnik konwergencji i rozbieżności średnich kroczących (MACD), pozostają wspierające w dłuższej perspektywie. Uważa on, że przedział między 1700 a 1750 dolarów reprezentuje fazę konsolidacji w ramach szerszego, długoterminowego trendu wzrostowego.
Analityk Parshwa Turakhia skupia się na krótkim terminie, wyjaśniając, że wskaźniki takie jak Stoch RSI i CCI wskazują na warunki wyprzedania, które mogą umożliwić szybkie odbicie w kierunku poziomu 1750 USD, mimo że oczekuje się, że na rynku utrzyma się wysoka zmienność.
Na giełdzie amerykańskiej cena kontraktów terminowych na pallad wzrosła dziś o 1,9% do 1678,5 USD za uncję o godzinie 16:27 GMT.
Bitcoin powrócił, przebijając poziom 70 000 dolarów, jeden z najsilniejszych progów psychologicznych na rynku. Pomimo strachu panującego obecnie na światowych rynkach akcji i spadku cen metali takich jak srebro, kapitał wydaje się płynąć w kierunku Bitcoina.
Jak widać wczoraj, Bitcoin odnotował już dodatnie stopy finansowania, wraz z dodatnim napływem środków do wszystkich 12 funduszy ETF notowanych na Bitcoinie. Sygnały te jednoznacznie wskazywały na rosnącą byczą dynamikę. Pomimo siły dolara amerykańskiego, nie udało mu się wywrzeć oczekiwanej presji spadkowej na Bitcoina podczas dzisiejszych notowań.
BTC/USDT i powrót do poziomu 90 000 USD
W chwili pisania tego tekstu cena Bitcoina wynosi 71 169 USD, czyli znajduje się w pobliżu górnej granicy kanału konsolidacji, przy czym pojawiają się oznaki zmiany zachowania cen.
Poziom 76 000 USD reprezentuje kolejną strefę oporu, którą należy przełamać, ponieważ pokrywa się z 50-dniową wykładniczą średnią kroczącą (EMA50). Przebicie tego poziomu może wzmocnić dynamikę i pchnąć cenę w kierunku 90 000 USD.
Scenariusz niedźwiedzi zakładałby, że cena nie znajdzie się w przedziale 70 000–76 000 USD, co mogłoby doprowadzić do ponownego spadku do poziomów obserwowanych w niedawnym okresie napięć geopolitycznych.
Ethereum skacze powyżej 2000 USD, a altcoiny podążają za nim
Po tym jak wczorajsza sesja przyniosła wzrostowe zachowanie Bitcoina, główne altcoiny poszły w jego ślady.
Kurs Ethereum wzrósł powyżej poziomu 2000 USD, po tym jak przez cały tydzień utrzymywał się poniżej tego poziomu. Ethereum, druga co do wielkości kryptowaluta pod względem kapitalizacji rynkowej, z wartością około 250 miliardów dolarów, przekroczył zarówno 7-dniową prostą średnią kroczącą (SMA7) na poziomie 1989,48 USD, jak i 7-dniową wykładniczą średnią kroczącą na poziomie 1976,66 USD.
Jeśli utrzyma się pozytywny impet, a cena utrzyma wsparcie na poziomie 2000 USD, może dojść do przetestowania poziomu oporu 23,6% Fibonacciego na poziomie 2240 USD.
Altcoiny podążają za „liderem” Bitcoinem
Wraz ze zmianą dynamiki Bitcoina, kilka innych altcoinów odnotowało wzrosty w ciągu ostatnich 24 godzin.
XDC wzrosło do najwyższego poziomu od dwóch tygodni po odbiciu się od korekty na poziomie 0,0364 USD.
Morpho jest notowany po 1,96 USD, kontynuując trend wzrostowy, zyskując 67% w ciągu ostatniego miesiąca i 3,5% w ciągu ostatnich 24 godzin. Ruch ten nastąpił po wzroście wykorzystania sieci i wzroście całkowitej zablokowanej wartości (TVL) o 2,97, a także po wzroście liczby zablokowanych tokenów Ethereum w porównaniu z ubiegłorocznym minimum 976 000 ETH.
Binance Coin (BNB) również przekroczył poziom 650 dolarów, a silne sygnały sugerują wybicie z dolnego przedziału konsolidacji. Inne kryptowaluty, które odnotowały wzrosty, to:
Ripple (XRP)
Solana
Litecoin
Bluszcz
Uniswap
Kropki
Bittensor (TAO)
Protokół bliski
Dziesięć największych kryptowalut odnotowało średni zysk na poziomie około 5%, przy czym pozytywne prognozy utrzymują się w perspektywie krótkoterminowej i średnioterminowej.
Dolar amerykański w środę utrzymał się w pobliżu najwyższych poziomów od trzech miesięcy, gdyż inwestorzy przyjęli mocno pesymistyczną postawę wobec euro w związku z obawami o utrzymujące się wysokie ceny energii po konflikcie na Bliskim Wschodzie, co wpłynęło na globalne rynki akcji.
Euro utrzymywało się na poziomie 1,1612 dolara, po tym jak wcześniej osiągnęło najniższy poziom od końca listopada. We wtorek opublikowano dane, z których wynika, że inflacja w strefie euro wzrosła w lutym szybciej niż oczekiwano, jeszcze przed wybuchem konfliktu irańskiego.
George Saravelos, globalny szef badań rynku walutowego w Deutsche Bank, powiedział, że wpływ wojny z Iranem na parę euro/dolar sprowadza się do jednego czynnika: energii.
Rynek opcji sygnalizuje słabość euro
W środę rynki finansowe wznowiły wyprzedaż, gdyż obawy o wzrost inflacji nasiliły się po izraelskich i amerykańskich atakach na Iran, co skłoniło inwestorów do poszukiwania płynności.
Rynek opcji pokazuje, że inwestorzy są bardziej pesymistycznie nastawieni do euro niż w jakimkolwiek innym momencie w ciągu co najmniej roku, co odwraca przytłaczająco byczą postawę obserwowaną zaledwie sześć tygodni temu.
„Nadal znajdujemy się w scenariuszu, w którym spadki dolara będą krótkotrwałe i będą przedmiotem zakupów, ponieważ większość walut wrażliwych na ceny energii ma w cenach dużo negatywnych nastrojów” – powiedział Jeremy Stretch, szef strategii walutowej G10 w CIBC Capital Markets. „A w Europie wszystko kręci się wokół cen gazu ziemnego”.
Według danych LSEG, koszt opcji sprzedaży euro w stosunku do dolara na nadchodzący kwartał osiągnął najwyższą premię od marca ubiegłego roku, co wskazuje, że inwestorzy spodziewają się dalszego spadku wartości euro.
Euro może spaść do 1,13 USD
Saravelos zauważył, że każdy łączny 10-procentowy wzrost cen ropy Brent i europejskiego gazu ziemnego obniża wartość euro o około 0,8%, dodając, że osiągnięcie cen ropy Brent i gazu na poziomie 100 USD za baryłkę może spowodować wzrost pary euro/dolar do poziomu około 1,13 USD.
Ceny ropy naftowej i gazu na świecie gwałtownie wzrosły z powodu zakłóceń w eksporcie energii z Bliskiego Wschodu spowodowanych odwetowymi atakami Iranu na statki i infrastrukturę, które zamknęły szlaki żeglugowe w Zatoce Perskiej i wstrzymały produkcję od Kataru do Iraku.
Od piątku ceny kontraktów terminowych na ropę Brent wzrosły o ok. 16%, osiągając cenę 84 dolarów za baryłkę, co stanowi najwyższy poziom od lipca 2024 r., podczas gdy ceny gazu w Europie wzrosły o ok. 85% od końca ubiegłego tygodnia.
Perspektywy Europejskiego Banku Centralnego
Inwestorzy giełdowi szacują, że Europejski Bank Centralny podniesie stopy procentowe w tym roku na 33%, podczas gdy jeszcze tydzień temu prawdopodobieństwo obniżki stóp wynosiło 40%.
Gdzie indziej funt brytyjski osłabił się o 0,3% do 1,3323 dolara, będąc pod presją rosnących kosztów energii, podczas gdy inflacja w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na poziomie 3%, powyżej celu Banku Anglii wynoszącego 2%.
Tymczasem indeks dolara pozostał stabilny na poziomie 99,05 po osiągnięciu najwyższego poziomu od 28 listopada. Dolar osłabił się o 0,26% w stosunku do jena, osiągając poziom 157,35 jenów, a także o 0,1% w stosunku do juana zagranicznego, osiągając poziom 6,913 po opublikowaniu mieszanych danych PMI z Chin za luty.
Ceny ropy naftowej wzrosły w środę o około 1%, ponieważ amerykańsko-izraelski atak na Iran zakłócił dostawy na Bliski Wschód, chociaż tempo wzrostów spadło w porównaniu z poprzednimi sesjami po tym, jak prezydent Donald Trump zasugerował, że Marynarka Wojenna USA mogłaby eskortować statki przez Cieśninę Ormuz.
Cena ropy Brent wzrosła o 1,1 dolara, czyli 1,4%, do 82,52 dolara za baryłkę o godz. 11:43 GMT, po zamknięciu we wtorek na najwyższym poziomie od stycznia 2025 r.
Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate wzrosła o 40 centów, czyli 0,5%, do 74,96 dolarów za baryłkę, po osiągnięciu najwyższego poziomu od czerwca.
Ceny na krótko spadły, a kontrakt na ropę WTI chwilowo osiągnął wartość ujemną, po tym jak „The New York Times” poinformował, że urzędnicy związani z irańskim ministerstwem wywiadu wykazali otwartość na rozmowy z amerykańską Centralną Agencją Wywiadowczą, mające na celu zakończenie wojny, powołując się na urzędników zaznajomionych ze sprawą.
Kelvin Wong, starszy analityk rynku w OANDA, powiedział, że konflikt między USA a Iranem pozostanie głównym czynnikiem wpływającym na ceny ropy naftowej w najbliższej przyszłości.
„Na tym etapie obecny trend wzrostowy ceny ropy WTI może zostać złagodzony lub odwrócony jedynie poprzez wyraźne oznaki deeskalacji, a takich sygnałów na razie brakuje” – dodał.
Siły izraelskie i amerykańskie przeprowadziły we wtorek ataki na cele w całym Iranie, co skłoniło Teheran do rozpoczęcia ataków na infrastrukturę energetyczną w regionie, który produkuje prawie jedną trzecią światowej produkcji ropy naftowej.
Przedstawiciele władz poinformowali agencję Reuters, że Irak, drugi co do wielkości producent ropy naftowej w Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), obniżył wydobycie o około 1,5 miliona baryłek dziennie, czyli mniej więcej o połowę, z powodu ograniczonej pojemności magazynowej i braku szlaków eksportowych.
Dodali, że jeśli eksport nie zostanie wznowiony, Irak może być zmuszony w ciągu kilku dni do wstrzymania produkcji wynoszącej około 3 milionów baryłek dziennie.
Iran zaatakował również tankowce w Cieśninie Ormuz, przez którą przepływa około jednej piątej światowego przepływu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Cieśnina pozostaje praktycznie zamknięta dla żeglugi.
Trump powiedział, że Marynarka Wojenna USA może w razie potrzeby rozpocząć eskortowanie tankowców przez Zatokę Perską, dodając, że polecił Amerykańskiej Korporacji Finansowania Rozwoju Międzynarodowego zapewnić ubezpieczenie od ryzyka politycznego i gwarancje finansowe dla handlu morskiego w Zatoce Perskiej.
Helima Croft, analityczka RBC, powiedziała, że pomimo widocznego spadku cen ropy, propozycja ubezpieczenia wydaje się wciąż znajdować na wczesnym etapie koncepcyjnym, co rodzi pytania o to, czy istnieje wystarczająca koordynacja z międzynarodowymi ubezpieczycielami ubezpieczającymi tankowce.
Kraje i firmy już rozpoczęły poszukiwania alternatywnych tras i źródeł dostaw. Indie i Indonezja ogłosiły, że rozważają inne źródła energii, a niektóre chińskie rafinerie zamknęły je lub przyspieszyły prace konserwacyjne.
W Stanach Zjednoczonych zapasy ropy naftowej wzrosły w ubiegłym tygodniu o 5,6 mln baryłek, jak podają źródła rynkowe powołujące się na dane American Petroleum Institute. Znacznie przekroczyło to oczekiwania analityków, którzy przewidywali wzrost o 2,3 mln baryłek.
Oficjalne dane rządu USA zostaną opublikowane w środę.