Jen japoński osłabił się w piątek na rynku azjatyckim w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, pogłębiając straty po raz czwarty z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego i osiągając najniższy poziom od dwóch tygodni, ponieważ popyt na amerykańską walutę utrzymywał się przed publikacją miesięcznego raportu o zatrudnieniu w USA.
Japońska waluta jest na dobrej drodze do odnotowania kolejnej tygodniowej straty, w związku ze zmniejszającą się presją inflacyjną na decydentów Banku Japonii i niewielkim prawdopodobieństwem podwyżki stóp procentowych w Japonii pod koniec miesiąca.
Przegląd cen
• Dzisiejszy kurs jena japońskiego: dolar amerykański wzrósł o 0,35% w stosunku do jena do 157,39, najwyższego poziomu od 22 grudnia, z poziomu otwarcia wynoszącego 156,83, przy najniższym poziomie sesji wynoszącym 156,76.
• Jen zakończył czwartkową sesję spadkiem o 0,1% w stosunku do dolara, co oznacza trzecią z rzędu dzienną stratę, po opublikowaniu szokujących danych o realnych płacach w Japonii.
Dolar amerykański
Indeks dolara amerykańskiego wzrósł w piątek o 0,15%, kontynuując wzrosty czwartą sesję z rzędu i osiągając najwyższy poziom od czterech tygodni. Odzwierciedla to utrzymującą się siłę amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka walut światowych.
Po dobrych danych z amerykańskiego sektora usług w grudniu i lepszych od oczekiwań cotygodniowych danych o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, oczekiwania na obniżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w styczniu spadły.
Inwestorzy oczekują obecnie na opublikowanie raportu o zatrudnieniu w USA za grudzień, który ma zostać opublikowany dzisiaj. Rezerwa Federalna uważnie go monitoruje, kształtując ścieżkę polityki pieniężnej.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych może dziś wydać orzeczenie w sprawie tego, czy prezydent Trump może powołać się na ustawę o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA) w celu nałożenia ceł bez zgody Kongresu, co może podważyć amerykańską politykę handlową i przerwać trwające miesiące negocjacje z partnerami handlowymi.
Jeśli orzeczenie będzie niekorzystne dla Trumpa, dyrektorzy korporacyjni, agenci celni i prawnicy zajmujący się prawem handlowym mogą rozpocząć batalię prawną, aby odzyskać od rządu USA około 150 miliardów dolarów w postaci wcześniej zapłaconych ceł.
Handel tygodniowy
W tym tygodniu, który oficjalnie kończy się dzisiejszym rozliczeniem, jen japoński stracił około 0,35% w stosunku do dolara amerykańskiego, zmierzając ku drugiej z rzędu tygodniowej stracie.
Płace w Japonii
Japońskie Ministerstwo Pracy poinformowało w czwartek, że całkowite miesięczne zarobki gotówkowe i osobna miara wynagrodzeń za pracę w pełnym wymiarze godzin wzrosły w listopadzie o 0,5% rok do roku, co stanowi najwolniejsze tempo od grudnia 2021 r. i znacznie poniżej rynkowych oczekiwań na poziomie 2,3%. Płace wzrosły w październiku o 2,5%, po korekcie w dół z 2,6%.
Gwałtowne spowolnienie wzrostu płac w Japonii otwiera drogę do dalszego łagodzenia cen i spowolnienia inflacji w nadchodzącym okresie. To wyraźne zmniejszenie presji inflacyjnej na decydentów Banku Japonii zmniejsza prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek stóp procentowych w Japonii w tym roku.
Japońskie stopy procentowe
• Po opublikowaniu danych rynkowe wycena podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych przez Bank Japonii na styczniowym posiedzeniu spadła z 20% do 5%.
• Aby ponownie wycenić te prawdopodobieństwa, inwestorzy czekają na dalsze dane dotyczące inflacji i bezrobocia w Japonii, a także na komentarze przedstawicieli Banku Japonii.
Perspektywy jena
W Economies.com spodziewamy się, że jen japoński pozostanie na minusie wobec dolara amerykańskiego, zwłaszcza jeśli dane o zatrudnieniu w USA okażą się lepsze, niż obecnie przewidują rynki.
Dramatyczne wydarzenia w Wenezueli w miniony weekend ponownie zwróciły uwagę świata na kraj, który teoretycznie powinien być jedną z czołowych potęg energetycznych świata. Wenezuela posiada największe potwierdzone rezerwy ropy naftowej na świecie, a mimo to jej sektor naftowy od ponad dwóch dekad zmaga się z długotrwałym spadkiem. Aby zrozumieć, dlaczego tak się dzieje, należy wyjść poza nagłówki i przeanalizować decyzje techniczne, prawne i polityczne, które stopniowo podważały to, co kiedyś było centralnym filarem globalnego systemu naftowego.
Stany Zjednoczone potwierdziły, że prezydent Wenezueli Nicolas Maduro przebywa obecnie w areszcie USA po operacji wojskowej przeprowadzonej na terytorium Wenezueli. Prezydent Donald Trump ogłosił operację publicznie, a wiceprezydent J.D. Vance stwierdził, że administracja USA zaproponowała „kilka możliwych wyjść”, ale nalegał na dwa niepodlegające negocjacjom warunki: zakończenie handlu narkotykami i zwrot tego, co określił jako „skradzioną ropę naftową”, Stanom Zjednoczonym.
To ostatnie sformułowanie – kradzież ropy – wskazuje na długotrwały i głęboko brzemienny w skutki spór o wenezuelski sektor naftowy. Pomaga ono zrozumieć, dlaczego kraj z największymi na świecie zasobami ropy naftowej zmaga się z ponad dekadą załamania gospodarczego i dlaczego ropa naftowa pozostaje kluczowym elementem jego geopolitycznego znaczenia.
Największe na świecie rezerwy ropy naftowej – tylko na papierze
Według danych amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej, Wenezuela posiada około 303 miliardów baryłek potwierdzonych rezerw ropy naftowej, co stanowi największą wartość na świecie.
Jednak ta liczba przesłania kluczową rzeczywistość: większość wenezuelskiej ropy to ropa bardzo ciężka, skoncentrowana w Pasie Orinoko. W przeciwieństwie do lekkiej ropy o niskiej zawartości siarki, wydobywanej w regionach takich jak amerykański Basen Permski, ropa z Orinoko jest gęsta, lepka i trudna w transporcie. Jej produkcja na dużą skalę wymaga podgrzania, rozcieńczenia lżejszymi węglowodorami i przetworzenia w wyspecjalizowanych zakładach, zanim będzie gotowa do rafinacji. Ten dodatkowy poziom złożoności oznacza, że produkcja jest opłacalna tylko wtedy, gdy ceny ropy są wysokie.
Przez dziesięciolecia Wenezuela opierała się na partnerstwach z amerykańskimi i europejskimi firmami naftowymi, które zapewniały technologię, kapitał i wiedzę operacyjną niezbędną do utrzymania tego złożonego systemu. Partnerstwa te nie przetrwały jednak początku XXI wieku.
Wywłaszczenie i rozpad PDVSA
Chociaż Wenezuela formalnie znacjonalizowała swój przemysł naftowy w latach 70. XX wieku, to na początku XXI wieku, za prezydentury Hugo Cháveza, przemysł ten wyszedł poza konwencjonalną własność państwową, co zapoczątkowało falę wywłaszczeń, która fundamentalnie zmieniła oblicze sektora.
Zagraniczne firmy zostały zmuszone do zajęcia pozycji mniejszościowych u boku państwowej spółki naftowej PDVSA lub ich aktywa zostały całkowicie wywłaszczone. Duże firmy amerykańskie, w tym Exxon Mobil i ConocoPhillips, ostatecznie wycofały się z kraju i zwróciły się o arbitraż międzynarodowy po utracie aktywów bez odszkodowania.
Międzynarodowe sądy i komisje arbitrażowe przyznały później tym firmom miliardy dolarów odszkodowania – orzeczenia, których Wenezuela w dużej mierze nie uszanowała. Takie jest prawne tło narracji o „kradzieży ropy”, która ponownie pojawiła się w amerykańskiej retoryce politycznej.
Konsekwencje dla wenezuelskiego przemysłu naftowego były poważne. PDVSA straciła zagraniczne finansowanie i wsparcie techniczne, wykwalifikowani inżynierowie opuścili kraj, rafinerie i rurociągi uległy pogorszeniu, a produkcja systematycznie spadała – z ponad 3 milionów baryłek dziennie przed wywłaszczeniami do znacznie poniżej 1 miliona baryłek dziennie w ostatnich latach.
Kiedy Maduro objął urząd w 2013 roku, sektor naftowy znajdował się już w stanie strukturalnego upadku. Korupcja, niegospodarność, a później sankcje USA za jego prezydentury dodatkowo ograniczyły wydobycie i eksport.
Dlaczego olej ciężki jest zależny od zagranicznej wiedzy specjalistycznej
Utrzymanie produkcji ropy ciężkiej wymaga ciągłych reinwestycji, niezawodnych dostaw energii elektrycznej i stałego dostępu do rozcieńczalników – z których wiele historycznie pochodziło z wybrzeża Zatoki Meksykańskiej w USA. Bez tych surowców i odpowiednio wysokich cen ropy systemy produkcji szybko się pogarszają.
Kiedy zagraniczni partnerzy wycofali się z Wenezueli, PDVSA utraciła zdolność do utrzymania tego złożonego ekosystemu. Operacje wtrysku pary wodnej zostały wstrzymane, możliwości modernizacji uległy erozji, a pola wymagające ciągłej konserwacji pozostały niewykorzystane. Nawet gdy światowe ceny ropy naftowej wzrosły, Wenezuela nie była w stanie zareagować.
To jest sedno paradoksu kryzysu energetycznego w Wenezueli: kraj, który posiada największe na świecie rezerwy ropy naftowej, nie ma możliwości przekształcenia tych rezerw w stabilną produkcję bez zewnętrznego wsparcia.
Ropa naftowa, sankcje i perspektywa USA
Amerykańscy urzędnicy od dawna argumentują, że wenezuelski sektor naftowy jest powiązany z unikaniem sankcji, nielegalnymi sieciami transportowymi i działalnością przestępczą. W ostatnich latach wenezuelska ropa naftowa jest coraz częściej eksportowana za pośrednictwem pośredników i zagranicznych nabywców działających pod presją sankcji.
Wypowiedzi wiceprezydenta Vance'a odzwierciedlają pogląd administracji USA, że dochody z ropy naftowej były kluczowe nie tylko dla gospodarki Wenezueli, ale także dla zdolności Maduro do utrzymania władzy pomimo międzynarodowej izolacji. Niezależnie od tego, czy zgadzamy się z tym ujęciem, czy nie, podkreśla ono, dlaczego kwestie energetyczne pozostają nierozerwalnie związane z relacjami amerykańsko-wenezuelskimi.
Co czeka wenezuelski sektor naftowy?
Wraz z doniesieniami o aresztowaniu Maduro przez USA, przyszłość wenezuelskiego przemysłu naftowego wkracza w okres głębokiej niepewności. Możliwych jest kilka scenariuszy.
Rząd przejściowy mógłby dążyć do ponownego zaangażowania zagranicznych firm naftowych, wznowienia postępowań arbitrażowych i przebudowy ram umownych w celu przyciągnięcia inwestycji. Firmy amerykańskie z nierozstrzygniętymi roszczeniami mogą ubiegać się o odszkodowanie lub powrót na rynek na podstawie nowych umów. Chiny i Rosja, które posiadają znaczące interesy związane z ropą naftową, objęte gwarancjami w Wenezueli, również prawdopodobnie podejmą działania w celu ochrony swoich pozycji.
Szybkie ożywienie wydaje się mało prawdopodobne. Nawet w sprzyjających warunkach politycznych przywrócenie produkcji ropy naftowej w Wenezueli zajęłoby wiele lat. Konieczna jest odbudowa zakładów przetwórczych, modernizacja infrastruktury i odbudowa kapitału ludzkiego. Ropa ciężka nie odbudowuje się szybko – zwłaszcza w warunkach niskich cen.
Wniosek
Zatrzymanie Maduro stanowi poważną eskalację geopolityczną, ale historia, która się za tym kryje, nie jest nowa. Kryzys w Wenezueli nie rozpoczął się od sankcji ani działań militarnych. Rozpoczął się, gdy technicznie złożony sektor naftowy został pozbawiony partnerstw i inwestycji, bez których nie mógł funkcjonować.
Zasoby ropy naftowej Wenezueli pozostają ogromne i realne, ale same rezerwy nie tworzą dobrobytu. Bez technologii, kapitału, wiedzy fachowej i odpowiednio wysokich cen, ropa pozostaje uwięziona pod ziemią. Ta rzeczywistość ukształtowała załamanie gospodarcze Wenezueli, jej międzynarodowe spory i kluczową rolę, jaką ropa naftowa nadal odgrywa w dzisiejszych wydarzeniach.
Ceny miedzi spadły w czwartkowej sesji, pomimo pozytywnych długoterminowych oczekiwań dotyczących popytu na ten metal przemysłowy, gdyż ceny znalazły się pod presją realizacji zysków.
Firma konsultingowa S&P Global poinformowała w czwartek, że szybki rozwój sektora sztucznej inteligencji i obronności doprowadzi do wzrostu światowego popytu na miedź o 50% do 2040 roku. Oczekuje się jednak, że podaż będzie niższa od popytu o ponad 10 milionów ton metrycznych rocznie, jeśli nie zwiększy się działalności w zakresie recyklingu i wydobycia.
Miedź od dawna jest szeroko stosowana w budownictwie, transporcie, technologii i elektronice ze względu na wysoką przewodność elektryczną, odporność na korozję oraz łatwość kształtowania i przetwarzania.
Według raportu, podczas gdy w ciągu ostatniej dekady popyt na miedź wzrósł w branży pojazdów elektrycznych, oczekuje się, że w ciągu najbliższych 14 lat zapotrzebowanie na ten metal znacznie wzrośnie w branży sztucznej inteligencji, obronności i robotyki, obok tradycyjnego popytu konsumentów na klimatyzatory i inne urządzenia o dużej zawartości miedzi.
S&P Global szacuje, że światowy popyt na miedź osiągnie 42 miliony ton metrycznych rocznie do 2040 roku, w porównaniu z około 28 milionami ton metrycznych w 2025 roku. Bez nowych źródeł dostaw około jedna czwarta tego popytu prawdopodobnie nie zostanie zaspokojona.
Dan Yergin, wiceprezes S&P Global i współautor raportu, powiedział: „Podstawową siłą napędową tego popytu jest elektryfikacja świata, a miedź jest metalem elektryfikacji”.
Sztuczna inteligencja jest jednym z najszybciej rosnących źródeł popytu na miedź. W ubiegłym roku uruchomiono ponad 100 nowych projektów centrów danych o łącznej wartości prawie 61 miliardów dolarów.
W raporcie zauważono również, że wojna na Ukrainie oraz działania takich krajów jak Japonia i Niemcy mające na celu zwiększenie wydatków na obronność najprawdopodobniej wpłyną na dalszy wzrost popytu na miedź.
Carlos Pascual, wiceprezes S&P Global i były ambasador USA na Ukrainie, powiedział: „Popyt na miedź w sektorze obronnym jest niemal całkowicie nieelastyczny”.
Prawie każde urządzenie elektroniczne zawiera miedź. Chile i Peru to dwaj najwięksi producenci miedzi na świecie, a Chiny to największa huta miedzi. Stany Zjednoczone, które nałożyły cła na niektóre produkty miedziane, importują około połowę swojego rocznego zapotrzebowania na miedź.
W raporcie nie uwzględniono potencjalnych dostaw z górnictwa głębinowego.
Agencja S&P opublikowała podobny raport w 2022 r., w którym prognozowano popyt na miedź w scenariuszu, w którym świat osiągnie neutralność węglową do 2050 r., czyli tzw. cel „zerowej emisji netto”.
W raporcie opublikowanym w czwartek zastosowano inną metodologię, prognozując popyt na miedź na podstawie scenariusza bazowego zakładającego dalszy wzrost popytu niezależnie od polityki klimatycznej rządu.
„Polityka transformacji energetycznej uległa drastycznej zmianie” – powiedział Yergin.
W handlu marcowe kontrakty terminowe na miedź spadły o 5,73 USD za funt o godz. 14:47 GMT.
W czwartek podczas sesji azjatyckiej wartość bitcoina spadła, co pogłębiło odwrócenie trendu wzrostowego z początku roku, gdyż apetyt na ryzyko pozostał ograniczony w obliczu rosnącego ryzyka geopolitycznego w Ameryce Łacińskiej i Azji.
Ostrożność przed publikacją danych o zatrudnieniu poza rolnictwem w USA również ograniczyła chęć inwestorów do dużych inwestycji na rynkach kryptowalut. Inwestorzy wolą poczekać na wyraźniejsze sygnały dotyczące funkcjonowania największej gospodarki świata.
Bitcoin spadł o 1,5% do 91 093,8 USD do godziny 00:06 czasu wschodniego (05:06 czasu GMT), po osiągnięciu dziennego minimum na poziomie 90 642,7 USD na początku sesji. Wzrost największej kryptowaluty na świecie na początku roku został zahamowany po tym, jak w dużej mierze nie udało mu się osiągnąć poziomu 95 000 USD.
Presja na rynek kryptowalut wzrosła również z powodu niepewności wokół spółek skarbu aktywów cyfrowych, w szczególności Strategy Inc., największego instytucjonalnego posiadacza Bitcoina. Spółka, której akcje spadły o prawie 50% od początku 2025 roku, otrzymała jedynie ograniczone wsparcie po tym, jak MSCI ogłosiło, że nie będzie kontynuować prac nad wnioskiem o wykluczenie spółek skarbu aktywów cyfrowych ze swoich indeksów.
Dostawca indeksu stwierdził jednak, że przeprowadzi szerszy przegląd wymogów dotyczących notowań spółek w jego indeksach.
Odbudowa wartości bitcoina słabnie w obliczu rosnącego ryzyka geopolitycznego
Skłonność do podejmowania ryzyka w stosunku do aktywów powiązanych z kryptowalutami pozostała ograniczona ze względu na rosnące napięcia geopolityczne w Azji i Ameryce Łacińskiej.
W Azji długotrwały spór dyplomatyczny między Chinami i Japonią zaostrzył się w tym tygodniu po tym, jak Pekin nałożył na Tokio ograniczenia eksportowe i wszczął dochodzenie antydumpingowe przeciwko japońskim firmom chemicznym.
Chińskie media podniosły również kwestię, że Pekin mógłby ograniczyć eksport kluczowych pierwiastków ziem rzadkich do Japonii, co miałoby poważne konsekwencje dla dużego japońskiego sektora produkcyjnego.
Spór dyplomatyczny ma swoje źródło w komentarzach japońskiego premiera Sanae Takaichi z końca 2025 r. dotyczących interwencji wojskowej na Tajwanie, które spotkały się z ostrą krytyką i odrzuceniem ze strony Pekinu.
W Ameryce Łacińskiej rynki nadal śledziły rozwój wydarzeń związanych z interwencją USA w Wenezueli, która doprowadziła do aresztowania prezydenta Nicolasa Maduro.
Doniesienia wskazują, że prezydent USA Donald Trump zamierza przejąć długoterminową kontrolę nad wenezuelskim sektorem naftowym. Taki krok może rozwścieczyć Chiny i pogłębić niestabilność polityczną w regionie.
Interwencja USA w Wenezueli w miniony weekend wstrząsnęła rynkami finansowymi na początku tygodnia, zwiększając popyt na bezpieczne aktywa, takie jak złoto i dolar, podczas gdy bitcoin w dużej mierze pozostawał w tyle za tym trendem.
Dzisiejsze ceny kryptowalut: altcoiny spadają wraz z bitcoinem przed danymi o zatrudnieniu w USA
Podobnie jak Bitcoin, również inne kryptowaluty odnotowały spadek, tracąc znaczną część zysków z początku roku.
Ostrożność wzrosła przed publikacją danych o zatrudnieniu poza rolnictwem w USA za grudzień, która odbędzie się w piątek. Oczekuje się, że dane te wpłyną na oczekiwania Rezerwy Federalnej co do stóp procentowych, wobec rosnących obaw, że bank centralny utrzyma stopy procentowe bez zmian w najbliższej przyszłości.
Ether, druga co do wielkości kryptowaluta na świecie, straciła 2,8%, osiągając wartość 3156,15 USD, podczas gdy XRP, jedna z najlepiej radzących sobie kryptowalut w tym tygodniu, straciła 4%.