Jen japoński zyskał w czwartek na rynku azjatyckim w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, próbując odbić się od dwuletniego minimum w stosunku do dolara amerykańskiego. To odbicie jest napędzane przez słabszą aktywność zakupową, a także rosnące oczekiwania na interwencję japońskich władz po tym, jak kurs lokalnej waluty spadł poniżej progu 160 jenów.
Pomimo dzisiejszych zysków, japońska waluta jest na dobrej drodze do poniesienia trzeciej z rzędu miesięcznej straty, ponieważ inwestorzy traktują dolara amerykańskiego jako preferowaną alternatywną inwestycję w obliczu rosnących napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Przegląd cen
* Dzisiejszy kurs wymiany jena japońskiego: Dolar osłabił się względem jena o ponad 0,2% do (160,07¥) z ceny otwarcia wynoszącej (160,43¥), po osiągnięciu sesyjnego maksimum na poziomie (160,44¥).
* Jen zakończył środę spadkiem o 0,5% w stosunku do dolara, notując drugą z rzędu dzienną stratę. Osiągnął dwuletnie minimum na poziomie 160,47 jena po groźbach militarnych USA dotyczących przeprowadzenia ograniczonych ataków na Iran i jastrzębim posiedzeniu Rezerwy Federalnej.
Władze japońskie
Minister finansów Satsuki Katayama powtórzył ostrzeżenia, że japoński rząd jest gotowy podjąć „zdecydowane i zdecydowane działania” w celu przeciwdziałania nadmiernym wahaniom na rynku walutowym. Władze potwierdziły, że są w stanie wysokiej gotowości i „gotowe do reagowania 24 godziny na dobę” w okresie trwającego „Złotego Tygodnia”, aby zapobiec nagłym załamaniom.
Analitycy z IG zauważyli w notatce: „Mimo że para USD/JPY weszła w strefę interwencji, japońskie władze będą ostrożne w podejmowaniu zbyt wczesnej interwencji, biorąc pod uwagę podatność Japonii jako głównego importera energii na zagrożenia oraz obecny impas na Bliskim Wschodzie”.
Japońskie stopy procentowe
* Ceny rynkowe podwyżki stóp procentowych o ćwierć punktu procentowego przez Bank Japonii (BoJ) na nadchodzącym posiedzeniu w czerwcu pozostają stabilne na poziomie około 75%.
* Inwestorzy czekają na dalsze dane dotyczące inflacji, bezrobocia i płac w Japonii, aby doprecyzować te oczekiwania.
Miesięczna wydajność
* W kwietniu, kiedy to handel oficjalnie dobiegł końca wraz z dzisiejszym ustaleniem ceny, jen stracił około 1,0% w stosunku do dolara amerykańskiego, co oznacza trzeci z rzędu miesięczny spadek.
* Te miesięczne straty przypisuje się inwestorom, którzy faworyzują dolara amerykańskiego jako bezpieczną przystań ze względu na reperkusje wojny irańskiej i ciągłą eskalację napięć między Waszyngtonem a Teheranem.
Ceny ropy naftowej wzrosły w środę o ponad 6% po tym, jak prezydent USA Donald Trump oświadczył, że utrzyma amerykańską blokadę morską Iranu, dopóki ten nie zgodzi się na porozumienie nuklearne.
Globalne notowania cen kontraktów terminowych na ropę Brent wzrosły o ponad 6%, osiągając 118,33 dolarów za baryłkę do godziny 12:10 czasu wschodniego, podczas gdy ceny kontraktów terminowych na amerykańską ropę West Texas Intermediate (WTI) również wzrosły o ponad 6%, osiągając 106,37 dolarów za baryłkę.
Trump powiedział w środę portalowi Axios: „Blokada jest nieco skuteczniejsza niż bombardowanie. Duszą się jak wypchana świnia i będzie im jeszcze gorzej. Nie mogą mieć broni jądrowej”.
Dodał, że „próby kontynuowania negocjacji mających na celu zakończenie wojny utknęły w ostatnich dniach w martwym punkcie”.
Iran ze swojej strony odmówił ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, dopóki Stany Zjednoczone nie zniosą blokady. Kontrola Teheranu nad Cieśniną skutecznie zablokowała eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.
Handlowcy na rynku energii nadal oceniają skutki zaskakującej decyzji Zjednoczonych Emiratów Arabskich o wycofaniu się z OPEC, choć analitycy twierdzą, że wpływ ten pozostanie ograniczony, dopóki trwa kryzys na Bliskim Wschodzie.
Stratedzy holenderskiego banku ING zauważyli w nocie badawczej opublikowanej w środę, że wyjście Zjednoczonych Emiratów Arabskich z grupy krajów produkujących ropę naftową stanowi „poważny cios” dla OPEC. Zasugerowali, że Trump może przyjąć ten krok z zadowoleniem, ponieważ „osłabia on wpływy OPEC na rynku ropy naftowej i może być korzystny dla importerów i konsumentów”.
Dodali: „Głównym czynnikiem wpływającym na ceny ropy naftowej w najbliższej przyszłości nadal będą wydarzenia w Zatoce Perskiej i moment wznowienia przepływu ropy przez Cieśninę Ormuz”.
Chiny są na dobrej drodze, aby w ciągu najbliższych pięciu lat niemal podwoić pojemność swoich centrów danych. Według niedawnej analizy Rystad Energy, do 2030 r. ma zostać oddanych do użytku 28 GW nowych projektów, które dołączą do 32 GW zainstalowanych już do końca ubiegłego roku.
Na podstawie aktualnie ogłoszonych projektów, po których prawdopodobnie nastąpią kolejne, przewiduje się, że zużycie energii elektrycznej w centrach danych wzrośnie do 289 TWh do 2030 roku. Będzie to ponad dwukrotnie więcej niż w zeszłym roku i będzie stanowiło około 2,3% całkowitego zapotrzebowania Chin na energię elektryczną.
Prognozuje się również, że centra danych staną się najszybciej rosnącym źródłem zapotrzebowania na energię elektryczną w kraju, ze średnią roczną stopą wzrostu na poziomie 19% w latach 2025–2030, napędzaną szybkim rozwojem sztucznej inteligencji i obliczeń o wysokiej wydajności.
Moc zainstalowana ma osiągnąć 40 GW do końca tego roku, w porównaniu z 32 GW na koniec 2025 roku, co odzwierciedla przyspieszenie tempa budowy. Sztuczna inteligencja i zaawansowane centra obliczeniowe odgrywają coraz większą rolę, stanowiąc 39% obecnej mocy, a do 2030 roku odsetek ten ma wzrosnąć do 48%.
W przeciwieństwie do tradycyjnych centrów danych, obiekty te zużywają znacznie więcej energii, zmieniając skalę i dystrybucję chińskiej infrastruktury cyfrowej. Zmiana ta została wzmocniona strategią „East Data, West Computing”, wprowadzoną w 2022 roku, w ramach której utworzono osiem głównych centrów obliczeniowych, aby zmniejszyć presję na zasoby na wschodzie kraju. Doprowadziło to do powstania klastrów w regionach takich jak Ułanqab w Mongolii Wewnętrznej, gdzie firmy takie jak Huawei i ByteDance pozyskały duże projekty.
Chiński sektor centrów danych nie jest już marginalną częścią ekosystemu energetycznego; stał się strukturalnym motorem napędowym popytu. Tym, co wyróżnia tę ekspansję, jest jej szybkość, napędzana przez sztuczną inteligencję, która jednocześnie wywiera presję na harmonogramy realizacji infrastruktury i zaopatrzenia w energię.
Operatorzy coraz częściej polegają na mieszanym zestawie źródeł energii, takich jak energia wiatrowa, słoneczna i magazynowanie energii w akumulatorach, zamiast czekać na rządowe zachęty, gdyż zapewnienie niezawodnej, niskoemisyjnej energii elektrycznej stało się priorytetem komercyjnym.
Rystad Energy przewiduje, że całkowite zapotrzebowanie Chin na energię elektryczną będzie rosło ze średnioroczną stopą wzrostu (CAGR) na poziomie 3,9% do 2030 r., w porównaniu do 6,5% w trakcie XIV Planu Pięcioletniego, kiedy to zużycie przekroczyło 10 000 TWh w ubiegłym roku.
Z kolei wzrost popytu przemysłowego ma spowolnić z 5,4% w latach 2021–2025 do 3% w 2030 r. Tymczasem centra danych nadal odnotowują solidny wzrost, zwiększając się w ciągu ostatnich pięciu lat o 38% w skali rocznej (CAGR) i oczekuje się, że utrzymają wzrost na poziomie 19% do końca dekady, zwiększając swój udział w zużyciu energii elektrycznej do 2,3%.
Chiny umieściły rozwój centrów danych wśród swoich priorytetów strategicznych w 15. Planie Pięcioletnim (2026-2030), koncentrując się na efektywności i integracji energii odnawialnej. Efektywność wykorzystania energii (PUE) jest kluczowym wskaźnikiem, a kraj dąży do obniżenia jej poniżej 1,5 i osiągnięcia zaawansowanych poziomów globalnych do 2030 roku.
Nowym centrom narzucane są już surowe standardy, które nie mogą przekroczyć wskaźnika PUE wynoszącego 1,25 (lub 1,2 w przypadku krajowych węzłów obliczeniowych), podczas gdy w zaawansowanych ośrodkach najwyższej klasy wskaźnik ten wynosi 1,04–1,07 na całym świecie.
Chińskie przedsiębiorstwa opierają się przede wszystkim na krajowej sieci energetycznej, która zapewnia ciągłość operacyjną, wspieraną przez stabilne dostawy energii konwencjonalnej i solidne sieci zdolne do absorpcji rosnącego zapotrzebowania.
Jednocześnie ten wzrost stanowi szansę na zwiększenie wykorzystania energii odnawialnej. Plan Zielonych Centrów Danych do 2025 roku nakazuje, aby wszystkie nowe projekty w krajowych centrach danych pokrywały co najmniej 80% swojego zapotrzebowania ze źródeł odnawialnych.
Wykorzystywane strategie obejmują zakup zielonych certyfikatów energii elektrycznej (GEC), zawieranie bezpośrednich umów z projektami solarnymi lub wiatrowymi oraz własną generację energii na miejscu.
W tym kontekście pojawiają się zaawansowane modele, takie jak projekt Zhongjin w Ułanqab, który łączy energię wiatrową, słoneczną i magazynowanie energii w bateriach, a także projekt „Chaidamu” firmy China Mobile i centrum przetwarzania w chmurze firmy Tencent, które opiera się na połączeniu energii słonecznej i handlu zieloną energią.