Jen spada do najniższego poziomu od dwóch tygodni, a japońskie władze uważnie obserwują sytuację

Economies.com
2026-05-15 04:02AM UTC

Jen japoński stracił w piątek na giełdzie azjatyckiej w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, pogłębiając straty piątą sesję z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego i osiągając najniższy poziom od dwóch tygodni. Waluta jest obecnie na dobrej drodze do osiągnięcia największej tygodniowej straty od marca, ponieważ inwestorzy nadal preferują dolara amerykańskiego jako najlepszą możliwą inwestycję, szczególnie w obliczu rosnących oczekiwań, że Rezerwa Federalna może podnieść stopy procentowe w tym roku, aby powstrzymać narastającą presję inflacyjną w Stanach Zjednoczonych.

Dane rządowe opublikowane w piątek w Japonii pokazały, że ceny producentów wzrosły w kwietniu w najszybszym tempie od trzech lat, napędzane wyższymi cenami ropy naftowej i paliw wynikającymi z wojny z Iranem. Dane te wzmocniły oczekiwania, że Bank Japonii może podnieść stopy procentowe już na czerwcowym posiedzeniu.

Przegląd cen

• Kurs USD/JPY dzisiaj: Dolar wzrósł o 0,15% w stosunku do jena do 158,59 jenów, najwyższego poziomu od 30 kwietnia, po otwarciu na poziomie 158,36 jenów i osiągnięciu dziennego minimum na poziomie 158,26 jenów.

• Jen zakończył czwartek spadkiem o 0,3% w stosunku do dolara, co oznacza czwartą z rzędu dzienną stratę z powodu rosnących rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.

Tygodniowe wyniki

W ciągu tego tygodnia, który oficjalnie kończy się piątkowym rozliczeniem, jen japoński osłabił się o 1,25% w stosunku do dolara amerykańskiego. Jest na dobrej drodze do pierwszej tygodniowej straty od trzech tygodni i największego tygodniowego spadku od marca.

Władze japońskie

Japoński minister finansów Satsuki Katayama potwierdził po spotkaniu w tym tygodniu z sekretarzem skarbu USA Scottem Bessentem, że obie strony są „w pełni zgodne” w kwestii ruchów na rynku walutowym.

Strona amerykańska potwierdziła również, że koordynacja działań jest nadal na wysokim poziomie, aby przeciwdziałać wszelkim „nadmiernym i niepożądanym” wahaniom na rynku walutowym, dając Japonii dorozumiane zielone światło na dalszą interwencję, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Katayama wcześniej wydał zdecydowane ostrzeżenia przed „spekulacyjnymi i nadmiernymi” ruchami walutowymi i zasugerował podjęcie „zdecydowanych działań”, jednocześnie apelując do rynków o zachowanie wysokiej czujności.

dolar amerykański

Indeks dolara amerykańskiego wzrósł w piątek o 0,25%, kontynuując wzrosty piątą sesję z rzędu i osiągając najwyższy poziom od pięciu tygodni. Odzwierciedla to powszechną siłę amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka walut światowych.

Dolar otrzymał dodatkowe wsparcie ze strony rosnących rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, gdyż inwestorzy zwiększyli zakłady na to, że Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe przynajmniej raz w tym roku.

Dane z USA opublikowane w tym tygodniu pokazują, że ceny konsumpcyjne w kwietniu wzrosły najszybciej od trzech lat, natomiast ceny producentów odnotowały największy wzrost od czterech lat, co uwypukla ponowną presję inflacyjną na decydentów Rezerwy Federalnej.

Według narzędzia CME FedWatch, rynki wyceniają obecnie 45% prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w grudniu, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z nieco ponad 16% tydzień temu.

Ceny producentów w Japonii

Dane opublikowane w piątek w Tokio pokazały, że japoński indeks cen produkcji wzrósł w kwietniu o 4,9% w ujęciu rok do roku, co oznacza najszybszy roczny wzrost od maja 2023 r. i przekracza rynkowe oczekiwania na poziomie 3,0%. Wzrost ten gwałtownie przyspieszył w porównaniu ze wzrostem o 2,9% odnotowanym w marcu.

Dane opublikowano po apelach decydentów Banku Japonii o podniesienie stóp procentowych „tak szybko, jak to możliwe” z powodu wyższych kosztów paliwa związanych z wojną na Bliskim Wschodzie i wynikającego z niej wzrostu presji cenowej.

Naomi Muguruma, główna strateg ds. obligacji w Mitsubishi UFJ Morgan Stanley Securities, powiedziała: „Dzisiejsze dane dotyczące inflacji były lepsze od oczekiwań, więc rynki w dużej mierze uwzględniły w cenach podwyżkę stóp procentowych w Japonii w czerwcu”.

Japońskie stopy procentowe

• Po opublikowaniu najnowszych danych rynki zwiększyły prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych Banku Japonii o ćwierć punktu procentowego na czerwcowym posiedzeniu z 60% do 75%.

• Inwestorzy oczekują obecnie na dodatkowe dane dotyczące inflacji, bezrobocia i płac w Japonii, które pozwolą na dalszą weryfikację tych oczekiwań.

• Podsumowanie opinii Banku Japonii opublikowane w tym tygodniu wykazało wyraźną zmianę w kierunku zacieśnienia polityki pieniężnej i przygotowań do wcześniejszej podwyżki stóp procentowych, spowodowanej rosnącym ryzykiem inflacji związanym z kryzysem na Bliskim Wschodzie i wojną w Iranie.

Cena ropy wahała się wokół 100 dolarów po tym, jak Biały Dom potwierdził, że Trump i Xi rozmawiali o Cieśninie Ormuz

Economies.com
2026-05-14 19:26PM UTC

Ceny ropy naftowej utrzymywały się w czwartek w okolicach poziomu 100 dolarów po tym, jak Biały Dom ogłosił, że prezydent USA Donald Trump i prezydent Chin Xi Jinping zgodzili się co do znaczenia utrzymania otwarcia Cieśniny Ormuz.

Globalne ceny kontraktów terminowych na ropę Brent z dostawą w lipcu spadły o 58 centów do 105,05 dolarów za baryłkę o godz. 9:36 czasu wschodniego, podczas gdy ceny kontraktów terminowych na amerykańską ropę West Texas Intermediate z dostawą w czerwcu spadły o 46 centów do 100,56 dolarów za baryłkę.

Urzędnik Białego Domu oświadczył w czwartek: „Obie strony zgodziły się, że Cieśnina Ormuz powinna pozostać otwarta, aby umożliwić swobodny przepływ energii”, dodając, że „prezydent Xi wyraził również sprzeciw Chin wobec militaryzacji cieśniny lub nakładania opłat tranzytowych za jej użytkowanie”.

Urzędnik dodał, że Xi wyraził zainteresowanie zakupem amerykańskiej ropy, jednak chińskie media państwowe nie wspomniały o żadnych rozmowach na temat Cieśniny Ormuz lub zakupu ropy.

Chińska państwowa agencja prasowa Xinhua poinformowała, że Trump i Xi „wymienili poglądy na temat najważniejszych kwestii międzynarodowych i regionalnych, w tym wydarzeń na Bliskim Wschodzie”.

Prognozy OPEC i IEA

OPEC i Międzynarodowa Agencja Energetyczna opublikowały we wtorek najnowsze oceny wpływu wojny z Iranem na rynek ropy naftowej.

OPEC obniżył prognozę wzrostu światowego popytu na ropę naftową w 2026 r. do ok. 1,2 mln baryłek dziennie, z poprzedniego szacunku wynoszącego 1,4 mln baryłek dziennie, zgodnie z najnowszym miesięcznym raportem.

Dane wykazały również, że produkcja ropy naftowej przez grupę spadła o 1,7 mln baryłek dziennie w kwietniu i zmniejszyła się o ponad 30%, czyli o 9,7 mln baryłek dziennie, od wybuchu wojny z Iranem pod koniec lutego.

Oczekuje się, że raport ten będzie ostatnim raportem OPEC zawierającym dane z ZEA po ich wystąpieniu z organizacji 1 maja.

Tymczasem Międzynarodowa Agencja Energetyczna stwierdziła: „Ponad dziesięć tygodni po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie narastające zakłócenia w dostawach przez Cieśninę Ormuz wyczerpują światowe zapasy ropy naftowej w rekordowym tempie”.

Agencja dodała, że straty w dostawach od producentów z Zatoki Perskiej przekroczyły 14 milionów baryłek dziennie, co sprawia, że łączna strata w dostawach przekroczyła miliard baryłek. Ostrzegła również, że wahania cen prawdopodobnie wzrosną wraz ze zbliżaniem się szczytowego zapotrzebowania latem.

Analitycy ING stwierdzili w nocie, że „czas trwania wysokich cen paliw pozostaje szeroko dyskutowany i jest ściśle powiązany z rozwojem sytuacji geopolitycznej wokół zamknięcia Cieśniny Ormuz, a także ryzykiem dalszych uszkodzeń infrastruktury naftowej i gazowej na Bliskim Wschodzie w miarę eskalacji konfliktu”.

Jak kryzys w Ormuzie zagraża sieci energetycznej Tajwanu

Economies.com
2026-05-14 18:28PM UTC

Kryzys związany z skroplonym gazem ziemnym na Tajwanie przekształcił się z debaty o dywersyfikacji źródeł energii w prawdziwy test bezpieczeństwa energetycznego wyspy. Tajwan w 99% zaspokaja swoje zapotrzebowanie na gaz ziemny importując go, a w 2025 roku około jedna trzecia z 23,6 mln ton importowanego LNG pochodziła z regionu Zatoki Perskiej – głównie z Kataru, który dostarczył około 8 mln ton, oraz 200 000 ton ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Jednak w związku ze wstrzymaniem produkcji gazu w Katarze i faktycznym zamknięciem Cieśniny Ormuz, tankowce LNG już załadowane ładunkiem utknęły w Zatoce, pozostawiając Tajwan bez dostaw gazu z Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich w kwietniu i maju. Dla gospodarki, w której elektrownie gazowe generują prawie połowę całkowitej produkcji energii elektrycznej, stanowi to bezpośredni cios dla paliwa, które miało uczynić sieć energetyczną czystszą, bardziej elastyczną i bezpieczniejszą.

Pomimo powagi sytuacji, kryzys nie odbił się jeszcze w pełni na danych dotyczących importu. Tajwan zaimportował w kwietniu 1,9 mln ton LNG, co stanowi wynik zbliżony do poziomu z ubiegłego roku, choć niższy niż 2,03 mln ton importowanych w marcu. W dużej mierze ta pozorna stabilność wynikała z rekordowego wzrostu dostaw ze Stanów Zjednoczonych, ponieważ amerykańskie dostawy LNG wzrosły z około 200 000 ton w marcu do 700 000 ton w kwietniu – to najwyższy miesięczny wolumen importu gazu z USA w historii Tajwanu.

Stany Zjednoczone stały się w istocie awaryjnym szlakiem zaopatrzeniowym Tajwanu, ale ładunki spot nie oferują takiej samej stabilności, jak długoterminowe kontrakty katarskie. Są one również droższe i znacznie bardziej narażone na globalną konkurencję i wahania cen.

Australia pozostaje drugim filarem tajwańskiej sieci dostaw gazu. Tajwan importował około 8 milionów ton australijskiego LNG w 2025 roku, a wolumeny te utrzymywały się na stabilnym poziomie w ciągu ostatnich trzech lat dzięki długoterminowym kontraktom. Jednak Australia nie jest w stanie w pełni zastąpić brakujących dostaw z Zatoki Perskiej, zwłaszcza biorąc pod uwagę rosnącą presję na dostępność gazu w kraju oraz decyzję Canberry o przeznaczeniu 20% eksportu gazu na rynek krajowy od 2027 roku.

Tajwańska państwowa spółka CPC Corporation, zajmująca się importem LNG, potwierdziła, że dąży do zmniejszenia zależności od Bliskiego Wschodu po podpisaniu nowego kontraktu z USA, który zapewni dodatkowe 1,2 miliona ton rocznie. Jest to jednak rozwiązanie średnioterminowe i nie może szybko zastąpić utraconych dostaw z Zatoki Perskiej.

Chociaż teoretycznie rosyjski gaz mógłby stanowić praktyczną alternatywę, władze Tajwanu unikają tej opcji z powodów politycznych. Tajwan zaimportował cztery ładunki z rosyjskiego projektu Jamał w 2025 roku, o łącznej pojemności 350 000 ton, ale obecnie nie planuje zwiększenia importu z Rosji, mimo że przed wojną na Ukrainie importował z Rosji od 1,8 do 2 milionów ton rocznie.

Wpływ kryzysu staje się coraz bardziej widoczny na tajwańskim rynku energii elektrycznej. W 2025 roku miesięczna produkcja energii elektrycznej wynosiła średnio około 24,1 terawatogodzin, a elektrownie gazowe odpowiadały za około 50% tej produkcji. Z całkowitego zużycia LNG na Tajwanie, wynoszącego 23,8 mln ton, około 20 mln ton jest przeznaczane bezpośrednio na produkcję energii elektrycznej, co stanowi około 85,5% całkowitego zużycia LNG.

Jeśli utrata dostaw z Kataru i Emiratów będzie się utrzymywać bez stabilnych dostaw od czerwca, Tajwan może stracić ponad 2 terawatogodziny energii elektrycznej miesięcznie – prawie 10% całkowitego miesięcznego zapotrzebowania. Może to wymusić trudne decyzje dotyczące priorytetów w alokacji energii elektrycznej, szczególnie w okresie szczytowego zużycia w lecie.

Sytuację dodatkowo komplikuje szersza strategia transformacji energetycznej Tajwanu. Wyspa planowała stopniowo wycofywać węgiel, dążąc do osiągnięcia miksu energetycznego składającego się w 20% z odnawialnych źródeł energii, w 30% z węgla i w 50% z gazu do 2025 roku, jednocześnie wstrzymując budowę nowych elektrowni węglowych. Jednak paliwo, które miało zastąpić węgiel – gaz ziemny – jest obecnie deficytowe.

W rezultacie węgiel ponownie stał się najbardziej realistycznym rozwiązaniem awaryjnym, podobnie jak dzieje się to w wielu gospodarkach azjatyckich. Elektrownie węglowe odpowiadają obecnie za około 35% produkcji energii elektrycznej na Tajwanie, a cztery bloki elektrowni Hsinta, o łącznej mocy około 2 gigawatów, zostały przełączone w tryb awaryjnego czuwania w latach 2023-2025. Bloki te mogą obecnie wytwarzać około 1 terawatogodziny miesięcznie, aby częściowo zrekompensować niedobór gazu.

Jednak węgiel jest daleki od idealnego rozwiązania. Import węgla na Tajwan spadł w kwietniu do 4,5 miliona ton, najniższego poziomu od pięciu lat, podczas gdy ceny węgla w Australii wzrosły o 25% rok do roku, do 130 dolarów za tonę. Tajwan konkuruje również z Chinami i Japonią o alternatywne źródła węgla w obliczu globalnego kryzysu gazowego.

Energia jądrowa, która miała zapewnić strategiczne, długoterminowe rozwiązanie, nie będzie gotowa na czas. Tajwański państwowy zakład energetyczny zaproponował ponowne uruchomienie elektrowni jądrowych Kuosheng i Maanshan, które zostały zamknięte po wygaśnięciu licencji na eksploatację w latach 2023 i 2025. Pełne ponowne uruchomienie czterech reaktorów mogłoby przynieść około 30 terawatogodzin rocznie, ale pełne ponowne uruchomienie przed 2028 rokiem wydaje się nierealne.

W rezultacie Tajwan znalazł się teraz w niepewnej sytuacji, polegając na zbiorze awaryjnych dostaw amerykańskiego LNG, ograniczonych kontraktach z Australią, rezerwowych elektrowniach węglowych i odroczonej opcji budowy elektrowni jądrowej.

Władze twierdzą, że dostawy są zabezpieczone do września dzięki zakupom spot i kontraktom australijskim, ale doniesienia medialne wskazują, że oficjalne rezerwy gazu odpowiadały zaledwie 11 dniom zużycia na początku maja, co pokazuje, jak wąski stał się margines bezpieczeństwa.

Zagrożenie wykracza daleko poza rosnące ceny energii. Gospodarka Tajwanu jest silnie uzależniona od produkcji półprzewodników i paneli słonecznych – dwóch branż kluczowych dla światowej gospodarki i transformacji energetycznej. Jeśli kryzys się pogłębi, użytkownicy przemysłowi prawdopodobnie w pierwszej kolejności staną przed koniecznością racjonowania energii, ponieważ rządy zazwyczaj priorytetowo traktują gospodarstwa domowe i odbiorców indywidualnych, co może wywołać kolejny globalny szok podażowy w sektorze półprzewodników.

Transformacja energetyczna Tajwanu w ostatnich latach opierała się na gazie ziemnym jako czystszej i bardziej zrównoważonej alternatywie dla węgla. Jednak kryzys w Ormuz obnaża skalę ryzyka związanego z tą strategią.

Loonie kontynuuje spadki siódmą sesję z rzędu, ponieważ luka rentowności powiększa się na korzyść USA

Economies.com
2026-05-14 18:20PM UTC

Dolar kanadyjski osłabił się w czwartek siódmą sesję z rzędu w stosunku do swojego amerykańskiego odpowiednika, co oznacza najdłuższą serię dziennych spadków od stycznia, a różnica między rentownością obligacji kanadyjskich i amerykańskich nadal się powiększa.

Dolar kanadyjski osłabił się o 0,1% do 1,3720 CAD za dolara amerykańskiego, czyli 72,89 centów amerykańskich, po osiągnięciu najniższego poziomu od 16 kwietnia, wynoszącego 1,3737 CAD podczas sesji.

Kevin Ford, strateg ds. rynku walutowego i makroekonomii w Convera, powiedział, że wzrost pary USD/CAD do najwyższego poziomu od czterech tygodni był spowodowany głównie „względną rozbieżnością dynamiki” między obiema gospodarkami.

Dodał, że wyższe od oczekiwanych dane o inflacji w USA wzmocniły rynkowe założenia, iż stopy procentowe w USA pozostaną wysokie przez dłuższy czas, podczas gdy w Kanadzie w tym tygodniu brakowało silnych danych ekonomicznych, które mogłyby zniwelować wpływ słabych danych o zatrudnieniu z poprzedniego piątku.

Indeks dolara amerykańskiego nadal umacniał się względem koszyka głównych walut po tym, jak dane ekonomiczne potwierdziły oczekiwania, że Rezerwa Federalna nie obniży stóp procentowych w tym roku.

Różnica między rentownością dwuletnich obligacji rządowych USA i Kanady wzrosła do około 105 punktów bazowych na korzyść amerykańskich obligacji skarbowych, co stanowi największą różnicę od 22 stycznia, zwiększając atrakcyjność dolara amerykańskiego jako waluty o wyższej rentowności.

Dane opublikowane w piątek pokazały, że kanadyjska gospodarka straciła w kwietniu 17 700 miejsc pracy, a stopa bezrobocia wzrosła do sześciomiesięcznego maksimum na poziomie 6,9%. Świadczy to o utrzymującej się słabości rynku pracy w obliczu niepewności związanej z handlem.

Ta niepewność odbiła się także na kanadyjskim rynku nieruchomości, gdzie sprzedaż domów wzrosła w kwietniu w porównaniu z marcem tylko nieznacznie, bo o 0,7%, po słabym początku miesiąca, a ceny nieznacznie spadły, zgodnie z danymi opublikowanymi w czwartek przez Kanadyjskie Stowarzyszenie Nieruchomości.

W tym samym czasie ceny ropy naftowej — jednego z najważniejszych kanadyjskich towarów eksportowych — wsparły dolara kanadyjskiego, rosnąc o około 0,6% do 101,65 dolarów za baryłkę.

Rentowność kanadyjskich obligacji rządowych spadła na całej krzywej, przy czym rentowność 10-letnich obligacji spadła o 4 punkty bazowe do 3,532%, utrzymując się w pobliżu środka przedziału od początku miesiąca.