Jen japoński osłabił się w środę w handlu azjatyckim w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, pogłębiając straty po raz siódmy z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego i spadając do najniższego poziomu od 18 miesięcy. Waluta jest obecnie na dobrej drodze do utraty kontroli nad poziomem 160 jenów za dolara po raz pierwszy od lipca 2024 roku, w związku z rosnącymi obawami o wezwania do przedterminowych wyborów w czwartej co do wielkości gospodarce świata.
Jen jest również pod presją ze względu na zmniejszającą się presję inflacyjną wywieraną na decydentów Banku Japonii, co doprowadziło do spadku oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych w Japonii pod koniec tego miesiąca.
Przegląd cen
• Dzisiejszy kurs jena japońskiego: dolar wzrósł o 0,25% w stosunku do jena do 159,45, najwyższego poziomu od lipca 2024 r., z poziomu otwarcia wynoszącego 159,06, przy najniższym poziomie sesji wynoszącym 159,06.
• Jen zakończył wtorkowe notowania spadkiem o 0,6% w stosunku do dolara, co oznacza szóstą z rzędu dzienną stratę, spowodowaną ostatnimi wydarzeniami politycznymi w Japonii.
Przedterminowe wybory
Hirofumi Yoshimura, lider Japońskiej Partii Innowacji i członek koalicji rządzącej, powiedział w niedzielę, że Takaichi może ogłosić przedterminowe wybory powszechne.
Japońska telewizja publiczna NHK poinformowała w poniedziałek, że premier Sanae Takaichi poważnie rozważa rozwiązanie izby niższej parlamentu i rozpisanie przedterminowych wyborów powszechnych w lutym.
Agencja Kyodo News podała we wtorek, że Takaichi poinformowała liderów partii rządzącej o zamiarze rozwiązania Izby Reprezentantów na początku jej regularnej sesji zaplanowanej na 23 stycznia.
Dziennik „Yomiuri Shimbun” poinformował w środę, że Takaichi rozważa przeprowadzenie przedterminowych wyborów do izby niższej parlamentu 8 lutego.
Decyzja o rozwiązaniu obecnego parlamentu jest odpowiedzią na dążenia Takaichi do wzmocnienia swojego mandatu społecznego i zapewnienia sobie wygodnej większości parlamentarnej, aby zagwarantować uchwalenie budżetu na rok 2026 i proponowanych reform gospodarczych, tym bardziej że obecny rząd stoi przed wyzwaniami przeforsowania ustawodawstwa w podzielonym parlamencie.
Widoki i analizy
• Wiadomość o przedterminowych wyborach wywołała niepewność polityczną wśród inwestorów, co natychmiast odbiło się na wartości jena japońskiego na rynkach walutowych, pośród oczekiwań dotyczących tego, jak głosowanie może wpłynąć na przyszłe decyzje Banku Japonii w sprawie podwyżek stóp procentowych.
• Eric Theoret, strateg walutowy w Scotiabank w Toronto, powiedział, że przedterminowe wybory dadzą Takaichi okazję do wykorzystania dużej popularności, jaką cieszy się od objęcia urzędu w październiku ubiegłego roku.
• Theoret dodał, że implikacje dla jena są bardzo negatywne, gdyż Takaichi jest postrzegany jako zwolennik akomodacyjnej polityki pieniężnej i fiskalnej, a zatem nie miałby nic przeciwko luźniejszej polityce fiskalnej i większym deficytom budżetowym.
Japońskie stopy procentowe
• Rynkowa wycena prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych przez Bank Japonii o 25 punktów bazowych na styczniowym posiedzeniu pozostaje poniżej 10%.
• Bank Japonii zbierze się w dniach 22–23 stycznia, aby ocenić rozwój sytuacji gospodarczej i ustalić odpowiednie narzędzia monetarne na potrzeby trudnej sytuacji, z jaką zmaga się czwarta co do wielkości gospodarka świata.
Większość kryptowalut zyskała podczas wtorkowych notowań, gdyż apetyt na ryzyko wzrósł po publikacji danych o inflacji w USA, które okazały się niższe od oczekiwań. Wzbudziło to spekulacje, że Rezerwa Federalna może podjąć decyzję o obniżeniu stóp procentowych.
Opublikowane dziś dane pokazują, że amerykański indeks cen konsumpcyjnych w grudniu utrzymał się na poziomie 2,7% w ujęciu rok do roku, natomiast inflacja bazowa — która nie uwzględnia kosztów żywności i energii — wyniosła 2,6% i była niższa od prognoz.
Tymczasem rozpoczął się sezon publikacji wyników finansowych za ostatni kwartał 2025 roku, na czele którego stoi sektor bankowy. JPMorgan Chase poinformował dziś rano o przychodach i zyskach, które przewyższyły oczekiwania rynku.
Prezydent USA Donald Trump kontynuował ataki na prezesa Rezerwy Federalnej Jerome'a Powella, mówiąc reporterom w Białym Domu: „Powell przekroczył budżet o miliardy dolarów, więc jest albo niekompetentny, albo skorumpowany”.
Powell w bezprecedensowym oświadczeniu poinformował, że toczy się przeciwko niemu dochodzenie karne w związku z zeznaniami złożonymi przed Kongresem na temat renowacji siedziby Rezerwy Federalnej. Dochodzenie nazwał odwetem za jego niezależne stanowisko w sprawie polityki stóp procentowych.
Ethereum
Według CoinMarketCap, o godz. 20:28 GMT wartość Ethereum wzrosła o 3,1% do 3193,2 USD.
W ciągu ostatniego roku szybki wzrost produkcji ropy naftowej w Ameryce — na czele ze Stanami Zjednoczonymi, Gujaną i Brazylią — stał się głównym źródłem frustracji dla Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), która starała się zrównoważyć rynek i podnieść ceny ropy.
Wysiłki OPEC mające na celu utrzymanie wpływu na globalne dostawy i ceny ropy naftowej są obecnie zagrożone dalszą erozją w obliczu interwencji USA w Wenezueli i pomysłu prezydenta Donalda Trumpa, aby przejąć kontrolę nad przemysłem naftowym w największym kraju świata poprzez eksploatację rezerw ropy naftowej.
Wenezuela, członek OPEC, posiada szacunkowo 303 miliardy baryłek rezerw ropy naftowej — więcej niż jakikolwiek inny znaczący producent w tej grupie, w tym Arabia Saudyjska, Irak, Iran i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Analitycy twierdzą, że kontrola USA nad rezerwami wenezuelskimi, w połączeniu z inwestycjami amerykańskich firm mającymi na celu ożywienie podupadającego sektora naftowego tego południowoamerykańskiego kraju, może zdecydowanie przechylić szalę na korzyść Waszyngtonu w kwestii dynamiki światowego rynku energii, osłabiając tym samym wpływ OPEC na światowe rynki ropy naftowej.
Jakiekolwiek znaczące ożywienie podaży wenezuelskiej ropy naftowej – która obecnie stanowi mniej niż 1% światowego dziennego zapotrzebowania – wymagałoby inwestycji rzędu miliardów dolarów, potencjalnie przekraczających 100 miliardów dolarów, i wielu lat, zanim pojawią się namacalne rezultaty. Zakłada to ustanowienie solidnych nowych ram prawnych i silnych gwarancji bezpieczeństwa, które zapewnią inwestorom, że nie będą musieli ponownie mierzyć się z przejęciem aktywów ani nacjonalizacją.
Propozycja prezydenta Trumpa, aby zaangażować amerykańskie firmy w odbudowę wenezuelskiego sektora naftowego, nie spotkała się z entuzjazmem wśród kadry kierowniczej wysokich rangą amerykańskich firm naftowych podczas spotkania, które odbyło się w Białym Domu w piątek.
Mimo że Trump chwalił wenezuelską ropę jako źródło „ogromnego bogactwa” dla przemysłu i „wielkiego bogactwa” dla narodu amerykańskiego, dyrektorzy zareagowali chłodno.
Prezes Exxon Mobil Darren Woods powiedział Trumpowi: „Nasze aktywa zostały tam zajęte dwa razy i można sobie wyobrazić, że powrót po raz trzeci wymagałby bardzo znaczących zmian w porównaniu z tym, co widzieliśmy w przeszłości”.
Dodał: „Jeśli przyjrzeć się obecnym ramom prawnym i handlowym w Wenezueli, to widać, że nie nadają się one do inwestowania”.
Niezależnie od przyszłej atrakcyjności inwestycyjnej Wenezueli, kontrola USA nad jej przemysłem naftowym zmieniłaby równowagę sił na rynkach ropy naftowej, dając Waszyngtonowi większy, długoterminowy wpływ na podaż. Prawdopodobnie osłabiłoby to wpływ OPEC i szerszego sojuszu OPEC+, do którego należy Rosja i Kazachstan, na równowagę rynkową i ceny ropy.
Analitycy JPMorgan stwierdzili w raporcie, że „ta zmiana może dać Stanom Zjednoczonym większy wpływ na rynki ropy naftowej, co potencjalnie pozwoli utrzymać ceny w historycznie niskich zakresach, wzmocni bezpieczeństwo energetyczne i zmieni równowagę sił na światowych rynkach energii”.
Cena ropy naftowej na poziomie 50 dolarów za baryłkę — poziom, do którego dążył Trump odkąd objął urząd rok temu — wywarłaby znaczną presję na dochody z ropy naftowej i projekty inwestycyjne niezwiązane z ropą w przypadku głównych producentów OPEC, zwłaszcza Arabii Saudyjskiej.
Królestwo, będące największym eksporterem ropy naftowej na świecie, zakłada, że ożywienie gospodarcze w Wenezueli nastąpi za kilka lat i będzie wymagało ogromnych inwestycji, twierdzą źródła zaznajomione z sytuacją w Arabii Saudyjskiej.
Według delegatów z Zatoki Perskiej inni producenci z tego regionu również obstawiają, że zmniejszone dostawy wenezuelskiej ropy do Chin mogą zwiększyć udział ropy bliskowschodniej w imporcie do Pekinu.
Ten kształtujący się globalny porządek, w którym Stany Zjednoczone dążą do kontrolowania zasobów ropy naftowej państwa trzeciego, zmienia dynamikę rynku i stawia dodatkowe wyzwania przed OPEC i OPEC+.
Prezydent Trump chce, aby przepływy ropy naftowej z Wenezueli przyczyniły się do dalszego obniżenia cen ropy i energii.
Długotrwałe niskie ceny ropy naftowej mogłyby zaszkodzić dochodom z ropy i gospodarkom wszystkich krajów OPEC+, potencjalnie ograniczając ich zdolność do zarządzania podażą i cenami w obliczu nieprzewidywalnego prezydenta USA. OPEC+ będzie teraz musiał uwzględnić dodatkową zmienną przy podejmowaniu decyzji dotyczących polityki produkcyjnej i ocenić, jak wysokie mogą być ceny, aby nie narazić się na negatywną reakcję prezydenta Trumpa.
Amerykańskie indeksy giełdowe spadły we wtorek po opublikowaniu danych o inflacji i rozpoczęciu sezonu publikacji wyników finansowych spółek.
Opublikowane dziś dane pokazały, że amerykański indeks cen konsumpcyjnych w grudniu utrzymał się na poziomie 2,7% w ujęciu rok do roku, natomiast indeks bazowy, który nie uwzględnia kosztów żywności i energii, wyniósł 2,6% i był niższy od oczekiwań.
Tymczasem rozpoczął się sezon sprawozdawczy kwartalnych zysków spółek za ostatni kwartał 2025 roku, na czele którego stoją banki. JPMorgan Chase odnotował przychody i zyski, które przewyższyły oczekiwania rynku.
W handlu giełdowym indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 0,6%, czyli 316 punktów, do 49 270 punktów o godzinie 17:47 GMT. Szerszy indeks S&P 500 spadł o 0,2%, czyli 16 punktów, do 6960 punktów, a Nasdaq Composite spadł o niecałe 0,1%, czyli 2 punkty, do 23 731 punktów.