Jen zmierza w kierunku kolejnej tygodniowej straty w obliczu wzmożonego alarmu na rynku

Economies.com
2026-06-05 04:19AM UTC

Kurs jena japońskiego wzrósł w piątek w handlu azjatyckim w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, kontynuując odbicie od pięciotygodniowego minimum w stosunku do dolara amerykańskiego. Pomimo odbicia, japońska waluta nadal zmierza w kierunku kolejnej tygodniowej straty, obciążonej eskalacją napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.

Dane opublikowane w Tokio pokazały, że płace w Japonii wzrosły bardziej niż oczekiwano, co zwiększyło presję inflacyjną na decydentów Banku Japonii i wzmocniło oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych pod koniec tego miesiąca.

Przegląd cen

• Kurs USD/JPY dzisiaj: Dolar osłabił się względem jena o około 0,1% do 159,90 ¥ z poziomu otwarcia wynoszącego 160,01 ¥, po osiągnięciu dziennego maksimum na poziomie 160,02 ¥.

• Jen zamknął czwartek na plusie około 0,1% w stosunku do dolara, notując pierwszy dzienny wzrost od czterech sesji w ramach odbicia od pięciotygodniowego minimum wynoszącego 160,09 jenów.

Wydajność tygodniowa

W tym tygodniu, który oficjalnie kończy się piątkowym rozliczeniem, jen stracił około 0,5% w stosunku do dolara amerykańskiego i zmierza ku czwartemu z rzędu tygodniowemu spadkowi.

Do strat przyczyniły się odnowione napięcia militarne w regionie Zatoki Perskiej, które zmniejszyły optymizm co do powodzenia negocjacji pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Płace w Japonii

Japońskie Ministerstwo Pracy poinformowało w piątek, że całkowite miesięczne zarobki gotówkowe, wraz z oddzielnym wskaźnikiem wynagrodzeń za pracę w pełnym wymiarze godzin, wzrosły w kwietniu o 3,5% w ujęciu rok do roku, przekraczając oczekiwania na poziomie 3,2%. Wcześniej, w marcu, wzrost płac osiągnął 3,1%.

Silniejszy wzrost płac jest powszechnie uważany za czynnik torujący drogę dalszym wzrostom cen i szybszej inflacji w nadchodzących miesiącach. Zwiększy to presję na decydentów Banku Japonii i wzmocni oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w czerwcu.

Japońskie stopy procentowe

• Prezes Banku Japonii Kazuo Ueda powiedział w środę, że bank centralny musi kontynuować podwyższanie stóp procentowych w reakcji na rozwój sytuacji gospodarczej i inflację.

• Ueda dodał, że ryzyko wzrostu cen wydaje się większe niż ryzyko spadku cen i może się zmaterializować szybciej, niż wcześniej przewidywano.

• Po opublikowaniu danych o płacach i komentarzach Uedy, rynkowe ceny podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych na czerwcowym spotkaniu wzrosły z 65% do 85%.

• Bank Japonii ma się zebrać w dniach 15–16 czerwca, aby ocenić odpowiednią postawę w polityce pieniężnej wobec czwartej co do wielkości gospodarki świata.

Próg 160 jenów

Władze Japonii nadal uważnie monitorują zmiany kursu jena, zwłaszcza że kurs oscyluje wokół krytycznego poziomu 160 jenów za dolara, co rynki uznają za potencjalny powód oficjalnej interwencji.

Według źródeł Reutersa, Tokio kilkukrotnie interweniowało pod koniec kwietnia i na początku maja, aby wesprzeć walutę, jednak uzyskane w ten sposób wzmocnienie okazało się krótkotrwałe. Kurs walutowy osłabił się wówczas do 159,25 jenów za dolara, najniższego poziomu od 30 kwietnia.

Japońscy urzędnicy wielokrotnie ostrzegali przed nadmierną zmiennością kursów walut i wskazywali, że można podjąć zdecydowane działania w odpowiedzi na niekontrolowane ruchy na rynku.

Minister finansów Satsuki Katayama powtórzył, że rząd jest „gotowy podjąć odpowiednie działania”, jeśli na rynkach walutowych pojawią się nadmierne lub spekulacyjne wahania.

Dolar amerykański

Indeks dolara amerykańskiego spadł w piątek o około 0,1%, notując straty drugą sesję z rzędu i oddalając się od swojego dwumiesięcznego maksimum. Odzwierciedla to utrzymującą się słabość amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka światowych walut.

Dolar znalazł się pod presją, gdyż apetyt na ryzyko nieznacznie się poprawił, a inwestorzy podtrzymują nadzieję, że Stany Zjednoczone i Iran zbliżają się do porozumienia pokojowego, które mogłoby zakończyć trwający trzy miesiące konflikt.

Najnowsze wydarzenia w konflikcie irańskim

• Przywódca Hezbollahu odrzucił proponowane porozumienie o zawieszeniu broni w Libanie.

• Odrzucenie wniosku rzuciło cień na stabilność Bliskiego Wschodu i perspektywy zakończenia konfliktu z Iranem.

• Zawieszenie broni w Libanie pozostaje powiązane z szerszymi negocjacjami między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

• Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że rozmowy z Iranem postępują pomyślnie i zasugerował, że do końca tygodnia możliwe jest osiągnięcie znaczących postępów.

• Trump oświadczył również, że może spotkać się z Najwyższym Przywódcą Iranu, „jeśli zostanie osiągnięte porozumienie”.

Ethereum spada poniżej poziomu 1800 dolarów pomimo złagodzenia napięć na Bliskim Wschodzie

Economies.com
2026-06-04 20:19PM UTC

Większość kryptowalut zanotowała spadki podczas czwartkowych notowań, pomimo oznak łagodzenia napięć na Bliskim Wschodzie. Ethereum kontynuowało spadki i spadło poniżej kluczowego psychologicznego poziomu 1800 USD.

O godz. 21:08 GMT wartość Ethereum spadła o 1,5% na CoinMarketCap, osiągając cenę 1771 USD.

Konflikt z Iranem pozostaje kluczowym tematem

Izrael i Liban ogłosiły w środę wieczorem, że zgodziły się na wprowadzenie zawieszenia broni, co budzi nadzieje na szersze porozumienie między Waszyngtonem a Teheranem. Iran wcześniej wiązał wszelkie potencjalne porozumienie, przynajmniej częściowo, z zakończeniem walk między Izraelem a wspieranym przez Iran ruchem Hezbollah w Libanie.

John Evans, analityk PVM Oil Associates, powiedział, że Iran nadal domaga się zakończenia tego, co określa mianem izraelskiej agresji na Hezbollah w Libanie, dodając, że już pojawiają się oznaki potencjalnego przełomu.

Prezydent Libanu Joseph Aoun powiedział w czwartek, że zawieszenie broni wejdzie w życie w ciągu 24 godzin, po tym jak wszystkie strony zaakceptują je.

Prezydent USA Donald Trump zasugerował w środę, że postęp w negocjacjach z Iranem może zostać osiągnięty już w ten weekend.

Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi oświadczył w środę, że kanały komunikacji między Teheranem a Waszyngtonem pozostają otwarte, choć przyznał, że nie poczyniono jeszcze żadnych znaczących postępów, dodając, że obie strony wciąż analizują wymienione projekty propozycji.

Tymczasem kontrolowana przez Republikanów Izba Reprezentantów USA zatwierdziła w środę rezolucję mającą na celu uniemożliwienie Trumpowi kontynuowania wojny z Iranem. Aby ustawa weszła w życie, musi jeszcze zostać zatwierdzona przez Senat i uzyskać większość dwóch trzecich głosów w obu izbach, aby odrzucić spodziewane weto prezydenckie.

Dane ekonomiczne

W kontekście gospodarki, badanie opublikowane w środę wykazało, że składnik cen płaconych w amerykańskim sektorze usług wzrósł w zeszłym miesiącu do najwyższego poziomu od prawie czterech lat, co wzmocniło oczekiwania ekonomistów, że Rezerwa Federalna utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie do przyszłego roku.

Kukurydza i soja nadal tracą plony, ponieważ sprzyjająca pogoda poprawia prognozy

Economies.com
2026-06-04 18:09PM UTC

Analitycy rynku twierdzą, że ceny kukurydzy i soi na giełdzie Chicago Board of Trade spadły w czwartek ponownie, osiągając najniższe poziomy od wielu miesięcy, ponieważ sprzyjające warunki pogodowe w regionach uprawowych USA w dalszym ciągu wywierają presję na sprzedaż.

Ceny pszenicy również nieznacznie spadły, gdyż lepsze opady deszczu na amerykańskich równinach i początek sezonu żniw zwiększyły presję na podaż.

Najaktywniejszy kontrakt na kukurydzę CBOT spadł o 1,1% do 4,26¾ dolara za buszel o godz. 10:57 GMT, osiągając najniższy poziom od 20 lutego drugą sesję z rzędu.

Soja potaniała o 0,6% do 11,47½ dolara za buszel, osiągając najniższy poziom od 8 kwietnia, podczas gdy cena pszenicy spadła o 0,1% do 5,86½ dolara za buszel, osiągając najniższy poziom od 14 kwietnia. Wszystkie trzy kontrakty zmierzały ku piątemu z rzędu dziennemu spadkowi.

Andriej Sizow, szef firmy konsultingowej SovEcon zajmującej się rolnictwem, stwierdził, że ogólnie korzystne oczekiwania dotyczące amerykańskich zbiorów kukurydzy i soi zachęciły fundusze inwestycyjne do zwiększenia aktywności sprzedażowej po zawarciu na początku tego roku ogromnych długich pozycji w głównych uprawach. Pozycje te zbliżyły się do rekordowych poziomów.

Sizov dodał, że „chińskie milczenie” w kwestii zakupów amerykańskich plonów wpływa również na ceny od strony popytu.

Waszyngton ogłosił wcześniej, że Pekin zobowiązał się podczas szczytu w połowie maja do zakupu amerykańskich produktów rolnych o wartości 17 miliardów dolarów rocznie, oprócz wcześniejszego zobowiązania do importu soi. Chiny potwierdziły, że zgodziły się na rozszerzenie handlu produktami rolnymi, ale nie podały żadnych dodatkowych szczegółów.

Uczestnicy rynku oczekują na cotygodniowy raport Departamentu Rolnictwa USA dotyczący sprzedaży eksportowej, który zostanie opublikowany w czwartek, aby uzyskać nowe wskazówki dotyczące trendów popytu.

Inwestorzy monitorują również odkrycie nowego przypadku zarażenia ślimakiem nowozelandzkim – pasożytem mięsożernym – u cielęcia w Teksasie. Zdarzenie to może mieć wpływ na stado bydła w USA, a w konsekwencji na popyt na paszę.

Tymczasem niższe ceny ropy naftowej w czwartek, będące następstwem porozumienia o zawieszeniu broni między Izraelem a Libanem i odnowionymi nadziejami na szersze porozumienie pokojowe na Bliskim Wschodzie, pozbawiły wsparcia jedno ze źródeł upraw, takich jak kukurydza i olej sojowy, wykorzystywane w produkcji biopaliw.

Jednak w ostatnich tygodniach rynki zbóż stały się mniej wrażliwe na wahania cen energii, ponieważ czynniki związane z sezonowością podaży plonów ponownie stały się dominującym czynnikiem napędzającym rynek.

Na rynku pszenicy uwaga nadal skupiała się na dużych światowych dostawach, gdyż rozpoczęły się zbiory pszenicy ozimej w USA, a oczekiwania dotyczące produkcji w Rosji, największym eksporterze pszenicy na świecie, nadal się poprawiają.

Jak długo destrukcja popytu może powstrzymywać wzrost cen ropy naftowej?

Economies.com
2026-06-04 17:18PM UTC

Wydaje się to nieco zagadkowe dla rynków energetycznych: ceny ropy naftowej nie osiągnęły jeszcze rekordowego poziomu, mimo że wielu uważa, że doszło do najpoważniejszych zakłóceń w dostawach w historii rynku.

Dzieje się tak głównie dlatego, że inwestorzy wciąż liczą na stosunkowo szybkie rozwiązanie kryzysu w Cieśninie Ormuz, mimo że trwa on już ponad trzy miesiące. Globalne zapasy ropy naftowej również zapewniły tymczasowy bufor chroniący przed szokiem, podczas gdy Chiny, największy importer ropy naftowej na świecie, w dużej mierze wycofały się z rynku spot. Co najważniejsze, spadek popytu przyspiesza, ponieważ wysokie ceny zmuszają konsumentów do ograniczenia konsumpcji.

Oprócz obecnych zakłóceń w dostawach i sprzecznych sygnałów napływających z konfliktu na Bliskim Wschodzie, analitycy coraz bardziej koncentrują się na tym, jak duża część popytu może zostać trwale utracona nawet po zakończeniu kryzysu.

Zapasy amortyzują szok – na razie

Globalny rynek ropy naftowej wszedł w konflikt z Iranem z nadwyżką podaży, co pomogło ograniczyć presję na wzrost cen, pomimo że wojna trwa już czwarty miesiąc. Jednak globalne zapasy ropy poza Chinami wyczerpują się w rekordowym tempie, co sugeruje, że bufor bezpieczeństwa rynku szybko się kurczy, a pełny wpływ utraconych dostaw może wkrótce stać się widoczny.

Według danych Kpler, w samych Chinach zgromadzono w ciągu ostatniego roku ponad 1,2 miliarda baryłek zapasów strategicznych i komercyjnych, podczas gdy reszta świata doświadczyła przyspieszonego zmniejszania zapasów.

Na początku maja globalne zapasy ropy naftowej były wyczerpywane w tempie około 1,5 miliona baryłek dziennie. Tempo to wzrosło obecnie do prawie 1,7 miliona baryłek dziennie, co wskazuje na rosnącą presję podaży.

Wraz ze spadkiem zapasów i wzrostem cen ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę, konsumenci zaczęli ograniczać popyt. W całej Azji rządy i konsumenci zareagowali na wyższe ceny paliw, wprowadzając środki takie jak krótszy tydzień pracy i rozszerzenie możliwości pracy zdalnej dla pracowników sektora publicznego.

Trend ten nie ogranicza się tylko do Azji. Konsumenci w Europie i Stanach Zjednoczonych również zaczęli ograniczać zużycie paliwa i podróże lotnicze, ponieważ ceny benzyny i biletów lotniczych rosną.

Według Patricka De Haana, szefa działu analiz naftowych w GasBuddy, skumulowane koszty benzyny ponoszone przez konsumentów w Stanach Zjednoczonych od początku kampanii przeciwko Iranowi 1 marca wzrosły o około 40 miliardów dolarów. Dodał, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy Amerykanie płacili za benzynę od 400 do 600 milionów dolarów więcej dziennie.

De Haan zauważył również, że amerykańskie Strategiczne Rezerwy Ropy Naftowej są o mniej niż dziesięć dni od spadku do najniższego poziomu od sierpnia 1983 r. – poziomu nieobserwowanego od czasu, gdy rezerwy zaczęto uzupełniać w 1977 r.

Niszczenie popytu nabiera tempa

Wraz ze wzrostem kosztów konsumenci zmieniają swoje nawyki związane z wydatkami na paliwo. Zazwyczaj spadające zapasy prowadziłyby do znacznie większych wzrostów cen ropy.

Jednakże skala zniszczenia popytu okazała się dotychczas na tyle duża, że zdołała częściowo zrównoważyć szok podażowy, zwłaszcza w połączeniu z nieobecnością Chin na rynku spot po zgromadzeniu zapasów wystarczających na kilka kolejnych miesięcy.

Według analityków JPMorgan Natashy Kanevy, Lyuby Sawinowej i Artema Wachritina, w samych Chinach popyt na ropę naftową niespodziewanie spadł o około 9%, co odpowiada około 1,5 mln baryłek dziennie.

Analitycy określili tę zmianę mianem „cichej decyzji gospodarczej”, zauważając, że wielu chińskich konsumentów przeszło na transport elektryczny.

Podobne zmiany zaczynają pojawiać się także gdzie indziej. Sprzedaż pojazdów elektrycznych nadal dynamicznie rośnie w Azji i Europie, podczas gdy konsumenci w USA, pomimo braku znaczących zachęt federalnych, coraz częściej rozważają korzystanie z pojazdów prywatnych i coraz częściej wybierają transport publiczny oraz pracę zdalną, ponieważ ceny benzyny osiągają czteroletni szczyt.

Czy popyt wróci po kryzysie?

Kluczowym pytaniem dla analityków i rynku ropy naftowej w perspektywie średnio- i długoterminowej jest to, czy popyt powróci do poprzednich poziomów po zakończeniu kryzysu, czy też rządy i decydenci na stałe zastąpią część zużycia ropy naftowej i gazu alternatywnymi źródłami o niższej emisji dwutlenku węgla, takimi jak pojazdy elektryczne, energia słoneczna i wiatrowa, aby zmniejszyć narażenie na przyszłe geopolityczne wstrząsy energetyczne.

Analitycy JPMorgan zadali fundamentalne pytanie: „Czy świat naprawdę może funkcjonować, zużywając o około 9% mniej ropy?”

Na razie możliwości pozostają ograniczone. Cieśnina Ormuz jest nadal zamknięta, a zapasy nadal spadają do poziomów krytycznych, podczas gdy konsumenci szukają alternatyw w postaci pojazdów elektrycznych lub po prostu rzadziej podróżują samochodem.

Im dłużej trwa kryzys w Ormuz, tym poważniejsze stają się zakłócenia w dostawach, co zwiększa presję na rządy, aby podjęły długoterminowe działania mające na celu zmniejszenie zależności od ropy naftowej i gazu z Bliskiego Wschodu.

W rezultacie część spadku popytu, który rozpoczął się jako tymczasowa odpowiedź na kryzys, może ostatecznie stać się trwała.

Obecnie spadek popytu przyczynia się do ograniczenia cen ropy naftowej.

Analitycy rynku surowcowego z Goldman Sachs twierdzą, że zmniejszona konsumpcja spowodowana wyższymi cenami częściowo kompensuje wpływ faktycznego niedoboru podaży.

Jednak bufor zapasów, który wspierał rynek, jest bliski wyczerpania. Nawet Chiny zaczęły redukować swoje rezerwy, a biorąc pod uwagę przewidywany wzrost zakupów ropy w nadchodzących miesiącach, ceny ropy mogą odnotować znaczny wzrost tego lata, któremu towarzyszyć będzie pojawienie się rzeczywistych niedoborów podaży.