Apple ogłosiło w poniedziałek, 2 listopada, wyższe niż oczekiwano kwartalne zyski, wspierane przez rekordową sprzedaż iPhone'ów i ciągły wzrost w segmencie usług. Jednak ostrzeżenie o rosnących cenach układów pamięci i spadających marżach zysku przyćmiło wyniki, co spowodowało spadek akcji firmy, ponieważ inwestorzy zastanawiali się, czy wyższe koszty nie podważą rentowności w 2027 roku.
Wyniki wskazują na coraz trudniejsze warunki dla producentów elektroniki użytkowej, ponieważ szybki rozwój infrastruktury sztucznej inteligencji pochłania moce produkcyjne półprzewodników i podnosi ceny podzespołów.
Rekordowe przychody napędzane popytem na iPhone'a
Apple ogłosiło przychody w wysokości 114,5 mld USD za czwarty kwartał swojego roku fiskalnego, co stanowi wzrost o 12% w porównaniu ze 102,5 mld USD rok wcześniej i przekracza oczekiwania analityków, którzy spodziewali się przychodów rzędu 113,4 mld USD.
Dochód netto wzrósł do 30,71 mld dolarów z 27,47 mld dolarów, natomiast zysk na akcję wzrósł do 2,10 dol. z 1,85 dol., przekraczając prognozy na poziomie 1,99 dol.
Przychody ze sprzedaży iPhone'ów wzrosły o 17,5% do około 57,6 miliardów dolarów, na co wpłynął duży popyt na modele premium i wyższe ceny sprzedaży.
Przychody ze sprzedaży komputerów Mac wzrosły o prawie 24%, mimo że sprzedaż iPadów spadła o 10,4%, a przychody ze sprzedaży urządzeń noszonych, produktów gospodarstwa domowego i akcesoriów zmniejszyły się o 7,9%.
Usługi firmy Apple wygenerowały rekordową kwotę 31,6 miliardów dolarów, co potwierdziło ich znaczenie jako źródła cyklicznych przychodów.
Koszty pamięci obniżają marże
Pomimo dobrych wyników, Apple prognozuje, że marża zysku brutto w kwartale grudniowym wyniesie 45%–46%, co jest wynikiem niższym od oczekiwań analityków na poziomie ok. 46,3% oraz 47,9% odnotowanych we wrześniu.
Na wynik we wrześniu wpłynął również zwrot ceł, który zwiększył marżę o około jeden punkt procentowy i zysk na akcję o 0,05 USD.
Prezes John Ternus, który we wrześniu zastąpił Tima Cooka, określił obecną sytuację na rynku cen pamięci jako bezprecedensową i ostrzegł, że koszty mogą nadal rosnąć w przyszłym roku.
Apple częściowo zabezpieczyło się poprzez zakup zapasów po niższych cenach, jednak stopniowo zapasy te zostaną zastąpione droższymi podzespołami.
Firma podniosła już ceny niektórych modeli iPhone'a, Maca i iPada, co pomogło zrównoważyć część presji.
Jednak dalsze podwyżki mogą okazać się trudniejsze, gdyż konsumenci zmagają się z ciągłą presją związaną z kosztami utrzymania.
Inwestycje w sztuczną inteligencję stwarzają nowe wyzwania
Wzrost popytu na układy pamięci odzwierciedla szersze przesunięcie w produkcji półprzewodników w kierunku podzespołów o wysokiej wydajności stosowanych w serwerach AI.
Firmy technologiczne inwestują ogromne sumy w centra danych, co zwiększa konkurencję o moce produkcyjne, które dostarczają również smartfony, komputery osobiste i inne urządzenia konsumenckie.
Dla Apple problem wykracza poza ceny podzespołów.
Wdrożenie opartej na sztucznej inteligencji aplikacji Siri zwiększy wydatki na infrastrukturę chmurową, a zasady księgowe wymagają, aby firma rozpoznawała część przychodów z urządzeń z obsługą sztucznej inteligencji w trakcie ich cyklu użytkowania, a nie od razu po sprzedaży.
Oczekuje się, że czynniki te będą miały wpływ na rentowność, nawet jeśli popyt na produkty Apple pozostanie stosunkowo silny.
Prognozy na kwartał świąteczny rozczarowują inwestorów
Apple spodziewa się, że przychody wzrosną o 7–10% w kwartale grudniowym, co przewyższy oczekiwania analityków, którzy przewidywali wzrost na poziomie ok. 6,1%.
Jednakże prognozuje się, że wzrost przychodów z usług spowolni do 8–9%, w porównaniu z 9,8% we wrześniu.
Firma zmaga się również z ograniczeniami podaży, które wpływają na jej nowy składany model iPhone’a Duo, na który początkowo popyt był duży, ale który nadal trudno zdobyć.
Akcje Apple spadły o około 4% w handlu przedsesyjnym we wtorek, co naraziło na ryzyko kapitalizację rynkową o wartości ponad 170 miliardów dolarów.
Spadek ten odzwierciedla obawy dotyczące zarówno wyceny, jak i wyników operacyjnych – w ciągu najbliższych 12 miesięcy akcje Apple’a są wyceniane na prawie 35-krotność oczekiwanych zysków.
Perspektywy na rok 2027
Apple wkracza w rok 2027 z silnym popytem konsumenckim, znaczną generacją gotówki i rozwijającą się działalnością usługową, ale zdolność firmy do utrzymania marż będzie w coraz większym stopniu zależeć od cen półprzewodników i dostępności dostaw.
Wyższe ceny produktów mogą podtrzymać wzrost przychodów, ale mogą też zniechęcić do modernizacji, jeśli wydatki gospodarstw domowych spadną.
Dla inwestorów natychmiastowym pytaniem jest, czy siła cenowa Apple'a będzie nadal rekompensować rosnące koszty bez szkody dla popytu, szczególnie w obliczu rosnącej presji na inwestycje w sztuczną inteligencję, która wywiera coraz większą presję na cały łańcuch dostaw urządzeń elektronicznych.