Jen japoński osłabił się w piątek w handlu azjatyckim w stosunku do koszyka głównych i drugorzędnych walut, kontynuując spadki, które zostały tymczasowo zatrzymane wczoraj w stosunku do dolara amerykańskiego i wracając do najniższego poziomu od czterech tygodni. Waluta jest również na dobrej drodze do odnotowania miesięcznej straty w maju, obciążona wyższymi rentownościami amerykańskich obligacji skarbowych.
Spadek jena zbiegł się z ponownym wzrostem wartości dolara amerykańskiego, ponieważ rynki oczekują na ostateczną zgodę prezydenta USA Donalda Trumpa na wstępne porozumienie pokojowe między Waszyngtonem a Teheranem. Japońska waluta również znajduje się pod dodatkową presją po tym, jak dane pokazały spowolnienie inflacji bazowej w Tokio w maju.
Przegląd cen
• Dzisiejszy kurs wymiany jena japońskiego: Dolar wzrósł w stosunku do jena o 0,1% do 159,36 ¥, z dzisiejszego poziomu otwarcia na poziomie 159,23 ¥, osiągając najniższy poziom 159,16 ¥.
• Jen zakończył czwartkowe notowania wzrostem o około 0,2% w stosunku do dolara, co stanowiło pierwszy wzrost w ciągu ostatnich trzech sesji, po tym jak wcześniej osiągnął czterotygodniowe minimum na poziomie 159,65 jenów.
• Oprócz aktywności zakupowej na niższych poziomach, jen skorzystał na doniesieniach o wstępnym porozumieniu pokojowym między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Miesięczna wydajność
• W trakcie handlu w maju, który oficjalnie kończy się dzisiejszym rozliczeniem, jen japoński traci obecnie około 1,8% w stosunku do dolara amerykańskiego, zmierzając ku trzeciej miesięcznej stracie w ciągu ostatnich czterech miesięcy.
• Miesięczny spadek odzwierciedla preferencje inwestorów co do dolara amerykańskiego jako bezpieczniejszej alternatywnej inwestycji w obliczu skutków wojny w Iranie i utrzymujących się napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
• Zdarzyło się to również w momencie, gdy rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych wzrosła do najwyższego poziomu od roku z powodu rosnącej presji inflacyjnej na Rezerwę Federalną.
dolar amerykański
Indeks dolara wzrósł w piątek o 0,1%, kontynuując wzrosty zatrzymane w poprzedniej sesji i zbliżając się do siedmiotygodniowego maksimum. Odzwierciedla to ponowne umocnienie amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka walut światowych.
Wzrost ten nastąpił w wyniku ponownego wzrostu popytu na dolara amerykańskiego jako bezpieczną przystań na tle utrzymującej się niepewności związanej ze wstępnym porozumieniem pokojowym między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, które wciąż oczekuje na ostateczną akceptację prezydenta Donalda Trumpa.
Najnowsze wydarzenia w wojnie irańskiej
• Stany Zjednoczone i Iran osiągnęły porozumienie, ale musi ono jeszcze zostać ostatecznie zatwierdzone przez Trumpa.
• Porozumienie obejmuje 60-dniowe zawieszenie broni, zniesienie ograniczeń w żegludze przez Cieśninę Ormuz i dalsze negocjacje w sprawie programu nuklearnego.
• Prezydent USA Donald Trump poprosił o kilka dni na rozważenie ostatecznego porozumienia.
• Irańska państwowa agencja informacyjna poinformowała, że umowa nie została jeszcze sfinalizowana.
• Stany Zjednoczone ostrzegły Oman przed angażowaniem się w opłaty tranzytowe przez Cieśninę Ormuz.
Inflacja bazowa w Tokio
Dane opublikowane dziś w Japonii pokazują, że bazowy wskaźnik cen konsumpcyjnych w Tokio wzrósł w maju o 1,3%, co jest najniższym tempem od marca 2022 r., niższym od oczekiwań rynkowych na poziomie 1,5% i niższym od 1,5% w kwietniu.
Słabsze od oczekiwanych dane dotyczące inflacji w Japonii wskazują na zmniejszenie presji cenowej na decydentów Banku Japonii, co zmniejsza prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek stóp procentowych w Japonii w tym roku.
Japońskie stopy procentowe
• Po opublikowaniu danych rynkowe prognozy dotyczące podwyżki stóp procentowych o ćwierć punktu procentowego przez Bank Japonii na czerwcowym posiedzeniu spadły z 65% do 60%.
• Inwestorzy czekają na dodatkowe dane dotyczące inflacji, bezrobocia i wzrostu płac w Japonii, aby móc ponownie ocenić te oczekiwania.
Próg 160 jenów
Władze Japonii uważnie monitorują zmiany kursu lokalnej waluty, zwłaszcza w obliczu osłabienia jena w kierunku krytycznego poziomu 160 jenów za dolara. Poziom ten od dawna uznawany jest za próg mogący spowodować ponowną interwencję na rynku walutowym.
Źródła Reutersa donosiły wcześniej, że Tokio kilkukrotnie interweniowało pod koniec kwietnia i na początku maja, aby powstrzymać spadek wartości jena, choć odbudowa waluty okazała się krótkotrwała. Kurs jena osiągnął wówczas 159,25 jenów za dolara, co stanowiło najniższy poziom od 30 kwietnia.
Perspektywy dla jena japońskiego
• Tony Sycamore, analityk rynkowy w IG, powiedział, że poprzednia interwencja Banku Japonii przyniosła decydentom pewną ulgę, jednak nadal pojawiają się pytania dotyczące jej długoterminowej skuteczności.
• Sycamore dodał: „Kluczowe pytanie brzmi, czy ta interwencja była warta zachodu, biorąc pod uwagę jedynie tymczasowe, miesięczne odroczenie. Co więcej, czy władze będą w stanie zapewnić podobne wsparcie, jeśli poziom 160 jenów zostanie ponownie przekroczony podczas kolejnych sesji?”
Dolar kanadyjski gwałtownie wzrósł w czwartek względem dolara amerykańskiego, odrabiając straty w stosunku do najniższego poziomu od sześciu tygodni. Przyczyną był rosnący optymizm co do możliwości osiągnięcia porozumienia w sprawie przedłużenia zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie, co zwiększyło apetyt inwestorów na ryzyko.
Dolar kanadyjski, znany jako „loonie”, wzrósł o 0,4% do 1,3780 CAD w stosunku do dolara amerykańskiego, co odpowiada 72,57 centom amerykańskim, zmierzając do największego dziennego wzrostu od 30 kwietnia.
Wcześniej w trakcie sesji kanadyjska waluta osiągnęła najniższy poziom od 13 kwietnia, osiągając poziom 1,3869 CAD za dolara amerykańskiego.
Decyzje te zapadły po pojawieniu się doniesień, że Stany Zjednoczone i Iran osiągnęły porozumienie w sprawie przedłużenia zawieszenia broni, oczekując na zatwierdzenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa, po tym jak Iran zaatakował amerykańską bazę w Kuwejcie w odpowiedzi na amerykańskie ataki na to, co Waszyngton określił jako irańskie operacje dronów.
Erik Bregar, dyrektor ds. zarządzania ryzykiem walutowym i metalami szlachetnymi w Silver Gold Bull, stwierdził, że rynki znów uwierzyły w możliwość zawarcia umowy, dodając: „Skłonność do ryzyka jest wszędzie, także w przypadku dolara kanadyjskiego”.
Giełda w USA wzrosła, podczas gdy dolar amerykański osłabił się względem koszyka głównych walut.
Ceny amerykańskiej ropy West Texas Intermediate wzrosły o 0,4% do 89,06 USD za baryłkę, co wsparło dolara kanadyjskiego, ponieważ ropa naftowa jest jednym z głównych towarów eksportowych Kanady.
Dane ekonomiczne pokazują, że deficyt rachunku bieżącego Kanady wzrósł do 7,18 mld dolarów kanadyjskich w pierwszym kwartale, w porównaniu ze skorygowanym deficytem wynoszącym 1 mld dolarów kanadyjskich w czwartym kwartale ubiegłego roku.
Ekonomiści oczekują, że dane o PKB za pierwszy kwartał, które mają zostać opublikowane w piątek, pokażą, że kanadyjska gospodarka wzrosła w ujęciu rocznym o 1,5%.
Odrębnym wydarzeniem były formalne negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem w sprawie zmiany umowy handlowej między Stanami Zjednoczonymi, Meksykiem i Kanadą, w związku z żądaniami USA dotyczącymi zaostrzenia regionalnych reguł pochodzenia. Kanada została natomiast wyłączona z obecnej rundy rozmów.
Premier Kanady Mark Carney wezwał do „nowego partnerstwa” ze Stanami Zjednoczonymi, „aby pomóc Ameryce ponownie stać się wielką” podczas przemówienia w Nowym Jorku.
Na rynkach obligacji rentowność kanadyjskich obligacji rządowych spadła we wszystkich terminach zapadalności, przy czym rentowność 10-letnich obligacji spadła o 2,1 punktu bazowego do 3,444% po wcześniejszym osiągnięciu najwyższego poziomu od około tygodnia, tj. 3,499%.
Ceny ropy naftowej spadły w czwartek, tracąc wcześniejsze zyski, po tym jak pojawiły się doniesienia, że negocjatorzy ze Stanów Zjednoczonych i Iranu osiągnęli wstępne porozumienie w sprawie przedłużenia zawieszenia broni i rozpoczęcia rozmów na temat irańskiego programu nuklearnego.
Ropa Brent, światowy benchmark, staniała o 58 centów, zamykając sesję na poziomie 93,71 dolarów za baryłkę, podczas gdy cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate wzrosła o 22 centy, do 88,90 dolarów za baryłkę.
Według amerykańskich źródeł rozmawiających z CNBC, negocjatorzy osiągnęli 60-dniowe porozumienie, którego celem jest przedłużenie rozejmu i rozpoczęcie negocjacji w sprawie irańskiego programu nuklearnego, chociaż prezydent USA Donald Trump nie wydał jeszcze ostatecznej zgody.
Ceny wzrosły wcześniej w trakcie sesji w następstwie wymiany ataków militarnych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, po tym jak irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w czwartek rano, że zaatakowała amerykańską bazę, nie ujawniając jej lokalizacji.
Tymczasem Centralne Dowództwo USA poinformowało, że Iran wystrzelił rakiety balistyczne w kierunku Kuwejtu, które zostały pomyślnie przechwycone.
Do tych wydarzeń doszło po tym, jak siły amerykańskie przeprowadziły nowe ataki w Iranie, wymierzone w obiekt wojskowy, który według Waszyngtonu stanowił zagrożenie dla sił amerykańskich i żeglugi handlowej przez Cieśninę Ormuz. Przechwycono i zestrzelono również kilka irańskich dronów.
Ceny ropy spadły o ponad 10% od 18 maja, kiedy Trump ogłosił, że wstrzymał zbliżający się atak militarny na Iran, aby dać sobie więcej czasu na negocjacje.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział w środę, że rozmowy z Iranem przyniosły pewien postęp, podkreślając, że Trump preferuje rozwiązanie dyplomatyczne i da negocjacjom „wszelkie możliwe szanse na powodzenie”.
Od czasu zawarcia kruchego rozejmu w kwietniu Waszyngton i Teheran pozostają w impasie w kwestii przyszłości żeglugi przez Cieśninę Ormuz.
Irańska telewizja państwowa poinformowała w środę, że Teheran, na mocy projektu memorandum o porozumieniu ze Stanami Zjednoczonymi, zgodził się na przywrócenie żeglugi handlowej przez Cieśninę Ormuz do poziomu sprzed wojny, przy jednoczesnym wspólnym zarządzaniu szlakiem wodnym między Iranem a Sułtanatem Omanu. Biały Dom określił jednak te doniesienia jako „całkowicie sfabrykowane”.
Trump później podkreślił, że „żaden kraj nie będzie kontrolował żeglugi przez cieśninę”.
W tym samym kontekście Amos Hochstein, były doradca ds. energii w administracji byłego prezydenta USA Joe Bidena, powiedział, że przywódcy Bliskiego Wschodu uważają obecnie, że Iran sprawuje faktyczną kontrolę nad Cieśniną Ormuz, niezależnie od jakiegokolwiek formalnego porozumienia.
Dodał: „Bez względu na to, co się stanie, Irańczycy będą kontrolować Cieśninę Ormuz w dającej się przewidzieć przyszłości”.
Citigroup podał w swojej nocie badawczej, że rynki ropy naftowej zaczęły się stabilizować, a obawy dotyczące całkowitego zakłócenia dostaw maleją na skutek sygnałów, że Waszyngton i Teheran mogą być coraz bliżej zawarcia możliwego porozumienia.
Bank ostrzegł jednak, że stale wyższe ceny ropy naftowej mogą zwiększyć globalną presję inflacyjną, co może skłonić banki centralne do bardziej agresywnej polityki pieniężnej w celu zwalczania inflacji spowodowanej wzrostem cen energii.
Dwa tygodnie temu prezydent USA Donald Trump odwiedził stolicę Chin, Pekin, na szczycie na wysokim szczeblu z prezydentem Chin Xi Jinpingiem, którego celem było złagodzenie napięć handlowych między oboma krajami, zawarcie nowych umów biznesowych i wykorzystanie chińskich wpływów dyplomatycznych do pomocy w rozwiązaniu konfliktu z Iranem.
Trumpowi towarzyszyła delegacja czołowych amerykańskich szefów, aby nakłonić Chiny do otwarcia swoich rynków dla amerykańskich firm technologicznych. Udało mu się zapewnić sobie kilka wielomiliardowych porozumień.
Szczyt doprowadził do ograniczonego złagodzenia taktycznego i względnej poprawy stosunków dyplomatycznych między dwoma rywalizującymi mocarstwami, a Biały Dom oświadczył, że Xi Jinping nadal sprzeciwia się militaryzacji Cieśniny Ormuz.
Wizyta Trumpa zakończyła się jednak wyraźną porażką, gdyż rozmowy w Pekinie nie doprowadziły do formalnego porozumienia ani długoterminowego rozejmu handlowego w związku ze złagodzeniem przez Chiny ograniczeń dotyczących eksportu pierwiastków ziem rzadkich.
Według artykułu opublikowanego w tym tygodniu przez amerykańską gazetę wojskową Stars and Stripes, Chiny „mogą sparaliżować amerykańską flotę dronów jednym telefonem”.
W listopadzie ubiegłego roku Pekin potwierdził, że nadal obowiązują szeroko zakrojone ograniczenia nałożone wcześniej na eksport pierwiastków ziem rzadkich, w tym całkowity zakaz stosowania technologii wydobycia i separacji pierwiastków ziem rzadkich, a także ograniczenia ilościowe dotyczące niektórych kluczowych minerałów, takich jak wolfram, bizmut i antymon, a także średnich i ciężkich pierwiastków ziem rzadkich.
Chiny tymczasowo zawiesiły drugą falę ograniczeń, które wymagały uzyskania licencji eksportowych dla podmiotów zagranicznych i produktów zawierających niewielkie ilości chińskich metali ziem rzadkich, od października 2025 r., ale tylko na rok.
Analiza przeprowadzona przez BMI Research, jednostkę grupy Fitch Group, wykazała, że podczas ostatniego spotkania zespół Xi Jinpinga obiecał jedynie zająć się problemami niedoboru dostaw w USA, nie proponując przy tym żadnych strukturalnych rozszerzeń ani konkretnych korekt polityki.
Eksport ciężkich pierwiastków ziem rzadkich pozostaje ograniczony
Pomimo tymczasowego okresu łagodzenia obostrzeń, chiński eksport metali ciężkich ziem rzadkich pozostaje znacznie niższy, przy czym eksport dysprozu wynosi obecnie zaledwie 41% poziomu sprzed ograniczeń, eksport terbu wynosi 49%, a eksport itru 42%.
Ceny itru wzrosły piętnastokrotnie z powodu poważnych niedoborów spowodowanych ograniczeniami nałożonymi przez Chiny, co doprowadziło do poważnych zakłóceń w amerykańskim przemyśle lotniczym i półprzewodnikowym, w którym minerał ten jest stosowany jako niezbędna warstwa izolacyjna i ochronna przed ciepłem.
Chiny pokrywają około 70% zapotrzebowania USA na itr, oprócz 100% zapotrzebowania na terb, holm i lutet.
Waszyngton ściga się z czasem, aby zbudować alternatywy krajowe
Prawie monopolistyczny wpływ Chin na sektor pierwiastków ziem rzadkich zmusił Stany Zjednoczone i ich zachodnich sojuszników do pilnego poszukiwania alternatywnych źródeł tego pierwiastka.
W lipcu ubiegłego roku Departament Obrony USA zgodził się kupić akcje uprzywilejowane MP Materials o wartości 400 milionów dolarów, dzięki czemu Pentagon stał się największym udziałowcem spółki, posiadającym około 15% akcji.
Umowa obejmuje dziesięcioletni kontrakt kupna z gwarantowaną minimalną ceną, co gwarantuje, że produkcja firmy będzie kierowana do klientów z sektora obronnego i komercyjnego w Stanach Zjednoczonych, a tym samym wzmocni niezależność krajowych łańcuchów dostaw.
Firma wykorzystuje te środki, a także 1 miliard dolarów finansowania dłużnego od JPMorgan Chase i Goldman Sachs, do budowy ogromnego kompleksu produkcyjnego magnesów ziem rzadkich w Teksasie.
W tym samym okresie firma USA Rare Earth podpisała niewiążący list intencyjny z Departamentem Handlu USA w celu uzyskania 1,6 miliarda dolarów dofinansowania rządowego w ramach programu CHIPS and Science Act.
Pakiet finansowania obejmuje gwarantowaną pożyczkę w wysokości 1,3 miliarda dolarów oraz 277 milionów dolarów z funduszy federalnych. W zamian rząd USA otrzyma 10% udziałów w kapitale zakładowym wraz z dodatkowymi opcjami zakupu akcji w przyszłości.
Inwestycja ma na celu przyspieszenie operacji wydobywczych, przetwarzania i rafinacji ciężkich pierwiastków ziem rzadkich w projekcie Round Top w Teksasie. Rozpoczęcie produkcji komercyjnej planowane jest na rok 2028.
ReElement Technologies dąży również do wzmocnienia swojej pozycji w rozwijającym się zachodnim łańcuchu dostaw metali ziem rzadkich poprzez umowy dotyczące przetwarzania ciężkich minerałów i produkcji stopów w Ameryce Północnej.
Firma podpisała długoterminowe umowy na dostawy z kanadyjską Radą ds. Badań Naukowych Saskatchewan, obejmujące dostawy neodymu-prazeodymu, dysprozu i terbu, a także rozwijanie zakładów produkujących metale i stopy do zastosowań obronnych w Ohio.
Podpisano również umowy o pozyskiwaniu surowców z projektów w Grenlandii i amerykańskim stanie Montana w ramach zintegrowanej strategii ukierunkowanej na amerykańskie rynki obronne i przemysłowe.
Europa podejmuje działania mające na celu zmniejszenie zależności od Chin
W Europie Unia Europejska stara się przezwyciężyć dominację Chin na rynku pierwiastków ziem rzadkich, wprowadzając ustawę o surowcach krytycznych, która ogranicza zależność od pojedynczego kraju w łańcuchach dostaw.
UE dokonuje znacznych nakładów na działalność wydobywczą, przetwórczą i recyklingową w Europie, a także uruchamia szereg projektów strategicznych i podpisuje umowy partnerskie z bogatymi w zasoby państwami Zachodu.
Komisja Europejska wdraża również skoordynowane strategie obronne za pośrednictwem inicjatyw takich jak „Plan UE na rzecz zasobów”, wspierany finansowaniem w wysokości do 3 miliardów euro, którego celem jest koordynacja popytu, przeprowadzanie testów wytrzymałości łańcucha dostaw i realizacja wspólnych zakupów kluczowych minerałów między państwami członkowskimi.
Prawo europejskie stanowi również, że do 2030 r. co najmniej 25% strategicznych surowców UE musi pochodzić z recyklingu.
Jednocześnie europejskie firmy motoryzacyjne i technologiczne opracowują produkty, które nie wymagają stosowania metali ziem rzadkich, w tym przechodzą na produkcję silników, które nie wykorzystują trwałych magnesów neodymowych, takich jak silniki indukcyjne i synchroniczne silniki reluktancyjne, szczególnie w pojazdach elektrycznych.